Dodaj do ulubionych

Łaaaaaa!!!

17.04.07, 11:49
Ledwo się wcisnęłam dziś w moje ulubione spodnie
z zeszłego roku :((( Kurde! To przez tę robotę siedzącą
i wożenie dupy autem.
I przez Chłopa mojego co to lubi okrąglejsze babki - mógł świnia powiedzieć, że mi przybyło tu i tam.
Koniec z chlebem, makaronem i majonezem! Ja chcę moje spodnie :((
Dupa, dupa, dupa.
Zatrudnię się dorywczo przy kopaniu rowów abo cóś. Aaa!!

Szlag mnie zaraz trafi :(

Czekam na pocieszenie i pogłaskanie plizzz...
Obserwuj wątek
    • s.dominika Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 12:16
      Ja cię głaskam. Też mam ten problem. Polubiłam spódnice na gumce - co się mam
      denerwować. A takie mam fajne jeansy ..... Ale to jak będzie 3 kilo mniej.

      Ja nie mam silnej woli. Chcę się odchudzać a nie mogę przestać jeść. Nie jestem
      w stanie robić obiad dla chłopa inny a dla mnie inny.

      I po co jadłam te 4 tofifee??? (+ rano 4)
      • kropka9925 Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 12:56
        Dzięki za głaska :)
        No właśnie, te głupie trzy kilo i już problem z ciuchami.
        Spróbuję się jednak zaprzeć i zrzucić.
        Ruchu mi cholera potrzeba, a pracę mam stacjonarną i na dodatek w domu,
        przy kompie i rysunkach. No i jak dużo pracy to na łatwiznę idę - chlebem się
        zapcham jak głodna jestem i tyle zamiast sobie coś lekkiego, zdrowego do żarcia zrobić. Echhh i kondycja mi siadła fizyczna, zadyszkę mam jak pod górkę włażę a to chyba większy problem niż te pare kilo.
        Czas na zmiany chyba bo się rozmamłałam całkiem a tu wiosna w pełni.
        Tyle miałam roboty ostatnio, że nawet nie zauważyłam kwitnących kwiatków w ogrodzie. Głupia chyba jestem życie ma się jedno.(To tak na marginesie
        jakieś refleksje dodatkowe mi się nasunęły) :((
        • s.dominika Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 13:08
          Ja to nawet mam w pokoju orbiteka do ćwiczeń. Co z tego, skoro kurzem porasta.
          Wcale nie jem dużo - tylko to podjadanie i słodycze durne. Próbuję się
          przerzucać na owoce ze słodyczy,ale kiepsko mi idzie, bo ceny owoców jeszcze
          jakby nie dla mnie.

          Ja bym chętnie pojadła same sałatki, a co tam, ale nie mam pomysłów na te
          dietetyczne sałatki. Bo albo w nich ryż jest, albo makaron - to jakie to
          odchudzanie? A sałatka w której jest sałata, rzodkiewka i ogórek jakoś nie
          pozwala mi nasycić głodu.
          • kropka9925 Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 13:40
            Zamiast ryżu i makaronu do sałatek można jajca na twardo.
            No i twaróg tyż dobry bo zapycha :)
    • maja167 Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 13:09
      a co tam..to kazda musi byc jak tyczka?..a na spalenie tych 3 kilo..najlepszy
      jest sex.....:)))))pozdro!
      • kropka9925 Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 13:37
        He, tyczką to ja nie muszę być ale ciuchów za ciasnych
        nie chcę :)
        Masz rację seksu chyba za mało:PP
        Od dziś obowiązkowe ćwiczenia przed snem ;))
        • s.dominika Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 13:49
          A ja to bym chciała raz w życiu być jak tyczka. Nigdy nie byłam a zawsze
          chciałam .... Od razu bym nowy kostium kąpielowy sobie kupiła. A tak. Na dole mi
          przybywa, a na górze ubywa :-( Co za chamstwo.
          • kropka9925 Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 13:51
            Dominiczko, bo życie jest niesprawiedliwe ;)
            Dawno już zauważyłam :)
            Chamstwo do potęgi!!
            • bogna71 Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 14:17
              Laski, chcecie linka do ćwiczń??
              Kiedyś tu podawałam.
              Fajne są - na brzuch i talię, i na nogi, pośladki, uda.
              Wyrzucić węglowodany (czyli, niestety chlebek, ziemniaki, makaroniki), wciągać
              białe mięso z warzywami i surówkami, ryby, bez zapychaczy. Pic dużo wody,
              zainwestować w czerwoną herbatę.
              Dominika - na orbiterka wskakuj!!! (sama mam o 6 rano codziennie na nim
              łazić?!:)
              Nie gotować osobno chłopu i sobie, niech wcina zdrowe żarełko razem z Wami:)

              Trzy kilo już mi zleciało, mam nadzieję, że więcej zleci:)
              (sama myślałam na początku, że nie dam rady, a po paru dniach cierpień
              przywykłam. Nawet Chłop nie marudzi i Wasę wcina:)
              • s.dominika Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 14:33
                Poważnie Bogna schudłaś? To jest dla mnie nadzieja. Najgorzej wywalić te
                węglowodany, bo to najłatwiejsze do gotowania. Ale nagotowałam bigosu z młodej
                kapusty, to będziemy jeść z tydzień (tak trochę dużo wyszło :-)).

                A w jaką herbatę czerwoną proponujesz zainwestować?

                Mam mocne postanowienie na tym Orbiteku jeździć: Pół godziny dziennie - podczas
                Faktów i 15 minut na Hula-Hoop podczas Wiadomości :-)

                A kasza to też węglowodan? I ryż?

                Powiedz jakie surówki wcinasz, bo ja nie mam pomysłów.
              • kropka9925 Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 14:33
                Bogna zapodaj linka bo jakoś przeoczyłam wtedy.
                Trzy kilo już Ci zleciało? Super!
                :)
                • yvona73pol Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 16:12
                  rzaba podawala tu linka do tombaka ;))) sensowna dieta, umiejetne laczenie
                  produktow i odpowiednie proporcje wszystkiego - zachecajace
                  • kropka9925 Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 16:27
                    Do Tombaka mam, sama coś tam podawałam :)
                    Znalazłam te ćwiczenia Bogny, bo gdzieś polazła :D

                    www.modeling.pl/?sub=artykuly&fil=lista&dz=11
                    Do boju!
                    • joanna784 Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 16:50
                      tylko uwaga,te ćwiczenia jakoś nie działają jak się je do ulubionych wrzuci i
                      czasem tylko ogląda.niestety tak robiłam i co? i nic. :)
                      • yvona73pol Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 17:17
                        a tombaka to bylo cos apetycik.pl, cos w tym guscie ;)) jakos nie mam sily
                        szukac linka, pije ;)))))
                        • kropka9925 Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 17:33
                          To jest Tombak:

                          www.apetycik.pl/teksty.php?tekst=251&kat=10
                          Hmm..ćwiczenia sobie dodałam do ulubionych ;))))

                          Co pijesz? ;)
                          • bogna71 Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 19:56
                            Sorry, Lasencje, dopiero do kompa siadłam...
                            Ale widzę, że sobie poradziłyście:)
                            Czerwona herbata, Pu-erh, czy jakoś tak. Proponuję kupić np. cytrynową, bo mnie
                            taka "żywa" nie wchodziła za Chiny (jakoś rybą waliła), a cytrynowa i owszem.
                            Kilka dziennie można sobie zapodać.
                            Kasze, ryże itp. to tez węgle, niestety. Można ew. rano sobie na trochę węgli
                            pozwolić (można łączyć węgle z warzywami, białko z warzywami, ale węgli z
                            mięchem nie). A wogóle to 5 małaych posiłków. (Wszystko, co nie jest wodą jest
                            posiłkiem:)
                            Orbiterek spala tłuszcz - wczoraj mi pani na aerobiku poiedziała, trzeba tylko
                            odpowiedni puls utrzymać, nie za wysoki, żeby się nie zakwasić, ale żeby się to
                            ładnie spalało - są tabele jakies - mam u siebie w instrukcji obsługi
                            orbiterka, a generalnie trzeba utrzymać puls na poziomie 180 - swój wiek.
                            No i trenować ok. 40 minut. Dominika, masz taki, który Ci kalorie liczy i różne
                            programy można na nim ustawić?? Bo w moim mogę sobie ustawić program "spacerek
                            pod górkę" - różne zresztą - i on mi sam obciążenie dowala - pocę się jak
                            szczur!:)
                            Ja mam czas o 6 rano, zapierdalam wtedy 20 minut i ok. 100 - 140 kalorii
                            spalam, w zależności od trasy jaką ustawię.
                            Wiem, wiem, że jakieś mięcho z ziemniakami to najłatwiej na obiad zrobić, ale
                            zaczęłam bazować na mrożonkach warzywnych, do tego np. kurza albo indycza
                            pierś, bez węgli. Zupy są ok, byle nie na tłustym i z dużą ilością różnych
                            warzyw. Zapiekanki warzywne itp. U mnie dziad też stwierdził, ze możemy tak
                            jeść, no i tak staram się gotować. Nie głodujemy, a na wadze jakby mniej:) W
                            weekend pozwalamy sobie na odrobinę szaleństwa - np. chleb:))) (Ciemny)

                            A tak wogóle to się zawzięłam (chociaż generalnie, to leń jestem i wcześniej
                            też ćwiczenia w Ulubionych lądowały...), bo nie chcę, zeby latem GreenPeace
                            przyjechał na plażę i mnie do morza wpychał, he he....

                            (Nie myślcie, że się tu wymądrzam - piszę tylko, co ja stosuję. Zaczęłam też na
                            aerobik z kumpelą dojeżdżać - bardzo fajny - mam nadzieję, ze mi entuzjazmu
                            starczy na kolejne 5 kilo....)
                            • bogna71 Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 20:03
                              Tu są fajne przykładowe jadłospisy - dieta Montignac to prawie to samo, co mówi
                              Tombak:)
                              metodamontignac.republika.pl/menu.html#faza1
                            • s.dominika Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 20:42
                              Rany, mi też ta herbata jechała rybą, ale myślałam, że schizy mam. I ją po cichu
                              wywaliłam :-) Postaram się tak nie łączyć, najwyżej będę ziemniaki, albo ryż dla
                              chłopa gotowała.
                              Mój orbitek ma instrukcję po niemiecku i niderlandzku, więc ją wywaliłam, bo w
                              żadnym z tych języków ani słowa nie rozumiem. U mnie liczy kalorie, mierzy czas,
                              puls, liczy przejechane km, a na dole ma taką gałkę od 1 do 10. Ja jeżdżę na 2
                              lub 3, bo mi znajoma powiedziała, że lepiej jeździć dłużej na niższym, niż
                              krócej na wyższym, bo wtedy zamiast spalać tłuszcz tworzy mięśnie (albo coś
                              pokręciłam).
                              Kiedyś korzystałam z takich tabel, co mi mierzyły kalorie:

                              www.dieta.pl/catalog.asp?search=&grid=2
                              I starałam się nie przekraczać 1300 - przez 2 tygodnie - nic nie schudłam pomimo
                              katowania się strasznego i się zniechęciłam. Ale jak pomyślę o plaży i tych
                              fałdach tłuszczu na brzuchu i biodrach takich że .......... To mi chociaż apetyt
                              nie rośnie.

                              Trochę się boję te herbatki, bo piłam nałogowo wręcz kiedyś - nic nie dawały, a
                              bez nich organizm nie chciał prawie trawić (oszczędzę wam szczegółów, ale
                              możecie się domyśleć)

                              No nic. Będę dzielna. Oglądałam dziś na TVN Style ćwiczenia na nogi i pośladki.
                              3 serie po 8 na każdą nogę. Najlepiej codziennie. Dam radę. :D
                              • askastar Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 20:58
                                dziewczyny
                                słuchajta mnie tom (nie chwale sie wcale),ale expert w odchudzaniu.Kiedys Wam
                                powiem ile zrzucilam,ale po kolei
                                duzo ruchu-kurcze-wchodzac po schodach cofajcie sie o pol pietra-glupio wyglada-
                                ale dziala bosko i cwiczy i nogi i kregoslup-jak Wam sie chce to noga na drugi
                                stopien i lekkie naciganie nogi-mowie wam rewelka
                                brzuszki-nawet jak chudniecie-aby wyrobic miesnie-30 rano i 30 wieczorem
                                woda-racja (ja lubie gazowana,podobno bee,ale lubie), poza tym, lepiej zapycha
                                i czuje sie sytosc i pelnosc w zoladku
                                pilam duzo kawy:-( to zle, bo parzona,ale za to conajmniej litr mleka w ciagu
                                dnia tez
                                warzywa-marchewka,rzodkiewka, duzo na surowo
                                jadlam gotowany ryz z warzywami i piersia kuraka, jak chlebek to kromka
                                cienko,bialy ser-malo,na poczatku,al nie mialam miejsca
                                wywalilam na nainyensywniejszy czas moj nalog-slodycze-teraz juz moge, i
                                korzystam
                                owoce-ja kocham jablka i pomarancze-kazda ilosc,ale w serii daje rade dwom:-)
                                i moj patent, gdyz prace tez miewam siedzaca,choc dtaram sie łazic po klasiejak
                                najwiecej-siedzac wciagajcie i wypychajcie brzuch-dzialaja miesnie na
                                sadelko,sa w ruchu
                                poza tym, stawajcie na palcach probujac chodzic-po domu bo wyglada komicznie
                                i nie stawajcie na wage minium 2 tyg-wiem, to katorga-ale dobra rada co by sie
                                nie zniechecic
                                jak na kogos podziala jak na mnie-prosze o relacje
                                i pozniej zdradze Wam, jak na mnie podzialalo"-)
                                trzymam kciuki jak namocniej:-D
                              • bogna71 Re: Łaaaaaa!!! 17.04.07, 21:33
                                >Ja jeżdżę na 2
                                > lub 3, bo mi znajoma powiedziała, że lepiej jeździć dłużej na niższym, niż
                                > krócej na wyższym, bo wtedy zamiast spalać tłuszcz tworzy mięśnie (albo coś
                                > pokręciłam).


                                Nic nie pokręcilaś - dobrze znajoma mówiła:) Tak trzymaj!:)
                                Idę podeptać mojego orbiterka...
                                Pa!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka