proces7
02.12.06, 17:08
Chodzi mi o ostatnie zdarzenie, o którym pisałem. Było tak:
Na czacie "Po 40-tce" nocą wisi około 30 nicków. Ja jestem na "nowym" loginie,
który utworzyłem kilka godzin wcześniej. Nie byłem na tym loginie nigdzie
poza pokojem "Po 40-tce", ani nie odezwałem się na na ogólnym, ani na żadnym
privie. Login był _celebrity8@tlen.pl_ a nick _netman1_ (niezarejestrowany).
Herkules wszedł na czat i dał mi bana. Pytałem Bucefaua i powiedział mi, że
nie jest to możliwe, by na czacie istniał podglad IP. Mogła być też taka
sytuacja, że spośród tych 30 loginów (nicków) Herkules znał 10, a z 20 losowo
wybrał 5 i zbanował. Ekran czata był "martwy", co oznacza, że nikt na nim nie
pisał (w przeciągu 45 minut nie padło na nim żadne zdanie).
Zwykle ludzie nie skarżą się na takie bany, przyjmują je i tyle. Normalnie,
gdyby ktoś inny wysłał screena do sjuperjuzerów, to zdjęliby Herkulesa z
funkcji reda w pokoju. Choć czy ja wiem...? Oczywiście zdaję sobie z tego
sprawę, że zbanowanie wiszącego czegoś, co przypomina procesa7, to raczej
powód do chluby.
Pytanie brzmi w jaki sposób login _celebrity8_ czy nick _netman1_ zdradza
procesa7?
Oczywiście wierzę Bucefauowi, że nie można podgladnąć IP na czacie, bo gdyby
można było, to się zgadza, poniewaz w tym czasie rozmawiałem na loginie
proces7 w Lokomotywie.
Jeśli Bucefau ma rację, to pieprzenie jakiegoś fioleta, który twierdzi, że wie
na 100%, ze dotleniacz to proces7, to zwykłe bzdury.