Dodaj do ulubionych

lubicie Witkacego?

04.06.07, 10:15
zapraszam do dyskusji i Witkacym, nie tyle o jego twórczosci, co o
osobowości. Czytałyście moze jego "Listy do żony"?
Obserwuj wątek
    • sara61 Re: lubicie Witkacego? 04.06.07, 12:54
      piszta ludzie bo siem obrażem
      • sirionna Re: lubicie Witkacego? 04.06.07, 21:20
        To może najpierw powiedz coś od siebie.

        PS "Listów..." nie czytałam

        • mandiko Re: lubicie Witkacego? 04.06.07, 21:37
          Ja osobiście nie przepadam, wolę jego malarstwo. Ale doceniam geniusz, tak
          naprawdę to wizjoner i jedna z nielicznych postaci w polskiej literaturze,
          która miałaby szansę w Europie. W liceum ambitnie wzięłam się za 622 upadki
          Bunga, ale wymiękłam ok. połowy. Aha, i jeszcze próbowałam czytać te jego
          rzeczy o narkotykach (Niemyte dusze), ale też to nie była moja bajka, może
          dlatego, że w dopalaczach nie jestem za bardzo rozgustowana.
          • ciociapolcia Re: lubicie Witkacego? 04.06.07, 23:05
            Coś tam czytałam, generalnie moje klimaty, ale w głowie mam sieczkę, więc nie
            podyskutuję. :/
    • wojtek56 Re: lubicie Witkacego? 05.06.07, 02:15
      Ja tam cudzych listów nie czytam...
      Blanko, a skąd pytanie o Witkacego? Zalazł Ci facet za skórę i chcesz się poużalać?
      • yvona73pol Re: lubicie Witkacego? 05.06.07, 02:19
        Witkacy to byl niezly gosc.... mial prezesa, jak to mowi jeden z moich
        znajomych,....
        zreszta prawie kazdy ma prezesa, ale on to juz mial mega ;)))))
        • sara61 Re: lubicie Witkacego? 05.06.07, 09:21
          swietny facet, dusza towarzystwa, super musiano sie bawić w jego towarzystwie.
          Wspomniałam o jego listach bo stamtad mozna się naprawdę wiele dowiedzieć o nim
          samym. Skomplikowany gosć ale pociagał wieloma rzeczami w sobie. Polecam
          ksiażkę Ireny Krzywickiej, dużo o nim wspomina, pisze o nim m.in., ze był
          bardzo przystojnym i pięknym facetem, ze był chyba najpiekniejszym i
          najbardziej interesujacym facetem, jakiego widziała wówczas. To też o czymś
          świadczy-no nie? poza tym wbrew pozorom kochał swoją żonę. Nie był co prawda
          dobrym meżem ale na swój sposób kochał żone tak jak potrafił.
    • bella.donna1 Re: lubicie Witkacego? 05.06.07, 16:09
      Witam...
      co prawda to nie kącik czytelniczy ale...
      Witkacego bardzo lubię, cnię jego wizjonerstwo, kunszt pióra i pędzla...
      Czytałam jego bigrafię i chętnie przeczytam jeszcze jedną
      Natomiast po za lekturami obowiązkowymi (kiedyś w szkole)...tylko fragmenty
      Co do zony...czy ją kochał mam wątpliwości...
      Te tabunky kochanek (wiernych i tolerancyjnych co prawda) mówią same za siebie
      Faktem jest że Ona -zona Go kochała...
      No bo która kobieta wiedzac o wybykach męża skoakch w bok i znając jego
      nałoznice i przyjaciólki tyrwałaby przy nim nadal???Tylko słaba lub zakochna...
      No tak ówczesna bohema zyła kolorowo... :)
      • blanka110 Re: lubicie Witkacego? 06.06.07, 09:45
        w tamtych czasach kobiecie samotnej było o wiele gorzej niz teraz, tymbardziej,
        ze Jadwiga pochodziła z Unrugów a wiec z dawnej niemieckiej arystokracji. Na
        pewno nie byłoby jej lekko w życiu bedą starą panną albo rozwódką zwłaszcza, że
        wyszła za mąż mają lat 30 lub 31, co wtedy było już wiekiem mocno podstarzałym
        dla panny młodej. Z penoscia miała wiele razy dosyc meża ale jak sobie
        wyobraziła samotność (finanse!) i pozostałe aspekty zycia-to chyba wolała już
        raczej taki fałszywy układ. Na pewno nie do konca uczciwy i dajacy poczucie
        bezpieczeństwa-ale w jakimś sensie wygodny. Bardziej wygodny niż samotność
        wtedy dla kobiety o jej statusie społecznym.
        • blanka110 Re: lubicie Witkacego? 15.06.07, 13:31
          no piszcie jak słowo daję. przecież to kontrowersyjna postać, nietuzinkowa a Wy
          nic jak po śmierci organisty. Toż piszcie, co ło tem myślita
          • aaa19795 Re: lubicie Witkacego? 15.06.07, 14:14
            widzisz, o kredycie mieszkaniowym tez nie chca pisac...:)
            • monikate Re: lubicie Witkacego? 15.06.07, 19:20
              To ja plotkarsko dopiszę: czytałam, nie pamiętam już gdzie, że Witkacy nie miał
              zębów. Jakoś mnie to do niego zraziło. Niby przystojny, niby piękny, a...
              Poza tym lubię niektóre jego dramaty ("Szewcy" chociażby), ale przy powieściach
              też wymiękłam.
              • blanka110 Re: lubicie Witkacego? 18.06.07, 09:25
                no tak, nie miał zebów. Fakt faktem, ze w tamtych czasach stomatologia nie była
                na takim poziomie jak dzis, poza tym to, ze Witkacy miał zawsze mało pięniędzy
                też moze miało na to wpływ. No właśnie, ciekawe jak to było z jego urodą, moze
                tylko za młodu był on takim symbolem piękna, a; potem juz nie...? a moze
                jego "bezzębność" nie zrażała kobiet bo przeważał jego artyzm i
                oryginalność...? trudno poiwedzieć, sama dociekam jak to było.
                • juliana03 Re: lubicie Witkacego? 18.06.07, 17:55
                  Nawet najpotezniejszy artyzm, nie jest w stanie zastapic przednich jedynek-
                  jak dla mnie.
                  • monikate Re: lubicie Witkacego? 18.06.07, 20:51
                    Dla mnie też!
                    • monikate Re: lubicie Witkacego? 18.06.07, 20:52
                      Ale w tamtej epoce ludzie nie zwracali chyba uwagi na zęby... wiadomo było, że
                      one się Panu Bogu nie udały, więc trzeba temat odpuścić, jakie kto ma, to ma?
                      • sirionna Re: lubicie Witkacego? 18.06.07, 21:37
                        Pięknie żeś to ujęła Jula!!!!!!!!

                        Mylicie się, że w tamtej epoce ludzie nie zwracali uwagi na zęby. Zależy w jakim
                        środowisku. Może sprzedawca śledzi nie przywiązywał do tego wagi ale Witkacy to
                        przecież elita intelektualna!

                        Wg relacji mojej babci, jej matka (rocznik 1887) jako panienka wybiła/złamała
                        sobie ząb i miała później przykręcany na śrubkę! Ponieważ protetyka nie stała na
                        takim poziomie jak dziś (implanty!) moja prababcia miała ponoć z tą 'śrubką'
                        wieczne utrapienie :)

                        A wracając do naszego bohatera to dla mnie świr. Miał zresztą zdiagnozowaną
                        chorobę psychiczną, no i życie zakończył śmiercią samobójczą.
                        Cenie tylko fotografikę. W tej dziedzinie był naprawdę artystą. Osobowości nie
                        znam a jego wygląd to dla mnie fatal error.
                        • blanka110 Re: lubicie Witkacego? 22.06.07, 13:06
                          no, swirem to on był na pewno. Ale dlaczego w takim razie miał tyle kochanek?
                          po co one się zgadzały na romanse z nim?co z tego miały?
                          • aaa19795 Re: lubicie Witkacego? 22.06.07, 18:34
                            baby zwykle maja sklonnosci ku takim lotrom i pocierpiec lubia, a do tego to
                            lotr nie byle jaki...
                            • blanka110 Re: lubicie Witkacego? 29.06.07, 10:48
                              bo ja naprawde nie rozumiem tego: dlaczego Witkacy miał tyle kobiet, skoro nie
                              miał zębów? wytłumaczcie mi to, proszę.
                              • monikate Re: lubicie Witkacego? 29.06.07, 20:02
                                Ja też chętnie bym się dowiedziała. Jakieś masochistki? Baby z niską samooceną?
                                Albo snobki jakieś, najważniejsze, że miały romans lub noc ze Znanym
                                Człowiekiem, pochwalić się można w towarzystwie, co tam zęby wobec takiej
                                perspektywy.
                                • blanka110 Re: lubicie Witkacego? 04.07.07, 13:52
                                  Ale chyba jego artyzm w tamtych czasach nie był aż tak oczywisty jak teraz!
                                  Wtedy był jeszcze niebardzo uznanym artystą a mimo to bezzebnym kochankiem.
                                  Moze te jego kobiety chciały "bez pocałunku..."?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka