samotna pusta noc

19.03.07, 21:40
przyszlam do was, bo dziś się przeprowadziłam do siebie, więc samtną pierwszą
noc od dawna spędzam. Jakoś tu pusto tak w tym mieszkaniu... ale przynajmniej
na swoim.
Chłop się nie przejął że się wyprowadzam, dziś na koszu siębawi, a potem do
siebie jedzie.
Ale z drugiej strony może dobrze nam zrobi odpoczynek od siebie, potrzebny mi
dystans do tego..już bardzo
    • legwan4 Re: samotna pusta noc 19.03.07, 22:25
      Gratuluję odważnej decyzji sunrise,będzie dobrze.Na pewno na własnym gruncie,
      jeszcze inaczej spojrzysz na związek.Puste mieszkanie,to pierwsze
      wrażenie.Ochłoniesz i spojrzysz na świat,i poczujesz ulgę.Głasku,głasku :D
      • antygen Re: samotna pusta noc 21.03.07, 19:21
        Nie znam przyczyn, ale skutek: wyprowadzka "na swoje". Zrobilam tak 8 lat temu
        i nie żałuję, choć czasami czegoś (kogoś) brak... Ale taki stan nie musi
        przecież trwać wiecznie. Zdystansujesz się, ochłoniesz, odżyjesz.
    • wojtek56 Re: samotna pusta noc 19.03.07, 22:37
      O, Sun, jak fajnie! To od środy masz na dwa noclegi dwóch wesołych facetów na
      delegacji:-) Nie bedziesz miała stresu, że gotujesz tylko dla siebie, a my
      zaoszczędzimy na zdrowiu (te posiłki restauracyjne...) i hotelu:-)
      Hurra!
      • wojtek56 Nareszcie na swoim 19.03.07, 23:51
        Sun, no już nie chlipaj... (Z tymi noclegami to był żart.)
        Każdy chłop ma dwa końce, a każdy koniec ma swoje dobre strony. Co prawda nie
        wiem, jakie są te dobre, ale... przysłowia są mądrością narodów i niech tak
        pozostanie.
        Jak tam noga? Sama przeprowadziłaś wszystkie meble, lodówkę i telewizor? A
        książki? Specjalnie pytam o książki, bo te pudła z książkami to do dzisiaj śnią
        mi się po nocach.
        Przed chwilą oddałem samochód do naprawy. Mają się nim od rana zająć. Pieprzony
        ANTIPOLLUTION FAULT. Jak tylko się wyświetli, to zaraz moc dramatycznie spada.
        Jak w życiu. A myślałem, że kłopoty z polucją już mnie nie dotyczą.
        Też jutro z samego rana (być może nawet przed 10.00, wyobrażasz sobie!?)
        przychodzi naprawca do mojego telewizora. Telewizor tak wyświetla twarze
        polityków, że wszystkim czuprynki zaczynają się tuż nad brwiami, jakby nie mieli
        mózgu. To ja już wolę, żeby wyświetlał mniej wiernie, ale z miejscem na czoło...
        A moje dzieciątko pojechało na obóz. Dzieciątko ma szesnaście lat, niespełna sto
        kilo wagi i głos jak u młodego żubra. W domu jest pusto i cicho, jak makiem
        zasiał. Nawet nam się z żoną kłócić nie chce, głupio jakoś.
        A ja zamiast myć okna przed Wielkanocą i zamontować drzwiczki do szafek w kuchni
        (a przedtem szafki, żeby było na czym te drzwiczki zawiesić) co robię? Siedzę w
        pracy i szukam każdej nadarzającej się okazji, żeby nie robić tego, co
        powinienem. (Stąd m.in. moja wzmożona ostatnio aktywność na forum.)
        Dobrej nocy, Promyczku:-)
    • almondgirl Re: samotna pusta noc 19.03.07, 22:42
      sunrise, ciesz się wolnością:)
      • rzaba10 Re: samotna pusta noc 19.03.07, 23:26
        Oj tam zaraz samotna,wpraszam sie na piwko:)
        Zazdroszcze tobie kolejnej szansy na" motylki w zoladku".
    • natalcia23 Re: samotna pusta noc 20.03.07, 12:57
      Widzę,że się jednak zdecydowałaś Sun?
      Odpoczniecie od siebie i będzie dobrze...
      Znów zatęsknicie.
      A póki co to ciesz się wolnościa jak piszą dziewczyny.
      Szkoda czasu na smutki.
      Piszę to choć sama nosem po ziemi ciągnę...
      • aatamm Re: samotna pusta noc 20.03.07, 16:07
        Slonko,poczytalam na forum Twoje posty.Wynika z nich(przynajmniej dla mnie),ze
        jestes madra(gdy uzywasz swego rozumu),wrazliwa i o dobrym serduchu
        dziewczyna.Musisz byc przy tym ladna-bo ten Twoj (pozal sie Boze) lowelas by nie
        zainteresowal sie Toba inaczej.W zwiazku z tym,szkoda nawet jeszcze jednego
        tygodnia zycia na uzeranie sie z dupkiem.On na pewno nie zerwie z Toba
        kontaktu.Mieszkacie osobno,wiec moze umawiac sie z kim chce i kiedy chce.Umawiac
        sie z Toba i odwolywac.Wpadac gdy mu bedzie po drodze i gdy zadna nowa
        "atrakcja" nie bedzie necic.Bedziesz taka "rezerwa taktyczna".Nie gniewaj sie za
        te slowa.Tu juz nie ma czego sprawdzac i sie przekonywac.Facet z tych co "goni
        kroliczka",a jak juz ma to zapal mija.Do konca zywota mu to zostanie
        najprawdopodobnie.Szkoda Twojego czasu na takie zabawy.Zerowe szanse na
        trwaly,wartosciowy zwiazek.I tyle moich rad.Jest co prawda chinskie
        przyslowie,ze "dobre rady sa zbedne,bo madry ich nie potrzebuje,a glupi i tak
        nie poslucha".Ale sie oprzec nie moglam.Pozdrawiam i wierze,ze z wiosna
        przyjdzie lepsze.P.S.Trzymam kciuki za trafne posuniecia.
    • wojtek56 Re: samotna pusta noc 20.03.07, 17:45
      Sun, znów dopisałem się nocą gdzieś w środek drzewka i pewnie tak już pozostanę
      niezauważony...
      Dorzucę do tamtych słów, że właściwie to Ci zazdroszczę, bo chciałbym -
      przynajmniej przez jakiś czas - mieć własne mieszkanie do dyspozycji. Sama
      przyznasz, że chyba nic bardziej wkurzającego tym razem nie mogłem wymyśleć.
    • bosa.nowa Re: samotna pusta noc 20.03.07, 21:16
      Czytalam toje posty kibicujac Ci i tez jeste zdania ze zrobilas cos bardzo
      dobrego dla siebie.Jesli my sami nie szanujemy siebie to jak ktos inny ma nas
      szanowac?Pokazalas klase w tej sytacji:)Pozdrawiam:)
      • yvona73pol Re: samotna pusta noc 22.03.07, 01:40
        ty wojtek lepiej montuj te szafki, zanim polowica po tobie pojezdzi, i to nie w
        tym sensie, w jakim bys chcial ;)))) co jak co, ale robota zostawiona w polowie
        drogi plus "zaraz, za chwile, jutro" to szybka i prosta recepta na
        disaster ;)))) wiem co mowie, baba jezdem :DDDD
        • wojtek56 Re: samotna pusta noc 22.03.07, 18:02
          (Jakby się kto pytał, dlaczego mnie tu nie ma, to nie ma mnie tutaj, bo się
          przymierzam do szafek w kuchni.)
          • legwan4 Re: samotna pusta noc 22.03.07, 18:10
            Oby natchnienie Cię nie opadło...
Pełna wersja