05.01.07, 21:19
Zakladam watek dla tych, ktorzy jednak chcieliby cos napisac o tej ksiazce,
po sugestii Darii.
Mnie bardzo sie podobala, bo jest to doglebne studium psychologiczne
bohatera, ktorego typ w dodatku nie jest mi obcy. Takich osobnikow, we
wczesnej mlodosci geniuszy, potem nie dajacych sobie rady w zyciu, znalam (i
znam) calkiem sporo. Fima jakby nie wydostal sie z dziecinstwa, pozostal
naiwnym ideologiem.
Jasne, ze wszystkie (no, czytalam trzy) ksiazki Oza sa polityczne, dla
niektorych skazone ta polityczna wymowa, ale jest w nich cos jeszcze. Te
trzy, ktore czytalam ("Nie mow noc", Pantera w piwnicy" i "Fima") bardzo sie
od siebie roznia i wspolny maja tylko Izrael i jego polityke. Wydaje mi sie,
ze OZ nie wpadl w pulapke autoplagiatow, a nawet moze celowo stara sie nie
powtarzac. "How to cure a fanatic" mialam przeczytac, po recenzji Kubissimo
zniechceilam sie jakos, ale to tez na pewno zypelnie inna ksiazka (jak
rozumiem, nie ma fabuly?). A "The same Sea", poetyckie monologi (przejrzalam
w bibliotece i zdecydowalam odlozyc na pozniej) - to tez zupelnie co innego...
Obserwuj wątek
    • daria13 Re: Fima 08.01.07, 16:23
      Jeszcze nie skończyłam, ale już myślę ze smutkiem o koniecznośći rozstania się
      z Fimą. Dawno żaden bohater literacki nie budził we mnie takiej tkliwości, jaką
      budzi ten nieborak. Naprawdę go lubię i mam nadzieję, że na końcu nie zrobi
      nic, co by tę moją wizję popsuło.
      Wiem, że wątki polityczne są w tej książce niezwykle ważne, prawdopodobnie tak
      ważne jak dla Oza, a co za tym idzie dla Fimy. Ale nie dla mnie. Mnie urzeka
      głównie klimat tej powieści. Jest tak bardzo różny od tego, co nas otacza, jest
      tak powolny i melancholijny w odróżnieniu od naszego wiecznego pośpiechu, że
      czytam Fimę z dużą przyjemnością. Może nie zachwytem, ale właśnie z
      przyjemnością. Są w tej ksiązce pewne zdania, frazy, opisy, które bardzo do
      mnie przemawiają. NIe wiem, czy to ich plastyczność, czy nastrojowość, ale ja
      naprawdę przenoszę się chwilami do Jerozolimy, nawet jadąc zatłoczonym
      autobusem do pracy.
      NIe wiem też do końca, czy współczuć Fimie, czy mu zazdrościć. I właśnie ta
      niejednoznaczność jest tu fascynująca.
      Jestem ciekawa, jaki jest stosunek innych czytelników do tej postaci, bo tak
      jak napisała Staua, rzeczywiście Oz przedstawił mentalność swojego bohatera
      wyjątkowo dogłebnie i metodycznie. Czy go lubicie, czy raczej budzi Wasze
      politownie, a może Was drażni? Polecam się.
      Pozdrawiam:)
      • staua Re: Fima 08.01.07, 16:49
        Mnie Fima na przemian drazni i fascynuje. Czasem mialam go kompletnie dosc, nie
        moglam zrozumiec, jak mozna byc takim slimakiem. Ale niekiedy zazdroscilam mu
        tego innego (przeciez na swoj sposob przneikliwego) ogladu swiata, tego braku
        dbalosci o codzienne szczegoly, tego bycia ponad szara rzeczywistoscia...
        • daria13 Re: Fima 11.01.07, 13:45
          No to nie podyskutujemy, bo ja mam do Fimy dokładnie taki sam stosunek.
          Miałam nadzieję, że odezwie się ktoś, kogo bohater Oza bardziej irytował i
          bedzie nam udawadniał, że to szuja i idiota. Najwyraźniej jednak nikogo nie
          ruszył, a szkoda:(
          P:)
          • noida Re: Fima 11.01.07, 13:55
            No bo Fima przy całej swojej dupowatości sympatyczny jakiś był. Czytałam tę
            książkę już dość dawno temu i niestety nie miałam czasu teraz odświeżyć, ale
            moje odczucia odnośnie Fimy były bardzo podobne do waszych. Poza tym Oz właśnie
            rewelacyjnie pisze i to jest to, co stwarza ten cały klimat powieści. Moim
            zdaniem bardzo dobra książka, niestety nie przytoczę nic więcej poza ogólnym
            wrażeniem, które mi zostało po lekturze.
            • daria13 Re: Fima 16.01.07, 16:56
              Jestem ciekawa gdzie jest Itek, bo pamiętam, że w jakimś wątku na FK pisał, że
              męczy Fimę (tak bodaj się wyraził) i miałam nadzieję, że jego pogląd na
              osobowość bohatera będzie znacznie sie różnił od naszego poglądu, który widzę
              jest bardzo zbliżony.
              Pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka