Dodaj do ulubionych

Reformy po polsku

03.11.06, 20:26
- rozwiazanie problemu przemocy w szkolach przez zakaz przynoszenia telefonow
komorkowych
- rozwiazanie problemu psich kup przez rozstawianie tabliczek "Zakaz
wyprowadzania psow na trawnik"
- rozwiazanie problemu rodzin patologicznych przez przyznanie im becikowego,
zeby bylo na wodke
- rozwiazanie paralizu komunikacyjnego stolicy przez uniewaznienie przetargu
na most polnocny
- rozwiazanie problemu bledow w sztuce lekarskiej przez odkladanie zle
zdiagnozowanych plodow do szafy lub sloikow.
Jaka szkoda, ze Bareja juz nie zyje!
Obserwuj wątek
    • forumisko Re: Reformy po polsku 03.11.06, 21:34
      > - rozwiazanie problemu bledow w sztuce lekarskiej przez odkladanie zle
      > zdiagnozowanych plodow do szafy lub sloikow.

      To akurat jest problem wszystkich krajów w których wywołuje się sztuczne
      poronienia.

      > Jaka szkoda, ze Bareja juz nie zyje!
      R.I.P.
      • a000000 Re: Reformy po polsku 03.11.06, 22:35
        a jednak problem telefonów komórkowych w szkołach nie jest taki prosty. I na
        pewno godny zastanowienia się, czy aby na pewno wart wyśmiania.....
        • forumisko Re: Reformy po polsku 03.11.06, 22:54
          a000000 napisała:

          > a jednak problem telefonów komórkowych w szkołach nie jest taki prosty. I na
          > pewno godny zastanowienia się, czy aby na pewno wart wyśmiania.....

          Na pewno wtedy dzieci nauczą się że są miejsca w których z komórek się nie
          korzysta, bo nie wypada albo nie wolno.
          Bo cały problem polega na tym, że nikt nie odważy się teraz wypowiedzieć słów:
          NIE WOLNO!
          • a000000 Re: Reformy po polsku 03.11.06, 23:12
            bo modne jest "róbta co chceta", modna tolerancja dla samej tolerancji czyli
            bycia trendy, modne korzystanie z wolności, realizowanie samego siebie.... a
            wszystko to bez wyznaczonych granic, przy upadku autorytetów (które same
            przecież nie upadły), przy pobłażliwości dla zła....

            to co się dzieje z małolatami, to lustrzane odbicie świata dorosłych - wydane
            owoce niewłaściwie rozumianej wolności i tolerancji. Gdzie nikt nawet nie
            pomyśli o wyznaczeniu granic wobec "inności".

            Społeczeństwo zaczyna pić piwo, które przez wiele lat z pietyzmem warzyło...
            • maika7 Re: Reformy po polsku 03.11.06, 23:19
              > bo modne jest "róbta co chceta", modna tolerancja dla samej tolerancji czyli
              > bycia trendy, modne korzystanie z wolności, realizowanie samego siebie.... a
              > wszystko to bez wyznaczonych granic, przy upadku autorytetów (które same
              > przecież nie upadły), przy pobłażliwości dla zła....

              Chyba obie zyjemy w kompletnie innym czasie i w innym kraju.

              M.
            • grzespelc Re: Reformy po polsku 06.11.06, 10:51
              Więc, co proponujesz? "Róbta, co mówię"? Tertium non datur.
            • kora3 Re: Reformy po polsku 07.11.06, 19:29
              a000000 napisała:

              > bo modne jest "róbta co chceta", modna tolerancja dla samej tolerancji czyli
              > bycia trendy, modne korzystanie z wolności, realizowanie samego siebie.... a
              > wszystko to bez wyznaczonych granic, przy upadku autorytetów (które same
              > przecież nie upadły), przy pobłażliwości dla zła....

              No właśnie Azerciu ... Myślisz, e same nie upadly .. Jest takie bardzo stare
              powiedzenie "Prawdziwa cnota, krytyk sie nie boi" ...I prawdziwy autorytet też
              .. Moja znajoma uczy w szkole, do której kiedyś sama chodziła ...jej dawbna
              nauczycielka fizyki, uczy dziś inna przeciez młodzież, ale jak p[odkreśla moja
              kupmela, autorytet ma taki sam ... jakos jest to do zrobienia ...

              >
              > to co się dzieje z małolatami, to lustrzane odbicie świata dorosłych - wydane
              > owoce niewłaściwie rozumianej wolności i tolerancji. Gdzie nikt nawet nie
              > pomyśli o wyznaczeniu granic wobec "inności".


              Ze lustrzane odbicie to sie zgodzę.. ale nie tylko jest to odbivie o jakim
              mówisz .. To takze odbicie cwaniactwa polityków, odbicie braku wstydu i honoru u
              tychże, odbicie ich wulgarnego jezyka ..
              Njłatwiej utorytetowi samemu własnie upaśc, gdy naocznie widać, ze co innego
              mówi, co innego robi, a co innego mysli .. nie sadzisz ?
          • maika7 Re: Reformy po polsku 03.11.06, 23:18
            > Bo cały problem polega na tym, że nikt nie odważy się teraz wypowiedzieć słów:
            > NIE WOLNO!

            W szkołach moich dzieci, w szkole F-G NIE WOLNO korzystac na lekcjach z tel.
            komórkowych. Po prostu, nie wolno i tyle. I uczniowie NIE korzystają , bez
            Giertychowych zakazów. Bo to oczywiste, ze W CZASIE lekcji sie z nich NIE korzysta.

            M.
        • e_wok Re: Reformy po polsku 03.11.06, 23:53
          Nie twierdze, ze jest wart wysmiania generalnie. Jest wart wysmiania imo w tym
          przypadku. Bo skoro to akurat przestepstwo zostalo nagrane na komorke to
          wystarczy zakazac przynoszenia komorek i podobnych przypadkow nie bedzie? To
          tak, jakbys problem kradziezy samochodow rozwiazywala zakazem posiadania auta.
          • a000000 Re: Reformy po polsku 04.11.06, 01:18
            odniosłam wrażenie, że tu chodzi o uniemożliwienie eskalacji zachowań poprzez
            nagrywanie i ranking - kto był bardziej cool w swych poczynaniach.
            Dzieciaki się przechwalają wyczynami, umieszczają w necie czym zdobywają poklask
            i inspiracje do dalszych ekscesów. A tak: nie ma widowni - nie ma aktora.

            Również przechwalają się gadżetami - a dzieci patologiczne napadaja i kradną -
            nierzadko krzywdę fizyczną czyniąc. Ten problem podnoszono w TV - ileś tysięcy
            grabieży na małoletnich - jaki do dla normalnych dzieci stres.

            W posiadaniu komórek przez małolatów widzę tylko jeden plus - kontakt z
            rodzicami. Powinno być dane zezwolenie ale tylko na komórki bez bajerów i z
            mozliwością połączenia tylko z jednym mumerem - takie istnieją, dla dzieci właśnie.
            Jeśli się daje nieodpowiedzialnemu małolatowi przedmiot którym można również i
            zło czynić - na pewno uczyni.

            Małolat to troglodyta w składzie porcelany - musi mieć wytyczone granice. Czyli
            ZAKAZY i nakazy, niestety. Partnerem do dysput to on będzie dopiero wówczas, gdy
            nauczy się korzystać z wolności.
            • grzespelc Re: Reformy po polsku 06.11.06, 10:58
              Małolat to troglodyta w składzie porcelany - musi mieć wytyczone granice.

              A myślisz, ze te komórki to oni sobie sami fundują??
              Jak dziecko ma głupiego rodzica to jak ma być mądre??
              • a000000 Re: Reformy po polsku 06.11.06, 10:59
                całkiem słuszna uwaga, drogi Grzesiu. Postawy małolatów z powietrza się nie biorą.
              • maika7 Re: Reformy po polsku 06.11.06, 11:40
                > A myślisz, ze te komórki to oni sobie sami fundują??
                > Jak dziecko ma głupiego rodzica to jak ma być mądre??

                I -sze dziecko - tel. 1 zl., abonament 40zł
                II-gie dziecko - tel. 99zl (1/2 kieszonkowe zaoszczędzone na czyms tam, +1/2
                rodzicow) + karta co miesiąc 30 zł

                hm....

                M.

                • grzespelc Re: Reformy po polsku 06.11.06, 13:45
                  A można zawrzeć umowę z operatorem bez co najmniej zgody rodzica?
                  Chyba nie...
                  • maika7 Re: Reformy po polsku 06.11.06, 13:52
                    > A można zawrzeć umowę z operatorem bez co najmniej zgody rodzica?
                    > Chyba nie...

                    No chyba nie. Ale o co Ci chodzi Grzes? Że rodzice nie powinni kupowac swoim
                    dzieciom telefonow komórkowych?

                    M.
                    • grzespelc Re: Reformy po polsku 07.11.06, 08:41
                      Tak.
                      • isma Re: Reformy po polsku 07.11.06, 10:25
                        Zasadniczo do kontaktu dziecka z rodzicami w czasie pobytu szkole zupelnie
                        wystarczajacy jest automat TP SA na korytarzu. A w przeciwna strone, w sprawach
                        nie cierpiacych zwloki - telefon sekretariatu szkoly.

                        Ja oczywiscie rozumiem, ze rodzic chce miec tez moznosc skontaktowania sie z
                        dzieckiem np. w drodze do szkoly, czy na zajecia pozalekcyjne. Przyjmuje
                        argument, ze czasy teraz niebezpieczne, wiec lepiej wiedziec, gdzie dziecko
                        jest i co robi. Ale, szczerze mowiac, jak go maja napasc, to zapewne telefon
                        bedzie pierwsza rzecza, ktora mu zabiora, wiec wiele pozytku z niego nie
                        bedzie ;-(((.
                        • a000000 Re: Reformy po polsku 07.11.06, 11:28
                          Wczoraj w TV mówiło, że statystyczny polski ojciec ze swym statystycznym
                          dzieckiem dziennie rozmawia..........7 minut!!!!
                          O jakim wychowaniu my mówimy?
                          • nauma Re: Reformy po polsku 07.11.06, 14:43
                            Zawyżam średnią :)
                            • a000000 Re: Reformy po polsku 07.11.06, 14:59
                              nieprawda, nie zawyżasz. Nie rozmawiasz Z dzieckiem, tylko mówisz DO dziecka hehehe.
                              Ale przyznasz, że statystyka daje porażający obraz polskiej rodziny....
                      • maika7 Re: Reformy po polsku 07.11.06, 18:26
                        > Tak.

                        Grzes, a masz dzieci? Ruchliwe dzieci, nastolatki, które ciągle gdzieś sa,
                        ktorym spóźniają sie pociągi, które jeżdżą na wycieczki, do kolegów? Ktore sa
                        przyzwyczajone do informowania Ciebie, o tym, że się spóźnią, albo, że przyjda
                        wczesniej (nie tylo za szkoły, ale równiez poza szkołą, po południu?) Dzieci,
                        którym przepadaja zajęca? Psuje się gimbus? Wpadaja po drodze do koleżanki z
                        lekcjami, bo własnie się rozchorowała i nie było jej w szkole itd....

                        Co złego jest w telefonie??

                        M.


            • forumisko nagrody dla uczniów 06.11.06, 16:38
              Nie byłoby od rzeczy NAGRADZAĆ uczniów możliwością korzystania z komórek w
              szkole.
      • e_wok Re: Reformy po polsku 03.11.06, 23:58
        Sprawa zostala w mediach przedstawiona tak, ze zaczynam sie obawiac jeszcze
        wiekszych obostrzen w diagnostyce prenatalnej. Wizja ciaz obumierajacych w
        macicy i powodujacych zakazenia, poniewaz lekarz boi sie podjac decyzje, jakos
        mnie specjalnie nie neci.
        • a000000 Re: Reformy po polsku 04.11.06, 01:21
          myślę, że sprawa specjalnie została teraz nagłośniona, aby uzasadnić konieczność
          zmian w konstytucji.
    • kochanica-francuza Re: Reformy po polsku 06.11.06, 16:50
      e_wok napisała:

      > - rozwiazanie problemu przemocy w szkolach przez zakaz przynoszenia telefonow
      > komorkowych

      Nie tylko , a poza tym coś w tym zakazie jest. Zwłaszcza że operatorzy ustawiają
      usługi i ich cennik "pod" esemesujących na lekcjach klientów.


      > - rozwiazanie problemu psich kup przez rozstawianie tabliczek "Zakaz
      > wyprowadzania psow na trawnik"

      Ściśle biorąc, przez stawianie koszów na psie kupy i zachęcanie do sprzątania po
      swoim psie. Na Żoliborzu jest psi kibelek - taka jakby "piaskownica", celowo po
      to zrobiona i oznakowana.

      • e_wok Re: Reformy po polsku 06.11.06, 20:22
        Na Nowym Miescie sa zakazy na trawnikach. Nie wiem, gdzie te biedne psy maja
        wychodzic, do parku nad Wisla moga nie zdazyc dobiec.
    • kora3 Fakt :) 07.11.06, 19:25
      A tu jeszcze sa inne atrakcje :)
      - dowód na nieprawidłowosc teorii ewolucji w postaci przywoływania z odmetow
      pamięci (nie wiadomo czyjej, ale zawsze ) smoka wawelskiego;
      - chorobliw wrecz podejrzliwosc naszej wspaniałej włądzy;
      - teczki, szafy, agenci - najważniejsze w naszym kraju sprawy
      - obrzucanie sie błotem prze przedstawicieli koalicjantów;
      - odkrywcze swtierdzenia, ze kazdy gej to jest bankowo pedofil :);
      - niesamowite pomysły pni poseł Sobeckiejitede, itepe :)
      bareja zrobiłby z tego uzytek ... ale zarby się znalzła jego teczka :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka