11.11.06, 12:55
Mam takie pytanie do ogółu. Czy zastanawialyscie sie kiedys jak to jest z
tymi stypendiami socjalnymi? U mnie na uczelni stypendium socjalne w zasadzie
jest rowne naukowemu ale jest jeden zonk. Ci co otrzymuja stypendium socjalne
raczej nie sa tymi najbardziej potrzebujacymi. Np mam taka kolezanke w
grupie, która no coz nie wyglada na biedna, gorzej ubrana. Wrecz przeciwnie,
ma kolorowe ciuchy, ladne nowe, znanych marek z przecietnej polki (typu
Reserved, Troll, Big star itp) i otrzymuje stypendium socjalne. Wszystko
ladnie fajnie, no bo przeciez moze dbac o ciuchy, babcia moze wspomoc czasem,
wiecie jak to jest. stypendium socjalne otrzymuje sie bodajze jesli dochod na
1 os w rodzinie nie przekracza 509 zł cyz jakos tak. U mnie w rodzinie jest
znacznie lepiej, tak mi sie wydaje, ale znowuz aja nie chodze w oc hwila
nowych ciuchach, nie otrzymuje stupendium socjalnego i nie jezdze co chwila
na wakacje. A kolezanka o ktorej mowa w grudniu(przed sywlkiem) jedzie sobie
na wakacje do Kenii. Czy mi sie wydasje czy ja o jakiejs promocji nie wiem
ale chyba taki wyjazd troche kosztuje i osoba ktora ma dochod w rodzinie 509
na os raczej nie powinno byc stac na taki luksus(w moim mniemaniu luksus). Ja
nawet w wakacje ni ebylam nigdzie a juz innym watku wspomnialam ze koszt 60
zł na osobe za dzien to wg mnie sporo i zastanawiam sie czy mnie w ogole stac
na to. Moze ja nie doceniam mozliwosci moich rodzicow albo za malo ciagne
kasy od nich?
AA no i zeby nie bylo dziewczyna nigdzie nei pracuje, ni ema dzianego
chlopaka itp.
Wiec jak to jest? A moze wy wiecie jak dokonac czegos taiego zeby dodatkowa
kase z socjalnego wyciagnac? Chetnie skorzystam :/
Obserwuj wątek
    • lena005 Re: Stypendia 11.11.06, 14:45
      No cóż ja również zauważyłam, że by dostawać stypendium socjalne nie trzeba być
      biednym, ale cwanym. A właściwie mieć cwanych rodziców.
      Studiuje na Akademii Medycznej, rok studiów wieczorowych kosztuje około 15 tyś
      zł. Studenci "wieczorowi" chodzą z nami dziennymi na wszystkie zjęcia czy
      wykłady, różnica tylko jest w tym, że oni muszą płacić. Są to głownie ludzie
      naprawdę majętni co widać nie tylko dzięki ciuchom, ale i również nowym
      samochodom. I jakimś cudem niektórzy z nich dostają stypendium socjalne i to
      najwyższe czyli około 500 zł!!! To jest dopiero paranoja: nowa Honda z salonu,
      ciuchy tylko firmowe, ale dochód na osobę w rodzinie mniejszy niż 350 zł na
      miesiąc (taki próg jest by dostać 500 zł)!!! Jak się dowiedziałam rodzice owej
      osoby wykazali, że firma przyniosła zerowy dochód no i panna dostaje stypendium
      socjalne bo jest biedna. Takie rzeczy to tylko w naszym chorym kraju.
      Może twoja koleżanka też ma inteligentnych rodziców, którzy potrafia wykazać
      się zerowym dochodem :)
    • alice1984 Re: Stypendia 11.11.06, 16:31
      sama sie nad tym fenomenem zastanawiam, bo u mnie na wydziale, a z reszta pewnie i na calym umcs, sytuacja jest prawie identyczna. ale zawsze dochodze do wniosku, ze po prostu mam uczciwych rodzicow, ktorzy mnie tez wychowali na uczciwego czlowieka i nie potrafilibysmy robic takich przekretow. a takie osoby najwidocZniej potrafia.
      • paenka Re: Stypendia 11.11.06, 17:04
        NO ja sobie tez tak to tlumacze ale tak naprawde to czuje sie pokrzywdzona
        (LOL) no i zawsze mi przychodzi na mysli a co z tymi co rzeczywiscie potrzebuja
        to stypendium i go nie dostaja? Gdyby bylo mniej tych co cwaniaczą te stypendia
        socjalne to ci co potrzebuja albo by dostawali wiecej albo stypendia naukowe by
        byly wyzsze.
    • panisiusia Re: Stypendia 11.11.06, 17:23
      Przez 3 lata studiów miałam stypendia. Bez nich nie mogłabym w ogóle studiować,
      czyli raczej słusznie mi je przyznano. Z ok. 600zł potrafiłam wygospodarować
      pieniądze na wszystko, czego potrzebowałam. Różnica między mną a bogatszymi
      koleżankami polegała na tym, że: mieszkałam daleko od centrum w kilkuosobowym
      pokoju (bywało, że czteroosobowym), nigdy nie jadałam "na mieście", nie
      chodziłam na imprezy, nie piłam alkoholu, oszczędzałam na jedzeniu, ale nie na
      jego jakości;) tzn. np. twaróg zamiast almette, na telefon wydaję 25zł
      miesięcznie i mam kilkuletni aparat...itd.
      A jeśli chodzi o ubrania: mam taki "dar", że potrafię wykorzystywać wyprzedaże,
      lumpeksy...;)
      Aha: wszystkie koleżanki zazdroszczą mi fryzur. A ja mojej znajomej fryzjerce za
      te cuda płacę przysłowiową kawę.
      A używanego laptopa kupiłam "dzięki" temu, że uczelnie wypłacają stypendia (w
      tym socjalne sic!) w okolicach połowy grudnia. Cudem udało mi się dożyć do tego
      czasu, nawet się za bardzo nie zadłużyłam...

      Nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka :)

      • paenka Re: Stypendia 11.11.06, 17:54
        Jeju przeciez nie wrzucilysmy wszystkich do jednego wora. Ja tez mieszkam 20
        minut od centrum, telefon mam kilkuletni itp itd ale socjalnego nie dostaje bo
        moi rodzice maja wiekszy dochod. Mow atu o laskach które wlasnie np dostaja
        socjalne a jada sobie do Kenii w jednym z najdrozszych okresow, jezdza super
        samochodami itp
        • panisiusia Re: Stypendia 11.11.06, 18:02
          Jeju, pisałam o tym:
          >No cóż ja również zauważyłam, że by dostawać stypendium socjalne nie trzeba być
          >biednym, ale cwanym. A właściwie mieć cwanych rodziców.

          >le zawsze dochodze do wniosku, ze po prostu mam uczciwych rodzicow, ktorzy mnie
          >tez wychowali na uczciwego
          >czlowieka i nie potrafilibysmy robic takich przekretow.
          • paenka Re: Stypendia 11.11.06, 19:28
            ;P aaaa boja nie uzywam opcji drzewko tylko najnowsze;p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka