Dodaj do ulubionych

czy piękno to tylko idea?

09.12.06, 10:15
Człowiek składa się z duszy i ciała(Platon) .Jaką trzeba mieć duszę
by chcieć dokuczyć tak mocno jakby kamień uderzył.
Miałam ucznia o niezwykle pięknej duszy.Wrażliwego , dobrego człowieka ,
którego głupcy odrzucili bo miał zdeformowaną twarz , przerostem mięśnia
policzkowego.
Ile w sobie trzeba mieć okrucieństwa? ile niepohamowanego zła?
I skąd się to bierze?
Obserwuj wątek
    • kawa3603 Re: czy piękno to tylko idea? 09.12.06, 10:33
      Justyno, może z braku złych doświadczeń. Podobno każdy młody człowiek przy
      doborze znajomych, przyjaciół kieruje się przede wszystkim wyglądem. Dopiero z
      wiekiem zaczynamy piękno zewnętrzne już mniej cenić. Chociaż stopień tego
      przeobrażenia w spojrzeniu na innych zależy od cech indywidualnych i stanu
      świadomości.
      • ruda_strzyga Re: czy piękno to tylko idea? 09.12.06, 10:48
        Ten stan świadomości jest wg mnie kluczem. W niektórych przedszkolach są dzieci
        z zespołem Downa właśnie po to, by podnieść stan świadomości jednych a umożliwić
        kontakt z rówieśnikami drugim dzieciom. Zauważyłam, że to doskonale się
        sprawdza, metoda na oswojenie. W klasie mojego syna są kalekie bliźniaki na
        wózkach. Są między naszymi dziećmi od początku edukacji i nie ma sprawy, nikt
        ich w żaden sposób negatywnie nie wyróżnia. Pozostali już nie dostrzegają
        kalectwa, zostali zaakceptowani właśnie w takiej postaci. Mijając tych chłopców
        mnie czasami szarpnie, ale patrząc na swobodne podejście moich dzieci jakoś mi
        mija współczucie:) Od dzieci się można nauczyć fajnych rzeczy:)
        • kawa3603 Re: czy piękno to tylko idea? 09.12.06, 13:10
          Tak Katju, pod warunkiem, że tym dzieciom podsunięto wcześniej /świadomie lub
          nie/ właściwe wzorce do naśladowania.
        • sprawa7 Re: czy piękno to tylko idea? 09.12.06, 18:09
          Jako dziecko przeżyłam pewne wydarzenie, które na zawsze utkwiło w mej pamięci.
          W czasie wakacji, na naszym podwórku pojawił się chłopiec, przyjechał do swojej
          cioci. Miał zaledwie 7 lat i jedną nogę. Boss podwórkowy zaczął się z niego
          naigrawać, paru chłopców dołączyło. Na nasze uwagi nie reagowali, maluch
          zaczynał już płakać. W tym momencie wracał z pracy ojciec bossa i widział, co
          się dzieje.
          Bez słowa złapał syna, zaciągnął go do piwnicy i przez długie minuty obaj nie
          wychodzili.
          Byliśmy w szoku, kiedy wreszcie ojciec wyprowadził skaczącego synalka-skrępował
          mu nogę tak, że stopa wylądowała w okolicy pupy i wyglądał, jakby kończyna
          urywała się na wysokości kolana. Do wieczora musiał kuśtykać na jednej nodze,
          ojciec nie pozwolił mu siedzieć z nami na ławce, musiał stać. Nikomu nie było do
          śmiechu ani w tym dniu, ani w następnym, ale nie rozmawialiśmy o tej sprawie
          nigdy i nigdy nikogo z nas nie przyłapano na dokuczaniu sprawnym inaczej.
    • proces7 Re: czy piękno to tylko idea? 09.12.06, 18:25
      justysbytomianka napisała:

      > Miałam ucznia o niezwykle pięknej duszy.Wrażliwego , dobrego człowieka ,
      > którego głupcy odrzucili bo miał zdeformowaną twarz , przerostem mięśnia
      > policzkowego.
      > Ile w sobie trzeba mieć okrucieństwa? ile niepohamowanego zła?
      > I skąd się to bierze?

      Poszłabyś do łóżka z mężczyzną bez rąk albo nóg? Weszłabyś do basenu, w którym
      kapią się ludzie zarażeni HIV? Ja nie. Nie wiem skąd u mnie to niepohamowane
      zło, a skąd u innych tyle hipokryzji.
      • justysbytomianka Re: czy piękno to tylko idea? 09.12.06, 18:56
        Proces mylisz się, ale to zbyt osobiste bym mogła Ci odpowiedzieć.
      • kawa3603 Re: czy piękno to tylko idea? 09.12.06, 19:34
        Masz dziwne porównania procesie. Dlaczego wszystko zaraz sprowadzasz do łóżka ?
        To wyobraź sobie sytuację, że najbliższa Ci osoba, traci np. jedną kończynę. I
        co, nagle stanie Ci się obca ? O jakiej hipokryzji Ty mówisz ?
        Jeśli kogoś pokochasz, czasem pewne defekty zewnętrzne przestają mieć znaczenie.
        Nie da się na takie pytanie odpowiedzieć, przed postawieniem samego siebie w
        konkretnej sytuacji. I nie powiem Ci też, czy potrafiłabym pokochać kogoś z
        jakimiś defektami. Ale wiem, że moje uczucia do najbliższych nie mogłyby ulec
        zmianie. Zmieniłoby się coś, to na pewno, ale nie wyglądałoby to tak jak piszesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka