Dodaj do ulubionych

Watek smutniejszy

19.06.03, 21:36
Tak mi przez dzien caly od pozegnania z pania chodzil
taki wiersz po glowie, ja, pani na co dzien z poezja to
tak, hem, hem. Kiedys go znalazlem, chlopieciem bedac i
raz na jakis czas co sobie przypominam i za kazdym
razem inaczej go odbieram. A autor mial cos 19 lat jak
napisal. Zna pani to?

O fauno moja: łagodne zwierzęta
kontynentów opasłych i wysp z majoliki.
Już przybywacie, białe słonie smutku
i niepisanych wierszy brzęczące słowiki.
Karawany wielbłądów, kołyszecie pejzaż
wszystkich wieków przebytych, pustynie umarłe,
'przynosicie proroków nieznanych. O węże
mojej trwogi, zwinięte pod gardłem.
Oto, jesteście, koty samotne na dachach,

w alejach jesionowych kołysze was podróż;
Osty waszych skojarzeń o błądzących strachach,
które zimowy księźyc wrzaskiem dzisiaj podrą.
Lwy kamienne, ziewacie przeciągle,
lwy samotne sprzed gmachów miejskich,
lwy prawdziwe, przybywacie ciągle

i czekacie na mnie przed wejściem.
Krokodyle o spojrzeniach ptaków,
cierpkie wilki, szalone psy,
raki nastroszone z kolorowej laki.

Banię słońca przyniesie najsilniejszy byk.
Czekam dnia, gdy ostatni przybiegnie zając.
Pod wiatru złamanym drzewem
czekam w spalonym raju
na ciebie, fauno, i straconą ewę.
Obserwuj wątek
    • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:06
      witam witam,nie znam - prawdę mowiąc to zajrzałam na forum ogólne i nie
      myślałam nawet ża Pana zastanę tutaj..;)
      • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:11
        co do wierszy..hmm..raczej prześladują mnie słowa..i to takie niekiedy co się
        wloką tak za człowiekiem,gdziekolwiek podąża,treści małej i śmiesznej czasem..
        ale swojskie takie i w sercu drgnienie powodujące..:)
        • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:16
          edzioszka napisała:

          > co do wierszy..hmm..raczej prześladują mnie słowa..i to
          takie niekiedy co się
          > wloką tak za człowiekiem,gdziekolwiek podąża,treści
          małej i śmiesznej czasem..
          > ale swojskie takie i w sercu drgnienie powodujące..:)
          >
          Rozumiem. Wydaje sie ze wiem o co chodzi.
          Odpowiesz mi, pani na pytanie? Pani wygladasz mi na taka
          co to musi czasem niezlego siniaka nabic o 'coraz to
          bardziej nas otaczajaca rzeczywistosc'. Za sprawa - no
          nie umiem tego dobrze nazwac, moze za chwile. Czy tez
          jest jakis pancerzyk (z autoironii, np.) ktory pania chroni?
          • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:22
            pancerzyk jest,a i owszem -duszę jakoś chronić trzeba- bywa ironicznie,a nawet
            i cynicznie..co do zetknięcia z rzeczywistością - to my przecież nadajemy jej
            takiego czy innego kolorytu i interpretujemy bezustannie..:)
            • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:25
              edzioszka napisała:

              > pancerzyk jest,a i owszem -duszę jakoś chronić trzeba-
              bywa ironicznie,a nawet
              > i cynicznie..co do zetknięcia z rzeczywistością - to my
              przecież nadajemy jej
              > takiego czy innego kolorytu i interpretujemy
              bezustannie..:)

              Prawda, co pani piszesz. Ale tez te nasze porcje
              niebieskiej farby co je wpusczamy z ochota w
              rzeczywistosc, gina szybko w masie burosci, niestety,
              biedny mis.
              Czy obrazek sie podobal, jezeli moge zalozyc iz pani go
              obejrzala?

              • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:33
                a gdy malował świat milkł jak zaklęty i kurczył się w skrawek płótna na
                ramach...:)
                • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:39
                  A te slowa co pania przesladuja to pani rozklada na
                  czesci, kazedmu z nich sie przyglada? Czy tez musi sie
                  pani od nich oganiac, bo stadami lataja?
                  • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:50
                    zwykle dopadają stadnie,a potem z nich wyławiam te perełki połyskliwe i miłe
                    dla ucha,analizując i krojac rozdaję miast chleba naszego powszedniego...ale
                    mniemam,że blask oczu,dotyk dłoni,uśmiech,daleko bardziej zrozumiałymi są -
                    wpisano je w mowę ciała na zawsze..:)
                    • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:53
                      edzioszka napisała:

                      > zwykle dopadają stadnie,a potem z nich wyławiam te
                      perełki połyskliwe i miłe
                      > dla ucha,analizując i krojac rozdaję miast chleba
                      naszego powszedniego...ale
                      > mniemam,że blask oczu,dotyk dłoni,uśmiech,daleko
                      bardziej zrozumiałymi są -
                      > wpisano je w mowę ciała na zawsze..:)
                      >
                      Ma pani racje. Mam nieco do czynienia ostatnio z ludzmi
                      rasy i kultury nam odleglej, jakkolwiek pieknej i starej.
                      Obserwowac moge ich zycie rodzinne. I usmiechy, wzajemne
                      sie przekomarzanie, blyski w oczach - to czytelne
                      wszystko jest mimo ze jezyk ich dla mnie pozostaje niepojety.
                      • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:57
                        i to się właśnie niesamowitym jawi - mimo różnic,tak naprawdę jak to śpiewa
                        Leonard Cohen "wszyscy dąża do miłosci i podążąć będą zawsze" - choćby jakiegoś
                        jej substytutu...jeśli jej nie znajdą - nie będa mogli powiedzieć,że żyli...:)
                        • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:01
                          edzioszka napisała:

                          > i to się właśnie niesamowitym jawi - mimo różnic,tak
                          naprawdę jak to śpiewa
                          > Leonard Cohen "wszyscy dąża do miłosci i podążąć będą
                          zawsze" - choćby jakiegoś
                          >
                          > jej substytutu...jeśli jej nie znajdą - nie będa mogli
                          powiedzieć,że żyli...:)
                          >
                          Ale on tez o milosci pisal inne teksty, nie tylko 'Susanne'.
                          Latwo nie jest w tym wzgledzie, ale to juz korzen naszej
                          natury.
                          Wie pani, moj ulubiony pisarz stworzyl kiedys wizje
                          planety zamieszaknej przez gatunek, ktory mial piec plci:
                          zeby powstal nowy osobnik, potrzebne byly: Mama, Tata,
                          Fafa, Gaga i Haha. Kultura tego ludu opierala sie na
                          historiach 'smaotnosci czworki' czyli nieszcczesliwej
                          milosci, motywu opisywanego tam bez konca.
                          • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:05
                            mam wrazenie,że miłość będzie należała do gatunku nieszczęśliwych dopóty,dopóki
                            będziemy pragnąć zachować ją dla siebie..wszystko co nie jest danym jest
                            straconym bezpowrotnie - tak ktoś kiedys rzekł...a zyj człowieku i lat 1000 i
                            jej nie pojmiesz...;)
                            • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:09
                              edzioszka napisała:

                              > mam wrazenie,że miłość będzie należała do gatunku
                              nieszczęśliwych dopóty,dopóki
                              >
                              > będziemy pragnąć zachować ją dla siebie..wszystko co
                              nie jest danym jest
                              > straconym bezpowrotnie - tak ktoś kiedys rzekł...a zyj
                              człowieku i lat 1000 i
                              > jej nie pojmiesz...;)
                              >
                              Ze tu przytomnie, po inzyniersku zauwaze, milosc
                              zachowywana dla siebie to jakies 'contradictio in
                              adiectio' taki elektryczny samochod na pare.
                              Idzie pani o to ze nie jest do pogodzenia z egoizmem?

                              Ale, coz ekspert ze mnie zaden w tym wzgledzie, mojemu
                              sercu to teraz bardziej beta blokerow trzeba.
                              • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:14
                                między egotyzmem,narcyzmem,a zdrowo pojętą miłością własną - skłaniałabym się
                                ku ostatniej..;)
                                • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:16
                                  edzioszka napisała:

                                  > między egotyzmem,narcyzmem,a zdrowo pojętą miłością
                                  własną - skłaniałabym się
                                  > ku ostatniej..;)
                                  >
                                  cbdo
      • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:12
        A podobal sie wiersz?
        A my juz tu od razu obaj z psem - jak do siebie :-)
        Jak minal pani dzien?
        • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:16
          a i owszem - tylko strasznie dużo opisówki w nim zawartym jest...dzionek minął
          na nauce italiano i miłych pogaduszkach - nie ma to jak intensywna wymiana
          informacji - ja przynajmniej lubię tę czynność ogromnie..;)
          • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:19
            edzioszka napisała:

            > a i owszem - tylko strasznie dużo opisówki w nim
            zawartym jest...dzionek minął
            > na nauce italiano i miłych pogaduszkach - nie ma to jak
            intensywna wymiana
            > informacji - ja przynajmniej lubię tę czynność ogromnie..;)
            >

            I ja te czynnosc wrecz uwielbiam. Komunikowanie sie to
            jest to. Wie pani, mnie z racji wykonywanego zajecia nie
            idzie przywiazywac wagi do horoskopwo, wrozb i innych
            wiedz tajemnych, jednakze opis mojego znaku Zodiaku tak
            dokladnie opisuje moje zamilowanie do komunikowania sie,
            ze az mi wstyd :-))
            • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:23
              czyli jest pan osobą duchowną a w zodiaku bliźniaczek?..;)))
              • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:29
                edzioszka napisała:

                > czyli jest pan osobą duchowną a w zodiaku
                bliźniaczek?..;)))

                :-))) Volltreffer, jak mowili niektorzy moi przodkowie.
                Jest pani fajna:-)

                Komunikowac lubie sie, a nie kogos:-)) A zawod mam
                zwiazany z przyziemnymi acz rzeczami: liczbami,
                prawami, pomiarami.
                Duchowny - nie. Cielesnawy raczej - ale w normie. Z
                upodobaniem do dobrych serow.
                • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:32
                  hihi..ja to mam szczęscie do bliźniaczków jakoweś - gdzie się nie rusze to
                  wpadam na jakiegos i nic nie uradze,przeznaczenie?..;)))
                  • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:35
                    Przeznaczenie, chyba nie. Ale jakis dobor. Wlazlem na to
                    forum spac nie mogac, natknalem sie na pania i tak juz
                    przylaze. Milo sie z pania przepisuje.
                    Moge zapytac znow o cos: co pani czyta, tak dla
                    przyjemnosci, nie Dantego w oryginale?
                    • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:41
                      niestety rozczaruję Pana - gdyż nie..raczej ogólnie mówiąc
                      lubię krótkie utworki albo prozę poetycką...zresztą mój horoskop z kolei
                      wskazuje na to,że z trudem kończymy szkółki,także specjalne..haha..;)
                      • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:45
                        edzioszka napisała:

                        > niestety rozczaruję Pana - gdyż nie..raczej ogólnie mówiąc
                        > lubię krótkie utworki albo prozę poetycką...zresztą mój
                        horoskop z kolei
                        > wskazuje na to,że z trudem kończymy szkółki,także
                        specjalne..haha..;)

                        Co to za nieszczesny znak, ze z pewnym wahaniem (nikt nie
                        podsluchuje?) zapytam? 21.03-22.04 by pasowal z atrybutow:-)
                        • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:47
                          Dante w oryginale byl przeciwienstwiem przyjemnosci :-)
                          Ludzie musza czytac rozne rzezczy z obowiazku, wiem cos o
                          tem :-)
                          • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:52
                            niestety sybarytyzm obcym mi nie jest i skłaniam się ku doczesności uciechom
                            przednim...acz wybieram te,które mnie raczej duchowo ubogacają..;)
                            • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:58
                              edzioszka napisała:

                              > niestety sybarytyzm obcym mi nie jest i skłaniam się ku
                              doczesności uciechom
                              > przednim...acz wybieram te,które mnie raczej duchowo
                              ubogacają..;)
                              >
                              Coz, sybarytzym jest nieodlaczny od milosci do ludzkosci.
                              Czyz nie zauwazyla pani ze ostatnia generacja tyranow
                              wiekszego lub mniejszego kalibru to sledziennicy,
                              sleczacy po nocach o znikomym lub zerowym zyciu intymnym,
                              z tendencja do dlugotrawlego popiajnia wody i naduzywania
                              tytoniu.
                              Biografia Himmlera ukazala mi iz cierpial on bezustanne
                              bole jelitowe.

                              A z tych ubagacajacych duchowo uciech codziennosci to co
                              np pani odpowiada: biale wino nad brzegiem jakiejs wyspy
                              na Morzu Egesjskim, czy tez lowienie i zjadanie swiezych
                              dorszy w fjordach polnocenj Norwegii?
                              • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:02
                                moze nie odbiegajmy aż tak daleko..haha..rejs jachtem o świcie albo wędrówka po
                                górach by powitać wschód słonka na szczycie-myslą i tak jestem we wszystkich
                                najpiękniejszych zakątkach tego swiatka..:)

                                PS.marzy mi się alhambra i zaklęty w niej czar
                                • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:06
                                  edzioszka napisała:

                                  > moze nie odbiegajmy aż tak daleko..haha..rejs jachtem o
                                  świcie albo wędrówka po
                                  >
                                  > górach by powitać wschód słonka na szczycie-myslą i tak
                                  jestem we wszystkich
                                  > najpiękniejszych zakątkach tego swiatka..:)
                                  >
                                  > PS.marzy mi się alhambra i zaklęty w niej czar

                                  Nie, to z pani taki bardziej harcerski sybaryta. Wedrowka
                                  po gorach dla sybaryty... :-) Jestem w tym wzgledzie po
                                  pani stronie.
                                  Wogole ten watek smutniejszy jakis nam sie robi weselszy:-)
                                  • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:10
                                    ależ miałam na mysli sybartyzm duchowy - a co do reszty - w chlebaku chleb,do
                                    chleba ser,do picia - deszcz..;)))
                                    • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:14
                                      edzioszka napisała:

                                      > ależ miałam na mysli sybartyzm duchowy - a co do reszty
                                      - w chlebaku chleb,do
                                      > chleba ser,do picia - deszcz..;)))

                                      No, 'jestesmy jednej krwi wami'.
                                      Sybarytzm duchowy: po pierwsze primo - unikac toksycznych
                                      psychicznie.
                                      Mloda damo, ale ty kiedys badziesz musiala zaczac
                                      pracowac zawodowo, uswiadomil sobie Vindue ze smutkiem...
                                      • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:24
                                        a skądż wiekowy człecze,zakładasz pan,iż nie pracuje?..;)

                                        ps.co do latek,złudzenie mylnym bywa..;)
                                        • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:26
                                          co prawda pan z wyglądem się sugerowałeś pewnikiem..;)
                                          • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:33
                                            edzioszka napisała:

                                            > co prawda pan z wyglądem się sugerowałeś pewnikiem..;)

                                            ? Kiedy?
                                            W zyciu. Nie podjalem jeszcze trudu wyobrazenia sobie
                                            jak pani wyglada. Styl turystyczny zycia cos sugerowal co
                                            do wysokosci obcasow.
                                            Watek wygladu postaram sie zakonczyc, bo nie sa to tematy
                                            dla mnie mile :-))
                                        • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:30
                                          edzioszka napisała:

                                          > a skądż wiekowy człecze,zakładasz pan,iż nie pracuje?..;)
                                          >
                                          > ps.co do latek,złudzenie mylnym bywa..;)
                                          >

                                          Dedukcja logiczna byla takowa: masz pani sesje
                                          egzaminacyjna
                                          i swoj kierunek studiujesz. Anakreontyk sniadaniowy
                                          nadajesz rankiem poznawym. Wyszlo mi iz siedzisz pani i
                                          uczysz sie do egzaminu w domu. Znaczy : student dzienny,
                                          odmiana zenska.
                                          Nie izbym dla zbadania tej tezy prowadzil jakies studia,
                                          tak mi wyszlo. A ze moglabys pani byc moja corka (gdyby
                                          mnie kiedys kto chcial, a rzecz cala mialaby final
                                          dzeicinny) - to tak spod skory wyszlo :-)
                                          • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:34
                                            hahaha - tylko jam raczej wiecznego typ studenta w ujęciu żeńskim - a dziennie
                                            cóż - żałuję - nie było mi dane postudiować..:(

                                            PS.toż dopiero jest ponoć prawdziwe studenckie życie..;)..ale może lat sobie
                                            nie wypominajmy..;)
                                      • edzioszka Re: Watek smutniejszy 20.06.03, 00:03
                                        unikać wszakże - ale tzw. wapirków energetycznych - zwłaszcza iż po północy..;)
                        • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 22:51
                          lwiaczek - kociaczek <tylko pazurki nie przypiłowane od dawna>..;)
                          • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:03
                            edzioszka napisała:

                            > lwiaczek - kociaczek <tylko pazurki nie przypiłowane od
                            dawna>..;)
                            >
                            Ze znanych mi - niezle gaduly, w porownaniu z Geminians
                            sklonne do dlugotrwalych wystapien w jakies sprawie. Ale
                            kompani do gadki - ze hej!
                            Pani sobie nie da spilowac pazurkow, do pancerzyka pasuja.
                            • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:07
                              jeszcze trochę dbałości o aparycję i będę mogła zasilić oddzialik Ninja-
                              wg.pańskich wskazówek..;)
                              • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:12
                                edzioszka napisała:

                                > jeszcze trochę dbałości o aparycję i będę mogła zasilić
                                oddzialik Ninja-
                                > wg.pańskich wskazówek..;)
                                >
                                Tez mi to przyszlo do glowy, ale ale, jako lwica winna
                                tez miec pani ogon... Tak zakonczyc go jakas kuleczka ala
                                brachiosaurus, tak mu bylo, kumie? Po matce to on od
                                diplodokow, Vindulo.
                                I jak jakis Tyranosaurus podejdzie to stanac bokiem i na
                                odlew. Tylko najpierw zdjac szpilki z nog.
                                • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:16
                                  ładnie to tak - bez wysokich obcasów na łamach GW?..;)
                                  • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:19
                                    edzioszka napisała:

                                    > ładnie to tak - bez wysokich obcasów na łamach GW?..;)
                                    >
                                    Masz pani choc jedna pare takowych czy jestes z tych co w
                                    ramach zdrowo pojetej milosci wlasnej dbaja o kosci nog?
                                    (Ja naleze do tych drugich). Poza tym do pancerzyka
                                    jednak trampki pasuja, albo nawet trampkorki (jest
                                    jeszcze cos takiego?).
                                    • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:22
                                      prawdę mówiąc z tych wszelkich opcji preferuję chyba butki na koturence ale
                                      lekkie i wygodne - obcasiki - raczej nie..;)

                                      ps.adidaski to tylko do biegania albo na rowerek..;)
                                      • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:25
                                        edzioszka napisała:

                                        > prawdę mówiąc z tych wszelkich opcji preferuję chyba
                                        butki na koturence ale
                                        > lekkie i wygodne - obcasiki - raczej nie..;)
                                        >
                                        > ps.adidaski to tylko do biegania albo na rowerek..;)
                                        >
                                        Od razu wiedzialem :-) Pani cos nadawala ze pani
                                        mieszkasz w realu w polskiej stolicy. Szczerze mowiac,
                                        nie znam miasta, moze z 5 razy w zyciu tam bylem, ale na
                                        podsatwie tego co mnie dochodzi - to jest tam gdzie
                                        biegac bezpiecznie?

                                        Dziwne wiesci mnie dochodza w tej kwestii. Ponoc
                                        warszawiacy sie dziwia wielce ze w miescie moim ukochanym
                                        do polnocy ludzie w rynku siedza, piwo popijaja i nikt
                                        sie nie boi.
                                        Jakzesz to jest?
                                        • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:30
                                          a jakoweż to miasto?

                                          ps.mnie jakoś do Torunia ciągnie..;)a co do bezpieczeństwa - poprostu raczej
                                          niekiedy lepiej nieświadomość udawać niż myśleć o tym,co wokół złego - inaczej
                                          człowiek na ulicę by bez lęku nie wyszedł..:(
                                          • vindue Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:31
                                            We Wroclawiu najlepsze lata spedzilem. Choc byly to czasy
                                            ponure. Choc teraz znow wydaja sie absurdalnei smieszne.
                                            • edzioszka Re: Watek smutniejszy 19.06.03, 23:36
                                              tylko raz było mi dane przejazdem we Wrocku być - podczas wyprawy w Góry
                                              Stołowe..:)
                                            • vindue Zbierac sie nam czas. 19.06.03, 23:38
                                              Milo mi sie z pania gawedzi, ale obowiazki wzywaja. Nie
                                              masz pani mnie jeszcze dosc - przyjdziemy z psem jutro.
                                              Tradycyjnie posiedzimy jeszcze troche przed ekranem.

                                              Chcialoby sie jeszcze napisac ze, jak to ujac - ciesze
                                              sie zem pania spotkal i z kim pogadac moge. Polubilem
                                              pania - po prostu.
                                              vi.
                                              • edzioszka Re: Zbierac sie nam czas. 19.06.03, 23:40
                                                haha - nie dość szybko wyznania takowe Waść składasz?...Waści w gorącej wodzie
                                                kąpany chyba..;)
                                                • edzioszka Re: Zbierac sie nam czas. 19.06.03, 23:42
                                                  ale ugaszczać była - i radam powitać ponownie..;)

                                                  PS.ku nocy czerwcowej czas brnąć - królowej jaśminowej..:)
    • edzioszka Re: Watek smutniejszy 28.08.03, 12:20
      ech, Vindulko droga, gdzież Ty się podziewasz, no gdzie?...:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka