Dodaj do ulubionych

Pozdrawiamy się? :-)

03.05.07, 21:01
Witajcie!

W ostatnim numerze WMC zaintrygowała mnie króciutka wypowiedź Pejsera w rubryce "od Redakcji". O czym? A mianowicie o wzajemnym pozdrawianiu się podczas jazdy, gdzieś na trasie.
Jak to jest naprawdę z tym wyrażaniem solidarności,poczuciem zjednoczenia, należenia do tej samej grupy, czy też jak Pejser trafnie określił: "subtelnym zaakcentowaniem wspólnej pasji"?
Sezon w pełni, śmigacie po traskach, dlatego może i tutaj skrobniecie, na forum, o tym zwyczaju,czyżby zanikającym?
Moje dotychczasowe, acz skromniutkie odczucia- jak najbardziej pozytywne, ot chociażby pozdrowienie przez jednego ze skutermanów, pomimo że... wysiadałam z autobusu, krzepko dzierżąc w dłoni kask :D Sympatyczne, prawda?
Piszcie kochani i świećcie dobrym przykładem w trasie.

pozdróweczka- pszczolisko;-))

PS. A jak to wygląda w innych zakątkach Europy? Hallo, Szkocja, Irlandia!:-))
Obserwuj wątek
    • josss Re: Pozdrawiamy się? :-) 03.05.07, 22:30
      Oczywiscie, ze sie pozdrawiamy :)))

      Pszczolko, a w arcie bylo cos o tym, ze ta tradycja zanika? Bo mi sie nie
      wydaje...
      Prawda jest, ze bardzo rzadko, ale sie zdarza, gdy kogos pozdrawiam, ta druga
      osoba mnie nie pozdrowi. Sa to w 99% przypadkow ludzie na scigach, chopperowcy
      jakos maja chyba pozdrawianie we krwi, natomiast jak ktos leci 200km/h to moze
      nie zauwazyc pozdrowienia ;) Caly czas tak to sobie probuje tlumaczyc. Chociaz
      czasami zdumiewa mnie to, ze jak sobie jade, to motonita na scigaczu czesto
      pierwszy mi wystawi reke :)

      Problem jest ze skuterowcami. Czy ich pozdrawiac, czy tez nie? Bo ja zawsze
      odpowiadam, jak ktos mnie pozdrawia, natomiast skuterowcy nigdy mnie nie
      pozdrawiaja sami z siebie, a jak dwa razy stwierdzilam, ze kogos pozdrowie, to
      za pierwszym dostalam odp, a za drugim juz nie. To chyba troche odmienna
      etykieta niz motonitow. Myle sie?

      No coz, przez pozdrawianie sie na drodze czuje sie czescia czegos wiekszego,
      jakiejs symbolicznej, wyobrazonej zbiorowosci. Mimo ze wiekszosci pozdrawianych
      ludzi zupelnie nie znam, to czuje z nimi jakas wiez. I wydaje mi sie, ze w tym
      caly urok pozdrawiania. Dzieki tej czynnosci podtrzymujemy, a jednoczesniej
      tworzymy te niewidzialna wiez, ktora nas laczy. Oby sie to nie zmienilo!
    • a_virago535 Re: Pozdrawiamy się? :-) 04.05.07, 09:44
      Jasne, że się pozdrawiamy!
      Jakieś 20 lat temu spędziłam pewien czas w Szwajcarii i jeździłam w charakterze
      plecaka. Nie mogłam się nadziwić, że na trasie liczącej 500 km (po alpejskich
      przełęczach! miodzio!) facet macha ręką do milionów ludzi. Kurde, to on ich
      wszystkich zna? - tak sobie myślałam. A nie byłam wtedy blondynką ;-)) Tak czy
      owak, kiedy pierwszy raz siadłam na swoje moto, wyjechałam na trasę i pierwszy
      raz podniosłam drżącą rękę w geście pozdrowienia, poczułam się naprawdę fajnie.
      A propos ścigaczy, to prawda, że nie zawsze pozdrawiają, ale często zdarza się,
      że kiedy wyprzedzają mnie z kosmiczną prędkością, podnoszą rękę (choć chyba nie
      mają szansy zauważyć, czy ja robię to samo).
      Motocyklici wszystkich krajów, machajcie do siebie łapkami!
      • majca1971 Re: Pozdrawiamy się? :-) 04.05.07, 10:45
        Mh....Na ścigaczach czesto nie zauwazaja innego motocyklisty. Zdarzalo mi sie
        ze pozdrawiali juz po wyminieciu. Kilka razy nie odpowiedzial mi inny moto, za
        to co ciekawe skuterowcy a jakze. Albo na swiatlach glowka kiwnal, a na trasie
        raczka. Zawsze odpowiadam. A co tam. Dzis skuter jutro motocykl, niech sie
        przyzwyczajaja.;)
        • draka00 Re: Pozdrawiamy się? :-) 04.05.07, 12:33
          A propos skuterów, kiedyś jechaliśmy w paradzie ślubnej znajomych i w połowie
          drogi dąłączyli do nas dwaj (kompletnie nieznajomi) skutermeni. Miły gest.
    • szepa11 Re: Pozdrawiamy się? :-) 04.05.07, 10:43
      Pozdrawiam , pozdrawiam. Zwłaszcza że bawi mnie to że taki wielki facet na
      chopperze do mnie macha. Z tym pozdrowieniami to jest tak jak na szlaku w górach
      jak Ci ktoś nie odpowie to znaczy "burak" i lać na niego.
      • yacey Re: Pozdrawiamy się? :-) 04.05.07, 14:10
        Oczywiscie, ze pozdrawiamy, tylko nie zawsze jest mozliwosc podniesienia reki,
        czasem jest to tylko skinienie glowa, lub wystawienie nogi, co czesto jest
        praktykowane na zachodzie Europy. Droga, to nie szlak w gorach i brak
        odpowiedzi na pozdrowienie moze byc spowodowany zupelnie czyms innym
        niz "buractwem" pozdrawianego. W miescie, szczegolnie na skrzyzowaniu, masz
        zajete wszystkie konczyny, a glowa krecisz we wszystkie strony i nie ma juz
        wolnej czesci ciala aby ja wykorzystac do pozdrowienia. Na szosie czasem po
        prostu sie zamyslisz, lub podziwiasz krajobraz i jak sie zorientujesz, ze minal
        Cie motonita...on jest juz daleko:))
        • szepa11 Re: Pozdrawiamy się? :-) 04.05.07, 20:21
          Ale kolega się na to "buractwo" obruszył. Domniemywam że zdarzało się nie mieć
          czym pomachać ;}Mam jednak nadzieje że jak kolega mnie zobaczy to bedę w stanie
          go oderwac od podziwiania krajobrazu
    • goha66 Re: Pozdrawiamy się? :-) 04.05.07, 16:47
      pozdrawiamy się :)
      to piękny, przyjazny gest (i mam nadzieję, że nie zaniknie)... to równocześnie: witaj, jedź bezpiecznie i do zobaczenia :). ta tradycja bezwzględnie powinna zostać przekazana kolejnym pokoleniom razem z innymi żelaznymi zasadami(np. z tą, że nikogo nie zostawiamy na drodze bez pomocy, zawsze dostosowujemy prędkość do najsłabszego jeżdżacego w grupie lub najwolniejszego sprzętu, nie popisujemy się w żaden sposób jadąc w kolumnie - bo to stanowi zagrożenie dla innych w przypadku wyłożenia sprzętu, nie jeździmy na promilach i nie pozwalamy robić tego innym) ... no to poględziłam, a wracając do pozdrowień ...
      dwadzieściakilka lat temu uczono mnie m.in. tego, że pierwszy w geście pozdrowienia podnosi rękę właściciel lepszego motocykla (pewnie dlatego machaliśmy do siebie na wyścigi jak dzikusy w napadzie padaczki ... wszak każdy z nas siedział na tym "lepszym") :)
      nadal pierwsza pozdrawiam młodzież na małych pojemnościach i skuterowców, natomiast co do reszty sprzętów ... kto pierwszy ten lepszy ;D większość motocyklistów i skuterowców odpowiada na pozdrowienie (Ci z małej pojemności z dumą, skuterowcy raczej ze zdumieniem), natomiast wśród motocyklistów zamiast wystawionej ręki może być ruch głową lub machnięcie nogą (dość powszechne wśród właścicieli najszybszych sprzętów). ten ostatni opisany gest nie ma nic wspólnego z tym że ktoś kogoś olewa ... poprostu czasami niezbyt bezpiecznie jest oderwać rękę z kierownicy
      macham Wam w geście pozdrowienia :)
    • jaafrica Re: Pozdrawiamy się? :-) 04.05.07, 16:51
      Za moim kochanym mężem mogę powtórzyć jego spostrzeżenia:
      procentowo rzecz biorąc (bo w ciagu 30 lat jego jeżdżenia zdecydowanie
      zwiększyła się ilość motocykli) coraz mniej ludzi pozdrawia się. Oczywiście
      wyłączając oczywiste przypadki niemożności pozdrawiania. Myślę że jest to m.in.
      wynik tego, ze minęły już czasy kiedy wszyscy fani 2oo w mieście znali się
      wzajemnie - i ci "świerzy" po prostu nie znają wielu zwyczajów... (zalicza się
      do nich także wzajemna pomoc dla obcych motocyklistów np. na trasie przy awarii
      sprzętu... :( )

      No ale co jak co - NRD-owcy u nas jakoś w ogóle nie odmachują :D ciekawam, dlaczego?
      • goha66 Re: Pozdrawiamy się? :-) 04.05.07, 17:13
        jaafrica napisała:
        ... ci "świerzy" po prostu nie znają wielu zwyczajów...

        prawda, najczęściej dlatego, że słuchać nie chcą. niektórym wydaje się, że sam fakt posiadania motocykla o ilości kucyków większej niż 100 i prawa jazdy na którym wysechł już tusz czyni ich królami szos, a to co doświadczeni ridersi mówią to zwykłe ględzenie ... ciekawa jestem ilu z nich wie, że nie jeździ się w słoneczny, upalny dzień w samo południe? :)
        P.S.
        w samo południe nie jeździ się ponieważ słońce przez około 10-15 minut powoduje, że motocykl (pomimo włączonych świateł) często bywa zupełnie niewidoczny dla innych użytkowników drogi ... ot taka gra światła - pewnie ktoś mocny z fizyki mógłby wyjaśnić dlaczego tak się dzieje (mnie wystarcza wiedza, że tak jest)
        • matej23 Re: Pozdrawiamy się? :-) 04.05.07, 17:33
          >ot taka gra światła - pewnie ktoś mocny z fizyki
          > mógłby wyjaśnić dlaczego tak się dzieje (mnie wystarcza wiedza, że tak jest)


          Do tego nie potrzeba "mocności" z fizyki :) Po prostu fale świetlne załamują
          się przy przejściu przez granicę dwóch ośrodków. W tym przypadku przez "granicę
          ośrodków" rozumiem strefę, gdzie po jednej stronie jest chłodniejsze, a po
          drugiej cieplejsze powietrze. Dlatego widzimy takie dziwne "kałuże" na asfalcie
          w słoneczny dzień, jak również fatamorganę na pustyni.
          • jaafrica Re: Pozdrawiamy się? :-) 04.05.07, 17:42
            o kurna, nawet nie wiedziałam że tak jest :)
            Teraz już wiem, że nie tylko moje zepsute oczy są winne "pomroczności jasnej" w
            piękny słoneczny dzień :)
            • pszczola35 Re: Pozdrawiamy się? :-) 04.05.07, 21:35
              Swietnie, Kochani:-))

              Wobec tego pozdrawiajmy się, jeśli tylko jest ku temu sposobność;-) Aby nigdy ten zwyczaj nie zginał, a tzw."młodym", czyli takim jak ja, którzy dopiero zaczynają pomykać, należy wbijać do głów motocyklowe abecadło.
              Jutro wyjeżdżam poraz pierwszy na miasto, razem z instruktorem, uff...będę machać,jeśli znajdę wolną kończynę;-)

              Pozdróweczka ;-) Aga

              • josss Re: Pozdrawiamy się? :-) 04.05.07, 23:49
                Pszczoleczko, powodzenia jutro!

                Przypomnialam sobie wlasnie, ze jak zaczynalam kurs i po raz pierwszy
                pojechalam w odblaskowej Lce z Gostynina do Plocka, to kilku motocyklistow
                pozdrowilo mnie na drodze. Lekko mnie wtedy zamurowalo. Nie bylam jeszcze
                pelnoprawna motocyklistka, jechalam za autkiem instruktora i te
                male "incydenty" z pozdrowieniami sprawily mi wtedy niesamowita radosc :) Jak
                ja sie cieszylam :))) Zycze Ci tego samego, Agus!!!
    • majca1971 Re: Pozdrawiamy się? :-) 04.05.07, 23:07
      Pszczoła35 a gdzie bedziesz jezdzic?
      • pszczola35 Re: Pozdrawiamy się? :-) 05.05.07, 23:45
        Dzieki piękne Kasiaczku:))

        Jestem już po pierwszej przejażdżce:-) Owszem, jeden z motocyklistów ..."pozdrowił" mnie w dość osobliwy sposób, pakując się pomiędzy moją maszynkę o autko instruktora:-) Co,niestety nie spotkało się z aprobatą tego ostatniego. Motonita został ze wszech stron potężnie obtrąbiony, pomimo że miał na twarzy okazałego banana;-)
        Poza tym, jazda dostarczyła mi wielu fantastycznych wrażeń, intensywnej nauki, ucząc się bezpośrednio na swoich błedach:-)

        Majca 1971, jeżdzę Trasą Toruńską na Bródno, na Odlewniczą i tam kręcimy się po trasce egzaminacyjnej, wyjątkowo wrednej;-D;-D

        Pozdróweczka;-) Aga
    • monique76 Re: Pozdrawiamy się? :-) 06.05.07, 08:35
      To ja tak na swiezo z Bieszczad - pozdrawianie sie motocyklistow nie zaginelo;-
      ) tlumy jezdzace po bieszczadzkich winklach sie pozdrawiaja (ja to tylko z
      autka widzialam niestety, ale malz potwierdza ze lapki w gore sie podnosza..).

      No i malz mial tez mozliwosc sprawdzic czy jak ktos sie przewraca to mu inni
      pomoga.. Jak juz po szlifie moto zatrzymalo sie na barierce to od razu
      zatrzymalo sie kilka samochodow! Kierownicy dzielnie pomagali wyciagnac moto na
      jezdnie, poczekali az motonita dojdzie do siebie i zyczyli prostych zakretow;-)
      Wiec chyba nie jest tak zle z duchem w narodzie..

      A na jazdach kursowych tez mnie motonici pozdrawiali, ale odmachiwal im tylko
      Piotrek siedzacy za plecami bo ja jeszcze wtedy kurczowo sie kierownicy
      trzymalam;-)
    • luk-kasia Re: Pozdrawiamy się? :-) 28.08.07, 21:42
      Pozdrawiam, pozdrawiam i jeszcze raz pozdrawiam...

      Jeżdżę jako plecaczek i coby mój malż nie odrywał paluszków od kierownicy ja
      czynię tę powinność :)
      I cała jestem happy, czuję jakbym Was wszystkich znała, choćby poprzez
      śmignięcie obok; to samo powietrze, to samo miejsce, choć przez moment, taka
      wspólnota....

      Kiedy widzę nadjeżdżającego z przeciwka motonitę, łapię się na tym, że chcę
      podnosić łapkę jadąc nawet "puszką" ;))))

      Tak więc pozdrawiajmy się :)
      luk-kasia
      • termit16 Re: Pozdrawiamy się? :-) 29.08.07, 12:12
        Ja też łapię się często, że chcę pozdrawiać motocyklistów, jadąc samochodem.
        Taki nawyk. Myślę, że ci co nie odmachują,wykonują jakiś manewr i mają zajęte
        ręce albo po prostu się zamyślili. Jednak jak ktoś odpowie na pozdrowienie jest
        to bardzo miłe.
        • m0jo Re: Pozdrawiamy się? :-) 30.08.07, 16:12
          Ja jako mlody uczestnik ruchu, ostatnio zlapalam sie na tym, ze zapominam
          'pozdrowic' - jestem tak zaaprobowana tym, ze ktos to zrobil, ze sama zaczynam
          dumac *kurcze fajnie!* :D

          Jakis czas temu jechalam w swojej okolicy dluga prosta-pomyslalam-a rozbujam
          sprzeta.. Nagle zauwazylam, ze na drugim pasie stoi 'ktos' i machnol lapką.
          -hmm...,pomyslalam -a ja nie odmachalam!
          Zawrocilam, rozbujalam maszyne z gracja podjechalam do jegomoscia i jego
          'plecaczka' i odmachalam..
          Hihi.. taka wpadka :P

          Inna sprawa jak ja (kobietka 165cm) wioze swojego mezczyzne jako plecaczek
          (190cm) :D -az mijajacy nas koledzy podnosza szybki i susza do nas zabki, no to
          wtedy pamietam o pozdrowieniu ;)
    • krzemiagu Re: Pozdrawiamy się? :-) 02.09.07, 00:25
      Wiecie co?? może uznacie mie za dziwną ale ja zawsze pozdrawian motocyklistów.
      Nawet jak jestem na moto...butach :) (a przez ostatnie 5 lat przeważnie jestem
      spacerowiczką)Owszem ścigaczowców może nie pozdrawiam... bo za zwyczaj nie
      zdążam... ale chopperki zawsze!!! Dzięki temu poznałam paru fajnych ludzi.
      Zatrzymali sie aby pogadać. Wybaczcie ale skuterków nie pozdrawiam... Za
      zwyczaj jest to młodzież w wieku nastu lat, która nawet nie rozumie o co
      chodzi. Jak to moja kumpela stwierdziła: "ludzi na kiblach, na kółkach nie ma
      co pozdrawiać bo oni i tak nie rozumieją a skuter traktują jako środek do
      przemieszczania się a nie jako wehikół przyjemności podróżowania..."
      Szczerze pozdrawiam Was Wszystkich i z upartością osiołka zaprtaszam do mnie
      jak bedziecie w trasie w okolicach Rzeszowa:) !!!!
    • krzemiagu Re: Pozdrawiamy się? :-) 02.09.07, 00:36
      Dodam jeszcze jedną historyjkę...
      Kiedyś stojąc na okazji zatrzymało mi sie autko tylko dzięki temu że
      miałam przez ramię przewieszoną oponkę do mojej WFM. Kierowca
      stwierdził,że gdyby nie ta oponka to w życiu by sie nie zatrzymał
      bo "młodzież jest teraz zbyt agresywna i bał by sie... ale skoro
      miałam oponę do moto znaczył że nie należe do tych złych..." i z
      przyjemnością sie zatrzymał.
      Poczułam sie strasznie dumna z tego kim jestem!!!!
      • docaniela Re: Pozdrawiamy się? :-) 02.09.07, 11:27
        Ja często śmigam z Poznania w kierunku północnym...Moja Honda CBR600i ja
        jestesmy prawie zawsze pozdrawiane przez scigantow... chooperowcow
        tez...niestety, co mnie oburza czasami, to wlasnie ci drudzy sa tymi ktorzy nie
        zawsze odmachuja..ktorzy nie odpowiadaja...bo ja zwykle pierwsza macham
        reka....skuterowcom tez macham bo to zwykle dzieciaki-a co niech sobie mysla
        pozytywnie o nas-bo pewnie w skrytosci ducha marza iz za pare lat tez beda
        jezdzic takimi doroslymi maszynami...
        Przy okazji wyraze swoj smutek- bo mi sie Hondzia popsula...albo akumulator
        albo slynny regulator napiecia:(((mam nadzieje ze faceci z Lubonia dadza rade
        szybko naprawic bo sezon juz sie powoli konczy...:(:(:(
        • pszczola35 Re: Pozdrawiamy się? :-) 02.09.07, 14:16
          Pozdrawiam zawsze i wszędzie, chociaż rzadko mam okazję;-)) Chyba,
          że łapy mam akurat "czymś" zajęte:-) Równiez skutermenom - wsród nas
          jest ich trochę( to wspaniali ludzie:-)).

          Docianela -nie martw się , z pewnością Honda będzie
          wkrótce "zdrowa" i jeszcze pośmigasz:-D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka