dzina11
14.12.06, 12:30
Kiedy ktoś zapyta jak się czujesz
Grzecznie mu odpowiem, że dobrze dziękuję.
To, że mam artretyzm, to jeszcze nie wszystko.
Astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszką.
Puls słaby, krew moja w cholesterol bogata.
Lecz dobrze się czuje jak na swoje lata.
Bez laski chodzić już nie mogę.
Choć zawsze wybieram najłatwiejsza drogę.
W nocy przez bezsenność bardziej się morduję.
Ale przyjdzie ranek, znów dobrze się czuję.
Mam zawroty głowy, pamięć figle płata.
Lecz dobrze się czuję jak na swoje lata.
Z wierszyka tego sens ten się wywodzi,
Że kiedy starości niemoc przychodzi
To lepiej gdzieś ze strzykaniem kości
I nie opowiadać o swojej starości.
Zaciskając zęby z tym losem się pogódź
I wszystkich wokoło chorobami nie nudź.
Powiadają – starość okresem jest złotym
Kiedy spać się kładę zawsze myślę o tym.
Uszy mam w pudełku, zęby w wodzie studzę
Oczy na stoliku zanim się obudzę
Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje
Czy to wszystkie części, które się wyjmuje?
Z czasów młodości, mówię bez przesady
Łatwe były biegi, słony i przysiady.
W średnim wieku jeszcze tyle sił zostało
Żeby bez zmęczenia przetańczyć noc całą.
A teraz na starość czasy się zmieniły
Spacerkiem do sklepu z powrotem bez siły.
Dobra rada dla tych, którzy się starają
Niech zacisną zęby i z życia się śmieją.
Kiedy wstaną rano, części pozbierają
Niech rubrykę zgonów w gazecie przeczytają
Jeśli ich nazwiska tam nie figurują
To znaczy, że zdrowi i się dobrze czują.