Zęby "mądrości"

07.03.07, 09:04
Boli mnie dolna 8-mka. Wiem, że muszę ją usunąć, bo mi krzywo rośnie - zamiast
do góry jak normalne zęby - to ta w bok. Do tej pory były nie ukorzenione więc
się cieszyłam, że może się nie wyklują i po problemie. Ale nie. Dziś rano się
budzę i czuję, że coś nie tak. Rwie mnie tam z tyłu, że coś. Zjeść się prawie
nie dało. BUuuuuuuuuuuuuuuuuuu Miałyście kiedyś usuwaną 8-mkę? Ile się po tym
wygląda jak potwór? Siedzę teraz na zwolnieniu bo mam grypę (jakby mało
problemów było) i nie mogę zaraz znowu później pójść na zwolnienie na tego
pieprzonego zęba. Po jakim czasie od takiego wyrwaniu człowiek nadaje się do
życia?

Strasznie się boję. Jak o tym myślę, to mi się odechciewa. Dentysta - sadysta
;-( Ciekawa jestem co jeszcze mi się przydarzy? Najpierw grypa i 39,5
gorączki, teraz ten ząb.Jeszcze się nie wykurowałam z grypy, więc i tak muszę
poczekać aż wydobrzeję. Kurde. Jak się pieprzy to jakoś serią.
    • bogna71 Re: Zęby "mądrości" 07.03.07, 09:22
      Nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale też mam Osemkę do usunięcia:///
      I jakoś zabrać się za to nie mogę....
      No wiem, że muszę , ale takiego pietra przed dentystą to chyba nikt z Was nie
      ma....:(
      A jeszcze dzisiaj mam, hmmmm..., że tak powiem, niedyspozycję żołądkową - nie
      wiem, czy z nadmiaru kiwi, czy może grypa jelitowa się kluje...
      Do pracy nie pojechałam, bo nie dało rady...
      W domu, na kiblu siedzę;)))
      • nikitka78 Re: Zęby "mądrości" 07.03.07, 09:37
        Pietra dentystowego ja mam i to takiego że nieraz zdarzyło mi się złapać moją
        dentystkę za rękę, a kiedyś jedną to nawet pogryzłam :-))
        "Ósemkę" da się przeżyć, nie nakręcajcie się tylko strachem, radzę też zatkać
        uszy pod gabinetem ;-)
        Pozdr i zdrowia życzę
        • bezsenniak Re: Zęby "mądrości" 07.03.07, 09:40
          nie chcę się mądrzyć, ale na Twoim miejscu pojechałabym do dentysty chociaż na
          konsultacje; skoro jesteś jeszcze chora, to pewnie nie zajmie się tą ósemką, ale
          może chociaż dostaniesz jakiś dobry środek przeciwbólowy. Moja koleżanka miała
          niedawno usuwaną ósemkę, bo miała przez nią bardzo wysoką temperaturę i bardzo
          źle się czuła. Może akurat na tym zwolnieniu, na którym teraz jesteś udałoby Ci
          się załatwić sprawę zęba. W sumie dentysta oceniłby, czy są warunki, żeby Ci ją
          usunąć, czy trzeba jeszcze poczekać. Na pewno nie ma sensu samej się męczyć.
          A koleżanka wróciła do pracy po 4 dniach i śladu po tym, że ją coś bolało i coś
          miała usuwane nie było :)
          • ciociapolcia Re: Zęby "mądrości" 07.03.07, 11:47
            O nie Bogna, ja mam większego pietra stomatologicznego. :)))
            Miałam wyrywanego jednego zęba (szóstka), bo reszta krzywo rosła, jednak wolę
            to wyrywanie niż grzebanie, wiercenie, stukanie, płukanie... W zasadzie
            człowiek nadaje się do życia jeszcze tego samego dnia, a najpóźniej
            następnego... Wyrywanie, to wyrywanie, ale dłutowanieee... nieee... nieee...
    • sirionna Re: Zęby "mądrości" 07.03.07, 13:07
      pietra najwiekszego ta ja mam! juz kiedys o tym pisalam. mialam wyrywane dwie
      '8'. nie jest to nic przyjemnego, ale naprawde duzo lepsze niz kanalowe. ja do
      zycia nadawalam sie od razu, tyle ze tak jak to po dentyscie. przerazony
      czlowiek i skolowany.

      najlepiej, jak przejdzie ci chorobsko, umow sie na piatek. w poniedzialek
      napewno nie bedziesz nawet pamietac o zebie i sadyscie.
    • s.dominika Re: Zęby "mądrości" 07.03.07, 20:21
      Ząb boli coraz bardziej, temperatura wzrosła, ja pierdolę, ktoś się na mnie
      uwziął czy co ;-(
Pełna wersja