adelajda86
03.03.07, 12:10
czesc dziewczyny, pisze bo od dluzszego czasu czytuje glownie to forum...
mam ogromny problem, mam nadzieje ze napiszecie mi cos obiektywnego,alebo
przywolacie jakies swoje doswiadczenia bo ja kompletnie nie wiem co robic.
sytuacja wyglada tak:
od prawie roku jestem w stalym, cudownym itd zwiazku, wszystko wspaniale. moj
ukochany wyjezdza z rodzina na tydzien. oprocz jego rodziny jest tam jeszcze
jedna rodzina z corka (milosc z dziecinstwa mojego faceta) i stalo sie,
ostatnia noc, alkohol itd. poszli do lozka. Teraz on chce to wszystko
anprawic, mowi ze to nic nie znaczylo, ze to byla chwila zapomnienia, ze
kocha mnie i bedzie walczyl, mam mu dac tylko szanse a on zrobi wszystko zeby
to odbuowac, mowi ze popelnil blad swojego zycia i juz nigdy tego nie
zrobi....
bylyscie kiedy w podobnej sytuacji? jakie jest najlepsze wyjscie?