boo-boo
17.12.06, 18:08
A myślałam, że chociaż jeden dzień bez wkurwiania się obejdzie, chociaż tyle
że się z tego śmieję jak głupi do sera. Herbatki mi się jebanej zachciało do
popicia tabletki, wodę na drugi raz z kranu sobie zaaplikuję. Wstaliśmy tzn.
ja późnym popołudniem żeby go nie fatygować, no to wodę sobie zagotowałam i
jak to na "sierotę" niedzielną przystało zamiast do kubka to wrzątek z
czajnika zaaplikowałam sobie na rękę od łokcia w dół-pierdolony czajnik z
kabla się nie wypiął i siłą rozpędu poleciał do góry z takim a nie innym
skutkiem. Rękaw podwinęłam szybko do góry-razem ze skórą. Bosze... jak nie
urok to sraczka, fajna łapa-w sam raz do bluzki bez rękawów na sylwestra.Aż
się cytrynę później bałam kroić, żeby nie z palcami.