edzioszka
25.06.03, 14:39
...pozwalający poczuć chropowatość kory drzewa albo piasek przesypywany
między palcami, świeżość trawy pod bosymi stopy..dotyk nie pozostawia wyboru
tylko daje jasność...uosabia to, co kochamy, czego pragniemy, za czym
tęsknimy...pozwala się rozkoszować tym co zmysłowe ale też nie przekracza
granicy intymności...dotyk jest pozasłowny...uzdrawia, zniewala, emanuje
delikatością i pięknem, jest lekarstwem na lęk i samotność...może być
dotykiem wiary, zamyślenia, miłości, iluzji...jeśli nie wiemy jak powiedzieć
możemy "wyrazić"...:)
mujweb.atlas.cz/www/drotarova/dotyk.html
PS.i rhesis angelike niczym przy nim się staje...;)