Gość: Monika
IP: 195.116.253.*
26.11.01, 12:39
Napis na tablicy Instytutu Rehabilitacyjnego w Nowym Jorku:
Prosiłem Cię Panie o siłę, by zyskać powodzenie.
Ty uczyniłeś mnie słabym, abym nauczył się słuchać.
Prosiłem o zdrowie, aby dokonac rzeczy wielkich.
Otrzymałem kalectwo, by spełniać rzeczy wielkie.
Otrzymałem ubóstwo, żeby być mądrym.
Prosiłem o władzę i znaczenie, by cenili mnie ludzie.
Otrzymałem zależność, bym odczuł potrzebę Ciebie.
Prosiłem o przyjaciela, żeby nie żyć samotnie.
Ty dałeś mi serce, bym kochał wszystkich.
Prosiłem o radość.
Ty dałeś mi życie, bym radował się wszystkim.
Nie mam niczego, z tego o co prosiłem.
Ale mam wszystko to, czego się spodziewałem.
I jakby wbrew mnie samemu moje niewyrażone prośby zostały wysłuchane.
Jestem najhojniej obdarzony.