Dodaj do ulubionych

Miłosci rózne imiona

01.06.07, 15:35
Pokochałem... wreszcie... po wielu miesiącach zwatpienia że jeszcze umiem się
zaangażowac tak na maxa bez ograniczeń.
Niestety zawsze musi byc ale :( Ona kocha innego z którym jest od 5 miesięcy.
I jednego nie rozumiem... zgadza się na spotkania ze mną, nie mieszkaja
razem, spędzają wspólnie weekendy...
ponoć winnem byc cierpliwy skoro jestem pewien swoich uczuć i prawdziwie mi
na Niej zalezy.
Co ciekawe cierpliwość tak blisko literowo jest cierpienia...
Mam byc cierpliwy? 1. aż On się Ją nabawi do woli i porzuci? 2. aż Ona
przestanie Go kochać? 3. aż zrozumie że to mnie szukała? tych zapytań/punktów
jeszcze kilka mógłbym zadać.
Nikt nie mówił że będzie tak łatwo... ale dlaczego nie ostrzegają że to tak
cholernie boli...

Oczywiście... Ona jest wobec Niego uczciwa... a ja wobec Niej... i nigdy nie
przekraczam granicy rozmowy... aby poznać jaka jest prawdziwa ONA...
Obserwuj wątek
    • fantka Re: Miłosci rózne imiona 01.06.07, 18:23
      Mezczyznoxy witam Cię na forum.
      Ona się z tobą spotyka, więc masz duże szanse.
      Może ona nie jest pewna tego innego?
      Może się zastanawia który z was jest lepszy?
      Może trzeba pokazać że to Ty jesteś jej?
      • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 01.06.07, 21:48
        > Mezczyznoxy witam Cię na forum.
        również bardzo mi miło :)

        > Ona się z tobą spotyka, więc masz duże szanse.
        na przyjaźń... Ona się spotyka i mówi że kocha tamtego... przekonuje mnie czy
        siebie samą?

        > Może ona nie jest pewna tego innego?
        ponoć jest... kocha Go... a On Ją... kochanie weekendowe... mieszkają w
        odległości 600 km...

        > Może się zastanawia który z was jest lepszy?
        czy miłość to zawody? kocha się... bo się kocha a nie że ktoś jest w czyms
        lepszy :(

        > Może trzeba pokazać że to Ty jesteś jej?
        mogę pokazać... jak bardzo mi zalezy... i że to ja jestem ten właściwy...
        jedyny..
        nic więcej nie mogę... Ona jest z Nim... od 4 miesięcy
    • magda210682 Re: Miłosci rózne imiona 01.06.07, 22:44
      Przepraszam,że wyraże to co myślę.
      Powiedz czy chciałbyś byc na miejscu tego faceta, skad możesz mieć pewność ze kobieta ktora tak wielbisz gdy zdecyduje sie na bycie z toba nie bedzie tobie przyprawiala rogow.
      Czy na prawde tak bardzo ja kochasz ze jestes gotow poswiecic siebie/ Bo teraz to robisz.Byc moze to ona sie bawi wami korzystajac z wasze a raczej twojej naiwnosci.
      Nie wiem ja bym sie zastanawiała nad takim partnerem ktory nie szanuje uczuć drugiego czlowieka.
      Wybacz jezeli uraziłam i na pewno nie chciałam tego. To tylko moje takie obserwacje a raczej wnioski z tego co pisałeś.
      • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 02.06.07, 11:37
        po pierwsze ze mną mu rogów mu nie przyprawia... sprawę postawiła jasno: "kocha
        Jego i żadnego innego mężczyzny nie widzi w swoim życiu"... ale zbyt często
        mówi że Go kocha... zbyt często jest smutek w Jej oczach... i jednak cieszy się
        na mój widok...
        tak... zbyt wiele przeszedłem w życiu... nie wierzyłem już w miłość... taką bez
        ograniczeń... naiwniak - to słowo które często ostatnio słyszę... ale chyba
        lepiej naiwnie w cos wierzyć... niź cynicznie nie wierzyć w nic
        nie uraziłas mnie, w Twoich słowach jest dużo racji... i z boku to moze tak
        wyglądać.
    • tysia131 Re: Miłosci rózne imiona 02.06.07, 00:26
      Ciekawe zagmatwanie uczuc... Pokochales ja wiedzac ze jest z innym? Czy jak sie
      zakochales to jeszcze byla sama? Ona wie co do niej czujesz? 4 miesiace i 600
      kilometrow to na razie mieszanka dajaca pewna satysfakcje... Jak masz sile to
      poczekaj - w moim przypadku (roznica 350 km) potrzeba bylo dwoch lat
      dojezdzania i spotkan weekendowych dwa razy w miesiacu by dojrzec do decyzji o
      zamieszkaniu razem i kolejnego poltora roku by zobaczyc ze jednak do siebie nie
      pasujemy i nie poznalismy sie dobrze widzac sie przez ok 6 dni w miesiacu...
      Wszystko sie moze wydarzyc. Pytanie tylko czy warto?
      • nikita1001 Re: Miłosci rózne imiona 02.06.07, 06:22
        Powiem tylko jedno jeśli naprawdę kochasz, to walcz. O miłość trzeba walczyć!!!
        • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 02.06.07, 11:47
          walczyć... to chyba złe słowo...
          potrzeba mi cierpliwosci... mocnych nerwów... i zajęcia na weekendy... i wiary
          że Ona dokona dobrego wyboru... dobrego dla Niej

          to typ miłości... w której chcę JEJ dobra... a nie tego żeby wybrała mnie...
          kochanie = chęć aby kochana Osoba była szczęśliwa

          skoro to On jest ten własciwy... choć nadal wierzę że ... ze mną może być
          szczęśliwa :)
      • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 02.06.07, 11:43
        > Ciekawe zagmatwanie uczuc...
        powiedzmy...

        > Pokochales ja wiedzac ze jest z innym?
        tak... nie wiedziałem...

        > Czy jak sie zakochales to jeszcze byla sama?
        nie była... choć nadal... uważam że Ona jest samotna... nie sama...

        > Ona wie co do niej czujesz?
        Tak, wie

        > 4 miesiace i 600 kilometrow to na razie mieszanka dajaca pewna
        > satysfakcje...
        no dokładnie tak...
        brak prozy życia, tylko radosci czasu wolnego...
        oczywiscie facet ma kase i czas... i fantazję ;)

        > Jak masz sile to > poczekaj - w moim przypadku (roznica 350 km) potrzeba bylo
        > dwoch lat dojezdzania i spotkan weekendowych dwa razy w miesiacu by dojrzec
        > do decyzji o zamieszkaniu razem i kolejnego poltora roku by zobaczyc ze
        > jednak do siebie nie
        hmm... ma mnie to pocieszyć?
        wiesz... Ona jest taką Kobietą że połowa facetów jaka znam straciłaby by dla
        Niej głowę...

        > pasujemy i nie poznalismy sie dobrze widzac sie przez ok 6 dni w miesiacu...
        no Oni widzą się 8-10 dni w miesiącu...

        > Wszystko sie moze wydarzyc. Pytanie tylko czy warto?
        dla mnie... po tylu zwatpieniach że jeszcze kiedyś... WARTO... tylko jedno mogę
        stracić... mogę się całkowicie zatracic w NIEJ
    • magda210682 Re: Miłosci rózne imiona 02.06.07, 10:48
      Nie rozumiem! Albo jeden albo drugi a moze jeszcze ze 4 na raz? Kurcze albo sie kocha albo nie! To taki głupi tok myslenia za rowno facetow jak i kobiet. Nie wyjdzie z jednym to mam bramke otwarta do drugiego a jak i z tym nie wyjdzie to znajdzie trzeciego. Poranione to jest a pozniej pretensje ze zostalam czy zostalem porzucony. Beznadziejny uklad.
      • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 02.06.07, 11:56
        > Nie rozumiem!
        też kiedyś taki byłem... trochę zycia... złych doświadczeń... i więcej
        rozumiem... bo człowiek nie jest doskonały... nigdy idealny...

        > Albo jeden albo drugi a moze jeszcze ze 4 na raz?
        Magdo... jest tylko On... ze mną raz po raz spotyka się... rozmawia...
        proponuję przyjaźń na którą ja nie mogę się zgodzic... bo oszukiwałbym Ją w
        swoich intencjach
        jestem ostatnia Osobą którą chciałaby Jej nieuczciwości...

        > Kurcze albo sie kocha albo nie!
        albo się komus wydaje że kogos kocha... i tej wersji się trzymam

        > To taki głupi tok myslenia za rowno facetow jak i kobiet. Nie wyjdzie z
        > jednym to mam bramke otwarta do drugiego a jak i z tym nie wyjdzie to
        > znajdzie trzeciego. Poranione to jest a pozniej pretensje ze zostalam czy zost
        > alem porzucony. Beznadziejny uklad.
        układ beznadziejny... dla mnie bo sie w ten układ wpakowałem bedąc na straconej
        pozycji... tylko dlatego że Jego poznała 5 miesięcy wczesniej niż mnie...

        Ona zachowuje się fair... ale moim zdaniem lubi... może nawet bardzo lubi
        tamtego Faceta, ale nie kocha...

        dlaczego? hmm... powiem wprost nie byłoby w Jej oczach tej mieszaniny smutku...
        i radosci jak sie spotykamy... i tu podkreślam spotykamy się porozmawiać... i
        nic więcej... żadnych uścicków, pocałunków, przytulań... czegokolwiek

        byłem zdradzany i nie chciałbym aby ze mojego powodu ktoś był zdradzany...
        chciałbym aby od Niego odeszła... i potem dała mi szansę... w tej kolejnosci
    • magda210682 Re: Miłosci rózne imiona 02.06.07, 10:50
      A moze zapytac sie czy lubi trujkaty. skoro ma was obu to moze ze chce was razem. Wrrrrrrrrrrr, nie znosze takich ludzi. Przepraszam ze sie unosze ale to dla mnie brak szacunku do uczuc drugiej osoby.
      • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 02.06.07, 12:02
        > A moze zapytac sie czy lubi trujkaty.
        jak już to trójkaty... poza tym osobiscie lubię kontakty na dwa serca... wiec
        odpuść sobie tę złośliwość...

        > skoro ma was obu to moze ze chce was razem.
        oj... przeginasz Koleżanko... Primo - mnie nie ma... Secundo - nigdy mnie nie
        będzie mieć dopóki jest z tamtym...

        >Wrrrrrrrrrrr, nie znosze takich ludzi.
        nie lubisz ludzi którzy są uczciwi... ale miewają watpliwości?
        lepsze to ... niz kłamanie że jest się samemu albo że sie nie kocha i
        oszukiwanie kogoś...

        >Przepraszam ze sie unosze ale to dla mnie brak szacunku do uczuc drugiej osoby.
        własnie ma szacunek... dla siebie... dla Niego... i chyba dla mnie

        jestem jak Don Kichot... przegrany... z wiatrakami... ułudą... ale wierzę... i
        czekam... i nie wiem jak długo starczy mi sił

        dlatego tutaj szukam... aby mnie obsztorcowano... aby wsparto... aby może ktoś
        opowiedział podobną hostorię... i nieznane mi jej zakończenie

        dzięki Magdo za każdy komentarz :)
    • cytrynowe_pole Re: Miłosci rózne imiona 02.06.07, 13:53
      Będę Ci po cichu kibicować mezczyznoxy:)) Rzadkie zachowanie wsrod mezczyzn,
      taka cierpliwosc i uczciwosc intencji ;)) mam wielka nadzieje, ze otrzymasz za
      to nagrode, ze ta dziewczyna zobaczy, kto ją wspiera i rozumie!pozdrawiam:)
      • nikita1001 Re: Miłosci rózne imiona 02.06.07, 14:41
        mezczyznaxy napisał:

        własnie ma szacunek... dla siebie... dla Niego... i chyba dla mnie

        Myślę, że nie powinieneś pisać "i chyba dla mnie", wierzę że dla Ciebie ma
        wiele szacunku. Jesteś wspaniałym mężczyzną w którym zagościła prawdziwa czysta
        miłość. A to uczucie które nie pozwala na skrzywdzenie tej ukochanej osoby,
        dającej jej wolną rękę w dokonaniu wyboru. Kochasz i to bardzo, tak bardzo, że
        widzę jesteś w stanie poświęcić swoją miłość. Kogoś mi przypominasz i to
        bardzo...kogo znam i Kocham....
      • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 02.06.07, 14:46
        hmmm... dzięki :)
        ale z mojej strony to czysty egoizm... wiem, że chcę Ją poznać bliżej bo wydaje
        mi się, że z Nia mógłbym byc szczęśliwy...
        po dziesiatkach spotkań... kilku zawiedzionych nadziejach... po 3 latach
        zawieszeniu w próżni... prawdziwej nicości... promyczek nadziei poparty
        wiarą... że tak miało być... że to Oną... i że to ostateczna próba... skoro mi
        zależy to muszę udowodnić jak bardzo...
        i na razie na tym koniec bajki...
        mam mnóstwo watpliwości... czy dam radę wytrwać :(
        • nikita1001 Re: Miłosci rózne imiona 02.06.07, 15:28
          Wiesz naprawdę nie jest proste odpowiedzieć na pytania które sam sobie
          zadajesz. Każdy i tak zrobi to co mu podpowie serce.Widzę że Kochasz tak
          bardzo, że nie przeszkadza Ci ten pierwszy, bo zrozumiałam że Ty jesteś ten
          drugi, który ją poznał później i pokochał. Myślę, że warto walczyć nawet
          cierpliwością, pokorą o osobę na której tak bardzo Ci zależy. Dla Miłości tej
          prawdziwej warto czasami poświęcić wiele...
          Widzę ,że jesteś romantykiem to u współczesnych facetów rzadkość...poprostu
          unikat. Wiem co to romantyk spotkałam takiego mężczyznę i nie zamieniłabym jego
          uczuć na żadne inne dobra ...ta Miłość jest piękna i chciałabym aby trwała
          wiecznie, choć zdaję sobie sprawę że nic nie trwa wiecznie...Ale teraz Wolo Ma
          Trwaj!!!!!!
    • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 03.06.07, 11:54
      cholera... weekend... niedziela...
      jest trudniej niż myślałem... dużo trudniej :(((((((((((((((((((
      • helga1970 Re: Miłosci rózne imiona 03.06.07, 12:40
        czas wolny bez osoby, ktora wypełania naszą głowę, jest torturą
        gdyby tak mozna przepac łykend
        • fantka Re: Miłosci rózne imiona 03.06.07, 16:05
          W innych wątkach przewijają się
          historie o miłości na odległość....
          Odległość uatrakcyjnia partnera, powoduje że
          patrzymy na niego przez pryzmat własnych wyobrażeń.
          Mężczyzno Ty jesteś na miejscu,
          więc masz przewagę...
          Może ją (tą przewagę) zaczniesz wykorzystywać...
          • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 04.06.07, 20:15
            juz przegrałem... miałem byc tylko "przyśpieszaczem"
            facet zareagował... właściwie... zazdroszczę mu... mocno...

            teraz ... bierne czekanie... albo się odkręcę... problem w tym że moje
            odkręcanie z reguły trwa około roku :(

            dzięki za wsparcie i Wasze słowa...
            • fantka Re: Miłosci rózne imiona 05.06.07, 17:06
              Dlaczego z reguły chcemy kogoś kto nas nie chce?
              • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 05.06.07, 18:04
                fantka napisała:
                > Dlaczego z reguły chcemy kogoś kto nas nie chce?

                bo to nas pobudza do działania?


                w mojej "banalnej historii" jest trochę inaczej, wystarczyłoby cofnąć się w
                czasie o około 6 miesięcy... i kto wie co byłoby...
                • fantka Re: Miłosci rózne imiona 09.06.07, 13:45
                  Myślisz, że to tylko to?
                  • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 09.06.07, 16:08
                    to chyba takie naturalne w naszym życiu codziennym, że za wszelką cenę staramy
                    się zdobyć to co najtrudniej uzyskać... dlaczego wspinamy się na 8-tysięczniki?
                    brniemy przez śniegi? kupujemy to co nam się podoba... a niekoniecznie nas na
                    to stać... bo to czego nie mamy nas pociąga... zarówno kobiety jak i przede
                    wszystkim mężzyzn...

                    Odnosząc do mojej historii... po raz pierwszy w swoim nie tak krótkim życiu
                    zainteresowałem się Kobietą będącą w związku... i nie chciałem/chcę odpuścić
                    jak już się o tym dowiedziałem... Natomiast ONA... jest nieosiągalna bo jest z
                    Nim... i nie pociąga mnie że jest z kimś... pociąga mnie ONA jako Osoba...
                    Kobieta... i dużo dałbym aby była bez Niego... i wtedy ... może miałbym szansę
                    na szczęscie... bycia z Kobietą w której się zakochałem...

                    kolejny weekend, na szczęście pracuję... Ona... przesłała kilka sms-ów... dość
                    chłodnych, ale jednak... chciałbym bardzo się z Nią spotkać w najbliższym
                    tygodniu... kto wie... może spełni się moje marzenie :)
                    • nikita1001 Re: Miłosci rózne imiona 10.06.07, 08:05
                      mezczyznaxy napisał:

                      chciałbym bardzo się z Nią spotkać w najbliższym
                      > tygodniu... kto wie... może spełni się moje marzenie :)

                      Marzenia są po to, by się spełniały!!! I jeśli chce się je osiągnąć powinniśmy
                      wierzyć w to, że przyjdą i osiągniemy to czego tak bardzo pragniemy. Myślę, że
                      moje spełnią się niebawem. Jestem całym sercem z Tobą, wiem co znaczy kochać
                      Kogoś, kto jest dla mnie Bardzo Ważny!!!
                      • maqmba_mamba Re: Miłosci rózne imiona 10.06.07, 10:49
                        Chłopie trzymaj się twardo! Ja trzymam za Ciebie kciuki więc nie może być źle;)
                        Przeczytałam wszystkie powyższe posty i widzę wiele przesłanek, że ta dziewczyna
                        jest zagubiona, bardzo zagubiona w tej sytuacji. To tylko kwestia czasu jak
                        wybierze Ciebie. Ona Cię kocha, ale czuję tez swego rodzaju obowiązek,
                        przywiązanie do tamtego czasu. Ona teraz przeżywa bardzo zaistniałą sytuację.
                        Jest jej ciężko. To bardzo dobrze, że jesteś uczciwy i wobec niej i wobec
                        tamtego faceta. Ona na pewno to doceni. I tak jak mówię to kwestia czasu, bo
                        musi to dobrze przemyśleć (a myśli cały czas!!! i to jej nie daje spokoju-stąd
                        jej smutek pomieszany z radością gdy Cię widzi, gdy jest obok Ciebie, bo nie wie
                        co robić-boi się zranić tamtego chłopaka-BO TO DOBRA DZIEWCZYNA I ZASTANAWIA SIĘ
                        CO ZROBIĆ ABY NIKOGO NIE RANIĆ-ale jednocześnie chciałaby móc kochać Ciebie.
                        Jestem tego pewna! Dlatego proszę Cię o jedno-nie poddawaj się za cholerę i
                        trwaj w tym wszystkim w czy trwasz, w swojej szczerej miłości, dobru,
                        uczciwości! I wierz, wierz z całej siły, że Wam się uda! Nie ma bata, aby to nie
                        zostało wynagrodzone, dlatego uśmiechnij się, bądź taki jak jesteś i ciesz się
                        chwilami spędzanymi z nią, doceniaj ich piękno! Trzymaj się facet, kto jak kto,
                        ale TY wytrzymasz! Trzymam kciuki! I pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego
                        z całego serca! :)
                        • maqmba_mamba Re: Miłosci rózne imiona 10.06.07, 10:50
                          przywiązanie do tamtego FACETA* a nie czasu:D wybacz, mało dziś spałam:P
            • maqmba_mamba Re: Miłosci rózne imiona 10.06.07, 10:52
              Co, co co??!?? Co Ty tu napisałeś?? Mów co jest pięć! Co się stało?
              • maqmba_mamba Re: Miłosci rózne imiona 10.06.07, 10:55
                :/ jak pech to pech:D i nie pod tym postem co chciałam mi się moja wypowiedź
                umieściła, chodziło mi o to dlaczego coś tam mówiłeś, że przegrałeś, że facet
                zareagował...
                • fantka Re: Miłosci rózne imiona 10.06.07, 16:31
                  Też chcę wiedzieć jak facet zareagował?
                  Oświadczył się?
                  Chyba nie, bo ona smsy wysyła.
                  Trzymaj się mężczyzno.
                  I nie bądź za bardzo bierny.
                  • maqmba_mamba Re: Miłosci rózne imiona 10.06.07, 16:40
                    nie, właśnie myślę, że on dobrze robi, tylko, żeby w tym trwał i był
                    konsekwentny. On już wyznał dziewczynie co czuje, teraz decyzja należy do niej.
                    Przecież nie może jej się napychać na siłę, to by ją prędzej zniechęciło. I tak
                    dziewczyna ma teraz niezły problem i nie wie co robić, bardzo to przeżywa i nie
                    daje jej to spokoju. Ja finał widzę tylko jeden: będziecie razem. To po prostu
                    niemożliwe, żeby taki człowiek jak mężczyznaxy nie dostał nagrody. Ciekawi mnie
                    jeszcze po ile macie lat. Myślę, że nie 16...?
                    • fantka Re: Miłosci rózne imiona 10.06.07, 16:46
                      Myślę że są starsi,
                      bardziej dojrzali.
                      • nikita1001 Re: Miłosci rózne imiona 10.06.07, 16:53
                        Czuję tu niesamowitą wielką Miłość dojrzałego człowieka po przejściach i bardzo
                        chciałbym, by spełniły się jego marzenia.
                        • maqmba_mamba Re: Miłosci rózne imiona 10.06.07, 17:11
                          Też tak właśnie czuję i tak od początku myślę, ale wiem też, że nastolatki też
                          potrafią kochać intensywnie i głęboko, mocno i szalenie, ale krótko, dlatego
                          wolałam się upewnić. Choć chyba głupio postąpiłam, bo faktycznie-ten człowiek
                          mówi bardzo dojrzale i w ogóle jego postawa, nie tylko do miłości, ale do życia,
                          ta uczciwość. Mało który facet by to wytrzymał, poświęcał się, wcześniej czy
                          później rzuciłby się na dziewczynę, postawił pod ścianą: wybieraj-ja albo on, a
                          on jest fair również wobec rywala, nie wspominając już,że niczego nie
                          przyspiesza, a nie mówiąc już,że przede wszystkim chce szczęścia dziewczyny,
                          nawet jeśli z tamtym. To się nazywa: dobro, człowiek o złotym sercu. Zero
                          egoizmu, czysty altruizm i czysta miłość. Tylko pozazdrościć tej nieludzkiej
                          cierpliwości i siły, i tylko składać pokłony... PODZIWIAM jak cholera!!
                          • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 10.06.07, 22:02
                            :((( Dziękuję, ale niestety nie jestem takim dobrym człowiekiem jak piszecie...
                            chciałbym taki być... a od chcenie do bycia droga daleka...

                            tak... mam ponad 30 lat choc do 40 jeszcze daleko... jestem od niej o ponad 5
                            lat starszy...

                            mogliście się spotkać z moimi wypowiedziami na innym forum... pod innym nickiem

                            tak... mam za sobą stały długotrwały z pozoru szczęsliwy związek... pozory nie
                            były stwarzane przeze mnie... nie zdradziłem przez cały czas trwania związku...
                            i obiecałem sobie że nigdy nie będę przyczyną/czynnikiem wywołującym zdradę...
                            to czysty egoizm... lubię golić się nie patrząc ze wstrętem w lustro...

                            pokochałem Ją... i chcę Jej dobra... nawet moim kosztem... bo kochać
                            prawdziwie... to kochać bardziej niż siebie samego... niż własne "radości"...

                            brakuje mi cierpliwości... wykańczają mnie weekendy... chciałbym być z Nią...
                            nawet pomimo tego że nie znam Jej zbyt dobrze... być z Nią... tak co dnia... co
                            nocy... w kazdy dzień tygodnia... i bezterminowo... to wiem... w to wierzę... o
                            tym marzę...

                            niestety nie jestem tak pełen optymizmu jak Wy Sprzyjające mi Duszki... Ona
                            wielokrotnie powiedziała że Go kocha... zazdroszczę mu jak cholera...
                            szczęściarz
                            • maqmba_mamba Re: Miłosci rózne imiona 10.06.07, 23:12
                              Ja wiem, że to trudne, ale co Ci pozostało? Przecież nie poddasz się w połowie
                              drogi!:(


                              "w to wierzę... o tym marzę..." - i nie przestawaj! nawet nie wiesz jaką siłę
                              mają marzenia i wiara, im bardziej plastycznie wyobrażasz sobie swój cel tym
                              szybciej go osiągniesz. Zresztą co ja Ci będę mówić... :) Z czystym sumieniem
                              polecam książkę: "Potęga podświadomości" Josepha Murphy'ego. Trzymaj się!
                              • fantka Re: Miłosci rózne imiona 11.06.07, 11:50
                                Mężczyzno, weekend się skończył właśnie,
                                znowu będziesz się z nią widział.
                                Przyzwyczajaj ją do siebie....
                                • fantka Re: Miłosci rózne imiona 11.06.07, 11:52
                                  Wspomniałeś że pod innym nickiem
                                  pisałeś na innych forach.
                                  To nic złego.
                                  Mam wrażenie, że tak samo robią także inne osoby.
                                  Wydaje mi się,
                                  że pozwala to na większą szczerość...
                                  • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 11.06.07, 13:52
                                    fantka napisała:

                                    > Wspomniałeś że pod innym nickiem
                                    > pisałeś na innych forach.
                                    tak

                                    > To nic złego.
                                    zgadzam się...
                                    pisałem już dawno temu... pisałem o miłości i rozstaniu...

                                    > Mam wrażenie, że tak samo robią także inne osoby.
                                    no ;)

                                    > Wydaje mi się,
                                    > że pozwala to na większą szczerość...
                                    hmmm... jeśli szczerym można być tylko na forum i pod nickiem... to qrcze coś z
                                    tym naszym zyciem "jest nie tak"

                                    z doświadczenia miłości która się skończyła... brak szczerości między
                                    partnerami zabija nawet dobre wspomnienia... tak przynajmniej zdarzyło się w
                                    moim zyciu

                                    dlatego prawda czasem boli, ale pozwala zachować szacunek... dla partnera i
                                    siebie samego...
                                    • maqmba_mamba Re: Miłosci rózne imiona 11.06.07, 14:01
                                      "z doświadczenia miłości która się skończyła... brak szczerości między
                                      partnerami zabija nawet dobre wspomnienia... tak przynajmniej zdarzyło się w
                                      moim zyciu"
                                      -nie tylko w Twoim...:)

                                      dlatego prawda czasem boli, ale pozwala zachować szacunek... dla partnera i
                                      siebie samego...
                                      -święta prawda



                                      I muszę to powiedzieć, bo jesteś pierwszym facetem u którego spotykam takie coś!
                                      Ty słuchasz/czytasz co się do Ciebie mówi:) Bo widzisz, my baby, jak już pewnie
                                      zdążyłeś zauważyć mówimy/piszemy baaardzo dużo i nic mnie bardziej nie
                                      denerwuje, gdy ja napisze długą wiadomość na gg (czy sms-a składającego się z 5
                                      składowych) zawierającą często kilka pobocznych wątku, a facet odpisuje tylko na
                                      ostatnie zdanie/pytanie. Nie wiem jak Wy ale ja bardzo często się z tym
                                      spotykam, ba-można nawet pokusić się o stwierdzenie, że zawsze...;) A tu taki
                                      rodzynek. Nie dość, ze odpowiada na każde pytanie, to jeszcze kopiuje każde
                                      zdanie i je komentuje! IDEAŁ!:))
                                      • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 11.06.07, 14:37
                                        maqmba_mamba napisała:
                                        > I muszę to powiedzieć, bo jesteś pierwszym facetem u którego spotykam takie
                                        >coś!

                                        oj chyba jesteś w błedzie... wielu takich jest... wielu facetów czuje i
                                        mysli... ale narzucony wizerunek macho/twardziela zabrania im przed kobietą...
                                        najbliższą... ukochaną... okazać słabość... przecież ona ma być "niezniszczalny"

                                        > Ty słuchasz/czytasz co się do Ciebie mówi:) Bo widzisz, my baby, jak już
                                        > pewnie zdążyłeś zauważyć mówimy/piszemy baaardzo dużo i nic mnie bardziej nie
                                        > denerwuje, gdy ja napisze długą wiadomość na gg (czy sms-a składającego się z
                                        > 5 składowych) zawierającą często kilka pobocznych wątku, a facet odpisuje
                                        > tylko na ostatnie zdanie/pytanie. Nie wiem jak Wy ale ja bardzo często się z
                                        > tym spotykam, ba-można nawet pokusić się o stwierdzenie, że zawsze...;) A tu
                                        > taki rodzynek. Nie dość, ze odpowiada na każde pytanie, to jeszcze kopiuje
                                        > każde zdanie i je komentuje! IDEAŁ!:))
                                        rodzynek... taki zasuszony i zgniły ;)
                                        Ideał... oj oj oj... zdecydowanie i w 100% NIE
                                        zwyczajnie mam odwagę być sobą... zawsze wszędzie... mam również odwagę
                                        powiedzieć Kobiecie, że Ją lubię ale nie kocham i raczej nigdy nie pokocham...
                                        a to boli... ale przynajmniej nie przeze mnie mają zmarnowane życie...

                                        wiem jak to być macho... potrafię jak większość przybierać maski w zalezności
                                        od sytuacji... potrafiłem spotykać Kobiety na jedna noc... potrafię uwieść 90%
                                        spotkanych Kobiet... robiłem to... ale nigdy mężatki/narzeczonej... i nigdy
                                        tego nie zrobię... skończyłem z efektem macho zdobywcy kolekcjonera... oj nie
                                        nie nie... nie jestem ideałem

                                        jestem facetem który myśli, czuje, analizuje, wyciaga wnioski... i wygląda na
                                        tyle dobrze... że potrafi "zakręcić świat"... brzmi to "zapewne narcyzowato"...
                                        ale pamietam zbyt dobrze 2006 rok... pamietam siebie... i nie lubię siebie z
                                        tamtego czasu...

                                        chcę kochać... i być kochanym... i chcę tej Jednej Jedynej... kazda inną
                                        Kobietę traktuję z szacunkiem... ale kochać mozna tylko Jedną... tylko trzeba
                                        mieć odwagę kochac i zatracić się w uczuciu/drugiej osobie...

                                        no to sie rozpisałem...
                                • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 11.06.07, 13:47
                                  fantka napisała:

                                  > Mężczyzno, weekend się skończył właśnie,
                                  skończył, skończył...

                                  > znowu będziesz się z nią widział.
                                  mam taką nadzieję... a nadzieja... nadzieja ponoć umiera ostatnia
                                  widziałem ostatni raz 11 dni temu... i nie mam pewnosci czy zobaczę w
                                  najbliższych dniach... :(((

                                  > Przyzwyczajaj ją do siebie....
                                  staram się... ale granica pomiędzy przyzwyczajaniem a narzucaniem się w całej
                                  tej sytuacji jest nader płynna/delikatna...
                                  • maqmba_mamba Re: Miłosci rózne imiona 11.06.07, 13:53
                                    Czy jej partner wie, że się spotykacie? Jeśli tak-jak reaguje? Ma do niej
                                    pretensje? Może stąd też być ten smutek... Oj, trudna sytuacja:/
                                    • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 11.06.07, 14:47
                                      maqmba_mamba napisała:

                                      > Czy jej partner wie, że się spotykacie?
                                      nie wiem... nie spytam Jej o to... nie znam Go więc ode mnie nie wie... a Ona
                                      czy powiedziała... podejrzewam że tak...

                                      > Jeśli tak-jak reaguje?
                                      wiem jak ja zaregowałbym... jeśli kocham zrobię wszystko aby nie stracic
                                      Ukochanej Kobiety... przeniósłbym sie do "Jej miasta" albo jak najblizej "Jej
                                      miasta"...

                                      > Ma do niej pretensje?
                                      nie wiem... chyba nie umiem nawet wyobrazić sobie tej sytuacji...

                                      > Może stąd też być ten smutek... Oj, trudna sytuacja:/
                                      smutek... sytuacja w ktorej w pewnym momencie Ona będzie musiała "przeciąć
                                      węzeł gordyjski"... lub któryś nie wytrzyma... i się podda...

                                      cierpliwośc... wiara... nadzieja... i miłośc miłość miłość... tej wersji będę
                                      sie trzymał ;)
    • maqmba_mamba Re: Miłosci rózne imiona 11.06.07, 13:56
      I cholera, najgorsze jest to, że tamten facet jest od niej daleko. To właśnie
      sprawia, że jak spotykają się raz na jakiś czas to nie mają czasu na kłótnie,
      sprzeczki, zwykłą szarą codzienność, tylko się sobą cieszą:/
      • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 11.06.07, 14:16
        nie wiem czy najgorsze że jest daleko...

        najbardziej chyba to boli... że jest "kochany"... bo to On jest Jej facetem...

        a szara codzienność... jest zwolennikiem teorii, że tylko od nas zależy "jaka
        jest" :)
        • nikita1001 Re: Miłosci rózne imiona 11.06.07, 14:45
          mezczyznaxy napisał:
          • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 11.06.07, 14:59
            >Skąd wiesz czy Ona go tak naprawdę Kocha, może to nie miłość, a przywiązanie.
            wiem bo szczerze i uczciwie powiedziała, że Go kocha... dlaczego mam watpić w
            to co Ona mówi? jedyne co mi doświadczenie podpowiada... za często to mówi... i
            dalej uparcie twierdził będę, że siebie tymi słowami przekonać chce... że nadal
            kocha Jego...

            >Jest z nim dłużej...
            niewątpliwie... ale cały czas wierzę że nie czas jest miarą uczucia...

            >Czy Ona chociaż wie o Twojej Miłości do niej
            tak wie... i wie jak podchodzę do Jej związku... i wie że do pewnych "czynów"
            niegodnych "gentelmena" nigdy się nie posunę...
      • nikita1001 Re: Miłosci rózne imiona 11.06.07, 14:51
        maqmba_mamba napisała:

        > I cholera, najgorsze jest to, że tamten facet jest od niej daleko. To właśnie
        > sprawia, że jak spotykają się raz na jakiś czas to nie mają czasu na kłótnie,
        > sprzeczki, zwykłą szarą codzienność, tylko się sobą cieszą:/

        Tu przyznaje racje, że nie ma tej codzienności w której czasami różnie bywa
        lecz wszystko zależy od partnerów. Jeśli się kocha tak naprawdę każdy dzień
        nawet ten szary jest piękny, nawet przez parę dobrych lat, każdy jest inny
        cudowny....
        • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 11.06.07, 15:02
          > Jeśli się kocha tak naprawdę każdy dzień nawet ten szary jest piękny, nawet
          > przez parę dobrych lat, każdy jest inny cudowny....

          i tej wersji będę się trzymał z uporem maniaka :))))))
          • nikita1001 Re: Miłosci rózne imiona 11.06.07, 18:18
            Wiem o tym że będziesz się trzymał...bo Kochasz :-)

            Kochać to piękno dla którego warto dużo poświęcić...zrozumie to tylko ten który
            Kocha.
            • fantka Re: Miłosci rózne imiona 12.06.07, 19:05
              Chyba już pytałam ale nie mogę znaleźć odpowiedzi.
              Mężczyzno jej facet zareagował,
              jak to zrobił?
              na czym polegała ta jego reakcja?
              • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 12.06.07, 19:44
                fantka napisała:

                > Mężczyzno jej facet zareagował, jak to zrobił?
                skutecznie zrobił... zamilkła przed długim weekendem który spędziła z nim... i
                od tego czasu milczy... już tydzień mija od ostatniej wiadomości... prawie dwa
                tygodnie od ostatniego spotkania...

                > na czym polegała ta jego reakcja?
                nie wiem...

                wiem że mi na Niej zależy jak na żadnej Kobiecie od lat... ale nie mam
                natury "narzucania się"... mam zamiar usunąć się w cień...
                a może byłem tylko... chwila ucieczki/zapomnienie dla Niej :(((
                • nikita1001 Re: Miłosci rózne imiona 13.06.07, 01:17
                  mezczyznaxy napisał:

                  > wiem że mi na Niej zależy jak na żadnej Kobiecie od lat... ale nie mam
                  > natury "narzucania się"... mam zamiar usunąć się w cień...
                  > a może byłem tylko... chwila ucieczki/zapomnienie dla Niej :(((

                  Wiesz, mam takie samo wrażenie w stosunku do mężczyzny, który zapewniał mnie że
                  Kocha, a nie walczy tylko dla mojego dobra ucieka w zapomnienie...tłumacząc
                  sobie że to robi dla mnie. A może ja również byłam jego ucieczką/zapomnieniem
                  od przeszłości. Od rozczarowań, które kiedyś przeżył przez inne kobiety.
                  • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 13.06.07, 07:58
                    nikita1001 napisała:
                    > Wiesz, mam takie samo wrażenie w stosunku do mężczyzny, który zapewniał mnie
                    > że Kocha, a nie walczy tylko dla mojego dobra ucieka w zapomnienie...
                    > tłumacząc sobie że to robi dla mnie. A może ja również byłam jego
                    > ucieczką/zapomnieniem od przeszłości. Od rozczarowań, które kiedyś przeżył
                    > przez inne kobiety.

                    przyznaję się do własnej ułomności intelektualnej.... i obawiam się że nie
                    zrozumiałem Twoich słów...

                    no cóż Twój facet był głupi albo na tyle przebiegły że wykorzystywał "złą
                    przeszłość" jako alibi... chyba jednak tchórz... przepraszam jeśli ranię Twoje
                    uczucia...

                    jak maożna walczyć... kiedy Ktoś ignoruje próby nawiązania kontaktu? kiedy Ktoś
                    kocha Innego... nic na siłę...
                    poza tym ja nie uciekam... o NIE... mam zamiar czekać... ale bez "skomlenia"
                    jak bardzo jest dla mnie ważna i "żebrania" o wspólny czas... Ona dobrze wie
                    kim stała się dla mnie... i mam wrażenie że to był moment kiedy zaczęła
                    uciekać :-((((

                    złamałem swoje zasady... wczoraj wieczorem napisałem wiadomość w której
                    zapytałem czy coś złego nie przytrafiło się Jej skoro od tylu dni milczy... i
                    dodałem że nie musi się obawiać że będę się Jej narzucał... i dopraszał o
                    spotkania... Jej tel. wyłączony (brak raportu o dostarczeniu sms-a)... a ja mam
                    kolejną noc w tył... niedługo bez charakteryzacji będę zombi ;-)

                    ale pomimo wielu lat doświadczeń nie potrafię zrozumieć zachowania KOBIET...
                    dlaczego nie potraficie "walić wprost/konkretnie/bez pozostawiania furtki na
                    nadinterpretację odpowiedzi" tylko używacie figur stylistycznych które powodują
                    że mężczyzna jest tak samo głupi i niepewny jak przed zadaniem
                    pytania/rozmową :-(((((( Przecież tak prosto powiedzieć/napisać "przykro mi ze
                    względu na XY muszę ograniczyć jakiekolwiek kontakty z Tobą do minimum.Mam
                    nadzieję że to rozumiesz?" no własnie takie coś rozumiem...dobra nie przynudzam
                    więcej...
                    • czerwone.korale Re: Miłosci rózne imiona 13.06.07, 08:50
                      mezczyznaxy napisał:
                      > ale pomimo wielu lat doświadczeń nie potrafię zrozumieć zachowania KOBIET...
                      > dlaczego nie potraficie "walić wprost/konkretnie/bez pozostawiania furtki na
                      > nadinterpretację odpowiedzi" tylko używacie figur stylistycznych które
                      powodują że mężczyzna jest tak samo głupi i niepewny jak przed zadaniem
                      > pytania/rozmową :-(((((( Przecież tak prosto powiedzieć/napisać "przykro mi
                      ze względu na XY muszę ograniczyć jakiekolwiek kontakty z Tobą do minimum.Mam
                      > nadzieję że to rozumiesz?" no własnie takie coś rozumiem...dobra nie
                      przynudzam
                      >
                      > więcej...

                      Piszesz, jakby takie zachowanie było właściwością KOBIET a to przecież nie
                      prawda. Wystarczy poczytać sobie wątki autorstwa pań: czemu milczy, nie
                      odpisuje na sms-y itepe. Niektórzy przekazują informacje poprzez zachowanie nie
                      dodając do tego jasnego komunikatu słownego. Może powinieneś zamilknąć, by się
                      przekonać czy sama będzie szukała kontaktu.
                      • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 13.06.07, 09:06
                        czerwone.korale napisała:

                        > Piszesz, jakby takie zachowanie było właściwością KOBIET a to przecież nie
                        > prawda.
                        Właściwością KOBIET... jest brak zdecydowania... i rozterki sercowe...
                        bezpieczeństwo czy "iskra"... ten czy tamten...

                        >Wystarczy poczytać sobie wątki autorstwa pań: czemu milczy, nie
                        > odpisuje na sms-y itepe. Niektórzy przekazują informacje poprzez zachowanie
                        > nie dodając do tego jasnego komunikatu słownego.
                        będę "bojkotował" brak zdolności do komunikacji i tyle... nadal dla mnie to
                        tchórzostwo... łatwo nabroić trudniej ponieść konsekwencje... poza tym ponoć
                        każdy facet to świnia... więc czego Kobieta może spodziewać się po knurze?

                        > Może powinieneś zamilknąć, by się przekonać czy sama będzie szukała kontaktu.
                        ależ zamilkłem... komórkę wyłączyłem aby nie kusiła... masz pomysł jak
                        mam "wyłączyć emocje i uczucie"?

                        no i znowu wracamy... do tematu "gierek"... odpowie nie odpowie, jak odpowie...

                        domeną ludzkości jest utrudnianie sobie życia :-((((

                        no teraz to tylko mój ulubiony cytat pozostał "wszystko ma swój początek... i
                        ma swój koniec..."... a jesli końce są dwa?
                        • czerwone.korale Re: Miłosci rózne imiona 13.06.07, 09:37
                          mezczyznaxy napisał:

                          > Właściwością KOBIET... jest brak zdecydowania... i rozterki sercowe...
                          > bezpieczeństwo czy "iskra"... ten czy tamten...

                          Ależ takie rozterki miewają i mężczyźni. Zauważ, że Ty poznałeś JĄ będąc
                          całkowicie wolnym i mając dla niej całe swoje serce. ONA kocha innego,
                          zaangażowała się w tą znajomość i dopóki Ciebie nie poznała, była tego na 100%
                          pewna. A potem zjawiłeś się Ty i trochę tę pewność nadszarpnąłeś. Ale czy to
                          oznacza, że ONA ma rzucić wszystko i oddać się nowej znajomości pod wpływem
                          impulsu? Jak bys się czuł, będąc później z nią. Nie obawiałbyś się, że może
                          zjawić się za czas jakiś KTOŚ, kto podobnie jak Ty wcześniej ją oczaruje? Życie
                          jest pelne pokus, może właśnie jesteś taką POKUSĄ?


                          > będę "bojkotował" brak zdolności do komunikacji i tyle... nadal dla mnie to
                          > tchórzostwo... łatwo nabroić trudniej ponieść konsekwencje... poza tym ponoć
                          > każdy facet to świnia... więc czego Kobieta może spodziewać się po knurze?

                          Możesz z czystym sumieniem powiedzieć, że ZAWSZE jasno się komunikujesz? Nie
                          musisz odpowiadać na forum, odpowiedz sobie:) Jesli kobieta ma świadomość, że
                          zadaje się z knurem, to wszystko ok, grunt, by go nie pomyliła z księciem z
                          bajki:)

                          > ależ zamilkłem... komórkę wyłączyłem aby nie kusiła... masz pomysł jak
                          > mam "wyłączyć emocje i uczucie"?

                          Jeśli nie potrzebujesz telefonu, to wyłączenie jest bardzo dobrym pomysłem, ale
                          może skuteczniejsze by było usunięcie trwałe numeru telefonu? Pomysłu na
                          wyłączenie emocji nie mam niestety żadnego. Chyba poza wyrzuceniem ich gdzieś,
                          na forum na przykład:) Na uczucia najlepszy jest czas.

                          > no i znowu wracamy... do tematu "gierek"... odpowie nie odpowie, jak
                          odpowie...domeną ludzkości jest utrudnianie sobie życia :-((((

                          Śmieszne, dziecinne, kojarzy mi się z czasami szkolnej młodości. Ludzie powinni
                          się najpierw zaprzyjaźniać, potem ewentualnie zakochiwać, to trochę
                          ogranicza "gierki"


                          > no teraz to tylko mój ulubiony cytat pozostał "wszystko ma swój początek... i
                          > ma swój koniec..."... a jesli końce są dwa?

                          a co jeśli nie wiadomo gdzie koniec a gdzie początek?
                          • fantka Re: Miłosci rózne imiona 13.06.07, 09:50
                            pozostaje nam tylko czekać
                            i trzymać kciuki za Mężczyznę
                            • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 13.06.07, 10:04
                              fantka napisała:

                              > pozostaje nam tylko czekać
                              > i trzymać kciuki za Mężczyznę

                              chyba już zaciągnąłem dług wdzięczności...
                              dzięki...

                              niestety bezczynne czekanie całkowicie wykracza poza moje "pojmowanie życia"...
                          • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 13.06.07, 10:01
                            > mezczyznaxy napisał:

                            > Ależ takie rozterki miewają i mężczyźni.
                            no przecież nikt nie jest doskonały :-)

                            > Zauważ, że Ty poznałeś JĄ będąc całkowicie wolnym i mając dla niej całe swoje
                            > serce. ONA kocha innego, zaangażowała się w tą znajomość i dopóki Ciebie nie
                            > poznała, była tego na 100% pewna. A potem zjawiłeś się Ty i trochę tę pewność
                            > nadszarpnąłeś. Ale czy to oznacza, że ONA ma rzucić wszystko i oddać się
                            > nowej znajomości pod wpływem impulsu? Jak bys się czuł, będąc później z nią.
                            > Nie obawiałbyś się, że może zjawić się za czas jakiś KTOŚ, kto podobnie jak
                            > Ty wcześniej ją oczaruje? Życie jest pelne pokus, może właśnie jesteś taką
                            > POKUSĄ?
                            no teraz podniosłaś mi... ego i samopoczucie :-) jestem Pokusa
                            ponoć dwa razy w życiu los nie funduje tego samego...

                            > Możesz z czystym sumieniem powiedzieć, że ZAWSZE jasno się komunikujesz? Nie
                            > musisz odpowiadać na forum, odpowiedz sobie:) Jesli kobieta ma świadomość, że
                            > zadaje się z knurem, to wszystko ok, grunt, by go nie pomyliła z księciem z
                            > bajki:)
                            staram się jak mogę... jasno komunikować... i nie pozostawiać jakichkolwiek
                            wątpliwości co do decyzji w relacjach z innymi Osobami...
                            czasami ponoszę porażki :-(

                            mam nadzieję że z Tobą komunikuje się... konkretnie?

                            > Jeśli nie potrzebujesz telefonu, to wyłączenie jest bardzo dobrym pomysłem,
                            > ale może skuteczniejsze by było usunięcie trwałe numeru telefonu? Pomysłu na
                            > wyłączenie emocji nie mam niestety żadnego. Chyba poza wyrzuceniem ich
                            > gdzieś, na forum na przykład:) Na uczucia najlepszy jest czas.
                            czas... no to mój ukochany przyjaciel czas ;-) a dni, tygodnie, miesiące...
                            kolejny rok mijają...
                            to forum jest bardzo grzeczne... więc staram się emocje tonować...

                            > Śmieszne, dziecinne, kojarzy mi się z czasami szkolnej młodości.
                            no dla mnie też... więc choć w czyms się zgadzamy :))))

                            > Ludzie powinni się najpierw zaprzyjaźniać, potem ewentualnie zakochiwać, to
                            > trochę ogranicza "gierki"
                            a to już stosowanie niemieckiego porządku... a niektórzy są gorąco-krwiści :-)

                            > a co jeśli nie wiadomo gdzie koniec a gdzie początek?
                            a nie można dojść do tego... chronologicznie...????

                            WIELKIE DZIĘKI KORALE ZA... PISANIE... :))))))))))))
                            • czerwone.korale Re: Miłosci rózne imiona 13.06.07, 11:09
                              mezczyznaxy napisał:

                              > no przecież nikt nie jest doskonały :-)

                              doskonałe=nudne

                              >> no teraz podniosłaś mi... ego i samopoczucie :-) jestem Pokusa
                              > ponoć dwa razy w życiu los nie funduje tego samego...

                              a Twoje ego po ziemi się szarga, że podnosić je trzeba?:)

                              > mam nadzieję że z Tobą komunikuje się... konkretnie?

                              powiedzmy, że ja prawidłowo odbieram, moze dlatego, że "czytam" także z
                              zachowania.

                              >
                              > czas... no to mój ukochany przyjaciel czas ;-) a dni, tygodnie, miesiące...
                              > kolejny rok mijają...

                              ale historia z NIĄ nie trwa przecież od wielu miesięcy, więc nie dramatyzuj;)

                              > to forum jest bardzo grzeczne... więc staram się emocje tonować...

                              nikt nikomu nie dop..... ? zawsze możesz w celu wyżycia się pójśc na inne.


                              > a to już stosowanie niemieckiego porządku... a niektórzy są gorąco-krwiści :-)
                              > a nie można dojść do tego... chronologicznie...????

                              no własnie, nie mógłbyś tak chronologicznie KOBIET poznawać, a krew jak wrze,
                              to trochę schładzać, bo się chłopie wypalisz za wcześnie:)))

                              > WIELKIE DZIĘKI KORALE ZA... PISANIE... :))))))))))))

                              ja z góry przepraszam, jeśli piszę bzdury, ale niestety w domu z gorączką
                              siedzę. zawsze lepiej wyżywać się w cudzym wątku niż we własnym pozwalać na to
                              innym;)
                            • cukierella Re: Miłosci rózne imiona 13.06.07, 11:20
                              Ja miałam do czynienia z mężczyzną, w którym się zatraciłam. Nic nie było
                              ważniejsze od niego. Niestety, nie należał chyba tylko do mnie, chociaż
                              zapewniał, że jestem jego miłością naprawdę i do końca. Niestety ta smutna
                              bajka miała swój przewidziany koniec. Odeszłam, bo serce tak bolało, że
                              musiałam się nad nim zlitować. Do tego dochodziły dantejskie sceny nie tylko na
                              tle uczuciowym.Zaczęliśmy się emocjonalnie "siłować". Po rozstaniu nie
                              spotykaliśmy się i to pozwoliło mi nabrać dystansu do wielu spraw. Wiem, że
                              mogliśmy to inaczej rozegraż, być może tworzylibyśmy teraz szczęśliwą rodzinę.
                              A może nie? Może zostalibyśmy wspaniałaymi przyjaciółmi odwiedzającymi się i
                              wspierającymi? Niestety tak się nie stało. Jestem teraz szczęśliwa ale czuję
                              pewnego rodzaju żal, że los nie pozwolił na przyjaźń ludzi, którzy tak
                              doskonale się akceptowali na wzajem i tyle mogli jeszcze dla siebi dobrego
                              zrobić. Wiem, że to nie na temat ale znam Cię chyba, Mężczyzno. Przykro mi
                              ogromnie, że tak cierpisz i mam nadzieję, że doczekasz się ukochanej, a ona
                              padnie Ci w ramiona i powie "gdzie Ty, Kaju tam ja, Kaja" i spędzicie pierwszy
                              z wielu magicznych wieczorów wznosząc toasty za swoją miłość wybornym winem
                              Casiliero del diablo. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
                              • fantka Re: Miłosci rózne imiona 15.06.07, 21:49
                                Witaj Cukierella na forum.
                                Znasz Mężczyznę?
    • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 14.06.07, 08:10
      No i powinnem emanować radością... bo spotkalismy się wczoraj - wspólny
      spacer... i dzisaj rano na krótką chwilę - w czymś pomogłem...

      Ale... jestem dla Niej znajomym z którym spędza czas... bo On jest daleko...

      Miała kłopoty dobrze wyczuwałem... ale i On zaregował... bardzo
      skutecznie... "@#@$#@$%@)%#$)#!(!"... bezradny jestem

      będę dalej trwał... może nawet będę miał szczęście spędzać z Nią "chwile"...

      nie szukam pocieszenia... potrzeba mi rady... jak nie przegrać życia... bo
      czuję, że pierwsza od kilku lat szansa jest nieosiągalna :-(((
      • czerwone.korale Re: Miłosci rózne imiona 14.06.07, 08:59
        hmm, odległość i problemy w których możesz pomóc działają na Twoją korzyść
        tylko zastanawiam się czy przeszkodą nie są Twoje zbyt sztywne zasady. Czyli
        to, że chcesz być tak prawy, że nie zrobisz żadnego kroku, by zmienić relacje
        przyjacielskie na bardziej ... intymne.

        Z jednej strony chciałbyś być z nią a z drugiej nie chcesz "odbijać" innemu
        kobiety.
        W zasadzie to Twoja sytuacja nie jest beznadziejna. Jesteś blisko,
        przyzwyczajasz ją do siebie. On zareagował (nie wiem jak), bo czuje się
        zagrożony. Wszystko jest możliwe ....
        • maqmba_mamba Re: Miłosci rózne imiona 14.06.07, 09:45
          facet bądź konkretny i komunikatywny: Jak zareagował? Co takiego zrobił???
          • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 14.06.07, 10:29
            Kobieto: są sprawy które niekoniecznie nawet anonimowo mam satysfakcje walić na
            forum dopóki sam się z nimi nie oswoję

            w skrócie ... On chce dziecka... jak najszybciej
            • maqmba_mamba Re: Miłosci rózne imiona 14.06.07, 12:25
              o cholera!!!!!!:/
              • maqmba_mamba Re: Miłosci rózne imiona 14.06.07, 12:26
                rozumiem, że wiesz to od Niej, więc... A ona też tego chce? Mówiła to z radością??
            • maqmba_mamba Re: Miłosci rózne imiona 14.06.07, 12:29
              "Kobieto: są sprawy które niekoniecznie nawet anonimowo mam satysfakcje walić na
              forum dopóki sam się z nimi nie oswoję."

              --> jeśli nie masz ochoty o czymś mówić, to dlaczego mówisz? My wszyscy tu
              żyjemy Twoją historią i życzymy Ci jak najlepiej, a jeśli po prostu jest sprawa,
              której nie chcesz komentować to w ogóle nie zaczynaj danego tematu. Mam na myśli
              zdanie w Twojej wypowiedzi, w której zdenerwowany napisałeś coś w stylu: kurde,
              facet zareagował, skutecznie. Przecież to oczywiste, że będą o to pytania. A i
              po co się na mnie rzucasz, mówisz że nie masz ochoty, skoro i tak kończy się na
              tym,że mówisz? Bezsensu...:/
              • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 14.06.07, 14:20
                przepraszam ale czy TY masz zamiar ustalać zasady co winnem pisać a co
                przemilczeć? ... przemilczę swoją odpowiedź... poza tym zwróć uwagę (weź
                poprawkę proszę) że przewalają się przeze mnie różne emocje... a tutaj piszę
                dość żywiołowo. Sorry jeśli kogoś uraziłem ale nie było to moim celem

                jestem wdzięczny za każdą opinię... myślę że wśród nas są osoby które
                przeżywały podobne sytuacje... parę podobnych watków... odwróconych sytuacji...

                ale jak napisałem "oswoić" tzn że przegryzam tę informację... poza tym to Jej
                osobista sprawa... na którą nie mam wpływu...

                jak poradziła mi jedna z uczestniczek forum "jesli będzie dziecko winneś się
                wycofać, skoro Oni się kochają"

                ma rację, całkowitą

                czy to powoduje że mi mniej na Niej zależy? NIE... bo miłość to sprawa serca
                uczuć a nie rozumu...
                • fantka Re: Miłosci rózne imiona 15.06.07, 22:04
                  Mężczyznoxy bądź mężczyzną!!!!
                  Dopóki rzeczy nie zaszły za daleko,
                  zdobądź się na odwagę i porozmawiaj z nią rzeczowo.
                  Powiedz że ją kochasz bardzo,
                  proponujesz małżeństwo, itd...
                  Powiedzenie "siedź w kącie a znajdą cię"
                  nie ma tutaj zastosowania.
                  Przynajmniej i ona i Ty
                  będziecie mieć jasną sytuację.

                  ps, kliknę szybko, bo mam ochotę skasować ...
        • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 14.06.07, 09:57
          kroki... kroczki... powolutku... wolę mało do przodu... niż 2 wielkie w przód a
          3 w tył...


          chcę... aby to Ona zrezygnowała z tamtego... bo ... a to "bo" to jest cholernie
          intymne
    • kamildurczok Re: Miłosci rózne imiona 14.06.07, 14:05
      Widzę to w ciiemnych barwach
      Konkretnie koniec będzie cięzki
      • fantka Re: Miłosci rózne imiona 15.06.07, 21:56
        Witaj Kamildurczok na forum.
        Dlaczego kraczesz?
        • kamildurczok Re: Miłosci rózne imiona 04.07.07, 20:34
          Kraczę?:)
    • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 17.06.07, 21:35
      jescze... walczę... pragnień... marzeń... uczucia coraz więcej... wiary
      mniej... i mniej z każdym weekendem...

      ale... życie jest jedno i dalej marzę...
      • nikita1001 Re: Miłosci rózne imiona 19.06.07, 08:32
        mezczyznaxy napisał:

        > ale... życie jest jedno i dalej marzę...

        Życie jest jedno i tak szybko biegnie czas...a marzenia czasami się spełniają,
        tylko trzeba mieć więcej w wiary w to, że się spełnią.
        • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 19.06.07, 08:59
          nikita1001 napisała:
          > Życie jest jedno i tak szybko biegnie czas...a marzenia czasami się
          > spełniają, tylko trzeba mieć więcej w wiary w to, że się spełnią.

          marzenia... zawsze są piękne :)))

          dziś najprawdopodobniej spotkamy się... jutro też na chwilę... a potem
          wyjeżdża... to ja będę Ją żegnał przed wyjazdem... być może dla Niej jako
          kumpel... ale Ona dobrze wie, że zakochany w Niej "kumpel"...

          czas... szybko... niech mija w weekendy... i w trakcie Jej wyjazdu...
          • czerwone.korale Re: Miłosci rózne imiona 19.06.07, 09:08
            heh ... no i mamy miłość ... romantyczną:)

            kto dzisiaj jeszcze tak kocha?

            czekamy na dalszy ciąg historii ...
            • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 19.06.07, 09:51
              oj Czerwone Korale...

              są mężczyźni którzy znają smak miłości... i potrafią kochać 7 lat... kolejne 7
              lat... i 70 lat... i 700 lat... ważne aby kochać i byc kochanym :)))))

              jestem zwolennikiem teorii... nie ilość ... nawet nie jakość... tylko ta Jedna
              Jedyna Wymarzona Ukochan...
              • czerwone.korale Re: Miłosci rózne imiona 19.06.07, 10:36
                mezczyznaxy napisał:

                > oj Czerwone Korale...
                >
                > są mężczyźni którzy znają smak miłości... i potrafią kochać 7 lat... kolejne
                7
                > lat... i 70 lat... i 700 lat... ważne aby kochać i byc kochanym :)))))
                >
                > jestem zwolennikiem teorii... nie ilość ... nawet nie jakość... tylko ta
                Jedna
                > Jedyna Wymarzona Ukochan...


                No właśnie, czy to możliwe, by męzczyzna tak bardzo kochał, by przez te 7 i
                kolejne 7 .... i 70 ... nie pragnąć innej? Jesli tak, to moim zdaniem będzie
                to albo wyjątkowy facet, albo wyjątkowa miłość, albo jedno i drugie. Zwłaszcza,
                że taka miłość będzie poddawana wielu próbom ...



                • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 19.06.07, 10:49
                  czerwone.korale napisała:
                  > No właśnie, czy to możliwe, by męzczyzna tak bardzo kochał, by przez te 7 i
                  > kolejne 7 .... i 70 ... nie pragnąć innej? Jesli tak, to moim zdaniem będzie
                  > to albo wyjątkowy facet, albo wyjątkowa miłość, albo jedno i drugie.
                  > Zwłaszcza, że taka miłość będzie poddawana wielu próbom ...

                  hmm... nikt gwarancji dać nie może...
                  wyjątkowy facet? NIE... Wyjątkowa miłość? TAK... ale tylko dla takiej warto
                  żyć...

                  mam za sobą 14 lat... całkowitego zatracenia w uwielbianej Kobiecie... wielu
                  prób i pokus... nigdy nawet nie pomyślałem aby "skorzystać z okazji"...
                  potem "podziękowano mi za współpracę"
                  2 lata ponad trwało... nim zacząłem życ... a całkiem niedawno kochać... i chcę
                  kochać mocniej... inaczej... lepiej... i starać się co dnia aby miłość
                  przetrwała wszystko... ale... ale... ale... czy Ona zechce...
                  • czerwone.korale Re: Miłosci rózne imiona 19.06.07, 11:58
                    14 lat ... :)

                    Wiesz jakie mogłeś popełnić błędy? Możesz uchwycić moment, kiedy zaczęło się
                    psuć?
                    • nikita1001 Re: Miłosci rózne imiona 19.06.07, 12:03
                      Pierwsza zasada udanego związku ;

                      1. "Miłość nigdy nie powinna spowszednieć"...jeśli tak się dzieje nawet z
                      jednej strony, to koniec uczucia
                      • czerwone.korale Re: Miłosci rózne imiona 19.06.07, 12:15
                        nikita1001 napisała:

                        > Pierwsza zasada udanego związku ;
                        >
                        > 1. "Miłość nigdy nie powinna spowszednieć"...jeśli tak się dzieje nawet z
                        > jednej strony, to koniec uczucia

                        Stosujesz tę zasadę? Z jakim efektem?
                        • nikita1001 Re: Miłosci rózne imiona 19.06.07, 16:54
                          czerwone.korale napisała:

                          > Stosujesz tę zasadę? Z jakim efektem?

                          Efekt jest widoczny dla nas i wszystkich którzy nas znają. Ciągle przez 25 lat
                          czujemy to samo co na początku związku..:-)
                          • czerwone.korale Re: Miłosci rózne imiona 19.06.07, 22:09
                            To tylko pogratulować:)

                            Ale nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że spowszednienie miłości oznacza jej
                            koniec. Miłość ulega czasem zakurzeniu ... Ja właśnie się zabrałam za porządki,
                            nie wiem czy uzyskam dawny błysk ale zaczyna to już całkiem przyjemnie wyglądać.

                            • fantka Re: Miłosci rózne imiona 20.06.07, 08:58
                              Na usunięciu kurzu
                              dobra trzepaczka się przydaje ;)))
    • uwolniony Re: Miłosci rózne imiona 20.06.07, 19:31
      update:
      spędziliśmy razem cały wczorajszy dzień... obiad... "spraw" załatwianie... i
      potem kolacja, spacer...

      ale nadal "Ona jest szczęśliwa z tamtym"...

      nie trzymam za rękę... nie przytulam... nie całuję... Ona jest Jego...

      najważniejsze dla mnie... każdy kto nas widzi... twierdzi, że pomiedzy
      nami "iskrzy"... i co najmniej dwa razy w tygodniu spotykamy się... i spędzamy
      czas... nawet na zakupach... i jest miło... i nihdy nie nudzimy się... wręcz
      przeciwnie czas ucieka nam zbyt szybko...

      i czekam... wierzę... kocham...
      • magda210682 Re: Miłosci rózne imiona 04.07.07, 20:39
        Tylko pozazdroscić.....
        Może tak ktoś bedzie do mnie pisał......
    • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 17.07.07, 17:18
      Koniec historii, niestety definitywny.
      Ciepło pozdrawiam tych co kochają i są kochani :))))
      • czerwone.korale Re: Miłosci rózne imiona 17.07.07, 22:26
        Trzymaj się, mam nadzieję, że tyłek masz twardy:)
        • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 17.07.07, 22:45
          czerwone.korale napisała:
          > Trzymaj się, mam nadzieję, że tyłek masz twardy:)

          no chyba twardy ;)
          kiedyś był nawet wysportowany :)
          dzięki za troskę, BTW kochać nie zawsze znaczy to samo...
          • kakamarina Re: Miłosci rózne imiona 24.07.07, 16:48
            kochać nie zawsze znaczy to samo...?
            Tzn.że wszystko ok?
            mialeś miękkie lądowanie?

            • kakamarina Re: Miłosci rózne imiona 24.07.07, 16:57
              Mężczyznoxy dobry z Ciebie człek, wirzymy że miłość jest z Tobą....
              • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 24.07.07, 17:05
                kakamarina napisała:

                > Mężczyznoxy dobry z Ciebie człek,
                a skąd możesz to wiedzieć?
                może sprawiam tylko takie wrażenie?

                > wirzymy że miłość jest z Tobą....
                wierzycie... znaczy Ty Kaka i TY Mar...ino?
                dzięki

                ale chcę swojej wybranej miłości, mam pewną wielką wadę: podjętej decyzji nigdy
                nie zmieniam
            • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 24.07.07, 17:03
              kakamarina napisała:

              > kochać nie zawsze znaczy to samo...?
              nie
              prawdziwie kochałem tylko dwukrotnie w swoim zyciu

              > Tzn.że wszystko ok?
              nie jest ok.
              ale inaczej nie będzie
              trzeba żyć i wierzyć... w miłość

              > mialeś miękkie lądowanie?
              jeśli spadek na tyłek i głowę można nazwać miękkim?

              czasami można nauczyć się kochać... i będę próbował :))))
              • l_a_d_y Re: Miłosci rózne imiona 24.07.07, 18:32
                no ale co się stało?? jest w ciąży, zerwała z Tobą wszystkie kontakty?
                Powiedziała: wypierd**** czy co????? gadasz jak baba, półsłówkami i wszystkiego
                się trzeba domyślać:/
                • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 24.07.07, 19:17
                  l_a_d_y napisała:
                  > no ale co się stało??
                  jest z tamtym a o moim istnieniu przypomina sobie jak czegoś potrzebuje... lub
                  brak jej towarzystwa
                  jak na dzisiaj nie jestem "panem do towarzystwa na zawołanie" znaczy call-boy
                  gdybyś znowu miała problem ze zrozumieniem :)))

                  > jest w ciąży,
                  nie wiem, wiesz nie badałem jej :P

                  > zerwała z Tobą wszystkie kontakty?
                  nie :)))) ale potrafi milczeć 3 tygodnie jak nic nie potrzebuję, nie lubię
                  takich gierek, nie zgadzam się na takie gierki

                  > Powiedziała: wypierd**** czy co?????
                  gdyby używała takiego słownictwa anty-lady skończyłoby się na jednym spotkaniu

                  > gadasz jak baba, półsłówkami i wszystkiego się trzeba domyślać:/
                  je śli chciałaś mnie urazić to się nie udało, uważam Kobiety za bardzo
                  inteligentne stworzenia :)))
                  półsłówka? aż tak bardzo zjadam litery? :O
                  no dokładnie trzeba trochę myśleć aby zrozumieć i jeszcze trochę inwencji aby
                  coś konstruktywnego napisać :))))

                  L_a_d_y - przyznaję że trafnie dobrałaś nick... na zasadzie antonima
                  Antonim - termin oznaczający przeciwieństwo, odwrotność innego terminu, zaś
                  antonimy to terminy przeciwstawne. Antonimami są np. ciepło - zimno, mądry -
                  głupi, syty - głodny. Dziedzina wiedzy zajmująca się m.in. antonimami to
                  językoznawstwo.
                  Tym razem chyba jesteś zadowolona? wypowiedziałem się bez niedomówień :)
                  • l_a_d_y Re: Miłosci rózne imiona 24.07.07, 19:29
                    wyobraź sobie, że wiem co to antonim, a nawet jakbym nie wiedziała mam
                    wikipedię, jednak w wikipedii nie znajdę dlaczego tak myślisz:

                    L_a_d_y - przyznaję że trafnie dobrałaś nick... na zasadzie antonima(nie mówi
                    się antonima, tylko antoimuuuu:*)

                    więc dlaczego tak twierdzisz?
                    • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 24.07.07, 19:42
                      l_a_d_y napisała:
                      > wyobraź sobie, że wiem co to antonim, a nawet jakbym nie wiedziała mam
                      > wikipedię, jednak w wikipedii nie znajdę dlaczego tak myślisz:
                      no przerosło to moje wyobrażenie o Tobie, sorry że nie doceniłem Twojej wiedzy
                      i zdolności dedukcji w necie :D

                      > L_a_d_y - przyznaję że trafnie dobrałaś nick... na zasadzie antonima(nie mówi
                      > się antonima, tylko antoimuuuu:*)
                      dzięki, czegoś się nauczyłem :)))

                      > więc dlaczego tak twierdzisz?
                      odpowiadając banalnie: bo tak twierdzę
                      z półsłowkami: twierdzić... myśleć... każdy z nas ma prawo wyboru
                      bezpośrednio: bo tak mi moje serce i mózg podpowiada :)
      • l_a_d_y Re: Miłosci rózne imiona 24.07.07, 18:33
        Koniec historii, niestety definitywny. ---> co to ma znaczyć??
        I czemu najpierw gadasz, że koniec a tam niżej, że i tak będziesz wierzył w
        miłość i walczył o miłość, bo nie rezygnujesz jak podejmiesz decyzje ......

        :/
        • mezczyznaxy Re: Miłosci rózne imiona 24.07.07, 19:09
          l_a_d_y napisała:

          > Koniec historii, niestety definitywny. ---> co to ma znaczyć??
          że nigdy więcej nie spotkam się z Nią

          > I czemu najpierw gadasz, że koniec a tam niżej, że i tak będziesz wierzył w
          > miłość i walczył o miłość,
          nie widzę w tym sprzeczności, Ona nie odwzajemniła mojego uczucia, ale nadal
          mam zamiar wierzyć w miłość
          może jednak masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem?


          > bo nie rezygnujesz jak podejmiesz decyzje ......
          podjąłem decyzję że koniec tej historii, koniec zabiegania i uwodzenia
          jak Ona na taką sytuację zareaguje nie ma już znaczenia

          było, nie minęło ale koniec
          nie trzyma się 2 sroczek za ogon, Ona wybrała tamtego
          • kakamarina Re: Miłosci rózne imiona 24.07.07, 20:35
            mezczyznaxy napisał:

            > l_a_d_y napisała:
            >
            > > Koniec historii, niestety definitywny. ---> co to ma znaczyć??
            > że nigdy więcej nie spotkam się z Nią
            >
            > > I czemu najpierw gadasz, że koniec a tam niżej, że i tak będziesz wierzył
            > w
            > > miłość i walczył o miłość,
            > nie widzę w tym sprzeczności, Ona nie odwzajemniła mojego uczucia, ale nadal
            > mam zamiar wierzyć w miłość
            > może jednak masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem?

            cieszę sie,że będziesz nadal wierzył w miłość...
            Nawet nie wiesz jak jest blisko...
            Trzeba mieć oczy i .... szeroko otwarte, aby tylko nam nie umkneła...


            > > bo nie rezygnujesz jak podejmiesz decyzje ......
            > podjąłem decyzję że koniec tej historii, koniec zabiegania i uwodzenia
            > jak Ona na taką sytuację zareaguje nie ma już znaczenia

            Jesteś stanowczy...oj bardzo...

            > było, nie minęło ale koniec
            > nie trzyma się 2 sroczek za ogon, Ona wybrała tamtego

            Bo czasem tak jest,że kochamy a nas nie kochają...a inni kochają nas a my ich
            nie kochamy...
    • czerwone.korale Niby koniec ... 24.07.07, 19:32
      ... a wątek trwa w najlepsze i to jeszcze w jakim ostrym tonie ;)

      Jakby co, to ja tylko pozdrowić chciałam Męzczyznę o ciętym języczku;)
      • mezczyznaxy Re: Niby koniec ... 24.07.07, 19:45
        czerwone.korale napisała:
        > ... a wątek trwa w najlepsze i to jeszcze w jakim ostrym tonie ;)
        >no właśnie, a chciałem zamknąć bo... nie lubię narzucać się Kobiecie... nawet
        tej którą kocham

        życie mnie tego nauczyło, że niczego narzucaniem nie zmienię :(

        > Jakby co, to ja tylko pozdrowić chciałam Męzczyznę o ciętym języczku;)
        Koraliki a skąd TY możesz wiedzieć jaki mam języczek? :O
        no za-czerwieniłem się od stóp po uszy :D
        • ostrra Re: Niby koniec ... 24.07.07, 19:58
          mezczyznaxy napisał:

          > >no właśnie, a chciałem zamknąć bo... nie lubię narzucać się Kobiecie... na
          > wet tej którą kocham
          >
          > życie mnie tego nauczyło, że niczego narzucaniem nie zmienię :(

          Jesteś gospodarzem, zawsze zamknąć możesz, a towarzystwo grzecznie wyprosić;)
          Srednio rozumiem co ma kończenie wątku do narzucania się kobiecie, no chyba, że
          sądzisz, że ona to czyta ;)

          > Koraliki a skąd TY możesz wiedzieć jaki mam języczek? :O
          > no za-czerwieniłem się od stóp po uszy :D

          Och, niewiele trzeba byś go wirtualnie w całej krasie pokazywał ... oj
          niewiele ;P
        • kakamarina Re: Niby koniec ... 24.07.07, 20:19
          "życie jest piękne tylko ludzie sobie je czasem komplikują.Czasem na własne
          życzenie".Przykre jest to, że niestety nie zawsze od nich to zależy.
          • czerwone.korale Re: Niby koniec ... 24.07.07, 20:25
            Prosto to zwierzątka żyją:)
            • kakamarina Re: Niby koniec ... 24.07.07, 20:40
              czerwone.korale napisała:

              > Prosto to zwierzątka żyją:)


              I chyba jest im dużo prościej niż nam homosapiens....
              Nietety trudno walczyć czasem z uczuciami...
              • czerwone.korale Re: Niby koniec ... 24.07.07, 20:45
                Uczucia chyba trzeba jednak trochę kontrolować, bo może się zdarzyć, że
                zawładną nami na tyle, iż niemożliwy będzie prawidłowy osąd rzeczywistości i
                katastrofa gotowa.
                Czy można zakochać się w kimś, kto nie odwzajemnia naszych uczuć?
                • kakamarina Re: Niby koniec ... 24.07.07, 21:06
                  czerwone.korale napisała:

                  > Uczucia chyba trzeba jednak trochę kontrolować, bo może się zdarzyć, że
                  > zawładną nami na tyle, iż niemożliwy będzie prawidłowy osąd rzeczywistości i
                  > katastrofa gotowa.

                  Racja, ale jak się w kims zakocha, albo jeszcze gorzej pokocha to czasem leci
                  się na łeb i lądowanie może być bardzo bolesne...(i nie zważa się na
                  konsekfencje niestety...)
                  Nie każdy potrafi tak twardo stąpac po ziemi jak m...xy...

                  > Czy można zakochać się w kimś, kto nie odwzajemnia naszych uczuć?

                  Jak widać można i to dotknęło nie tylko mężczyznęxy...


                  • czerwone.korale Re: Niby koniec ... 24.07.07, 21:15
                    kakamarina napisała:

                    > Racja, ale jak się w kims zakocha, albo jeszcze gorzej pokocha to czasem leci
                    > się na łeb i lądowanie może być bardzo bolesne...(i nie zważa się na
                    > konsekfencje niestety...)
                    > Nie każdy potrafi tak twardo stąpac po ziemi jak m...xy...


                    No dobrze, to może ja nie potrafię zakochać się bez wzajemności. Serio, zawsze
                    dawałam sobie spokój, bez bólu i poczucia żalu jeśli obiekt moich starań nie
                    odwzajemniał ich. Blokada uczuć puszczała stopniowo wraz ze wzrostem zaufania.
                    Dlatego się dziwię i zadaję takie pytania.
        • kakamarina Re: Niby koniec ... 24.07.07, 20:51
          mezczyznaxy napisał:

          > czerwone.korale napisała:
          > > ... a wątek trwa w najlepsze i to jeszcze w jakim ostrym tonie ;)
          > >no właśnie, a chciałem zamknąć bo... nie lubię narzucać się Kobiecie... na
          > wet
          > tej którą kocham
          >
          > życie mnie tego nauczyło, że niczego narzucaniem nie zmienię :(


          Wiem coś o tym, niestety...
          kocha innego/inną i nic z tego, niestety...

          >
          > > Jakby co, to ja tylko pozdrowić chciałam Męzczyznę o ciętym języczku;)
          > Koraliki a skąd TY możesz wiedzieć jaki mam języczek? :O
          > no za-czerwieniłem się od stóp po uszy :D

          przynajmniej krew zaczęła szybciej krążyć...


          • czerwone.korale Re: Niby koniec ... 24.07.07, 21:06
            kakamarina napisała:

            >
            > przynajmniej krew zaczęła szybciej krążyć...
            >

            efekt płachty na byka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka