minneapolis
03.12.01, 11:47
Jeżeli się zgodzicie i rektor mi pozwoli, będzie mi miło zaprosić Was na mój
wykład. Na pewno macie mi dużo do powiedzenia. I liczę, że zrobicie to w sposób
bezpardonowy, rękoczyny wykluczone, jestem bardzo drobną osobą :). ...Przy
okazji spotkałybyście się ze sobą na mój koszt... Mówię o: czort, mina i
pomeranka.
Jutro będę wiedziała, czy to wypali, jeśli zignorujecie, rozumiem.
Przepraszam, nie sądziłam, że doprowadzę do takiej eskalacji Waszych reakcji.
Jeśli się wycofam z zaproszenia,(sobota,15.XII) co nie jest zależne ode mnie,
to na pożegnanie, osobiste przeprosiny dla Was, jeśli nie bawiłyście się
dobrze, wskutek mojej prowokacji. Pozdrawiam.
Do jutra.
Nie proszę o trzymanie kciuków:) ! Siostry w nienawiści:)