Dodaj do ulubionych

LAURA ZDRADZA TAJEMNICĘ...

13.11.01, 21:11
Witaj forumowiczu w świecie moich tajemnic.
Ciekawa jestem jak wiele osób złapało się na chwytliwy temat wątku. Podglądanie
prywatności, obserwowanie słabości lub okrucieństwa było zawsze ulubionym
zajęciem ludzkości. Można się tego wstydzić lub nie, ale pozostanie faktem, że
informacje epatujące złem lub tanią sensacją ściągają największe
zainteresowanie.
Dlaczego gdy w Wiadomościach zapowiadają pokazanie szczególnie okrutnych scen
przed odbiornikami zbiera się największa widownia?
Czy masz odwagę się wpisać na listę zainteresowanych powyższa tematyką ?
Jeśli zbierze się 100 osób wpisujących - zdradzę tajemnicę.
Obserwuj wątek
    • grapefruit_dead Re: LAURA ZDRADZA ... :) 13.11.01, 21:14
      laura! napisał(a):

      > Witaj forumowiczu w świecie moich tajemnic.

      nadstawiam uszu(?) i ...


      odbiornik grape:)
    • lord_nick Re: LAURA ZDRADZA TAJEMNICĘ... 13.11.01, 23:42
      Nie wiem, czy rzeczywiście jest tak, jak piszesz - tzn., że "Podglądanie
      prywatności, obserwowanie słabości lub okrucieństwa było zawsze ulubionym
      zajęciem ludzkości" a "informacje epatujące złem lub tanią sensacją ściągają
      największe zainteresowanie". Ten przymiotnik w stopniu najwyższym budzi moje
      wątpliwości. No bo np. Big Brother obecnie ma dużo mniejsze powodzenie niż
      bezpośrednio po pojawieniu się w Polsce... No bo widownia brutalnych filmów
      akcji chyba wcale nie jest większa niż w przypadku tasiemcowych melodramatów
      nadawanych w godzinach popołudniowych...Jednak nawet jeśli mylisz się co do
      stopnia tego zainteresowania, to niewątpliwie jest ono faktem. Jakie jest jego
      źródło? Czy to jest tajemnica, którą ewentualnie nam zdradzisz? A skąd możesz
      ją znać??? Wiesz, kiedyś doświadczyłem czegoś, co mnie kompletnie zaskoczyło.
      Po studiach trafiłem na rok do wojska. Bardzo chciałem tego uniknąć, ale nie
      było sposobu. Poszedłem w kamasze z głową pełną ideałów pacyfistycznych. I
      wiesz, co się stało? Na strzelnicy złapałem się na tym, że mam satysfakcję, gdy
      trafiam nie w dziesiątkę tarczy, lecz w twarz namalowanego na niej żołnierza!!!
      Uświadomienie sobie tego było dla mnie szokiem i do dziś przed samym sobą
      wstydzę się za tę metemorfozę. Do dziś nie potrafię zrozumieć jak to było
      możliwe. Czy Twoja tajemnica pomogłaby to wyjaśnić? Chciałbym, ale - szczerze
      mówiąc - nie wierzę w to...
    • Gość: cQ_ Re: LAURA ZDRADZA TAJEMNICĘ... IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 00:00
      szczerze powiedziawszy... to ostatni wątek na który zajżałem z nudów i
      bezsennosci tylko :(

      czy zatem ów topic jest wystarczająco chwytliwy?
      • Gość: eor Re: LAURA ZDRADZA TAJEMNICĘ... IP: *.swipnet.se 14.11.01, 00:26
        Oj, to bardzo interesujace moze byc.
        Moze na poczatek zdradzilaby tajemnice niedochodzacych maili, hm??????
        • laura! Re: LAURA ZDRADZA TAJEMNICĘ... 14.11.01, 00:29
          chciałabym poznać tą sama tajemnicę...
          • Gość: Leziox Re: LAURA ZDRADZA TAJEMNICĘ... IP: *.addcom.de 14.11.01, 02:04
            Na świecie istnieje tylko jedna dobra zasada:zdrajców pod ścianę!
          • Gość: eor Re: LAURA ZDRADZA TAJEMNICĘ... IP: *.swipnet.se 14.11.01, 11:59
            I Ty Lauro o tak poznej porze???
            Nie wiem, czy dobrze odczytalem zawarta sugestie, ale jesli tak, to co z
            zapewnieniem, ze poetyckie lekarstwo pomoglo, hm? Musialo dojsc, przeciez...
            • laura! Re: LAURA ZDRADZA TAJEMNICĘ... 14.11.01, 19:51
              Okazuję się, ze nie musiało i zwolnione z tego obowiązku gdzies się błąka
              biedactwo...
              Nie chcę niczego sugerować... ale wrzuciłeś Jasiu list do skrzynki?
              • Gość: eor Re: LAURA ZDRADZA TAJEMNICĘ... IP: *.swipnet.se 14.11.01, 22:11
                Alez ciociu - nawet 2!!!!!!!!!!!!!!
                • laura! Re: LAURA ZDRADZA TAJEMNICĘ... 14.11.01, 22:43
                  Chyba w jednym była bomba, bo mi rozszdziło skrzynkę i dzisiaj nic nie jestem w
                  stanie stwierdzić...było, nie było...sprawdzę, jak skrzynka wróci już do
                  życia ;)))
    • Gość: niunia Re: LAURA ZDRADZA TAJEMNICĘ... IP: *.opole.dialup.inetia.pl 14.11.01, 05:55
      nie interesują mnie twoje tajemnice, ale wpisuję się żeby Ci było miło
      • laura! Re: dla Lordowskiej Mości 14.11.01, 19:53
        Podałeś ciekawy przykład, choć nie sądzę, że celność strzałów do tarczy w
        kształcie postaci ludzkiej może być podstawą oceny poziomu „instynktu
        mordercy”, o ile w ogóle taki istnieje. To jest jeden z przykładów syndromu
        destrukcyjnych myśli jakie z pewnością każdy choć raz przeżywał w swoim życiu,
        choćby zupełnie bezpodstawna chęć użycia broni, gdy nagle pojawia się ona w
        naszej ręce, bądź nieprzeparta chęć rzucenia się w przepaść w przypadku stania
        nad krawędzią.
        Co innego było jednak przedmiotem mojego wątku, a mianowicie fascynacja złem w
        postaci pasywnej. Przykładów z dziejów ludzkości jest dużo: walki gladiatorów,
        inkwizycja, palenie czarownic, rewolucja francuska. I nie chodzi mi o zło
        oprawców, ale o okrucieństwo obserwatorów spektakli i jakieś chorobliwe
        upodobanie do obserwowania okrucieństwa. Wydaje mi się, że zainteresowanie złem
        i wspomnianą wcześniej tanią sensacją wynika z umiejętności dystansowania się.
        Obserwatorzy zła są po prostu złaknieni spektaklu, który zapewnia im
        specyficzne wrażenia i nie utożsamiają się z cierpieniem obiektu zła. I tu
        wkracza temat obojętności moralnej. Dlaczego w sytuacji zaatakowania przez
        bandytów na ulicy zaleca się nie krzyczeć „ratunku” a raczej „pali się”.
        Następny przykład: dlaczego tak bardzo bawi nas nieporadność, niezdarność,
        wypadki losowe, coś rodem wzięte z programów „śmiechu warte”. Od razu
        uprzedzam, że nie twierdzę , ze mnie to nie bawi, dziwi mnie takie właśnie
        ukształtowanie naszych odruchów.
        • grapefruit_dead psychologicznie?:) 14.11.01, 19:58
          laura! napisał(a):

          > Dlaczego w sytuacji zaatakowania przez
          > bandytów na ulicy zaleca się nie krzyczeć "ratunku" a raczej ̶
          > 2;pali się".

          lęk przed bezkarnym dostanie po głowi?
          lęk przed "szybkoscią" policji?

          sprawa jest prozaicznie prosta! nikłe posiadanie broni do obrony własnej przez
          zwykłych ludzi! i ... tak tak! degeneracja prawa ...smiesze prawda?:)
          e psychologiczne? realistyczne? e tam...


          pozdrawiam nierealistycznie ;>
          • lord_nick Re: psychologicznie?:) 14.11.01, 20:26
            Ale jeśli prawdą jest to, co Laura sugeruje jako źródło pasywnej fascynacji
            złem, to zalecenie krzyczenia "pali się" zamiast "ratunku" będzie sensowne
            także w kraju o niezdegenerowanym prawie i sprawnej policji, którego obywatele
            mają swobodny dostęp do broni...
            • grapefruit_dead Re: psychologicznie?:) 14.11.01, 20:35
              lord_nick napisał(a):

              > Ale jeśli prawdą jest to, co Laura sugeruje jako źródło pasywnej fascynacji
              > złem, to zalecenie krzyczenia "pali się" zamiast "ratunku" będzie sensowne
              > także w kraju o niezdegenerowanym prawie i sprawnej policji, którego obywatele
              > mają swobodny dostęp do broni...

              być może(?) faktycznie(?) ... ale dla mnie komicznie wygląda chęć pomocy gołymi
              ręcami! od i dramat... niemożnosci?

              FAKTY
              -----
              w szwajcarii jest najmniejszy procent przestepstw - a dlaczego? bo prawie w
              kazdym domciu jest splówka!:] jak Pan mysli po co? do obrony własnej? do
              "poczekania" na policyjke a nóż bandziorek przestanie bić? w zyciu liczy sie
              szybka reakcja! pytanie czy sama Pani Laura jest gotowa poswiecic sie dla innej
              osoby? ( głupie pytanie nie? ) bo jak nie trąci to lekkkkom hipokryzjom


              pozdr. ;)
              • lord_nick Re: psychologicznie?:) 14.11.01, 20:53
                Nie chodzi mi o podważanie faktów, ani nie umiem odpowiedzieć na pytanie o
                gotowość Laury do poświęceń. Wydaje mi się tylko, że ani jedno, ani drugie nie
                wpływa na sensowność zalecenia, które tu rozważamy.
                • grapefruit_dead Re: psychologicznie?:) 14.11.01, 20:59
                  lord_nick napisał(a):

                  > Nie chodzi mi o podważanie faktów, ani nie umiem odpowiedzieć na pytanie o
                  > gotowość Laury do poświęceń. Wydaje mi się tylko, że ani jedno, ani drugie nie
                  > wpływa na sensowność zalecenia, które tu rozważamy.

                  masz racje!

                  zycie toczy sie dalej...
                  • laura! Re: PALI SIĘ! 15.11.01, 00:20
                    Myślę ze moja prywatna gotowość do poświęceń jest równie mało interesująca jak
                    i moje osobiste tajemnice, z tego powodu ze jestem jednostką znaną tu jedynie z
                    nicka i kilku słów i nie jestem żadnym autorytetem, nie jestem tym bardziej
                    jednostką reprezentatywną. Tak naprawdę sama jej nie znam (gotowości), tego
                    typu rzeczy sprawdza się w działaniu. A nawet gdyby doszłoby do jej sprawdzenia
                    i powiedzmy uzyskałabym wynik 3,67 w skali Duraka-Kanta to nie wiele by to
                    wniosło do analizy ogólnospołecznej, na której ja staram się skupić ten wątek.
                    Dlaczego „pali się” a nie „ratunku”? Chodzi o wzbudzenie zainteresowanie
                    społeczności, a jak pokazują badania wzbudza je bardziej sensacja niż wołanie o
                    pomoc i to bez względu na zaplecze militarne domów. I wcale nie wypieram się że
                    mną kierują takie same instynkty, ja próbuje zrozumieć dlaczego .
                    Pozdrawiam
                    • grapefruit_dead do Laury :) 15.11.01, 00:30
                      laura! napisał(a):

                      > Myślę ze moja prywatna gotowość do poświęceń jest równie mało interesująca jak
                      > i moje osobiste tajemnice, z tego powodu ze jestem jednostką znaną tu jedynie z
                      >
                      > nicka i kilku słów i nie jestem żadnym autorytetem, nie jestem tym bardziej
                      > jednostką reprezentatywną. Tak naprawdę sama jej nie znam (gotowości), tego
                      > typu rzeczy sprawdza się w działaniu. A nawet gdyby doszłoby do jej sprawdzenia
                      >
                      > i powiedzmy uzyskałabym wynik 3,67 w skali Duraka-Kanta to nie wiele by to
                      > wniosło do analizy ogólnospołecznej, na której ja staram się skupić ten wątek.
                      > Dlaczego „pali się” a nie „ratunku”? Chodzi o wzbudzen
                      > ie zainteresowanie
                      > społeczności, a jak pokazują badania wzbudza je bardziej sensacja niż wołanie o
                      >
                      > pomoc i to bez względu na zaplecze militarne domów. I wcale nie wypieram się że
                      >
                      > mną kierują takie same instynkty, ja próbuje zrozumieć dlaczego .
                      > Pozdrawiam

                      Luzik! ja patrzę na to troszke inaczej! biorę siły na zamiary! gdy stwierdze dam
                      radę bedę działał mmm ... jak rycerz? rycerz miał miecz! rycerz bez miecza to
                      przeciez komedia! ;)
                      myśle ze duzym wpływem na otoczenie jest swiadomosc bezkarnosci ale tu wchodzimy
                      do krytyki nie pojedyczych osob! a calego społeczenstwa, wspolnoty, grupy jak
                      zwał tak zwał! mysle ze błędem jest odrywanie tych rzeczy od siebie!


                      grape ;)
                    • exkosmos Re: PALI SIĘ! 26.11.01, 22:34
                      pewne rzeczy płoną tylko w wyobraźni
                      • laura! Re: PALI SIĘ! 26.11.01, 23:07
                        coś mi tu śmierdzi... czuję szóstym zmysłem...
                        pewnie coś się przypala
        • lord_nick Re: dla Lordowskiej Mości 14.11.01, 20:29
          laura! napisał(a):

          > Podałeś ciekawy przykład, choć nie sądzę, że celność strzałów do tarczy w
          > kształcie postaci ludzkiej może być podstawą oceny poziomu „instynktu
          > mordercy”, o ile w ogóle taki istnieje.

          To uspokoiłaś mnie trochę, bo strzelałem celnie;)))

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka