Dodaj do ulubionych

No i wróciłam

03.01.07, 21:12
Jw. kurwa do pracy, pierwszy dzień i od razu żałuję, że nie pracuję w jakimś
składzie z bronią (najlepiej masowego rażenia), miałabym niezły pretekst,że
ot testowałam czy jeszcze sprawna-po wykończeniu kilku kolesi moich
współpracowników i klientów przy okazji też. Wszyscy tacy na luzie,
rozbimbani no ,a kurwa robota sama się nie zrobi, dlaczego ja zawsze latam
jak spodek kosmiczny-jeszcze tylko miotła w dupę i przy okazji pozamiatam.
No, a na koniec ponieważ nie było menedżera z mojego działu dostałam
dyspozycję od głównego przełożonego, że on wychodzi wcześniej "to weź
przypilnuj na koniec żeby wszystko było cacy"-no tak do zajebania jeden krok,
roboty po pachy, że nie wiem jak z własnej wybrnąć-dali mi nową babkę do
współpracy także robię swoje i poniekąd za nią też bo zielona we wszystkim i
weź jeszcze przypilnuj ze 20 osób z działu co kto kurwa i gdzie robi-szkoda
że od razu nie całą firmę. Jebłam drzwiami o 7 wyszłam i huj-niech się
wali.Jak się zawaliło to powiem, że zapomnieli mi dać magicznej różdżki. W
dupie mam.
Obserwuj wątek
    • wredna_zmija Re: No i wróciłam 03.01.07, 21:36
      i dobrze... nie daj się ujeżdżać jak dzika klacz- no! chyba że Boo będzie Cię
      tak ujeżdżał :)
      • boo-boo Re: No i wróciłam 03.01.07, 21:37
        Mam nadzieję że to Twoje noworoczne życzenie dla mnie, no i okaże się czy od
        serca czy nie, hi hi..:)
        • wredna_zmija Re: No i wróciłam 03.01.07, 22:30
          Cholernie od serca - z seercem nawet.. se własnymi tymi oto ręcyma owo ono
          wydłubałam z pierwsi... z drudzy nie dłubałam...
          • yvona73pol Re: No i wróciłam 04.01.07, 00:41
            przynajmniej z asertywnoscia u ciebie ok ;))))
            • boo-boo Re: No i wróciłam 04.01.07, 08:42
              Paniała i życzenia przyjęła, a no i pożycz mi jeszcze 6 w toto-lotto :),
              milusio by było oj milusiooooo.....
              • wredna_zmija Re: No i wróciłam 04.01.07, 09:30
                pożyczę Ci 6... oddasz połowę :)))))
                • ciociapolcia Re: No i wróciłam 04.01.07, 11:37
                  Ooo, tak, takie akcje w pracy sa najfajniejsze...
                  Przynajmniej nie dajesz sie pakowac w kakao. ;P
                  6 tez Ci zycze, a ja moge przyjac 40%... ;P
                  • myszonka1 Re: No i wróciłam 04.01.07, 13:43
                    to 10 % dla Ciebie....e.........!
                    • boo-boo Re: No i wróciłam 04.01.07, 19:54
                      Jak wygram-nie zapomnę-obym wygrała, czy ja tak dużo kcę? tylko mieszkanko by
                      mi się tu przydało bo własnego z polszy nie zapakuję i nie przywiozę :(((,
                      samochodzik, no i godne procenty na koncie żebym nie musiała pracować 5 dni w
                      tygodniu i to z własnej inicjatywy, a nie że tak ostatnio mój BOO wymyślił. Wam
                      bym też dała-a co, coś na cele zbożne no i łośkowi bym to wymarzone czerwone
                      Ferrari kupiła-na pewno.
                      A co do pracy...no ta nowa to przehuj, starsza ode mnie, ale czuję się jak z
                      psem mojego ojca-wszędzie za mną łazi (chociaż psa kocham i uwielbiam to z nią
                      nie jest takie fajne)-ja do kibla-ona za mną, ja do BOO ona też no i dupa z
                      lekko privat konwersacji z nim, ona do mnie "idę do toalety" i stoi nade mną i
                      czeka nie wiem kurna na co?-co myślała że ja z nią polecę też głowę jej
                      przytrzymć czy cuś? Na koniec jej powiedziałam, żeby mi się nie spowiadała, jak
                      chce gdzieś iść to droga wolna. Jesu.....
                      No i oczywiście pewnao osoba zadeklarowała mi się że zrobi część roboty i co-
                      nawet zjebać nie mogłam i ogólnie skrytykować bo to dobra kumpekla, ale cóż
                      kurwa wiedziałam, że jak ona się za coś weźmie to 5 minut przed wyjściem będę
                      musiała najwyższy bieg włączyć i zapierdalać jak szalona-zwłaszcza jak
                      usłyszałam od szefa "Gośka sprawdź czy wszystko zrobione jest dobrze"-bez tego
                      tekstu normalnie bym to zlała i zostawiła i czekała na dzisiejsze jego
                      niezadowolenie bo wiedziałam wcześniej, że jest niezrobione i to ta
                      najważniejsza część roboty, która przytomnemu człowiekowi rzuci się od razu w
                      oczy, no ale cóż niektórzy zapominają właczyć sobie przycisk ON i cały czas w
                      robociejadą na OFF.
                      Teraz tylko muszę pamiętać żeby zagrać, bosze....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka