Dodaj do ulubionych

Też wróciłam:)

15.08.07, 21:22
Znowu z węgier. Polecam! Opita winem, objedzona owocami, z pustą
głową - naprawdę dobrze robi pobyt w kraju, w którym trudno się
porozumieć w jakimkolwiek języku oprócz węgierskiego. Ja co prawda
mam ambicję, żeby się nauczyć, ale na razie jestem przy 3 lekcji
kursu dla początkujących, i tak już od dłuższego czasu:)) i wcale
nie wiem, czy mamy jeszcze jakiś rząd, nie denerwowały mnie prognozy
pogody ani nic innego, bo tv nie włączaliśmy, a w radiu nic nie
rozumiałam. Faaajnie było! Tylko to forum takie zdziwaczałe- mówię
tu o formie nowej czy cóś.
No to idę się rozpakowywać, a Wam - na zdrowie białym tokajskim!
Dobre jest!
Obserwuj wątek
    • askastar Re: Też wróciłam:) 15.08.07, 21:27
      witam zatem:-)
      ale Ci fajnie, wieki na Wegrzech nie bylam
      a trzebaby:-)
      a na forum zmiany,owszem,ale juz w miare jakos skladnie sie robi, bo
      bylo :-((((
    • boo-boo Re: Też wróciłam:) 17.08.07, 11:12
      Byłam kilka razy i zawsze było zajebiście-zwłaszcza nad Balatonem
      jak mi się materac w nocy przebił i obudziłam się na ziemi pod
      drzewem, a dupę miałam zrytą przez komary i nie tylko dupsko
      zresztą. A co do języka to pokręcić sobie można własny przy próbie
      powtórzenia czego-kolwiek. Ach....pojechałabym, tam jeszcze...
      Kuzyn za to tam się wychował i śmiga po węgiersku eh....
      • verte34 Re: Też wróciłam:) 17.08.07, 11:26
        A zaliczyłaś te nieziemskie baseny? I te ichnie lody, no muaa...
        • matka661 Re: Też wróciłam:) 17.08.07, 12:58
          też wróciłam...z Węgier, na basenach były takie dzikie tłumy, że resztę czasu
          spędziliśmy na basenie... przy hotelu, a lodów niestety nie jadam bo odkąd
          sięgam pamięcią to się odchudzam
        • mandiko Re: Też wróciłam:) 17.08.07, 13:02
          Do basenów mam lekki dystans (taka szajba higieniczna), lubię tam
          być tylko w zimie - wrażenia są niepowtarzalne, kiedy wkoło leży
          śnieg, a człowiek się pławi w gorącej wodzie, wszystko paruje,
          zwłaszcza wieczorem wygląda to fajnie. I ludzi mniej. Rok temu
          skusiłam się w lecie i myślałam, że ducha wyzionę w gorącej wodzie
          przy temperaturze na zewnątrz 35 st.
          A język węgierski to moja wielka miłość - szkoda, że
          nieodwzajemniona, niestety. A moje tegoroczne ulubione słowo to
          cipokrem. :)I wcale nie znaczy ono to, co myślicie, paskudy
          jedne:DDDD
          A węgierski komary - to cała epopeja, nie wiem, czy są gdzieś
          jeszcze takie jak tam!
          • bogna71 Re: Też wróciłam:) 18.08.07, 12:09
            Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
            Mandiko!
            Zdradź, co znaczy tajemniczy cipokrem, bo padłam, jak to
            przeczytałam!!!!
            • mandiko Re: Też wróciłam:) 18.08.07, 12:18
              Nie ma tak lekko:)))Może jakiś mały konkurs ? Powiedzmy, do 3 razy
              sztuka:DDD
              • azaheca Re: Też wróciłam:) 18.08.07, 17:57
                No to zgaduję:kojarzy mi się z małymikluseczkami "cipetkami",nie
                wiem jak to się pisze,czyli cipetki z kremem,zgadłam?..;-)
                • mandiko Re: Też wróciłam:) 18.08.07, 18:06
                  No niestety nie zgadłaś, jeszcze w takim razie dwie próby:)
                  Ale mogę podpowiedzieć, że na 99% każdy ma to u siebie w domu... no
                  i że może być w róznych kolorach.:DDD
                  • joanna784 Re: Też wróciłam:) 18.08.07, 18:26
                    mi to się kojarzy tylko z kremem do cipci :D
                    ale zgaduję: mydło :D
                    • mandiko Re: Też wróciłam:) 18.08.07, 18:28
                      Ładnie Ci się kojarzy. A mydło to też nie jest:))
                      • azaheca Re: Też wróciłam:) 18.08.07, 18:46
                        Czy u Węgrów też są wszechobecne wpływy angielskie? jeżeli tak,to
                        typuję tani krem,chyba to przynajmiej pasuje,chyba we wszystkich
                        językach brzmi podobnie.
    • s.dominika Re: Też wróciłam:) 18.08.07, 19:11
      Byłam na Węgrzech dokładnie 20 lat temu. Pewnie się trochę zmieniło od tamtej
      pory. Eh A jakie tam są ceny w porównaniu z Polską?
      • mandiko Re: Też wróciłam:) 18.08.07, 19:35
        Ceny są podobne jak u nas, ostatnio coraz wyższe. Są rzeczy, które
        są absurdalnie tanie w porównaniu z naszymi, np. kawa w knajpkach -
        świetna - kosztuje poniżej 2 zł, ciasta są rewelacyjne i niedrogie,
        wino - bardzo dobre ok. 1,50 za lampkę. Noclegi pewnie podobnie jak
        u nas, można fajnie mieszkać już za trzydzieści parę zł za noc, w
        warunkach nieporównaie lepszych od naszych, benzyna jak u nas -
        ogólnie lekko drożej niż w Polsce. Przy czym mówię tu o prowincji,
        Budapeszt jest b. drogi.
        A co do zagadki - ostatnia podpowiedź - najczęściej występuje chyba
        w kolorze czarnym, brązowym , albo jest bezbarwna. To już chyba
        łatwe:DD
        • joanna784 Re: Też wróciłam:) 18.08.07, 20:01
          pasta do butow?
          jak nie to od dzis jestem waszą dyżurną blondynką :)
          • mandiko Re: Też wróciłam:) 18.08.07, 20:08
            Brawo, braaawo! To właśnie pasta. Cipő to buty, krem - wiadomo.
            Częste są sklepy z butami i odzieżą (ruha), też wychodzi ładne
            połączenie. I jak tu nie kochać węgierskiego?:)
            • azaheca Re: Też wróciłam:) 18.08.07, 20:16
              No,teraz łatwo.To może zacytuję nauczone na pamięć moje zamówienie w
              kawiarni:gesztet pure,dupla kawa,traubi soda!kesenem sejpem!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka