Dodaj do ulubionych

julianko...

07.05.07, 08:53
...i jak się z chłopem układa? pochwal no się :)
Obserwuj wątek
    • juliana03 Re: julianko... 07.05.07, 14:36
      No wlasnie nie chce zapeszac dziewczyny. Byl wczoraj u nas Mala mu z kolan nie
      schodzila, musial ja uspic, dopiero potem przyszedl czas na rozmowy. Jestem
      ostrożna, na razie nie wprowadzil sie do nas bo uwazam ze to za wczesnie, (zeby
      tfu nie bylo za pare dni, tygodni powtorki z rozrywki...), on szanuje to, na
      razie powiedzial ze dopuki nie mieszkamy razem bedzie placil na Mala alimenty,
      dal jej wczoraj pieniazki ( buty jej kupie, przydadza sie). pyta o dziecko,
      bawi sie z nia (co mu sie zadko wczesniej zdarzalo), przytula, no wiecie.Poza
      tym on remontuje dom, troche juz tam cos porobil, dobudowke zaczal, zrobil
      plan, zalal fundamenty. Zapropnowal nam tam wspolne mieszkanie, w momencie gdy
      sie przeprowadzimy on przepisze dom na nas wspolnie (sam to zaproponowal- Ja
      tylko sluchalam). Co tam jeszcze? A zabronil mi do Niemiec jechac (zawsze
      jezdze na sezon truskawkowy), dobra zgodzilam sie, poza tym no coz, kazal mi
      jesc, bo mowi ze bardzo schudlam. Przyjedzie pewnie za tydzien. Dzwoni, sms-
      uje.


      Na razie nie mam wam o czym tak pisac, bo nie chce pochopnie nic robic, wole
      poczekac, poobserwowac, jestem ostrozna. Poza tym wiecie "co nagle to po
      diable" wiec patrze i oceniam.

      Aha i Kocham go bardzo!!!
      • juliana03 Re: julianko... 07.05.07, 14:52
        No i dzieks ze o nie myslicie. Jesuuu w zyciu nie mialam tylu kolezanek.
        Troszczycie sie o mnie jak rodzona matka.

        A i z innej beczki, wracam dzisiaj do domu a tu dom zamkniety, myslalm ze mama
        pojechala do Miasta i zabrala przypadkiem klucz ze soba wiec poszlam do
        samochodu spac, po 2 godzinach mama wrocila, wkurzylam sie!!!! I wyspalam w
        piekarniku.


        Ale dzisiaj ziewalam w szkole, az sie dzieci pytaly czy zle spalam, a u mnie
        maz na randce byl.
        • joanna784 Re: julianko... 07.05.07, 18:13
          :) oby było dobrze. jesteś teraz w tej dobrej sytuacji że to ty stawiasz
          warunki.

          ja to myślę że on nie przestał cię kochać,a cała ta wcześnijsza gra to była
          próba zwrócenia uwagi. trzymam kciuki.MUSI być dobrze :)
          • juliana03 Re: julianko... 07.05.07, 19:10
            No wlasnie staram sie nie stawiac warunkow, a zyc poprostu i sie szanowac
            przede wszystkim, podejmowac wspolne decyzje, miec do siebie szacunek, zaczac
            to wszystko od poczatku jakos. Mam nadzieje ze sie uda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka