leziox
15.07.07, 16:39
Za oknem 36 stopni.W plusie oczywiście.Przechlorowane baseny pełne
tluszczy-głośnych bachorów i grubych bab.Asfalt topi się pod stopami.Kury
znoszą jaja na twardo.Zamarł cały świat,nawet ptaki nie śpiewają tylko syczą
bo im śliny w dzibach brakuje.
Dobrze że mam znajomego w zakładach produkujących mrożonki.Zamknęliśmy się tam
w niedzielę na głucho,temperatura się zgadza,więc odmładzamy się
wewnętrznie,tankując ambrozję w postaci browaru.A wy jak sobie radzicie?