pinda13
08.11.06, 12:33
byłam dla Ciebie filiżanka... pięknym obiektem pożadania... przechodziłeś
codziennie obok wystawy na której stałam... przechodziłes przystawałeś i tak
tęsknie na mnie patrzyłes...decyzja została podjęta - kupiłes mnie...
zapakowaną w ładny papier w czerwone lśniace serduszka - opiekowałeś się
myłes dbałeś - codziennie piłes ze mnie kawę... delikatnie pieszcząc palcami
moje złocone uszko...któregos dnia...nagle zupełnie nieoczekiwanie...
pojawiła sie nowa filiżanka... inna niz ja .....pachnaca nowością...
odstawiłes mnie w kąt.. zapomniałes.. kurz pokrył moje wnętrze... stoję w
szeregu innych zakurzonych filizanek....niczym wyrzut wspomnienia... niczym
wspomnienie słodyczy cukru i mleka...
czemu jestem tylko filizanką.....