Dodaj do ulubionych

czy to żarty, czy na serio?

07.06.07, 23:44
Czytam sobie wpisy odnośnie wątków "Ktory hamulec", "Zgasł moto" i tak się
zastanawiam, czy robicie sobie po prostu jaja, czy też to jest na powaznie.
Bo jak zarty, to nawet zabawne, ale jesli jest inaczej, to najzwyczajniej
ogarnia przerażenie.
Obserwuj wątek
    • gosik661 Re: czy to żarty, czy na serio? 07.06.07, 23:50
      yacey to nie sa zarty ,uwierz mi.Mam mnostwo pytan ,ale po prostu wstyd mi
      pytac,zreszta jak widac nie tylko mi.
      • goha66 Re: czy to żarty, czy na serio? 08.06.07, 07:36
        gosik661 napisała:

        > yacey to nie sa zarty ,uwierz mi.Mam mnostwo pytan ,ale po prostu wstyd mi
        > pytac,zreszta jak widac nie tylko mi.

        I pytaj dziewczyno - nie ma głupich pytań, są tylko niemądre odpowiedzi :)
        Yacey jest przerażony niekompetencją i tumiwisictwem instruktorów jazdy, którzy
        powinni wiele spraw tłumaczyć "od cepa", a nie robią nic poza odbębnieniem z
        kursantem 20 godzin (może uważają, że pewne sprawy są oczywiste ... no ciekawe
        dla kogo, moze dla tych co wykręcili ze 40 tys. km w życiu). Gorzka prawda jest
        taka, że dopiero po otrzymaniu prawka, zakupie własnego motocykla i znalezieniu
        sie w gronie ludzi, którzy jeżdżą jakiś czas zaczynasz powoli
        odkrywać "tajniki" jazdy, np. to, że podczas wyprzedzania nie wystarczy
        odkręcić gaz na maksa, ale dobrze jest zrzucić bieg ... lub dwa. Oczywiście
        jeśli nie wstydzisz się pytać, a Twoi znajomi (pamietając czasy gdy sami
        raczkowali) cierpliwie na nie odpowiadają oraz łagodnie wytykają Ci błędy,
        które robisz podczas jazdy (tłumacząc równocześnie jak powinnaś zachować sie
        właścicie ... i dlaczego). Pozdrawiam i oczekuję na dalsze pytania - forum jest
        od tego by dyskutować, by zastanawiać się nad każdą najbardziej prozaiczna
        czynnością. :)
        P.S.
        Przysam Bozi, wolę takie (rzeczowe!) pytania niż np.: "R1 na pierwsze moto, co
        o tym myślicie?" ;)
    • gosik661 Re: czy to żarty, czy na serio? 07.06.07, 23:55
      Aska a nie mowilam ze sie beda nabijac albo watpic ???
    • monique76 Re: czy to żarty, czy na serio? 08.06.07, 00:19
      Yacey - niestety wyglada na to, ze to wszystko na serio.. Ja moge powiedziec,
      ze mialam farta w wyborze szkoly w ktorej robilam kurs.. Instruktorzy sami
      jezdza na motocyklach i na kursie ucza jezdzic a nie zdac egzamin. Uczyl mnie
      m.in. znany w swiecie motocyklowym Tomek Kulik i jego wyklad na temat
      przegazowki bede jeszcze dlugo pamietac. Moj maz, ktory kurs robil w byle
      szkolce o przegazowce dowiedzial sie ode mnie i z ksiazki.. i tak to niestety
      wyglada - uprawnienia na instruktora na kat. A ma wiele takich osob, ktore na
      moto siedzialy tylko na kursie. Skoro same nie jezdza to jak moga nauczyc
      dobrze jezdzic innych?? Wiec ucza tak co by kursant za ktoryms tam razem zdal
      egzamin.. A ze pozniej taki czlowiek moze sobie zrobic krzywde? to juz jego
      problem..
      • asiek25 Re: czy to żarty, czy na serio? 08.06.07, 10:25
        Mam dokładnie takie zdanie jak Monika :-)))
        Yacey, to nie są żarty. Fakt, zadajemy pewnie śmieszne dla Was pytania, robimy
        to w stylu "głupiej blondynki", ale po to, aby było zabawnie i żeby inni też
        się pośmiali (o ile to w ogóle śmieszne). Jednakże treść wcale żartem nie jest.
        Uważam, że moje głupie pytania wynkają z dyletanctwa mojego instruktora, który
        z motocyklem niewiele miał wspólnego moim zdaniem. Jak pierwszy raz mieliśmy
        wyjechać na miasto, to się go zapytałam na którym biegu mam jechać. Powiedział,
        że na dwójce. Ale jadę, obroty zaczynają dochodzić do 6 tys., silnik wyje
        niemożebnie, to mi intuicja podowiedziała, żeby zmienić na trójkę. A on potem
        był zdziwiony... Oczywiście nie muszę chyba mówić, że pojęcia nie mam co to
        jest przygazówka i przeciwskręt?? I nie jest to moją winą, to jest wina mojego
        instruktora, który powinien mnie tego nauczyć!!!!!
        Więc dlatego zadajemy różne głupie pytania, aby się douczyć, dowiedzieć, poznać
        te sekrety moto, których nasi cudowni instruktorzy nam nie zdradzili. A powinni.
        A że przy tym jest trochę jaj? Lepiej się pośmiać niż sobie włosy z głowy
        rwać :-)))

        Goha66 - dziękujemy za ciepłe słowa :-)))))
        • yacey Re: czy to żarty, czy na serio? 08.06.07, 10:38
          Chyba mnie przekonalyscie :)
          Jak bede wiedzial, to chetnie odpowiem:)
          • cruk oszzzzzzzzzzzzzzzzzzzz.... 11.06.07, 17:10
            yacey no po prostu po prostu powiem prosto z mostu...

            sie zawiodlam na Twych siwych skroniach po przeczytaniu tego watku..

            OLABOGA!to Cie trzeba przekonywac do profesury? do misji? do dzielenia sie? do
            aktow w tym milosierdzia wzgledem bliznich? no wiesz?!?

            ze Gohi sie chcialo taki elaborat obronny pisac.. no bo mnie w pierwszym
            odruchu to wszystko opadlo, nawet te bimbaly ciazowe..

            zeby dziewczyny sie musialy tlumaczyc czemu i ze sie pytaja?!
            zeby im musialo byc glupio ze szukaja odpowiedzi na "niby proste" pytania?

            ZAPOMNIAL WOL JAK CIELECIEM BYL?!?!?

            ooo przepraszam:

            1. nie kazdy przejechal 9872193287598734789 km na moturze i zeby zjadl na
            asfalcie i spedzil lata swietlne w siodle

            2. nie kazdy ma u boku swego takiego Guru ktoren przejechal
            9872193287598734789km

            3. nie kazdy mial myslacego i doswiadczonego i CHETNIE DZIELACEGO SIE SWA
            WIEDZA I DOSWIADCZENIEM instruktora na kursie (a tak btw to na takim kursie
            niby sie takich "prostych" rzeczy uczy?)

            4. nie kazdy ma ochote uczyc sie na wlasnych bledach oraz intuicyjnie "lapac" o
            ssso chodzi

            5. nie kazdy ma wsparcie entuzjastyczne rodziny swej dzielnie moturujacej u boku

            wiec

            OBIECAJ, a BABIE W CIONZY SIE NIE ODMAWIA, ZE KURCZE WIECEJ TAKICH WATPLIWOSCI
            CO DO UDZIELANIA SIE I DZIELENIA SIE miec nie bedziesz..

            Amen

            ide se teraz poszydelkowac, bo sie zdenerwowalam, kurcze blade..

            PS. gwoli trzasniecia drzwiami na zakonczenie:

            1. jak juz cos bylo a pytanie zadawane po raz pierdykniety szosty, to mozna dac
            linka
            2. jak Ci sie nie chce odpisywac na "dowcipne" pytanie zadane na powaznie, to
            nie musisz :-P
            • gosik661 Re: oszzzzzzzzzzzzzzzzzzzz.... 11.06.07, 19:45
              Kochana dziewczyna,opierdzielila niedowiarka.Wiecej nie bedzie watpil w ZADNE
              slowa kobiety.
            • vidlak77 Re: oszzzzzzzzzzzzzzzzzzzz.... 11.06.07, 22:42
              ech Pati, chyba emocje przycmily sens wypowiedzi Yaceya. A Niepotrzebnie.
              Najpierw poszydelkuj, potem pisz :-)

              Serdecznie! - i tych narodzonych i tych w drodze :-)
            • yacey Re: oszzzzzzzzzzzzzzzzzzzz.... 11.06.07, 23:32
              Kobieta w ciazy jest pod ochrona, ale jak skonczysz rodzic te dzieci :)
              • cruk :-) 12.06.07, 09:11
                ;-DDDDDDD :-PPPPP :-DDDDD
            • goha66 Re: oszzzzzzzzzzzzzzzzzzzz.... 12.06.07, 07:58
              cruk napisała:
              sie zawiodlam na Twych siwych skroniach po przeczytaniu tego watku..

              ... a ja nie :) ... Jacek (co dla niektórych do teraz było sekretem) bardzo
              chętnie pomaga początkującym foremkom poprzez prowadzenie samozwańczych szkoleń
              praktycznych (zazdroszczę mieszkankom W-wy, że mogą się na takie załapać) :).
              i jeszcze jedno ... nie dziwcie się zdziwieniu i niedowierzaniu Jacka, jest
              człowiekiem bardzo odpowiedzialnym i w głowie mu się nie mieści, że instruktor
              moze do tego stopnia olewać swoja pracę (wszak od wiedzy którą kursant nabędzie
              zależy nie tylko pomyślne zdanie egzaminu, ale i zdrowi i życie). krótko mówiąc
              Yac nie dziwi się temu, że dziewczyny nie wiedzą tylko jest zszokowany, że ich
              tego nie nauczono. pozdrawiam
      • blackgodiva COŚ NA POPRAWIENIE HUMORU :):):) 11.06.07, 20:42
        No to dla rozładowania emocji coś śmiesznego (teraz, kiedy mam już wymarzone
        prawko kat. A) uważam to za śmieszne....

        Mój pierwszy instruktor zrobił kursantom 3 spotkania wykładowe, w tym jedno z
        pielęgniarką, której musiał mówić, co ona ma nam mówić o pierwszej pomocy.
        Jazdy organizował mi raz na 2-3 tygodnie po godzinie, a o budowie motocykla
        opowiedział pobieżnie na moje specjalne życzenie. O technice jazdy ani mru mru -
        więcej dowiedziałam się z interentu :):):)

        Ale co się dziwić, skoro on sam zrobił prawo jazdy na motocykl zaledwie dwa
        lata wcześniej :):):):):)

        Spadliście już z krzeseł? ;)

        Pozdrawiam,
        Aneta
    • izetta to ja się przyznam... 11.06.07, 20:32
      mam masę pytań, ale pewnie zadam je dopiero po kilku piwkach na zlocie, nie mam
      pojęcia co to przegazówka i takie tam inne. małża nie zapytam bo powie, że nie
      powinnam jeździć na moto skoro nie wiem, ale ogólnie to bardzo wytrzymały
      czlowiek. przyznam się, że dopiero jak mnie w poznaniu na światłach zostawił to
      tak się wqrzyłam, że nawe 95 miałam na budziku :) i owszem dogoniłam go pod
      domem :) jak moto na ogród wprowadzał :)
    • lukasskawasaki Re: czy to żarty, czy na serio? 12.06.07, 00:49
      Od tego jest forum by pytać. Gdyby kazdy się wstydził nie byłoby forum ;)

      Śmiało pytajcie, ja również postaram sie odpowiedzieć nawet na te najprostsze
      jaki i najtrudniejsze. I nie ma co się bać, w końcu każdy kiedys zaczynał.
    • dragon600 Re: czy to żarty, czy na serio? 12.06.07, 07:00
      Dziewczynki, pytajcie, pytajcie.
      Lepiej zapytać niż zrobić sobie krzywdę.
      Jak będę wiedział to chętnie odpowiem, a może przy okazji sam się czegoś
      dowiem ;-)
      • pszczola35 Re: czy to żarty, czy na serio? 12.06.07, 09:59
        Hej;-)

        Jestem jak najbardziej ZA!!! Należy pytać, chociażby miały to być dla kogoś
        zagadnienia najzupełniej oczywiste;-)

        Ku pokrzepieniu serc zerknijcie, jakie ja miałam kiedyś wątpliwości i
        zachwostki (teraz mam inne;-)):

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10420&w=51789336
        Mam nadzieję, że link aktywny;-))

        Buźka,Aga

        PS. Może tak reaktywować latający uniwersytet? Hm...Co Wy na to?

    • asiek25 Re: czy to żarty, czy na serio? 12.06.07, 10:10
      He, he, Gosik, to zdaje się, że otworzyłyśmy puszkę niejakiej Pandory ;-DDD
      Się inne też wychyliły i przyznały do niewiedzy. I bardzo dobrze, nie tylko my
      gułowate ;-)))

      No to jedziemy dalej. Co to jest przegazówka to już przeczytałam w jakimś linku
      tu podrzuconym. Teoretycznie kapuję, praktycznie nie za bardzo, ale może w
      przyszłości jakiś mędrzec pokaże w praktyce. Na razie nie ośmielę się sama tego
      stosować.
      Ale co to jest przeciwskręt??????
      Hmmmmmm?????
      • dragon600 Re: czy to żarty, czy na serio? 12.06.07, 10:41
        Łoki, no to jedziemy ;-)

        Przegazówka.
        W momencie redukowania na niższy bieg, przed puszczeniem sprzęgła należy dodać
        trochę gazu. Przeważnie przy redukcji na poczatku zamyka się gaz i obroty
        silnika spadają, ale mamy wciśnięte sprzęgło i motocykl dalej jedzie z ta samą
        prędkością. Jesli nie dodamy gazu to silnik kręcocy sie wolnij niż tylne koło
        może doprowadzić do jego zablokowania i poślizgu. A ten może być bardzo
        nieprzyjemny.
        Dodanie gazu wyrównuje obroty silnika i tylnego koła. a nawet jeśli dodamy na
        początku troche za duzo gazu to nic się nie stanie, tylko motocykl będzie przez
        chwilę przyśpieszał. Lepsze to od zablokowania tylnego koła.

        Przeciwskręt.
        To takie dziwne zjawisko wynikające z sił żyroskopowych obracającego się koła.
        Koło kręcące się z dużą prędkością jest bardzo stabilne i utrzymuje się w
        pionie właściwie samo. Na dowód tego wystarczy puscić w czasie jazdy kierownicę
        i zobaczymy, ze motocykl wcale się nie przewróci tylko będzie jechał dalej.
        Albo bardzo proste doświadczenie - rzucić monetą, dopóki prędkość będzie
        odpowiednia to moneta będzie się toczyć, dopiero jak prędkość spadnie to moneta
        się przewraca.
        Tyle wstępu.
        Przeciwskręt polega na tym, że jeżeli chcemy skręcić w prawo to odpychamy PRAWĄ
        rączkę kierownicy od siebie - TO NIE POMYŁKA PRAWĄ.
        Spowoduje to przechylenie motocykla na prawa stronę i zacznie on sam skręcać.
        Analogicznie skręt w lewo - ODPYCHAMY OD SIEBIE LEWĄ RĄCZKĘ KIEROWNICY.

        Oczywiście na początku nie należy przesadzać z tym odpychaniem, tylko trochę to
        poćwiczyć.

        Przeciwskręt bardzo ułatwia składanie się w zakręty. Czasami gdy wydaje nam
        się, że jedziemy za szybko i wylecimy z zakrętu wystarczy zastosować
        przeciwskręt i motocykl sam się przechyli we wlaściwą stronę i tym samym
        zacieśni zakręt.
        • dragon600 Re: czy to żarty, czy na serio? 12.06.07, 10:43
          Każdy z nas stosuje przeciwskręt, tylko niektórzy nie zdają sobie z tego
          sprawy. Uświadomienie sobie i poćwiczenie tego mechanizmu daje naprawdę dużo
          frajdy.
          • gosik661 Re: czy to żarty, czy na serio? 12.06.07, 10:47
            To prawda,wczoraj cwiczac osemki przyjzalam sie dokladniej jak to dziala.I
            faktycznie ,pchalam prawa strone kierownicy,motocykl skrecal w prawo,lewa ,w
            lewo.Jestem wielka.
          • asiek25 Re: czy to żarty, czy na serio? 12.06.07, 10:51
            Dragon, aleś Ty mundry!! Dzięki :-)))))

            Z tą przegazówką to już czytałam wcześniej. Teoretycznie niby wiem jak to
            zrobić. Może w aucie to poćwiczę? ;-)))
            A to nie można po prostu przyhamować, aby obroty spadły do właściwych dla
            wrzucanego biegu?

            A z tym przeciwskrętem to jakieś czary mary! Toż to chyba sprzeczne z prawami
            fizyki! Choć może się nie znam, bo z fizyki w szkole zawsze miałam dwóje ;-)))

            • dragon600 Re: czy to żarty, czy na serio? 12.06.07, 11:20
              Można, ale czasami hamowanie jest na tyle gwałtowne, że trzeba zredukować o 2-3
              biegi i wtedy właśnie jest największe ryzyko zablokowania tylniego koła.
              Przegazówkę głównie stosuje się w czasi gwałtownego hamowania i szybkiej
              redykcji biegów. W czasie normalnej spokojnej jazdy taka sytuacja raczej nam
              nie grozi.
              Jest jeszcze jeden sposób na uniknięcie tego ryzyka. Wolniejsze niż zwykle
              puszczanie sprzęgła, po redukcji.
              Co do ćwiczenia w samochodzie to trochę mija się z celem - inne kończyny
              obsługują gaz i trudno wyrobić nawyk, a poza tym nawet chwilowe zablokowanie
              kół nie doprowadza do wywrotki tak jak w przypadku motocykla.
            • yacey Przegazowka 12.06.07, 11:23
              asiek25 napisała:

              Może w aucie to poćwiczę? ;-)))
              > A to nie można po prostu przyhamować, aby obroty spadły do właściwych dla
              > wrzucanego biegu?
              W samochodzie, troche inaczej to dziala, bo pomiedzy kazdym biegiem jest luz i
              stosuje sie tzw. miedzygaz, czyli gdy lewarek jest na luzie dodajesz gazu
              puuszczajac na chwile sprzeglo, w motocyklu sprzeglo trzymasz caly czas
              wcisniete i zrzucasz bieg wlasciwie z lekko jeszcze otwartym gazem
              Chodzi o podniesienie obrotow przy redukcji biegu, a nie o ich zmniejszenie.
              > A z tym przeciwskrętem to jakieś czary mary! Toż to chyba sprzeczne z prawami
              > fizyki! Choć może się nie znam, bo z fizyki w szkole zawsze miałam dwóje ;-)))
              To nie czary - to fizyka :)
              • cruk redukcja z miedzygazem 12.06.07, 11:42
                w aucie wymaga wprawy, zeby nie szarpnelo przy zmianie biegu na nizszy, gdy
                hamujesz silnikiem podbijasz obroty (tak zeby utrzymaly "stala wartosc") lekko
                dodajac gazu (wlasciwie pukajac stopa w pedal gazu a sprzegla uzywasz tylko
                sekunde by zmienic bieg) lepiej cwiczyc gdy dojezdzasz do swiatel i masz duzo
                miejsca przed soba :-) bo nieprawidlowo wykonana redukcja z miedzygazem
                spowoduje ze samochod moze "wyrwac" do przodu czy szarpnac, kolejnym krokiem
                jest dolozenie hamowania i redukcji z miedzygazem, wtedy fajnie byc facetem
                (szersze stopy), albo miec auto z blisko ustawionymi pedalami, bo trzeba jedna
                stopa ogarnac dwa pedaly :-)

                troszke nie umiem tego teoretycznie wytlumaczyc, bo stosuje redukcje z
                miedzygazem intuicyjnie i juz odruchowo :-) chyba byloby mi latwiej w
                praktyce... :-(

                /mam nadzieje ze Malzon mnie nie wysmieje za probe podejscia do tematu..juz raz
                podczas jezdzenia z chlopakami pod okiem instuktora jazdy sportowej autem
                oberwalo mi sie za stosowanie pewnych trikow i zwalenie na meza, ze mnie
                naumial i powiedzial zeby tak robic :-DD i podpadlam/

                co do motocykla to przegazowke tak jak yacey napisal stosujesz podobnie,
                dodajac gazu przy zbijaniu biegow, ale sprzeglo trzymasz zwykle wcisniete

                generalnie to zrzucenie biegow np. przy dojezdzaniu do swiatel etc. powoduje ze
                hamujac silnikiem, w razie okreslonych sytuacji masz nizszy bieg i latwiej oraz
                szybciej (dynamiczniej) jestes w stanie wykonac rozne manewry: szybciej sie
                rozpedzisz, wyjdziesz z zakretu (jesli zredukujesz przed), wyprzedzisz etc.

      • yacey Przeciwskret 12.06.07, 10:48
        Przeciwskret, gdyz kierownica popychana jest w przeciwna strone niz ta, w ktora
        chcemy pochylic motocykl. Czyli popychamy do przodu prawa raczke, aby pochylic
        motocykl w prawo, a lewa aby pochylic w lewo. To najprosciej jak potrafie
        opisac
        • asiek25 Re: Przeciwskret 12.06.07, 11:15
          Tyle to ja zakumałam :-)))
          Dla mnie niepojęte jest to, że mam odchylić kierownicę w przeciwną stronę do
          skrętu, a mimo to rzekomo moto skręci we właściwą stronę.
          Czary mary jakieś ;-)))
          • jaafrica Re: Przeciwskret 12.06.07, 11:20
            Kurcze, tez czytałam o tym przeciwskręcie, ale moja wyobraźnia jest zbyt skromna
            :( Czuję, że dziś zadam pytania dodatkowe na mojej jeździe.
            • dragon600 Re: Przeciwskret 12.06.07, 11:24
              Dziewczyny, po prostu musicie tego spróbować w "realu" ;-).

              Na początek proponuję znaleźc kawałek szerszej drogi, albo większy, pusty
              parking i spróbować delikatnie przy prędkości około 30 km/h. Jak już załapiecie
              o co biega i jak to działa, to będzie to dla Was dziecinnie proste.

              A warto bo będziecie mogły bez żadnych problemów objechać na zakrętach
              niejednego dresa, którzy obecnie masowo zakupili motocykle i śmigają w klapkach
              i krótkich spodenkach ;-).
              • goha66 Re: Przeciwskret 12.06.07, 11:51
                dragon600 napisał:
                A warto bo będziecie mogły bez żadnych problemów objechać na zakrętach
                niejednego dresa, którzy obecnie masowo zakupili motocykle i śmigają w klapkach
                i krótkich spodenkach ;-).

                taki "stary" rider jak Ty Łukasz, nie powinien zachęcać do objeżdżania
                drechów ... drechów się nie objeżdża tylko unika ;D
                P.S.
                co słychać w sprawie drugiego plakatu??
                • dragon600 Re: Przeciwskret 12.06.07, 12:09
                  Z plakatem narazie kiszka.
                  Ludzie, z którymi zrobiłem pierwszy nie bardzo teraz wykazują chęć współpracy.
                  Już setki razy z nimi rozmawiałem i próbowałem temat popchnąć do przodu, ale
                  jakoś ciągle nie wychodzi.
                  No i trochę dopadło mnie zrezygnowanie...
                  • goha66 Re: Przeciwskret 12.06.07, 12:46
                    może poprosisz Janusza o pomoc podczas następnej wizyty - niech zaapeluje do
                    ludzi (nie tylko motocyklistów)??
                    daj znać co i jak - temat jest ważny. pozdrawiam :)
            • gosik661 Re: Przeciwskret 12.06.07, 11:30
              jaafrica napisała:

              > Kurcze, tez czytałam o tym przeciwskręcie, ale moja wyobraźnia jest zbyt skromn
              > a
              > :( Czuję, że dziś zadam pytania dodatkowe na mojej jeździe.
              Na osemce zobaczysz to golym okiem,sprobuj.Gdzie robisz kurs?
              • asiek25 Re: Przeciwskret 12.06.07, 11:36
                Toż Africa robi tam gdzie Ty!
                Aż dziwne, że się do tej pory nie spotkałyście ;-D
          • cruk lekt"ó"ry :-) bynajmniej nie skreslone z listy 12.06.07, 11:27
            a ja tylko napomkne ze zanabylismy i chwalimy sobie ze wzgledu na jakosc i
            przystepnosc tresci dwie pozycje ksiazkowe, ktore chyba warto przeczytac:

            Davida L. Hough'a " Motocyklista doskonaly" i "Strategie uliczne"

            bynajmniej nie sa to poradniki w iscie amerykanskim stylu przekazujace madrosci
            ludowe w stylu: "gdy zaparzysz sobie kawe w kubku, uwazaj bo jesli bedziesz z
            nim skakal to sie moze wylac i sie oparzysz"

            mozna w nich znalezc praktyczne informacje opatrzone konkretnymi - chociaz moze
            infantylnymi - przykladami, byc moze na doswiadczonych i brodatych twarzach
            niektore z opisow moga wywolac delikatny usmiech, bo moga "zdawac" sie
            oczywiste, ale znajdziecie tam odpowiedzi (razem z rysunkami, wykresami etc.)
            na wiele zadawanych "prostych" pytan :-)jest i o przeciwskrecie i gazie i
            wykonywaniu unikow etc.etc.etc.etc.

            mam nadzieje ze nikomu sie nie naraze podajac takie lektury i zachecajac do
            przeczytania..

            zreszta o ile pamietam, na tym czy ogolnym forum chyba byly juz wspominane..
            • goha66 Re: lekt"ó"ry :-) bynajmniej nie skreslone z list 12.06.07, 11:39
              cruk napisała:
              mozna w nich znalezc praktyczne informacje

              :) masz rację przypominając o tych pozycjach książkowych - warto je nie tylko
              przeczytać raz, ale "wracać" do nich. pozdr. ;D
            • asiek25 Re: lekt"ó"ry :-) bynajmniej nie skreslone z list 12.06.07, 11:39
              cruk napisała:

              > zreszta o ile pamietam, na tym czy ogolnym forum chyba byly juz wspominane..


              Były, były, ja zamierzam nabyć.
              Dziękujemy bardzo za wyjaśnienia, będziemy stosować w praktyce :-)))
              Z tym, że ja to na początku najchętniej pod okiem jakiegoś trenera. Może być
              przystojny ;-)))
              • pszczola35 Re: lekt"ó"ry :-) bynajmniej nie skreslone z list 12.06.07, 12:04
                hehe;-D;-D Asik, lektury polecane przez ww świetne poniekąd motonitki ,są jak
                najbardziej niezbędne w celu "obczytania się",a potem zastosowania w praktyce;-)
                Jeśli chodzi o trenera, to jest kilku profesorów na forum, przystojnych ( a
                jak!)i wyrozumiałych, którzy z pewnością chętnie udzielą pierwszych lekcji
                jazdy na moto;-))

                Pzdr, Aga


                PS. Aha, wcale się nie wychylałam - w końcu jestem wścibską babą, tak jak Wy!;-
                ) Czyż nie tak?;-D
                • gosik661 Re: lekt"ó"ry :-) bynajmniej nie skreslone z list 12.06.07, 12:10
                  Asiek,pytam Ciebie,Bo jaafrika cos sie zaniedbuje na forum.O ktorej ona ma jutro
                  kursik?Moze przyjde popatrzyc,podopingowac.A moze trafie na nia ,tez jutro mam
                  2godzinki.
                  • jaafrica Re: lekt"ó"ry :-) bynajmniej nie skreslone z list 12.06.07, 12:22
                    Hej Gosiu - staram się nie zaniedbywać, ale czasami muszę coś porobić w pracy ;)
                    Jazdy w Garażu ma dziś oraz w czwartek i piątek, ale jak ktos na mnie patrzy to
                    od razu się peszę :D
                    • goha66 Re:do Gosik661, Jaafrica, Asiek25 12.06.07, 12:29
                      :) dziewczyny bardzo proszę o przeniesienie debat nt. kiedy kto i o której ma
                      kurs na gg (strasznie "śmiecicie"). z góry bardzo pięknie dziękuję :)
                      • jaafrica Re:do Gosik661, Jaafrica, Asiek25 12.06.07, 12:51
                        Jejku, a ja zawsze tak sie staram nie offtopować... Po prostu zapomniało mi się
                        już w gąszczu tematów w jakim właściwie piszę :D Obiecuję poprawę :(
                        • gosik661 Re:do Gosik661, Jaafrica, Asiek25 12.06.07, 17:18
                          no faktycznie pierdoly piszemy,juz nie bedziemy,przepraszamy.
    • monique76 A propos redukacji z przegazowka i przeciwskretu 12.06.07, 19:50
      Po pierwsze - tym ktore przegazowki "nie widzialy nigdy na oczy" proponuje
      jednak praktyczne sprawdzenie z czym to sie je.. Bo teoretycznie to wyglada
      jakos tak dziwnie, jak uslyszy sie pracujacy silnik w trakcie przegazowki to od
      razu wiadomo o co chodzi..
      Po drugie - z tego co mowili mi instruktorzy to redukcje z przegazowka to
      stosuje moze jakies 20% motocyklistow, bo wcale nie jest latwe skoordynowanie
      wszystkich konczyn w odpowiednim czasie:) wiec jak na poczatku nie wychodzi to
      nie trzeba sie od razu zalamywac:)
      A po trzecie - Asiek - przeciwskret faktycznie dziala:) wiem ze to jakies
      magiczne ale naprawde pchniecie lewa reka w manetke powoduje polozenie moto na
      lewy bok i w efekcie skret w lewo. Wiesz jak sie uczy przeciwskretu w Pro-
      motorze? kursant sie rozpedza na dwojce do jakis 40 na godzine, wrzuca luz i
      napierw puszcza sie kierownice w ogole. Jak juz to wychodzi to po wrzuceniu
      luzu delikatnie opiera sie jedna reke na manetce i baaardzo delikatnie pcha sie
      ta reka manetke do przodu. I wtedy moto skreca w ta strone ktora reka pchasz
      kierownice. potrzeba do tego szerokiej drogi albo pustego placu. I tyle. Jezeli
      jezdzisz na rowerze to moge sie zalozyc ze stosujesz na nim przeciwskret nie
      wiedzac ze to sie tak nazywa..
      • izetta proponuję to wszystko zademonstrować na 13.06.07, 08:22
        zlocie w Jurze. ja tego na oczy nie widziałam, a bardzo mnie interesuje "z czym
        to się je". pozdrawiam Iza
        • asiek25 Re: proponuję to wszystko zademonstrować na 13.06.07, 09:52
          Czyli na Babozlocie??? Echhhhhh, ale macie fajowo!!! Tam się pewnie ci
          przystojni profesorowie od moto zjadą i podszkolą te mniej kumate, a my tu za
          zachodzie dalej ciemniaki będziemy ;-)))
          Ale w przyszłym roku już nie odpuścimy i silna grupa Pomorza Zachodniego też
          przyjedzie na lekcje praktyczne :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka