Gość: grooszek
IP: 134.37.255.*
10.07.03, 13:23
Wstaje rano, wlaczam moje japonskie radio, zakladam
amerykanskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chinskie
tenisowki, po czym z holenderskiej lodowki wyciagam niemieckie
piwo. Siadam przed koreanskim komputerem i w amerykanskim banku
zlecam internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiadam do czeskiego
samochodu i jade do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po
uzupelnieniu zarcia w hiszpanskie owoce, belgijski ser i greckie
wino wracam do domu, siadam na wloskiej kanapie i szukam pracy w
polskiej gazecie. Znowu nic... Zastanawiam sie, dlaczego do
cholery w Polsce nie ma pracy..."