aaugustw
26.06.11, 11:01
czlowieek napisał (do A...):
> Auguście... mam prośbę.
> Ciekawi mnie jak rozumiesz słowo pokora... czym dla Ciebie jest pokora... dlacz
> ego jest taka ważna... dlaczego jest, jak sam piszesz, podstawą trzeźwienia...
> czym się przejawia... skąd pochodzi... co przynosi... czy do czegoś zobowiązuje
> ... czy może być jej za dużo, czy im więcej pokory, tym lepiej... po czym pozna
> ć człowieka pokornego...>
> Proszę Cię napisz, załóż nowy wątek... nie dzisiaj, może jutro... tylko proszę,
> nie przepisuj, nie kopiuj Billa, tekstów aowskich... interesują mnie, być może
> nie tylko mnie, Twoje myśli na ten temat, Twoje widzenie tematu pokory.
> Być może coś wreszcie zrozumiem. Obiecuję, że w tym wątku nie będę złośliwy.
- - - - - - - - - - - - - - - - -
Upsi napisala dalej:
Przyłączam się do prośby Przedmówcy i też coś obiecuję - psotną swą naturę na ten czas poskromić :), choć zapewne będzie to nie lada wyzwanie ;)
_________________________________________________________.
Po Waszym (czesciowym) przyznaniu sie do wad charakteru i glosnym
wyznaniu istoty Waszych bledow, prosby Wasze zostaly wysluchane...! ;-)
Zanim wyjade na grila, pare slow w temacie "pokory" napisze...
Pokora to temat bardzo obszerny, ktory mozna ubrac w najprzerozniejsze
szaty, choc samo mowienie o niej jest wielce juz niepokorne... ;-)
Ale ja mam mowic o pokorze i o tym, jak ja ja rozumiem, pomimo
ze ograniczono mi pole jej opisu, bo nie wolno mi tutaj powolywac
sie na nauki i lekcje Billa oraz na cala literature AA...!
OK, obiecuje nie korzystac z tych zrodel, lecz tylko z jednego:
Mego serca...
Bedzie to moja spontaniczna mowa serca...! ;-)
Nie bede pisal zbyt duzo, aby nie zanudzic nie-pokornych...!
Reszta wyjdzie tu sama - w "praniu"...! ;-)
Gdy ktos pyta; Kim jest ten Bog...!? - Odpowiadamy; Zeby
miec jakiekolwiek o tym pojecie i troszke zrozumienia, nalezy pytac:
Kim On nie jest...!?
Podobnie ma sie sprawa z pokora, ktora jest przeciwnoscia pychy...!
To taka mieszanka dwojga komponentow w naszym sercu...
Jezeli jest ona w rownowadze, to wszystko jest ok...!
Ale czesto bywa tak u mnie, ze jedno z tych komponentow bierze
gore, np. wtedy kiedy widze, jak ktos zachowuje sie "pysznie" lub
np. obraza moje "swiete wartosci", wtedy reaguje tak, jak przystalo
na moje emocje... - Ktos moze powiedziec; Reagujesz niepokornie...!
To nie jest tak... - Tu trzeba umiec odroznic jedno od drugiego i
zapytac najpierw siebie: Dlaczego on tak zareagowal...?
Dlaczego on uwaza swoja reakcje jako zdrowa i trzezwa...!
W tym miejscu nie powolam sie na AA, ale na Biblie, w ktorej
opisana jest ta gniewna reakcja Jezusa (Mistrza Pokory) i wypedzenie
z hukiem kupcow ze swiatyni...!
A...