bogna71
03.01.07, 11:07
... strasznie boje się dentysty!
No traumę mam, kurwa, tragiczną od czasu pewnej uroczej pani doktor, która na
żywca piłowała mi kła przy dziąśle, a krew moja chlastała jej po oczach...
A muszę usunąć ósemkę i postanowiłam zebrać się w sobie i jeszcze w tym
miesiącu pozwolić sobie ją wydłubać. A stresa mam, że hej. Normalnie boję się
telefon do łapy wziąć i umówić się na tą rzeź...
No już wolę rodzić (tym bardziej, że miałam cesarkę w znieczuleniu
zewnątrzoponowym, he he).
Pocieszcie mnie jakoś, czy, kurwa, nie wiem co, bo normalnie się wykończę.
Powinnam iść gdzieś, gdzie w pełnej premedykcji to robią, ale boję się we
Wrocku, bo parę lat temu 14-latka nie wybudziła się tu z takiej narkozy u
dentysty, no i pozostaje mi tylko normalne znieczulenie.
Ale walenia po kości, chrupania usuwanego ząbka i tym podobnych przyjemności
normalne znieczulenie nie zniesie, aaaaaaaaaaaaaa!!
Nie mówiąc już o gojeniu się poszarpanego dziąsła.....
Buuuuuuuuu!!!
No wiem, wiem, że histeryzuję, tym bardziej że mój 5-letni synek wczoraj
zszedł z fotela u dentysty po borowaniu i plombowaniu ząbka cały uśmiechnięty
i zadowolony...
Noż pięciolatek jest mądrzejszy od swojej gupiej, histerycznej matki!
Chyba przyjdzie mi się nawalić, tylko jaki dentysta przyjmie pijaną babę????