10.11.06, 22:45
Co sądzicie o życiu w pojedynke?
Czy uważacie (do tych żyjących w związkach), że singielka t zagrożenie dla
małżeństwa? Tyle się o tym czyta! Jestem bardzo ciekawa waszych opinii...
Ja przyznam szczerze, że jak byłam w jakimś związku, to na samym początku,
kidy jezszce nie byłam pewna partnera, bałam się singielek. Ale może wynika o
stąd, ze kiedyś moja "usłużna" koleżanka - singielka poderwała mi faceta na
moich oczach..Ale generalnie mam wrażenie, że bycie singlem to znak czasów.
I coraz więcej samotnych. Tylko z wyboru? Czy z przmusu? A jeśli z przmusu, t
dlaczego...Brak czasu,może brak odpowiednich kandydatów? Jak sądzicie?
Dużo ostatnio na ten temat myślę. Może jakąś pracę semestralną stworzę na ten
temat... jestem bardzo ciekawa Waszych opinii.
Pozdrawiam:-)
Obserwuj wątek
    • mroofka2 Re: single:-) 10.11.06, 22:49
      zgodzę się , że to znak czasów, ale czy można
      tak żyć, a zarazem nie być egoistą, a później
      starym zrzędzącym zgredem?;)
      uważam, że każdy z natury potrzebuje kogoś na tyle
      blisko, że samotnie nie może być szczęsliwy
      • paenka Re: single:-) 11.11.06, 13:01
        trudno mi opwiedziec dlaczego dziewczyny sa singielkami. Jesli chdzi o moje
        znajome to generalnie wychodz na to ze faceci boja sie tych dziewczyn. Czesto
        te dziewczyny narzucaja taki tryb ze facet ucieka zanim przekroczy próg 2
        randki. Czy czasem w obecnych czasach faceci nam troche nie boja sie za bardzo
        kobiet? Coraz wiecej kobiet, coraz wczesniej wie czego oczekuje od zycia, ma
        priorytety a faceci tak jakby czesto nie nadazali za nimi.
        Z reszta trudno mi wiecej na ten temat powiedziec bo sama jestem dluuuugo w
        zwiazku i nie pamietam i nei chce pamieta jak to jest byc sama.
        Owszem boja sie singielek, bo mi czesto zarzucaja wedki w kierunku W. a on jest
        taki uroczy w obyciu z kobietami (ggrrrrr) jest p prostu za mily a one mysla ze
        to jakies przyzwolenie. Otoz nie jest tak po prostu nei wie jak sie inaczej
        zachowac i to mnie wnerwia czasami :/
    • sumire Re: single:-) 11.11.06, 13:07
      tak, moim ulubionym zajęciem w każdą piątkową i sobotnią noc jest rozbijanie małżeństw.

      ygh. nie cierpię dorabiania ideologii do tego, że ktoś żyje bez pary. to nie znaczy, że jest samotny, że nie chodzi na randki, że czyha na cudzych facetów.
      • goscinnie_ino Re: single:-) 11.11.06, 13:20
        no właśnie :-)
        bywało, że długo byłam sama. i mam sporo koleżanek, singli, których się jakoś
        nie obawiam.
        a dlaczego bywałam sama? z różnych powodów. bo miałam złamane serce i dość
        facetów, albo akurat byłam zajęta pracą i nauką na zmianę i nie miałam czasu na
        rozglądanie się za chłopem, albo jak już jakiegoś spotkałam, to nie odpowiadała
        mu moja niezależność. albo... ciągle wierzyłam, że wróci ten, którego
        pokochałam ;-)
        bycie singlem ma swoje dobre strony. i można być szczęśliwyn bez partnera.
        jakoś nie czułam się szzególnie nieszczęśliwa jak byłam sama w wieku większości
        z Was :-)
        • sumire Re: single:-) 13.11.06, 09:59
          zgadza się, można być bardzo szczęśliwym, niesparowanym człowiekiem. ja na
          przykład czuję się tak właśnie w tej chwili i mimo że być może kroją się pewne
          zmiany tej sytuacji, to prawdę mówiąc, nie zależy mi na tym jakoś przeraźliwie.
          bo dobrze jest mi tak czy inaczej.

          jedno tylko mnie dziwi - mianowicie demonizowanie singli, zwłaszcza singli płci
          żeńskiej. to żadne kuriozum i żadna życiowa klęska, podobnie jak znalezienie
          sobie stałego faceta nie jest szczególnym życiowym sukcesem. ot, sposób na
          życie. nie ma co robić z samotnie żyjących kobiet wilkołaków polujących na
          cudze szczęście ;) bywają oczywiście wyrachowane przypadki, ale większość z nas
          zwyczajnie nie ma czasu ani ochoty na takie zabawy. jest tyle ciekawszych
          rzeczy do roboty - a poza tym, wbrew przeświadczeniu wielu kobiet, ich
          partnerzy niekoniecznie są dla mnie tak atrakcyjni, jak dla nich, więc to, że z
          nimi rozmawiam, nie oznacza, że ich podrywam :)
      • paenka Re: single:-) 11.11.06, 13:31
        Ja sie obawiam singielek które po prostu szukaja faceta a nie ze im sie nudzi i
        rozbijaja zwiazki ;)
    • bubster Re: single:-) 12.11.06, 20:58
      ostatnimi czasy wymagania kobiet się zwiększyły, byle jaki facet im nie
      wystarcza, to pierwsza przyczyna
      faceci boją się wykształconych, pewnych siebie kobiet, i szukają kobiety o
      kilka pięter niżej, to druga przyczyna (bo singielki to przeważnie te lepiej
      wykształcone, chcące coś w życiu osiągnąć)
      w wiekszości firm haruje się jak woły, czasu na życie nie starcza, to trzecia
      przyczyna
      ale oczywiście nie odnosi się to do wszystkich, i nie jest jakimś wymiernym
      badaniem, raczej moja obserwacja koleżanek i kolegów (bo sama jestem mężatką)
      • anulkina Re: single:-) 13.11.06, 07:16
        moim skromnym zdaniem lepsze singielstwo niz bylejaki zwiazek z bylejakim
        facetem, tylko ze strachu przed samotnoscia!
    • ebi3 Re: single:-) 13.11.06, 09:18
      hmmm temat rzeka;)
      bylam siglem prawie trzy lata i przyznam szczerze ze bylo mi juz potem zle
      na poczatku - elegancko, nkiomu nie musialam sie spowiadac, nie bylam nikim
      zwiazana, moglam chodzic gdzie chcialam itd itd...tak bylo do czasu az
      wszystkie moje przyjaciolki znalazly swoje polowki, okazalo sie wtedy ze
      zostalam sama w towrzystwie tzn wiecie bez facecika....i zaczelo sie mialam
      malego dola...rozumiecie wychodzimy wsyzscu na discko a tam przy stoliku
      przytulanki calowanki itd itd ja oczywiscie spotykalm sie od czasu do czasu z
      kims ale nie chcialam sie wiazac na powazne, byly to wiec z reguly bardzo
      krotkie znajomosci
      Teraz twierdze ze zycie bez facecika nie jest fajne, od czasu bycia singlem
      bylam z dwoma facetami : z jednym pol roku, z drugim i obecnym prawie dwa lata
      i juz chyba tak zostanie.
      Singielstwo jest fajne ale zalezy w jakim towarzystwie, jelsi sa jeszcze inne
      single to ok ale jak towarzystwo zaczyna sie "parowac" to juz nie jest tak
      rozowo.
      Facecik dobra rzecz;) przytuli, pocieszy no i najwaznejsze jest i kocha;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka