Dodaj do ulubionych

Różności pełne serdeczności 4

24.09.07, 14:59
Jest to kontynuacja wątku pod tym samym tytułem (cz. 1,2 i 3)
Tym razem mowy powitalnej nie będzie, bo czasu szkoda :)
Bez zbędnych komentarzy - zaczynamy część czwartą.
Zapraszam nowe serdeczne twarze :)
Stałych bywalców - myślę, że - zapraszać nie trzeba :)
Obserwuj wątek
    • a_ska1 Re: Różności pełne serdeczności 4 24.09.07, 15:04
      melduję się :)
      rano wstałam, ale paszcze mnie z domu wywołały
      i wróciłam dopiero teraz,
      na zamknięcie starego wątku nie zdążyłam!
      ale może za to na otwarcie będę pierwsza ;)

      milusiego :)
    • kabe.abe Jest, jest, jest! 24.09.07, 15:05
      A_ska, myślałam, że masz jakieś problemy techniczne
      i nie możesz wejść.
      Witajcie w nowej...bajce.
    • szczesliwatrzynastka Re: Różności pełne serdeczności 4 24.09.07, 15:05
      No i popatrz A-ska, zamknęłam Ci watek poprzedni,
      a już wpisuję się na początek następnego
      ale się mi udało :)

      pozdrowionka
      • a_ska1 Re: Różności pełne serdeczności 4 24.09.07, 15:08
        Trzynastko,
        a jednak - udało mi sie pierwszej dobiec - rzutem na taśmę,
        Kabe - drugie miejsce,
        ale Ty też na podium się załapałaś :)
        Gratulacje :)))
      • kabe.abe trochę historii 24.09.07, 15:09
        Nikt nie ma czasu na mowy powitalne, więc pozwalam sobie
        na trochę historii i statystyki naszych wątków.

        I era: Królikowo - to 4 wątki
        od 11.02.2005r. do 12.02.2006r. - 4 x 2500 = 10000 wpisów

        II era: SŁAWKOWO, 2 wątki
        od 8.02.2006r. do 25.09.2006 r. – 2 x 2500 = 5000 wpisów

        III era: A_SKOWO, 3 wątki (jak na razie)
        od 27.09.2006r. do 24.09.2007r. – 3 x 2500 = 7500 wpisów

        Łącznie popełniliśmy 22500 wpisów w ciągu 938 dni.
        Średnia wpisów na dzień – ok. 24
        Liczba stale piszących – obecnie ok. 17 osób, w tym liczba stale piszących zza
        granicy – 3 osoby
        Liczba osób, które zrezygnowały – chyba 6
        Liczba gości – trudno mi teraz policzyć
        Liczba czytających – przyznać się :)
        Liczba zjazdów - 7 ( Wesoła, Kazimierz nad Wisłą, Warszawa, Częstochowa, Toruń,
        Wrocław, Poznań )
        Liczba wyjazdów za granicę – 1 ( Ktotocoto i Mandy4 do A_ski )
        Spotkania w mniejszym gronie – duuużo (Warszawa, Bydgoszcz,
        Gdańsk, Wrocław...)
        Spotkania prywatne (one by one) – baaaardzo dużo ( Wrocław,
        Warszawa, Inowrocław, Poznań, Płock.....Kolonia :)
        Życzliwość, lojalność, bezinteresowność i wsparcie są niepoliczalne:)

        A_ska, w czwartek e-balanga u Ciebie z okazji 1. rocznicy ....
        :)
        • szczesliwatrzynastka Re: trochę historii 24.09.07, 15:22
          A_ska, przecież Ty musiałaś być pierwsza!
          Bez Ciebie nie można by było otworzyć nowego
          rozdziału naszej książki :)

          Kabe, nasz Kronikarzu, dzięki
          za łyk historii, naszej historii.
          Z dokładnością wszystko wyliczyłaś :)
          Zastanawiam się,
          czy czasami nie pobiliśmy jakiegoś rekordu Guinnessa :)

          miłego popołudnia :)
          • szczesliwatrzynastka Re: trochę historii 24.09.07, 15:30
            Na obecną chwilą na całym forum Towarzyskim jest
            755291 wpisów, z czego 22500 naszych, niezła statystyka :)
          • a_ska1 Re: trochę historii 24.09.07, 15:34
            szczesliwatrzynastka napisała:

            > A_ska, przecież Ty musiałaś być pierwsza!

            oj, niekoniecznie :)
            przecież wątek zakłada petite ;)
            niewiele brakowało (sekundy!),
            a a_ska wcale nie byłaby pierwsza!
            • szczesliwatrzynastka Re: trochę historii 24.09.07, 15:39
              a_ska1 napisała:
              > oj, niekoniecznie :)
              > przecież wątek zakłada petite ;)

              ..No tak, masz rację ;)) hihi ;))
              ważne, że zdążyłaś na rozpoczęcie :)
              • szczesliwatrzynastka Re: trochę historii 24.09.07, 15:46
                KaBe:
                trzeba jeszcze dodać do statystyki 232 wątki u Hanuli.
                • szczesliwatrzynastka Re: trochę historii 24.09.07, 15:48
                  Ciekawe, jak się miewa Mandy u Neptuna
                  • szczesliwatrzynastka 13 24.09.07, 15:49
                    No i jako trzynastka,
                    muszę popełnić 13 wpis :)
                    • a_ska1 Re: 13 24.09.07, 16:23
                      Trzynastko:
                      upilnowałaś :)

                      Kabe:
                      imponująca ta nasza statystyka :)

                      Kto jest od samego początku?

                      ja dołączyłam w czerwcu 2005, to też już weteranka jestem :)

                      a w ostatnim wątku dołączyli do nas:
                      Emi, Laklik i Rawskiesloneczko :)

                      Kto następny :))
                      • dorota-zam Melduję się 24.09.07, 17:01
                        pod nowym adresem. Od początku, jest tu Kabe, Ktct, Mandy i Parmesan, ja prawie
                        od początku, chwilę później przybyli Flo i Sławek, potem A_ska.... Chyba nikogo
                        z "pionierów" nie zgubiłam?
                        • zaza7 Re: Melduję się 24.09.07, 17:06
                          I ja też:)) Zdaje się, że będę musiała jeszcze raz pisać piosenkę, bo nie wiem,
                          czy przez Sama-radosc została zauważona:(
                          Teraz mam już prawie porządek w skrzynkach. Jeszcze parę archiwaliów i już
                          wszystko nadrobię, a potem.....
                          Pozdrowionka
                          • szczesliwatrzynastka Re: Melduję się 24.09.07, 17:26
                            Ja jestem od kwietnia 2005, to:
                            chyba do weteranów mogę się zaliczyc?

                            Zaza, jak dobrze, że już wróciłaś.
                            Bo: jak nadrabiasz archiwalia, to dobry znak.

                            Twoja piosenka została zauważona nie tylko przez Samą- Radość :)
                            mi też bardzo się podoba :)
                            • dorota-zam Re: Melduję się 24.09.07, 18:27
                              O sorry 13, wydawało mi się, że Ty chwilę póżniej dołączylaś! A wszystko przez
                              to, że na pierwszym spotkaniu nie bylaś, a ja głównie pamiętałam o osobach które
                              na nim były (albo miały być) a o Parmesanie pamiętałam, bo on jakoś od początku
                              był, przepisami nas obdarowywał, blogi z przepisami prowadził! Jeszcze o kimś
                              zapomniałam?
                              • kabe.abe Re: Melduję się 24.09.07, 19:45
                                Zapomnieliście o Hanuli i Nieświętym.
                                Oni też dołączyli zaraz na początku.
                                NSM chyba w marcu-kwietniu'2005, a Hanula chyba w sierpniu'2005.

                                Byli z nami: wloba, profesorowa, anusia100=danazet, amo, gaja,
                                99b2, wesola_kicia...
                                Oj, się działo chwilami :)
                                • a_ska1 kto/kiedy 24.09.07, 20:48
                                  Kiedyś jeszcze Luna z nami była,
                                  nawet mieliśmy okazję ją poznać w Warszawie,
                                  kto ma archiwalne zdjęcia?
                                  Dorotka? jak masz, to podziel się ze mną :)
                        • elissa2 Re: Melduję się 24.09.07, 19:54
                          dorota-zam napisała:

                          > pod nowym adresem. Od początku, jest tu Kabe, Ktct, Mandy i
                          Parmesan, ja prawie
                          > od początku, chwilę później przybyli Flo i Sławek, potem A_ska....
                          Chyba nikogo z "pionierów" nie zgubiłam?
                          >
                          A jednak ...
                          :)))
                          • kabe.abe Re: Melduję się 24.09.07, 19:59
                            No właśnie, Elissko, Ty tez jesteś od dawna. Możesz przypomnieć, od kiedy? Na
                            początku naszego istnienia, jak został założony pierwszy wątek, to pisaliśmy bez
                            logowania, pamiętacie?
                            • elissa2 Re: Melduję się 24.09.07, 20:19
                              kabe.abe napisała:

                              > No właśnie, Elissko, Ty tez jesteś od dawna. Możesz przypomnieć,
                              od kiedy? Na początku naszego istnienia, jak został założony
                              pierwszy wątek, to pisaliśmy bez logowania, pamiętacie?
                              >
                              Gdzieś wiosną 2005 musiało to być; wątek: "Plus minus 50 - może
                              byśmy się poznali"; chyba pierwszy ...
                              Hihihi ... poszłam szukać, zaczytałam się ... :)
                              Pierwszy post - gość:Królik, kolejne posty:goście (czyli
                              niezalogowani), pierwsi zalogowani to ... luna22 i ... parmesan
                              Hihihi 13ty post w pierwszej części napisał ... Parmesan! :)
                              • slawek004 Re: Melduję się 24.09.07, 20:49
                                optymistycznie i askowym krokiem wychodzę z psami :)
                                Razem z córką przybył(a) jeszcze jeden.
                                Pozdrawiam
                              • dorota-zam Re: Melduję się 24.09.07, 21:00
                                Elissko, nie zapomniałam o Tobie, ale Ty dołączyłaś w lipcu, w 2 części wątku!
                                A_ska zdjęcia na pewno mam, muszę tylko pogrzebać w płytach (chyba, że znajdę w
                                wysłanych, w poczcie? Poszukam!
                                • elissa2 Re: Melduję się 24.09.07, 21:12
                                  dorota-zam napisała:

                                  > Elissko, nie zapomniałam o Tobie, ale Ty dołączyłaś w lipcu, w 2
                                  części wątku!
                                  > A_ska zdjęcia na pewno mam, muszę tylko pogrzebać w płytach
                                  (chyba, że znajdę w wysłanych, w poczcie? Poszukam!
                                  >
                                  Tak, masz rację. Przeglądałam właśnie część 1 i przypomniałam sobie.
                                  Jakoś po Wielkanocy zaczęłam Was podczytywać ale bałam się odezwać
                                  bo nie wiedziałam co się dzieje. Zjawiały się stale jakieś źle
                                  usposobione nicki i chyba zasiały trochę atmosfery podejrzliwości.
                                  Przypomniałam sobie, że kilkakrotnie chciałam się włączyć do
                                  rozmowy, pisałam post a potem ... nie wysyłałam go. :)
    • elissa2 Ale piękny ciepły wieczór! 24.09.07, 20:46
      Cykady koncertują jak szalone.

      Czy ostatni???
      Pani od prognozy pogody straszy zmianą. :(
      Ja nie chcę!!!
      Niech tak będzie do połowy ... grudnia!
      • a_ska1 Re: Ale piękny ciepły wieczór! 24.09.07, 20:52
        a u mnie leje jak z cebra!
        o szyby deszcz dzwoni,
        deszcz dzwoni jesienny..

        ach jak przyjemnie w cieplutkim domku siedzieć :)
        • sama_radosc Sklepiku z kasztanami sezon drugi! 24.09.07, 21:09
          Sama radość coś choruje
          Interesu nie pilnuje
          Jak się nie zorganizuje
          To po prostu zbankrutuje!
          Komornik ją eksmituje
          nikt się nad nią nie zlituje
          Więc do pracy się zabiera
          Nim ją życie sponiewiera:)
          • sama_radosc Re: Sklepiku z kasztanami sezon drugi! ktotocoto 24.09.07, 21:21
            Z miasta Bydzia pewna laska
            Napisała: jeśli łaska...
            Wierszyk piękny mi spłodziła
            Tak kasztana zakupiła


            ktotocoto napisała:
            Sama Radość się zjawiła i znajomość odnowiła.
            Optymiści się radują.
            O kasztany konkurują.
          • sama_radosc Re: Sklepiku z kasztanami sezon drugi! kabe 24.09.07, 21:25
            Zawsze można liczyć na kabe
            gdy chodzi o dobrą zabawę
            Mogę wam powiedzieć więcej
            Kasztan trafia w dobre ręce!


            kabe napisała:
            Cały rok nie było Samej_Radości
            Bo w ciepłym kraju wygrzewała kości
            Nagle się pojawiła
            Jesienny sklepik otworzyła
            I wszystkich zachęca do twórczości.
          • sama_radosc Re: Sklepiku z kasztanami sezon drugi! a_ska 24.09.07, 21:45
            I na a_skę kasztan czeka
            Chociaż droga jest daleka
            Ale drogi on nie zgubi
            Widać... twarde baby lubi


            a_ska napisała:
            Będę myśleć do rana
            jak tu zdobyć kasztana?
            Bo poetka ze mnie żadna,
            twórczość moja nieporadna..
            Ale staram się = rymuję!
            Czy na prezent zasługuję??
            • ktotocoto Niech żyje bal........... 24.09.07, 22:00
              Ja bardzo a bardzo lubię balować.
              To się ucieszyłam:
              że dalsze balowanie ( z Wami ) mogę mieć = bo kontynuacja, A_skowa,
              się zrobiła.
              ...

              Aleście się zmobilizowały:
              zamknęły i otworzyły ( szybciusienieńko )!.
              .....
              --
              PApatki
              • ktotocoto Re: Niech żyje bal........... 24.09.07, 22:10
                Mam:
                pobalowo/Operowe = bóle paznokciowe.
                To są bóle inne - niż zwykle.
                Bo:
                zwykle mnie bolą ( z nerwów ) paznokcie górne ( czytaj= dłoniowe ).
                Gdyż:
                jak ma nerwowość szczyty osiąga - to mi nie tylko nerwy latają - ale
                i włosy ( oraz paznokcie ).
                ...
                Może ciut ( z tym paznokciami ) przesadzam.
                Ale:
                tylko ciut.
                ....
                A teraz mam tak:
                paznokcie mi nie latają ( ani górne ani dolne ).
                Tylko:
                te dolne ( nożne ) bolą mnie.
                Ból z powodu:
                buciczki ( dooperowe ) ubrałam wąskawe ( z czubeczkami ).
                W te czubeczki:
                swe stopy ( rozdeptane ) wcisnełam.
                W Operze:
                na paluszkach ( w buciczkach czubkowatych ) = tańczyłam.
                I teraz:
                bolą mnie paznokcie ( dolne ).
                ....
                Ale:
                bardziej mnie boli, że tak fajnie było, że ma być powtórka ( za lat
                70 ).
                I:
                ja się boję, że na tą powtórkę ( za lat 70 ) = nie zaproszą mnie.

                --
                PApatki
                • ktotocoto Re: Niech żyje bal........... 24.09.07, 22:38
                  Jak Sama Radość zbankrutuje,
                  to Kasztanowca otworzymy.
                  Kasztany ( z Bożenkowa ) zasadzimy.
                  Będą grzyby dorotkowe i cukinie kabowe.
                  Zamiast kanap ze skóry - będą jachty Sławkowe.
                  Neptunowe szepty i naścienne ozdoby - doniesie Mandy.
                  A_ska serniki upiecze ( Elissa podpowie jak ).
                  Śpiewem zajmie się Zaza, tańcem Flo ( w duecie z Emi ).
                  Nieświęty ściągnie dziewczyny ( młode )
                  a gości walutowych Trzynastka ( bo szczęśliwa ).
                  Parmesan będzie księgowym,
                  Hanula biurem prasowym.
                  Tylko kto ( wtedy ) nasz wątek pociągnie?
                  --
                  PApatki
                  • ktotocoto Chyba to jakies drzewko szczescia--wiec.... 24.09.07, 22:42
                    Alsma.
                    Tak, masz rację = to drzewko szczęścia.
                    Do pielęgnacji drzewka ( i siedzenia = z nami,pod nim ) = zapraszamy
                    Cię.
                    --
                    PApatki
                    • ktotocoto Re: Chyba to jakies drzewko szczescia--wiec.... 24.09.07, 22:47
                      Kabe:
                      nie wiem jak to policzyłaś i jak Ci się chciało!? .
                      Ale wiem, że Twoje info:
                      usystematyzowało mi = nasze przeżyciowce.
                      To ja Ci dzięki ( za prowadzenie kroniki naszej = drzewka
                      szczęścia ).
                  • a_ska1 Re: Niech żyje bal........... 24.09.07, 23:13
                    hej, KTCT!
                    ja i pieczenie serników ???
                    to byście się najedli, buhahaha!
                    serniki to moim skromnym zdaniem tylko Dorota :)
                    albo Zaza, albo Kabe..

                    uprzejmie proszę o przydzielenie mi innej roli :P
                  • elissa2 Re: Niech żyje bal........... 24.09.07, 23:45
                    ktotocoto napisała:

                    > A_ska serniki upiecze ( Elissa podpowie jak ).
                    >
                    Hihihi ... Nie, jeśli chodzi o ciasta to cienias jestem.
                    Fakt, że z wyboru. Bardzo rzadko piekę z uwagi na ich kaloryczność.
                    :)
            • a_ska1 Re: Sklepiku z kasztanami sezon drugi! a_ska 24.09.07, 22:01
              jeszcze raz zrymuję - byle jak, ale zrymuję :)

              w naszej nowej statystyce,
              jak w towarzyskiej kronice:
              nie może zabraknąć samej_radości
              wszak czasem ona u nas także gości
              a wtedy od razu robi się wesoło
              bo sama radość i poezja wkoło !

              PS. za kasztanka dziękuję, dotarł, drogi nie zgubił :)
              • alsma Re: Sklepiku z kasztanami sezon drugi! a_ska 24.09.07, 22:13
                Witam!
                Nie wiem dokladnie o co biega w tym wszystkim,ale chce Was
                wszystkich pozdrowic. Chyba to jekis drzewko szczescia--wiec sie
                łączę tu z Wami-dobranoc
              • sama_radosc Re: Sklepiku z kasztanami sezon drugi! zaza 24.09.07, 22:54
                Zaza wierszyk napisała
                Więc kasztana też dostała
                Nasz kasztanek, nasz brązowy
                Rowerzysta jest rajdowy
                • ktotocoto Re: Sklepiku z kasztanami sezon drugi! zaza 24.09.07, 23:01
                  Po sprawdzeniu, że:
                  u nas O.K. ( jesteśmy, trwamy ) = wracam do codzienności.
                  Codzienność jest z "Wesela "
                  " ... a tu pospolitość skrzeczy...."
                  ....
                  Dobranockowe pozdrowionka ślę.
                  --
                  PApatki
                  • alsma Re: Sklepiku z kasztanami sezon drugi! zaza 24.09.07, 23:28
                    Też kasztana chcę otrzymac
                    Mocno w dłoni go potrzymac,
                    Aby jego mocna siła
                    Nasze serca połączyła,
                    Jestem nowa i zielona
                    Ale fajna jest ta strona,
                    Wszyscy się tu spotykają
                    Dużo szczescia sobie dają
                    Uff--nie wiedziałam,że pisanie wierszy to tak trudna sprawa,
                    Że aż boli ręka prawa
                    • sama_radosc Re: Sklepiku z kasztanami sezon drugi! alsma 25.09.07, 00:32
                      Alsma napisała wierszyk
                      Pewnie w życiu po raz pierwszy
                      W nagrodę dostała kasztana
                      Szczęście jej przyniesie od rana
                      • parmesan Kasztanowce::::....... 25.09.07, 02:09
                        Tu również kasztanowce zaczynają chorować. Specjaliści tutejsi zalecają na
                        jesień liście dokładnie wygrabić i spalić z kretesem. Jak powiadają w
                        opadniętych liściach zimują jaja tych owadów i na wiosnę z dwojoną siłą atakują
                        biedne kasztanowce, a w ten sposób przynajmniej ograniczy się liczbę szkodników
                        które wiosną do ataku trąbią.

                        Nowe hasło dnia:

                        RATUJMY KASZTANOWCE!!!!!!!!!!!!
                        • parmesan Trochę historii!!!!!!!!!!!! 25.09.07, 02:13
                          Ja jestem na naszym forum od: 05-01-2005 a popełniłem 1370 wpisów. (Teraz już
                          więcej)
                          • zaza7 Na dzień dobry:) 25.09.07, 08:40
                            Zaza to jest taka żaba
                            co czasami skacze sama.
                            A zagląda tu ciekawie
                            Lubi wiedzieć co piszczy w trawie:)
                            A że ciągle podskakuje
                            To kasztany wyłapuje.
                            Ciekawa życia, ludzi
                            Kasztanami się nie znudzi:))
                            A teraz do Hanuli. Ten tekst jest na piosenkę "Hej tam pod lasem..."
                            i każde dwa wersy rozdziela refren: Bum stradi radi, bum stradi radi u ha ha:))))
                            Mogę zaśpiewać na następnym zlocie.
                            Pozdrowionka
              • sama_radosc Re: Sklepiku z kasztanami sezon drugi! a_ska 25.09.07, 00:17
                Mimo jesiennej szarugi
                Napisała wierszyk drugi
                Sama radość głośno klaszcze
                I po głowie czule głaszcze
                Kasztan drugi maszeruje
                Czy jej serce zawojuje?
    • elissa2 Kasztanowce 24.09.07, 23:33
      Kochamy je wszyscy. Za to, że w maju kwitną i za to, że na przełomie
      lata i jesieni sypią owocami.
      A źle się z nimi dzieje. :(
      Żal patrzeć. Widzę, że wielkie dorodne, które pamiętam od zawsze
      bardzo chorują, niektóre giną. :(
      Niewielki motyl o trudnej do spamiętania nazwie, szrotówek
      kasztanowcowiaczek jest temu winien. A teraz jeszcze jakiś grzyb im
      grozi. "Choroba grzybiczna wywoływana przez przedstawiciela rodzaju
      Phytophthora. Na pniach zarażonych drzew pojawiają się okaleczenia,
      z których wypływa lepka wydzielina. Gdy obszar zainfekowany zamknie
      się wokół pnia - drzewo umiera w ciągu jednego sezonu."
      U nas wszystkie kasztanowce, ich pnie poowijano folią a pod nią
      jakaś szczepionka. Ale czy to pomoże?

      www.pomozmykasztanowcom.pl/html/info_drzewo.html
      • kabe.abe Kasztanowce - drzewka szczęścia ? 24.09.07, 23:55
        pl.youtube.com/watch?v=XZHrkNwaHp8&mode=related&search=
        :))

        Dobranoc
        • kabe.abe Kasztanowce 25.09.07, 08:38
          Kilkuletnia walka z tym szkodnikiem powoli przynosi efekty.
          U nas z kasztanowcami już jest trochę lepiej.
          To są chyba też ulubione drzewa Mandy4.
          Ciekawe, czy ona już wróciła od Neptuna?

          Dobrego dnia wszystkim życzę.
          • kabe.abe Re: Kasztanowce 25.09.07, 08:40
            Posłuchajcie jeszcze raz:)))

            pl.youtube.com/watch?v=XZHrkNwaHp8&mode=related&search=
            • zaza7 Historia... 25.09.07, 08:44
              Ja mam wpisaną datę obecności na forum 23 październik 2003 rok!! Postów
              popełniłam 712. Z Wami jestem od zeszłego roku. To nie wiem, czy zaliczam się do
              weteranek czy nie:)))
              Pozdrowionka
              • a_ska1 kto - od kiedy? 25.09.07, 09:11
                sprawdziłam i ja:
                Na forum od: 26-02-2005
                Liczba postów: 1836

                myślę, że pod względem ilości postów
                rekordzistką będzie KTCT :)

                milusiego dnia :)
                • emi152 Re: kto - od kiedy? 25.09.07, 09:24
                  Usiądź pod szumiącym drzewem..
                  Jaką ci historię opowie? Nie wiesz.
                  Słuchaj go jednak uważnie..
                  W nagrodę kasztan do nóg twych spadnie.
                  Zabierz skarb ten z jego energią do domu.
                  Historii kasztanowca nie zdradzaj nikomu.
                  Opowieść dotknęła twej duszy, (bo tak drzewo chciało).
                  Spokojem ogarnęła twój umysł i ciało.

                  Ufffffff! Czego się nie robi dla posiadania.....kasztana! Miłego
                  dnia.
                  • emi152 Re: kto - od kiedy? 25.09.07, 09:27
                    Mnie się wydaje, że jestem tu od zawsze....i dobrze:) Pa, pa
                    • parmesan Wierszy pisać nie umię, posłóżę się klasykiem..... 25.09.07, 11:20
                      Za oknem stał kasztan, i pąki pęczniały,
                      choć śnieg na nich leżał puszysty i biały.
                      O świcie pochmurnym, o zmierzchu półsennym,
                      na lwowskiej ulicy pod murem więziennym
                      stał kasztan. Był marzec. Już śniegi topniały.

                      Jak często myślałem: nim wrócę do miasta,
                      już pewnie listowiem okryje się kasztan,
                      i pąki, sokami wezbrane, wystrzelą,
                      zabłysną, oślepią zielenią i bielą -
                      bo wiosna tak samo jak wolność narasta.

                      O wiosno... Kto walczą uchodził spod gromu,
                      kto dom swój postradał i drogę do domu,
                      ten nie wie, co począć ze swoją rozpaczą,
                      i łzami się dławi, bo oczy nie płaczą,
                      i milczy - bo jakże to mówić i komu?

                      Więc kasztan, pieszczony codziennym spojrzeniem,
                      był świadkiem jedynym i stał pod więzieniem.
                      Ta przestrzeń niewielka od krat do gałęzi
                      trzymała i rozpacz i krzyk na uwięzi.
                      I była nadzieją. I była marzeniem.

                      Jak wolno mijały tygodnie, miesiące,
                      wśród troski okrutnej, wśród nudy dręczącej,
                      bez wieści od bliskich, bez słów, bez otuchy -
                      aż przeszły nareszcie marcowe podmuchy
                      i złotem na kraty rzuciło się słońce!

                      Był więzień, co nie mógł spać nocą wiosenną,
                      na twardej podłodze spoczywa wraz ze mną
                      i zrywał się w nocy, do okna się skradał,
                      chwytając za kraty z gwiazdami coś gadał
                      milczeniem - tą mową serdeczną, tajemną.

                      A wiosna wdzierała się dalą błękitną
                      do oczy stęsknionych i moc nieuchwytną
                      sączyła w korzenie, gałęzie, pąkowie
                      kasztanu - aż noocą majową przed nowiem
                      spełniało się dzieło - to kasztan rozkwitnął!

                      Więc więzień bezsenny usłyszał pękanie
                      tych kwiatów i zerwał się, półobłąkany,
                      do okna poskoczył, kratami zatargał,
                      rozbudził nas - (pianę miał białą na wargach) -
                      i krzyczał słowami ciężkimi jak kamień:

                      "Słuchajcie, to rwą się granaty nad Lwowem,
                      to huczą armaty, to krokiem miarowym
                      nadciąga piechota, a dalej po bruku
                      to czołgi łoskoczą, poznaję po stuku,
                      i słyszę, jak dudnią ułańskie podkowy...

                      Po niebie eskadra drapieżnie już krąży...
                      Ja muszę dołączyć... Jak serce mi ciąży...
                      Tam na mnie czekają... tam wiosna... tam bitwa..."
                      I biel kasztanowa zuchwale rozkwitła
                      za kratą więzienną... I padł podchorąży.

                      Ja nigdzie nie czułem powiewów tak słodkich,
                      jak wtedy w więzieniu... Gdy piszę te zwrotki,
                      wspominam młodego żołnierza, i w ciszę
                      wiosenną wsłuchując się, raz jeszcze słyszę:
                      "Ujdi, zakliuczonnyj, ujdi ot rieszotki!"
                      • parmesan .....i jeszcze inny klasyk. 25.09.07, 11:29
                        Kot i małpa

                        Żyła po społu u jednego pana
                        Hultajów para dobrana,
                        Kot wszędobylski i małpa niecnota.
                        Te dwa łotry w całym domu
                        Nie dały spocząć nikomu:
                        Co chwila to nowa psota,
                        Nowa kradzież, figiel nowy.
                        Kot zjadł sery, zamiast iść na łowy,
                        A małpa kradła, co jej w ręce wpadło.
                        Pewnego razu, o szarej godzinie,
                        Grzało się złodziejskie stadło
                        Przy kominie; a w kominie
                        Piekła się dla sług i panów
                        Garść kasztanów.
                        Gdybyż je dostać! "Słuchaj no, kolego -
                        Ozwie się małpa - przyszedł mi do głowy
                        Figiel podwójny, figiel arcynowy:
                        Nasz zysk, a przy tym strata dla bliżniego.
                        Czujesz, jak pachną kasztany?
                        Pokaż, co umiesz, kotku mój kochany,
                        Dobądz je z ogniska swoimi łapkami.
                        Ach! Gdybym miała z natury
                        Takie jak twoje pazury,
                        Zle byłoby z kasztanami!"
                        Kotek, skory do posługi,
                        Wysunął łapkę, sparzył się raz, drugi,
                        Dmuchnął w pazurki - i znów do komina;
                        Zręcznie kasztany wybierać zaczyna,
                        A co wyciągnie, to małpa wnet zjada.
                        Wtem do kuchni dziewka wpada.
                        Małpa w nogi. Na kocie skrupiło się zatem:
                        Nic nie zjadł, sparzył łapę i oberwał butem.
                        Tak nieraz małe książątko się sparzy
                        Walcząc dla zysku mocarzy.
                      • ktotocoto Też kasztana chcę otrzymac 25.09.07, 11:37
                        Alsma,
                        ...
                        Ładnie to napisałaś:
                        "Też kasztana chcę otrzymac
                        Mocno w dłoni go potrzymac,
                        Aby jego mocna siła
                        Nasze serca połączyła,..."
                        ...
                        Z powodu tej ładności ( napisania Twego ) = myślo/wnioskuję:
                        jest szansa, że Ty się do nas ( a my do Ciebie ) = nadajemy.
                        Bo:
                        jest szansa, że = na falach ( tych samych ) nadajemy.
                        To:
                        Ty się nas trzymaj ( i nam trzymanie, z Tobą, umożliw ).
                        Gdyż:
                        my ( już ) wiemy .
                        Razem łatwiej ( i ciekawiej i weselej i nawet = lepiej się płacze ).
                        ...
                        Dlatego:
                        zostań z nami.
                        A:
                        jak Ci się znudzo/zmęczy ( lub obrzydzi ) = to zawsze możesz odejść
                        ( zostawiając, u nas, ślad miły ).
                        ....
                        Z apelem:
                        zostawiajmy miłe ślady ( pamięciowe )
                        KTCT
                        ....
                        P.S.
                        Nie widzę potrzebyt zostawiania miłych śladów ( pamięciowych ) u
                        całego świata.
                        Dlatego:
                        o miłość tych, których nie lubię ( a oni mnie ) = nie ubiegam się.
                        ...
                        Ten dopisek musiałam zrobić w ramach czytelności.
                        Chodziło mi o to, że:
                        "... jak pozdrawiasz- tak będziesz pozdrawiany ..."
                        ...
                        Was, stałych = pozdrawiam serdecznościowo.
                        Nowych ( a dobrze rokujących ) = też ( i też serdecznościowo ).
                        --
                        PApatki
                        • ktotocoto Re: Też kasztana chcę otrzymac 25.09.07, 11:45
                          Parmesan
                          a ktory, z klasykow, takosci pisal
                          ....
                          ,Za oknem stał kasztan, i pąki pęczniały,....
                          ...
                          Ja wiem = ja to powinnam wiedziec.
                          Ale ja nie wiem - i na szkukanie nie mam czasu = bo zawodowosci
                          robie.
                          To
                          Ty mi ulatwienie doslij= ktory z klaszkow ?

                          --
                          PApatki
                          • ktotocoto Re: Też kasztana chcę otrzymac 25.09.07, 11:57
                            Sama Radosc:
                            zobacz (prosze) = jakie pieknosci ten Facet piszo/pokazuje.
                            mistamef.blox.pl/html
                            Szkoda, ze on nie lubio/ nie chce = z nami byc.
                            --
                            PApatki
                            • ktotocoto Re: Też kasztana chcę otrzymac 25.09.07, 12:07
                              Ucieszonki:
                              ucieszyło mnie to ( że ):
                              Sławek się pojawio/odezwał.
                              I to:
                              że Sławek ( nadal ) psiarzem jest.
                              Bo:
                              ja bardzo ( a nawet bardzo, bardzo ) psiarzy lubię .
                              ...
                              P.S.
                              Lubię psiarzy ( ale psiary też = i też bardzo, bardzo ).
                              ---
                              Ten dopisek zrobiłam = w ramach czytelności ( uczuć mych ).
                              Bo:
                              ja jestem chłopczyca.
                              Co mi nie przeszkadza w atencjo/ukłonach = dokobiecych.
                              --
                              PApatki
                              • ktotocoto Re: Też kasztana chcę otrzymac 25.09.07, 12:12
                                Z powodu pracowości ( zawodowych ):
                                nie mam czasu na dalsze prywatności ( choć ochotę na nie mam ).
                                Dlatego:
                                idę do zawodowości.
                                Do prywatnośći = wrócę wieczorem ( lub w nocy ).
                                ---

                                Na dziś:
                                zupę ( grzybową ) zrobiłam ( znowu = póki sezon ).
                                Tylko nie wiem:
                                czy ją na kolację zjem - czy na nocność.
                                Bo:
                                nie ma żadnych szans bym ją zjadła ( jak Bóg przykazał ) = na
                                obiadowanie.
                                --
                                PApatki
                            • elissa2 Re: Też kasztana chcę otrzymac 25.09.07, 12:12
                              ktotocoto napisała:

                              > Sama Radosc:
                              > zobacz (prosze) = jakie pieknosci ten Facet piszo/pokazuje.
                              > mistamef.blox.pl/html
                              > Szkoda, ze on nie lubio/ nie chce = z nami byc.
                              >
                              A kto to? Nieświęty?
                              • ktotocoto Re: Też kasztana chcę otrzymac 25.09.07, 12:20
                                Elissa:
                                ja nie wiem kto to.
                                Ja:
                                tylko jego słowa i obrazy oglądam ( bo mi się podobają ).
                                A ponieważ on z Krakowa ( tak podaje ) = to:
                                on może wycieczkę ( naszą, zlotową ) poprowadzić.
                                Gdyż:
                                zlot się szykuje w Krakowie ( a on - na przewodnika - nadaje się ).
                                I:
                                to jest moja podpowiedź = bezpodtekstowa.
                                Bo:
                                ja do Krakowa ( na zlot ) = bardzo a bardzo.
                                Ale ( chyba ) = mnie tam nie będzie ( z powodu w "Weselu"
                                opisanego ).
                                Dokładniej to:
                                o tą pospolitość ( skrzeczącą ) chodzi.
                                --
                                PApatki
                                • ktotocoto Przerwa kawowa: 25.09.07, 13:15
                                  Elissa,
                                  Twe pytanie o Nieświętego = Nieświętego mi zachciewankowało.
                                  To na blog weszłam:
                                  mikolajprezenty.blox.pl/html
                                  I się ucieszyłam, że:
                                  Nieświęty ( nadal ) interesuje się młodością.
                          • szczesliwatrzynastka Re: Też kasztana chcę otrzymac 25.09.07, 21:14
                            Ktocosiu, to sam mistrz Broniewski się kłania...
                  • sama_radosc Sklepiku z kasztanami sezon drugi !emi 25.09.07, 13:20
                    Brawo Emi, piękny wierszyk
                    Godzien rączek polskiej gejszy
                    Kasztan ci przyniesie farta
                    Jesteś przecież tego warta
                    • ktotocoto Re: Sklepiku z kasztanami sezon drugi = Agnieszka 25.09.07, 13:30
                      Hanula:
                      wpis ( w blogu Twym ) zrobiłam.
                      Ale:
                      że czas gorący = to wpis ( z blogu Twego ) i tu wklejam:
                      ....

                      "Hanula:
                      ponieważ jesteś z twardzieli.
                      I:
                      jesteś twardzielem medialnym.
                      To:
                      teraz się skup ( proszę ) na naszej Agnieszce K.( ukochanej ).
                      Bo:
                      ja za Agnieszką K.( i jej wizją Świata Naszego ).
                      I:
                      tak bym się cieszyła = gdybyś i Ty tą wizję popiero/reklamowała.
                      -
                      • ktotocoto Agnieszka: 25.09.07, 13:39
                        Agnieszko:
                        ja ( nawet ) nie sprawdziłam = co robisz i z jaką intensywnością.
                        Nie musiałam..
                        Bo:
                        ja wiem =że robisz ile możesz ( i ile się da ).
                        Wiem też:
                        że robisz to, co umiesz i to, do czego się nadajesz.
                        I:
                        że robisz to = z przekonanio/serca.
                        Dlatego:
                        ja ( nadal ) = za Tobą i ( nadal ) z Tobą .
                        Niech Ci się szczęści.
                        I:
                        niech się ludziskom oczy otworzą!.
                        ---
                        Takie życzenia z powodu:
                        ja jestem egoistką ( lubię mieć dobrze ).
                        Dlatego:
                        Tobie wygranej życzę.
                        I sobie też życzę ( przez ten egoizm!):
                        byście wygrali.
                        • ktotocoto Bo nie chodzi o talenty 25.09.07, 13:48
                          Radości ( nasza ) choć Sama = Ukochana;
                          Bardzo mi się Twój wpis spodobał.
                          Kawałek wpisu ( twego ) cytuję:
                          ----
                          "...Bo nie chodzi o talenty
                          Pisać może każdy chętny..."
                          ---
                          Po takiej mądrościo/zachęcie:
                          jeszcze ( kiedyś ) coś napiszę.
                          ....
                          A teraz:
                          mam koniec przerwy kawowej.
                          Problem w tym, ze
                          w trakcie przerwy kawowej - kawy nie wypilam.
                          Bo
                          gadulenki i pisanki robilam
                          oraz tarasowanie zapalniczkowe.
                          --
                          PApatki
                          • ktotocoto Laklik: 25.09.07, 14:28

                            • ktotocoto Re: Laklik: 25.09.07, 14:28

                              --
                              PApatki
                              • ktotocoto Re: Laklik: 25.09.07, 14:29
                                Ach i och!
                                --PApatki
                                • ktotocoto Re: Laklik: 25.09.07, 14:30
                                  Ach i och i Dlaczego?
                                  --
                                  PApatki
                                  • ktotocoto Re: Laklik: 25.09.07, 14:41
                                    Laklik:
                                    mimo braku czasu ( ach te zawodowości! ):
                                    zapytanko/oświadczanko robię.
                                    Oświadczanko:
                                    - ja nie jestem milion ( to i nie cierpię = za miliony ).
                                    Ja jestem kruszyna ( forumowa ).
                                    Ale:
                                    nawet kruszynkowe cierpienia = nie powinny być lekceważone.
                                    To:
                                    ja się zapytuję ( i zapytowuję ):
                                    gdzie Ty jesteś, co porabiasz i dlaczego ( tak cichutko?).
                                    ...
                                    I ja ci:
                                    Zapytanko ślę
                                    czy Ty nie wiesz =że za Tobą tęsknimy?
                                    ..
                                    Mówisz = że nie wiesz?
                                    To się dowiedz!!!
                                    My tęsknimy, czekamy, liczymy.
                                    Czy my się:
                                    głupkowato (?) mylo/łudzimy = czekając na Ciebie?
                                    ...
                                    Laklik.
                                    Ty nam ( i sobie ) nie rób tego.
                                    Ty żyj życiem swoim.
                                    Ale:
                                    w życiu swoim ( bogatym ) znajdź kącki i dla nas.
                                    ...
                                    Bo:
                                    dałeś nam posmak siebie ( i nam posmakowało ).
                                    To:
                                    nie odbieraj nam = smaku tego.
                                    --
                                    PApatki
                                    • dorota-zam To może i ja na kasztana zasłużę? 25.09.07, 17:15
                                      Dorota wciąż biega na grzybobranie,
                                      bo taką po prostu ma manię.
                                      Na działkę wszystkich chętnie zaprosi
                                      i grzybami ich ugości.
                                      Ten wierszyk bardzo jest nieudolny,
                                      ale nie każdy jest taki zdolny!
                                      • dorota-zam Jeszcze trochę historii 25.09.07, 17:19
                                        A ja na forum od 3.02.05 jestem (na "naszych" wątkach od 28.02)i postów
                                        napisałam 685.
                                        • mandy4 Re: Jeszcze trochę historii 25.09.07, 17:50
                                          Zgłaszam swój powrót z Neptunowa.
                                          Było super, ale relację i parę fotek z pobytu w Ś. i M.
                                          prześlę jak dojdę do siebie.
                                          Uściski.
                                          • zaza7 Mandy:))) 25.09.07, 19:00
                                            Czy jest szansa na spotkanie w W. w przyszłym tygodniu? Cały tydzień, od
                                            poniedziałku do piątku będę się szkolić i byłaby wspaniała okazja na
                                            spotkanie:)))) Daj znać, sms-em lub na @, albo na gg.
                                            I jeszcze jedno, czy 13-tka będzie w kraju i w W.? Byłoby cudnie:)))
                                            Pozdrowionka
                                            • szczesliwatrzynastka Re: zaza :))) 25.09.07, 20:09
                                              zaza7 napisała:
                                              > Czy jest szansa na spotkanie w W. w przyszłym tygodniu? Cały tydzień, od
                                              > poniedziałku do piątku będę się szkolić i byłaby wspaniała okazja na
                                              > spotkanie:)))) Daj znać, sms-em lub na @, albo na gg.
                                              > I jeszcze jedno, czy 13-tka będzie w kraju i w W.? Byłoby cudnie:)))


                                              13-tka będzie w kraju :)
                                              ale dokładnej daty jeszcze nie znam :)
                                              więc nie wiem, czy na przyszły tydzień dojadę.
                                              Miło byłoby się z wami spotkać, oj miło :)
                                              • szczesliwatrzynastka Re:Kasztany 25.09.07, 20:23
                                                to może i ja się dołączę?
                                                może i ja kasztana dostanę?

                                                Zbieramy kasztany,
                                                robimy w nich dziurki,
                                                a wtedy je można
                                                nawlekać na sznurki.
                                                Tak robi się lejce,
                                                naszyjnik z korali.
                                                Kasztany, kasztany
                                                będziemy zbierali.
                                                • szczesliwatrzynastka Re:Kasztany 25.09.07, 20:26
                                                  CO ZROBIĘ Z KASZTANAMI ?

                                                  Z tych trzech będą grzybki.
                                                  Ładnie je wygładzę,
                                                  w kępkę mchu zieloną
                                                  jak w lesie posadzę.

                                                  Nad czwartym kasztankiem
                                                  potrudzę się chwilę
                                                  i zrobię dla mamy

                                                  koszyczek do szpilek.
                                                  Piątemu dam rączki
                                                  i nóżki z patyka.
                                                  Będę miał zgrabnego
                                                  kasztanka-ludzika
                                                • sama_radosc Sklepiku z kasztanami sezon drugi! trzynastka 28.09.07, 21:27
                                                  Hej trzynastko, hej szczęśliwa
                                                  Co w dalekim świecie bywasz
                                                  Kasztan leci już do ciebie
                                                  On pomoże ci w potrzebie
                                      • sama_radosc Sklepiku z kasztanami sezon drugi! dorota 28.09.07, 21:30
                                        Patrzcie, jaki lśniący, złoty
                                        On poleci do doroty
                                        Żeby dorcia szczęście miała
                                        I przestała być nieśmiała
                                        • zaza7 A ja tłukę się po nocy.... 28.09.07, 22:33
                                          .. i próbuję wyprowadzić wszystkie swoje sprawy na prostą. Niby tylko 5 dni poza
                                          domem, ale nagle tyle rzeczy jest do załatwienia.
                                          Nigdy nie wiadomo co jeszcze nas spotka. Dzisiaj "zderzyłam się" z przykrym
                                          rozczarowaniem. Wniosek jest jeden: nie sądź po pozorach, najważniejsze pierwsze
                                          intuicyjne odczucie.
                                          Pozdrowionka
                                          • zaza7 Re: A ja tłukę się po nocy.... 28.09.07, 22:37
                                            ... i dla poprawienia nastroju popijam ciepłe ziółka i trzymam w dłoni dwa
                                            kasztany, brązowe, lśniące i przyjazne:))) Ktoś dociekliwy zapyta: to jak
                                            piszesz? Odpowiem: jedną ręką, a gdy trudno jest mi wprowadzić jakiś znak,
                                            odkładam je, by leżały blisko mnie i otaczały swoim promieniowaniem.
                                            Pozdrowionka
                                            • zaza7 Re: A ja tłukę się po nocy.... 28.09.07, 23:22
                                              ... ale pora taka, że już oczka zamykają się, nózie zmęczone tuptaniem, a buźka
                                              ziewa od ucha do ucha.
                                              Wniosek: zostawiam radyjko, lampeczkę, ścielę łóżeczko i zmykam spać:)
                                              Pozdrowionka
                    • sama_radosc Re: Sklepiku z kasztanami sezon drugi !parmesan 25.09.07, 13:37
                      A ty drogi parmesanie
                      Od radości też dostaniesz
                      Lśniący kasztan ci posłałam
                      Bo klasykę ja dostałam
                      Bo nie chodzi o talenty
                      Pisać może każdy chętny
                      Rymy mogą być głupawe
                      Chodzi tylko o zabawę!
    • elissa2 Energia kasztanów 25.09.07, 22:34
      Czy wiecie że ... co za dużo to bardzo niezdrowo?

      www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/medycyna-niekonwencjonalna/kasztan-na-szczescie,773_3105.htm
      • kabe.abe Re: Energia kasztanów 25.09.07, 22:57
        Elissko, nie wierzę w cudownie uzdrawiającą moc kasztanów
        ani innych podobnych...
        Wierzę w naukę, w medycynę i mimo wszystko wierzę lekarzom,
        bo wiele im zawdzięczam. Nigdy nikt nie zmusiłby mnie
        do wizyty u jakiegoś uzdrowiciela.
        U masażysty po odpowiedniej szkole - owszem :)
        A kasztany lubię z zupełnie innego powodu :))
        • kabe.abe Re: Energia kasztanów 25.09.07, 23:05
          Lubię nosić w kieszeni jednego kasztana, a w drugiej żołędzia.
          Nie robię tego ze względów zdrowotnych, tylko tak, po prostu,
          z przyzwyczajenia.
          Bo cóż taki mały kasztan może mi pomóc?
          Zimą jest zimny i jak włożę rękę do kiesznni,
          to ogrzewam go ciepłem swojej dłoni:)

          Mandy, wysłałam Ci @ na wp.
          Flo, dziękuję za CUD NATURY :)

          DOBRANOC
          • a_ska1 Re: Energia kasztanów 25.09.07, 23:17
            w obronie kasztana:
            a jednak wyciąg z kasztanowca ma właściwości uszczelniające naczynia
            i jest stosowany w medycynie konwencjonalnej i kosmetyce :)
            A jeden kasztan w kieszeni?
            może nie pomoże, ale i nie zaszkodzi :)

            posłałam Wam @ z obrazkami, ale nie wiem czy doszły,
            bo nie mam w wysłanych.

            A teraz przy akompaniamencie chórów gregoriańskich
            nastrajam się do snu :)
        • elissa2 Re: Energia kasztanów 25.09.07, 23:16
          kabe.abe napisała:

          > Elissko, nie wierzę w cudownie uzdrawiającą moc kasztanów
          > ani innych podobnych...
          >
          Ja też nie wierzę ...
          Nie rozumiem jak się ma Twoja odpowiedź do linka do ciekawostek na
          temat kasztanowca. Ot choćby to, że pochodzi z Bałkanów.
          :)
          • kabe.abe Re: Energia kasztanów 25.09.07, 23:29
            Elisso, artykuł dotyczył chyba raczej czegoś innego,
            np. kasztanowych odpromienników pod łóżkiem i w to nie wierzę,
            ciekawostka była dodatkiem:)
            Natomist to co napisała, A_ska jak najbardziej,
            przecież właściwości wielu roślin wykorzystywane są
            przez medycynę konwencjonalną.
          • kabe.abe Re: Energia kasztanów 25.09.07, 23:40
            elissa2 napisała:
            >Ot choćby to, że pochodzi z Bałkanów.

            Z Bałkanów pochodzi kasztanowiec zwyczajny, biały.
            Natomiast kasztanowiec krwisty (pawia) pochodzi
            ze wschodniej części Ameryki Północnej.

            Ze skrzyżowania kasztanowca zwyczajnego z krwistym
            powstał kasztanowiec czerwony :)

            Teraz już naprawdę
            Dobranoc :)
            • ktotocoto Liczonki: = 5.415 26.09.07, 09:52
              Też liczonko/podliczonki zrobiłam.
              I mi wyszło = że gadułą jestem.
              Bo nagaduliłam tyle:
              2005rok = 1.776 wpisów
              2006rok = 1.646 wpisów
              2007rok = 1.993 wpisy
              ----------------------
              ...Razem: 5.717 wpisów + 1 ( czyli ten, obecny ).
              ------

              Usprawiedliwienie:
              ale ja na gg nie gadulę ( wcale ) i ze skype nie korzystam.
              Bo:
              sama sobie kaganiec założyłam ( gg i skype nie zainstalowałam ).
              Dlaczego:
              bo, gdybym zainstalowała = to by mnie korciło i bym korzystała.
              A:
              gdybym korzystała = to bym nie spała ( bo i kiedy?)

              --
              PApatki
              • ktotocoto Re: Liczonki: = 5.415 26.09.07, 09:56
                Poprawa liczonek:
                --------
                2005rok = 1.776 wpisów
                2006rok = 1.646 wpisów
                2007rok = 1.993 wpisy
                ----------------------
                Razem: 5.415 wpisów + 1 ( czyli ten, obecny ).

                --
                PApatki
                • ktotocoto Re: Liczonki: = 5.415 26.09.07, 09:57

                  • ktotocoto Re: Liczonki: = 5.415 26.09.07, 10:00
                    Wczoraj się przeliczyłam:
                    położyłam się na ciuteńkę = licząc, że za 5 minutek wstanę.
                    I się przeliczyłam = bo wstałam o świcie ( więc po godzinach 5 ).
                    ---
                    Z powodu przeliczenia:
                    nie przygotowałam obiadu ( na dziś ).
                    Poczty nie sprawdziłam,
                    nawet telefonu nie odbierałam.
                    Bo:
                    jak ja śpię = to nie podsłuchuję.
                    Więc:
                    telefonu nie słyszałam.
                    --
                    PApatki
                    • ktotocoto Re: Liczonki: = 5.415 26.09.07, 10:05
                      A teraz:
                      poczta nie działa = to nic nie przeczytam i nic nie napiszę.
                      -----
                      To, że nie przeczytam = szkoda.
                      A że nie napiszę = szkoda mniejsza, gdyż:
                      nic ciekawego ( u mnie ) się nie dzieje ( na szczęście ).
                      Piszę na szczęście, bo:
                      jak się, u mnie, ciekawości dzieją = to są one ( zwykle ) pożarowe.
                      Dlatego:
                      już ja wolę jak jest ( u mnie ) bezciekawostkowo.

                      --
                      PApatki
                      • ktotocoto Cud Natury i Neptunowo 26.09.07, 10:09
                        Przez tą pocztę ( zamkniętą ):
                        Cudu Natury i Neptunowa = nie mogę zobaczyć.
                        ...
                        Ale:
                        i tak chwalę ( niezobaczone ).
                        Bo:
                        bo przecież wiadomo ( nam ) = że jedno i drugie jest cudownościowe.
                        ...
                        Jak poczta zadziała = to i zobaczę i zapiszę ( do oglądania
                        wielokrotnego ).
                        --
                        PApatki
                        • ktotocoto Re: Cud Natury i Neptunowo 26.09.07, 10:14
                          Jesień mam.
                          Widzę ją ( najbardziej )= w trakcie balkonowania.
                          Bo:
                          jak jadę autobusem, pralkuję, żelazkuję czy garnkami tłukę = to nie
                          wiem jaka pora roku jest.
                          ---
                          W piątek jadę do Bożenkowa.
                          Tam mocniej zobaczo/poczuję = kolory i zapachy jesienne.
                          --
                          PApatki
                          • ktotocoto Re: Cud Natury i Neptunowo 26.09.07, 10:18
                            Życząc Wam dużo cudów ( natury )
                            = wracam do codzienności.
                            --
                            Miłego dnia ( z cudami natury ).
                            Cudów nie wymieniam = bo każdy inne lubi.
                            Więc:
                            cuda = w/g indywidualnych wyborów.
                            --
                            PApatki
                            • alsma Re: Cud Natury i Neptunowo 26.09.07, 12:24
                              Dla mnie cudem bedzie ,jesli nie bede musiala obiadow
                              gotowac dla moich mezczyzn 1+2
                              Pozdrowienia
                              • emi152 Re: Cud Natury i Neptunowo 26.09.07, 14:56
                                Weszłam na pocztę i oczy z orbit mi wyszły prawie. Dzięki wszystkim
                                za pamięć:) Ktocosia...przegapiłam konkurs...Krakowianko jedna:)
                                Hanuli zmagania też (ale wstyd). Aska,Trzynastka, Flo,
                                Zaza,Sławek....tyle wrażeń estetycznych i humorystycznych....,
                                a "cudu naturu" powala z nóg:)...dzięki raz jeszcze:) No, a
                                Parmesan, to juz przeszedł samego siebie. Najpierw każe się nam
                                śmiać do rozpuku z kawałów przednich, a potem straconą energię
                                odzyskiwać w równie przednich potrawach. A myślałam, że trzymam rękę
                                na pulsie:) O naiwności ludzka! Jednak tyle się wokół mnie dzieje w
                                realu, że nie nadążam:) Minie wrzesień, to mam nadzieję na spokoju
                                troszkę w pracy. Rodzinie też dam pobyć beze mnie:) Tylko ta piękna
                                złota jesień czasu mi zabiera najwięcej i zaległe spotkania
                                także.Przyjdą dłuższe wieczory, słota, zimno, to się ustatkuję:))
                                Zaległości forumowe nadrobię:) Obiecuję!
                            • hanula1950 Re: Cud Natury i Neptunowo 26.09.07, 15:02
                              No to niezłe statystyczne wyniki mamy.Możemy się chwalć.
                              KTCT - dwie zapalniczni i 2 paczki fajek ba maraton wzięłam.
                              Kabe - moją córkę to nie obchodzi, za to rodzinę mojego byłego tak.
                              A-ska, dzięki za @. Wczoraj cały dzień mnie nie było, dziś dopiero
                              od chorej wnuczki wróciłam. Dyżury czekają mnie do końca tygodnia.
                              Wczoraj mała o mały włos na mnie nie zwymiotowała. Tak mi jej żal.
                              Ja też mam jakis stan podgorączkowy. Jak będę szła na pocztę, bo po
                              18-tej jakis list polecony ( nie wiem od kogo) mam odebrać, to sobie
                              jakis lek kupię.
                              • emi152 Re: Cud Natury i Neptunowo 26.09.07, 15:14
                                Alstma...współczuję. Ja oddaję się zajęciom kulinarnym bez reszty w
                                soboty i niedziele. To są uczty wręcz. Za to w dni powszednie każdy
                                orze, jak może:) Nie możesz tak?:)))
                                • emi152 Re: Cud Natury i Neptunowo 26.09.07, 15:15
                                  ALSMA:)) Oczywiście. Sorry
                                • hanula1950 Re: Cud Natury i Neptunowo 26.09.07, 20:12
                                  Na poczcie pół godziny stałam po list z mojej spółdzielni
                                  mieszkaniowej. Poprzednie takie listy gospodarz domu nosił i jemu
                                  sie kwitowało. Komuś odbiło czy co. Jestem zła i już.
                                  hanula1950.blox.pl
                                  haneczka1950.blox.pl
                                • alsma Re: Cud Natury i Neptunowo 26.09.07, 20:25
                                  Ha ha ha- kazdy orze jak moze.Wiesz co-Emi???Jutro wlasnie beda
                                  orac sami--ja umywam od tego ręce.Na moje nieszczescie nie
                                  pracuje siedząc w domu glupio zostawic ich bez jedzonka.
                                  Dzieki-pa
                                  • ktotocoto Re: Cud Natury i Neptunowo 26.09.07, 20:58
                                    Ja tylko na chwilę ( teraz ).
                                    Bo za chwilę = muszę do codzienności.
                                    Jak codzienności zrobię, to:
                                    jeszcze ( na chwilę ) = wpadnę tu.
                                    • ktotocoto Re: Cud Natury i Neptunowo 26.09.07, 21:28
                                      Alsma:
                                      "Ha ha ha- kazdy orze jak moze...."
                                      ....
                                      Problemy obiadowe = ja też mam.
                                      Radzę sobie półśrodkowo.
                                      Półśrodkowość polega na:
                                      - wszystko ( prawie ) robię w wydaniu podwójnym.
                                      Podwójne porcje:
                                      - bigosu,
                                      - fasolki ( po bretońsku ),
                                      - flaków ( w tym i z boczniaków ),
                                      - pulpetów w sosie koperkowym,
                                      - gulaszu (wiepszowego,wołowego,z serduszek,z żołądków,z indyka,itp),
                                      - pieczeni przeróżniastych ( w sosie ),
                                      - leczczo,
                                      - gołąbki,
                                      - papryka faszerowana,
                                      - krokiety,
                                      - kapusty ( świeże i kiszone ) z różnościami,
                                      - grzyby,
                                      - kulebiaki,
                                      - łazanki,
                                      - itp.
                                      I:
                                      jedna porcja jest zjadana = druga zamrażana.
                                      Wszystko, co zamrażam ( np. w pojemnikach po dużych lodach ) =
                                      zawsze opisuję = co zawiera i data ( by staroci nie jeść ).
                                      A potem robię tak:
                                      rozmarażam, dodaję świeżą zieleniznę ( bo wtedy wygląda na świeżo
                                      zrobione ) = dokładam ryż, makaron, kaszę, kluseczki lub ziemniaki.
                                      I:
                                      OBOWIAZKOWO = świeżą surówkę.
                                      Rodzinka :
                                      często nie wie = że to zamrażalnikowe.
                                      I:
                                      się dziwi = jaka ja jestem szybka ( w gotowaniu ).
                                      ...
                                      Fakt:
                                      może ( ta rodzinka ) mało kumata.
                                      Ale fakt drugi:
                                      jak się pokapują ( i zaprotestują ) = to też nie wygrają.
                                      Bo:
                                      codzienne gotowanie ( dań dwóch ) = doprowadzi do mego wykończenia
                                      ( z finałem w Niebie ).
                                      ...
                                      Finał zrobiłam nie piekielny ( a w Niebie ) = bo ja jestem
                                      optymistką.
                                      ---
                                      Czego i Tobie życzę ( oraz myśli o tym = jak sobie życie usprawnić ).
                                      ...
                                      --
                                      PApatki
                                      • ktotocoto Re: Cud Natury i Neptunowo 26.09.07, 21:33
                                        Biegam między Wami - a kuchnią.
                                        Robię:
                                        pulpety w sosie grzybowym ( grzyby leśne ).
                                        Jedna porcja będzie na jutro - druga do zamrażalnika.
                                        ...
                                        Pulpety będą indycze ( dobre są ! ).
                                        U nas robi się tak:
                                        wybiera - w sklepie - porcję indyczą.
                                        I:
                                        tą porcę mielą.
                                        Dzięki temu:
                                        wiem, co kupiłam = że nie odpady.
                                        --
                                        PApatki
                                        • ktotocoto Re: Cud Natury i Neptunowo 26.09.07, 21:37
                                          A jak wrócę z Bożenkowa ( w niedzielę ):
                                          to będę robiła buraki ( na zimę ).
                                          Buraki będą słoikowe.
                                          Bo:
                                          ze słoikowych to ja barszcz robię ( różnisty ) = błyskawicznie.
                                          I:
                                          jak dodam jabłko + cebulę = to mam dodatek drugodaniowy.
                                          ....
                                          Czyli:
                                          jeden wieczór sobie zawalam ( buraki robiąc ).
                                          Dzięki temu:
                                          klikanaście dni zimowych = mam luźniejszawych.
                                          Bo:
                                          mniej mam grzebania przy/obiadowego.
                                          --
                                          PApatki
                                          • ktotocoto Po co jak tak biegam? 26.09.07, 21:46
                                            Ja tak sobie biegam i biegam:
                                            między kuchnią a komputerem.
                                            Nie wiem:
                                            po co ja tak biegam (?) = skoro Was ( i tak ) nie ma!?
                                            ...
                                            Właśnie!
                                            A dlaczego Was nie ma?
                                            Może Wy ( już dziś ) buraki ( na zimę ) robicie?
                                            ...
                                            Nie robicie buraków?
                                            To:
                                            Co Wy robicie?
                                            --
                                            PApatki
                                            • ktotocoto Re: Po co jak tak biegam? 26.09.07, 21:59
                                              Hanula pyta:
                                              "...Komuś odbiło czy co...." ?
                                              ....
                                              Hanula:
                                              może gospodarzowi odbiło?
                                              Może się douczył ( lub go oświecono )?
                                              Może się doczytał że:
                                              - w zakresie obowiązków nie ma listonoszowania?
                                              Może swe godziny pracy policzył:
                                              i mu wyszło = że i bez listonoszowania normę ( godzinową ) wyrabia.
                                              A może:
                                              Twoja Spółdzielnia chce Pocztę wesprzeć ( bo tam, ponoć, = też
                                              redukcje szykują ).
                                              Hanula:
                                              Ty się nie denerwuj.
                                              Ty pozytywy dostrzegaj:
                                              - ubrałaś się, umalowałaś, spacer zdrowotny ( dopocztowy ) zrobiłaś,
                                              - stojąc w kolejce = z ludźmi pogadałaś ( na bank! ).
                                              Czyli:
                                              samne zdrowotności i pozytywy.
                                              A gdyby nie ta Poczta ( tylko gospodarz ), to:
                                              - Ty byś w szlafroku, po domu ( rozmemłana ), chodziła,
                                              - i byś z nikim nie pogadała ( bo rozmowa, krótkościowa, z
                                              gospodarzem = to nie to, co lubią kobiety ).
                                              Czyli:
                                              dziś pogoda była ładna = dobrze, że się przespacerowałaś.
                                              ...
                                              Już nie będę wspomninać, że:
                                              ta dolegliwość, o której pisałaś ( ubytki w granicach 30 ileś %)
                                              = lubi, jak nóżki się ruszają ( dużo ).
                                              ---
                                              Pozdrowionka Ci ślę.
                                              --
                                              PApatki
                                            • mandy4 Re: Po co jak tak biegam? 26.09.07, 22:58
                                              KTCT jesteśmy. Tylko chyba każda czymś zajęta.
                                              Ja teraz @ do Was piszę. Nie wiem kiedy wyślę
                                              bo zdjęcia strasznie wolno się wklejają.
                                              W dzień się nie odzywałam bo Pana MS musiałam odwiedzić.
                                              Jutro chyba też się nie odezwę bo działka na mnie czeka.
                                              • mandy4 Re: Po co jak tak biegam? 26.09.07, 23:04
                                                Kochane dziewczyny.
                                                Teraz możecie pobiegnąć na @ pocztę.
                                                Zdjęcia poszły.
                                                • mandy4 Re: Po co jak tak biegam? 26.09.07, 23:11
                                                  Nie jestem pewna czy @ do was dotarła.
                                                  Nie mam w wysłanych.
                                                  Najgorsze, że nie zrobiłam kopii,
                                                  ani nie zapisałam jej w roboczych.
                                                  • elissa2 Jest! Jest! Mam! Widziałam! Super! :) 26.09.07, 23:48
                                                    mandy4 napisała:

                                                    > Nie jestem pewna czy @ do was dotarła.
                                                    >
                                                    Dotarła! Serdecznie dziękuję!
                                                    Wysłałam potwierdzenie odbioru. :)
                                                    (jeśli nie masz kopii a potrzebujesz lub będziesz potrzebowała
                                                    chętnie Ci wyślę lub podeślę komuś kogo wskażesz)
                                                    >
                                                    > Nie mam w wysłanych.
                                                    > Najgorsze, że nie zrobiłam kopii,
                                                    > ani nie zapisałam jej w roboczych.
                                                  • ktotocoto Re: Jest! Jest! Mam! Widziałam! Super! :) 27.09.07, 00:09
                                                    Mandy = jest, widziałam ( i super ).
                                                    Ale:
                                                    "na żywo" = to ja nie widziałam.
                                                    Dziwne, że nie widziałam = skoro:
                                                    Żabojada mam ( "prawie" i w "rodzinie" ).
                                                    Żabojad jest:
                                                    uczynno/życzliwy = w czasie przeszłym i teraźniejszym - bo jaki
                                                    będzie w czasie przyszłym, to nie wiem !?
                                                    I:
                                                    ten Żabojad = na wyprawę ( do Paryża ) mnie zapraszo/namawia ( już
                                                    trzeci rok ).
                                                    A ja ( głuptaska ):
                                                    jeszcze tego nie wykorzystałam!
                                                    Bo:
                                                    ciągle coś i ciągle myśli = że jeszcze nie teraz, że jeszcze zdążę,
                                                    że jeszcze będzie czas ku temu lub okazja bardziej sprzyjająca.
                                                    Jak ja nadal - taką głuptaską będę:
                                                    to nadal Paryża nie zobaczę.
                                                    A przecież:
                                                    to jest moje marzenie!
                                                    ---
                                                    A może?
                                                    Może to jest tak, że:
                                                    ja bardziej lubię marzyć = niż ( marzenia ) realizować?
                                                    ---
                                                    Może me marzenia są tak przerysowane, że:
                                                    boję się ( te marzenia ) = skonfrontowywać z rzeczywistością.
                                                    ----
                                                    a może ja sama nie wiem co chcę?
                                                    ---
                                                    To ja sobie na balkon pójdę = i nad sobą podumam.
                                                    Bo:
                                                    takie dumanie = samej nad sobą ( analiza samej siebie )
                                                    nie może być szkodliwe ( a może być pożyteczne ).
                                                    --
                                                    Pożyteczność widzę w wyciąganiu wniosków i naprostowywaniu ( samej
                                                    siebie ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • a_ska1 Re: Jest! Jest! Mam! Widziałam! Super! :) 27.09.07, 00:18
                                                    Mandy:
                                                    @ z Neptunowa dotarła i do mnie :)
                                                    piękny ten wiersz..
                                                    Wyobrażam sobie, że to Ty byłaś muzą :)
                                                  • ktotocoto Patologię żywieniową!!!!! 27.09.07, 00:27
                                                    Almsa:
                                                    Przyznaję = naleśników nie zamrażałam.
                                                    Ale robię tak:
                                                    jak już naleśniki usmażę = to na dwa dni ( koniecznie! ).
                                                    I:
                                                    1)jednego dnia są z farszem zamrażalnikowym (np. kapusta kiszona +
                                                    pieczarki+ cebula ),
                                                    2) a drugiego dnia = są z farszem ( zamrażalnikowym )
                                                    mięsno/jarzynowym + obłożonki serowe ( i zapieczone w piekarniku ).
                                                    ---
                                                    Kiedyś to ja ( nawet!) przegięcie zrobiłam.
                                                    Przegięcie było takie:
                                                    - naleśniki z lodówki ( porzedniego dnia pieczone ) + farsz
                                                    mięsno/jarzynowy.
                                                    Jak zjedli = to im się deseru zachciało.
                                                    A ja nic nie miałam ( i czasu nie miałam ).
                                                    To:
                                                    naleśniki ( te z lodówki ) wyciągnełam.
                                                    Nafaszerowałam je serkiem homogenizowanym i brzoskwiniami (o zgrozo -
                                                    z puszki ! ).
                                                    Całość na maśle = podpiekłam.
                                                    I:
                                                    oni nic a nic nie protestowali.
                                                    Nawet ( marudy! ) nie marudzili:
                                                    że na obiad naleśniki i na podwieczorek = to samo.
                                                    ---
                                                    Przypuszczam, że:
                                                    - posypanie serem ( i zapieczenie ) = obraz naleśników im zmyliło.
                                                    A:
                                                    polanie naleśników ( z brzoskwiniami ) sosem brzoskwiniowym ( i
                                                    zapieczenie ) = też ich zmyliło.
                                                    ---
                                                    Choć może ja się mylę?
                                                    Może oni nie są zmyleni?
                                                    Tylko:
                                                    sprytni są = boją się protestować?
                                                    Bo:
                                                    protestujących = zawsze można posłać do stołówki ( gdzie średniawo )
                                                    lub do restauracji ( gdzie drogawo ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Patologię żywieniową!!!!! 27.09.07, 01:45
                                                    Almsa,
                                                    Może to dobrze, że masz ( wśród domowników ) = osobniki
                                                    żywieniowo/patologiczne.
                                                    Dzięki temu:
                                                    w głowie masz przepisy = dla patologów.
                                                    ----
                                                    Sporo nas ( z tego wątku ) = jest żywieniową patologią ( i to, z
                                                    patologii, zadowoloną ).
                                                    To:
                                                    Ty nam jakieś podpowiedzonki żywieniowe ( swoje i wypraktykowane )
                                                    = podpowiedzo/nadeślij.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Patologię żywieniową!!!!! 27.09.07, 02:01
                                                    Dobranoc, dobranocki i wspomnień czar.
                                                    ---
                                                    Flo wróciła:
                                                    to jej lampkę i czapeczkę = zostawiam
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • hanula1950 Czwarteczek 27.09.07, 08:08
                                                    Fotki z Neptunowa dostałam - dzięki. Zazdroszczę. Ja w tym roku
                                                    wakacji nie miałam. Z sanatorium jeszcze nic nie wiadomo.
                                                  • a_ska1 Re: Czwarteczek 27.09.07, 09:31
                                                    dzisiaj idę do pracy pół godziny później
                                                    mała rzecz, a cieszy :D

                                                    milusiego dnia wszystkim życzę :))
                                                  • ktotocoto Re: Czwarteczek 27.09.07, 12:43
                                                    Jak w nocy pisałam = to ( już ) nieprzytomnawa byłam.
                                                    Pewnie dlatego = zostawiłam dla Flo:
                                                    "...to jej lampkę i czapeczkę = zostawiam".
                                                    ....
                                                    Flo:
                                                    ja nie wiem po co Ci ta czapeczka i dlaczego Ci ją dałam!?
                                                    Ja Ci chciałam lampeczkę zostawić - a czapeczkę zostawiłam.
                                                    ---
                                                    Choć:
                                                    może noc była zimna = to się i czapeczka przydała?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Czwarteczek 27.09.07, 13:04
                                                    Czwarteczek = to fajna rzecz.
                                                    Fajność czwarteczku polega na tym = że piąteczek zapowiada.
                                                    A w piąteczek:
                                                    jadę do Bożenkowa.
                                                    Będę zbierać grzyby, pójdę na ryby i zerwę winogrona.
                                                    Boję się = że i trawsko ( koszenie ) grozi mi.
                                                    Strach (trawowy) z powodu = koszenie pół dnia zajmuje.
                                                    I:
                                                    tego pół dnia = brakuje ( zwykle ) na nicnierobienie.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Czwarteczek 27.09.07, 13:06
                                                    Patologia żywieniowa ( Alsmowa ):
                                                    nadal mi po głowie chodzi.
                                                    Chyba mi się chce = coś patologicznego ugotować.
                                                    Alsma:
                                                    podpowiedzonkę daj ( proszę ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto A Wy, czy ulegacie sile reklamy ? 27.09.07, 13:41
                                                    Hanula ( na blogu swym ) pyta j/w.
                                                    To ja Ci, Hanula, opowiem = o reklamie ( i głupocie swej ).
                                                    ...
                                                    Sprawa jest świeża.
                                                    Było tak:
                                                    w pracy = gonitwa i sto spraw na głowie ( w tym 6 ważnawo/pilnych ).
                                                    Wchodzi pracownica i mówi = że pilne, że okazja, że mało tego
                                                    numizmatu wybiją, że moneta srebrna (I Pielgrzymka do Polski ), że
                                                    zapisy ( w SKARBNICY NARODOWEJ ).
                                                    To ja sobie mysle:
                                                    wnuka bede miala = nie wiem kiedy?!
                                                    Jesli wnuk bedzie, po mieczu, zabojadowy:
                                                    to Papieza, polskiego, musi znac = ja go zapoznam.
                                                    Monete zamowilam.
                                                    A wczoraj:
                                                    gratulacje, z tej Skarbnicy, dostalam = ale monete nie.
                                                    I:
                                                    propozycje dalszej okazji, niesamowitej.
                                                    Jako Klientka preferencyjna - serio, tak pisza! = mam zamowic dalsze
                                                    monety cudownosciowe.
                                                    ___
                                                    Jak to przeczytalam = to mi sie przypomnialo, ze:
                                                    ja potrafie stracic, przepic, podarowac, dac i wydac a nawet, w
                                                    bloto, wyrzucic.
                                                    Ale:
                                                    ja jestem wrogiem, nr 1, cwaniactwa, przebieranek, udawanek, zmylek,
                                                    podchodow i kretactw wszelakich.
                                                    --
                                                    Wiec;
                                                    niech sie ta, SKARBNICA NARODOWA, ma na bacznosci
                                                    i niech mnie nie drazni - i nie rozjusza.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: A Wy, czy ulegacie sile reklamy ? 27.09.07, 13:46
                                                    Ta SKARBNICA NARODOWA tak mnie polubila, ze:
                                                    monety, o wartosci 119zl.= chce mi sprzedawac za 59,50zl.
                                                  • ktotocoto Re: A Wy, czy ulegacie sile reklamy ? 27.09.07, 13:56
                                                    Jeśli ktoś ( z Was ) jest bardzo ciekaw = jaka to ja jestem
                                                    uprzywilejowana, to:
                                                    ciekawym mogę skan pisma dosłać.
                                                    Bo w piśmie pisze:
                                                    że ja jestem szczęściarą, że moneta jest wyemitowana przy
                                                    współpracy z Kanclerzem Kurii Metropolitalnej Warszawskiej.
                                                    Pisze też tak:
                                                    "... Biorąc pod uwagę zainteresowanie tysięcy kolekcjonerów i
                                                    wiernych, ta dostępna ilość jest kroplą w morzu potrzeb...." .
                                                    .... itp., itd., oraz inne dyrdymały ( tam są ).
                                                    Oj!
                                                    Jak ja nienawidzę przebieranko-udawanek!!!!!!!!!!!
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: A Wy, czy ulegacie sile reklamy ? 27.09.07, 18:29
                                                    Ja sądziłam, że Wy, przeczytawszy info o okazji niesamowitej
                                                    ( monety kolekcjonerskie ):
                                                    ----
                                                    ""... Biorąc pod uwagę zainteresowanie tysięcy kolekcjonerów i
                                                    wiernych, ta dostępna ilość jest kroplą w morzu potrzeb...." .
                                                    ---
                                                    zawalicie mnie pytaniami=jak i gdzie to się kupuje (bo też chcecie).
                                                    ---
                                                    A Wy nic.
                                                    A Wy cicho!
                                                    ---
                                                    Czy Was okazje nie interesują?
                                                    Czy Wy nic nie kolekcjonujecie?
                                                    Czy Wy nie lubicie być wybrańcam?
                                                    ---
                                                    Przecież czytacie:
                                                    potrzeby takie wielkie ( społeczeństwo ma ) = że obecna emisja jest
                                                    kropelkowata.
                                                    A mimo to:
                                                    Wy się bzurami zajmujecie = zamiast okazję chwytać ( i w gronie
                                                    wybrańców być ).
                                                    ---
                                                    Co Wy robicie?
                                                    gdzie jesteści?
                                                    Dlaczego czas na bzdury ( np. sprzątanie ) tracicie?
                                                    Przecież:
                                                    ja Wam chcę ( po znajomości ) namiary - na Skarbnicę Narowową - dać.
                                                    ---
                                                    W nocy tu wpadnę.
                                                    Może wtedy = będziecie ( z letargu ) wybudzeni.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • parmesan Zbieractwo rozne. 27.09.07, 21:56
                                                    Ktocosiu nie jestes sama. Rozne osoby roznym zbieractwem sie palaja. Ja np.
                                                    zbieram dlugopisy kolorowe i ksiazki rozne, a najlepiej jesli sa to tzw.
                                                    powiesci historyczne.
                                                  • ktotocoto Re: Zbieractwo rozne. 27.09.07, 22:30
                                                    Parmesan.
                                                    ----
                                                    To może ja Ci podaruję ( w nawiązaniu do zbieractwa Twego ):
                                                    I.J.Kraszewski "Wspomnienia Wołynia, Polesia i Litwy"?
                                                    ----
                                                    O tej książce, Stanisław Burkot, napisał tak:
                                                    "... dał w nich próbkę swego talentu, wyostrzonego zmysłu
                                                    obserwacji, prawdziwej umiejętności plastycznej i dociekliwego
                                                    widzenia świata i człowieka, a także, jak jak na swój wiek ówczesny,
                                                    olbrzymiej, godnej najwyższego podziwu wiedzy historycznej..."
                                                  • ktotocoto Re: Zbieractwo rozne. 27.09.07, 22:36
                                                    Elissa:
                                                    kluczyki ( samochodowe ) też dostałam.
                                                    Jakieś domy = również.
                                                    Ale:
                                                    dlaczego mnie pomijają = przy wycieczkach?
                                                    ...
                                                    Przecież:
                                                    ja na samochody i domy = nie lecę.
                                                    Ale na wycieczki = to zawsze i bardzo.
                                                    ....
                                                    Więc:
                                                    niech mnie firmy wycieczkowe, w swojej bazie danych = zapiszą na
                                                    pozycji uprzywilejowanej.
                                                    ---
                                                    I proszę:
                                                    nie przysyłać mi ofert ( podróży ).
                                                    Nie przysyłać obiecanek ( z serii gruszek na wierzbie ).
                                                    Proszę mi przysyłać:
                                                    bankowe potwierdzenie dokonania wpłaty = za mnie i na nazwisko
                                                    moje .
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Zbieractwo rozne. 27.09.07, 22:40
                                                    Zaza,
                                                    Mam nadzieję, że Ci się uda ( we Wrocławiu ):
                                                    nie tylko nudności słuchać ( na szkoleniu ) - ale i ciekawostki
                                                    usłyszeć ( od Mandy i 13szczęśliwej = w trakcie spotkania z nimi ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Zbieractwo rozne. 27.09.07, 22:42
                                                    Kabe,
                                                    ja rozumiem, że:
                                                    niektórzy sprzątają, niektórzy gotują a niektórzy leniuchują.
                                                    Ale:
                                                    co Ty robisz?
                                                    Gdzie Ty jesteś?
                                                    Przecież:
                                                    ja na Ciebie czekam!
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Zbieractwo rozne. 27.09.07, 22:46
                                                    W trakcie czekania, myślę sobie tak:
                                                    A_ska, wczoraj, zupę koleżankową (kalafiorową) = jadła.
                                                    Ciekawe gdzie dzisiaj ( i co ) A_ska jadła?
                                                    ---
                                                    A_ska:
                                                    jak o Twoim jedzeniu myślę, to mam ( zawsze ) dwa, miłe, obrazki w
                                                    głowie.
                                                    1) Twoja kuchnia
                                                    2) Restauracja chińska ( z widokiem na morze ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • a_ska1 co jadła 27.09.07, 23:14
                                                    dzisiaj a_ska poszła na okropną łatwiznę:
                                                    jadła serowo-szynkowo-bekonowe tortellini
                                                    (zakupione w sklepie w wersji gotowej do zjedzenia)
                                                    i zalane gorącym bulionem. Jadła we własnej (a raczej wynajętej) kuchni.
                                                    Mało oryginalne?
                                                    Usprawiedliwienie:
                                                    choroba jakaś infekcyjno-gardłowa mnie bierze na nowo,
                                                    i nie chciało mi się gotować..
                                                  • ktotocoto Re: co jadła 27.09.07, 23:18
                                                    A_ska,
                                                    a czy to:
                                                    "...serowo-szynkowo-bekonowe tortellini (zakupione w sklepie w
                                                    wersji gotowej do zjedzenia)i zalane gorącym bulionem..."
                                                    = było zjadliwe (?), takie sobie (?) czy bardzo dobraśne (?)
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • a_ska1 Re: co jadła 27.09.07, 23:21
                                                    eee, takie sobie było,
                                                    ale i tak nie miałam apetytu na nic,
                                                    bardziej z rozsądku jadłam..

                                                    a teraz moje ulubione owocki podjadam sobie :)
                                                  • ktotocoto Re: co jadła 27.09.07, 23:29
                                                    Ja bardzo lubię rozmówki jedzeniowe, bo:
                                                    rozmówki jedzeniowe = są niekonfliktowe.
                                                    ---
                                                    I mi nie mówcie, że rozmówki jedzeniowe:
                                                    są płytkie, o niczym i bezpolotowe ( oraz dla nieinteligentów ).
                                                    ---
                                                    Bo:
                                                    każdy ( nawet największy ) inteligeny = sporo swego życia na
                                                    jedzeniu koncentruje.
                                                    --
                                                    Bogaci inteligenci to:
                                                    nawet nie sporo a sporo więcej ( np. w wyszukanych, ekskluzywnych
                                                    jadłodajniach - zwanych restauracjami ).
                                                    ---
                                                    Jak telewizor ( sporadycznie ) włączę,to widzę, że:
                                                    madrościowcy, znaniowcy i nafalowcy = albo mówią o jedzonku albo
                                                    uczą ( mnie ) jak jedzonko przygotowywać ( by jedzonkawe było ).
                                                    ---
                                                    Z tego wnioskuję:
                                                    mówienie o jedzonku = jest rzeczą ludzką.
                                                    Mało:
                                                    jak ktoś jest mądrościowy, znaniowy i nafalowy = to musi, o
                                                    jedzonku, mówić.
                                                    ---
                                                    To ja:
                                                    będę mówić o jedzonku.
                                                    A jak nie wiem co powiedzieć ( o jedzonku ) = to o jedzonko
                                                    ( Wasze ) pytam.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: co jadła 27.09.07, 23:38
                                                    Kabe:
                                                    mnie się też podoba = patologia żywieniowa.
                                                    I:
                                                    ja - patologię żywieniową - bardzo lubię.
                                                    Ale:
                                                    co tam lubienie moje.
                                                    Ja gotuję tak = jak inni sobie życzo/oczekują.
                                                    ---
                                                    Co Ci będę tłumaczyć.
                                                    Przecież:
                                                    też lubisz cukinię a robisz zwierzątka ( bo inni sobie życzą ).
                                                  • mandy4 Jestem 27.09.07, 23:54
                                                    Zajrzałan dzisiaj do Was dwukrotnie ale śladu nie zostawiłam.
                                                    Po powrocie z działki -
                                                    w celu podwyższenia mego dochodu miesięcznego -
                                                    zaległości nadrabiam.
                                                    Na oczy już prawie nie widzę, więc idę spać.
                                                    A co do patologii żywieniowej to też stwierdzam u siebie jej pewną
                                                    odmianę:
                                                    NIE CIERPIĘ GOTOWAĆ.
                                                    Jak się z tego wyleczyć - nie wiem.
                                                    Kabe: nie musisz się śpieszyć. Może ja spróbuję przez internet?
                                                    Miłej nocy wszystkim.
                                                  • mandy4 Będę 27.09.07, 23:56
                                                    Trzynastko,
                                                    Zazo,
                                                    od poniedziałkowego popołudnia będę we W.
                                                    Nie wiem jak długo tam zabawię.
                                                    Dam znać.
                                                  • ktotocoto Mandy mówi = nIe cierpię gotować ... 28.09.07, 00:08
                                                    Mandy,
                                                    Podejrzewam, że Ty jesteś z grupy:
                                                    madrościowców, znaniowców i nafalowców.
                                                    Bo:
                                                    takowi = to głównie konsumują a nie gotują.
                                                    W podejrzeniach utwierdzają mnie obserwacje.
                                                    Obserwowałam ( kilkakrotnie-na zlotach ) = że ładnie jesz.
                                                    ---
                                                    Czyli:
                                                    Ty jesteś od konsumowania ( i chwalenia ) = tego, co inni ugotują.
                                                    Więc:
                                                    jesteś konsumentem.
                                                    A konsument:
                                                    to osoba, o którą się zabiega.
                                                    Wniosek:
                                                    wygodniej, mądrzej i smaczniej być konsumentką ( a nie garkucharką ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • a_ska1 Re: Mandy mówi = nIe cierpię gotować ... 28.09.07, 00:51
                                                    najwyraźniej mam coś wspólnego z Mandy :)
                                                    (poza tym samym znakiem zodiaku)

                                                    zapisuję się w poczet konsumentów :)

                                                    dobranoc już mówię, jutro czeka mnie dzień ciężkawy..
                                                  • ktotocoto Re: Mandy mówi = nIe cierpię gotować ... 28.09.07, 01:14
                                                    Ja też:
                                                    ...dobranoc już mówię, jutro czeka mnie dzień ciężkawy..
                                                    ---
                                                    Sprawę światła i muzyki (radyjkowej ) = zostawiam tym, którzy
                                                    jeszcze wejdą.
                                                    Choć:
                                                    może bezpieczniej będzie = jeśli światło zapalę i radyjko zostawię?
                                                    ---
                                                    To ja ( jednak ):
                                                    zapalam, nastawiam i zostawiam.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • hanula1950 Re: Mandy mówi = nIe cierpię gotować ... 28.09.07, 06:55
                                                    Wczoraj wieczorkiem nie wpadłam, sieci nie miałam. Teraz zaraz do
                                                    chorej wnusi na dyżur lecę. Za oknem ciemno i pada deszcz, brrr
                                                    jesień już, a wczoraj tak ładnie było. Udanego piąteczku, a jutro
                                                    juz weekend.
                                                    hanula1950.blox.pl
                                                    haneczka1950.blox.pl
                                                  • parmesan Re: Zbieractwo rozne. 27.09.07, 22:55
                                                    Zobaczyc zawsze mozna. Zwykle dowiadujemy sie juz po i zawartosci
                                                  • ktotocoto Re: Zbieractwo rozne. 27.09.07, 23:07
                                                    Trzynastko ( szcżęśliwa ),
                                                    czy możliwa jest wersja = podasz mi adres ( jakiś ) we Wrocławiu.
                                                    I:
                                                    ja, na ten adres, książkę ( dla Parmesana) poślę.
                                                    Bo:
                                                    Ty we Wrocławiu będziesz = książkę odbierzesz - Parmesanowi
                                                    dotaskasz.
                                                    --
                                                    Tak pytam, bo,
                                                    jak (kiedyś ) Parmesanowi = mleko ( w puszce ) posyłałam, to:
                                                    !
                                                    opłata za paczkę była sto razy większa od wartości mleka.
                                                    Mówię o wartości nie samego mleka - a mleka wraz z puszką.
                                                    ---
                                                    To mnie nauczyło:
                                                    nie warto posyłać paczek = z zawartością zwykłościową.
                                                    Opłacalność wysyłania paczek ( do Niemiec ) jest wtedy, gdy paczka
                                                    zawiera np. brylanty.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto ifinity: 27.09.07, 23:15
                                                    Kiedyś ( w naszej części 3 ):
                                                    pokazała się Osoba = ifinity.
                                                    ---
                                                    Ta osoba = nie była szablonowa ( więc się ucieszyłam = że się
                                                    pokazała ).
                                                    ---
                                                    I na tym koniec radości mej.
                                                    ---
                                                    Tak to jest:
                                                    nieszablonowce po świecie latają = trudno je dogonić i trudno
                                                    zatrzymać.
                                                    ---
                                                    Ale to nic.
                                                    To samo życie.
                                                    ---
                                                    Ifinity:
                                                    Ty sobie lataj, biegaj i skacz ( bo to jest fajne i tak trzeba ).
                                                    A ja = jak pies, do tego miejsca przywiązana,
                                                    pozdrawiam Ciebie.
                                                    --
                                                    P.S.
                                                    bardzo lubię psy.
                                                    I bardzo lubię ich przywiązanie.
                                                    Bo:
                                                    one są przywiązane = nawet wtedy, gdy nie są uwiązywane.
                                                    ---
                                                    PApatki
                                                  • a_ska1 Re: Jest! Jest! Mam! Widziałam! Super! :) 27.09.07, 00:32
                                                    Paryż?
                                                    byłam jedynie przelotem.
                                                    Wystarczyło, żeby mi w Air France trzy walizki zgubili..
                                                    (rodzina trzyosobowa = każdemu z nas jedna waliza zginęła,
                                                    przy czym moja odnalazła się dopiero po 4 miesiącach)
                                                    ale na weekend (tylko z bagażem podręcznym) mogę się wybrać -
                                                    nawet mam połączenie bez przesiadek :))
                                                  • ktotocoto Re: Jest! Jest! Mam! Widziałam! Super! :) 27.09.07, 00:49
                                                    A_ska:
                                                    no to mamy ( kolejne ) myślonki.
                                                    Do myślonek ( poprzednich ):
                                                    doszedł nam Paryż.
                                                    Myślisz, że:
                                                    wszystkie myślonki ( nasze ) = uda się ( NAM ) zrealizować?
                                                    Tak myślisz!
                                                    Obyś miała rację!
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • a_ska1 Re: Jest! Jest! Mam! Widziałam! Super! :) 27.09.07, 00:51
                                                    można pomarzyć, czemu nie :)
                                                    wiosną spotykamy się weekendowo w Paryżu :)
                                                  • ktotocoto Re: Jest! Jest! Mam! Widziałam! Super! :) 27.09.07, 00:51
                                                    Idę na balkonowanie:
                                                    bo już pociąg ( balkonowy ) mam ponaglo/ssący.
                                                    ..
                                                    Ale:
                                                    jeszcze tu wrócę.
                                                    ...
                                                    Mój powrót:
                                                    będzie z powodu Króla ( tego, który w Neptunowie bywa ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Jest! Jest! Mam! Widziałam! Super! :) 27.09.07, 00:56
                                                    Zapisy:
                                                    zanim na balkonowanie pójdę ( bo chcę i muszę!)
                                                    = zapisy ogłaszam.
                                                    Zapisywać się trzeba ( i należy ! ):
                                                    na Paryż.
                                                    Ten Paryż:
                                                    ma być w 2008r.
                                                    ....
                                                    Zapisy już teraz, bo:
                                                    marzenia powinny = wyprzedzać realności.
                                                    ....
                                                    Lista osób zapisujących się ( na Paryż 2008r. ):
                                                    1) A_ska
                                                    2) KTCT
                                                    3)...
                                                    4)....
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • a_ska1 dobranoc :) 27.09.07, 01:09

                                                  • elissa2 Re: Jest! Jest! Mam! Widziałam! Super! :) 27.09.07, 01:18
                                                    Hihihi ...
                                                    A Paryż jest w sumie ... w październiku bardzo atrakcyjny. Pogoda
                                                    bardzo fajna, tłumów już nie ma, alergicy nie cierpią ...
                                                    No i oczywiście w okresie świąteczno-noworocznym ale znowu tłumy.
                                                    I w kwietniu. Bo w maju potrafi już być gorąco i ... kanalizacja
                                                    śmierdzi.
                                                    :)
                                                  • ktotocoto Re: Jest! Jest! Mam! Widziałam! Super! :) 27.09.07, 01:25
                                                    " Hihihi ...
                                                    A Paryż jest w sumie ... "
                                                    ...
                                                    Elissa:
                                                    Ty tak nie hihaj = tylko się zapisz ( na pozycji trzeciej ).
                                                    Bo:
                                                    osoby ( już zapisane = z pozycji 1 i 2 ) mają ochotę na paryżownie
                                                    z Tobą.

                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Jest! Jest! Mam! Widziałam! Super! :) 27.09.07, 01:32
                                                    Król:
                                                    jest, istnieje i jest super ( jak mówi Mandy ).
                                                    ...
                                                    Tyle że:
                                                    ja króla nie mam ( i Mandy mówi, że nie ma ).
                                                    ...
                                                    Ale ( i na szczęście! ):
                                                    ja lubię oryginały.
                                                    Np. takie = jak Pan A. lub jak Pan ...
                                                    ....
                                                    Z powodu mojego lubienia:
                                                    nie będę się o Króla ubiegać.
                                                    Dodatkowo:
                                                    zaoszczędzę sobie goryczy.
                                                    Bo:
                                                    jak patrzę na Kóla = to widzę,
                                                    że i on by się o mnie nie ubiegał.
                                                    ...
                                                    Mandy:
                                                    zdjęcie Twojej łapki ( piaskowej ) jest śliczne!
                                                    Jest tak śliczne, że:
                                                    aż śliczniejsze niż wygląd Króla.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Jest! Jest! Mam! Widziałam! Super! :) 27.09.07, 01:37
                                                    Trzynastko:
                                                    dzięki za @.
                                                    Na takiej wystawie = jeszcze nie byłam.
                                                    Ale:
                                                    ja się do Paryża wybieram ( już się zapisałam = na pozycji nr 2 ).
                                                    Jak Paryż to:
                                                    może = i taka wystawa dojedzio/będzie?
                                                    ...
                                                    Z całej @:
                                                    najbardziej pamiętam = wstrząsające zdjęcie nr 13.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • elissa2 Wesoła kompania :) 27.09.07, 01:42
                                                    ktotocoto napisała:

                                                    > " Hihihi ...
                                                    > A Paryż jest w sumie ... "
                                                    > ...
                                                    > Elissa:
                                                    > Ty tak nie hihaj = tylko się zapisz ( na pozycji trzeciej ).
                                                    > Bo:
                                                    > osoby ( już zapisane = z pozycji 1 i 2 ) mają ochotę na
                                                    paryżownie z Tobą.
                                                    >
                                                    Ehhhh ... i z pewnością byłoby fantastycznie. Tego nawet Paryż
                                                    jeszcze nie przerabiał! :)))
                                                    Ehhhh ... czemu się nie poznaliśmy gdy ode mnie było 3 godzinki
                                                    jazdy pociągiem????
                                                  • ktotocoto Re: Wesoła kompania :) 27.09.07, 01:52
                                                    "... gdy ode mnie było 3 godzinki
                                                    jazdy pociągiem????..."
                                                    ---
                                                    Elissa:
                                                    3 godzinki ( w pociągu )= to zbyt mało.
                                                    Np.
                                                    Mandy (i ja ):
                                                    bardzo lubimy , robić różne rzeczy = w pociągu.
                                                    Jak z nami pojedziesz ( do Paryża );
                                                    to też Cię nauczymy = robić różne rzeczy ( w pociągu ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Wesoła kompania :) 27.09.07, 01:59

                                                    Amsa:
                                                    Jeśli sobie nie ustawisz tak:
                                                    ---
                                                    Sortuj według: najnowszego
                                                    ---
                                                    to się nie połapiesz = co kto i dlaczego pisze.
                                                    ---
                                                    Ja wiem, że ustawienie:
                                                    Sortuj według: najnowszego = nie jest (specjalnie ) mądrawe.
                                                    Ale:
                                                    myśmy poszli w wygodę.
                                                    I dlatego:
                                                    mądrość nam szwankuje.
                                                    Bo:
                                                    nie można być dobrym we wszystkim.
                                                    Czasem:
                                                    trzeba się schylić, czasem pomóc się podnieść.
                                                    A czasem to trzeba się dostosować - albo kompromis wywalczyć.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • elissa2 koleje nasze kochane ... 27.09.07, 12:47
                                                    ktotocoto napisała:
                                                    >
                                                    > 3 godzinki ( w pociągu )= to zbyt mało.
                                                    >
                                                    Nie cierpię wielogodzinnej jazdy pociągiem. Staram się nie pić (choć
                                                    właśnie suche powietrze i kurz wzmagają pragnienie) bo brzydzę się
                                                    toalet, które ... jak najczęściej wyglądają to wszyscy wiemy.
                                                    Zawsze znajdą się jacyś podpici, hałaśliwi ludzie ... konduktorzy
                                                    często udają że tego nie widzą po prostu boją się ich.
                                              • ktotocoto Re: Po co jak tak biegam? 26.09.07, 23:06
                                                Mandy:
                                                ja nie wiem = po co tak biegamy.
                                                Nie wiem czy:
                                                - bo tak trzeba?
                                                - bo inaczej nie umiemy?
                                                - bo taki świat?
                                                - bo my ( takie ) niezorganizowane?
                                                - bo tak jest lepiej?
                                                ---
                                                Wszystkiw w/w pytania = są retoryczne.
                                                --
                                                PApatki
                                                • ktotocoto Re: Po co jak tak biegam? 26.09.07, 23:55
                                                  Kuchniowanie zakończyłam.
                                                  Łazienkowanie i łóżkowanie ( cudze ) = też już zrobiłam.
                                                  Teraz do Was zaglądam = choć balkonowania nie zrobiłam.
                                                  ...
                                                  Ale:
                                                  że dzień miałam taki sobie = to balkonowanie muszę zrobić ( nawet o
                                                  północy ).
                                                  Bo:
                                                  nawet o północy = moją wierzbę widać.
                                                  I:
                                                  ona jest piękna o każdej porze roku ( i w każdej godzinie ).
                                                  Dodatkowo:
                                                  wierzba jest taka uspokajająca.
                                                  A ja:
                                                  myśli miałam rozbieganiowo/analizujące.
                                                  To:
                                                  na wierzbę sobie popatrzę ( bo muszę ).
                                                  --
                                                  PApatki
                                      • alsma Re: Cud Natury i Neptunowo 27.09.07, 00:00
                                        Ktotocoto--Ty masz nie kumatą rodzinę?????
                                        Ty masz wpaniałą rodzinę skoro zjadają wszystkie te
                                        rzeczy,które wymieniłas!!!Moi nie tknęli by
                                        flaków,bigosu,fasolki
                                    • a_ska1 Re: Cud Natury i Neptunowo 26.09.07, 21:47
                                      Jak rano z domu wyszłam, to dopiero teraz z powrotem dotarłam!
                                      Koleżanka po pracy zaprosiła mnie do siebie na zupę kalafiorową :)
                                      Tak mi się trafiło :)
                                      A potem się zagadałyśmy i nie wiem kiedy ciemno sie zrobiło!

                                      Fajnie, że Emi znowu się uaktywniła :))
                                      • a_ska1 KTCT 26.09.07, 22:01
                                        Twój SMS dotarł do mnie :)
                                        możesz spokojnie odetchnąć :)

                                        Świetna organizacja - z tymi podwójnymi obiadami i zamrażaniem porcji.
                                        Genialne = że ja na to nie wpadłam!
                                        Bo ja też zwykle gotuję na dwa dni - tyle że jem to dwa dni pod rząd..
                                        Całe życie człowiek sie uczy :)
                                        • kabe.abe Re: metoda KTCT 26.09.07, 22:51
                                          Metodę KTCT na szybkie przygotowywanie obiadów znam, bo kiedyś też
                                          ją stosowałam. Dziś rzadziej, ale ostatnio zamroziłam knedle ze śliwkami i kilka
                                          porcji sosu do ryby po grecku:)

                                          Emi, nie wysyłałam Ci moich zdjęć z dzieciństwa, bo wysłałam tylko tym, którzy
                                          mnie znają osobiście. Elissa poprosiła i dostała:)

                                          Hanula, ciesz się, że wysłali Ci pismo pocztą. Ja dziś znalazłam pismo ze
                                          spółdzielni ... na wycieraczce! Żeby chociaż było jakoś zatknięte w drzwi (mogło
                                          to być trudne), ale może za klamkę, czy jakoś inaczej? Nie, leżało sobie na
                                          wycieraczce, ze wszystkim
                                          moimi=naszymi danymi, itp. Zresztą mniejsza o dane. A jakby zginęło?
                                          Poza tym kiedyś kwitowałam odbiór takich pism.

                                          Dziś na dobranoc zostawiam Wam zdjęcia = dla jednych wspomnienia,
                                          dla innych może zachęta?

                                          travel.yahoo.com/p-travelguide-191501740-paris_vacations-i-action-pictures-tgphotoid-812715?fromiy=1#photos_content
                                          Link trochę długi, przepraszam, ale warto powspominać :)

                                          Dobranoc


                                          • mandy4 Re: metoda KTCT 26.09.07, 23:37
                                            Kabe dzięki za link.
                                            Z przyjemnością obejrzałam i powspominałam.
                                            Czy ja Wam wysłałam jakieś moje zdjęcia z Paryża?
                                            Zajrzałam miedzy innymi jeszcze tutaj:
                                            kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53660,4496272.html
                                            Zastanawiam się czy będę miała czas tej jesieni na robótki ręczne.
                                            • mandy4 Re: metoda KTCT 26.09.07, 23:39
                                              Dobranoc kochani.
    • elissa2 Re: A Wy, czy ulegacie sile reklamy ? 27.09.07, 20:27
      Ja to w ogóle jakaś dziwna jestem. Przysyłają mi kluczyk do nowego
      domu, kluczyki do nowego luksusowego samochodu, potwierdzenie
      rezerwacji wczasów w jakimś kurorcie ... A ja nie jestem
      zainteresowana. Wyrzucam to do kosza.
      :)
      • zaza7 Z kasztankowej beczki:)) 27.09.07, 20:49
        Gdy 13-tka z Parmesanem
        Dowcip za dowcipem ślą
        Nuda nie jest naszym panem
        Mają nadzieję: oni to przemyślą:)
        Może się uśmiechną rano i przed snem.
        Za to Wam dziękuję ja...
        Taka sobie po...et...ka:)
        Pozdrowionka
    • kabe.abe Artykuł 'naszej A.' 27.09.07, 23:17
      Za nic na świecie nie udało mi sisę wysłać z gazety skanu
      artykułu 'naszej' A., więc wysłałam z innego adresu, który jak dotąd służy do
      celów, o których Wam napisałam.
      Nie wiem jak poradzicie sobie z otwarciem tego załącznika, może trzeba będzie
      wydrukować, aby przeczytać.
      Artykuł ukaże się w jutrzejszym wydaniu lokalnej samorządowej gazety,
      z jutrzejsza datą:)
      Flo, Hanila i Dorota, może w Waszych dzielnicach też będzie?
      • kabe.abe Re: Artykuł 'naszej A.' 27.09.07, 23:21
        Mandy, jeszcze tam nie byłam :((
        Nie mam czasu i nie po drodze mi, może jutro?
        Napiszę @.
        • kabe.abe Re: Artykuł 'naszej A.' 27.09.07, 23:25
          Bardzo spodobało mi się sformułowanie, którego użyła alsma:
          'patologia żywieniowa'
          U mnie jest tak, że nie mogę sobie na ogół na nią pozwolić,
          ze względu na M. Całe szczęście, że M. czasem mnie wyręcza:)
          • kabe.abe Re: Artykuł 'naszej A.' 27.09.07, 23:31
            Ktotocoto, ja jestem, cały czas jestem.
            Teraz rzadziej tu zaglądam, ale pamiętam, jak widzicie.

            Kiedyś też dostawałam jakieś kluczyki, wycieczki, apartamenty,
            ale już to ucichło. Widać firma kupiła dane z innego regionu:)

            A_ska, u nas też dużo osób przeziębionych.
            Kuruj się. Ciebie to pacjenci zarażają!
            Nie przyjmuj chorych. Ja z szacunku do mojej pani Sto
            odwołuję wizyty jak jestem chora.

            Dobranoc :))
            • a_ska1 Re: Artykuł 'naszej A.' 27.09.07, 23:41
              Kabe,
              u nas (znaczy się w Wawie) jest inaczej,
              możesz wizytę odwołać, bo nastepną pewnie niedługo dostaniesz.
              A tutaj - ludziska po kilka miesięcy na wizytę czekają,
              jak odwołają - to nastepną znowu dopiero za 3 miesiące dostaną.
              Zdarzyło się, że nawet z podłączoną kroplówką pacjentkę przywieźli!
              to jest zupełnie inna bajka!
              • ktotocoto Re: Artykuł 'naszej A.' 28.09.07, 00:13
                Kabe:
                dzięki za artykuł = naszej A.
                --
                Życie i działania ( naszej A. ):
                bardzo mnie ( sympatniościowo ) interesują.
                Ale:
                bez Waszej ( warszawskiej ) pomocy = to ja będę tłumok
                ( bezinformacyjny ).
                ---
                Dzięki za artykuł = naszej A.
                ---
                Dl

                --
                PApatki
                • ktotocoto Pisanie nazapasowe: 28.09.07, 00:20
                  Spokojnie:
                  proszę się nie denerwować = że ja tak dużo piszę.
                  Ja tak muszę.
                  Mus z powodu:
                  ja piszę nazapasowo.
                  Nazapasowość z powodu:
                  nie będę pisała przez pół piątku, całą sobotę i całą niedzielę.
                  Niepisanie będzie z powodu:
                  do Bożenkowa pojadę = na trawowanie, grzyby i ryby.
                  Kolejność jest ważna:
                  1) zajadę = to do kosiarki pobiegnę,
                  2) poranki spędzę w lesie,
                  3) wieczorami będę , nad wodą, siedziała ( z wędką ).
                  ---
                  A śróddniości spędzę na gotowaniu ( i myciu naczyń ).
                  --
                  PApatki
                • ktotocoto Re: Artykuł 'naszej A.' 28.09.07, 16:45
                  Jak dzisiaj usłyszałam:
                  kto i ile i za co płacił, to:
                  jeszcze raz sobie przeczytałam
                  artykuł naszej A.K.
                  ---
                  Agnieszko, kochana.
                  Jak to dobrze, że na świecie są i tacy ludzie = jak Ty.
                  ---
                  Serdecznie Cię pozdrawiam - Agnieszko , nasza i kochana.
                  --
                  PApatki
                  • ktotocoto Re: Artykuł 'naszej A.' 28.09.07, 16:48
                    Już powinnam być na trasie do Bożenkowa.
                    Ale:
                    z powodów życiowych = jadę około 18:00.
                    To oznacza, że:
                    jak zajadę, to już nic pożytecznego nie zrobię.
                    Ale:
                    zawsze mogę zrobić ognisko.
                    ---
                    Dwudniowe PApatki Wam ślę.
                    --
                    PApatki
    • kabe.abe jesienny dzień 28.09.07, 07:44
      Hanula, co Ty mówisz?
      Fajna jesień się zaczęła, jest ciepło +16' u mnie teraz.


      Pozdrawiam jesiennie i miłego dnia życzę.
      • a_ska1 Re: jesienny dzień 28.09.07, 09:12
        u mnie za oknem tylko 7 stopni, brrr!
        wieje, liście lecą z drzew, szaro, buro i ponuro..

        Ja jesieni zdecydowanie nie lubię
        i uważam ja za najsmutniejszą porę roku,
        zwłaszcza - listopad.

        Ale do listopada jeszcze mamy trochę czasu :)
        milusiego jesiennego dnia :)
        • zaza7 Re: jesienny dzień 28.09.07, 11:13
          Od rana zamglone wszystko dookoła było:))) Ja lubię taką pogodę, gdy jest do
          tego ciepło. A tak było dzisiaj rano. Jest przytulnie:)))
          Pozdrowionka
          • zaza7 W. - Mandy i 13-tka 28.09.07, 11:16
            Ja będę od niedzieli wieczór. W poniedziałek siedzę, tak jak w pozostałe dni, od
            9 do 16 przed komputerkiem na kursie. A potem ....
            Dziewczyny, czekam na propozycje:))))
            P.S.
            Aparat biorę ze sobą:)))
            Pozdrowionka
            • ktotocoto Re: W. - Mandy i 13-tka 28.09.07, 11:39
              Mandy, 13-tka, Zaza:
              Pewnie trzy aparaty będą (bo każda z Was i ma i lubi ).
              To;
              ja poproszę = Wasze zdjęcie z Grekiem.
              Chodzi mi o tego Greka, który mi się podobał.
              ...
              I:
              zazdrostkowanki ślę.
              ---
              Zaza:
              odwołuję swą wypowiedź o kursowych nudnościach.
              Przykomputerowe kursowanie = nie jest nudne.
              --
              PApatki
              • ktotocoto Re: W. - Mandy i 13-tka 28.09.07, 11:42
                Flo,
                Zapomniałam Ci napisać, że:
                Cud Natury = najlepiej wygląda na zdjęciu łazienkowym.
                Tylko:
                szkoda, że ten Cud jeszcze ciut a ciut się nie obrócił ( w kierunku
                oglądaczy ).
                Cóż.
                Może następnym razem?
                --
                PApatki
                • ktotocoto Gdzie się zawieruszyła Kicia? 28.09.07, 11:46
                  Uprzejmie proszę o powiedzenie mi:
                  gdzie jest i co robi kicia ( wesoła ).
                  Bo:
                  czasem tu bywała.
                  A teraz = kamień w wodę.
                  Widę, że Parmesan:
                  jak nam wesołki śle - to i do kici ( wesołej ).
                  Z tego wnioskuję = że kicia żyje.
                  --
                  PApatki
                  • ktotocoto Remont: 28.09.07, 11:49
                    Slawek:
                    sle Ci wielkie zyczenia = sukcesow, remontowych.
                    Zwykle pozdrowionka = tez Ci sle.
                    --
                    PApatki
                    • ktotocoto Re: Remont: 28.09.07, 11:52
                      Chce mi sie wyslac ( do Was )
                      jeszcze duzo zyczen i opowiastek bzdurkowatych.
                      Ale:
                      musze sie na pracowosciach skupic.
                      Wiec:
                      pa, papatki i powodzonka.
                      --
                      PApatki
                  • parmesan Re: Gdzie się zawieruszyła Kicia? 28.09.07, 17:26
                    Ktocosiu! Kici mail jest przepełniony i maile wracają. Ale ona ma taki jakiś
                    śmiszny mail na PLUS
                    • mandy4 Gdzie się zawieruszyła Trzynastka? 28.09.07, 19:52
                      Parmesan wysłałam @. Nie wiem czy 13 już jest w kraju czy u Ciebie?
                      Jeżeli w kraju to nie ma chyba możliwości odbioru - więc dlatego
                      poszedł do Ciebie.
                      I dziekuję za wszystkie śmiesznostki.

                      Kabe dziękuję za artykuł naszej A.
                      Bez problemu poradziłam sobie z jego przeczytaniem
                      a nawet przesłałam siostrze. Moja S. nie ma możliwości czytania
                      Waszej lokalnej prasy a poglądy ma takie jak my.

                      Agnieszko jeżeli do nas czasami zaglądasz to ślę Tobie serdeczne
                      podziękowania za ten artykuł i za wszystko co robisz na niwie
                      społeczno-politycznej. I przesyłam uściski oraz pozdrowienia.

                      Cieszę się bardzo, że nastała już moja najukochańsza pora roku:
                      jesień. Jutro udaję się na wycieczkę rowerową a po południu idę na
                      przyjęcie imieninowe.
                      Wam życzę miłego weekendu i dużo radości.
                      • emi152 Re: Gdzie się zawieruszyła Trzynastka? 28.09.07, 21:02
                        To znowu ja:) Na krótko:) Mandy i Parmesan...dzięki za maile.
                        Mandy....jak miło Cię czytać znowu. IFINITY....musisz do nas zajrzeć
                        znowu...KONIECZNIE! Naprawdę warto. Te nasze rozmowy może lakoniczne
                        i o drobnych, przyziemnych sprawach, ale przecież tak bliskie Twemu
                        sercu. Oto Polska właśnie!. Jeżeli chcesz, to odpowiemy na nurtujące
                        Cię pytania, bo potrafimy.Tylko żyjemy tu i jesteśmy na bieżąco,
                        więc mogą Ci nasze klikania wydać się płytkie. Miałam kiedyś
                        przyjemność olbrzymią z Tobą rozmawiać. Mam nadzieję, że nadarzy się
                        jeszcze okazja......i to na tym wątku. Ty wniesiesz powiew dalekiego
                        świata, a my naszego sielskiego, bo to też Twój świat jest:)
                        Będziesz na bieżąco:)My potrafimy też poważni być, a Ty wesoły i
                        rozrywkowy. To jak? Fifty-fifty? To tylko od Ciebie zależy. My
                        jesteśmy otwarci:)
                        • kabe.abe Re: Gdzie się zawieruszyła Trzynastka? 28.09.07, 23:54
                          Pytacie gdzie zawieruszyła się Trzynastka?
                          Wydaje mi się, że pojechała do Polski, do W,
                          ponieważ Parmesan nudzi się :)
                          Wam też przysłał 15 @?
                          Parmesan, dzięki, super są te śmiesznostki:)
                          • kabe.abe Jesień 29.09.07, 00:01
                            Mandy, mam podobnie jak Ty, a odwrotnie jak A_ska:
                            bardzo lubię jesień, ze wszystkimi jej konsekwencjami,
                            no może bez dwóch = infekcji i nadmiernego zimna.
                            Dziś cały dzień była ładna pogoda, cieplutko,
                            nawet słońce wychodziło zza chmur.
                            Wieczorem ok. 18.00 była burza, ale nadal jest ciepło.
                            Taką jesień lubię, naprawdę.
                            Tylko patrzeć, jak liście na dobre zaczną żółknąć,
                            bo na razie jest jeszcze zielono.
                            • kabe.abe Re: Jesień 29.09.07, 00:06
                              Pamiętacie tę jesienną piosenkę, piękna jest :)

                              pl.youtube.com/watch?v=FFbfm4Wyojs
                              D o b r a n o c
                              • hanula1950 Re: Jesień 29.09.07, 03:05
                                Parmesan mi nic nie przysłał...Za to wczoraj jesienna burza tuż po
                                17-tej była. Głowa mnie boli, chyba wirusa od wnusi załapałam, spać
                                nie mogę, więc piszę.
                                Wchodzi staruszka do sklepu i mówi:
                                - Potrzebuję kilka rolek papieru toaletowego.
                                Młoda sprzedawczyni prezentuje na ladzie kilka gatunków papierów w
                                różne wzorki i kolory, po czym pyta:
                                - Który pani sobie życzy?
                                - Obojętnie, byle nie biały, bo się szybko brudzi.

                                Dowcip dla programistów.
                                - Dlaczego Imperium Rzymskie upadło?
                                - Bo nie mieli zera i nie mogli zakończyć programów w C++

                                Afryka. Mały Makumba żali się mamie:
                                - Mamusiu, nie mogę siusiu.
                                - A pewnie! Bo sobie przydeptałeś siusiorka!

                                Spotykają się dwaj kumple.
                                - Cześć, jak tam w pracy?
                                - Jak w raju! W każdej chwili mogą mnie wyrzucić.
                                • parmesan O bloondynce.. 29.09.07, 05:28
                                  Blondynka pyta się na ulicy:
                                  - Przepraszam, która jest godzina?
                                  - Za piętnaście siódma - odpowiada zagadnięty mężczyzna.
                                  Na to blondynka:
                                  - Ja się nie pytam, która będzie za piętnaście minut tylko która jest teraz,
                                  baranie!
                          • parmesan Re: Gdzie się zawieruszyła Trzynastka? 29.09.07, 05:25
                            KaBe. 13 dotrzymuje mi towarzystwa przy wysylaniu smiesznotek, Hanula tez musi
                            je miec. Poszukaj tylko dobrze.
    • elissa2 Re: Różności pełne serdeczności 4 29.09.07, 11:46
      Uważajcie! To jest jakiś paskudny, złośliwy zmutowany wirus.
      Przewala się przez Polskę. Ja już trzeci tydzień nie mogę dać sobie
      z nim rady pomimo tego, że od razu, gdy moja córka zaczęła kichać i
      pcichać zaczęłam przyjmować leki chroniące przed zarażeniem się.
      Znowu czuję się fatalnie (zatoki, uszy, gardło, oskrzela ... oczy
      nawet) Teraz potwornie boli mnie krtań i tchawica. Momentami duszę
      się. Jeszcze nigdy w życiu nie byłam tak chora.
      • a_ska1 wirus 29.09.07, 11:58
        na wyspie jeszcze gorszy grasuje..
        ja już dwóch miesięcy mam nawroty kataru, kaszlu itp.
        takie jo-jo,
        a robię naprawdę wszystko, żeby do pełnego zdrowia dojść,
        bo nie mogę iść na zwolnienie.

        Dzisiaj u mnie ładna pogoda, wiatru prawie nie ma,
        paszcze mało aktywne są,
        więc nad morze na spacerek się wybieram.
        milusiego :)
        • mandy4 Re: wirus 29.09.07, 15:15
          Dziewczyny nie straszcie mnie wirusami.
          Jestem bardzo na nie podatna a w poniedziałek muszę jechać do MMŻ.
          Zaaplikowałam sobie na wszelki wypadek podwójną dawkę
          rutinoscorbinki i zrezygnowalam z wycieczki rowerowej (z powodu
          silnego wiatru).
          Flo: poza jedna fotką nic więcej od Ciebie nie dostałam. Wiem, że
          rozsyłałaś - więc cierpliwie czekam.
          Dorotko - wybacz, dopiero dzisiaj przeczytałam Twojego @ z 19.IX.
          Dziękuję. Jutro odpiszę. Sweterki bardzo mi sie podobały. Masz
          talent i mam dla Ciebie kolejna porcję nici.
          A_ska : niestety nie ja byłam muzą. Ale nic to. Wiersze Króla i tak
          mi się podobają.
          Kabe: ja juz mam za oknem jesiennie żółto. Ciesżę się, że mój
          kasztan pod oknem jakoś się trzyma. Może dfzięki systematycznemu
          grabieniu liści pod nim?
          Zazo: zadzwonię do Ciebie w poniedziałek po 17-tej.
          Życzę Wam miłego popołudnia. Teraz idę A_skowym krokiem robić się na
          bóstwo, bo o 16-tej idę na przyjęcie imieninowe.
          Papatki.
          • mandy4 @ 29.09.07, 15:20
            Trzynastko wysłałam do Ciebie @.
            Flo: jak zdecydujesz się mi posłać @ to przyślij na mój adres w wp.
            Gazetowa skrzynka strasznie wolno mi się otwiera a o załacznikach to
            nawet nie wspominam.
            • szczesliwatrzynastka Re: Gdzie podziała się trzynastka 29.09.07, 18:27
              Kabe napisała:
              >Pytacie gdzie zawieruszyła się Trzynastka?
              > Wydaje mi się, że pojechała do Polski, do W,
              > ponieważ Parmesan nudzi się :)
              > Wam też przysłał 15 @?

              Jestem jestem, na razie jeszcze nie w W.,
              ale dotrę tam za jakiś czas,
              żeby spotkać się z Mandy
              i jak będę miała szczęście, to może i z Zazą.
              A może nawet będę miała jeszcze więcej szczęścia
              i załapię się na zjazd w K. ? :)

              pozdrawiam wszystkich serdecznie :)
              • zaza7 13-tko szczęśliwa 29.09.07, 19:55
                Ja będę we W. tylko do piątku. Potem już wracam do domowych pieleszy.
                Teraz robię się na bóstwo, tak jak Mandy, ale z zupełnie innych powodów.:)))
                Flo: ja też mam tylko jedno zdjęcie:(
                Pozdrowionka
              • hanula1950 Re: Gdzie podziała się trzynastka 29.09.07, 19:55
                KABE, DORCIA, może i FLO. W pon. o 11 w kinie LUNA( na
                Marszałkoeskiej przy Placu Zbawiciela za 5 zł )proponuję belgijsko -
                polski film ,,Cała zima bez ognia". Co Wy na to?
                Po seansie pogaduchy.
                hanula1950.blox.pl
                haneczka1950.blox.pl
                • szczesliwatrzynastka Re: 13-tko szczęśliwa 29.09.07, 20:22
                  Zaza,
                  do piątku nie zdążę niestety.
                  Ale może w innym terminie się uda?
                  • zaza7 Re: 13-tko szczęśliwa 29.09.07, 23:25
                    Szkoda bardzo. Inny termin.... pomyślę:)))
                    Teraz już mówię wszystkim dobranoc, bo po upiększaniu czuje się troszkę
                    zmęczona. Miłych snów, spokojnej nocy, a tym co pracują - niech minuty i godziny
                    mkną z zawrotna szybkością:))) Byle do końca pracy.
                    Pozdrowionka
                    • kabe.abe kandydatura 29.09.07, 23:39
                      Kochani, przed chwilą wysłałam Wam @ zeskanowany fragment
                      pewnej większej całości, która ukazała się w piątkowej Gazecie Wyborczej. Mam
                      nadzieję, że skan jest czytelny.
                      U mnie można odczytać, ale jak spojrzałam teraz w wysłane,
                      to mam pewne obawy. Jeśli coś jest nie tak, proszę dać znać,
                      wyślę z innej skrzynki. Wysłałam do tych, którzy tu są częściej,
                      albo bywali i znają Osobę.
                      Mam nadzieję, że Osoba się nie pogniewa?
                      :))
                      • kabe.abe Re: kandydatura 29.09.07, 23:53
                        Przepraszam, że do niektórych list za pierwszym razem
                        poszedł bez załącznika, coś mi się omskło:)
                        A w ogóle co to za słaba poczta jest, jeśli można
                        jednorazowo wysłać list tylko do 10 osób?
                        Dlatego pewnie częściej korzystamy z innych:)

                        Dziewczyny, nie chorujcie.
                        Mnie coś brało, ale jakoś się wykurowałam,
                        ale czuję, ze znów mnie rozbiera. Wczorajszy pobyt w kinie
                        nie wyszedł mi na dobre = zmarzłam, bo klima była
                        z zimnym nawiewem, a poza tym niedaleko siedziała
                        strasznie zakatarzona i chrychająca osoba.
                        Hanula, nie umiem teraz odpowiedzieć na Twoją propozycję,
                        bo jestem z kimś umówiona i nie wiem czy uda się to pogodzić?

                        dobranoc
                        • szczesliwatrzynastka Re: kandydatura 30.09.07, 01:16
                          Byłam na poczcie, widziałam, na @ odpowiedziałam.

                          Kabe, poczta gazetowa ma wiele ograniczen,
                          dlatego odbieram ja z innego maila.

                          Porę mamy przeziębieniowo- kichającą.
                          Najlepiej profilaktycznie się zabezpieczyć witaminką C albo rutinoscorbiną, a
                          jak już coś nas złapie
                          najlepiej brać leki naturalne i homeopatyczne.
                          Od kiedy wyleczyłam sobie nawracające zapalenie krtani
                          jestem zwolenniczką homeopatii.

                          miłej nocki wszystkim
                          • parmesan Re: kandydatura 30.09.07, 04:54
                            Wraca pijany mąż nad ranem do domu, a żona od razu:
                            - Gdzieś Ty był całą noc?!!
                            - Na czynie...
                            - Na jakim czynie Ty byłeś, że wracasz pijany nad ranem?!! No gdzie Ty byłeś?!!
                            - Na czynie...
                            - Mów prawdę i nie wymyślaj!!!
                            - Naczynie dawaj, będę rzygał!
                          • parmesan Re: kandydatura 30.09.07, 04:56
                            Mąż wraca pijany do domu, żona pyta:

                            - Piłeś?

                            - Nie.

                            - To powiedz Gibraltar.

                            - Dobra,dobra piłem.
                            • parmesan Re: kandydatura 30.09.07, 05:04
                              Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać mężów, żeby
                              zostali w domu i same wychodzą na kolacje do knajpy, żeby przypomnieć sobie
                              "dawne czasy".
                              Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i
                              buteleczce wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane!
                              W drodze powrotnej obie nachodzi "nagła potrzeba", może dlatego, że dużo wypiły.
                              Nie wiedząc gdzie iść się wysikać, bo było juz bardzo późno, jedna wpada na
                              pomysł i mówi do drugiej:
                              - Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj na pewno nikogo nie będzie.
                              Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki, sika, wyciera się tymi
                              majtkami i oczywiście je wyrzuca... Widząc to, druga od razu sobie przypomina,
                              że ma na sobie drogą, markową bieliznę i szkoda by ją było tak wyrzucić. Ściąga
                              więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa kokardę z pierwszego lepszego
                              wieńca, żeby się "podetrzeć". Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
                              - Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! To koniec mojego małżeństwa!
                              - Dlaczego?
                              - Moja żona wróciła o 5-tej rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek. Od
                              razu wywaliłem ją z domu.
                              Na to drugi:
                              - Marek, to jeszcze nic, wiesz co do wykombinowała moja? Nie tylko przyszła
                              pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwona kokardę z napisem:
                              "Nigdy Cię nie zapomnimy. Łukasz, Ignac, Staszek i pozostali przyjaciele z siłowni".
                              • parmesan Re: kandydatura 30.09.07, 05:15
                                W nocy do mieszkania włamał się złodziej. Świeci latarką, szuka kosztowności i
                                nagle słyszy głos:
                                -Jezus cię widzi....... - rozgląda się ale nikogo nie zauważył, szuka dalej
                                a tu znowu ten sam głos:
                                - Jezus cię widzi...... - facet się wkurzył, rozgląda się porządnie, patrzy, a w
                                klatce siedzi papuga i powtarza:
                                - Jezus cię widzi....
                                - A Ty kto?!! Jak się nazywasz? A papuga na to:
                                - Mojżesz
                                - Mojżesz? Idiotyczne imię dla papugi!
                                - Nie gorsze niż Jezus dla rottweilera...
                                • hanula1950 Re: kandydatura 30.09.07, 08:54
                                  Kabe - wieczorem wpadnę tu , czekam na wiadomość odnośnie kina. Może
                                  Dorcia się też odezwie. Ja w każdym razie o 10.45 jestem w
                                  poniedziałek pod kinem.
                                  Dzięki Ci za info o Kunce. Z pewnością będę na nią głosować, bo ją
                                  znam.
                                  Dziś czuję się już lepiej. Mam ochotę na placki kartoflane z sosem
                                  kurkowym, więc obiadek będzie pychotka.
                                  • kabe.abe Re: 30.09.07, 19:01
                                    Hanula, cały dzień zwalczam domowymi sposobami
                                    jakąś infekcję, która i do mnie się przyplątała.
                                    Spotkanie poniedziałkowe odwołane, więc teoretycznie jestem wolna.
                                    Zobaczę jutro rano, bo na razie to tak sobie się czuję.
                                    Dorota natomiast jest na grzybach,
                                    przysala mi MMS pięknego muchomora:)
                                    Ktotocoto z Bożenkowa jedzie do PanaMS, gdzie nie ma dostępu
                                    do internetu. Pozdrawia Was oraz przesyła wieczorne, nocne,
                                    poranne, południowe i podwieczorkowe 'papatki'.

                                    • hanula1950 Re: 30.09.07, 21:07
                                      KABE- do mnie też muchomor od Dorci doszedł. Dodzwonić się do niej z
                                      podziękowaniami nie udało mi się. Mówi się trudno, może w następny
                                      poniedziałek. Ja w każdym razie przed kinem o 10.45 czekam. Teraz
                                      spać już idę.
                                      • a_ska1 Re: 30.09.07, 21:21
                                        KTCT;
                                        SMSy od Ciebie doszły, odpisałam,
                                        ale mam cały czas komunikat że "oczekujesz"
                                        to nie wiem, chyba nie dostałaś jeszcze..

                                        ja dzisiaj rano w pracy musiałam być,
                                        a potem pojechałam w góry,
                                        bo taka cudna pogoda była, że hej!
                                        Złaziłam się strasznie, nogi bolą mnie okropnie,
                                        ale zadowolona jestem :)

                                        Dobranoc wcześnie dzisiaj mówię, bo już odpadam!
                                        • kabe.abe Dobranoc 30.09.07, 22:22
                                          Zostawiam zapalone światełko i włączone radyjko,
                                          bo pewnie jeszcze ktoś tu zajrzy.
                                          Dziś na dobranoc śpiewa dla Was Emma Shapplin:
                                          pl.youtube.com/watch?v=Y9a66c7HWNk&mode=related&search=
                                          D O B R A N O C
                                          • mandy4 Re: Dobranoc 30.09.07, 23:04
                                            Do mnie się też jakaś infekcja przyplatała.
                                            Obawiam się, że do spotkania z Zazą nie dojdzie.
                                            Dziękuję Dorci i KTCT za sms-y. Muchomorek prześliczny.
                                            Kabe i 13 dziękuję za @. Propozycje akceptuję.
                                            Szkoda, że nie mogę głosować na A.
                                            Dzisiaj dostałam od kogoś sms-a następującej treści:
                                            "Idą wybory. Nie da się tego ukryć. Trzeba uratować ten Kraj.
                                            Dlatego powstała akcja: SCHOWAJ BABCI DOWÓD. Włącz się do akcji.
                                            I przekaż dalej:-)"
                                            Przekazuję.
                                            Wszystkim mówię już dobranoc, bo po imieninach jestem co nieco
                                            zmęczona. Tym bardziej, że dzisiaj na poprawinach byłam.
                                            Dobrej nocy.
                                            • mandy4 Re: Dobranoc 30.09.07, 23:08
                                              Kabe dziękuję za Emmę. Jestem jej głosem zauroczona
                                              od paru lat.
                                          • szczesliwatrzynastka Re: Dobranoc 30.09.07, 23:23
                                            No i ja zajrzałam :)

                                            Upiekłam dziś ciasto drożdżowe
                                            i tak się objadłam, że oddychać nie mogę :)

                                            Pierwszy raz piekłam w foremce silikonowej,
                                            tak śmiesznie jakoś,
                                            bo foremka wygina się na wszystkie strony :)

                                            Kabe,
                                            Piękną piosenkę na dobranoc nam wybrałaś, dzięki

                                            też już dobranoc wszystkim mówię

                                            światełka nie gaszę jeszcze, może się komuś przyda :)
                                            • a_ska1 poniedziałek 01.10.07, 09:20
                                              weekend, weekend i już po!
                                              słoneczko świeci, ptaszki świergolą,
                                              ale mimo to wstawało mi się ciężko..

                                              Dorotka, KTCT:
                                              uporałyście się już ze swoimi grzybnymi plonami?
                                              Fajnie się po lesie spaceruje,
                                              tylko potem to nieszczęsne czyszczenie i obieranie ..

                                              milusiego poniedziałku :)
                                      • dorota-zam Hanulko 30.09.07, 22:17
                                        ja niedawno wrócilam, telefon w plecaku miałam i nie słyszałam że dzwoni, a
                                        widzę, że już poszłaś spać, to nie będę dzwonić! Jutro do kina się chyba raczej
                                        nie wybiorę, bo góra prasowania urosła mi aż do sufitu, więc nie pozostaje mi
                                        nic innego jak próbować ją zwalczyć. Może w przyszłym tygodniu?
                                        • dorota-zam Grzybobranie 30.09.07, 22:20
                                          całkiem udane miałam, nie ma jak piątek, bo w sobotę i w niedzielę to już tyle
                                          ludzi, że trudno spotkać grzyba! Muchomorki które Wam wysłałam zbierałam
                                          oczywiście nie do koszyka, ale takie były piękne, że tym do których numery
                                          komórek miałam musiałam je wysłać! Dobrej nocy wszystkim życzę!
    • kabe.abe Już październik... 01.10.07, 09:11
      Słonecznego, ciepłego i dobrego dnia wszystkim życzę.
      • kabe.abe Re: Już październik... 01.10.07, 09:22
        mandy4 napisała:
        > Dzisiaj dostałam od kogoś sms-a następującej treści:
        > "Idą wybory. Nie da się tego ukryć. Trzeba uratować ten Kraj.
        > Dlatego powstała akcja: SCHOWAJ BABCI DOWÓD. Włącz się do akcji.
        > I przekaż dalej:-)"

        Mandy, Ty nie znasz mojej 'babci' czyli PMS.
        Ona nie da sobie odebrać dowodu osobistego
        i na wybory na pewno pójdzie.
        Spokoooojnie, nie wszystkie babcie chodzą w 'moherowym berecie':)
        Moja na pewno nie :)
      • a_ska1 Re: Już październik... 01.10.07, 09:27
        spojrzałam na datę -
        25 lat temu poszłam po raz pierwszy do pracy
        w moim 'ukochanym' zawodzie,
        była to przychodnia dla studentów UW na Krakowskim Przedmieściu.
        Jubileusz dzisiaj mam! :D :D :D
        • kabe.abe Re: Już październik... 01.10.07, 09:40
          A_ska, pracodawca powinien Ci wypłacić 'jubileuszówkę',
          upomnij się! U nas byś dostała.
          Co? U nich nie ma?
          To niech będzie pionierem i niech Ci wypłaci:)

          A w ogóle, to gratulacje !!!
          • hanula1950 Re: Już październik... 01.10.07, 09:50
            Witam w październiku.Przywitał mnie słoneczkiem i oby dalej tak było.
            Babcią jestem, ale dowodu odebrać sobie nie dam. Zresztą, moja córka
            ma poglądy podobne do moich, więc by mi nie zabierała.

            Zaraz do kina lecę, potem spodnie do skrócenia muszę oddać.
            Wesolutkiego października wszystkim życzę.
            • zaza7 Re: Już październik... 01.10.07, 11:32
              No i się kursuję. Najlepsze jest to, że mogę do netu się dostać:))
              Pozdrowionka
            • ginger43 Re: Już październik... 01.10.07, 11:35
              To październikowe słonko dodaje optymizmu i chęci życia - wiosna się
              we mnie budzi. Żeby nie zmarnować całego dnia na siedzeniu w smętnym
              biurze, przyjechałam do pracy rowerem - chociaż tak nacieszę się
              piękną pogodą. Oby ta jesień była dłuuuuugo taka słoneczna :)
              • zaza7 Re: Już październik... 01.10.07, 12:52
                Słoneczko grzeje, ja siedzę przed kompem. Niedługo obiad:)))
                Pozdrowionka
                • ginger43 Re: Już październik... 01.10.07, 13:08
                  Buuu, a ja wrócę dopiero po 18, to nie będzie obiad, tylko "objacja".
                  • zaza7 Re: Już październik... 01.10.07, 15:24
                    To masz pecha. Ja już po obiadku a w domu na kolację może zjadę. Teraz pora w
                    miasto pójść.:)))
                    Pozdrowionka
                    • ginger43 Re: Już październik... 01.10.07, 16:40
                      Co mi po takim pocieszeniu, było mi dymiący talerz przed monitorem
                      postawić, a tak muszę podjadać służbowe ciasteczka, bo głód mnie
                      dopadł :(
                      • mandy4 Re: Już październik... 01.10.07, 18:16
                        Zazo kochana. Nici z naszego spotkania w najbliższym czasie.
                        Wirusy i mnie dopadły. Na dodatek spędziłam dzisiaj w kolejce do
                        lekarza dwie godziny wśród ludzi kaszlących, zakatarzonych i
                        roznoszących różnego rodzaju wirusy. Liczę na to, że jakiś
                        zmutowany wirus do mnie nie dotarł. Górne drogi oddechowe padły mi
                        zupełnie. Dobrze, że takie infekcje są zwykle łatwiejsze do
                        leczenia, więc po kuracji może uda mi się jeszcze Ciebie zastać we W.
                        Pozdrawiam serdecznie.
    • elissa2 Mandy ... 01.10.07, 19:11
      potraktuj bardzo poważnie swoją infekcję. Poważniej niż ja to
      zrobiłam. Gdy poczułam się lepiej, a pogoda była ładna, wyszłam z
      domu i już tego samego wieczora zaczęło się jakby od nowa a raczej
      gorzej. Trwa to u mnie już ponad 3 tygodnie. Wystąpiły bardzo
      poważne komplikacje. Jutro idę do szpitala na badania.
      A ja jak do tej pory byłam dość odporna, bardzo rzadko się
      przeziębiałam i nie zarażałam tak łatwo ...
      Z tego co mówią lekarze to jakiś paskudny zmutowany wirus przewala
      się przez nasz kraj.

      Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia.
      • zaza7 Re: Mandy ... 01.10.07, 20:55
        Kochana Mandy, życzę zdrówka. Do piątku jestem więc może się uda.
        Dzisiaj na rynku grał zespół Raz Dwa Trzy. Przysiadłam sobie koło
        Fredry i słuchałam jak zauroczona:)))
        Pozdrowionka
        • zaza7 Ginger...:) 01.10.07, 20:58
          No naprawdę nie mogłam nic więcej pisać o jedzonku, bo byłoby Ci
          bardziej przykro. Mam nadzieję, że teraz jesteś już po żarełku, więc
          powiem tylko że była karkówka z cebulką, pieczone ziemniaczki i
          surówka.
          Pozdrownionka
          • ginger43 Re: Ginger...:) 01.10.07, 21:30
            Oj to pychotka, mniam, mniam. Ja zjadłam cokolwiek po powrocie, ale
            nie takie pyszne jak u Ciebie (nie lubię zup, a dla wygody rano
            ugotowałam grzybową). Będę chyba miała dzisiaj kulinarne sny :)
            Dobranoc
            • a_ska1 Re: Ginger...:) 01.10.07, 22:57
              witaj Ginger
              ja też dzisiaj miałam na obiadokolację zupę grzybową :)
              ale z zeszłorocznych suszonych grzybów,
              bo świeżych nie mam, a takiego smaka mi dziewczyny narobiły,
              że musiałam sobie ugotować chociaż taką zupę wigilijną :)
              • ginger43 Re: Ginger...:) 02.10.07, 10:58
                A ja ostatnio koszę maślaczki na naszej działce, co wyjazd do micha
                grzybów, taka mała plantacja :)))
          • hanula1950 Re: Ginger...:) 01.10.07, 21:32
            Mandy, kuruj się. Zdrowie jest najważniejsze.
            Dzisiejszy film ,,Cała zima bez ognia " bardzo mi się podobał,
            chociaż dość ciężki był. Recenzję umieszczę w blogu jutro, a dziś
            jest o ekologii - zapraszam.
            hanula1950.blox.pl
            haneczka1950.blox.pl
        • a_ska1 Re: Mandy ... 01.10.07, 23:08
          Mandusia,
          trzymaj się cieplutko,
          napij się herbaty z rumem,
          albo - jak wolisz - grzanego piwa z dodatkami :)
          i może masło czosnkowe do jadłospisu wprowadź?
          zdrówka Ci życzę :)
          • a_ska1 Elissa 01.10.07, 23:12
            Tobie też zdrówka życzę :)
            oj, paskudny ten wirus..

            mnie ponad 6 tygodni choróbsko trzymało
            i niestety, antybiotyki musiałam w końcu brać.
            Ale nareszcie puściło :)

            Trzymaj się cieplutko!
            • kabe.abe masełko czosnkowe:) 01.10.07, 23:29
              A_ska, też od soboty walczę z przeziębieniem.
              Na razie nazywam to przeziębieniem, ale może
              to jakiś wirus albo bakteria?
              Nie chcę antybiotyków, więc do swojej diety
              włączyłam masełko czosnokwe.
              I co? Na razie żołądek się buntuje...
              Będę walczyć dalej:)

              Podoba mi się określenie, którego użyła ginger43: objacja.
              SUPER!
              A gdzie jest alsma? Też miała fajne wyrażenie: patologia żywieniowa:)

              Na pewno ktoś tu jeszcze zajrzy, więc nie gaszę światła.

              Dobranoc
              • a_ska1 Re: masełko czosnkowe:) 02.10.07, 00:21
                Kabe
                Tobie tez szybkiego powrotu do zdrowia życze :)
                ja też jestem wrogiem antybiotyków,
                zawsze traktuje je jako wyjście ostateczne.

                A zamiast/oprócz masełka czosnkowego
                proponuję taką kanapkową pastę "litewską":
                kawałek twardego żółtego sera zetrzeć na drobnej tarce jarzynowej
                dodać kilka ząbków zmiażdżonego czosnku,
                wymieszać z majonezem do konsystencji pasty,
                smarować pieczywko (z masłem lub bez).
                dobre! polecam :)
                • zaza7 Re: masełko czosnkowe:) 02.10.07, 01:17
                  Hi, hi:)) Zapomniałam dodać, że do obiadku mieliśmy sos jogurtowy z
                  dodatkiem czosnku. Ale zrobiło się czosnkowo:)))
                  Jutro też Wam zdam relację co było na obiadek:) Teraz już idę spać,
                  bo rano znowu na kursowanie jadę.
                  Wszystkim miłych snów życzę, o dowolnej tematyce, byleby były
                  przyjemne:))
                  Pozdrowionka
                  • hanula1950 Re: masełko czosnkowe:) 02.10.07, 07:22
                    Witam we wtoreczek.
                    Masełko czosnkowe bardzo lubię.
                    Wczorajszy film już opisałam.
                    Dziś na ,,Katyń" do Multikina się wybieram.
                    Dzisiaj jest Dzień Latawca, hi, hi. No to sobie polatam.
                    hanula1950.blox.pl
                    haneczka1950.blox.pl
                    W drugim blobu jest wesoła bluzeczka - zapraszam.
                    • a_ska1 wtoreczek 02.10.07, 09:05
                      takiej ładnej pogody, jaka jest tu teraz - na jesieni,
                      to przez całe lato nie było!
                      Latawiec nie polata - bo bezwietrznie jest :)
                      Słoneczko przygrzewa od samego rana
                      aż żal, że do pracy trzeba iść..

                      milusiego dnia :)
                      • zaza7 Re: wtoreczek 02.10.07, 09:14
                        I drugi dzień kursu. Teraz kawka i do pracy:)))
                        Pozdrowionka
                        • ktotocoto patologia żywieniowa:) 02.10.07, 10:20
                          Właśnie:
                          gdzie się podziała autorka patoligii żywieniowej?
                          Czy jest szansa = że wróci i nam podpowiedzi, patologiczne, da?
                          --
                          Podpowiedzi, patologiczne = potrzebujemy.
                          Bo:
                          lubimy inności ( kulinarne również ).
                          --
                          PApatki
                          • ktotocoto Re: patologia żywieniowa:) 02.10.07, 10:27
                            Witaj ginger43:
                            miło, że wpadasz ( do nas ).
                            I miło, że:
                            tak, jak i my = żarełko lubisz.
                            W naszym gronie:
                            jedni lubią robić ( żarełko ), jedni lubią spożywać a są i tacy,
                            którzy i jedno i drugie.
                            Masz do wyboru - 3 podgrupy żarełkowo/towarzyskie, to:
                            do którejś się doklej.
                            ...
                            Nie musisz się głowić ( mocno/specjalnie )do której z podgrup....
                            Bo:
                            podgrupy żyją w symbiozie.
                            To:
                            bez względu na to, do której podgrupy się zapiszesz = i tak będziesz
                            w grupie.
                            --
                            A ja, dziś = dietetycznie:
                            placuszki ( typu racuchowego ) - z jabłkami.
                            --
                            Po takich racuchach = szybko mam ssanie ( głodowe ).
                            Dlatego:
                            kolacja będzie wczesno/mocniejsza.
                            --
                            PApatki
                            • ktotocoto Re: patologia żywieniowa:) 02.10.07, 10:30
                              Emi wołała i ja wołałam = ifinity.
                              Efekt żaden.
                              Może:
                              zbyt cicho wołamy?
                              --
                              PApatki
                              • ktotocoto Re: patologia żywieniowa:) 02.10.07, 10:36
                                Wczoraj:
                                miałam wieczoro/noc = przetworowo/słoikową.
                                Wydajność miałam małą.
                                Dlatego:
                                dziś dalsza część wieczoro/nocy = przetworowo/słoikowej.
                                Konkretnie, to:
                                sok robię ( z winogron ).
                                Wcale a wcale mi się nie chce.
                                Ale:
                                rodzinka chce = bym robiła.
                                --
                                Z powodu tego chcenia ( rodzinnego ):
                                dłonie mam siwo/granatowe.
                                Kolor jest odwinogronowy ( winogrona są czarne ).
                                Dokładniej to:
                                są mocno granatowe - ale nazywają się czarne.
                                --
                                PApatki
                                • ktotocoto Kierunki: 02.10.07, 10:43
                                  W różne kierunki ludzi gna.
                                  Mnie gna na zachód ( do Paryża ).
                                  Moje gnanie jest marzeniowe.
                                  Żabojad ma inaczej:
                                  jego gna na wschód.
                                  Ale:
                                  on marzenia realizuje.
                                  Dlatego:
                                  do Kijowa pojechał ( w miniony czwartek ).
                                  Zabrał z sobą = dziecko moje.
                                  ...
                                  SMSa ( wczoraj ) mi przysłali:
                                  że pogoda cudna, że hotel O.K.
                                  Dodali też stwierdzenie:
                                  " tu są wszędzie schody ".
                                  I ja nie wiem:
                                  - czy mówili o schodach do wchodzenia i schodzenia ( budynkowego ),
                                  - czy mówili o "schodach" w załatwianiu czegokolwiek.
                                  Ale:
                                  dziś wracają = to się dowiem.
                                  --
                                  PApatki
                                  • ktotocoto Re: Kierunki: 02.10.07, 10:48
                                    Życzę Wam zdrówka.
                                    Tym, którym zdrówko szwankuje:
                                    drogi w kierunku zdrowienia.
                                    ...
                                    Sprawdziłam:
                                    mam w kieszeni = i kasztana i kamyk zielony.
                                    Tak zaopatrzona:
                                    idę w teren.
                                    Muszę kilka instytucji odwiedzić ( służbowo ).
                                    ..
                                    Miłego dnia.
                                    --
                                    PApatki
                                  • ginger43 Re: Kierunki: 02.10.07, 11:39
                                    ktotocoto napisała:

                                    > W różne kierunki ludzi gna.
                                    > Mnie gna na zachód ( do Paryża ).
                                    > Moje gnanie jest marzeniowe.

                                    Co z tym Paryżem! W tym roku wszystko mnie jakoś pcha w tamtym
                                    kierunku. Kiedyś byłam 4 m-ce we Francji, ale w Paryżu nie. A teraz
                                    dwie koleżanki tam są. Nawet mi się już śniło, że mam lecieć. A żeby
                                    było śmieszniej dzisiaj dostałam na skrzynkę WP ofertę taniego
                                    przelotu - to jakiś znak. Ech... takie romantyczne przechadzki po
                                    uliczkach Paryża...
                                • ginger43 Re: patologia żywieniowa:) 02.10.07, 12:01
                                  Współczuję nocy słoikowo-przetworowych. Ja dwa tygodnie temu miałam
                                  ze 3 takie, bo oszalałam i kupiłam 30 kg pomidorów. Ale wreszcie
                                  ketchupy i przeciery zrobione. Niestety spoczęłam na laurach i w tym
                                  roku to będzie początke i jednocześnie koniec mojej działalności
                                  przetwórczej, czasu i sił brak.
                                  • zaza7 Przetwory 02.10.07, 12:37
                                    W tym roku zaszalałam: po pierwsze sałatki z cukinii i patisonów, buraczki,
                                    ogórki kiszone. No i nalewki - to nie za bardzo pasuje do przetworów ale jest
                                    najlepsze na zimę:))))
                                    Czekam na obiadek:) Pozdrowionka
                                    • szczesliwatrzynastka Natura nie znosi pustki. 02.10.07, 13:07
                                      Ubyły Gaja i Dana, Wloba, 99b2, Luna i inni a przybyły Ginger i Alsma i
                                      sama_radość. Czekamy na nowe przybytki.
                                      A tym czasem proszę nowo przybyłe o podanie swoich danych wg. wzoru.
                                      Imię/Nick/Imieniny/Urodziny/Miasto/ GG-Skype/Mail
                                      trzeba naszą listę obecności uzupełnić i zaktualizować.
                                      • parmesan Re: Natura nie znosi pustki. 02.10.07, 13:10
                                        Oczywiście te dane o których pisze 13 proszę na mój @ wysłać.
                                        Parmesan
                                      • ginger43 Re: Natura nie znosi pustki. 02.10.07, 13:19
                                        Imię, nick i e-mail są wiadome, a resztę gdzie sobie podajecie?
                                        Parmesan robi jakieś "podpuchy" :)))
                                        • zaza7 Obiadek:( 02.10.07, 14:21
                                          Nie był tak dobry jak się spodziewałam:( Jakoś do czwartej przeżyję. Mam jeszcze
                                          jogurcik, kawę, wodę....
                                          Pozdrowionka
                                          P.S.
                                          Zaczęło padać. Mrzy jest chłodno, czyli: "chmurno, durno, nieprzyjemnie".
                                          Dobrze, że atmosfera fajna:)))
                                          • ginger43 Re: Obiadek:( 02.10.07, 14:37
                                            A ja bez obiadku, za to wsysłam całą tabliczkę czekolady (z
                                            prędkością światła)i mam za swoje bo mnie mdli teraz, ale za to
                                            wytrwam do wieczora po takiej zabijającej dawce kalorii. Niech nie
                                            padada bo nie mam błotników w rowerze...
                                            • zaza7 Re: Obiadek:( Ginger 02.10.07, 15:06
                                              Ja mam jeszcze godzinkę, może przestanie padać bo do autobusu mam kawałek przez
                                              park. A biegać dzikim truchtem już nie wypada i kondycja nie pozwala:))
                                              • ginger43 Re: czemu nie wypada? 02.10.07, 15:17
                                                Oj faktycznie pada :( Wolę nie myśleć jaka będę przesiąknięta zanim
                                                dojadę do domu. Dawno nie zaznałam tego uczucia przyklejonego
                                                ubrania do ciałka brrrr. Czemu nie wypada biegać dzikim truchtem?
                                                Jeśli chodzi o kondycje to mam dla jej braku pełne zrozumienie
                                                (czasami ciągnę jęzor po asfalcie jak jadę pod górkę).
                                                • zaza7 Re: czemu nie wypada? 02.10.07, 15:24
                                                  Na obcasikach i w poncho?? Trochę ciężko byłoby biegać:)) Trzeba będzie zmoknąć:((
                                                  Ginger - masz szansę, że gdy będziesz wychodzić z pracy, to już padać nie
                                                  będzie:))) Tego Ci życzę.
                                                  Pozdrowionka
                                                  • ginger43 Re: czemu nie wypada? 02.10.07, 16:10
                                                    No to pogoda nam się ustaliła, pada równo :( Biedna jesteś Zazo.
                                                    Gdyby chociaż wiało poncho mogłoby być czymś w rodzaju żagla :))))
                                                    No cóż obcasiki, poncho, faktycznie nieelegancko ganiać w takim
                                                    stroju, pomijając fakt, że niewygodnie. Ech... być kobietą.
                                                  • zaza7 Re: czemu nie wypada? 02.10.07, 17:54
                                                    Teraz już w domu:)) Ciepło, nie pada, zjadłam brokuły ze skwarkami i
                                                    mogę spokojnie posiedzieć przed telewizorem lub przy robótce. Cisza
                                                    spokój i tylko pan, który miał przyjść - zawiódł:((
                                                    Pozdrowionka
                                                  • ktotocoto Re: czemu nie wypada? 02.10.07, 18:49
                                                    Mam:
                                                    jeden z objawów choroby = tylko jeden, ale poważny.
                                                    Było tak:
                                                    biegiem do domu, biegiem placki.
                                                    Przy smażeniu:
                                                    apetyt mi odebrało ( ale to nic, to nawet dobrze = bo, też, całą
                                                    czekoladę/naśniadaniową zjadłam! ).
                                                    ..
                                                    A po smażeniu:
                                                    spocona i pić się chce ( okropicznie! ).
                                                    To ja:
                                                    piwo otworzyłam ( bo smakoszką jestem ).
                                                    I się okazało, że:
                                                    piwo mi nie smakuje!
                                                    ...
                                                    Brak pociągu do piwa ( a nawet niejaki wstręt ) = uznaję za objaw
                                                    chorobowy.
                                                    ...
                                                    Jeszcze nie wiem, jaka choroba mnie dopadnie.
                                                    Nie mogę wiedzieć, bo:
                                                    dalszych objawów nie mam.
                                                    Mam tylko ten jeden ( poważny ) = wstręt do piwa.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: czemu nie wypada? 02.10.07, 18:53
                                                    Jak się na wstęcie piwnym złapałam, to:
                                                    domo/codzienno/durności porzuciłam i do Was przybiegłam ( z tą
                                                    nowiną ).
                                                    ...
                                                    Mandy, Kabe, Elissa, Hanula ...pozostali też:
                                                    czy i Wy ( chorując ) macie odruch odpiwny?
                                                    I:
                                                    objawem jakiej choroby jest odruch przeciwpiwny?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ginger43 Re: czemu nie wypada? 02.10.07, 20:55
                                                    Jak choruję, to nie mogę nawet pomyśleć o.... kawie, którą normalnie
                                                    wypijam jak oczy tylko otworzę.
                                                  • ginger43 Re: czemu nie wypada? 02.10.07, 20:39
                                                    To ja jestem w pełni zdrowa, wychłeptałam Warkę Strong i dobrze mi!
                                                    Zamiast placków, które miałam robić, zjadłam tosty z masłem
                                                    czosnkowym (na które narobiłyście mi smaku) i krewetkami z
                                                    pietruszką.
                                                  • dorota-zam Jesień już 02.10.07, 18:53
                                                    U nas też się rozpadało, przed chwilą w deszczu do domu wróciłam, dobrze, że od
                                                    przystanku nie mam daleko! Korki straszliwe, od Zachodniego do domu jechałam 1,5
                                                    godz (Zazo, pamiętasz, nie jest to tak daleko, prawda?)!
                                                    Grzybki przerobione, jutro zupa będzie, nie wiem czy mnie rodzina nie zamorduje,
                                                    bo cały zeszły tydzień były grzyby - zupa (ale inna, krupnik grzybowy), tarta,
                                                    gulasz, paszteciki - wszystko grzybowe ;-)
                                                  • ktotocoto Re: Jesień już 02.10.07, 19:00
                                                    Dorota:
                                                    ja też byłam na grzybach i swój rekordzik mam.
                                                    Rekordzik = wiadro grzybów.
                                                    Drugie wiadro też by się uzbierało = ale musiałam wracać do trawy,
                                                    do sadzenia tulipanów, do robienia obiadu itp.
                                                    ...
                                                    Zupę grzybową ugotowałam a pozostałe grzyby obgotowałam i zamroziłam.
                                                    Bo:
                                                    to było najłatwiejsze (i najszybsze ).
                                                    Pocieszam się, że:
                                                    grzyby = najlepiej smakują wtedy,gdy ich nie ma.
                                                    Więc:
                                                    zimowa zupa grzybowa = będzie pysznowata.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • dorota-zam Re: Jesień już 02.10.07, 19:06
                                                    Ja też nie zjadam wszystkich grzybów na bieżąco, ja je kroję, duszę i zamrażam,
                                                    w zimie pychotka, tylko pojemność zamrażarki mnie niestety ogranicza, na działce
                                                    tylko 16 pojemniczków mi się mieści (takich 1/2 litrowych, po Ramie, a w domu
                                                    jeszcze mniej, bo zawsze mam pełną zamrażarkę, ja też gotuję hurtowo obiadki i
                                                    zamrażam na później!
                                                  • ktotocoto Re: Jesień już 02.10.07, 19:09
                                                    ginger43:
                                                    Parmesan jest naszym sekretarzem.
                                                    Zadanie ma takowe = robi tabelkę i jej aktualności pilnuje.
                                                    Tabelka ( kto, gdzie, kiedy ) = pozwala nam na połapanie się:
                                                    - lokalizacja ( z jakiego miejsca, na ziemi, klika ),
                                                    - kiedy ma urodziny ( wystarczy dzień + miesiąc ),
                                                    - kiedy ma imieniny,
                                                    - jak ją/jego złapać na gg ( gdy pilności, organizacyjne, trzeba
                                                    przekazać.
                                                    Daty urodzinowo/imieninowe = służą do składania życzeń.
                                                    Lokalizacja = by wiedzieć, czy np. dojedzie do Wrocławia czy do
                                                    Warszawy?
                                                    gg = do zacieśniania więzów i prywatności ( nie wiem jakich ).
                                                    A nie wiem, bo:
                                                    nie mam gg ( co w tabelce widać ) = to się na tym nie znam.
                                                    ----
                                                    ginger43:
                                                    czy możesz nam, siebie, zlokalizować?
                                                    Czy Ty klikasz z okolic górskich czy morskich i czy z prawa czy z
                                                    lewa?
                                                    Wiesz = napisz coś ( jeśli możesz ) przybliżającego.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Jesień już 02.10.07, 19:12
                                                    Emi:
                                                    ja się cieszę, że Cię widzę.
                                                    Jak już Cię widzę = to już zapytam:
                                                    a gdzie Laklik?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Jesień już 02.10.07, 19:18
                                                    Dorota:
                                                    może ja źle robię ( może Ty lepiej )?
                                                    Bo:
                                                    ja tylko obgotowuję ( i zamrażamn ).
                                                    A Ty dusisz!
                                                    ...
                                                    Pewnie Twój sposób lepszy!?
                                                    To:
                                                    dlaczego ja obgotowuję - zamiast dusić?
                                                    ....
                                                    Pocieszonki:
                                                    ta woda, po obgotowaniu = to już jest ( prawie ) zupa grzybowa.
                                                    Wystarczy dodać wypełniacz ( np. makaron ) i śmietanę.
                                                    I:
                                                    jeść ( mlaskając ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Jesień już 02.10.07, 19:24
                                                    Dorotko:
                                                    ja już muszę zmykać ( do codziennośći ).
                                                    Ale ja jeszcze wiedzieć chcę = jak robisz krupnik grzybowy?
                                                    Czy to ma być:
                                                    jarzyny, grzyby, kasza + przyprawy?
                                                    I:
                                                    czy to na mięsie czy na śmietanie ( a może ciut to i ciut tamto )?
                                                    ---
                                                    A może to ma być:
                                                    zwyczajny krupnik z dodatkiem grzybów?
                                                    ---
                                                    Proszę o odpowiedź, bo:
                                                    na jutro = krupnik grzybowy planuję.
                                                    To:
                                                    muszę wiedzieć = jak go zrobić.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Jesień już 02.10.07, 19:45
                                                    Dorotko:
                                                    już przeszłam do kuchni = do robienia krupniku ( grzybowego 0.
                                                    Chyba zrobię go intuicyjnie.
                                                    Ale mi się przypomniało ( to wróciłam ), że:
                                                    jak grzyby obgotowuję, to
                                                    w małej ilości wody = żeby z nich dużo smaku nie wypłukać.
                                                    ---
                                                    A piwo ( to zaczęte ) = dalej stoi.
                                                    I:
                                                    dalej mnie nie korci!
                                                    Czyli = jakieś dziwności!
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Jesień już 02.10.07, 19:50
                                                    Jeszcze jedno mi się przypomniało:
                                                    w Poznaniu = będzie to:
                                                    singlerelax.pl/info/karaoke-dla-singli/
                                                    Emi, Zaza:
                                                    czy ja dobrze myślę, że myśmy tam byli?
                                                    Pytam Emi, bo:
                                                    najlepiej - Poznań zna.
                                                    I pytam Zazę, bo:
                                                    to Zaza, w tym lokalu, śpiewała ( z sukcesem !).
                                                    A:
                                                    Flo, Mandy, Emi i ja = tańczyłyśmy ( do śpiewania Zazowego ).
                                                    Nasze tańczenie = też było sukcesowe.
                                                    Laklik świadkiem.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Jesień już 02.10.07, 20:03
                                                    Jeszcze jedno przypomnionko:
                                                    na sukcesy ( Zazowe = śpiewaniowe ) i nasze ( tańczeniowe ):
                                                    jeszcze inne dowody ( pozaosobowe ) są.
                                                    Mówię o zdjęciach ( ze zjazdu w Poznaniu ).
                                                    ...
                                                    Zdjęć nie rozsyłam = bo już je macie.
                                                    W kolekcji ( z Poznania ) = karaoke też jest.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • dorota-zam KTCT 02.10.07, 20:17
                                                    Ja krupnik grzybowy robię jak normalny krupnik, ale bez mięsa, tylko z grzybami,
                                                    czyli warzywa + kasza + ziemniaki + grzyby + śmietana! A jutrzejsza grzybowa
                                                    będzie taka: jarzyny + grzyby + lane kluseczki + śmietana! Aha i oczywiście do
                                                    obu grzybowych obowiązkowo natka pietruszki!
                                                    Ja nie wiem jaki sposób na przechowywanie grzybów lepszy, ale myślę, że jeden i
                                                    drugi jest OK! Tylko tyle, że takie jak ja robię są gotowe do użycia - wrzucam
                                                    do zupy, do sosu itp. zagotowuję i gotowe.
                                                  • ginger43 Re: Jesień już 02.10.07, 21:00
                                                    Ale historia, to całe państwo w państwie, jesteście świetnie
                                                    zorganizowani. Już grzecznie ślę do Parmesana wszelkie niezbędne
                                                    info, a klikam z Warszawy, gg mogę też podać tutaj 6288586.
                                                    Pozdrawiam wieczorowo
                                                    Gingi
                            • ginger43 Re: patologia żywieniowa:) 02.10.07, 11:57
                              Tyle się napisałam i wcięło :((( Ale się zawzięłam i napiszę jeszcze
                              raz, a co! Dziękuję za miłe przywitanie, zaglądałam tu już kilka
                              razy, ale jakoś nie bardzo miałam śmiałość się odzywać, bo wszyscy
                              się znają, to wychodziłam po cichutku. Oj jedzenie to wdzięczny
                              temat, tylko czytanie o różnych pychotakach, jak się siedzi w pracy
                              o pustym prawie żołądku to katorga. W ramach odchudzania drugi dzień
                              jeżdżę rowerem i tylko dwie kanapeczki od rana do wieczora + serek.
                              Lubię czasami sobie dogadzać kulinarnie, lubię gotować ale ostatnio
                              chętnie bym jadła coś pysznego, ale robić mi się nie chce, więc
                              marudzę trochę. Dzisiaj narobiliście mi smaku na czosnek, a na
                              kolację bezapelacyjnie będą placuszki z jabłkami (dziecię się
                              ucieszy). Pozdrawiam cieplutko :)))
                              Gingi
                              • emi152 Re: patologia żywieniowa:) 02.10.07, 19:08
                                Ginger....witaj! Jak tu wdepnęłaś, to już tak prędko nie
                                wyjdziesz:), z czego wszyscy się cieszymy:)Jeszcze, kiedy nas live
                                zobaczysz, to już "umarł w butach". Z tego, co piszesz jesteś
                                superowa babka....tak, jak my wszystkie:) Tylko się nie katuj
                                dietami:) Przepisy tu serwowane, to istny raj w gębie....sama
                                zobaczysz:))
                      • ginger43 Re: wtoreczek 02.10.07, 11:25
                        Hmmm, u nas chmury i posępnie dosyć, choć też bez wiatru i dość
                        ciepło. Wtorkowe pozdrowienia i poprosimy o jakieś promyki :)
            • elissa2 Re: Elissa 02.10.07, 00:10
              a_ska1 napisała:

              "Tobie też zdrówka życzę :)"
              >
              Dziękuję :)
              >
              "oj, paskudny ten wirus.."
              >
              "mnie ponad 6 tygodni choróbsko trzymało
              i niestety, antybiotyki musiałam w końcu brać.
              Ale nareszcie puściło :)"

              "Trzymaj się cieplutko!"
              >
              Dziękuję Serdecznie. :*

              (boję się tych badań, tego co z nich wyniknie; powinnam już spać ale
              nie mogę zasnąć)

              Dobrej Nocy.
              • alsma pogrzeb 02.10.07, 20:19
                Chciałam wszystkich pozdrowić!chciałam też coś napisać o tej
                mojej patologii żywieniowej,ale zmarła mi babacia--musiałam
                pierwszy raz sama zająć sie pogrzebem. Babcia była schorowana
                i bardzo wiekowa wiec napewno sie cieszy,ze aniołki zabrały
                ja do nieba.
                Poza tym jestem tez chora--a....psik.pa
                • hanula1950 Re: pogrzeb 02.10.07, 20:47
                  Witam nowoprzybyłe.
                  Alsma - przyjmij wyrazy współczucia.
                  Film ,,Katyń" bardzo mi się podobał. Spłakałam się i już.
                  Na obiad dziś tylko jajecznicę na pomidorach robiłam, bo gotować mi
                  się nie chciało.
                  Byłam jeszcze w bibliotece, dużo spacerowałam. Zdążyłam przed
                  deszczem.
                  hanula1950.blox.pl
                  htpp://haneczka1950.blox.pl
                  • emi152 Re: pogrzeb 02.10.07, 21:11
                    Alsma...przykro mi, ale masz rację, że lepiej jej już u Najwyższego.
                    Jednak każde odejście kogoś, kto tak długo z nami był boli, więc
                    łączę się z Tobą bólem.Przytulam:) Ktocosia...miło przypomnieć sobie
                    te sierpniowe nasze "wyskoki" na Starym. Widzę, że Poznań znasz
                    lepiej, niż autochtoni:)) Ifinity milczy, bo on pędziwiatr jest, ale
                    jeden z tych wiatrów do nas go przywieje:) Zobaczysz:)Laklik ma się
                    dobrze:) Wczoraj go widziałam:), ale zapracowany bardzo. Musicie mu
                    wybaczyć:).Ja wracam do zdrowia, ale antybiotyk odebrał mi apetyt.
                    Może to i dobrze:)Szukam kreacji na mały wyskok i chyba do Ciebie
                    Ktocosiu się o pomoc zwrócę, bo błyszczałaś na zjeździe szkolnym, to
                    i ja tak chcę:)
                    • emi152 Re: pogrzeb 02.10.07, 21:14
                      I wszystkim chorym zdrówka życzę...Rekonwalescentka:)
                • ginger43 Re: pogrzeb 02.10.07, 21:17
                  Niezależnie, czy ktoś jest wiekowy czy nie, to odczuwa się pustkę po
                  stracie bliskiej osoby. Wiemy, iż ten świat jest tak urządzony, ale
                  jakoś nie dopuszczamy do siebie tej myśli...
                  Zbieraj siły i zdrowiej szybko.
                  • ktotocoto Re: pogrzeb 02.10.07, 21:47
                    Alsma,
                    Są tacy ludzie, którzy:
                    mimo, iż są = nie są kochani.
                    A są i tacy, których z nami nie ma ( już ) = a nadal kochani są.
                    Mam nadzieję, że Twoja babcia jest i zostanie w gronie kochanych.
                    I:
                    tego Tobie ( i babuni Twej ) życzę.
                    ...
                    Życzę Ci też, byś mądrze ( i dzielnie )znosiła nieuchronności.
                    --
                    PApatki
                    • ktotocoto Radości: 02.10.07, 21:51
                      Cieszę się, że:
                      alsma i ginger = zadamawiają się ( u nas ).
                      Jeśli:
                      coś Wam ( w zadamawianiu się ) = przeszkadza.
                      To:
                      krzyczcie co!
                      Bo:
                      jak będziemy wiedzieli co = to koło ratunkowe będziemy rzucali.
                      --
                      PApatki
                      • ktotocoto Re: Radości: 02.10.07, 21:55
                        A_ska,
                        A może masz cierpliwość ( i ciekawość ) na:
                        wysłuchanie jeszcze jednej ( długawej ) opowieści?
                        Tak pytam, bo:
                        ja dzisiaj numer zrobiłam ( małogrzecznościowy ).
                        I:
                        chętnie bym komuś opowiedziała = co zrobiłam.
                        Ale:
                        nie jestem pewna = czy słuchacza znajdę!?
                        --
                        PApatki
                        • a_ska1 Re: Radości: 02.10.07, 22:07
                          KTCT
                          opowiadaj :)
                          albo tu, albo dawaj na @ :)
                          cała przyjemność po mojej stronie słuchaczem być
                          bo u mnie to sie nic a nic nie dzieje..
                          • a_ska1 Re: Radości: 02.10.07, 22:12
                            KTCT:
                            skłamałam!
                            że nic sie nie dzieje = dzieje się!
                            Kruk odchodzi :D
                            dopiero w styczniu wprawdzie, ale dobre i to!
                            a teraz zamieniam sie w słuch...
                            (tylko net strasznie mi sie dzisiaj ślimaczy)
                          • mandy4 Re: Radości: 02.10.07, 22:19
                            KTCT opowiadaj, to może weselej mi się się zrobi.
                            Nie dość, że nadal choruję to jeszcze markotno mi.
                            W wyniku choroby i markotności też mam odruch antypiwny.
                            Zresztą pozostale odruchy też mam ustawione na nie.
                            • mandy4 Re: Radości: 02.10.07, 22:20
                              Alsma witam Ciebie w naszym gronie i serdecznie współczuję.
                              • mandy4 Współczuję 02.10.07, 22:22
                                Alsmo wybacz tytuł w poprzednim poście.
                                Wpisałam się nie patrząc nań.
                              • zaza7 Re: Radości: 02.10.07, 22:22
                                Mandy, a jak Twoje zdrówko?
                                • mandy4 Re: Radości: 02.10.07, 22:25
                                  Zazo dzięki. Biorę leki ale skutków ich brania jeszcze nie widać.
                                  • mandy4 Re: Radości: 02.10.07, 22:27
                                    Zazo za szybko wysłałam. Chciałam dodać, że jednak w tym tygodniu
                                    się nie zobaczymy. Bardzo żałuję. Może w przyszłym. Tylko czy Ty
                                    wówczas będziesz mogła przyjechać?
                                    • zaza7 Re: Radości: 02.10.07, 22:29
                                      Niestety, raczej nie będę mogła:((
                            • a_ska1 Re: Radości: 02.10.07, 22:46
                              Mandy:
                              Ty nie markotuj!
                              pomyśl, że na wiosnę do Paryża jedziemy :)
                              Lista została otwatra w zeszłym tygodniu,
                              na razie tylko KTCT i ja na nia sie wpisałysmy,
                              ale przeciez Ty też pojedziesz z nami, prawda?

                              i kto jeszcze chetny?
                              (las rąk :)))
                        • zaza7 Re: Radości: 02.10.07, 22:11
                          Alsma - współczuję, zwłaszcza, że na Ciebie spadł cały przykry
                          obowiązek pogrzebu.
                          Ginger - to Ty jesteś blisko paczki warszawskiej:))) Tam jest parę z
                          naszego doborowego towarzystwa:)))
                          Ktocosia - pusto było bez Ciebie i dobrze, że mogłam pogadać z
                          Ginger:))
                          Same uśmiechy mi dzisiaj wychodzą, ale ja jestem w trakcie drugiego
                          Żubra, znaczy, że zdrowa jak żaba:)
                          Pozdrowionka
                          • ginger43 Re: Radości: 02.10.07, 22:21
                            Nie przejmuj się Zaza, mnie też wciąż uśmiechy wychodzą, czasami
                            nadmiar kasuję, bo wygląda jakoś głupio.
                            • mandy4 Re: Radości: 02.10.07, 22:24
                              Ginger43 również miło witam w naszym gronie.
                              • ginger43 Re: Radości: 02.10.07, 22:31
                                Dziękuję, cała przyjemność po mojej stronie :)
                                • grzech_o_1 Cześć Gingi. Zaglądałem tu od czasu do czasu, 03.10.07, 08:10
                                  ale nigdy jeszcze nie pisałem. A teraz widzę znajomą gębuśkę. Twoją
                                  oczywiście.
                                  Widzę, że towarzystwo jest dosyć wesołe. Ale chyba same kobitki. To
                                  można tu się czuć bezpiecznie?
                                  A tak na początek, to dzień dobry [chociaż leje] Gingi. I
                                  wszystkim.:)))
                                  • mandy4 Re: Cześć Gingi. Zaglądałem tu od czasu do czasu, 03.10.07, 08:44
                                    Witaj Grzech_o. Możesz się u nas czuć bezpiecznie.
                                    Mężczyzni też tu są. I to jacy. O ich zaletach pisać nie będę.
                                    Pobędziesz z nami to sam się przekonasz.
                                    • a_ska1 Re: Cześć Gingi. Zaglądałem tu od czasu do czasu, 03.10.07, 09:20
                                      cześć Dziewczyny, i Chłopaki :)
                                      Cześć Grzech_o :) witaj u nas :)

                                      i - nie markotować proszę!
                                      (to do KTCT - na specjalne życzenie)

                                      milusiego dnia wszystkim :)
                                      • zaza7 Jak miło:))) 03.10.07, 09:31
                                        Wstać skoro świt:)) Pochmurno, ale nie pada. Zapowiadali przejaśnienia i na to
                                        liczę siedząc w ciemnicy z komputerami. Całe szczęście, że w doborowym
                                        towarzystwie:)))
                                        Ginger witaj, Grzech_o witaj:)))) A wszystkim znanym lepiej, słoneczne dzień
                                        dobry!!!!!
                                        Pozdrowionka
                                        • ginger43 Re: Jak miło:))) 03.10.07, 09:59
                                          Witaj Zazo :))) zgłębiaj tajniki wiedzy tajemnej. Ja wczoraj padłam,
                                          jak skończyłyśmy gadkę. Dzisiaj wstałam przed 7, żeby przypedałować
                                          na 8:15, ale dziewczyny zabałaganiły dłuuuugo. A KTCT to pewnie
                                          jeszcze smacznie chrapie pod kołderką, bo biedna nie mogła zasnąć po
                                          blady świt. Ja już dwie kawy wychłeptałam, pora jakieś śniadanie
                                          zjeść, bo inaczej kuracja majerankowa będzie niezbędna.
                                          Miłej nauki, oczywiście z przerwami na pogaduchy.
                                          Gingi
                                          • zaza7 Re: Jak miło:))) 03.10.07, 10:15
                                            Cześć, ja też po dwóch kawach:)) Wczoraj zupełnie nagle przed czwartą zgasło
                                            światło . I całe szczęście, bo prowadzący się rozpędził i nie wiadomo kiedy by
                                            skończył, hi, hi. A potem to już wiesz.
                                            Pozdrowionka
                                            • zaza7 A dzisiaj... 03.10.07, 10:18
                                              ... pozakładałam konta ograniczone dla uczniów, sprawdziłam czy działa a teraz
                                              siedzę w necie:)))
                                              Wczoraj fachowiec przyszedł spóźniony i niemiły:(((
                                              Pozdrowionka
                                  • ginger43 Re: Cześć Gingi. Zaglądałem tu od czasu do czasu, 03.10.07, 09:54
                                    Dzień dobry, ja też jestem tu nowa, ale bardzo mi się podoba i już
                                    się czuję swojsko. U nas nie leje i oby nie lało, bo rowerem do
                                    biura przyjechałam.
                                  • ktotocoto Re: Cześć Gingi. Zaglądałem tu od czasu do czasu, 03.10.07, 13:05
                                    Cześć grzech_o_1:
                                    ...
                                    Witam Cię serdecznie i zapraszam do kręgu naszego ( na palenie fajki
                                    = tak po indiańsku ).
                                    Pytasz:
                                    "...To można tu się czuć bezpiecznie?..."
                                    Odpowiadam:
                                    ten krąg ( do którego i Ciebie zapraszamy ) ma wzmacniać
                                    bezpieczeństwo ( każdego z nas ).
                                    Strażnikiem tegoż bezpieczeństwa jest:
                                    też każdy z nas.
                                    Więc:
                                    zostań z nami i pilnuj z nami ( by ognisko nie wygasło ).
                                    ---
                                    A tak na początek, to dzień dobry [chociaż leje] grzech_o_1. I
                                    wszystkim.:)))
                                    --
                                    PApatki
                                    • ginger43 Re: Cześć Gingi. Zaglądałem tu od czasu do czasu, 03.10.07, 13:11
                                      Nie leje, tylko słonko świeci :))))
                                    • ktotocoto Re: Cześć Gingi. Zaglądałem tu od czasu do czasu, 03.10.07, 13:13
                                      Ginger:
                                      w garść się wziełam i z markotowania zrezygnowałam ( jak kazała
                                      A_ska ).
                                      Do pracy przyjechałam = w porze właściwej.
                                      Pracowanie rozpoczełam kawowaniem.
                                      I:
                                      jakoś było.
                                      Ale teraz:
                                      jakoś się pogarsza.
                                      Pogorszenie idzie = w kierunku lenistwa i myśli o spaniu.
                                      Dlatego:
                                      "... całkiem spokojnie - wypiję drugą kawę...",
                                      Was poczytam i o Was pomyślę.
                                      ...
                                      Jeszcze 2 godziny = i na spacer pójdę ( w kierunku domowym ).
                                      --
                                      PApatki
                                      • ktotocoto Re: Cześć Gingi. Zaglądałem tu od czasu do czasu, 03.10.07, 13:17
                                        Dobrze, że wczoraj:
                                        dzisiejszą zupę zjadłam.
                                        Dzięki temu:
                                        dziś nie będę tracić czasu = na obiadowanie.
                                        Czyli:
                                        wyjdę , pójdę, pojadę, dojdę, zrobię koniecznośći i pójdę spać.
                                        ---
                                        Fakt:
                                        słońce wyszło ( nawet mocnawo ).
                                        --
                                        PApatki
                                        • zaza7 A dzisiaj... 03.10.07, 14:10
                                          Obiad już był, kawa też, pogaduchy też:)) Słońce się przebiło przez chmury i z
                                          optymizmem spoglądam w przyszłość:)))Czego i Wam życzę.
                                          Pozdrowionka
                                          • zaza7 Re: A dzisiaj... 03.10.07, 14:12
                                            Ktocosiu. zupa dzisiejsza wczoraj? To jakieś fajne wynalazki kulinarne:)))
                                            Ginger - jak tam nastrój? Dzisiaj do kompa usiądę późno, może jeszcze będziesz:)
                                            Pozdrowionka
                                            • ginger43 Re: A dzisiaj... 03.10.07, 14:16
                                              Jak nie padnę ze zmęczenia to będę. Zbyt wcześnie też nie będę, bo
                                              po powrocie muszę się rodzinką zająć i domem. Fajnie, że słonko
                                              świeci:)
                                        • ginger43 Dzielna jesteś... 03.10.07, 14:13
                                          Ja jak to czytam to już mi się oczy zamykają, a Ty prawie nie spałaś
                                          i jakoś mimo wszystko się trzymasz. Jak coś zjesz, to sił nabierzesz
                                          (szczególnie od czekolady). Proponuję słoiczek Nutelli na dzisiejszy
                                          lekki obiadek, co Ty na to? Taki posiłek regeneracyjny. Za godzinkę
                                          idziesz do domu, a ja jeszcze ponad 3 godziny - świra dostanę, oczy
                                          mi wychodzą z orbit od tego ślęczenia przed komputerem i wklejania
                                          zdjęć do prezentacji :(
                                          • metalicca Re: Dzielna jesteś... 03.10.07, 14:23
                                            Nic tak Gingi nie regeneruje jak Snickers. Błyskawicznie stawia na
                                            nogi.
                                            Robisz prezentacje? Ja robię slajdy. Baśń Dziadek do orzechów.
                                            Zdjęcia do tego tekst. Żmudna robota bo nie mam wprawy. Przeszło 40
                                            slajdów.
                                            Trzymka Gingi. Ja do piętnastej.:)))

                                            Gingi, a Jesień do Ciebie doszła? Bo chyba nie potwierdziłaś.

                                            ps.
                                            Na FM dał mi banana. Już nie mam pojęcia za co daje. Troche
                                            przekomarzan z dziewczynami. I to go złości? Grzech_o_
                                            • ginger43 Piękna jesień... 03.10.07, 14:54
                                              Nie lubię Snickersów, wolę czekoladę. 40 slajdów, to pikuś przy moim
                                              ca 1000, a dopiero wrzuciłam 100. Ja prawie do 18 :( może uda się
                                              wyjść wcześniej, bo zaczęłam dużo wcześniej niż zwykle. Tak, tak
                                              nadzieja jest ...
                        • ktotocoto Re: Radości: 02.10.07, 22:12
                          Dorota:
                          krupnik grzybowy zrobiłam ( jak zapowiadałam ) = intuicyjny.
                          Zrobiłam ( intuicyjnie ), tak:
                          ...
                          "...jak normalny krupnik, ale bez mięsa, tylko z grzybami,
                          czyli warzywa + kasza + ziemniaki + grzyby + śmietana
                          i ...obowiązkowo natka pietruszki!
                          ...
                          Czyli = dobrze zrobiłam!
                          I:
                          dobry wyszedł.
                          Wiem, bo:
                          jutrzejszą porcję = właśnie zjadłam.
                          --
                          PApatki
                          • ktotocoto Re: Radości: 02.10.07, 22:19
                            A_ska,
                            to mi się tytuł (Radości ) udał!
                            ...
                            Radość kolejna ( moja też ) = Kruk odchodzi.
                            Ja się cieszę, bo:
                            Kruków ( i Wron ) = nie lubię.
                            ...
                            Pewnie dlatego, że:
                            rozdziobać potrafią ( nas ) Kruki i Wrony.
                            To:
                            lepiej niech nie dziobią.
                            Niech sobie odchodzą ( w dal ).
                            --
                            PApatki
                            • ktotocoto numer zrobiłam ( małogrzecznościowy ). 02.10.07, 22:46
                              Było tak ( dzisiaj ),
                              Po zebraniu:
                              - jeden Pan = zaproponował, że mnie podwiezie.
                              Mnie średnio zależało:
                              ale tak się napraszo/grzecznościował = że skorzystałam.
                              Wsiadłam do samochodu i stwierdziłam (ale tego mu nie powiedziałam),
                              - samochód nie był myty od lat 8 ( a samochód 8 letni jest ),
                              - śmierdzi, w samochodzie, niemożebnie,
                              - smród jest papierosowy (bo Pan palaczem jest i nawet żółte palce
                              ma !).
                              To ja:
                              - okno (przednie,prawe) otworzyłam i popielniczkę (przykierowcową ),
                              - popielniczkę musiałam ( szybko ) zamknąć = bo się pety wywalały.
                              Więc:
                              - strzepywaczkę sobie zrobiłam ( ładną ) i papieroska zapalam.
                              A Pan na to ( tonem brzydkawym!):
                              tu się nie pali!
                              ...
                              To ja sobie pomyślałam:
                              na zebraniu, wkurzającym, byłam ( i nie paliłam ).
                              Po zebraniu:
                              palacze zostali ( przy popielniczce ) = i wesoło sobie gadulą.
                              A ja:
                              jadę w smrodzi i się męczę.
                              Więc:
                              już wiedziałam, że nie wytrzymam.
                              Ale:
                              nic nie powiedziałam ( tylko grzeczne przeproszonko za mą próbę
                              zapalenia ).
                              ...
                              W moim mieście rozkopy są, korki się tworzą.
                              Szczęście miałam ( i na takowe czekałam ):
                              korek szybko był, Pan musiał stanąć.
                              To ja myk i samochodu wyszłam.
                              Zamykając drzwi:
                              - uśmiechnełam się ( najmilej, jak potrafię ),
                              - powiedziałam: dziękuję ( i nic a nic więcej nie mówiłam ).
                              Weszłam na chodnik, zapaliłam papierosa ( taka ulicznica ze mnie! )
                              i sobie wesoło szłam ( krokiem A_skowym ).
                              A Pan:
                              stał w tym korku i wszystko widział.
                              Tylko:
                              nie mam pojęcia = co sobie (o mnie) myślał.
                              ---
                              Pewnie nie myślał nic dobrego.
                              Ale:
                              ja o nim = też nie.
                              --
                              PApatki
                              • ktotocoto Re: numer zrobiłam ( małogrzecznościowy ). 02.10.07, 22:53
                                Dopowiedzenie.
                                Uprzejmnie dopowiadam, że = ja nigdy ( przenigdy ) nie palę w:
                                - samochodach, w których się nie pali,
                                - pomieszczeniach, w których się nie pali,
                                - tramwajach, autobusach, taksówkach, kościołach, u lekarza itp.
                                Natomiast:
                                jeśli spotykam palacza, który smród papierosowy ma w sobie, na sobie
                                i wokół siebie = to ja muszę zapalić.
                                No muszę!
                                --
                                PApatki
                                • a_ska1 Re: numer zrobiłam ( małogrzecznościowy ). 02.10.07, 23:00
                                  potwierdzam:
                                  KTCT nigdy-przenigdy nie pali w pomieszczeniach,
                                  gdzie się nie pali :)
                                • ktotocoto Ty nie markotuj! 02.10.07, 23:04
                                  Mandy:
                                  A-ska ma rację.
                                  Nie markotuj!
                                  Na listę ( paryską ) zapisz się!
                                  ....
                                  Wiesz:
                                  ja ( też dzisiaj ) dziwności słyszałam.
                                  Ale:
                                  dziwności od Pana = któremu ufam ( zasadnie ).
                                  Pan twierdził tak:
                                  należy, koniecznie, pić herbatę majerankową.
                                  1 łyżeczka majeranku na szklankę wody, przykryć, zaparzyć, ciut
                                  osłodzić.
                                  ...
                                  Mandy:
                                  wypij herbatę majerankową i obmyślaj wyprawę do Paryża.
                                  --
                                  PApatki
                                  • a_ska1 Re: Ty nie markotuj! 02.10.07, 23:11
                                    herbata majerankowa?

                                    fuj!fuj! blee!

                                    .. a czemu to ma służyć?
                              • a_ska1 Re: numer zrobiłam ( małogrzecznościowy ). 02.10.07, 22:58
                                baardzo dobrze zrobiłaś :)
                                chociaż nie jestem pewna czy ten..(pan?) zrozumiał aluzję.
                                ja bym chyba jednak nie wytrzymała
                                i na stwierdzenie: tu się nie pali -
                                zapytałabym: czemu w takim razie tak strasznie śmierdzi tu papierochami?
                                i ponownie - demonstracyjnie - otworzyłabym tę popielniczkę, ale tak żeby pety
                                wyleciały!

                                reszta scenariusza - zrobiłabym to samo :)
                                • a_ska1 ja bym chyba jednak nie wytrzymała 02.10.07, 23:04
                                  pzemyślałam -
                                  KTCT - Ty zachowałaś się z klasą.
                                  :)))
                                  • ktotocoto Re: ja bym chyba jednak nie wytrzymała 02.10.07, 23:17
                                    A-ska,
                                    Nie masz pojęcia = jakie to było ( dla mnie ) trudne:
                                    nic a nic nie powiedzieć = tylko wysiąść.
                                    Ale:
                                    jak już wysiadłam i sobie ( radośnie ) szłam ( paląc ),to
                                    bardzo a bardzo się cieszyłam, że nic a nic nie powiedzałam.
                                    Jeszcze bardziej się cieszyłam że:
                                    - skręciłam na bulwar ( nad rzeką moją, ukochaną ),
                                    - słońce świeciło,
                                    - kaczuchy pływały,
                                    - a ja sobie dmuchałam ( nikomu nie przeszkadzając ).
                                    ...
                                    A ten Pan:
                                    siedział w smrodzie swego samochodu i w smrodzie korkowym.
                                    I:
                                    co miał robić?
                                    na 100% = zapalił.
                                    --
                                    PApatki
                                    • ktotocoto fuj!fuj! blee! 02.10.07, 23:21
                                      Też myślę, że:
                                      fuj!fuj! blee!
                                      Ale:
                                      jeśli ma pomóc ( a przysięgi słyszałam = że pomaga ),to lepsze takie
                                      fuj!fuj! blee!
                                      niż
                                      fuj!fuj! blee!
                                      antybiotykowe.
                                      No i lepsze od
                                      fuj!fuj! blee!
                                      przewlekłościowego.
                                      --
                                      PApatki
                                      • ktotocoto Re: fuj!fuj! blee! 02.10.07, 23:25
                                        A_ska pyta:
                                        ".. a czemu to ma służyć?"
                                        ---
                                        Odpowiedź.
                                        Nie wiem. Douczę się.
                                        Bo teraz wiem tylko tyle:
                                        jak przeziębienie = to herbata majerankowa ( koniecznie ).
                                        ---
                                        Może Elissa i Kabe = douczą mnie?
                                        Może powiedzą, czy to ciut prawdy czy bzdura totalna?
                                        --
                                        PApatki
                                        • a_ska1 Re: fuj!fuj! blee! 02.10.07, 23:34
                                          chyba jednak: ciut prawdy

                                          bo "działanie trochę bakteriostatyczne"
                                          może na przeziębienie ciut pomoże :)
                                          ale na te inne sprawy - może pomoże więcej :)

                                          w każdym razie na pewno nie zaszkodzi :)
                                      • a_ska1 Re: fuj!fuj! blee! 02.10.07, 23:28
                                        poszukałam, takie rewelacje znalazłam:

                                        Majeranek zawiera złożony olejek lotny, duże ilości garbników, gorycze, śluz i
                                        inne substancje.

                                        Olejek lotny i garbniki wykazują działanie ściągające, trochę bakteriostatyczne
                                        i przeciwzapalne. Głównie zaś gorycze oraz inne związki tego surowca działając
                                        żółciopędnie i rozkurczowo znoszą stany skurczowe żołądka i jelit, wzmagają ich
                                        perystaltykę, a przyspieszając trawienie zapobiegają wzdęciom i nadmiernej
                                        fermentacji.

                                        Dzięki tym właściwościom, choć działanie tego surowca jest niewielkie, majeranku
                                        używa się w postaci naparu w nieżytach żołądka i jelit, przy wzdęciach, kolce
                                        jelitowej i w zaburzeniach trawiennych, zwłaszcza u dzieci i osób starszych.
                                        • ktotocoto zwłaszcza u dzieci i osób starszych. 02.10.07, 23:33
                                          Mandy:
                                          to ja herbatkę ( majerankową ) odwołuję.
                                          Bo:
                                          z Ciebie ani dziecko ani ( tym bardziej! ) osoba starsza!
                                          Czyli:
                                          Ty się lecz planowaniem Paryża.
                                          --
                                          PApatki
                                    • ktotocoto Re: ja bym chyba jednak nie wytrzymała 02.10.07, 23:43
                                      A_ska,
                                      Jeszcze chcę dodać = ów Pan ( samochodowy ):
                                      - po wydaniu zakazu palenia
                                      - a przed mym wyjściem z samochodu
                                      wątek kawowy rozpoczynał.
                                      Nie pytaj mnie:
                                      - kiedy i gdzie ta kawa
                                      - i w jakim celu.
                                      Bo:
                                      przecież sobie poszłam.
                                      To:
                                      ani środka ani końca ( wątku kawowego ) nie znam.
                                      ...
                                      Myślę sobie tak:
                                      że też mnie ( jeśli już ) = to tylko takie oryginały zapraszają .
                                      I:
                                      że też ja = taka niewytrwała jestem.
                                      Nawet jak:
                                      wątek kawowy się trafi = to uciekam.
                                      --
                                      PApatki
                                      • ktotocoto Re: ja bym chyba jednak nie wytrzymała 02.10.07, 23:48
                                        A teraz:
                                        idę na balkonowanie.
                                        Popatrzę sobie na bucik ( Mandowy ).
                                        Bucik jest pomarańczowy.
                                        Nic się z niego nie wysypuje, bo go często opróżniam ( i myję ).
                                        ...
                                        Piwo:
                                        nadal stoi ( bezużytecznie ).
                                        ...
                                        Dalsze objawy choroby ( mej ) = nie pojawiły się ( jeszcze ).
                                        ...
                                        Dobranocki, radyjkowania i światełkowania ślę.
                                        --
                                        PApatki
                                        • a_ska1 dobranoc :) 03.10.07, 00:01

                                      • a_ska1 Re: ja bym chyba jednak nie wytrzymała 02.10.07, 23:49
                                        ha!
                                        no nie wiem, czy w tym wypadku -
                                        Twoje wyjście z auta nie zostało zrozumiane 'inaczej'.
                                        np. jako odmowa wątku kawowego ..
                                        pewnie całkiem zbaraniał , hi hi!
                                        tak czy inaczej - zasłużył sobie na takie potraktowanie :)
                                        • ktotocoto Re: ja bym chyba jednak nie wytrzymała 03.10.07, 00:01
                                          A_ska,
                                          wychodząc = widziałam, że całkiem zbaraniał.!
                                          Nie wiem = co go tak zbaranowało.
                                          Najważniejsze:
                                          - że on zbaraniał
                                          - a ja swą wolność nie nadwyrężyłam.
                                          • ktotocoto Re: ja bym chyba jednak nie wytrzymała 03.10.07, 00:04
                                            Emi:
                                            z powodów sukienkowych = nie mogę się skupić na balkonowaniu.
                                            Dlatego wróciłam ( i pytam ):
                                            - co Ci się śni?
                                            - jaki kolor, jaki fason ( styl)?
                                            Jeśli mam = chętnie doślę.
                                            --
                                            PApatki
                                            • a_ska1 Re: ja bym chyba jednak nie wytrzymała 03.10.07, 00:08
                                              KTCT;
                                              aha! przypomniało mi się!
                                              dlaczego w mojej skrzynce jeszcze nie ma fotek z Twojego szkolnego zjazdu???

                                              nie odpowiadaj :)
                                              ale pamiętaj, ze ja na nie czekam :))
                                              ponownie: dobranoc :)
                                              • dorota-zam Dobranoc 03.10.07, 00:32
                                                O rany dziewczyny, ale się rozszalałyście dzisiaj. Miałam już iść spać, ale
                                                zajrzałam do Was i znowu się nie wyśpię ;-)
                                                Cieszę się z nowych przybyszy, szczególnie, że jest nowa koleżanka z Wawy!
                                                Ginger, w jakim kawałku mieszkasz i czy na rowerze jeździsz? Bo ja na Bielanach!
                                                A teraz już spać idę, pogodnych snów wszystkim życzę.
                                                • ktotocoto nie odpowiadaj :) 03.10.07, 02:47
                                                  A_ska:
                                                  i tak mam noc zarwaną = to odpowiem.
                                                  Zdjęć nie posłałam - bo nie mam co posłać.
                                                  Nie mam, bo:
                                                  -ma być spotkanie ( kameralne ) w sobotę.
                                                  Na spotkaniu:
                                                  - wspominki, ogladanie zdjęć i dzielnie się nimi.
                                                  Mam nadzieję, że na spotkanie pójdę.
                                                  ---
                                                  Znowu mam cyrk komórkowy ( i nie tylko ).
                                                  Teraz mam tak:
                                                  komórka ciągle pisze = wyszukiwanie.
                                                  To ma oznaczać, że sieci szuka.
                                                  Niech sobie szuka.
                                                  Ale:
                                                  dlaczego to = już kilka godzin trwa?
                                                  --
                                                  PApatki
                                                  • ktotocoto Re: nie odpowiadaj :) 03.10.07, 02:53
                                                    Na piwo, nadal, ochoty nie mam.
                                                    Może powinnam ( profilaktycznie ) = majerankowanie zrobić ?.
                                                    Choć jak pomyślę o majerankowaniu, to dochodzę do wniosku, że:
                                                    może ( jednak ) lepiej to piwo a nie majeranek.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: nie odpowiadaj :) 03.10.07, 02:54
                                                    Emi:
                                                    zadałam Ci pytanie ( sukienkowate ).
                                                    To:
                                                    dlaczego nie odpowiadasz?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: nie odpowiadaj :) 03.10.07, 02:56
                                                    I Mandy nie odpowiedziała ( w sprawie paryskiej ).
                                                    Oraz:
                                                    co się z Kabe dzieje (?) = bo coś zbyt cicho !.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: nie odpowiadaj :) 03.10.07, 03:01
                                                    A_ska napisała tak:
                                                    "Mandy:
                                                    Ty nie markotuj!"
                                                    ...
                                                    A_ska:
                                                    teraz do mnie napisz = to samo.
                                                    Bo:
                                                    mi się ( właśnie ) markotanie zaczyna.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: nie odpowiadaj :) 03.10.07, 03:06
                                                    Dzieciaki, z Kijowa, wróciły.
                                                    Żabojad zadowolony - ale bez wielkich ach i och.
                                                    ---
                                                    Dziecko moje, zamiast opowieści o Kijowie, opowiadało o trudnościach
                                                    kontaktowych ( ze mną ).
                                                    Bo:
                                                    jak się dziecko kontaktować chciało = to już mi komórka wyświetlała
                                                    = wyszukiwanie.
                                                    I:
                                                    nadal wyświetla.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: nie odpowiadaj :) 03.10.07, 03:11
                                                    Spać nie idę.
                                                    Ale się wyłączę, bo:
                                                    muszę iść = nad swym markotaniem zapanować.
                                                    ...
                                                    Jutro ( czyli dziś ):
                                                    niech będzie dobry dzień.
                                                    Ma być!!!!!
                                                    Musi być!!!!
                                                    Tak ma być!!!!
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: nie odpowiadaj :) 03.10.07, 04:42
                                                    Weszłam sobie i widzę, że:
                                                    na forum towarzyskim (aktualnie/obecnie ) = jestem samo/jedyna.
                                                    To wnioskuję, że:
                                                    sama dla siebie = muszę być towarzystwem.
                                                    I dalszy wniosek:
                                                    mogę wyjść.
                                                    Bo:
                                                    jakoś ( sama - siebie ) = mało bawię.
                                                    Oraz:
                                                    sama - sobie = nic ciekawego ( bardzo ) nie mówię.
                                                    A sprawy mało ciekawe = już ( sama z sobą ) omówiłam.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • mandy4 Re: nie odpowiadaj :) 03.10.07, 07:48
                                                    KTCT nie odpowiedziałam, bo sen mnie zmorzył.
                                                    Co do Paryża to na razie nie obiecuję. Już tam byłam.
                                                    Jeżeli z Wami pojadę to marzenie mojego życia znów zejdzie na dalszy
                                                    plan. Norwegia ciągle na mnie czeka. Portal
                                                    www.norwegia.pl/
                                                    i ksiązki o tym kraju to za mało.
                                                    Ah te pieniądze. Gdyby nie one, mogłabym być i tu i tam.
                                                    Miłego dnia Wam życzę.
                                                • ginger43 Dzień dobry Dorotko 03.10.07, 09:41
                                                  Witam, aleście wczoraj się zasiedziały! Cieszę się, że jesteśmy
                                                  sąsiadkami, ja też mieszkam na Bielanach :) Jeżdżę na rowerze, od
                                                  trzech dni nawet do pracy. Pozdrawiam środowo i oby nie padało
                                                  Gingi
                  • a_ska1 Re: 02.10.07, 21:48
                    Ale żeście się rozpisały :)
                    tyle czytania! :)

                    Alsma -
                    współczuję Ci serdecznie straty bliskiej osoby
                    i załatwiania tych wszystkich smutnych spraw.
    • kabe.abe Witam w środę 03.10.07, 09:01
      Miłego dnia życzę:))
      • kabe.abe Re: Witam w środę 03.10.07, 09:04
        Ale się wczoraj rozpisaliście, ponad 80 wpisów przybyło:)
        Miałam co czytać.
        Od rana moje radio zapowiada bardzo słoneczny dzień,
        a za oknem widać, że na deszcz się zanosi.
        • kabe.abe Re: Witam w środę 03.10.07, 09:07
          Ktotocoto i A_ska, napar z majeranku rzeczywiście pomaga
          na przeziębienie. Podobno paskudnie smakuje, ale skuteczne jest.
          Nie wiem, czy bym to chciała pić? Osobiście kiedyś wypróbowałam
          napar z tymianku, nawet mi smakował.
          Najlepsze jest chyba piwo grzane:)
          • kabe.abe Re: Witam w środę 03.10.07, 09:14
            Cieszę się, że nowe osoby do nas przybywają, że się zadomawiają.
            No no, będzie trzeba jakieś spotkanie integracyjne zorganizować
            na wiosnę.
            Grzech_o, Ciebie też witamy.

            Jadę dziś do ramiarza, muszę ramę do mojego obrazu z sypialni
            zamówić, bo jak Mandy do mnie przyjedzie, to nie może być bez ramy.
            W kwietniu, jak u mnie była - był bez ramy i nadal jest bez ramy ... :))
            • ginger43 Re: Witam w środę 03.10.07, 09:52
              Tak, tak dobrze, że masz motywację. Moja koleżanka ma podobnie.
              Przez dwa lata użytkowała zmywarkę jako szafkę, wystarczyło, że
              przyjechałam i od razu grzecznie przyniosła telefon do hydraulika.
              Na drugi dzień zmywarka była już używana zgodnie z przeznaczeniem.
              Jednak te odwiedziny co jakiś czas są niezbędne, może mnie ktoś
              odwiedzi, to wreszcie przemaluję sypialnię, zanim farba się
              zestarzeje :))))
              • kabe.abe Re: Witam w środę 03.10.07, 09:59
                No to mnie zawstydziłaś ....
                :)
                • ginger43 Re: Witam w środę 03.10.07, 10:30
                  Coś Ty, miałam wręcz przeciwne intencje! Chwalę Cię, że pędzisz sama
                  z siebie do tego ramiarza, zanim ona przyjedzie. Zawstydzam się
                  sama, bo farba stoi dobre pół roku, a ja nawet nie sprawdziłam czy
                  kolor będzie w rzeczywistości taki, jaki miał być. Czasami się
                  zastanawiam, że to jest właśnie główny problem, moja obawa, że
                  będzie za ciemna. Ja to umiem swoje lenistwo wytłumaczyć:))) A ten
                  obraz to dzieło własnych rąk?
              • metalicca Re: Witam w środę 03.10.07, 14:28
                Dobrze Gingi że mi przypomniałaś. Wymienię dzisiaj wyłącznik w
                lampie stojącej w dużym pokoju. Dwa lata już włączamy i wyłączamy
                wtyczką w gniazdku. A wyłącznik kupiony dwa lata temu leży w szafce.
                Dzionka.:))) Wszystkim oczywiście.
                Po deszczu, piękne słońce.
                • ginger43 Re: Witam w środę 03.10.07, 14:50
                  A co goście jadą :)))
                  • alsma Podziękowanie!!!!! 03.10.07, 17:01
                    Dziękuję Wszystkim za miłe słowa otuchy.
                    Kiedy Was tak czytam
                    • alsma Re: Podziękowanie!!!!! 03.10.07, 17:14
                      Oj--w tej chwili idę zaległą sprawe załatwić-może wasza
                      motywacja do wykonania zaległych spraw pobudzi także i mnie do
                      działania-tak pobudziła mnie--IDĘ.....sobie zapalić!!!
                      • emi152 Re: Podziękowanie!!!!! 03.10.07, 18:22
                        Witajcie nowi:Ginger i Grzech...ta literka Was tylko łączy, czy tak
                        parami na wątki przybywacie? Miło by było, gdybyście zostali już tu
                        u nas:)Poczytałam sobie Was troszkę i stwierdzam, że jak najbardziej
                        pasujecie do naszego towarzystwa wesołego i nie tylko:) Pamiętajcie
                        jednak, że nic tak nie łączy, jak spotkania w realu, więc nastawcie
                        się na to. Rozmowy, tańce, zwiedzanie i poznawanie się od każdej
                        strony:) Potem kontynuacja na "Różnościach.....:) To tajemnica
                        naszego trwania. Ktocosia...jak wiesz ja sportowe ciuchy noszę i
                        najlepiej czuję się w jeansach, ale sprawa jest poważniejsza i
                        nawet, gdybym nie wiem, jaką bluzkę wystrzałową ubrała, to jeansy
                        odpadają.Co mam? Mam szpilki czarne-zamszowe, pończochy samonośne,
                        ładną bieliznę:) i nic więcej na tę imprezę. Zaznaczam, że do nóg
                        naszej Flo mi daleko, więc myślę o sukni długiej, ale "rajcownej",
                        niezbyt strojnej.Może być bluzka i spódnica. Nic wąskiego,
                        bo "dyrdony" mi zawsze pasowały. Kolor? W czerwonym mi dobrze, ale i
                        niebieski lubię.To masz moja kochana Ktocosiu twardy orzech do
                        zgryzienia.Tylko, żebym jak matrona nie wyglądała, bo fryzurkę, jak
                        wiesz mam prostą i uwielbiam srebro wszelakie w uszach i w ogóle:)
                        Nie mam pomysłu wcale:( Będzie kolacja z tańcami do rana.
                        Towarzystwo w części mi znane z różnych części Polski i ze Szwecji:)
                        To lecie małżeństwa:)
                        • ginger43 Imprezka 03.10.07, 18:41
                          Widzę, że tak jak ja jesteś typem sportowym i wymyślanie stroju na
                          imprezkę to jest pewien problem:) Ale impreza w tym co masz czyli
                          szpilkach, pończochach samonośnych i ładnej bieliźnie byłaby
                          wystrzałowa, ale to chyba nie na tą okazję, raczej na jakieś tet a
                          tet :))) Na to wyjście faktycznie trzeba coś dokompletować, z
                          pewnością będziesz wyglądać świetnie, najważniejsze to czuć się
                          świetnie.
                          Pozdrawiam wieczorowo
                          Gingi
                          • kabe.abe Re: Imprezka 03.10.07, 19:00
                            Emi, znalazłam dla Ciebie trochę sukienek.
                            Trzeba nacisnąć na imię i otwierają się projekty.
                            Niektóre niezbyt udane, ale kilka może Cię zainspiruje?

                            dagnez.com.pl/kolekcje.html
                            • emi152 Re: Imprezka 03.10.07, 19:10
                              Kabe!!!!!!!Jesteś wielka!!!!!!!!!i bardzo kochana. Już mam trzy na
                              oku:) Teraz tylko do miasta i podobnych poszukać. Widzisz był
                              problem, co jest modne jeszcze. Teraz już mniej więcej wiem, ale
                              dalej popatrzę:) Dzięki
                        • grzech_o_1 Re: Podziękowanie!!!!! 03.10.07, 19:31
                          Real Emi?
                          Podejrzewam, że do wszystkich mam ogrom kilometrów.
                          Ale teraz na to Wasze wesołe, trochę 'zakręcone' forum postaram się
                          wciągnąć.
                          Jak teraz, znam dobrze Gingi. I chyba roztoczy ochronny parasol po
                          starej znajomości, byście mnie nie zjadły!
                          A jak już, to nie z keczapem. Nie cierpię.
                          Tylko musztarda i chrzan.
                          :)))
                      • kabe.abe zaległa sprawa 03.10.07, 18:27
                        Alsma, jedną z zaległych Twoich spraw jest ta, o której wczoraj pisali
                        szczęśliwatrzynastka i parmesan:

                        szczesliwatrzynastka napisała:
                        > A tymczasem proszę nowo przybyłe o podanie swoich danych wg. wzoru.
                        > Imię/Nick/Imieniny/Urodziny/Miasto/ GG-Skype/Mail
                        > trzeba naszą listę obecności uzupełnić i zaktualizować.

                        parmesan napisał:
                        > Oczywiście te dane o których pisze 13 proszę na mój @ wysłać.

                        Parmesan jest naszym kadrowym i dlatego prosił o te dane. W zamian dostaniesz
                        tabelkę z danymi nas wszystkich: prawdziwe imiona, miasta,itd.
                        Warto ją mieć :)
                        I wtedy przekonasz się, że nie tylko Ty jesteś z południa Polski:)
                        Serdeczności Ci ślę.
                        • emi152 Re: zaległa sprawa 03.10.07, 18:54
                          Ginger.....samopoczucie moje jest najlepsze, kiedy pokrecę pupą w
                          obcisłych jeansach:))Widzę, że gust mamy podobny:)Mam wiele pomysłów
                          co do jeansów, ale nie kiecki:) A tak poważnie, to już myślałam,
                          żeby sobie sprawić takie spodnie czarne do pół łydki, a góra
                          odkryta:)... bluzeczka cieniutka na narameczkach...czerwona. Mam
                          dość elegancką marynareczkę do pasa taką...też czarną. Jak już
                          Ktocosia nic nie wymyśli, to na tym stanie.
                          • emi152 Re: zaległa sprawa 03.10.07, 19:02
                            A Grzechu Ty nie dyskutuj za wiele na innych wątkach, bo
                            niepopularne podejście do kobiet masz:) Nie wiesz, że im więcej
                            poniewierasz, tym jesteś atrakcyjniejszy? U nas wręcz odwrotnie:
                            lubimy być adorowane, komlementowane i doceniane. Musisz po prostu
                            nas w akcji zobaczyć:) Czyli pisz do Parmesana, co i jak i kiedy i
                            zapuszczaj tu korzenie. I nie grzesz już więcej! Amen:)
                            • grzech_o_1 Re: zaległa sprawa 03.10.07, 20:49
                              Piękności moje piękności.
                              Jesteś piękniejsza niż wszystkie piękności. Piękność nad
                              pięknościami pięknymi.
                              Tak mi dopomóż...

                              Starczy Emi? Czy jeszcze tych piękności dołożyć.
                              Bo wedle życenia.
                              :)))
                          • ginger43 Iprezka Emi 03.10.07, 19:31
                            Powiem tak: ładnemu we wszyskim ładnie, co byś nie założyła na
                            siebie, to i tak jestem pewna, że dobrze będziesz wyglądała :)
                            • zaza7 Jeszcze jedno co do rejestracji 03.10.07, 20:36
                              Jak już uzupełnicie dane to następny krok - zdjęcie:))) W naszym
                              towarzystwie nawet jeżeli nie znamy się z realu to mamy swoje
                              zdjęcia i jest jeszcze bliżej nam do siebie:)
                              Ginger, jak tam kondycja, bo ja właśnie wróciłam z dalekiej podróży
                              i leczę zmęczenie piwkiem:))
                              Emi - już wyobrażam sobie Ciebie w extra ciuchach, będziesz boska:))
                              Pozdrowionka
                              • grzech_o_1 Re: Jeszcze jedno co do rejestracji 03.10.07, 20:54
                                Zdjęcie?
                                A która z Szanownych Pań sobie życzy?
                                Przyjmyję życzenia - zgłoszenia i wysyłam natychmiast.
                                Tylko ostrzegam przed szokiem. Prosze sole trzeźwiące miec na
                                podorędziu.

                                Która Pani pierwsza sobie życzy?
                                :)))
                                • dorota-zam Re: Jeszcze jedno co do rejestracji 03.10.07, 21:15
                                  grzech_o_1 napisał:

                                  > Zdjęcie?
                                  > A która z Szanownych Pań sobie życzy?
                                  > Przyjmyję życzenia - zgłoszenia i wysyłam natychmiast.
                                  > Tylko ostrzegam przed szokiem. Prosze sole trzeźwiące miec na
                                  > podorędziu.
                                  >
                                  > Która Pani pierwsza sobie życzy?
                                  > :)))
                                  Ja!!! Strachliwa nie jestem, zniosę dzielnie szok! :-)
                                  • hanula1950 Re: Jeszcze jedno co do rejestracji 03.10.07, 21:48
                                    Trochę wariacki, ale fajny dzień dziś miałam. Aby więcej takich.
                                    Zmęczona jestem.
                                    Ja też poproszę o fotkę.
                                    hanula1950.blox.pl
                                    haneczka1950.blox.pl
                                  • ktotocoto Re: Jeszcze jedno co do rejestracji 03.10.07, 22:19
                                    Miałam spać - ale nie wyszło.
                                    To nic.
                                    Życie mam ( przed sobą ) długawe = to i czas spaniowy się nawinie.
                                    Teraz:
                                    czytam co u Was słychać.
                                    Czytam, że i zobaczyć można.
                                    ---
                                    Zobaczanie:
                                    proszę o dosłanie widoku ciała swego.
                                    Dosyła = kto ma ochotę ( i wiarę, że nie wykorzystam w celach
                                    złych ).
                                    Zobaczanie:
                                    grzech_o_1 = dopominam się ( na pocztę gazetową ).
                                    --
                                    PApatki
                                    • ktotocoto Re: Jeszcze jedno co do rejestracji 03.10.07, 22:22
                                      Elissa:
                                      znoiwu napisałaś mądrzej, niż ja.
                                      Dlatego:
                                      ja się poprawiam i ponownie, do grzech_o_1 piszę.
                                      Poprawianki:
                                      "...Grzesiu, i ja poproszę o zdjęcie
                                      a właściwie to sugerowałabym Ci wysłanie wszystkim nam, od razu bo
                                      jestem pewna, że każdy ucieszy się z tego. :) ..."
                                      --
                                      PApatki
                                      • ktotocoto Re: Jeszcze jedno co do rejestracji 03.10.07, 22:24
                                        Alsma:
                                        bardzo a bardzo mnie ucieszyło, że:
                                        też używasz zapalniczki ( albo zapałek ).
                                        ...
                                        Bardzo Cię Alsma = pozdrawiam.
                                        Pozdrowionka są zrozumiałościowe, tożsamościowe, podobnowadowe i
                                        serdecznościowe.
                                        --
                                        PApatki
                                        • ktotocoto jak to mówią Hanyska 03.10.07, 22:28
                                          Alsma:
                                          ja, przez lat 25 = mieszkałam w Tarnowskich Górach.
                                          Czy:
                                          daleko, od Ciebie, mieszkałam?
                                          ....
                                          To mieszkanie, przez lat 25, spowodowało:
                                          lubię Hanysów ( i Hanyski ).
                                          --
                                          PApatki
                                          • ktotocoto Re: jak to mówią Hanyska 03.10.07, 22:39
                                            Emi:
                                            ja się nad strojem (wieczorowym ) = nie mogę skupić.
                                            Powód niemożenia:
                                            senność ( prawie naklawiaturowa ).
                                            ...
                                            Obiecuję:
                                            ja się zastanowię.
                                            Ale:
                                            Ty mi podpowiedz = co lubisz:
                                            a) czarna, gładka, "cygańska " spódnica + skromniusienieńkie dodatki?
                                            b) długa suknia (granatowa), z rozporkiem dopępkowym i w stylu
                                            syreny?
                                            c) a może kokieteryjny kombinezon ( czarny z białymi grszkami ) a do
                                            tego czerwony ( wielgachny ) kwiat?.
                                            ---
                                            Wiesz:
                                            ja nie wiem, co Ty wiesz.
                                            Ale:
                                            w Tym kombinezonie = to ja bym Cię widziała.
                                            Bo:
                                            on jest bezrękawkowy, biust można wzmocnić, talię podkreślić i nogi
                                            ukryć.
                                            Oraz:
                                            nic nie trzeba pilnować, poprawiać i na nic uważać.
                                            Tylko:
                                            ubrać kombinezon = i tańczyć.
                                            ---
                                            Ja tak mówię, bo:
                                            ja uwielbiam kombinezony.
                                            Ale wiem:
                                            że nie każdy uwielbia.
                                            ---
                                            PApatki


                                            • ktotocoto Re: jak to mówią Hanyska 03.10.07, 22:41
                                              Mandy:
                                              zmartwienie kolegi Twego = spodobało mi się.
                                              Więc:
                                              posłałam je dalej.
                                              --
                                              PApatki
                                              • ktotocoto Gadanie tuż/naklawiaturowe: 03.10.07, 22:59
                                                Bardzo mi się chce ( do łóżka mego ), ale nie mogę.
                                                Czyli:
                                                znowu na klawiaturze zasnę=uprzednio bzduro/niezrozumiałości pisząc)?
                                                ...
                                                Flo:
                                                gdzie Ty jesteś ( i dlaczego Cię nie ma? )!
                                                Flo:
                                                tu Nowi doszli (jedna A. jedna G. i jeden G.)
                                                No, nie tacy oni Nowi.
                                                Już ich polubiliśmy:
                                                to już są = NieNowi !
                                                --
                                                PApatki
                                                • a_ska1 Re: Gadanie tuż/naklawiaturowe: 03.10.07, 23:07
                                                  a ja głupotkami się zajmuję,
                                                  tarota sobie przed chwilą postawiłam :)
                                                  ależ wspaniała przyszłość przede mną!

                                                  magia.onet.pl/tarot.html
                                                • zaza7 Re: Gadanie tuż/naklawiaturowe: 03.10.07, 23:08
                                                  Widzę, że ja też mam gadanie prawie nadklawiaturowe:)) I tak jak
                                                  Ktocosia, popieram Elissę. Grzech_o - wysyłaj na nasze gazetowe
                                                  adresy swoją fotkę to Ci powiemy czy jest się czego bać:)))
                                                  POzdrowionka
                                                  • zaza7 Re: Gadanie tuż/naklawiaturowe: 03.10.07, 23:11
                                                    Acha, zapomniałam dodać, że się odwdzięczymy też fotkami i ciekawe,
                                                    kto się będzie bał, hi, hi:)))
                                                • ktotocoto Re: Gadanie tuż/naklawiaturowe: 03.10.07, 23:13
                                                  Alsma:
                                                  mnie się pomylo/skłamało.
                                                  Ja, w Tarnowskich Górach = mieszkałam ciut więcej niż lat 25.
                                                  Potem
                                                  zycie mnie zmusilo = do przeprowadzki.
                                                  Ale
                                                  serce nie sluga.
                                                  Serce sie rwie = tam, gdzie serce dobrze mialo (sie ).
                                                  --
                                                  PApatki
                                                  • a_ska1 Re: Gadanie tuż/naklawiaturowe: 03.10.07, 23:17
                                                    a ja - nadal głupotkami..
                                                    na taki "teledysk" natrafiłam:
                                                    pl.youtube.com/watch?v=hugHlhmnI1M&mode=related&search=
                                                  • ktotocoto Re: Gadanie tuż/naklawiaturowe: 03.10.07, 23:22
                                                    Ja tez weszlam w to, co A_ska i znalazlam to:
                                                    magia.onet.pl/2744,2687,214,tarot.html?spin=9756
                                                    I teraz nie wiem, czy to znalezione:
                                                    jest, dla mnie, dobre, czy zle ?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • a_ska1 Re: Gadanie tuż/naklawiaturowe: 03.10.07, 23:33
                                                    KTCT,
                                                    to jest tak ogólnie, dla całego znaku,

                                                    a postaw tarota dla siebie - trochę niżej jest taka opcja

                                                    u mnie zawsze wychodzi bardzo optymistycznie :)
                                                  • ktotocoto Re: Gadanie tuż/naklawiaturowe: 03.10.07, 23:33
                                                    A_ska
                                                    dzieki, wysluchalam.
                                                    I pomyslalam , sobie, tak:
                                                    myslenie i wiara, ze
                                                    ,... przjdzie na to czas..., = umozliwia mi przetrwanie.
                                                    Jak sobie pomysle, ze przyjdzie czas - np. na czas Paryzowy
                                                    - to warto trwac.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Gadanie tuż/naklawiaturowe: 03.10.07, 23:38
                                                    A_ska
                                                    teraz, to ja juz nic nie potrafie postawic.
                                                    Teraz ja:
                                                    tylko budzik nastawie - jesli zdolam.
                                                    A reszte potrzebo-madrosci = przekladam na jutro.
                                                    Dobranocki - serdecznosciowe - sle.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • a_ska1 czas paryżowy 03.10.07, 23:39
                                                    ja też dzisiaj o czasie paryżowym myślałam :)
                                                    nawet sprawdziłam ceny biletów -
                                                    i wyszło mi, że jak - od jutra -
                                                    codziennie jednego funta do skarbonki włożę,
                                                    to pod koniec kwietnia mam na bilet (powrotny) :)))
                                                  • a_ska1 Re: Gadanie tuż/naklawiaturowe: 03.10.07, 23:40
                                                    a w tym teledysku
                                                    zdumiał mnie wygląd artystki
                                                    no, ale to było 40 lat temu..
                                                  • a_ska1 Re: Gadanie tuż/naklawiaturowe: 03.10.07, 23:43
                                                    no dobra, Dziewczyny,
                                                    idźcie już spać - kolorowych snów :)

                                                    a ja tu jeszcze chwilkę zabawię :))
                                                  • a_ska1 dobranoc :) 04.10.07, 00:48

                                                  • zaza7 Już późno... 03.10.07, 23:35
                                                    .. a ja ciągle nad klawiaturą, a przecież jutro znowu ślęczenie
                                                    przed kompem i zapamiętywanie, tego co istotne, by wykorzystać to
                                                    potem z korzyścią dla siebie:)
                                                    A_ska - dzięki za link, bo to co o sobie przeczytałam na najlbliższy
                                                    tydzień daje mi niezłego "kopa" do działania:)))
                                                    Pozdrowionka
                    • grzech_o_1 Re: Podziękowanie!!!!! 03.10.07, 19:23
                      Blisko siebie?
                      Nie bedę wdawał się w szczeguły.
                      Gingi, to pani warszawianka. Wielka Pani.
                      A ja chłopek z Górek Swiętokrzyskich.
                      A Hanysek kilka też znam.
                      Pieronie!
                      Trzy lata jednak na grubie zapierniczałem. I trochę halb z hajerami
                      wypiłem.
                      I w zechcyka grałem, a do roboty kulałem się na kole.
                      Wodę do domu do mycia i do picia w kiblu nosiłem.
                      Karbidkę mi rychtowała i fusekle prała.

                      Pozdro i wieczorka.:)))
    • elissa2 Dobry Wieczór! :) 03.10.07, 21:50
      Serdecznie Witam Nowych Członków Naszej "Rodziny"!!!
      :)

      Grzesiu, i ja poproszę o zdjęcie
      a właściwie to sugerowałabym Ci wysłanie wszystkim nam, od razu bo
      jestem pewna, że każdy ucieszy się z tego. :)
      • ginger43 Re: Dobry Wieczór! :) 04.10.07, 07:11
        Witam :) Wczoraj słaba się zrobiłam i padłam o 21 jak nieżywa, stąd
        mnie wieczorkiem nie było z Wami. Dzisiaj też coś kiepsko, a do
        pracy trzeba, ale już nie na rowerze, a szkoda bo pogoda super.
        Pozdrawiam prawie słonecznie
        Gingi
        • ginger43 Miało być dzień dobry :) 04.10.07, 07:14
        • ginger43 Miało być Dzień Dobry :) 04.10.07, 07:16
          • zaza7 Re: Miało być Dzień Dobry :) 04.10.07, 07:43
            I będzie, bo u mnie słoneczko i aż żal, że muszę siedzieć do
            czwartej przed kompem.:( Przesyłam więc tego słoneczka trochę do
            wszystkich:)))
            Pozdrowionka
            • zaza7 Re: Miało być Dzień Dobry :) 04.10.07, 07:47
              Po wczorajszej wyprawie do M. jestem trochę zmęczona, ale mam
              nadzieję, że jutro też tak bedzie słonecznie i pozostanie, bo na
              weekend chciałabym trochę powłóczyć się po mojej lesistej okolicy na
              rowerku ze znajomymi. Brakuje mi tego tutaj, w wielkim mieście,
              gdzie samochody skutecznie utrudniaja rozkoszowanie się piękną,
              złotą, polską jesienią.
              Mandy dzięki za @. Wczoraj serwer pocztowy na gazecie odmawiał
              współpracy:(
              Pozdorwionka
              • grzech_o_1 Re: Miało być Dzień Dobry :) 04.10.07, 07:59
                Dzień dobry.
                Wielkie miasto? A po co?
                Po latach wielkie miasto poszło precz i pomieszkujemy sobie w małym
                miasteczku. W cudownej okolicy. Bajka.
                Czego wszystkim życzę.:)))
            • ginger43 Re: Miało być Dzień Dobry :) 04.10.07, 07:59
              Muszę sobie wyobrazić to słoneczko, bo w przeciągu kilku minut
              schowało się za gęstą mgłą, w tej chwili mieszkam chyba na mlecznej
              drodze... Ale jak mgła się podniesie (lub opadnie, kto to wie) to
              pewnie będzie piękny dzień :)
              Miłego dnia
              • hanula1950 Re: Miało być Dzień Dobry :) 04.10.07, 08:57
                W W-wie jest od rana ładne słoneczko. Cieszę się, bo o 13-tej
                odbieram wnusię z przedszkola i mam zamiar zrobić sobie spacerek.
                Cieszę się dodatkowo bardzo, bo już prawie tydzień, jak wnucząt nie
                widziałam.
                Dobrego dnia dla wszystkich.
                hanula1950.blox.pl
                haneczka1950.blox.pl
                • a_ska1 Dzień Dobry :) 04.10.07, 09:10
                  pociągnę wątek pogodowy:
                  w Skotlandii niebo od rana zachmurzone,
                  ale: zimno nie jest, nie pada i nie wieje.
                  Co mnie cieszy, bo:
                  "ja to się cieszę byle czym :)"

                  ..a weekend coraz bliżej..
                  milusiego czwarteczku :)
                  • kabe.abe Re: Dzień Dobry :) 04.10.07, 09:26
                    Ja też się przywitam = dzieńdoberek.

                    Od jakiegoś czasu piszecie o Paryżu,
                    więc ja także się wpisuje na listę.
                    Mogę lecieć choćby dziś!
                    Mandy, marzysz o Norwegii, a mnie linie norweskie
                    codziennie zasypują jakąś ofertą.
                    Dziś bilet do Paryża u nich nawet nie były taki drogi:)
                    www.norwegian.no/sw22123.asp
                    Wyobraźcie sobie: Sekwana, barka, tańce ...
                    pl.youtube.com/watch?v=XZXN1h-WELc&mode=related&search=
                    Zresztą tam nawet na bulwarach tańczy się, np. tango argentyńskie...
                    mmmm
          • grzech_o_1 Re: Miało być Dzień Dobry :) 04.10.07, 07:57
            A Dzień Dobry, Dzień Dobry Koleżanko.
            Samopoczucie kiepskawe? Jutro będzie lepiej.
            Jesień, w kolanach mnie strzyka, zimnawo trochę.:)))
    • grzech_o_1 Wysłane. Do Dorotki z gazety. Do 04.10.07, 09:07
      Hanuli, Ktocoto i Elissy z interii.:)))
      • kabe.abe Re: Wysłane. Do Dorotki z gazety. Do 04.10.07, 09:33
        Grzecho, jeśli wysłałeś do ktocoto, to może nie trafić
        do właściwego adresata, bo Ona jest: ktotocoto:)
        • grzech_o_1 Re: Wysłane. Do Dorotki z gazety. Do 04.10.07, 09:40
          Trafi. Adres napisałem dobry. Zwrotu z poczty nie ma. To w poście
          się pomyliłem.
          Witaj Kabe.:)
          • kabe.abe Re: Wysłane. Do Dorotki z gazety. Do 04.10.07, 09:46
            Witaj, grzech_o...

            Świat zwariował.
            miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4545920.html
            Hanula, uważajmy, bo kiedyś nas wezmą za ...nie mogę napisać tego słowa.
            :)
        • grzech_o_1 Re: Wysłane. Do Dorotki z gazety. Do 04.10.07, 09:46
          Tobie też wysłałem.
          Tylko na mnie nie krzyczcie, że sobie żarty stroję. Najprawdziwsze z
          prawdziwych.:)
          • kabe.abe Re: Wysłane. Do Dorotki z gazety. Do 04.10.07, 09:51
            grzech_o_1 napisał:
            > Tobie też wysłałem.


            A ja nie prosiłam :))))

            Jest. Ale z jakiegoś innego adresu, o dość dużej objętości
            i boję sie otworzyć:)
            • grzech_o_1 Re: Wysłane. Do Dorotki z gazety. Do 04.10.07, 09:56
              Jest z interii. 2,3 Mb. To kilka bardzo ładnych zdjęć i
              moja 'podobizna'. Otwieraj śmiało.:)
              Pozdrowionka.
              • rudkaaa Dzień dobry:) 04.10.07, 10:08
                ufff...prawdziwy tasiemiec,ledwo doczytałam do końca:)
                pozdrawiam:)))
                • grzech_o_1 Re: Dzień dobry:) 04.10.07, 10:21
                  Hejka Rudzik. I Ty dotarłaś do tego wesołego miasteczka?:)))

                  Zajrzyj na pocztę
                  • rudkaaa Re: Dzień dobry:) 04.10.07, 10:34
                    Trochę mi zeszło,ale dotarłam:)
                    lubię wesołe miasteczko:)mam nadzieję,że nie będzie obowiązkowej
                    przejażdżki karuzelą:)tego z pewnością nie przeżyję:)))
                    • grzech_o_1 Re: Dzień dobry:) 04.10.07, 10:49
                      Karuzel w takim razie Ci odpuszczę. Ale pohuśtawkuję Cię.:)))
                      Chcesz watę na patyku?
                      • rudkaaa Re: Dzień dobry:) 04.10.07, 10:56
                        :))tylko mnie za bardzo nie rozbujaj:))))
                        wolę kogucika na druciku:)))
                        i misia ze strzelnicy z napisem,,aj lowiu kędziorku'':))))
                        :))
                        • grzech_o_1 Re: Dzień dobry:) 04.10.07, 11:03
                          Sie robi Dzieweczko. Tylko wyprostuję lufę. Bo te cwaniaczki
                          krzywią, by mało kto misiaczka dla ukochanej swej ustrzelił.:)))
              • ktotocoto Dali i Domenech Marques de Pubol 04.10.07, 10:12
                Kabe = sprawdziłam, otworzyłam ( nie mam bomby ).
                ---
                Tam są zdjęcia Dali i Domenech Marques de Pubol ( po przycięciu
                wąsa ) oraz moje zdjęcia.
                ---
                Ja się bardzo zastanawiam:
                skąd Grzechu ma moje zdjęcia?
                Ale:
                ja nie jestem tajemnicą = to niech ma.
                ---
                Grzechu:
                jesteś tak ładny = jak ja.
                Czyli:
                dobrze, że na nasz wątek trafiłeś = bo dobrze ( z nami ) komponujesz
                ( a my z Tobą ).
                -
                • ktotocoto Re: Dali i Domenech Marques de Pubol 04.10.07, 10:17
                  Kabe,
                  już chciałam do Ciebie pretensyjki słać:
                  - że lista ( doparyska )wyłożona,
                  - że trzeba się zapisać,
                  - że gdzie Ty jesteś ( i dlaczego się nie zapisujesz ).
                  Dobrze, że się w awanturkę nie wdałam = bo się zapisałaś.
                  To = miło i fajnie ( no i A_ska się ucieszy ).
                  --
                  PApatki
                  • ktotocoto Re: Dali i Domenech Marques de Pubol 04.10.07, 10:19
                    Emi:
                    mi się ( wczoraj ) kolory pokićkały.
                    Kombinezon nie jest czarny z grochami białymi.
                    Jest granatowy z białymi groszkami.
                    Groszki są wielkości 20 groszy.
                    --
                    PApatki
                    • ktotocoto Re: Dali i Domenech Marques de Pubol 04.10.07, 10:31
                      Dali i Domenech Marques de Pubol ( po przycięciu wąsa ):
                      My, tu, w wielkiej symbiozie żyjemy.
                      Dlatego:
                      jak jedna ma = to druga też powinna ( i trzecia i dziewiąta ...).
                      Więc:
                      nawet jeśli któraś ( o zdjęcia ) nie krzyczała = to i tak powinna
                      mieć ( bo chce - a wstydzi się krzyczeć ).
                      ---
                      Ja, zdjęć Twoich, przesłać dalej nie mogę, bo:
                      zasadę taką mamy ( i jej przestrzegamy )
                      - każdy sam swoje zdjęcia rozsyła,
                      - nie wolno, zdjęć otrzymanych, puszczać w obieg (poza nasze grono ),
                      - wysłanie zdjęcia zbiorowego ( np. ze zlotu naszego ) = obwarowane
                      jest koniecznością autoryzacji (każdej z osób fotografowanych).
                      ---
                      Widzisz:
                      - A_ska ( na obczyźnie ) = czeka na widok Twój,
                      - Szczęśliwatrzynastka+Parmesan = też ciekastkowują,
                      - Mandy sądzi, że dostanie,
                      - Flo i inne dziewczyny = już skrzynkę sprawdzają.
                      Wysyłając:
                      nie zapomnij o Sławku i Nieświętym.
                      Bo:
                      oni nasi są - choć bywają sporadycznie.
                      Sporadyczność z powodu:
                      oni są czytacze a nie pisacze.
                      --
                      PApatki
                      • ktotocoto Re: Dali i Domenech Marques de Pubol 04.10.07, 10:38
                        Dali i Domenech Marques de Pubol ( po przycięciu wąsa ):
                        teraz jestem przy komputerze służbowym.
                        Nawet, gdyby się rozwalił = to bym nie płakała.
                        Bo:
                        kupno nowych już jest pewne.
                        Oraz:
                        tak się porobiło = że komputerów mamy więcej niż potrzebujemy.
                        Dlatego:
                        akty darowizny ( właśnie ) sporządzam .
                        --
                        PApatki
                      • grzech_o_1 Re: Dali i Domenech Marques de Pubol 04.10.07, 10:44
                        Te możesz posłać - komplet, wszystkim, na cały świat, a nawet w
                        najdalsze rubieże Kosmosu. Daję Ci na to własnoręcznie napisany
                        glejt.:)))

                        A może nawet która zapała do mnie miłością wielką? Hę?
                • grzech_o_1 Re: Dali i Domenech Marques de Pubol 04.10.07, 10:30
                  Nie masz bomby? Dziwne. Przecież jedno jest z bombą w tle. Atomówą.
                  Nie spopieliła Ci kompa? Chyba się Ciebie wystraszyła.:)))
                • ktotocoto Re: Dali i Domenech Marques de Pubol 04.10.07, 23:38
                  Trzynastko:
                  to, że Grzechu jest = Dali i Domenech Marques de Pubol ( po
                  przycięciu wąsa ) = to normalka.
                  Ale to, że kosteczki moje = jako swoje pokazał:
                  to już normalka mniejsza.
                  Ale:
                  nie będę się czepiać, bo:
                  on człowiek i ja człowiek.
                  To:
                  możemy wyglądać podobnie ( a nawet - identycznie ).
                  --
                  PApatki
            • grzech_o_1 I jeszcze. Poczta na gazecie bardzo 04.10.07, 10:01
              nędznie działa. Trudno wysłac coś większego na kilka adresów. Udało
              mi się tylko do Dorotki. Resztę wysłałem z interii. To super
              poczta.:)))
              • emi152 Re: I jeszcze. Poczta na gazecie bardzo 04.10.07, 11:23
                Coś przegapiłam? Macie tempo...nie ma co! Ledwie głowę odwróciłam, a
                tu proszę! Czyli po kolei: Nowe twarze nam wątek rozkręcają i tak
                lubię. Grzech Ty się nie obijaj, ino dawaj te fotki i do mnie, a na
                zachętę ja Ci osobistą w rewanżu poślę. To jak? Umowa stoi? Modlitwa
                Twa do mnie udana, ale na kolanach niepotrzebnie już było:) Nie
                wymagam:)Jak już w tej konwencji, to: ostatni będą pierwszymi, więc
                fotkę z Twą podobizną mam, jak w banku szwajcarskim, a na
                pokutę.....hmmmmmmmmmmmmmm możesz ze dwie dorzucić na dokładkę. Ślij
                więc i nie grzesz wiecej.Co do propozycji stroju już mam obraz
                jakiś.Jutro na zakupy się wybieram i pół cygańskich kreacji szukam.
                Tańczyć uwielbiam, więc musi być swobodnie,a poza tym będzie to
                elegancki i szokujący strój. Niech patrzałki wszystkim na wierzch
                wychodzą. Kolczyki mam srebne, grawerowane w kształcie kół.To lecę
                do kuchni. W pracy byłam krótko, to w domu coś popchnę do przodu:)
                Pa, pa
                • ktotocoto Re: I jeszcze. Poczta na gazecie bardzo 04.10.07, 11:38
                  Emi:
                  czarnej, gładkiej spódnicy długawej ( w stylu cygańskim ) = nie
                  musisz kupować.
                  Mogę do koperty włożyć, dosłać.
                  Jak trzeba = daj znać.
                  Wtedy:
                  wieczorkiem do Ciebie zadzwonię ( na stacjonarny ).
                  ---
                  SMS mi nie wysyłaj, bo:
                  moja komórka = nadal szuka sieci.
                  A ja:
                  nie mam czasu = na wycieczkę do salonu ( tego sieciowego ).
                  --
                  PApatki
                  • ktotocoto Re: I jeszcze. Poczta na gazecie bardzo 04.10.07, 11:43
                    Emi:
                    czy ja małoczytelnikowsko napisałam?
                    Sens miał być taki:
                    to mam = to Ci mogę dać
                    "
                    a) czarna, gładka, "cygańska " spódnica + skromniusienieńkie dodatki?
                    b) długa suknia (granatowa), z rozporkiem dopępkowym i w stylu
                    syreny?
                    c) a może kokieteryjny kombinezon ( czarny z białymi grszkami ) a do
                    tego czerwony ( wielgachny ) kwiat?."
                    ---
                    Może też być czarna ( mała ) - ale piszesz, że takowe nie.
                    --
                    PApatki
                    • zaza7 Re: I jeszcze. Poczta na gazecie bardzo 04.10.07, 11:51
                      Nic nie mam:((( Dlaczego? Przecież pisałam, mówiłam że chcę!!!
                      A co wielkiego miasta to moje ma około 2,5 tysiąca mieszkańców i jest położone w
                      lesistej okolicy:)))
                      • grzech_o_1 Re: I jeszcze. Poczta na gazecie bardzo 04.10.07, 12:50
                        Zaraz będzie.
                        Przydały by mi się ze ctery ręce. Albo i z osiem.
                        Dzionka.:)))
                        • zaza7 Re: I jeszcze. Poczta na gazecie bardzo 04.10.07, 12:53
                          No dobra, poczekam, chociaż wolałabym na mój googlowy adres, bo lepiej poczta
                          chodzi.
                          Dla poprawienia nastroju wklejam Wam taką cudną muzyczkę
                          www.youtube.com/watch?v=wZvEFyCivzU
                          Pozdrowionka - P.S. Dorota, Ty już to masz:)))
                  • emi152 Re: I jeszcze. Poczta na gazecie bardzo 04.10.07, 12:00
                    Ktocosiu...ja się tak po babsku podniecam tymi ciuchami i już się
                    gubię, ale wiem jedno, jak się odpowiednio ubiorę, to zabawa będzie
                    przednia, a i samopoczucie podobne. Umówmy się tak: jak tej
                    cygańskiej nie dostanę, to kupię bluzkę do Twojej cygańskiej i
                    zadzwonię na stacjonarny o przesyłkę prosząc. Impreza jest w
                    przyszłą sobotę, więc wolne ruchy:)Gingi Warszawianko miła:) Ja
                    bywam w Warszawie od czasu do czasu. W "Kredensie" obiady mi
                    smakują, a pawie przepiękne lubię w Łazienkach podziwiać. Zauważyłam
                    też nowe nicki: Rudzika, Metalicca,a Alsma już jakiś czas u nas,
                    więc zadomowiona:)Nasza karuzela Rudko jest przyjazna błędnikowi:)
                    Nie bój się więc zmian kolorów na buzi:)Gingi nie chroń Grzecha,
                    parasol wyrzuć. Tu nic złego mu nie grozi. Byle grzeczny, jak
                    dotychczas był i ładne modlitwy wymyślał:)Widać, że facet ma
                    talent , to i martwić się nie trzeba.
                    • emi152 Re: I jeszcze. Poczta na gazecie bardzo 04.10.07, 12:17
                      Ja też nic nie mam:(. Może nie umiemy ładnie prosić? Grzesinku,
                      Grześku, Niegrzeszny, Grzechu:) Popełnij grzech powszechny i wyślij
                      nam swoje oblicze pocztą elektroniczną. Pan Bóg przykazał: bliźnim
                      proszącym się nie odmawia:), a jak nie przykazał, to ja przykazuję:)
                      • emi152 Re: I jeszcze. Poczta na gazecie bardzo 04.10.07, 12:21
                        A kodeks drogowy bomba!Mandy....masz fajnych kolegów:) To zmywam
                        się, bo wszystko odłogiem leży:)
                        • zaza7 Siedzę sobie i sprawdzam... 04.10.07, 12:31
                          I co, Grzech_o?! Poszedł sobie nie odpowiada a ja nie mam zdjęcia!!
                          Obiecuję się odwdzięczyć, gdy tylko wrócę do domu też odpowiednia fotką.
                          Teraz czekam na obiad, może będzie lepszy, bo wczorajszy mi się odbijał:(
                          Słoneczko świeci, cieplutko się zrobiło i niech tak zostanie dla wszystkich.
                          Pozdrowionka
                          • grzech_o_1 Re: Siedzę sobie i sprawdzam... 04.10.07, 12:59
                            Wysłane o 12,52. Interią oczywiście.:)))
                      • grzech_o_1 Re: I jeszcze. Poczta na gazecie bardzo 04.10.07, 12:56
                        Wysłane.:)
                      • emi152 Re: I jeszcze. Poczta na gazecie bardzo 04.10.07, 14:20
                        Grzech... podziwiam Twą urodę....chyba rewanżu nie będzie...za
                        ładny z Ciebie kwiatek
                        • grzech_o_1 Re: I jeszcze. Poczta na gazecie bardzo 04.10.07, 15:05
                          No tak. Nie wiedziałem że diabel też ma jakąś urodę.:)))
                    • alsma Dla wszystkich 04.10.07, 12:29
                      Kochani ja za wami nie nadążam!!!
                      Chciałabym wszystkim odpisać i Asce i Grzechowi i KTCT-no
                      wszystkim,ale nie dam rady. Jeszcze mam gosci ktorzy
                      przyjechali na pogrzeb i w piatek wyjezdzam na tydzien,ale mam
                      nadzieje,ze choc na chwile do was dołączę.
                      Tez chcę jakies zdjecia!!!!Na razie nie mam czasu bawic sie
                      moimi-zreszta nie ma nic szczególnego do odlądania,ale wasze z
                      miłą chęcią pooglądam.
                      Piszecie o jakiś spotkaniach w Realu--o matko--ja nie lubie
                      Realu--ja lubie tylko Lidl--hihi.
                      Grzech cos Ty miał za frela co Ci fusekle prała? Czy ona
                      nawalono była? A miała chociaz zapaska obleczona:-)))
                      KTCT-No to rzeczywiscie długo mieszkałas w Tarnowskich Gorach-
                      i wyemigrowałaś dosrodkowej Polski?Racja--na miłość nie ma
                      lekarstwa!!!!!!
                      No musze już konczyc--pa pozdrawiam wszystich.Acha KTCT-
                      fajnie,ze tez uzywaz zapalniczki--pojdziemy kiedys razem ognisko
                      do lasu rozpalic:-)
                    • grzech_o_1 Re: I jeszcze. Poczta na gazecie bardzo 04.10.07, 12:55
                      Metalicca to mój nick rezerwowy. Dostałem na FM bana za niewinność i
                      musiałem przejść na nick rezerwowy.
                      Zapomniałem w poście się podpisac - Grzech.
                      Pozdro...:)
                    • ginger43 Emi 04.10.07, 13:27
                      Hmmm, też bywam w Kredensie, fajny klimacik (myślę o Grand Credens w
                      Alejach) może jakiś obiadek zjemy jak przyjedziesz, albo spacerek
                      odrobimy? Nie noszę parasoli, więc nie będę Grzecha bronić, poza tym
                      przed kim, przecież chyba nie przed Wami. Jak nie narozrabia, to mu
                      tu nikt krzywdy nie zrobi, a jak będzie brykał, to pierwsza mu
                      przyłożę (On o tym dobrze wie). Pozdrawiam cieplutko wszystkich :)))
                      Gingi
                      • grzech_o_1 Tylko mi Mamuśku nie dawaj za mocnych klapsów. 04.10.07, 13:30
                        Przyrzekam że będę grzeczny i piłką szyb nie będę wybijał.:)))
                        • mandy4 obeiecane, nie wysłane 04.10.07, 13:36
                          Ja nie dostałam. Liczę na to, że jednak dojdą.
                          Jestem cierpliwa.
                          Zakończyłam dzisiaj kurację. Koniec siedzenia w domu.
                          Słoneczna pogoda wyciągnęła mnie do lasu.
                          Właśnie wróciłam z grzybobrania. W lesie przepięknie.
                          Fotkę Wam wysyłam.
                          • zaza7 Dostałam:)))) 04.10.07, 13:41
                            Brateczki już mi na pulpicie zakwitły:))
                          • ginger43 Mandy 04.10.07, 13:45
                            To wspaniale, że już się lepiej czujesz, ale nie szalej, bo Cię
                            znowu powali z nóg, łatwo się na nowo "zaprawić"! Ta cieplutka
                            pogoda może być już zdradliwa. Kocham las, mam nadzieję, że weekend
                            będzie piękny, to pojedziemy na działkę skosić maślaczki, bo przez
                            tydzień znowu ich urosło mnóstwo jak sądzę. Trzymaj się zdrowo :)))
                            • zaza7 Obiadek 04.10.07, 13:52
                              Już po wszystkiem!!! Jak mów młoda lekarka:))) Żeby nikomu nie robić apetytu
                              powiem tylko, że za oknem słonecznie, w pracowni ponuro, czas płynie coraz
                              szybciej, bo bliżej niż dalej końca zajęć:))) Potem spacer albo jazda autobusem.
                              Mandy, kochana, jadę z Tobą i będę Twoim zabezpieczeniem przed wiatrem i
                              chłodem.:))))
                              Pozdrowionka
                          • grzech_o_1 Re: obeiecane, nie wysłane 04.10.07, 13:49
                            Zaraz będą. Jesień tez bedzie. Tylko uruchom jako pokaz slajdów
                            [bardzo duży plik]:)))
                            • mandy4 Re: obiecane, nie wysłane 04.10.07, 14:10
                              Grzecho dziękuję. Doszły. Ale obejrzę dopiero wieczorem
                              gdyż przy ich otwieraniu pokazuje się komunikat:
                              Nie można połączyć się z serwerem pocztowym - PRZEPRASZAMY.
                              Ginger i Zazo chyba dzisiejszego grzybobrania nie odchoruję.
                              Na życie mi się zaczyna mieć, gdyż apetyt na piwo wrócił.
                              Dzięki za Waszą troskliwość.
                              <"//======\\-----
                              • zaza7 Re: obiecane, nie wysłane 04.10.07, 14:15
                                Grzech_o, coś mi się nie zgadza!!! Dziewczyny dostały coś innego. A ja żadnej
                                pszczółki, żadnej jesieni. Chyba jakoś inaczej mnie traktujesz:) Dlaczego!!!!!!
                                • grzech_o_1 Re: obiecane, nie wysłane 04.10.07, 14:56
                                  Ul to jest tu, a pscółki to Wy.:)))
                                  Jesień wyślę. Jak jeszcze zdążę.
                • grzech_o_1 Obieczane, wysłane. 04.10.07, 12:47
                  Oczywiście z interii.
                  Miłego dnia.:)))
                  • zaza7 Re: Obiecane, wysłane. 04.10.07, 12:49
                    Na razie nie ma, chyba że idzie na piechotę:))))
                    Pozdrowionka
                    • grzech_o_1 Re: Obiecane, wysłane. 04.10.07, 13:00
                      Jak ma Matulkę Ziemię obejść, to trochę mejlowi zajmie czasu. Ale do
                      zimy chyba dojdzie.:)))
                  • alsma Re: Obieczane, wysłane. 04.10.07, 12:53
                    Czy ja tez sie zalapie???
                    • grzech_o_1 Re: Obieczane, wysłane. 04.10.07, 13:03
                      Za chwilkę.:)))
                      • alsma Re: Obieczane, wysłane. 04.10.07, 13:17
                        Hurra-dostane zdjecie!!!
                      • alsma Re: Obieczane, wysłane. 04.10.07, 13:29
                        Dla Grzecha!!
                        Oj Grzechu-poruszyły mnie Twoje zdjęcia. Jeśli za 20-scia lat
                        masz zamiar zostac słonecznikiem lub jakims motylkiem-zastanawiam
                        kim ja mogłabym zostac--moze pszczólka a moze szerszeniem :-)))
                        żeby swym żądłem ukłuc Cie w sam srodek słonecznikowego
                        cyferblatu!!!Pozdrowienia ;-)))
                      • alsma Re: Obieczane, wysłane. 04.10.07, 13:29
                        Dla Grzecha!!
                        Oj Grzechu-poruszyły mnie Twoje zdjęcia. Jeśli za 20-scia lat
                        masz zamiar zostac słonecznikiem lub jakims motylkiem-zastanawiam
                        kim ja mogłabym zostac--moze pszczólka a moze szerszeniem :-)))
                        żeby swym żądłem ukłuc Cie w sam srodek słonecznikowego
                        cyferblatu!!!Pozdrowienia ;-)))
                        • emi152 Re: Obieczane, wysłane. 04.10.07, 13:40
                          Ojjjjjjjjjj!!!!!!!!Grzech!!!!!!!Jaki Ty piękny jesteś!!!!!!!!!Zaraz
                          Ci się zrewanżuję:) Tylko mnie oświeć, jak na naukowca przystało:)Ty
                          to ten motylek? Truteń? Czy może pyłek ulotny? Alsma! Bierzemy go?!
                          Co by nie było chłop przecież:)Jeszcze nas inne uprzedzą:) Jestem
                          pod wrażeniem:) Jeszcze nie doszlam do siebie:)
                          • alsma Re: Obieczane, wysłane. 04.10.07, 14:03
                            Emi--ja nie chce 4-tego chłopa,żebym musiała mu gotować i
                            napełniać załądek--hihi.
                            Wolałabym go widziec zasuszonego w gablotce lub zanużonego
                            swoją łodyżką w wazonie ;-)))))
                            • emi152 Re: Obieczane, wysłane. 04.10.07, 14:13
                              Alsma....nie lepiej w formalince? Nie zazdroszczę Ci tylu chłopa do
                              koryta:))Ja się w życiu ustawiłam: moja córcia ciągle na diecie, ja
                              od czsu do czasu na diecie i w pracy jadam, a chłop? Ten nie ma nic
                              do gadania:) Radzi sobie chyba, bo na wygłodzonego nie wygląda:)
                              • alsma Re: Obieczane, wysłane. 04.10.07, 16:54
                                Rzeczywiscie Emi ustawiłaś sie z tym korytem :-)))
                                Z moimi chłopami to tak-najpierw jogging potem siłownia a
                                potem du....że koryto. Dobrze,że temu najbardziej dojrzałemu
                                już powoli brzuszek odstaje wiec czasami korytko omija.
                                A Grzecha do formalinki???czemu nie- z medycznego punktu
                                widzenia-każde COS dobrze zaformalinowane mozna precyzyjne
                                odpreparowywac,badac,podziwiac--ale zostawmy go--posłał piękne
                                kwiaty i inne cuda--wiec musi być ok facet!!!!!!!!!!
                          • grzech_o_1 Kurcze blade. Ale tu dziś 04.10.07, 14:09
                            narozrabiałem. A przyrzekałem Gingi, że nie będę rozrabiał. Ło
                            matulku.:)))

                            Ciekawe, co Mandy powie na jesień. Jak jej się uruchomią.

                            Tw wszystkie zdjęcia, to są super tapety na monitor. Niespotykanej
                            jakości.
                            Truteń, coś mi się widzi, że tak. Jakoś sam jeden w ulu. A pscółki
                            na zimę trutnia wywalają. Jakoś nieswojo się czuję.:)))
                      • ginger43 Ale kampania promocyjna :))) 04.10.07, 13:31
                        Wszyscy to wszyscy ja też chcę na pocztę WP, czemu mam być gorsza?
                        • emi152 Re: Ale kampania promocyjna :))) 04.10.07, 14:04
                          A powiedz Ty mi Grzechu, jak na spowiedzi, dlaczego ukrywasz się pod
                          nickami typu Metalicca?) Za jakie przewinienia niewinne tak Cię
                          znielubili? Przecież Ty dobroć chodząca. Zawiść ludzka nie zna
                          granic:)))))
                          • grzech_o_1 Re: Ale kampania promocyjna :))) 04.10.07, 14:19
                            Moderator na FM jest jakis nieużytek społeczny. Daje bany czyli
                            zakaz pisania na pare godzin. To na całym forum gazety obowiazuje.
                            To wtedy używam nicka rezerwowego. Ale zawsze się podpisuje -
                            Grzech. Ale nieraz zapominam.
                            Spytaj się Gingi, jaki to jest moderator na FM.:)))
                        • grzech_o_1 Re: Ale kampania promocyjna :))) 04.10.07, 14:14
                          Sie robi droga Koleżanko.:)))
                          • ginger43 Re: Ale kampania promocyjna :))) 04.10.07, 14:22
                            Czym Ty mi kolego gazetową pocztę zapchałeś, że godzinę się otwiera
                            i otworzyć nie może??? Miało być na Wirtualną Polskę :( bo gazetowa
                            jest powolna jak żółw. Ale nie wysyłaj czasami drugi raz.
                            • grzech_o_1 Re: Ale kampania promocyjna :))) 04.10.07, 14:57
                              Poszło na Wirtualną.:)))
    • grzech_o_1 Elissa, Jesteś przepiękna! 04.10.07, 14:59
      Bajkowo.:)))
      • elissa2 :))) 04.10.07, 15:48
        grzech_o_1 napisał:

        > Elissa, Jesteś przepiękna!
        > Bajkowo.:)))
        >
        A Ty, Albercie ... Fantastyczny, wspaniały!
        Wiedziałam, po prostu wiedziałam, że ktoś taki jak Ty nie mógł
        zniknąć z powierzchni ziemi. :DDDDDDDDD

        p.s. I za słoneczniki bardzo, bardzo dziękuję (kocham te rośliny!).
        Szkoda tylko, że prawie wszystkie poodwracały się ode mnie. Dobrze,
        że chociaż jeden śle mi swój gorący uśmiech. :)
        I Garfilda też kocham. I bratki. :)
    • grzech_o_1 Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 15:03
      Zajrzę wieczorkiem. Jutro dopiero po południu.
      Dzionka.:)))
      • rudkaaa Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 17:10
        matko z córką:)za Wami nadążyć,to niezły wyczyn:)toż to akord:DD
        :)))))
      • rudkaaa Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 17:12
        :)matko z córką:)))za Wami nadążyć,to prawdziwy wyczyn:))niezły
        akord:DDD
        • emi152 Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 18:41
          Nadążyć za nami niekiedy się nie da. Bywa i tak, że cicho tu:) Ja na
          razie sie ulatniam...mam spotkanie ważne, miłe.....oj tam! co będę
          gadać po próżnicy.Pa,pa
          • laklik Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 18:46
            Proszę,proszę!!!!
            A gdzież to się to SŁONECZKO wybiera??????
            Witam i pozdrawiam Wszystkich
            • a_ska1 Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 19:25
              Cieszę się, że:
              - Mandy ma się lepiej (grzybobranie podziwiałam i zazdrostkowałam!)
              - Kabe na Paryżowanie się pisze :D
              - Laklik się odnalazł :)
              - wesoło jest i wszyscy dobrze się tu bawicie :)

              Zamieniam się w czytacza!
              • hanula1950 Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 19:49
                KABE - raz już mnie menele gonili, jak zrobiłam im fotkę - wywalili
                pojemnik na surowce wtórne i wyciągali butelki i makulaturę. Podpici
                byli = udało mi się zwiać, mimo szpileczek.
                hanula1950.blox.pl
                haneczka1950.blox.pl
                • kabe.abe Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 20:22
                  Mandy, dzięki za zdjęcia z grzybobrania, napisałam @.

                  Hanula, mnie się podczas fotografowania też kilka przykrości zdarzyło,
                  bo ludzie są teraz nieufni i podejrzliwi. Dziwisz się?

                  Grzech_o_1, zdjęcia obejrzałam, dzięki, nie wybuchły:)
                  Jedno szczególnie mnie urzekło i może je wrzucę kiedyś na tapetę?

                  Ktotocoto, SMS odebrałam dopiero przed chwilą, zaraz odpowiem w @.

                  Zaza, cesarz to ma klawe życie :)

                  Emi i Lalklik, bawcie się dobrze.

                  A_ska, sądzisz, że nam ten Paryż wyjdzie?

                  O wszystkich ciepło myślę, pozdrawiam i znikam.
                  Może jeszcze przed północą zajrzę.
                  • a_ska1 Kabe: 04.10.07, 22:00
                    Myślę, że wyjdzie :)))
                    Serio!
                    fajny teledysk załączyłaś, dzięki :)
                  • mandy4 Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 23:20
                    Kabe bardzo dziękuję za @.
                    Zastanowie się, sprawdzę i napiszę.
                    Już się cieszę.
                • zaza7 Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 20:24
                  No tak, chwilę mnie nie było i co widzę? Po pierwsze Mandy z cud
                  grzybami, Hanula w szpileczkach w ucieczce, A_ska przechodzi na
                  czytanie, pojawił się Laklik, nowe twarze dołączają, niektóre się
                  pokazują (Grzech_o), Alsma już zadomowiona tak jak Ginger, a stara
                  gwardia? Co z Nieświętym i Sławkiem? Może też tylko czytają?:)))
                  Gwarno, tłumnie i wesoło:))
                  Pozdrowionka
                  • zaza7 Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 20:37
                    Kabe - ja cesarz?! Dobry dowcip, chociaż z drugiej strony może to
                    tak wyglądać. Niestety jutro wracam do swojej codzienności.
                    Właściwie to nie pwoinnam tak pisać, bo już mi się chce ciszy,
                    spokoju, czystego powietrza, rowera, lasów, niekoniecznie z
                    grzybami:)))
                    Pozdrowionka
                    • hanula1950 Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 20:42
                      Mandy - melduję, że grzybki @ dostałam, a ty ślicznie wyglądasz z
                      nimi.
                      Może Dorcia fotki swoich grzybków też nam wyśle.Jak nie ma na żywo
                      to niech choćby i słoiki będą.
        • gryzka12 Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 19:04
          Oj niunia:))) Mogłam dopiero teraz się odezwać:)))))))
        • gryzka12 Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 19:05
          I tak prawdę mówiąc nie wiem o co tu chodzi:))))
          • rudkaaa Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 20:53
            myslałam,że mogę się tego od Ciebie dowiedzieć:))))
          • grzech_o_1 Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 21:50
            No i masz babo placek!
            Następna znajoma gębuśka.
            Gryziczku, ja też jeszcz za bardzo nie wiem. Ale się Gryziczku
            wgryzam. A jak sie wgryzę to będę Gryziczku wgryxnięty.
            Wtedy Ci Serdeńko wszystko opiszę.
            :))))))))

            Ps.
            Jutro wielkie święto.
            Będę się widział z Rudziczkiem.
            Muszę się ogolić i wypachnić jakąś lawendą.
            A może innym zapachem? Jakimiś fijołkami?
            • szczesliwatrzynastka Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 22:25
              łoj, aleście się rozpisali, ledwo nadążamy z czytaniem.
              Nowo przybylych witamy serdecznie.
              Grzecha prosimy o te niewybuchy, co to się nimi wszyscy tak ekscytują. Tez
              chcemy popatrzeć.
              Dla Emi mamy specjalne kreacjo-fotki, zaraz wyślemy.

              Mamy tu prawdziwą złotą polską jesień, ale ciężki sprzęt już się do zimy
              sposobi. Tu nigdy zima nie zaskakuje drogowców.

              Ginger dziękujemy za uzupełnienie danych, tabelka w drodze.

              pozdrawiamy wszystkich serdecznie

              13&Parmesan
              • ginger43 Dobranoc, pchły na noc, karaluszki pod poduszki... 04.10.07, 22:35
                Miłych snów wszystkim i kolorowych jak jesienne liście. Dobrze, że
                dane do tabelki dotarły, bo nie byłam pewna czy dobrze wysłałam. Idę
                spać, bo nocne marki dzisiaj odsypiają poprzednie dni...
                • ktotocoto Brak osoby czwartej: 04.10.07, 23:10
                  Mandy,
                  Dzisiaj zbieram wszystkie zdjęcia:
                  - i te wyobraźnio/zmyłkowe,
                  - i te realistyczno/aktualne.
                  Dzięki za zdjęcie grzybowe = na którym, zwyczajem swym,
                  cudownościowa jesteś.
                  Ale:
                  dosłałaś obraz grzybiarzy 3 ( w tym i Ty ).
                  A:
                  jak wygląda grzybiarz nr 4 ( ten, który zdjęcie robił )?
                  --
                  PApatki
                  • ktotocoto Re: Brak osoby czwartej: 04.10.07, 23:15

                    Na doparyżowej liście:
                    = brak osoby czwartej.
                    Lista wygląda tak:
                    1) A_ska = organizatorka
                    2) Kabe = paryżowa powtórniczka
                    3) KTCT = paryżowa ( wielotetnia ) marzycielka.
                    4)?
                    a może 5, 6 i 7 = chce z nami jechać?
                    ---
                    Jechanie ma być w 2008r. - chyba w okolicach majo/czerwca ).
                    --
                    PApatki
                  • mandy4 Re: Brak osoby czwartej: 04.10.07, 23:19
                    KTCT zdjęcie osoby czwartej już masz w swoich zbiorach.
                    Kiedyś już Tobie wysyłałam (widnieje na nim ze mną sprzed kilkunasty
                    laty).
                    • ktotocoto Re: Brak osoby czwartej: 04.10.07, 23:25
                      Mandy:
                      dzięki = bo ja lubię dokładności.
                      A:
                      do dokładnośći = czwrtego brakowało.
                      ---
                      Paryż:
                      myślę, że jeśli się nie zapiszesz, na pozycji nr 4 = to zrobisz błąd
                      ( a nam smuteczkowanie ).
                      Dlatego:
                      zapisz się.
                      ---
                      Norwegia:
                      z tą Norwegią to też masz rację.
                      Ale:
                      jakoś do swej racji = nas nie zachęciłaś.
                      ---
                      Zrób rekonesans ( oferto/możliwości ).
                      Wylicz:
                      kiedy, z kim, za ile.
                      I nas zmuś.
                      ---
                      Jak Ty się sprężysz i nas sprężysz = to i Norwegia wyjdzie.
                      --
                      PApatki
                      • ktotocoto Re: Brak osoby czwartej: 04.10.07, 23:33
                        Kabe bardzo dziękuję za @ ( Mandy mi przypomniała = że należy
                        dziękować ).
                        ---
                        MYślę, dokładnie = tak, jak Ty.
                        ---
                        Bardzo się cieszę, że na liście doparyskiej jesteś.
                        ---
                        Może 13+ Parmesan:
                        też się skuszą ?
                        --
                        PApatki
                        • ktotocoto Jadłospis: 04.10.07, 23:42
                          Dziś zrobiłam tak:
                          wymieszałam mąkę z twarogiem, jajka dodałam, wyrobiłam.
                          Wyrobione ugotowałam, polałam masłem + cukier.
                          Całość nazwałam = leniwe pierogi.
                          ---
                          Zjadacze uwierzyli = że to pierogi są ( i to leniwe ).
                          Zjadaczowa wiara sprawiła = pierogi ( zjadaczom )smakowały.
                          --
                          PApatki
                          • ktotocoto Re: Jadłospis: 04.10.07, 23:46
                            Dziś:
                            zrobiłam jeszcze jedno wymieszonko.
                            Takie dziwne zrobiłam ( to wymieszonko ) = że aż się wstydzę
                            przyznać.
                            Ale:
                            jutro ( o świcie ) będę wymieszonko ( inauguracyjnie )konsumować.
                            Jeśli:
                            wymieszonko będzie zjadliwe = to Wam o nim opowiem.
                            --
                            PApatki
                          • ktotocoto Balkonowanie: 04.10.07, 23:47
                            Idę na balkonowanie.
                            Potem łazienkowanie.
                            A potem spanie ( szybkościowe ).
                            ---
                            Dobranocki ślę.
                            Radyjko zostawiam i światełko zostawiam.
                            Obie zostawanki = dla Flo.
                            --
                            PApatki
                        • a_ska1 13 i Parmesan 04.10.07, 23:43
                          ktotocoto napisała:

                          > Może 13+ Parmesan:
                          > też się skuszą ?

                          Oj, TAK, TAK, TAK
                          niech się skuszą :)
                          od Was to przecie rzut beretem (do Paryża)
                          Pozdrowionka :)
                        • a_ska1 bardzo dziękuję za @ 04.10.07, 23:51
                          ktotocoto napisała:

                          > Kabe bardzo dziękuję za @ ( Mandy mi przypomniała = że należy
                          > dziękować ).

                          hi hi :)
                          to może ja hurtem podziękuje za wszystkie @,
                          dzisiejsze i od razu - awansem - za te co dopiero przyjdą?
                          bo jak zaczniemy tak sobie pojedynczo za każdą @ dziękować
                          to za chwile znajdziemy się w części 5 :))

                          grzech-o:
                          a ja to od macochy jestem?
                          • a_ska1 Re: bardzo dziękuję za @ 04.10.07, 23:57
                            Parmesan:

                            jak w tytule :)

                            tylko jeszcze mi przypomnij, co trzeba zrobić,
                            żeby mieć w formie tabelki a nie 'ciurkiem'?
                            dzięki :))
                    • ktotocoto Re: Brak osoby czwartej: 04.10.07, 23:29
                      Alsma:
                      ja już Ciebie ( tutaj ) witałam.
                      Ale:
                      skoro zapalniczki lubisz ( lub zapałki ) = to ja Ciebie witam
                      jeszcze raz.
                      Kolejne witanie (serdeczne ) = jest nie tylko forumowe
                      ale i klubo/palacze.
                      ...
                      I jeszcze dopytowionko:
                      czy mieszkasz w Tarnowskich Górach czy tuż obok, czy na węglu - ale
                      dalej?
                      P.S.
                      Mieszkając w Tarnowskich Górach - pracowałam w Bytomiu.
                      --
                      PApatki
                      • parmesan Grzech to..... 04.10.07, 23:49
                        PPS jest po prostu pikny. Co ja mówię pikny, zazdrość bierze patrzeć. Chciało by
                        się tam byś, oj chciało.
                • mandy4 Paryż 04.10.07, 23:15
                  Dziewczyny tak się dzisiaj cały czas zastanawiam czy z Wami nie
                  pojechać do Paryża. Cudownie byłoby go zwiedzić ponownie, a tym
                  bardziej w Waszym towarzystwie. Dzisiaj do skarbonki wrzuciłam na
                  ten cel pierwszy banknot papierowy.
                  Norwegia tyle czekała to i jeszcze 1 rok może poczekać.
                  • mandy4 Jesień 04.10.07, 23:27
                    Grzechu mam problemy z otwarciem jesieni.
                    Próbowałam dwukrotnie i nic z tego.
                    Pokazuje się komunikat o błędzie.
                    Jutro prześlę na swoją skrzynkę w wp.pl i spróbuje jeszcze raz.
                    Słoneczniki cudowne. Dziękuję.
                    • grzech_o_1 Re: Jesień 04.10.07, 23:39
                      Przyślij adres z WP. Tam prześlę.
                      Poczta gazetowa jest do kitu. Plik jest duży. 12 Mb.
                      Trzeba go zapisać na dysku. Może nie masz zainstalowanej
                      przeglądarki slajdów Ppviever.
                      Zaradzimy wszystkiemu. Mnie to nie dziwota.
                      Dobranoc Mandy. :))))))
                      Napisz. Wszystkiemu poradzimy. Mam wprawę.
                      • dorota-zam Re: Jesień 04.10.07, 23:54
                        Grzeszku za podobizny dziękuję ;-) ale o jesień też poproszę! Może na gmaila lub
                        tlen (nick ten sam, tylko po @ tlen lub gmail.com).
                        Ależ się tu u nas ostatnio dużo dzieje, jak się tu w ciągu dnia nie zagląda, to
                        wieczorem trudno zaległości w czytaniu nadrobić! Aż się boję, co będzie jak z
                        działki po weekendzie wrócę!
                        • dorota-zam Emi 04.10.07, 23:58
                          liczę na to, że przy najbliższej Twojej bytności w Wawie i ja się na jakieś
                          spotkanko załapię i będę miała okazję osobiście Cię poznać, bo do P. przecież
                          nie udało mi się dojechać i zaległości mam!
                        • dorota-zam Hanulko 05.10.07, 00:04
                          ja akurat nie mam chyba zdjęcia swoich grzybów, bo zrobiłam tylko fotkę
                          telefonem i nieco rozmazana wyszła, może następnym razem będzie lepsza, tylko
                          nie będzie pewnie grzybów, bo jutro rano nie dam rady wyruszyć, a w weekend to
                          będzie więcej ludzi niż grzybów!
                        • parmesan Re: Jesień 05.10.07, 00:05
                          Dorotko, masz rację. Ostatnio dzieje sie, oj dzieje!
                          My tez ledwo nadążamy.
                          A_ska, Ty masz też rację, jak w takim tempie będziemy pisali, to za tydzien w
                          części piątej wylądujemy :)
                          Faktycznie Forumowe klikanie przyspieszenia dostało wprost niebywałego, a to za
                          sprawą nowo przybyłych, bo rozmowni są i to nas cieszy :)
                          • parmesan LA Paris.. 05.10.07, 00:06
                            ..o Paryżewie pomyślimy :)
                          • parmesan tabelka 05.10.07, 00:11
                            A_ska, sprawdź teraz @ powinno być dobrze
                            • a_ska1 Re: tabelka 05.10.07, 00:21
                              Parmesan, teraz super jest - o to mi chodziło!
                              dzięki za expressowe działanie :)

                              (a w uzupełnieniu dodam,
                              że "oryginalnie" - to ja też z Wawy jestem :))
                              • dorota-zam Re: tabelka 05.10.07, 18:22
                                Parmesan, a ja tabelki nie dostałam :-((( Może lepiej na gmaila wyślij, bo
                                gazetowa chodzi ostatnio strasznie!
                  • a_ska1 Re: Paryż 04.10.07, 23:37
                    Mandy:
                    oj, TAK, TAK, TAK !!!
                    koniecznie :))))))))))
                • szczesliwatrzynastka Mandy... 04.10.07, 23:17
                  ..dziękujemy za pocztę, szczególnie za piękne zdjęcia leśne.

                  Policzylam sobie dziś, ile piwa od maja wypilam. Wyszlo mi az 5 z dzisiejszym,
                  wiec do rownego rachunku 6 tez sprobowalam.
                  to tak dla zdrowia :)
                  tutejszy kölsch jest niezły...
                  i Pils tys ;)
                  • szczesliwatrzynastka Grzechu... 04.10.07, 23:25
                    ...no, nawet nie wystrzeliło.
                    Po cichu się otworzyło, strach czy nie wybuchnie później ( może jakiś opóźniacz
                    ma hi hi)
                    Bardzo dziękujemy, śliczne te słoneczniki, bo kojarzą mi się ze słońcem, a
                    pradziadki bardzo lubię, to wdzięczne kwiatki.

                    Twoją podobiznę radzi byśmy zobaczyć w czasie teraźniejszym :)

                    A przy okazji, może i Ty dopiszesz się do naszej listy obecności wg wzoru
                    podanego przez Parmesana, w zamian dostaniesz aktualną tabelkę
                    • szczesliwatrzynastka Tabelka.. 04.10.07, 23:28
                      ...to wezwanie dotyczy również i pozostalych nowych kandydatów, którzy zawitali
                      w nasze progi i chcą pozostać z nami na dłużej.
                  • mandy4 Re: Mandy... 04.10.07, 23:36
                    Trzynastko już się nie mogę doczekać kiedy wypiję piwko w Twoim
                    towarzystwie na W. Rynku.
                    Wg Twoich wyliczeń to do amatorów tego królewskiego napoju raczej
                    się nie zaliczasz. Ja takie podsumowanie robię zawsze pod koniec
                    działkowania. Od maja wrzucam do pojemnika wszystkie kapsle z piw
                    wypitych na działce. Jeszcze nie wiem ile już się ich nazbierało.
                    Ilość podam jak przeliczę. Ale na pewno kilka lub kilkadziesiąt razy
                    więcej.
                    • mandy4 Dobranoc 04.10.07, 23:39
                      Po dniu pełnym wrażeń senna już jestem.
                      Znikam i życzę Wam spokojnej nocy.
                      Dobranoc.
                      • kabe.abe Re: Dobranoc 05.10.07, 01:34
                        Nie udało mi się tu zajrzeć przed północą, sorki :)
                        Parmesan, ja też poproszę o to samo co A_ska w sprawie tabelki.

                        Dobranoc.
                        • zaza7 Pobudka!!! 05.10.07, 08:23
                          Wstawać śpiochy, nocne Marki. Ja już od rana po chałupie się snuję:(
                          Źle się dzisiaj czuję, jeszcze poczty nie sprawdziłam. Chyba dopadła
                          mnie melancholia jesienna.
                          Pozdrowionka
                          • a_ska1 Re: Pobudka!!! 05.10.07, 09:07
                            hejka :)
                            Zaza:
                            Ty się nie snuj, tylko sobie fajną muzyczkę włącz
                            i krokiem tanecznym - naprzód :)
                            a jesienna melancholia niech sobie poczeka,

                            nareszcie - kochany piąteczek :)))

                            milusiego :)
                            • zaza7 Re: Pobudka!!! 05.10.07, 09:20
                              A_ska dzięki:))) Zmieniłam stację w radyjku z gadaniowej na muzyczną
                              i już mi lepiej:)) To nic, że za oknem ponuro, słoneczko się
                              schowało. Przecież na drzewach tyle kolorów, a ja dzisiaj wrócę do
                              domu:))))
                              Pozdrowionka
                              • ktotocoto w radyjku z gadaniowej na muzyczną 05.10.07, 10:31
                                Też tak zrobiłam = nie gadanie a muzyka.
                                A do tego:
                                krok A-skowy.
                                I:
                                jeszcze kawa (+ zapalniczkowanie tarasowe ).
                                ---
                                O śledziach myślę.
                                Będą w śmietanie ( + cebula + ogórek kiszony + ciut jabłka ).
                                Do tego ziemniaki.
                                ---
                                Ziemniaki + śledzie - w piątek = pyszna rzecz.
                                ---
                                Ja nie wiem, kiedy i co się powinno i należy ( jeść ).
                                Ja - powinno i należy - przestrzegam tylko na Boże Narodzenie i
                                Wielkanoc.
                                ---
                                Ale przyznać muszę, że:
                                ziemniaki ( ze śledziem ) = najlepiej smakują w piątek.
                                Te same ziemniaki ( i ten sam śledź ) = w niedzielę nie jest taki
                                smaczno/najęzykowy.
                                --
                                PApatki
                                • ginger43 Re: w radyjku z gadaniowej na muzyczną 05.10.07, 10:42
                                  Cześć dziewczyny. Dzisiaj jakiś dzień bolakowo-melancholijny. U nas
                                  słonko świeci śliczne, a ja w tym mroku muszę do późnego popołudnia
                                  tkwić. Dobrze, że tylko jeszcze tydzień i mam nadzieję na chwilę
                                  wytchnienia. Nie mam nawet muzyczki :(
                                  Ktocosiu natchnęłaś mnie na te śledziki, które mój małżonek
                                  uwielbia, zrobię mu takie cudo na kolację, to mnie będzie wielbił
                                  dozgonnie.
                                • ktotocoto Re: w radyjku z gadaniowej na muzyczną 05.10.07, 10:59
                                  Nic u mnie nie słychać ( na szczęście ).
                                  ---
                                  Sobotę zrobię powolną:
                                  - powolutku wstawać,
                                  - kawę balkonową wypić o świtaniu = bo wtedy ludzie śpią i bzdur nie
                                  gadają - ale ptaki śpiewają i wierzba ( wesoło ) szumi,
                                  - na śniadanie rogaliki przynieść ( z piekarni, gdzie pieką
                                  bezulepszaczowo ),
                                  - i niczym się nie martwić , za niczym nie gonić i tylko sobie
                                  marzyć ( muzyczki słuchając ).
                                  --
                                  Jeśli, do tego:
                                  pazury sobie zrobię i jabłecznik upiekę ( szybkościowy ) = to już
                                  będzie dobrze.
                                  I jeszcze:
                                  coś poczytam, ktoś zadzwoni ( polsko/żabojadowy )i jeszcze kwiaty
                                  zaniosę (tam, gdzie trzeba ).
                                  ---
                                  Zawsze, gdy kwiaty zaniosę = robi mi się lepszowato.
                                  To lepszowato jest z powodu radości.
                                  A radość z powodu:
                                  że jestem człowiekiem, który dobra nie zapomina.
                                  ---
                                  Ja:
                                  bardzo lubię ludzi,którzy dobro pamiętają.
                                  Więc:
                                  ja lubię siebie?
                                  ---
                                  Jutro nad tym pomyślę.
                                  --
                                  PApatki
                                  • ktotocoto Re: w radyjku z gadaniowej na muzyczną 05.10.07, 11:06
                                    Ginger:
                                    niech Ci ten dzień - bolakowo-melancholijny - szybko minie.
                                    I:
                                    niech szybko będzie wieczór = śledziowo/uwielbianiowy.
                                    A potem:
                                    niech będzie noc = wytchnieniowa.
                                    Po nocy wytchnieniowej:
                                    sobota i niedziela ( muzyczna, A_skowo/krokowa i słoneczno/powolna).
                                    --
                                    PApatki
                                    • ktotocoto Re: w radyjku z gadaniowej na muzyczną 05.10.07, 11:25
                                      Ginger:
                                      ja Ci wyślę mój widok z balkonu.
                                      W celu?
                                      - żebyś lepiej mnie rozumiała ( jak o balkonowaniu piszę ).
                                      ---
                                      Bo:
                                      z tym balkonowaniem = często ( tu ) wyskakuję.
                                      ---
                                      Ponieważ balkonowanie jest:
                                      - moją odskocznią, wypoczynkiem, relaksem, refleksją itd...
                                      - ucieczką od brzydot ( wszelakich ),
                                      - miejscem marzeń i miejscem planowania.
                                      Balkon:
                                      jest moją enklawą, kawiarnią i kozetką terapeutyczną.
                                      ---
                                      Balkon:
                                      to najważniejsza ( i najładniejsza ) część mieszkania mego.
                                      --
                                      PApatki
                                      • ginger43 Re: w radyjku z gadaniowej na muzyczną 05.10.07, 11:38
                                        Super, zaraz polecę do skrzynki zobaczyć. Ja lubię swoje mieszkanie,
                                        natomiast jedyną rzeczą, której mi w nim brak to solidnego balkonu,
                                        jeszcze lepiej loggi, w ciszy i z widokiem na zieleń. Mamy jedynie
                                        takie coś, na które normalny człowiek boi się wejść, bo małe, wysoko
                                        i niezwyczajnym zdaje się, że zlecą na łeb i mokra plama tylko
                                        zostanie...
                                  • ginger43 Re: w radyjku z gadaniowej na muzyczną 05.10.07, 11:34
                                    Jak będzie słonecznie, to nie dam rady wysiedzieć w domu, bo czuję
                                    się jak zamknięta w klatce. Serce i reszta organizmu wyrywa mi się
                                    na wolność. Trzeba rano wstać i pojechać na działkę, poprzesadzać to
                                    co głupio posadziłam :( Powdychać czystego powietrza, poruszać się
                                    trochę. Ty będziesz robić pazury, a ja muszę uważać, żeby moich nie
                                    zmasakrować, bo zainwestowałam w nie, to teraz muszę uważać. Ach
                                    niełatwo być kobietą. Trudno jest grzebać w ziemi i nie zniszczyć
                                    rąk!
                                    Taki leniwy dzień uwielbiam jak jest zimno i pada. Nazywam to
                                    piżamowym dniem - uwielbiam snuć się w pidżamce i skarpetkach z
                                    filżanką kawy. Przyjdzie jesienna plucha, to podaruję sobie takie
                                    lenistwo.
              • grzech_o_1 Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 04.10.07, 23:10
                Wysłane.
                Może bomba w tle mej gęby kompa ci nie spopieli.
                Ale załóż bardzo czarne okuraly. Bo nie wiadomo co.
                :)))

                A zaraz będzie Jesień. Może dojdzie i się uruchomi.
              • gryzka12 Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 05.10.07, 11:39
                Nowo przybyła też wita stałych bywalców:) Trochę wody upłynie zanim
                się w to wszystko wczytam:))))
            • gryzka12 Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 05.10.07, 11:37
              O żesz Wy:)) Aż Wam zazdroszczę:)))) Pamiętaj Grzechu tylko nie
              zapomnij wąsów uczesać. A jeżeli chodzi o zapachy, to używaj zapach,
              który Ci najbardziej odpowiada. Gdzie się spotkacie? Nie dotrę do
              Was na pewno ale myślami będę bliżej:))))
              • rudkaaa Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 06.10.07, 09:41
                Gryzia:)Na drugi raz musisz koniecznie być:))
                To nie koniec świata:)Właściwie,to blisko wszyscy mieszkamy:)
                Nie miałaś bąbelki na języku??,bo jakże nie wspomnieć o
                Psiapsiółce :)))
                • hanula1950 Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 06.10.07, 10:32
                  Dobrze, że deszcz przestał padać. Wybieram sie do Biblioteki
                  Narodowej na wystawę starych gramofonów, a potem na Pole Mokotowskie
                  na piknik.
                  hanula1950.blox.pl
                  haneczka1950.blox.pl
                  • a_ska1 hejka :) 06.10.07, 11:06

                    • a_ska1 hejka :) 06.10.07, 11:12
                      gdzieś w sąsiedztwie całą noc balanga była,
                      no i wstałam dziś trochę niewyspana..
                      ale co tam!
                      pogoda u mnie cudna!
                      jak paszcze mnie nie zaangażują,
                      to na pewno za miasto ruszę,
                      najchętniej w górki jakieś,

                      natura ciągnie człeka w las, lalala

                      milusiego dnia :)
                      • ktotocoto Psi Pan 06.10.07, 11:58
                        A_ska:
                        Pan psowy = rewelacyjny.
                        Powinnaś:
                        zrobić grafik spacerów jego ( tych psich ).
                        Jak grafik będziesz miała, to:
                        będziesz wiedziała = kiedy po parku łazić.
                        I nam nie mów = że nie masz takiej potrzeby ( z powodów mężowskich ).
                        Bo:
                        zawsze, z Tym Panem, możesz rozmawiać o nas.
                        --
                        PApatki
                        • ktotocoto Gingerowe Mazurowanie: 06.10.07, 12:04
                          Mam nadzieję, że słońce ( w Warszawie ) wyszło
                          i właścicielka mazurskiej rezydencji = już w drodze jest.
                          Niech sobie dziewczyna:
                          - w ziemi pogrzebie i na rykowisko skoczy.
                          Bo:
                          takie grzebanie i rykowiskowanie = daje siły
                          tygodniowo/przetrwaniowe.
                          --
                          Ginger:
                          wiem, jak cudnie jest = pozablokowiskowo.
                          Dlatego:
                          pozablokowiska = życzę Ci.
                          --
                          PApatki
                      • ktotocoto Re: hejka :) 06.10.07, 12:25
                        A_ska,
                        Czas masz wolnawy, to:
                        - ten grafik rób ( Pana psowego )
                        - i idź do sklepu ( tego, w którym skrzypce kupiłam ).
                        Może też skrzypeczki kupisz?
                        Ja Ci skrzypeczki ( takie, jak moje ) = polecam bardzowato.
                        Bardzowatość z powodu:
                        skrzypeczki są cudownościowe.
                        I:
                        są takie trwało/ślado/pamięciowe.
                        Trwało/ślado/pamięć dają = gdzie byłam i gdzie kupiłam.
                        No i:
                        kształt maja taki, że nawet jak nie grają ( bo ja nie gram )
                        to i tak
                        muzyczne myśli wnoszą.
                        --
                        PApatki
                        • ktotocoto Re: hejka :) 06.10.07, 12:28
                          Elissa:
                          pewnie w tulipanach siedzisz?
                          Ja tulipany posadziłam = w minioną sobotę.
                          A i tak miałam wyrzuty:
                          że zrobiłam to później, niż Mandy.
                          Choć:
                          pogodz wskazuje = że jeszcze ze 2 tygodnie na sadzenie mamy.
                          To:
                          może za tydzień = jeszcze coś dosadzę?
                          --
                          PApatki
                          • elissa2 Dzień Dobry :) 06.10.07, 13:14
                            ktotocoto napisała:

                            > Elissa:
                            > pewnie w tulipanach siedzisz?
                            >
                            No nie bardzo. Pogoda bardzo się popsuła i w ogóle plagi egipskie
                            mnie prześladują. :)
                            W domu malowanie - jak się okazało sport ekstremalny :)))(to cała
                            opowieść), elektrociepłownia remonty robi i regularnie (już poraz
                            czwarty) funduje nam przerwy dwudniowe a ta ostatnia skończyła się
                            awarią i zimno było w domu. Dopiero dziś rano ruszyli.
                            >
                            > Ja tulipany posadziłam = w minioną sobotę.
                            > A i tak miałam wyrzuty:
                            > że zrobiłam to później, niż Mandy.
                            > Choć:
                            > pogodz wskazuje = że jeszcze ze 2 tygodnie na sadzenie mamy.
                            > To:
                            > może za tydzień = jeszcze coś dosadzę?
                            >
                            Jeszcze 2 tygodnie? Super! To jest nadzieja, że jakoś się z tym
                            uporam.
                            Dobrze wiedzieć! Dzięki! Nawet nie oglądałam prognozy pogody.
                            A może po południu się rozpogodzi...
                        • ktotocoto Re: hejka :) 06.10.07, 12:29
                          Sławek:
                          krzyczę do Ciebie = hejka, hejka.
                          --
                          PApatki
                          • a_ska1 Re: hejka :) 06.10.07, 12:40
                            no właśnie: Sławek!!
                            dawno Cię tu nie było..

                            :)))))
                            • parmesan Heja, Hejjjja Bazylea ;) 06.10.07, 13:20
                              Pogoda ci u nas iście spacerowo-relaksowa. Słoneczko pięknie świeci. Można
                              baterie doładować. Chmurek mało.

                              Miłego i słonecznego weekendu wszystkim życzymy!!
                        • ktotocoto Re: hejka :) 06.10.07, 12:33
                          Hanula,
                          mnie by łatwiej było Ciebie zrozumio/opanować, gdybyś na blogu:
                          mapę Warszawy zamieszczała i na tej mapie kropki stawiała
                          ( przemieszczania swego ).
                          I proszę, by ta mapa, była dnia każdego.
                          Bo:
                          relacja mapowa-tygodniowa = też mnie zakakręci.
                          --
                          PApatki
                          • ktotocoto Re: hejka :) 06.10.07, 12:37
                            13:
                            zacznij pracować nad Parmesanem.
                            Bo:
                            Parmesana trzeba przekonać = o koniecznośći zlotu w Paryżu.
                            Trzeba to robić już teraz.
                            Gdyż:
                            Parmesan musi mieć (też) czas
                            na przekonanie szefa swego = do wspaniałego pomysłu -Paryżowego.
                            Nie chodzi o to = by szef jechał ( bo i po co!).
                            Chodzi o to, by szef urlop dał.
                            --
                            PApatki
                          • ktotocoto Re: hejka :) 06.10.07, 12:38
                            No to sobie pohejkowałam.
                            A teraz wracam do swoich, leniwczych, zaplanowalności.
                            Miłego dnia Wam życzę.
                            --
                            PApatki
                            • ktotocoto Re: hejka :) 06.10.07, 12:46
                              A_ska:
                              jak nie skrzypce = to cebulki.
                              Cebulki polecam, bo:
                              tak ( z Mandy ) zrobiłyśmy.
                              Wykopałyśmy cebulki ( 2 sztuki ) = bośmy chciały kawałek Szkocji do
                              ogrodów, swoich, wnieść.
                              Cebulki sobie, grzecznie, leżały.
                              I teraz, jesienią, w polską ziemię wlazły.
                              Ciekawe = czy im się spodoba?.
                              ---
                              Wiosną Ci powiemy = czy zakwitły.
                              --
                              PApatki
                        • a_ska1 Re: hejka :) 06.10.07, 12:36
                          KTCT
                          dobrze radzisz, ale
                          sklepowanie to ja sobie na gorszą pogodę zostawię :)
                          dzisiaj słonko świeci, wiatru nie ma, 15'C w cieniu =
                          muszę za miasto!
                          na razie telefoniczna cisza - daję paszczom jeszcze pół godziny.
                          Jak cisza się przez ten czas utrzyma - to wypadam z domu.
                          O park zahaczę po drodze :)
                • grzech_o_1 Re: Bawcie się dobrze, przyjemnie, miło i wesoło. 06.10.07, 23:38
                  :)))))))))))))))))))))))))))))))


                  Za rok, o tej samej porze.
                  Ps.

                  Ale kuśwa!
                  Nie życzę sobie Szanowna Pani żadnego bażanta!!!!!
                  Brrrrrrrrrrrrrrrrrrrr...
              • grzech_o_1 Gryzik! Gryzik!Gryzik!!!!!!!! 06.10.07, 23:36
                Było i się odbyło.
                Super było.
                Ja sprawozdania psał nie będę. Wszystko scedowałem na Rudziczka. Ja
                zrobiłem zdjęcia. Ale poprzysayła Wam wszystkim też Rudziczek.
                :)))))) Mordeczki koczhane.
                ---------------------------------------------------
                Za rok, o tej samej porze.
                ---------------------------------------------------

                Spryskałem się 'Brutalem'
                No i Rudzik jakoś noskiem nie kręcił.
                • ginger43 Re: Gryzik! Gryzik!Gryzik!!!!!!!! 06.10.07, 23:49
                  Ja dostałam jedną superową fotę od Rudzika, a było więcej? Tutaj też
                  czasami bywasz???
                  • rudkaaa to była ,,Przemysławka'':)))))) 07.10.07, 00:00
                    Mam więcej:))))doślę jeszcze:)))
                • rudkaaa Re: Gryzik! Gryzik!Gryzik!!!!!!!! 07.10.07, 00:07
                  Ja w takim razie napiszę!Dziewczyny!Grzech jest super!!!:)))
                  :))))suuuperrr!Trudno-musicie uwierzyć na słowo,jak się pupska nie
                  chce ruszyć:))))Ależ pachniał...:)))mozecie się teraz zazdrośnie
                  oblizać:))))))))))))))))))
                  • grzech_o_1 Pachniał, pachniał... 07.10.07, 01:28
                    polem i łąką.
                    Wirś to wieś.
                    Czyli pachniałem Ci chyba polnymi chabrami.
                    Ale za rok będize Rudzczku lepiej.
                    A że Dziewczyny nie przyjechały?
                    Ich sprawa. Może za rok?
                    A za rok Rudziczku, o tej samej porze i w tym samym miejscu.
                    Jak zawsze.
                    Buziaczki.;:)))
                    • rudkaaa Re: Pachniał, pachniał... 07.10.07, 10:35
                      :)A to było żle?Nie wiem,co Ci się nie podobało!:))
                      Ja do czerwonych dywanów nieprzyzwyczajona:)
                      Po salonach z trudem się poruszam:)
                      Nie narzekaj już:))bużka niedzielna:))))
    • elissa2 Dzień Dobry! :) 05.10.07, 11:50
      KTCT, mmmm śledziki z kartofelkami w piątek! A ja mylałam, że to
      tylko mnie się tak zdaje, że w piątek najlepiej smakują. :)

      Ginger, to ja Ci jutro potowarzyszę. Też muszę się wreszcie zabrać
      za naprawienie błędów nasadzeniowych i jeszcze czeka mnie robota
      iście dla Kopciuszka. Przed chorobą zrobiłam już jakieś 30% a teraz
      to już chyba ostatni dzwonek. Cała rabata gdzie setki cebulek
      krokusów, szafirków i tulipanów a zagłusza je jakiś paskudny
      ekspansywny liściasty perzowaty chwast. Muszę wyjąć cebulki, usunąć
      podziemną gęstwinę kłączy i pędów jak spagetti, żeby od nowa
      posadzić cebulki. Niestety, nie uda mi się ich nie wymieszać a
      miałam ładną kompozycję granatowo żółtych krokusów i kolorystyczne
      kępy tulipanów.
      Nie miałam odwagi potraktować tego intruza "rand-upem" a może trzeba
      było.
      • ktotocoto Re: Dzień Dobry! :) 05.10.07, 12:01
        Ginger,
        Zdjęcie balkonu wysłałam Ci 2 razy ( na @ gazetową ).
        Pierwsze wysłanie było bezzdjęciowe (bo mi się zapomniało = zdjęcie
        wkleić ).
        Ale:
        za drugim razem = wysyłkę zrobiłam zdjęciową ( bo błąd, swój,
        zauważyłam ).
        --
        Ja:
        też uwielbiam ogródkowanie ( nawet z niszczeniem paznokci ).
        Ale:
        tą sobotę = muszę zrobić domową ( poprzednią miałam działkową ).
        Więc:
        pocieszanki sobie robię.
        Pocieszanką będzie = balkonowanie.
        --
        PApatki
        • ktotocoto Re: Dzień Dobry! :) 05.10.07, 12:08
          Alsma:
          Tobie też balkon wysłałam ( na @ gazetową ).
          Wysłałam Ci:
          byś umiała sobie wyobrazić = gdzie i jak robię zapalniczkowanie.
          --
          PApatki
          • ktotocoto Re: Dzień Dobry! :) 05.10.07, 12:10
            Koniec przerwy.
            Do pracowościo/zawodowości wracam.
            ---
            Wieczorem wrócę tu:
            by zobaczyć = co i u kogo słycho/widać .
            --
            PApatki
          • ktotocoto Re: Dzień Dobry! :) 05.10.07, 12:14
            Elissa:
            cieszę się, że mamy jednakowe zdawanki ( śledziowe ).
            To:
            jest ( już ) kolejna jednakowość nasza.
            Bo:
            przy zwierzaczkach, roślinkach i innych
            istotno/elemento/życiowościach = też miałyśmy jednakowości
            ( poglądowe ).
            --
            PApatki
            • elissa2 Re: Dzień Dobry! :) 05.10.07, 12:46
              ktotocoto napisała:

              > Elissa:
              > cieszę się, że mamy jednakowe zdawanki ( śledziowe ).
              > To:
              > jest ( już ) kolejna jednakowość nasza.
              > Bo:
              > przy zwierzaczkach, roślinkach i innych
              > istotno/elemento/życiowościach = też miałyśmy jednakowości
              > ( poglądowe ).
              >
              Tak, tak ... :(((
              Ale Ty będziesz dzisiaj miała pyszne śledziki na obiad a ja tylko
              ślinkę mogę przełykać! :)))
              Ale zaznaczam, że zazdraszczam tylko tak dobrodusznie ...
              Życzę Ci Smacznego!
              Tylko po co?, skoro to przecież "pychotka - paluszki lizać" będzie!
              Ale co tam! Dobrego nigdy za wiele.:)
        • ginger43 doszło O.K. 05.10.07, 12:48
          Dziękuję Ktocosiu bardzo. Wcale się nie dziwię, że tam przesiadujesz
          z przyjemnością, piękny widok, nadaje się idealnie do relaksu. Może
          kiedyś też zamienimy mieszkanie i z pewnością podobny balkon będzie
          sprawą pod uwagę, jako jeden z warunków koniecznych. Miłego
          pracowania Tobie i sobie życzę (mnie jeszcze prawie 5 godzin
          zostało!). Będę zaglądać co jakiś czas.
      • ginger43 ogródkowanie 05.10.07, 12:56
        Elisso, cieszę się, że nie tylko ja sadzę i za chwilę przesadzam.
        Mam tak od zawsze, niczego mnie w tym względzie życie nie nauczyło.
        ALe pocieszam się, że mam dobrą rękę do roślin, bo rosną jak
        zwariowane (zobaczymy jak będzie na tym leśnym piachu?). Mam tylko
        nadzieję, że jakiś człowiek przez tydzień się nie "zaprzyjaźnił" z
        tym co wsadziłam, jak to się stało w ubiegłym roku :(
        • elissa2 Re: ogródkowanie 05.10.07, 13:26
          ginger43 napisała:

          > Elisso, cieszę się, że nie tylko ja sadzę i za chwilę przesadzam.
          > Mam tak od zawsze, niczego mnie w tym względzie życie nie
          nauczyło.
          > Ale pocieszam się, że mam dobrą rękę do roślin, bo rosną jak
          > zwariowane (zobaczymy jak będzie na tym leśnym piachu?).
          >
          Hihihi ... jak ja Ci zazdroszczę leśnego piachu. :)))
          Ja mam czarną, ciężką leśną ziemię. Jak Syzyf walczę z mchem,
          wydrapując go spomiędzy roślin. O ukochanych gladiolach mogę
          zapomnieć. Kocham lawendę, która uwielbia piach, ubogą ziemię.
          Zamierzam pojechać gdzieś i przywieźć z nieużytków kilka worków
          takiego piachu i zrobić sobie wielką kępę bujnej lawendy. O! :)
          >
          Mam tylko nadzieję, że jakiś człowiek przez tydzień się
          nie "zaprzyjaźnił" z tym co wsadziłam, jak to się stało w ubiegłym
          roku :(
          >
          No tak! Złodziejstwo! To jest coś okropnego! Ja mam przydomowy ogród
          a też w nocy grasują w poszukiwaniu czegoś, co możnaby spieniężyć
          lub sprzedać na złom. A przeskakując przez płot niszczą mi rośliny.
          A na cmentarzu jak kradną! Ehhhh ... :(
          • ginger43 Re: ogródkowanie 05.10.07, 13:38
            Też kocham lawendę, ale takie roślinki będę sadzić jak chałupa
            stanie. U nas w większości jest szczery piach i muszę kupować
            ziemię, żeby cokolwiek posadzić oprócz sosen, które rosną jak
            chwasty. Myślę, że będziemy musieli kupić kilka wywrotek ziemi, żeby
            choć przy samym domku kawałek mały trawki posiać, reszta ma być
            lasem. Ty walczysz z mchem, a ja bym chciała sobie posadzić trochę
            mchu :)))) Na razie wsadzę wrzosy, które obecnie cieszą me oczy w
            domu, ale pora je przenieść na działkę.
            • elissa2 Re: ogródkowanie 05.10.07, 14:01
              ginger43 napisała:

              > Też kocham lawendę, ale takie roślinki będę sadzić jak chałupa
              > stanie.
              >
              O, no to z lawendą będziesz mogła zaszaleć. Byle tylko dużo słońca
              miała. :)
              A w innych miejscach nawieziesz ziemię.
              Ja już przekonałam się na własnej skórze. Nic na siłę. Trzeba szukać
              roślin, którym odpowiadają warunki, jakie mamy bo inaczej natyra się
              człowiek, dba, chucha-dmucha a rośliny i tak źle się czują. I
              przykro, gdy tak marnieją.
              >
              > U nas w większości jest szczery piach i muszę kupować
              > ziemię, żeby cokolwiek posadzić oprócz sosen, które rosną jak
              > chwasty. Myślę, że będziemy musieli kupić kilka wywrotek ziemi,
              żeby
              > choć przy samym domku kawałek mały trawki posiać, reszta ma być
              > lasem. Ty walczysz z mchem, a ja bym chciała sobie posadzić trochę
              > mchu :)))) Na razie wsadzę wrzosy, które obecnie cieszą me oczy w
              > domu, ale pora je przenieść na działkę.
              >
              Te różowolistne wierzbki japońskie zupełnie nieźle się sprawują w
              byle jakiej ziemi o ile poszadzisz je w wielkim (szerokim dołku), na
              spód warstwa gliniastego podkładu i byle zapewnić im dużo wilgoci i
              przycinać w kulę wczesną wiosną. :)
              To samo z rajskimi jabłonkami. Wiosną będą cieszyć oczy kwieciem a
              potem czerwonymi jabłuszkami. :)
              Zaglądasz na fora: "ogrody" i "ogród"? Cudeńka ludziska robią. :)
          • parmesan Sledziowanie... 05.10.07, 14:08
            ..dzięki za podpowiedź. Nie wiedziałem co na obiad zrobić. Ziemniaki w
            mundurkach i śledź w śmietanie z jabłkami. Pycha.

            Balkonowanie.
            W tym mieszkaniu nie mam balkonu, z powodu prozaicznie prostego, wysoki parter.
            Ale myślimy o innym mieszkaniu a w nim musi być balkon. Gdy będzie zdjęcia
            doślemy, na pewno.
            • hanula1950 Re: Sledziowanie... 05.10.07, 14:38
              Balkonowania zrobić nie mogę. Z powodu docieplania rusztowanie mam
              na balkonie. Nawet otworzyć go nie mogę. Jako dowód są zdjęcia w
              moim blogu
              hanula1950.blox.pl
              Dziś już ogarnęłam mieszkanie, kwiatki podlałam, buty do szewca w
              celu flekowym oddałam, zrobiłam zakupy, dobrą wodę na herbatę
              przyniosłam. Zostało mi jeszcze odebranie spodni ze skrócenia. A
              wieczorem - wieczorem spotkanie ze znajomymi w Landzie. Dawno się
              nie widzieliśmy, będzie o czym pogadać.
              hanula1950.blox.pl
              haneczka1950.blox.pl
              • parmesan Dotlenowanie... 05.10.07, 14:44
                ..idziemy się przed obiadem dotlenować. Pogoda nadal fajna jest, słońce trochę
                świeci wiec czas na spacer. Do później...
                • zaza7 Re: Dotlenowanie... 05.10.07, 14:59
                  MIałam już dzisiaj ale połączyło się ono z prysznicem:))) Teraz jest
                  ponuro, a ja ciągle myslę czy bedzie padać gdy wyruszę na dworzec z
                  bagażami. Nie mam już ręki by parasol nieść:((
                  Pozdrowionka
                  • ginger43 Re: Dotlenowanie... 05.10.07, 16:24
                    Mam nadzieję, że zdążyłaś przed deszczem, bo zmoknąć dwa razy, to za
                    duża niesprawiedliwość :( Tylko kochana nie przysyłaj nam tego
                    deszczu do centrum, bo chcemy pocieszyć się piękną jesienią jutro!
                    Miłej podróży, wszędzie dobrze, ale w domku najlepiej :)))
                    • ktotocoto Re: Dotlenowanie... 05.10.07, 16:37
                      Już powinnam być na dotlenowaniu = w drodze do domu.
                      Ale:
                      jeszcze w pracy siedzę.
                      Siedzenie z powodu:
                      z pracy wychodzę = jak pracę wykonam ( a nie wtedy, gdy zegarek
                      nakazuje ).
                      Dziś:
                      - wolnawo pracowałam ,
                      - część czasu ( pracowego ) na prywatnościo/przyjemnostki dałam.
                      Dlatego:
                      teraz w pracy siedzę (prywatnościo/przyjemnostki odpracowując ).
                      ---
                      Jak w tej pracy posiedzę = to zakończenie ( zadania ) wysiedzę.
                      A:
                      jak zakończę = to będę miała sumienie czyste.
                      I:
                      będę mogła wypoczywać ( 2 dni ).
                      Bo:
                      warunkiem wypoczynku ( u mnie ) = jest sumienie czyste.
                      --
                      PApatki
                      • ktotocoto Re: Dotlenowanie... 05.10.07, 16:43
                        Martwi mnie, że:
                        jeszcze kilka kobiet nie zapisało się na
                        = badanie powietrza paryskiego i powietrza norweskiego.
                        Ja nie wiem = czy w Paryżu można się dotlenić?
                        Ale wiem ( nie wiem skąd?):
                        że w Norwegii sporo tlenu jest.
                        Więc:
                        kto ( jeszcze ) za dotlenianiem?
                        ---
                        Flo!
                        Tyś turystka!
                        Flo!
                        ---
                        Sławek!
                        Byłeś w Paryżu?
                        Sławek:
                        to by było takie romantyczne = gryźć Twoje lewe ucho ( w Paryżu ).
                        --
                        PApatki
    • elissa2 Gryzka :) 05.10.07, 12:00
      Połapiesz się, połapiesz ... :)
      Trzeba nas czytać w sposób następujący:
      -Ustawiasz forum od najnowszego lub od najstarszego (broń boże nie
      drzewko bo faktycznie można się nie połapać)
      - Klikasz na "pokaż wszystkie" i czytasz albo od dołu do góry - przy
      wersji od najnowszego albo "po bożemu" przy wersji od najstarszego.
      :)
    • grzech_o_1 No i jestem. Wróciłem. Syn marnotrawny 05.10.07, 19:05
      na Wasze dzieciaczki łono.
      Zmęczonym.
      Ale opowiem Wam na dobraboc - bajkę.

      'Oopwiem Wam bajkę,
      jak kot palił fajkę, a kocica papierosa -
      opaliła sobie nosa!
      Prędko! - Prędko!,
      po doktora, bo kocica bardzo chora!
      Doktor przybiegł z lekarstwami,
      a kocica - drap pazurkami!
      Doktor krzyknął - COTOKTOCO???
      Wziął za ogonk i wrzucił w błoto'.

      Wszelkie podobieństwa do osób trzecich, są przypadkowe.

      Bajka nie moja, mojej córki, z bardzo dawnych czasów.

      Ps.
      Zauważyłem tu pytania o zdjęcia.
      To i chyba powtarzam. Macie kochani glejt na piśmie. Możecie ze
      zdjęciami robić co chcecie. Rozsyłajcie je po całym świecie. Do
      woli. Tak jak i każde slajdy które Wam przyślę. Rozsyłajcie.
      A slajdy, jakktoś umie, to może nawet przerabiać na swój styl i swą
      potrzebę. Do woli.
      Pozdro wszystkim. Milutkiego weekendu.
      Grzech, co to szedł przez wieś i worek piasku niósł.
      Hej!!!!!!!
      • parmesan Gigi.....? 05.10.07, 19:28
        ...mail z WP wrocil do mnie. Skrzynka pelna?
        • grzech_o_1 Re: Gigi.....? 05.10.07, 20:50
          Wygląda na to w takim razie, ze na WP Gingi ma skrzynkę pełną.
          Skrobnij na gazeciarski adres. By oczyściła skrzynkę.
          A ja do wszystkich apeluję po raz chyba tysięczny.
          Do korespondencji to poczta na Interii. Mozliwości nieograniczone.
          Skrzynka na samym wejściu nieograniczona. Ja nie mam pojęcia jak
          oni to zrobili. Ale tak jest. I działa ta ich poczta jak szatan.
          Pozdro...;)


          Gazeciarski adres, to tylko zalogowany nick.
          I ewentualnie pierwszy kontakt. Dwa, trzy zdania.
        • ginger43 Re: Gigi.....? 05.10.07, 20:58
          Nie mam pełnej skrzynki, dostałam przed chwilą maila (ale nie
          Twojego) mam tam duuużo miejsca. Sprawdź czy nie wpisała Ci się
          jakaś kropka niechcący, albo coś innego. Adres podałam prawidłowo,
          bo sprawdzałam przed chwilą. Jeśli nie przechodzi to daj na gazetową.
          Pozdrawiam wieczorowo i weekendowo :)))
          Gingi
      • florentynka O jejku jejku jejku!!!! 05.10.07, 20:00
        Ale mam zaległości z powodu waszej płodności!
        Czy mogę prosić o spis treści?
        PS Przepraszam za rymy, to z rozpędu:)
        • grzech_o_1 Re: O jejku jejku jejku!!!! 05.10.07, 20:54
          Sie rozpędziło ostatnio to Towarzystwo. Pół dnia nie było mnie i
          chyba nie nadążę.
          :)))

          A tu ktoś robi bryki skrótowe? Bo ja jestem nowy i nie wiem.
          • zaza7 Ginger:)) 05.10.07, 21:05
            Udało się:)) Deszcz zostawiłam w W. a po drodze w stronę Wa-wy było sucho. Teraz
            tylko mgły wieczorno-nocne się snują za oknem. W sumie lubię taką pogodę bo mam
            wrażenie przytulności:)))
            Pozdrowionka
            -
            A ja mam swój prywatny mały świat...
            • zaza7 Domowo... 05.10.07, 21:07
              Nastawiłam już jedno pranie, bo moi panowie pralki nie ruszali:( Balkonowanie
              już zaliczyłam, wskoczyłam w domowe ciuszki, kawę dopijam. Jest mi błogo:)))
              Pozdrowionka
              • ginger43 Re: Domowo... 05.10.07, 21:17
                Kawę o tej porze??? To do bladego świtu będziesz tu pokutować,
                odrabiając domowe zaległości! Chyba, że zbożowa kawa, a nie czarny
                szatan.
                • hanula1950 Re: Domowo... 05.10.07, 22:27
                  Tak, u mnie domowo już. Z miłego spotkania wróciłam wzbogacona w
                  wiedzę.
                  Cieszę się, że FLO żyje i nam się odezwała.
                  Nieświętego na gg często widzę, ale sie nie odzywa. Ja, jako
                  kobieta, nie zaczepiam go. Stara szkoła jestem = to o mnie zabiegają
                  chłopy, nie ja o nich.
                  hanula1950.blox.pl
                  • hanula1950 Re: Domowo... 05.10.07, 22:39
                    Wszystkim nowym, a bardzo miłym przybyłym, podaję do wiadomości, że
                    aby napisać komentarz w moich blogach
                    http;//hanula1950.blox.pl
                    haneczka1950.blox.pl
                    nie trzeba się logować = będziecie jako goście, a ja się będę
                    cieszyć jak głupia.
                    • ginger43 Dobranockowo 05.10.07, 22:52
                      Cześć, już tam zaglądałam, nie myśl sobie i czytałam o filmie
                      poniedziałkowym w Lunie - szkoda, że nie oglądałam. Pewnie coś tam
                      skrobnę, ale w przyszłym tygodniu. Teraz idę spać, bo rano wyruszamy
                      na Mazury (tak nagle poza planem) szukać jeleni na rykowisku. I to
                      nie jest żart z tymi jeleniami, w ubiegłym roku tak ryczały, że aż
                      ziemia drżała, podchodziły pod działkę. Mam zamiar uprosić sąsiada
                      myśliwego i wybrać się na ambonę nocą. Wiem wariatka jestem, cóż...
                      Miłych snów życzę wszystkim i udanego weekendu :)))
                      Gingi
                      • kabe.abe Re: Dobranockowo 05.10.07, 23:03
                        Gingi, ech, Mazury ...
                        Słyszałam jelenie na rykowisku, dawniej słyszałam też wilki,
                        ale nie zachwycało mnie to.
                        Kiedyś goniła mnie locha, bo myślała,
                        że chcę zrobić krzywdę jej małym. To było przeżycie:)

                        Na dobranoc lektura:
                        1.obowiązkowa - dla wyjeżdżających do Paryża
                        2.uzupełniająca - dla pozostałych
                        www.paris.org/parisF.html
                        Dobranoc
                        • florentynka Jakie dobranockowo?! 05.10.07, 23:23
                          Hanulko, żyję, żyję i tak szybko się mnie nie pozbędziecie. Nie macie na co liczyć.
                          Ginger, my tu też niezgorsze wariaty, więc tak bardzo od nas nie odbiegasz.
                          Kto się wybiera do Paryża i kiedy???!!!!
                          I nieśmiałe pytanie: czy ktoś się wybiera do Krakowa i kiedy?
                          • a_ska1 Re: Jakie dobranockowo?! 06.10.07, 00:19
                            Flo :)
                            oczywiście, że u mnie jeszcze nie dobranockowo :)

                            fajnie, że znowu jesteś!

                            Paryż na razie w dalekich planach - chyba wiosną jakoś.
                            • zaza7 Re: Jakie dobranockowo?! 06.10.07, 00:37
                              Ponieważ już po Tyskiem, pora na dobranoc, bo jest jutro:))) Mandy piłam i
                              myślami byłam z Tobą. Kabe, jeśli masz więcej tego w lodówce to przyłączę się,
                              bo u mnie tylko Bażant został.
                              Dzisiaj słyszałam nad głową dzikie gęsi. Nie było widać, bo noc i mgła i chmury,
                              ale wyraźnie się nawoływały. Znakiem tego - jesień:))))
                              Pozdrowionka dobranockowe
                              • ktotocoto Re: Jakie dobranockowo?! 06.10.07, 00:46
                                Zrobiłam sobie wieczór myśleniowy.
                                Dlatego:
                                raczej czytam - niż piszę.
                                Nad przeczytanym = zamyślam się.
                                Bo:
                                każdemu ( to i mnie ) przyda się trochę myślenia.
                                O wynikach swego myślenia ( dzisiejszego ) = raczej nie będę pisać.
                                ---
                                Serdecznie Was pozdrawiam.
                                Dobranocki ślę i na balkonowanie idę.
                                • a_ska1 Re: Jakie dobranockowo?! 06.10.07, 01:32
                                  KTCT
                                  Ty za dużo nie myśl = nad tym przeczytanym.
                                  Zwłaszcza gdy Twoje myśli idą w kierunku:
                                  "o wyniku swojego myślenia = raczej nie będę pisać".

                                  Bo wiesz - są tacy, którzy nie myślą = nad napisanym (przez siebie)
                                  i samopoczucie mają dobre..

                                  papatkuję Ci z mojej kuchni :)
                                  • ktotocoto Re: Jakie dobranockowo?! 06.10.07, 01:52
                                    A_ska:
                                    dzięki za papatki ( z kuchni Twojej ).
                                    Ja Ci papatki odwzajemnościowe ślę ( z sypialni ).
                                    --
                                    Kończę myślenie ( jak radziłaś ).
                                    Radyjko nastawiam i idę spać.
                                    Dobranoc.
                                    --
                                    PApatki
                            • florentynka Paryż 06.10.07, 00:54
                              Paryż i wiosna to dobre zestawienie. Parę lat temu byłam w Paryżu w maju. I to
                              było to!
                              Dzięki za dobre słowo, a_ska:)
                              • a_ska1 Re: Paryż 06.10.07, 01:48
                                florentynka napisała:

                                > Paryż i wiosna to dobre zestawienie. Parę lat temu byłam w Paryżu w maju. I to
                                było to!

                                Flo:
                                wierzę Ci na słowo:

                                jak Paryż - to w maju,
                                jak Paryż to z Flo
                                i to będzie to!

                                tak mi się rymnęło, z rozpędu :)

                                a teraz powiem Wam: dobranoc!
                                • florentynka Re: Paryż 07.10.07, 21:50
                                  a_ska napisała:
                                  jak Paryż - to w maju,
                                  jak Paryż to z Flo
                                  i to będzie to!
                                  A_ska, trzymam za słowo:)))))
                                  • a_ska1 Re: Paryż 07.10.07, 21:53
                                    Flo:
                                    a ja Ciebie :))
                                  • ktotocoto Re: Paryż 07.10.07, 21:53
                                    Flo:
                                    fajnie, że się pokazałaś ( i to w sprawie Paryża ).
                                    ---
                                    Twą wypowiedź = dokładam do ucieszanek.
                                    --
                                    PApatki
                                    • florentynka Re: Paryż 07.10.07, 22:28
                                      Pokazałam się.
                                      I będę sie pokazywać.
                                      I nie tylko w sprawie Paryża.
                                      Nie ma żadnych szans, żebym w tej pięciolatce zdołała przeczytać
                                      wszystko, co wyprodukowaliście podczas mojej nieobecności.Więc
                                      pytanie number one: kto do Paryża w maju? Nie każcie mi, błagam,
                                      szukać wśród miliona wątków:))))))
                                      1. Flo
                                      2. A_ska
                                      3. Mandy
                                      4. Ktotocoto???
                                      5. ???
                                      ktotocoto napisała:

                                      > Flo:
                                      > fajnie, że się pokazałaś ( i to w sprawie Paryża ).
                                      > ---
                                      > Twą wypowiedź = dokładam do ucieszanek.
                                      > --
                                      > PApatki
                        • alsma Chwilowe pożegnanko 05.10.07, 23:29
                          Chciałam sie z wami wszystkimi pożegnac na kilkanaście dni.
                          Dziekuje wszystkim,ktorzy napisali do mnie @.Po powrocie odezwie
                          sie. I nie piszcie za dużo,bo nie będe w temacie. papapa
                          Spotkam się z siostrą,której nie widziałam już prawie rok hurra
                          hurra hurra
                          • grzech_o_1 A cpo do tego można dodać? 05.10.07, 23:37
                            Tylko jedno wielkie - Hurrrrrraaaaaaa..

                            Wrócisz? Napisz.
                            :)))
                            • mandy4 Kraków 05.10.07, 23:46
                              Flo - sprawę wyjazdu do Krakowa poruszyłam na forum.
                              Nawet napisałam, że termin wyjazdu jest uzależniony od Ciebie.
                              Temat pozostał prawie bez echa.
                              Wyjazdem nadal jest zainteresowana Trzynastka i ja.
                              Ale trzynastaka będzie w kraju ok. 20-tego, a ja po 20-tym mam inne
                              plany.
                              • mandy4 Paryż 05.10.07, 23:54
                                Kabe dzięki za link.
                                Obejrzałam a teraz idę do łóżeczka śnić o Paryżu.
                          • zaza7 Jakie dobranoc.... 05.10.07, 23:41
                            Ginger, ja kawę mogę o każdej porze i nie mam problemów z zasypianiem. Taki już
                            jestem przypadek:))) Zaległości domowe częściowo odrobione, a teraz piwko i do
                            łóżka. Dlatego do jutra, hi, hi. Bo to tylko dwadzieścia minut:))
                            Pozdrowionka
                            • mandy4 Re: Jakie dobranoc.... 05.10.07, 23:48
                              Zazo narobiłaś mi apetytu na piwko.
                              Może wypiję razem z Tobą?
                              Co prawda Ty u siebie i ja u siebie,
                              ale myślami będziemy razem.
                              • kabe.abe Re: Jakie dobranoc.... 05.10.07, 23:55
                                mandy4 napisała:
                                > Zazo narobiłaś mi apetytu na piwko.
                                > Może wypiję razem z Tobą?
                                > Co prawda Ty u siebie i ja u siebie,
                                > ale myślami będziemy razem.

                                Jak ja daaawno piwa nie piłam:)
                                Przed chwilą pisałam o tym parmesanowi
                                w odpowiedzi na jego kawał z rechotem.
                                No, ale teraz się nie napiję, choć jakieś w lodówce jest:)
                                Nie mogę;(
                            • mandy4 Re: Jakie dobranoc.... 05.10.07, 23:51
                              Nic z tego. Nie mam już w lodówce ani jednego.
                              Na stację benzynową nie chce mi się iść.
                              Zatem dobranoc.
                              • kabe.abe Re: Jakie dobranoc.... 06.10.07, 00:02
                                mandy4 napisała:
                                > Nic z tego. Nie mam już w lodówce ani jednego.
                                > Na stację benzynową nie chce mi się iść.
                                > Zatem dobranoc.
                                >

                                Mandy, zapraszam Cię do siebie na piwo:)
                                Wiem, że wolisz butelkowe.
                                Takie będzie, tylko podaj markę. Tyskie?

                                Dobranoc...
                      • grzech_o_1 Re: Dobranockowo 05.10.07, 23:23
                        Hejka Gingi.
                        Ktoś tu już prosił, bys na WP trochę opróżniła pocztę. Brak miejsca.
                        Wieczorka Gingi.:)))
                        • ginger43 Re: Dobranockowo 06.10.07, 07:50
                          Witajcie deszczowo i póki co z Warszaw, a nie z Mazur. Pogoda się
                          ustaliła deszczowo, odechciewa się wyjazdu, a raczej jazdy w
                          deszczu. Siedzę i się przyglądam na chmury, zbierać się czy siedzieć
                          w chałupie, oto jest pytanie?

                          Co do skrzynki na WP Grzechu, nie mam pełnej! Czy znowu coś wróciło?

                          Miłej soboty Wam życzę :)
                    • grzech_o_1 A wreszcie! Szczerze, co na sercu leży 05.10.07, 23:20
                      Bardzo serdecznie witam rówieśniczkę.
                      I tyle.
                      Pozdrwionka wieczorka, wieczorkowo o dwa lata starszy.
                      :)))
                      To tyle na tyle dzisiaj.
    • kabe.abe bez wzgledu na pogodę 06.10.07, 08:27
      Witajcie w sobotę.
      Bez względu na pogodę muszę na chwil kilka wyjechać.
      Ale nie - tak jak ginger - na Mazury, całkiem w innym kierunku.

      Flo, cisze się, że już masz więcej czasu i do nas częściej zaglądasz:)

      Ktotocoto, dziś za dużo nie myśl.
      Pomyśl też o nas, tutaj :)

      Dobrej soboty WSZYSTKIM życzę :)
      • kabe.abe Re: bez względu na pogodę 06.10.07, 08:29
        Taki łady klip na dobry dzień Wam przesyłam.
        pl.youtube.com/watch?v=wNeCahl88AI&mode=related&search=
        Miłego dnia:)
        • mandy4 U mnie pięknie 06.10.07, 09:02
          mgła gęsta i biała się snuje. Uwielbiam. Idę na poranny spacerek.
          I strasznie żałuję, że psa nie mam. Może spotkam Pana z jamnikiem?
          Kabe dzięki za zaproszenie na piwo i klip - wysłuchałam 2 x. Bardzo
          mi się podobał. A z zaproszenia chętnie skorzystam. Tyskie to moje
          ulubione.
          A_ska - pieski, ich pan i park: cudo. Dziękuję. Na gazetową pocztę
          niezbyt często wchodzę, więc dopiero teraz obejrzałam.

          Wszystkim miłego weekendu życzę.
          • kabe.abe Re: U mnie pięknie 06.10.07, 09:32
            Mandy, cieszę się, że przyjęłaś zaproszenie:)

            Ktototcoto, dziś już nie rób sobie dnia myślowego,
            bo nie wszyscy zasługują, aby o nich myśleć.

            Przestało padać, to dobrze, bo wyjeżdżam...
            • ktotocoto Re: U mnie pięknie 06.10.07, 12:08
              Kabe:
              dzień myślowy miałam wczoraj.
              Dziś mam dzień leniwczy.
              To oznacza:
              zakupy, sprzątanie, gotowanie ( lepszościowe ), nadrabianie
              zaległości ( np. wszycie zamka, zaniesienie płaszcza - do
              czyszczenia, wyniesienie słoików do piwnicy i przycięcie roślin
              podbalkonowych ).
              Leniwczość będzie polegała na:
              wszystko w tempie niebieganiowym.
              --
              PApatki
              • ktotocoto Re: U mnie pięknie 06.10.07, 12:13
                Mandy:
                ja lubię piwo ( wiadomo ).
                Ale:
                ja nie wiem = które jest moje ulubieniowe.
                ...
                Ponieważ:
                ja lubię Twoje lubianki = to ja sobie Twą lubiankę (piwną) też za
                swoją uznam.
                Bo:
                co mam się głowić ( i lubianki szukać ).
                Łatwiej mi jest Ciebie = podpatrzo/zmałpować.
                --
                PApatki
              • ktotocoto Z jednego komputera klikali: 06.10.07, 12:18
                Emi:
                zapomniałam radość okazać.
                A powinnam = wtedy, gdy Laklik się pokazał ( po nieobecności
                dłuższej ).
                Korci mnie = ale nie zapytam!.
                A korcenie mam takowe:
                z którego komputera ( Laklikowego czy Emowego ) - klikanie było?
                Bo:
                że z jednego = to widać.
                Ale:
                nie widać z którego.
                --
                Ja zaznaczam, że korcenie opisuję.
                Ale to tylko korcenie.
                Pytania nie zadaję.
                ...
                Lakliczku:
                powodzonka i powodzonki.
                --
                PApatki
    • grzech_o_1 Prawie dzień mnie nie było i pogubiłem się 06.10.07, 12:50
      kompletnie.
      Zagubilem, niczym Sierotka Marysia w borze głębokim [ciemnym].
      Dzieweczki? Co to jest ta lista obecności i ta tabelka? Z czym to
      się je?
      Z keczupem?
      Jeżeli tak, to z łagodnym czy ostrym? [ostrego nie lubię]
      Lubię tylko ostre dziewczyny.

      Co z tym wyjazdem do Paryża?
      Ktoś tu smoli o Norwegii, na fiordy Norwegii pisze się natychmiast.

      Idę robić obiad. Dziś kalafior, zasmażka na masle z byłką tartą.
      Na jutro nie wiem co wymyślę. Ale coś wymyślę.
      Piję Lecha i idę z kalafiorem powalczyć.

      Grzybów w lesie od jasnej anielki.
      Stare dziadki gadają, że jak jest mnóstwo grzybów, to bedzie wojna.
      A na wojnę najlepiej nakupujcie zapałek, tytoniu w workach, parę
      wolków soli i kilka beczek nafty.
      Mój dziadek tak zrobił i całą wojnę z ośmiorgiem dzieci przeżył.
      Wojna bedzie jak nic, bo sie same chłopaki ostatnio rodzą. To znak
      na wojnę.

      Tyle.


      Kiedy ma być spotkanie na gorących kasztanach na Pigalle? I kto
      tym bałaganem rządzi?


      'Za rok, o tej samej porze'


      Podobno z kalafiora, trzeba pierwszą wodę odlać. Prawda to?
      • rudkaaa Re: Prawie dzień mnie nie było i pogubiłem się 06.10.07, 16:27
        Myślę Grzechu,że tych zagubionych to tutaj więcej jest:)
        Nie mów mi,żeś Sierotek Marysiek jest,bo ja w tym borze zdaje się na
        Ciebie.Kompas w dłoń..ja tylko w zuchach byłam:))nie uczyli obsługi:)
        Żadnej wody z kalafiora nie odlewaj,dodaj pokrojonego pomidora,parę
        kropel oleju i na koniec zasyp drobniutkim makaronem:)))
        myślisz,że żartuję???:))))))
        :)))))Poważnie!:)
        • mandy4 ohoho 06.10.07, 17:59
          już myślałam, że się pomyliłam. Ale nie. Dobrze trafiłam.
          Poranny spcer dobrze mi zrobił. Wróciłam z nawilżoną cerą
          i z włosami skręconymi w korkociągi. Alsmo - to jest jednocześnie
          odpowiedź na Twoje pytanie. Żałuję, że w Anglii nie mieszkam.
          KTCT jestem pełna podziwu dla Twojej spostrzegawczości.
        • grzech_o_1 Za rok o tej samej porze. 07.10.07, 00:02
          To już bede jak ten kalafior według Twej receptury.

          Rudzik.
          Ja wiem, żeś ty rodem z Bari.
          Ale ja nie Italiani z Neapolitano.
          I kalafio z keczupem nie będę jadł.
          Masełko i tarta[nie śmierdzący ser] bułeczka na maselki.
          :))))))))))

          --------------------------------------

          Za rok, o tej samej porze.
          ---------------------------------------
          • rudkaaa Re: Za rok o tej samej porze. 07.10.07, 00:18
            :)))Grzech:)haha:)zapomniałam dopisać-smakuje paskudnie:)
            ja dziewczę z Twoich stron,tylko jakos tak się tam zaplątałam:))
            nie ma jak rodzimy przepis-pycha...ale gdybym miala wybierać,to
            golonkę proszę z musztardą i kufelek piwa:)))tatarem nie pogardzę
            również:)no ostatecznie jakiś bażant..pieczony:))))

            za rok.....:)
            • grzech_o_1 A zgiń i przepadnij Maro Nieczysta, 07.10.07, 00:32
              z tym cholernym bażantem.
              Już mam kosztorys.
              Szyba orginalna - 1800 zetów. Z robocizną.

              Ładnie mnie kosztowałaś Diabełku Wenecki.
              --------------------------------------------------
              Za rok o tej samej porze.
              Bez bażanta.
              Cgyba, że go wreszcie upieką i na stole w Baranowie.
              Na zamku. To znaczy w zamkowej knajpie.
              Może to nie będzie ten, ale srał pies. Bażant, każdy taki sam.
              Ale 1800 zetów?
              Królowo moja.
              I Ty chcesz innego królewicza za rękę?
              • rudkaaa Re: A zgiń i przepadnij Maro Nieczysta, 07.10.07, 00:43
                :))Ten rachunek na drzewie rodzinie bażanta przedstaw:)że też mu się
                chciało przelatywać na drugą stronę...na drugi rok na rowerze masz
                przypedałować:)albo kuraki z lasu przegonić...:)
                1800? dużooo!powariowali...hm....matulku:)jak dobrze,że ten serwis
                był sprawą priorytetową a nie ja:)))))musiałabym wziąć dodatkowe
                zamiatanie,żeby się wypłacić:))))))))))...:)
    • marijola1 nowa twarz 06.10.07, 12:59
      Witam,słyszałam o Was wiele dobrego.Czy mogę się przyłączyć?
      • elissa2 Re: nowa twarz 06.10.07, 13:16
        marijola1 napisała:

        > Witam,słyszałam o Was wiele dobrego.Czy mogę się przyłączyć?
        >
        Witaj! Serdeczne Witaski!
        :)
      • parmesan Re: nowa twarz 06.10.07, 13:25
        Ty nie pytaj się tylko zalatywuj. Miejsca u nas sporo.
        • ginger43 Re: nowa twarz 06.10.07, 13:29
          Mam pytanie do Ciebie Parmesanie, co z tym mailem do mnie, skrzynka
          jest zapełniona w 5% i cały czas coś dostaję, więc nie powinno być
          problemu. Na gazetę też nic nowego nie dostałam, a narobiłeś mi
          nadziei i zaglądam tu i tu :)))
      • ginger43 Re: nowa twarz 06.10.07, 13:31
        Witam, witam miłą koleżankę, dla mnie nie nową twarz, a wciąż
        miłą :)))
        • marijola1 Re: nowa twarz 06.10.07, 13:41
          Witam,witam i o zdrowie pytam:)))))
          A ginger jednak nie na rykowisku.Trochę ją rozumiem,bo pogoda coś
          niekoniecznie
          • ginger43 Re: nowa twarz 06.10.07, 13:56
            Mnie kochana lepiej o zdrowie nie pytaj, bo pogoda coraz lepsza, a
            mnie moce opuszczają. Jeleni mi szkoda strasznie... Na upartego w
            Warszawie też "jelenia" można znaleźć, ale nie będzie tak pięknie
            ryczał, jak te mazurskie :(
      • ktotocoto Re: nowa twarz 06.10.07, 18:52
        marijola1 06.10.07, 12:59
        .
        Witam,słyszałam o Was wiele dobrego.Czy mogę się przyłączyć?
        -------
        Marijola:
        Weszłaś z witaniem i z zapytaniem = tak grzeczniutko i tak
        kulturalnie.
        -----
        To ja Ci grzecznie i Serdecznie odpowiem:
        --
        witaj, rozgość się, pobądź z nami.
        ---
        A jak pobędziesz, to zobaczysz ( i my zobaczymy )
        czy chcesz być tylko gościem na chwilę czy na dłużej.
        A może nam się uda:
        - że Ty polubisz nas,
        - a my polubimy Ciebie.
        I wtedy:
        oczywistym będzie = że jesteś nasza i z nami ( na wszystko ).
        O tym, co to znaczy - na wszystko -
        napiszę po balkonowaniu.
        A teraz:
        życzę Tobie ( i nam ) = by nam się udało żyć nie obok a razem.
        --
        PApatki
        • marijola1 Re: nowa twarz 06.10.07, 19:13
          jednym słowem: ostatniej szansy port,małe światło na tunelu dnie....
          Oczywiście żartuję,dzięki za miłe słowa.A ja już taka grzeczna i
          kulturalna jestem.Ech.....
        • ginger43 balkonowanie dzisiaj ? brrrrr... 06.10.07, 19:34
          Witaj wieczorowo Ktocosiu :) W taką szarugę i ziąb też balkonujesz?
          U nas leje i zimno, jelenie muszą ryczeć beze mnie, bo
          zrezygnowaliśmy z wyjazdu. Smętny ten dzień strasznie, robota
          nadgoniona w domu, a teraz... Na poprawę nastroju lody z advocatem -
          mniam, mniam. Zapraszam, jeśli masz ochotę to dla Ciebie i innych
          chętnych mam jeszcze :)
        • ktotocoto Re: nowa twarz 06.10.07, 19:36
          Marijola:
          -----
          Nie wiem ile o nas wiesz?.
          Z powodu mego niewiedzenia = opowieść ( wprowadzeniową ) zrobię.
          W celu:
          byś wiedziała jak się u nas poruszać i co w trawie piszczy.
          Jeśli wiesz
          i wiesz, co piszczy = to me dłużyzny pomiń.
          ---
          Poruszanie się :
          zalecamy ustawienie: "od najnowszego".
          ---
          Naszym szefem ( bośmy tak chcieli ) jest A_ska.
          A_ska, na szefa, z powodu:
          - jest młoda, ładna, wykształcona, inteligentna,
          - jest dobra administracyjnie ( dobrze swym życiem zarządza i naszym
          forum też ),
          - ma doświadczenie w dyplomacji ( w jednym z dużych państw - w
          dyplomacji - pracowała ),
          - nie jest leniwa,
          - jest asertywna,
          - chodzi tanecznym krokiem,
          - jest do tańca i do różańca,
          - potrafi być sponsorem ( Mandy i mnie gościła w Szkocji - a i
          innych zaprasza),
          - i...
          - oraz kadrę dobrze dobiera.
          ---
          Kadra:
          Kadrowcem i sekretarzem jest Parmesan.
          Parmesan tworzy ( i udostępnia ) tabelkę.
          W tabelce są nasze dane ( imię, adresy @, daty imienin i urodzin,
          miasto, nr tel., gg ).
          By otrzymać tabelkę:
          trzeba najpierw swoje dane ( wyłącznie prawdziwe! ) dać.
          ---
          Tabelka nam służy:
          do kontaktów prywatnych ( pozaforumowych ), do składania życzeń,
          do ...różnych rzeczy ( ale wyłącznie dobrych ! ).
          ---
          Wszyscy, stali bywalcy = znamy się.
          Znajomość zawieramy tak:
          - najpierw zdjęciowo ( zdjęcia autentyczne ! )
          - potem spotkania ( zloty ).
          Te zdjęcia, spotkania = nie są formalizmem.
          Są próbą uniknięcia fałszu i fałszywek ( dla dobra nas wszystkich -
          więc i dobra Twojego ).
          ---
          Na początku tego wątku:
          Kabe przypomniała naszą historię ( w tym i zloty ).
          To:
          proszę = cofnij się i tą historię przeleć.
          ---
          Cdn.
          --
          PApatki
          • ktotocoto Re: nowa twarz 06.10.07, 19:41
            Marijola, Ginger:
            jeszcze dalsze marudzenie chiałam pisać.
            Ale:
            muszę przerwę zrobić.
            ---
            Po przerwie:
            marudzenie dokończę.
            ---
            Mam nadzieję, że :
            czujecie = iż to jest marudzenie serdecznościowe.
            ---
            Jeśli nie czujecie - to nie Wasza wina.
            To wina mej mało czytelno/pisaniowości.
            --
            Ginger:
            forsę zbieraj = na lody w Paryżu.
            --
            PApatki
            • ginger43 Re: nowa twarz 06.10.07, 20:09
              Ja lubię Twoje "marudzenie" serdecznościowe, cieplutko się od niego
              robi. Mnie po warszawskich lodach z advocatem humorek się poprawia
              (wlałam sobie tego rozweselacza sporo), a nie wiem czy czytałaś co
              kilka dni temu napisałam o moich ciągotach do Paryża. Nie śmiałam
              pytać czy mogę się przymierzać do tej eskapady. Nie wiem czy wydolę
              finansowo, jak mnie budowlańcy "wydoją", ale już mężowi wspominałam,
              żeby się oswajał z moim zniknięciem :)
            • ktotocoto Re: nowa twarz 06.10.07, 20:13
              Dalsze wprowadzanki.
              Nasz wątek:
              to nie jest ani PAN, ani koło naukowe ani Związek Intelektualistów
              Polskich.
              Takowych ambicji nie mamy ( i nie chcemy mieć ).
              Dlatego:
              nie trzeba pisać nic mądro/trudnego i imponującego.
              ---
              My się zajmujemy życiem naszym.
              A nasze życie składa się z mycia, spania, jedzenia i sprzątania. Z
              pracy i wypoczynku, z sukcesów i porażek oraz z marzeń.
              Choć:
              - jak piszemy o żarełku = to uznajmy, że o dietetyce,
              - jak o myciu i sprzątaniu = to profilaktyka oraz DDD,
              - jak o naszych chorobach = to medycyna,
              - jak o tabletce ( od bólu głowy ) = to farmacja,
              - gdy o zwierzątkach naszych = to zoologia,
              - gdy o kwiatkach = to botanika,
              - gdy o piwie = to kultura (spożycia),
              - gdy o lenistwie = to higiena umysłowa,
              - jak meble przestawiamy = to ergonomia,
              - jak o mężczyznach = to psychologia ( + kamasutra ),
              - jak o wycieczkach = to turystyka,
              - jak o deczczu = to hydrologia,
              - jak o pieniądzach = to ekonomia,
              - jak o czasie ( przemijającym ) = to filozofia,
              - itd.
              Więc:
              można o wszystkim pisać.
              Bo:
              wszystko, w życiu naszym, jest ważne ( i ma podstawy naukowe ).
              --
              PApatki
              • marijola1 Re: nowa twarz 06.10.07, 20:36
                Ależ oczywiście,że wiem,że to tak z serdeczności.I dziękuję za to.
                O tabelce coś już słyszałam.I jestem za .Tak jak i zresztą za
                szczerością.W sumie wiele o sobie napisałam już w wizytówce.Nie
                wiem,co jeszcze może być interesujące.Na pewno nie będę się silić na
                wydumane tematy,bo ja nie z tych.Poza tym nie grzeszę szczególną
                inteligencją ,polotem i obyciem z ludźmi.Prosta ze mnie kobieta:)
                Proszę więc o dalsze wsparcie,jesli to nie kłopot.A do korzeni zaraz
                się cofnę.
                Pozdrowionka
              • ktotocoto Re: nowa twarz 06.10.07, 20:38
                ==========
                Nie zajmujemy się ( stanowczo nie! ) = resocjalizacją.
                ============
                Dlatego:
                u nas się nie kopie, nie gryzie, nie pluje, nie drapie, nie podkłada
                nogi, sztyletu ( w plecy ) się nie wbija.
                U nas się nie rywalizuje = tu się współpracuje.
                Nie kpimy ze swoich wad ( choć je mamy ).
                ...
                U nas się nie kłócimy.
                Różnice zdań ( jeśli się trafią ) = należy spokojnie, kompromisowo,
                na @ wyjaśnio/rozwiązać.
                ...
                Jeśli się trafi, że ktoś coś palnie ( bo dzień miał zły, bo mu życie
                nie wyszło, bo świat się wali, bo w dołek wpada ),to:
                palnący ( jak się opamięta ) = musi sobie przypomnieć, że zna słowo
                przepraszam.
                ---
                My sobie nie zazdrościmy (!) = nikt, nikomu i niczego.
                Jednak:
                my potrafimy zazdrostkować - ale to jest 1.286 mil do zazdrości.
                ---
                My sobie współczujemy ( jak coś kogoś boli - fizycznie lub
                psychicznie ).
                Bo:
                my siebie lubimy.
                ---
                Itd.
                ---
                Czyli:
                wszystko, tylko nie resocjalizacja.
                ---
                Osobniki, wymagające resocjalizacji:
                nie będa się z nami dobrze czuły ( a my z nimi ).
                Oraz:
                z tymi do resocjalizacji
                np. do Kazimierza, Torunia, Częstochowy, Szkocji, Wrocławia,
                Poznania czy Paryża nie jeździmy.
                ---
                To był wstęp = tyle ( moralizatorstwa ) na dziś.
                Cdn.
                ---
                Nie wiem kiedy dopiszę część dalszą ( gadulenia ).
                Bo:
                ja piszę = jak mi się zachce.
                A teraz nie przewidzę:
                kiedy będę miała następną zachciewajkę.
                --
                PApatki
                • ktotocoto Re: nowa twarz 06.10.07, 20:41
                  Ginger, Maryjola,
                  Jeśli Was nasze zasady nie wkurzyły, to:
                  zbierajcie forsę na Paryż.
                  Jeśli Paryż nie wyjdzie = to inne miasto wyjdzie.
                  Bo:
                  kiedyś i gdzieś = zlot będzie.
                  A:
                  nowe osobniki ( za przeproszeniem ) = na zlocie powinny być.
                  --
                  PApatki
                  • ktotocoto Re: nowa twarz 06.10.07, 20:52
                    Kadra:
                    Kadrowcem i sekretarzem jest Parmesan.
                    ---
                    Kto chce = przesyła do Parmesana ( @ gazetowa ).
                    --
                    PApatki
                  • marijola1 Re: nowa twarz 06.10.07, 20:53
                    ktotocoto napisała:

                    > Ginger, Maryjola,
                    > Jeśli Was nasze zasady nie wkurzyły, to:
                    > zbierajcie forsę na Paryż.
                    > Jeśli Paryż nie wyjdzie = to inne miasto wyjdzie.
                    > Bo:
                    > kiedyś i gdzieś = zlot będzie.
                    > A:
                    > nowe osobniki ( za przeproszeniem ) = na zlocie powinny być.
                    > --
                    > PApatki

                    Mnie osobiście nic nie wkurzyło,na zlocie żadnym nigdy nie byłam
                    (ciekawe,jak to jest),o Paryżu do tej pory też nie myślałam.Jakie to
                    życie jednak nieprzewidywalne jest.
                    Pozdrowionka
                  • ktotocoto Prosta ze mnie kobieta:) 06.10.07, 20:55
                    Maryjola:
                    ze mnie też kobieta prosta = nawet bardzo.
                    Z tej prostoty = o wejściu w wizytówkę ( Twoją ) nie pomyślałam!
                    Ale:
                    już się poprawiłam = już weszłam.
                    I:
                    bardzo, bardzo, bardzo = spodobałaś mi się.
                    --
                    PApatki
                    • marijola1 Re: Prosta ze mnie kobieta:) 06.10.07, 21:01
                      Bardzo,bardzo,bardzo Ci dziękuję.Fajnie jak ktoś coś miłego o nas
                      powie.To aż tak serce rośnie w człowieku:)))))
                      Dziękuję raz jeszcze.
                    • a_ska1 Re: Prosta ze mnie kobieta:) 06.10.07, 21:05
                      ktotocoto napisała:

                      > Maryjola:
                      > ze mnie też kobieta prosta = nawet bardzo.
                      > Z tej prostoty = o wejściu w wizytówkę ( Twoją ) nie pomyślałam!
                      > Ale:
                      > już się poprawiłam = już weszłam.
                      > I:
                      > bardzo, bardzo, bardzo = spodobałaś mi się.

                      ja sie podpisuje pod tym co napisała tu KTCT:
                      bardzo, bardzo, bardzo = spodobałaś mi się.

                      a potem: odkryłam, że Ginger też ma wizytówkę :)
                      Ginger:
                      bardzo, bardzo, bardzo = spodobałaś mi się.

                      Myślę nieskromnie, że mamy wiele podobnych cech :)
                      • ktotocoto Re: Prosta ze mnie kobieta:) 06.10.07, 21:11
                        Ginger:
                        swą prostotę potwierdzam = Twojej wizytówki nie odkryłam ( bo, też,
                        na to nie wpadłam ).
                        Brak wpadnięcia = z powodu:
                        myśmy swoich wizytówek nie założyli.
                        To:
                        nie mamy nawyku sprawdzania wizytówek.
                        --
                        Ale:
                        u nas współpraca.
                        A_ska podpowiedziała = to ja zrobię to, co A_ska.
                        --
                        PApatki
                      • ginger43 Wieczorne uśmiechy :))) 06.10.07, 21:14
                        Wrócił mi uśmiech po zasępionym dniu, Parmesan też ma w tym duuuuży
                        udział, dzięki serdeczne. W wizytówce jest moja Mrumeczka, a w
                        ulubionych stronach www (dwie kozy) jest moja Mała Koza Juliśka,
                        siebie też zaraz spróbuję tam przemycić, cobyście moje marne oblicze
                        mogli zobaczyć :)
                        • ktotocoto Re: Wieczorne uśmiechy :))) 06.10.07, 21:23
                          A_ska:
                          Dzięki Twojej podpowiedzi = do ginger też wpadłam.
                          I = masz rację:
                          one, obie, do nas pasują!
                          ---
                          To nam się udało, że:
                          nie trzeba ( je ) na resocjalizację kierować.
                          To nam się udało, że:
                          może do Paryża pojadą.
                          ---
                          Bo:
                          jak przeczytają metodę Twą ( skarbonkową ) = to pojadą.
                          --
                          PApatki
                          • marijola1 Re: Wieczorne uśmiechy :))) 06.10.07, 21:36
                            Jestem bardzo ciekawa tej metody skarbonkowej.Z oszczędzaniem zawsze
                            miałam problem.
                            A teraz idę już spać,bo jutro muszę być w formie.Czeka mnie kilka
                            fajnych atrakcji.Już się cieszę.
                            Pozdrawiam Was serdecznie,śpijcie bez koszmarów.
                            • ginger43 Re: Wieczorne uśmiechy :))) 06.10.07, 21:54
                              Miłych snów! A ja kaw tyle wsysłam, że dzisiaj z Wami mogę pogadać
                              trochę dłużej, bo pomyślicie, że śpioch jestem. Bezsenność trwającą
                              od kwietnia zakończyłam ze dwa tygodnie temu, to czuję się trochę
                              usprawiedliwiona. Foty swoje wsadziłam do strony www dwie kozy w
                              wizytówce. Jak widać ja i Mrumeczka to jedna i ta sama kocica :)))
                              • a_ska1 Re: Wieczorne uśmiechy :))) 06.10.07, 22:11
                                Ginger :)
                                i Ty to - co ja obejrzałam przed chwilą, a Ty wiesz o czym mówię - nazywasz:
                                marne oblicze???
                                Proszę Cię!!!

                                a żołnierzyca - też super!
                                jak od mojego Młodego wydębię stosowną fotkę w tymże żołnierskim klimacie, to Ci
                                niezwłocznie podeślę.
                                :))))))))
                              • ktotocoto Re: Wieczorne uśmiechy :))) 06.10.07, 22:14
                                Ginger,
                                W kozy weszłam.
                                I:
                                teraz Ci wyjaśnię = co to zazdrostkowanie ( pamiętasz = dalekie od
                                zazdrości ).
                                ----
                                Ja Ci tą kozę ( jej posiadanie?) wybaczę, ten jacht = też normalna
                                rzecz. Nawet kota Ci wybaczę ( choć uwielbiam i chęć posiadania
                                mam ).
                                Ale:
                                włosów, tylu włosów i takich włosów = to ja Ci zazdrostkuję
                                ( bardzowato ).
                                • a_ska1 Re: Wieczorne uśmiechy :))) 06.10.07, 22:28
                                  KTCT,
                                  dobrze że mi o pralce przypomniałaś :)
                                  moja też wyłączyła się .. nawet nie wiem kiedy, ale na pewno już dawno!

                                  Ginger,
                                  ja Ci też fryzury zazdrostkuję - bardzo bardzowato!

                                  :)))
                                • ktotocoto Re: Wieczorne uśmiechy :))) 06.10.07, 22:34
                                  Ginger:
                                  nie mogę się skupić na wyjmo/pralkowaniu.
                                  --
                                  Bo:
                                  myślę o małej kobietce ( kozie i żołnierzycy ).
                                  Myślę tak:
                                  czy ona pochodzi ( w połowie ) od syna Twego czy od córki Twojej?
                                  ---
                                  Jeśli me pytanie jest zbyt szczegółowe, to:
                                  je odwołuję.
                                  • ginger43 Re: Wieczorne uśmiechy :))) 06.10.07, 22:41
                                    Nie Ktocosiu kochany, to moje dziecię osobiste w połowie moje, w
                                    połowie mężowidła mego :))))
                                • ginger43 Re: Wieczorne uśmiechy :))) 06.10.07, 22:38
                                  Już Cię Ktocosiu leczę z tego zazdroskowania, co następuje:
                                  1. koza na wsi u przyjaciół, a więc nie nasza (szkoda)
                                  2. jacht nie nasz - innych znajomych, układ jest taki ich jacht,
                                  nasza działka z domem = współpraca towarzyska. Niestety sam
                                  fundament póki co zrobiony - więc też nie ma się czym ekscytować.
                                  3. Kot jak najbardziej całym ciałem i sercem mój (Mrumeczka) i tu
                                  jest czego zawiścić, bo to chodząca miłość na 4 łapach.
                                  4. Włosy są, ale już nie takie jak kiedyś :( Kiedyś był większy
                                  gąszcz i do pasa, a teraz linieję na starość!
                                  Jak sama widzisz nie ma nic do zazdroskowania ani troszkowato
                                  (zobacz jak się uczę fajnie pisać po Twojemu).
                                  • ktotocoto Re: Wieczorne uśmiechy :))) 06.10.07, 23:14
                                    Co tam pralka!
                                    Ludzie są ważni!
                                    Ginger,
                                    Ja sobie liczyłam tak:
                                    18 lat = Ginger urodziła córkę ( lub syna ).
                                    Córka ( lub syn ) mając 18- 19 lat = ciąża.
                                    19 - 20 lat ( syna lub córki ) poród.
                                    --
                                    Czyli:
                                    18 + 19 + ciąża = około 38 lat poród.
                                    43- 38 = 5 ( i tyle lat ma mała kobietko/żołnierzyca ).
                                    ===
                                    A Ty mówisz = że ja wszystko żle?
                                    Trudno:
                                    źle = to moja specjalność.
                                    ===
                                    Ale:
                                    skoro ja ( wtedy ) źle = to teraz się poprawię:
                                    ===
                                    Poprawa.
                                    Ginger jest młoda i temperamentna, to:
                                    urodziła dziecko wtedy, gdy ja też chciałam.
                                    Ale:
                                    ja nie urodziłam, bo ni ten temperament, ni ta młodość ni kandydata.
                                    ===
                                    Ginger:
                                    a ile lat ma kobietka?
                                    ===
                                    I:
                                    ukłony ( nie moje - a nasze, zbiorowe, wątkowe )dla tatusia
                                    ( kobietki małej ).
                                    Bo:
                                    autor ( dawca nazwiska ) = też jest ważny.
                                    ---
                                    P.S.
                                    Podoba mi się Twoje "troszkowato".
                                    Ponieważ:
                                    u nas wspólnota = to troszkowato sobie pożyczam ( do używania ).
                                    --
                                    PApatki
                    • ktotocoto Re: Prosta ze mnie kobieta:) 06.10.07, 21:08
                      W wizytówce ( Maryjoli ) przeczytałam:
                      "...Fascynuje mnie morze."
                      To bardzo mi się spodobało.
                      I:
                      spodoba się A_sce, Mandy się spodoba, Kabe się spodoba, Dorocie się
                      spodoba i Flo się spodoba.
                      I Elissie się się spodoba i Zazie i 13 też.
                      --
                      Tylko nie wiem co Emi o tym myśli?
                      Bo:
                      z Emi = jeszcze nie wszystko omówiłyśmy ( Emi, krótko - u nas jest ).
                      To:
                      nie wiem czy Emi = góry czy morze?
          • marijola1 Re: nowa twarz 06.10.07, 20:41
            ktotocoto napisała:

            > Marijola:
            > By otrzymać tabelkę:
            > trzeba najpierw swoje dane ( wyłącznie prawdziwe! ) dać.

            Aha,gdzie mam dać swoje dane?
            • a_ska1 Re: nowa twarz 06.10.07, 21:00
              witam, witam nowe buźki :)
              Marijola: dane do tabelki - do Parmesana ślij :)

              A ja właśnie z wyprawy (samotnej) za miasto wróciłam,
              już Wam fotki - widoczki na skrzynki podesłałam, czy chcecie, czy nie! Nowe
              ruinki dziś do kolekcji zaliczyłam :)

              Do nowych dziewczyn też zaraz wyślę :)

              Ojoj, ale mam skrzynkę zapełnioną newsami:
              śmiechotki od Parmesana doszły hurtem :)
              to teraz zabieram się za czytanie i oglądanie!
              • marijola1 Re: nowa twarz 06.10.07, 21:09
                a_ska1 napisała:

                > witam, witam nowe buźki :)
                > Marijola: dane do tabelki - do Parmesana ślij :)

                A-ska,ja chyba całkiem głupia jestem,ale gdzie ta tabelka? Czy ja
                nie muszę jej dostać najpierw? HELP!!!!!
                • a_ska1 Re: nowa twarz 06.10.07, 21:20
                  Marijola:
                  dane do tabelki poslij do Parmesana:
                  nick, imię, miasto, urodziny, imieniny, GG, Skype, email.

                  w odpowiedzi otrzymasz tabelkę z naszymi danymi, a i Twoje pewnie Parmesan od
                  razu wprowadzi :)
                  • marijola1 Re: nowa twarz 06.10.07, 21:28
                    A-ska, już własnie to zrobiłam.Jestem z siebie dumna:))))Jak pomyslę
                    to i czasem coś wymyślę.
                    Pozdrowionka
      • grzech_o_1 Czym chata bogata. Tym każdemu gościowi rada. 07.10.07, 00:19
        Każdy kto w dom, to Boh w dom.
        Witamy.
        Chociaż ja też jestem nowy i rozeznania żadnego nie mam.
        Tu gdzieś jest tajemna gospodyni tego Wesołego Miasteczka. Tylko
        jeszcze nie wiem kto to co to?
        Ale siędnij. Miska z omastą, a pierzynki cieplutkie na górce.
        :)))
        ---------------------------------------

        Mariolka. to Ty pisałas o Dziadku do orzechów?
        Bo mi się coś tak skojarzyło.
        A właśnie robię baśń o Dziadku. Zejdzie mi jeszcze kilka dni.
        Slajdy. Przyślę Ci.
        Jeżeli to Ty.
        • marijola1 Re: Czym chata bogata. Tym każdemu gościowi rada. 07.10.07, 09:16
          grzech_o_1 napisał:
          > Mariolka. to Ty pisałas o Dziadku do orzechów?
          > Bo mi się coś tak skojarzyło.
          > A właśnie robię baśń o Dziadku. Zejdzie mi jeszcze kilka dni.
          > Slajdy. Przyślę Ci.
          > Jeżeli to Ty.

          Tak Grzechu, masz doskonałą pamięć.To rzeczywiście ja.Nawet już
          wypatrzyłam,że 23 i 27 grudnia będzie w naszej Narodowej.Może w
          końcu zobaczę?
          A Twoje slajdy chętnie obejrzę.Bardzo jestem ciekawa!!!!
          Pozdro
          • grzech_o_1 Przyślę. A na przedstawienie wybierz się 08.10.07, 10:55
            koniecznie. I już dzisiaj radzę kupić bilet. Nie zwlekaj.:)))
    • marijola1 pogoda pod psem? 06.10.07, 15:57
      No i się rozpadało.A ja czuję się szczęśliwa.Jutrzejszy dzień
      niespodziewnie super się zapowiada.To chyba będzie ta tęcza po
      deszczu....
      • emi152 Re: pogoda pod psem? 06.10.07, 22:57
        Ktocosia...Ty mnie nie słuchasz wcale, albo nie patrzysz na mnie.
        Nie wiesz, że uwielbiam morze,grzywacze, zachody słońca i w końcu
        promienie słońca na całej powierzchni mej niezauważalnej postaci? A
        kto opaleniznę porównywał? Hę?I jakie " Emi krótko tu jest?".
        Przecież długo bardzo! No!:) Wizytówki są i nawet o nich wiedziałam,
        ale tak jakoś umknęło. Teraz do gości dołączyłam:) (Ginger i
        Marijoli). Kreacja wybrana i ze sto razy przymierzana. Jest ok! Nie
        opisuję, bo chyba sobie zdjęcie zrobię i sami ocenicie efekt mej
        rozpaczliwej pogoni za czymś, o czym zielonego pojęcia nie miałam:)
        Zawsze tak się miotam przed imprezami wszelakimi.Kabe, Trzynastko,
        Ktocosiu za pomoc ślicznie dziękuję!:) Teraz idę kończyć nizanie
        grzybków na niteczki. Dobranoc wszystkim mówię:)
        • emi152 Re: pogoda pod psem? 06.10.07, 23:10
          Dzięki serdeczne za maile, zdjęcia przeurocze, sztukę ciekawą i
          chińskie mądrości:) Specjalne podziękowania na @ wyślę....jutro.....
          wieczorem:))Pa,pa
          • ginger43 Pora spać? 06.10.07, 23:16
            Dobranoc, jutro będzie lepszy dzień, już to czuję przez skórę.
            Śpijcie smacznie i śnijcie, jeszcze zerknę do tego paryskiego linka,
            żeby mi się proroczo coś przyśniło :)))
            Gingi
          • ktotocoto Re: pogoda pod psem? 06.10.07, 23:20
            Emi:
            wiem, jesteś długo.
            Długo = jeśli miarą będzie zrośnięcie z nami.
            Ale:
            z tych zrośniętych = Ty jesteś najkrócej.
            ---
            To:
            Ty się ciesz, że zrośnięcie jest takie = że Ci się długo/mocne
            wydaje.
            ---
            I:
            Ty się ciesz = że do weteranów przechodzisz.
            Bo:
            teraz Ginger i Mariola = są na stażu ( z naszą nadzieją = umowa na
            czas nieokreślony ).
            --
            PApatki
            • ktotocoto Re: pogoda pod psem? 06.10.07, 23:25
              Emi:
              ja już muszę, koniecznie = do tej pralki i żelazka.
              Ale:
              ta Twoja kreacja ( tak wciągo/rozprasza ).
              To:
              Ty nam kreację doślij = byśmy się ( błędno/myślo/wyobrażeniami
              swoimi ) nie zmęczyli ( lub nie zamęczyli ) całkowitowo.
              --
              PApatki
            • ktotocoto Re: pogoda pod psem? 06.10.07, 23:29
              Wcale nie idę spac:
              Karę mam = idę pracować.
              Bo:
              jak ludzie pracowali = to ja leniuchowałam.
              ---
              Pracując:
              pomyślę o Kabe, Mandy, Flo, Elissie, Trzynastce, Zazie, Dorotce i
              Hanuli.
              Pomyślę:
              -gdzie one są ?
              -i co robią?
              Dobranocki.
              --
              PApatki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka