Dodaj do ulubionych

snobizm wirtualny

05.10.06, 00:01
czy jest cos takiego jak snobizm wirtualny?
Obserwuj wątek
    • magdajeden Re: snobizm wirtualny 05.10.06, 00:56
      a uscislij.
      nie wydaje mi sie.
      • justysbytomianka Re: snobizm wirtualny 05.10.06, 06:30
        snob człowiek bezkrytycznie naśladujący i służalczo podziwiający ludzi, których
        uważa za wyższych od siebie,( podlizywanie się opom ) usiłujący natrętnie
        wchodzić z nimi w komitywę( proszenie o kolor fioletów); człowiek popisujący
        się (rzekomym) znawstwem( Sebill i jego googlowe informacje o mieszaninach
        azeotropowych) itd.
        • plasterek_cytryny Re: snobizm wirtualny 05.10.06, 06:53
          A także człowiek, który bezkrytycznie powiela Proca w jego nieudolnym
          prowadzeniu forum, zachwycający się jego pseudotwórczością. To też kobieta,
          która w poszukiwaniu akceptacji, wciąż naśladuje Miję i Katję, uważając je za
          wyższe od siebie. To osoba, która nie wie co jest dobre a co złe, tylko uważa za
          wrogów i przyjaciół tych, którzy zostaną jej wskazani przez innych, wyższych i
          ważniejszych:> Zupełnie tak jak Ty, Justysiu:)
          • justysbytomianka Re: snobizm wirtualny 05.10.06, 07:06
            proszę o dowody :) czyli przykłady :)
            • procestofiut snoPek realny 05.10.06, 09:08
              justys ticzerka jestes snoPkiem całkiem realnym
              • justysbytomianka Re: snoPek realny 05.10.06, 17:50
                ojjj Ty fjucie fotografujący kafelki w kiblu śmiesz nazywac mnie snobką :)
                skandal:>
        • magdajeden Re: snobizm wirtualny 05.10.06, 11:10
          to nie snobizm to wazeliniarz. i nie ma znaczenia czy realny czy wirtualny. jak
          jest typ dupoliza albo karierowicza to tam gdzie go poniesie tam działa po swojemu.
          ze snobizmem to według mnie nie ma żadnego zwiazku. snobimz mi sie bardziej
          kojarzy z dzadkiem szarmem, który poza swoje "fotograficzne" podwórko nosa nie
          wysciubia - bo wszedzie indziej obciach jak sto ch.w. snobizm to własnie
          zachwycanie sie "artyzmem" zdjec dziadka sz. (chociaz, to trochę juz podchodzi
          pod wazeliniarstwo), snobizm to robienie elYty z jakiejs grupy internautów. i
          tak dalej. ale faktycznie miedzy snobizmem netowym a wazeliniarstwem netowym
          jest bardzo cienka granica. to jest ciekawe pytanie - dlaczego? bo
          rzeczywstistosci tak chyba nie jest? a moze jest?
          • proces7 Re: snobizm wirtualny 05.10.06, 11:41
            Mnie się zdaje, że Ty byłaś operatorką u pshema w pokoju "Dla dojrzałych(po
            30-tce)" i właziłaś w dupcię boskiemu_yapku...? To nie był snobizm, a
            wazeliniarstwo? Jako snobka, kiedy wyrózniałaś się zielonym, funkcyjnym
            kolorkiem, brylowałaś na czacie, gdy przestałaś się już wyrózniać czymkolwiek,
            po utracie koloru, przestałaś bywać na czacie.
            Jesteś snobką, bo na przykład nie używasz dużych liter, chcesz się po prostu
            wyróżniać, być "trendy". Inna, jedyna.
            Nawet tu musiałaś podkreślić swoją odrębność, miast po prostu zignorować ten wątek:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33883&w=49812355&a=49813477
            • magdajeden Re: snobizm wirtualny 05.10.06, 11:48
              proces7 napisał:

              > Mnie się zdaje, że Ty byłaś operatorką u pshema w pokoju "Dla dojrzałych(po
              > 30-tce)"

              byłam, owszem.

              i właziłaś w dupcię boskiemu_yapku...?

              a niby jaki miałabym cel we włazeniu mu w dupe? jaki mogłabym miec cel włażąc
              komukolwiek w dupe? sądzę, ze sie mylisz. ale nie bede sie przeciez tłumaczyc tobie.

              To nie był snobizm, a
              > wazeliniarstwo?

              no wazeliniarstwo to jednak ciezko bedzie ci mi zarzucic.

              Jako snobka, kiedy wyrózniałaś się zielonym, funkcyjnym
              > kolorkiem, brylowałaś na czacie, gdy przestałaś się już wyrózniać czymkolwiek,
              > po utracie koloru, przestałaś bywać na czacie.

              na czacie "brylowałam" długo przed zielonym funkcyjnym kolorem. a na czacie
              przestałam bywac gdy ty i tobie podobni zaczeli sie tam zbyt wyrózniać. szambo
              to nie jest moje naturalne środowisko.

              > Jesteś snobką, bo na przykład nie używasz dużych liter, chcesz się po prostu
              > wyróżniać, być "trendy".

              no patrz, a ja bylam przekonana, ze to lenistwo jest.

              Inna, jedyna.

              no tak, jak kazdy, chciałoby sie dodac, nieprawdaż?


              > Nawet tu musiałaś podkreślić swoją odrębność, miast po prostu zignorować ten wą
              > tek:
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33883&w=49812355&a=49813477

              heh, no tak, tu musiałam cos podkreslic, owszem - beznadziejnosc twoich sondaży.


              mało przekonujący, niekonstruktywny głos w dyskusji. potrafisz byc konstruktywny
              czy tylko umiesz sie snobować intelektualistę?
        • alinka64 Re: snobizm wirtualny 05.10.06, 11:58
          Oto przykład namacalny wirtualnego sonbizmu ;P nie mylić z naśladownictwem oraz
          wazeliniarstem proszę ;))
          kliknij w czerone :)
    • sprawa7 Re: snobizm wirtualny 05.10.06, 23:27
      Snobem można nazwać klienta firmy opisanej przez rudą-strzygę, takie typy są też
      niewątpliwie na czacie.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33883&w=44582170
      Ja nie mam talentu, ale usiłuję się snobować na miię i Katję<faja>
      • proces7 Re: snobizm wirtualny 06.10.06, 10:42
        sprawa7 napisała:

        > Ja nie mam talentu, ale usiłuję się snobować na miię i Katję<faja>

        Ty akurat nie musisz, sprawo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka