izula29
10.01.07, 23:07
Malzenstwo , 2 dzieci,ktorymi zajmuje sie tylko zona(do szkoly,ze
szkoly,organizowanie zabaw,spotkan z
rowiesnikami,kolacje ,kapanie ,spanie),oboje malzonkowie prowadza swoje
firmy,maz pracuje w godzinach :12.00-18.00 i 22.00-4.00, zona od 9.00-
17.00,domem -sprzataniem zajmuje sie tylko zona...<tytulem wstepu>...
...wieczor...maz:
- naszykuj mi tosty!
Zona po chwili :
-tam masz tosty i herbate-po czym chce usiasc po calym dniu na nogach w swoim
fotelu ,gdzie zostawila sweter robiony na drutach.W tym miejscu siedzi mąz i
konsumuje tosty.Maż:
-poczekaj az zjem!
Zona uparta siada za nim na fotelu podkurczajac nogi a on siedzi dopoki nie
pozre ostatniego tosta...wtedy wstaje...
Sytuacja 2...wieczor drugi...
Zona po calym dniu pracy ,polozeniu dzieci spac, itp.itd.znajduje chwile
wytchnienia ,szykuje sobie 3 male kanapki,siada przed telewizorem.Nieopodal
na kanapie siedzi maz.Gdy zonie zostaje jedna kanapka ,maz siega po nia
rzucajac:
-Daj sprobowac!
Zona sie wscieka , ze ktos zabiera jej kolacje z talerza ,mąż jest
zbulwersowany ,że chytra zona nie chciala podzielic sie z nim
kanapką ,przeciez to byl tylko jeden gryz!"
<na marginesie ,kiedyś maz zjadl dziecku kolacje ,gdy to odeszlo nieopatrznie
na moment od stolu pobawic sie>
...prosze o komentarze zarowno ze strony kobiet jak i facetow,dzięks!:-
)...choć nie jest mi do śmiechu;-/