Dodaj do ulubionych

Rodzice :-)

11.06.03, 21:33
Mimo, ze mieszkam od dwoch lat samodzielnie i jestem juz mezatka, moi
rodzice nadal traktuja mnie jak mala dziewczynke :-) Mama potrafi sie
obrazic, jeli nie przyjde do niej na obiad, uwielbia, kiedy sie o cos pytam,
radze, czasem- chociaz wiem, jak cos zrobic (np. ugotowac), specjalnie jej
pytam, bo wiem, ze to jej sprawi przyjemnosc :) To bardzo mile, ze nadal o
mnie dbaja, ale czasem potrafi byc irytujace... a jak jest u Was? Jak Wasi
rodzice przezywali Wasza wyprowdzke z domu rodzinnego?
Obserwuj wątek
    • kurtyzana24 u mnie było ok! 12.06.03, 11:29
      Ja wyjechałam na studia do innego miasta.Ciężko było na początku...
      Moja mama przezyła to samo i uważała,że takie są koleje losu-kiedyś trzeba
      wyprowadzić się z domu.Na początku miała trochę żalu,że przyjeżdżam raczej do
      mojego chłopaka niż do rodzinki,ale o tym dowiedziałam się juz po fakcie.
      Ogólnie miałam dużo luzu i rodzice nie mieli o nic więcej pretensji.

      Mam natomiast koleżankę,której mama potrafi się obraźić,że córka nie ma czasu
      ją odwiedzić albo za to ,że zamiast odwiedzić mamusię,bo ma chwilkę wolnego,
      umawia się z kimś innym.Brrrrr...

      Chyba niektórym rodzicom trudno uwierzyć,że ich dzieci stają się już dorosłe
      i nie zawsze będą biegły do nich z każdą pierdołą.Może czują się troszkę
      niepotrzebni? W końcu my będziemy dla nich małymi,bezbronnymi:-)))
      dzieciaczkami całe życie?
    • maja101 Re: Rodzice :-) 13.06.03, 18:07
      Moja mama (bo mam tylko mamę :( ) stanowczo nie jest nadopiekuńcza... Gdybym
      jej nie wysłała smsa że jutro ją nawiedzę (mieszkamy ok 160 km od siebie), to
      pewnie byłaby b. zaskoczona, bo nie dzwoniła do mnie ze 2 tygodnie. Ale mi to
      nie przeszkadza. Nie zgadzam się z moją mamą w wielu kwestiach, więc jeśli
      miałaby mnie niańczyć, to byłoby to bardzo konfliktogenne. Z kolei ojciec
      mojego kochanego małżonka (bo on ma z kolei tylko tatę) jest nieco bardziej
      zainteresowany naszym losem, ale na pewno daleko mu do przesady. I też dobrze.
      Myślę że młodzi ludzie powinni mieć dużą swobodę na początku swojej ścieżki
      życiowej. Realia startu naszych rodziców byłi diametralnie inne niż nasze.
    • larvva Re: Rodzice :-) 13.06.03, 20:09
      pierwszy krok gdy wyprowadzilismy sie do wlasnego m, drugi - gdy wyjechalismy
      za granice na kontrakt.
      kontakt z rodzicami mam super - mam poczucie bliskosci bez nadopiekunczosci,
      moge podejmowac niezalezne decyzje czujac ich wsparcie (nawet gdy maja inna
      wizje).
      tesknimy za soba, dzwonimy do siebie, gdy jestem w polsce to spedzamy ze soba
      duzo czasu, sa dla mnie partnerami do rozmow. same superlatywy.
      czuje sie niezalezna, ale i zwiazana emocjonalnie (no kocham swoich rodzicow:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka