andrewper 31.05.07, 22:33 ..te noce majowe mnie wykańczają .mieszkam na peryferiach miasta ,jest cicho,przyjemnie a ja muszę czekać do rana.Ciekawe co robią ludzie mieszkający w blokach, jak to wytrzymują? trochę ich podziwiam i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
debi_bebi Re: te noce majowe.... 31.05.07, 22:38 Czyli że to nie noce Cię wykańczają, tylko czekanie do rana. Swoją drogą na co właściwie czekasz? Odpowiedz Link Zgłoś
andrewper Re: te noce majowe.... 31.05.07, 22:48 czekam na telefon bo muszę gdzieś pojechać . A ty debi co porabiasz o tej porze -słuchasz skowronków?....czy też..? Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: te noce majowe.... 31.05.07, 22:51 Słucham skowronków z rurą wydechową zamiast świergoczących dziobków, i właśnie się zastanawiam, jak można narzekać na nocną ciszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
andrewper Re: te noce majowe.... 31.05.07, 22:56 Z rurą wydechową?? -chyba nie jesteś tam gdzie myślę. poza tym nie narzekam na tę ciszę tylko że muszę w niej niejako trwać.To odrobinę irytujące bez względu na okoliczności i czas.net słabo odbiera i wogóle jestem jakoś dziwnie zleniwiony .-Może za dużo myślę.... Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: te noce majowe.... 01.06.07, 17:26 To już nie myśl przynajmniej o mnie, nie ma co łamać sobie nade mną głowy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwiza Re: te noce majowe.... 01.06.07, 17:58 ja nie lamiu se golowy' ja tiebia znaju i pozdrawlaju wsie tiebia postaci' Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: te noce majowe.... 01.06.07, 18:06 Za to ja Ciebie nie znam, co nie przeszkadza wszystkim moim postaciom (ale nie tym, które masz na myśli) Ciebie również pozdrowić :) Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwiza Re: te noce majowe.... 01.06.07, 18:22 mnie milo'tolka mnie nie caluowat'ja nie lublu jako mnie caluju stare'farbowone czorne'grube babo'co to nie lubiejet raborat' Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: te noce majowe.... 01.06.07, 18:27 Nie martw się, nie jestem taka wyrywna do całowania, jak Ty do królików :) Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwiza Re: te noce majowe.... 01.06.07, 18:45 to dobro'bo u tiebia szczeka sztuczno brzydkie zrobiono' Odpowiedz Link Zgłoś
onlyania Re: te noce majowe.... 31.05.07, 22:54 no to jeszcze godzina i skoncza sie te majowe noce wrescie Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: te noce majowe.... 31.05.07, 22:58 Wybije godzina 00:00, wtedy dopiero się zacznie! Odpowiedz Link Zgłoś
oona Re: te noce majowe.... 31.05.07, 23:24 debi_bebi napisała: > Wybije godzina 00:00, wtedy dopiero się zacznie! Co? co? zawezmę się i zaczekam! Odpowiedz Link Zgłoś
oona Re: te noce majowe.... 31.05.07, 23:28 Aaaaa...no nic, obiecalam, tak czy siak zaczekać muszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: te noce majowe.... 31.05.07, 23:32 Może będzie warto, bo wiesz, tym czerwcem walnęłam tylko dlatego, że to pewniak ;) Odpowiedz Link Zgłoś
oona Re: te noce majowe.... 31.05.07, 23:35 Niech juz będzie ten czerwiec, północ to wlasciwie nie jest dobra pora na niespodzianki:) Odpowiedz Link Zgłoś
oona Re: te noce majowe.... 01.06.07, 00:02 Nareszcie:)) Obiecałam-dotrzymałam. Z czystym sumieniem do łóżka hoop! :) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: te noce majowe.... 01.06.07, 17:24 No widzisz, jak to jest? Mnie niestety zmogło wcześniej i nie doczekałam pierwszej minuty czerwca ;) Odpowiedz Link Zgłoś
oona Re: te noce majowe.... 01.06.07, 21:34 Mnie tez morzyło, ale byłam honorowa :) A niespodzianka i tak była - czyhał na mnie pod kołdrą ślimak z plasteliny brrr Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: te noce majowe.... 01.06.07, 21:35 Hej, to znaczy, że masz artystę w domu :) Odpowiedz Link Zgłoś
oona Re: te noce majowe.... 01.06.07, 21:58 Trudno ocenic, dzieło widziałam już tylko w wersji przez siebie niechcący przetworzonej :) Odpowiedz Link Zgłoś
czarus1960 Re: te noce majowe.... 02.06.07, 15:51 Debi, porzuciłaś swój wątek, a ja za tobą ganiam i ganiam, bo podobno czytasz co piszę:))) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: te noce majowe.... 02.06.07, 15:57 No pewnie, że czytam, tylko że wiesz co? Okropnie nie lubię tasiemcowatych wątków, bo się w nich gubię na amen. Odpowiedz Link Zgłoś
czarus1960 Re: te noce majowe.... 02.06.07, 16:18 Ok, przyjmuję do wiadomości:)) Będę za tobą w takim razie ganiać:)) Jeśli nie masz nic przeciwko:)) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: te noce majowe.... 02.06.07, 16:29 Przeciwko nic nie mam, tylko się zastanawiam, po co? :) Odpowiedz Link Zgłoś
oona Re: te noce majowe.... 02.06.07, 16:39 Slimak zasłuzył na taki los. Czaił sie pod kołdrą obżerając się płatkami kukurydzianymi, strasznie nakruszył! Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: te noce majowe.... 02.06.07, 16:46 Nudził się, nie przypuszczał, że się uprzesz zwlekać do północy, więc czekając zabijał czas jak najprzyjemniej :) Odpowiedz Link Zgłoś
oona Re: te noce majowe.... 02.06.07, 16:52 Najsmutniejsze jest to, że nie zdążył powiedziec po co tak wytrwale na mnie czekał :) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: te noce majowe.... 02.06.07, 16:54 No wiesz, jakby na mnie ktoś tak się uwalił bez uprzedzenia, też bym chyba zapomniała języka w gębie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
oona Re: te noce majowe.... 02.06.07, 16:58 No nie wiem, ja bym raczej narobiła krzyku :) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: te noce majowe.... 02.06.07, 17:04 Pewnie, ja też, ale gdzie od AŁA do wyłuszczenia sprawy? :) Odpowiedz Link Zgłoś
z.u.z.a.pl Re: te noce majowe.... 31.05.07, 22:56 andrewper napisał: > ..te noce majowe mnie wykańczają .mieszkam na peryferiach miasta ,jest > cicho,przyjemnie a ja muszę czekać do rana.Ciekawe co robią ludzie > mieszkający w blokach, > jak to wytrzymują? trochę ich podziwiam i pozdrawiam. Też mieszkam na peryferiach miasta,też mam cichutko i cudownie przyjemnie.Ale majowe noce mnie nie wykańczają na szczęście :)) A ludzie mieszkający w blokach śpią sobie spokojnie i nie myślą o tym ,że ich roślinki zżerają wstrętne mszyce,do pomidorków dobierają się ślimaki,mrówy wynoszą piasek spod tarasu ,albo róże potrzebują obornika w proszku i środka na grzyba :))I ,że trzeba podwiązać powojniki,i trawę najpóźniej pojutrze skosić...ehhhh zuza Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: te noce majowe.... 31.05.07, 23:12 Ale ludzie na peryferiach nie trzęsą się ze strachu, że im sąsiad z góry po raz enty w roku zaleje mieszkanie, nie muszą wysłuchiwać ryczącego za ścianą telewizora, jeździć zakopconą windą, i wąchać codziennie rano wdzierającego się przez nieszczelne drzwi zapachu płynu o nazwie "ZIELONE JABŁUSZKO", którym cieć z uporem maniaka co drugi dzień zmywa podłogi na korytarzach. Wszystko można przeżyć, ale nie ZIELONE JABŁUSZKO!!!! Odpowiedz Link Zgłoś