stephen_s
16.11.06, 12:37
Takie pytanie mi sie nasunęło, gdy czytałem o kwestii Kononowicza - czy
kandydujący w wyborach powinni obowiązkowo przechodzić badania psychiatryczne?
Bo ja osobiście wcale tak za tym bym nie był... Przecież można być poważnym
politykiem (albo sprawować inne poważne funkcje) i jednocześnie mieć problemy
psychiczne. Przecież choroba psychiczna nie oznacza od razu
niepoczytalności... A biorąc pod uwagę polskie standardy w kampaniach
wyborczych - można mieć pewność, że wyniki badań, które by coś wykazały,
"wyciekłyby" w czasie kampanii.
Czy naprawdę chcemy, by jakiegoś polityka w kampanii poniżano, bo 10 lat
wcześniej przeszedł depresję?