Dodaj do ulubionych

filiżanka

08.11.06, 12:33
byłam dla Ciebie filiżanka... pięknym obiektem pożadania... przechodziłeś
codziennie obok wystawy na której stałam... przechodziłes przystawałeś i tak
tęsknie na mnie patrzyłes...decyzja została podjęta - kupiłes mnie...
zapakowaną w ładny papier w czerwone lśniace serduszka - opiekowałeś się
myłes dbałeś - codziennie piłes ze mnie kawę... delikatnie pieszcząc palcami
moje złocone uszko...któregos dnia...nagle zupełnie nieoczekiwanie...
pojawiła sie nowa filiżanka... inna niz ja .....pachnaca nowością...
odstawiłes mnie w kąt.. zapomniałes.. kurz pokrył moje wnętrze... stoję w
szeregu innych zakurzonych filizanek....niczym wyrzut wspomnienia... niczym
wspomnienie słodyczy cukru i mleka...
czemu jestem tylko filizanką.....
Obserwuj wątek
    • kawa3603 Re: filiżanka 08.11.06, 12:52
      To chyba i tak lepiej niż być np. kawą, którą przestało się pić i wylało
      do "kibla". Wtedy nawet nie można postać w kredensie...
      • pinda13 Re: filiżanka 08.11.06, 12:56
        no nie wiem kawo - jakby nie było ścieki zawsze mogą byc początkiem nowego
        zycia:)
        • kawa3603 Re: filiżanka 08.11.06, 13:05
          Pinda - Ty to wiesz co mówisz... Ale co tam, zobaczę jak będzie...
          • pinda13 Re: filiżanka 08.11.06, 13:10
            tylko nie opowiadaj mi potem ze szczegółami - wrazliwa jestem i moje słabe
            serce moze tego nie przeżyć:(
            • kawa3603 Re: filiżanka 08.11.06, 13:44
              Pindo w prywatnych rozmowach nie będę na pewno, zaś tu na forum - tego nie mogę
              obiecać. Wręcz to traktuję jako zamach na mą wolność słowa. :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka