Dodaj do ulubionych

Podróżowałem ze świadkiem

14.11.06, 20:42
No dobrze podróżowałem ze świadkiem Jehowy. Ponad dwie godziny i muszę
przyznać że były to całkiem miło spędzone chwile. Oczywiście nie to żebym dał
się namówić na nowe gusła, ale rozmowa była całkiem ciekawa i miło było
posłuchać tego osobnika a już szczególnie dlatego, że mówił śpiewną
polszczyzną rodem spod naszej wschodniej granicy. W sumie to chyba zdarzyło
się pierwszy raz kiedy aż tak długo rozmawiałem z kimś związanym z tą organizacją.
Niby człowiek bardzo blisko wiary ale jednak zupełnie inna mentalność od babek
moherówek, z który ten jegomość sam się delikatnie podśmiewał. Nawet moje
cięte słowne "podszczypywania" nie wprawiały go w bojowy stan a nawet wręcz
odwrotnie ... sam śmiał się ze swoich przejęzyczeń.
Jeśli ma się we mnie dokonać taki katolicki przewrót to proszę, aby los
obdarzył mnie taką pogoda ducha jak tego starszego Pana.

Pozdrawiam.

Ps.

Oczywiście to tylko takie zewnętrzne spostrzeżenia, nie wiem jak wygląda
prawdziwe wewnętrzne życie w tej organizacji.
Obserwuj wątek
    • very_famous Re: Podróżowałem ze świadkiem 14.11.06, 20:59
      A mogłaby być ta pogoda ducha bez żadnego przewrotu religijnego? :>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka