Dodaj do ulubionych

obiadki w pracy

13.07.07, 11:35
A ja tak z ciekawosci do tych co wrocily do pracy po macierzynskich, lub w
pracy sa..
Jak sobie radzice z jedzeniem w pracy, w sensie, wychodzicie na obiad gdzies w
poblizu, przynosicie ze soba kanapki, czy gotujecie wieczorem obiad na
nastepny dzien?
Jesli ostatnia opcja, to jak sie zmusic wieczorem, (wracam k. 22) zeby sie
chcialo cos przygotowac na nastepny dzien?
Obserwuj wątek
    • verte34 Re: obiadki w pracy 13.07.07, 14:52
      U mnie był bufet, pycha kanapki...
      Z obiadami można tak: zakładając że obiad jest na 2 dni, robisz jakieś 3-4
      rzeczy w większej ilości, zamrażasz i masz na cały tydzień. To mogą być
      półprodukty, jarzyny obrane i pokrojone, jakieś farsze, mięska przygotowane do
      pieczenia/duszenia itd.
      Tylko niestety trzeba na to poświecać parę godzin wolnego dnia :/
      • margushia Re: obiadki w pracy 16.07.07, 15:45
        No wlasnie, a jak ja tak pozno wracam.. to mi sie odechciewa.. poza tym, nie mam
        mozliwosci odgrzewania, wiec zazwyczaj tylko po weekendzie przynosze sobie
        "normalne" jedzonko.. ale to w sumie jest problem.. bo jak tu sie zdrowo
        odzywiac w takich warunkach ://
        • aaa19795 Re: obiadki w pracy 17.07.07, 14:38
          pociesze cie...ja w ogole nie gotuje, dla jednego dziecka rocznego tylko,
          drugie je w przedszkolu, maz sobie musi radzic jak ja wiec zazwyczaj nie jemy,
          bo caly czas w pracy...szalenstwo, ale wychodze z domu 7.15 wracam 20.30 i juz
          na nic nie mam sily, a juz na pewno nie na gotowanie:(
    • almondgirl Re: obiadki w pracy 17.07.07, 22:49
      przerobiłam już wszystkie warianty - chodzenie do pobliskich knajp i barów
      mlecznych, zbiorowe zamawianie zarcia w pracy (zazwyczaj fast foody), stołowki,
      jedzenie drożdżówek itd., a teraz postanowiłam sie odchudzić i poświęcić dla
      dobra swojej figury:) - choć bardzo mi sie nie chce, to staram się gotować coś
      lekkiego na obiad do pracy, bo tylko w ten sposób moge kontrolowac to, co jem i
      nie dać się skusić na twistera z KFC. Poza tym pora roku sprzyjająca, bo jest
      mnostwo warzyw
    • lorenza-il-magnifica Re: obiadki w pracy 18.07.07, 10:05
      Ale jak odgrzewać tewobiadki, kiedy w pracy nie ma kuchenki ani mikrofali?!
      • margushia Re: obiadki w pracy 01.08.07, 16:18
        no wlasnie.. jak jest cieplo, to zarelko na zimno mozna zjesc, czy to salatka
        czy nawet warzywka, ale jak zimno, to o cieple jedzonko az sie prosi, a jak nie
        ma gdzie odgrzac..to lipa :(
        tez wszystkie mozliwe warianty przerabiam i roznie to wychodzi.. raz cos zjem,
        raz kupie, raz przygotuje.. ale kasy w sumie i tak sporo idzie, niezaleznie od
        wariantu, z ta roznica, ze fakt, w domu to przynajmniej sie wie co sie dodaje do
        jedzenia..
        • to-wlasnie-ja Re: obiadki w pracy 01.08.07, 17:13
          Kup termos - sprawdza sie przynajmniej w przypadku zupy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka