IP: 195.116.253.* 26.11.01, 12:39
Napis na tablicy Instytutu Rehabilitacyjnego w Nowym Jorku:

Prosiłem Cię Panie o siłę, by zyskać powodzenie.
Ty uczyniłeś mnie słabym, abym nauczył się słuchać.
Prosiłem o zdrowie, aby dokonac rzeczy wielkich.
Otrzymałem kalectwo, by spełniać rzeczy wielkie.
Otrzymałem ubóstwo, żeby być mądrym.
Prosiłem o władzę i znaczenie, by cenili mnie ludzie.
Otrzymałem zależność, bym odczuł potrzebę Ciebie.
Prosiłem o przyjaciela, żeby nie żyć samotnie.
Ty dałeś mi serce, bym kochał wszystkich.
Prosiłem o radość.
Ty dałeś mi życie, bym radował się wszystkim.

Nie mam niczego, z tego o co prosiłem.
Ale mam wszystko to, czego się spodziewałem.
I jakby wbrew mnie samemu moje niewyrażone prośby zostały wysłuchane.
Jestem najhojniej obdarzony.
Obserwuj wątek
    • mag_nolia Re: Napis... 26.11.01, 12:48
      ...prawda...o człowieku.
      • anka1 Re: Napis... 26.11.01, 13:17
        ale zrozumienie tego nie przychodzi bez buntu. dopiero po pewnym czasie niektore rzeczy w zyciu da sie zrozumiec i z nimi pogodzic...
        • mag_nolia Re: Napis... 26.11.01, 13:27
          ...czasem życie pokieruje lepiej pewnymi sprawami, niż sami byśmy nimi
          pokierowali...
          PA!
          • anka1 Re: Napis... 26.11.01, 18:14
            tylko ze czasem jak z wiekszoscia rzeczy bywa dostrzegamy to za pozno....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka