grzech_o_1 Kuuuuurka wodna! Nie było mnie prawie 06.10.07, 23:53 cały dzień! Ale jedtem w tym bałaganie nowy nowicjusz. Powiedzcie, kto tym 'wesołym karuzelem' rządzi? Jestem pogubiony, zakałapućkany. Proszę przyznać się, bez klapsów na pupę, która to mi przysłala w mejlu widok ze swego balkonu? Bo ja mam super widoki ze swego balkonu, no i chcę podesłać. Tak więć proszę się przyznać. która to jest jakieś KTOCOToTONIECNOTOTOTO, albo jakoś tam. Bo już nie wiem, jak jej na czrzcie nadali. Co Wy z tą listą obecności? I z tymi rubrykami? Co jest grane? Co jest drane z Paris i z gorącymi kasztanami[kasztankami?] Na Pigalle? :))) Czekam Mordeczki na odpowiedź! Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Kuuuuurka wodna! Nie było mnie 1 dzień 07.10.07, 02:08 Nie było mnie zaledwie kilka godzin, a tu tyle czytania. :) grzech_o_1 napisał: > Jestem pogubiony, zakałapućkany. > Proszę przyznać się, bez klapsów na pupę, która to mi przysłala w > mejlu widok ze swego balkonu? Bo ja mam super widoki ze swego > balkonu, no i chcę podesłać. > Tak więć proszę się przyznać. która to jest jakieś > KTOCOToTONIECNOTOTOTO, albo jakoś tam. > Bo już nie wiem, jak jej na czrzcie nadali. No, ale to co powyżej jakoś niemiło mi się czytało. Piszę to ze smutkiem, bo dawno, bardzo dawno, wolimy nie pamietać jak dawno, nikt tu nam przykrości nie robił. grzech_o_1 napisał: > Co Wy z tą listą obecności? I z tymi rubrykami? Co jest grane? > Co jest drane z Paris i z gorącymi kasztanami[kasztankami?] Na > Pigalle? > :))) Czekam Mordeczki na odpowiedź! > Hej! Odpowiadam: - Jako człek wykształcony - a za takiego się uważasz, powinieneś umieć czytać ze zrozumieniem :)) My lubimy facetów z luzem, lubimy żartownisiów, lubimy też takich, co sobie piwko czy dwa wypiją, ale nie lubimy jednej odmiany facetów. :(( A tak miło się zapowiadało:( Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Niedziela - nocą 07.10.07, 02:19 A_ska, bardzo dziękuję za galerie zdjęć = obrazki z wycieczek po szkockich zakamarkach. Piękne! Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Niedziela - nocą 07.10.07, 08:13 Pytania zadawane sobie Co treścią jest uśmiechu i podania ręki? Czy nigdy w powitaniach nie jesteś daleka, tak jak bywa daleki człowiek od człowieka, gdy wyda sąd niechętny pierwszego wejrzenia? Czy każdą dolę ludzką otwierasz jak książkę, nie w czcionce, nie w jej kroju szukając wzruszenia? Czy na pewno, czy wszystko odczytujesz z ludzi? Wymijające słowo dałaś w odpowiedzi, pstry żart w miejsce szczerości - jak obliczysz straty? Niezniszczone przyjaźnie, lodowate światy. Czy wiesz, że przyjaźń trzeba współtworzyć jak miłość? Ktoś w tym surowym trudzie nie dotrzymał kroku. A czy w błędach przyjaciół twej winy nie było? Ktoś żalił się i radził. Ile łez obeschło, zanim przyszłaś na pomoc? Współodpowiedzialna za szczęście tysiącleci - czy nie lekceważysz pojedynczej minuty łzy i skurczu twarzy? Czy nigdy nie wymijasz cudzego wysiłku? Stała szklanka na stole i nikt jej nie spostrzegł, aż dopiero gdy spadła nieuważnym potrącona ruchem. Czy w ludziach wobec ludzi wszystko jest najprostsze? Wisława Szymborska Odpowiedz Link Zgłoś
alsma Re: Niedziela - nocą 07.10.07, 09:23 Hallo!!!! Oj witam wszystkich.Powitanko tez od mojej siostry.Podroz troche meczaca,ale jakos poszlo. Dobrze,ze zawitaly nowe twarze nie jestem juz nowa-nie lubie byc nowa,ale stara tez nie :-) to na razie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Niedziela - nocą 07.10.07, 09:24 Oj Hanula dałaś do myślenia przytoczeniem wiersza W.Sz. A_ska Twoje zdjęcia do mnie nie dotarły. Doślij na wp. Bardzo proszę. Kabe - moje odczucia są podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 wichrowe wzgórza... 07.10.07, 09:30 Tak od razu pomyślałam oglądając te wrzosowiska.Slajdy są odlotowe. Wspomnę tu przy okazji po cichutku,że jedno z moich skrytych marzeń to zobaczenie na własne oczy Irlandii i Szkocji.Nie będę się tu rozpisywać,co mnie w tych krajach fascynuje,bo długo bym musiała,no i pewnie bym Was troszku znudziła:) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 metoda skarbonkowa 07.10.07, 09:50 A-ska,nie myśl,że Ci odpuszczę.KTCT zapodała temat i teraz czekam niecierpliwie na opis metody:) Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: metoda skarbonkowa 07.10.07, 10:23 Marijolu metoda jest bardzo prosta. Co miesiąc wrzucamy do skarbonki określoną przez siebie kwotę. Prócz tego ja wrzucam jeszcze jakieś drobniaki, które zostają z zakupów i część z tego co dodatkowo zarobię. Dzięki tej metodzie mogłam już pojechać do Hiszpanii i Paryża. Teraz mam w planie Norwegię. Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: metoda skarbonkowa 07.10.07, 10:26 Hmmmm..A co jak ktoś płaci w sklepie kartą? Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: metoda skarbonkowa 07.10.07, 10:33 Jak płacisz kartą to odkładaj tylko papierowe wypłacone z konta albo założ subkonto. Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: metoda skarbonkowa 07.10.07, 10:53 Sprobuje.Moze sie uda? Choć finansowo to u mnie dość cienko ostatnio.Ale zawsze na poprawę należy liczyć,tak?W końcu zycie to nieustająca zagadka. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: metoda skarbonkowa 07.10.07, 11:02 Uda się. Uda. Trzeba tylko chcieć. No i marzyć. U mnie też z finansami cieniutko bo tylko emerytura i to niebyt wysoka ale jakoś się udaje. Znajomi wiedzą, że żadnej pracy się nie boję. Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: metoda skarbonkowa 07.10.07, 11:17 Ja chcę.Mam za słabą wolę widocznie. Widzę że i Tobie marzą się norweskie fiordy? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: metoda skarbonkowa 07.10.07, 11:38 Marijola. Ja robię tak: - potrzebuję 1.000 zł. - 1.000 dzielone przez 365 dni = 2,739...zł. Więc: każdego dnia - skarbonkę wzbogacam o 2,74 - albo około 3,00. Poważnie. Ja tak robię, bo: ja bardzo lubię skarbonkę swą i skarbonkowanie. --- Takie skarbonkowanie robię zawsze ( nawet wtedy, gdy mi los sprzyja - i pieniądze mam ). Bo: lubię skarbonkowanie ( z dzieciństwa wyniesione ). Mandy = robi podobnie. A-ska = też kawałek dzieciństwa uchowała ( skarbonkować potrafi ). Może i Ty się skusisz? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: metoda skarbonkowa 07.10.07, 11:44 Warto zastosować takie odkładanie. Mnie już się parę razy udało:)) Ktocosiu zapomniałaś, że ja zbieram żółwie. Mam ich co prawda tylko 19, ale każdy inny:)) Jest z bursztynu, malachitu, aragonitu, wosku pszczelego, z laki, metalowy na kamieniu, parę muszelkowych, w kapeluszu, ze szkła z parasolką i jeszcze parę innych:)) Pozdorowionka niedzielne. Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: metoda skarbonkowa 07.10.07, 11:53 No własnie podjęłam niezłomną decyzję.Nawet zaangażowałam przyjaciela na początek do pomocy.Będzie klucznikiem.Na wypadek gdyby mnie korciło za bardzo do "podziwiania" oszczędności:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 szczęście wg..... 07.10.07, 12:09 Zapach szczęścia.............Tuwim Julian Wtedy paloną kawą pachniało w kredensie, A zimne, świeże mleko, jak lody, wanilią. Kiedy się, mrużąc oczy, orzeszynę trzęsie, Po gałęziach w olśnieniu pędzi liści milion. Żywiołem zachłyśnięty, zziajany w rozpędzie, Ileś pokrzyw posiekał, ile traw stratował! A kijem obtłukując szyszki i żołędzie Ileżeś mil po drzewach małpio przecwałował! I wszystko to w ognistej pamięci dziś błyska. Ciska się małe, szybkie, gorąco, daleko... I szczęście pachnie kawą. I chłoniesz je z bliska. A chłód w pokoju sączy waniliowe mleko. Zobaczyłam ten wiersz i.....oceńcie sami.Niekoniecznie publicznie:) Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: metoda skarbonkowa 07.10.07, 12:20 Brawo Marijola. Życzę powodzenia. Zazo. Od dzisiaj masz juz 20 żółwi. Stoi u mnie taka kurzostajka od 1992 r. Niesamowicie użyteczna i po przejściach. Już ją odkurzyłam i wezmę na spotkanie z Tobą. Wierzę, że się w najbliższym czasie spotkamy. Jednego żółwia wyślę Tobie za chwilę @. Śladu już po nim nie ma. Tylko ta fotka. Ale tak to już jest. "Zostawiamy po sobie ślady, które zwykle giną bez śladu." (K.Bilica) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: metoda skarbonkowa 07.10.07, 12:26 Jeśli chodzi o skarbonkowanie - ja preferuję metodę codzienną. Pięć złotych dziennie mniej boli niż 150 raz na miesiąc :) zastanawiam się, czy zrobić sobie dziś dzień leniwczy, czy wycieczkowy? Ale: pogoda ładna, chyba jednak z domu trzeba się ruszyć, bo kto wie, jak za tydzień będzie.. milusiej niedzieli :) i zdrówka (Sławkowi i innym potrzebującym :)) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: metoda skarbonkowa 07.10.07, 12:52 Skarbonkowanie mi sie podoba. Ile Paryżowanie kosztuje ?= ile mam dziennie odkładać ? - Dyrektorze, potrzebuję dzień urlopu. Muszę pomóc teściowej w przeprowadzce. - Wykluczone ! - Dziękuję, wiedziałem, że mogę na pana liczyć. Hipnotyzer w cyrku wskazuje na jednego z widzów i mówi do publiczności : - A teraz zahipnotyzuję tego pana i każę mu zapomnieć o wszystkich niemiłych sprawach. - Nie ! – krzyczy wskazany mężczyzna. – On jest mi winien tysiąc złotych ! Po pokazaniu umiejętnośći kandydatka na śpiewaczkę pyta profesora muzykologii : - Czy mój głos ma jakąś szansę ? - Oczywiście, w razie jakiegoś pożaru i alarmu. – odpowiada profesor. Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Zbieranki 07.10.07, 14:12 A kto zbiera "żaby"? Bo żab ci u nas zatrzęsienie. A czy zbierane są fundusze na Kolonię lub Holandię? Skarbonkę też mamy i czasem coś wrzucamy do naszej świnki. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Zbieranki 07.10.07, 15:21 Niestety, tego ja nie wiem, ale u mnie w tym roku i żab i kaczek mniej.Zastanawiałam się, co się stało. hanula1950.blox.pl haneczka1950.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 tatuaż roku 07.10.07, 15:25 Hanula,gdzie Ty znalazłaś to cudo?:))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Żaby... 07.10.07, 16:56 Witajcie popołudniowo, relaksowo! Ja, ja zbierałam dzisiaj żaby. A tak konkretniej wyciągałam biedaczki, które zostały uwięzione w wykopie pod podmurówkę ogrodzenia. Efetkt, kilka osobników uratowanych + myszka polna, ale to była walka z wiatrakami, bo wykop dłuuuuugi i głęboki, a wciąż nowe i tak się pakowały w zasadzkę. Mam poczucie winy, że nie wyciągnęłam wszyskich, ale musiałabym tak w nieskończoność. To przykre, że nie można zbawić świata :( Acha, jeansy wymazane w trawie i ziemi teraz będzie odplamianie. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Żaby... 07.10.07, 17:24 Żeby nie było nieporozumień, to nie nasz był ten wykop, mordercza pułapka dla małych żyjątek! Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Żaby... 07.10.07, 18:58 W dalszym ciągu czekam na odp. odnośnie skarbonkowania. A_ska - albumy dotarły, wielkie dzięki. KABE - dzięki, ty wiesz, że za komentowanie u mnie w blogu. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Paryżowanie 07.10.07, 19:34 Hanula ja za swój ośmiodniowy pobyt w Paryżu zapłaciłam w sumie 2 tys. zł. Jeżeli majowy wyjazd będzie w tej samej kwocie to już byś musiała codziennie odkładać do skarbonki po 10 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 znalezione w internecie 07.10.07, 19:41 www.ciacha.net/ciacha/1,81836,4535116.html Może będziemy się uczyć podczas spotkań w realu? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: znalezione w internecie 07.10.07, 21:54 Mandy: nauka ( brzuszna ) = chyba konieczna. Bo: w Paryżu = już to trzeba umieć. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Paryżowanie 07.10.07, 21:32 Mandy. Jak nam forsy zabraknie na Paryżowanie 8 dniowe, to zrobimy dniowe mniej. Ale: jechać trzeba. --- Hanula, Jak komuś forsy zabraknie ( mimo skarbonkowania ), to: jeszcze możemy rozważyć założenie NKZP (nasza kasa zapomogowo-pożyczkowa ). --- Ale: jeszcze zbyt wcześnie na myślenie o NKZP. Teraz jest czas skarbonkowania. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Ucieszanki 07.10.07, 21:38 Ucieszanką jest: - u Sławka remont trwa ( nie został przerwany ), - przypomniało mi się, że Emi lubi morze, - Marijola ma strażnika oszczędności ( i ładności @ nam dała ), - Zaza miała żółwi 19 a już ma 20 ( bo Mandowy doszedł ), - Ginger pogotowiem ratunkowym była, - Trzynastka i Parmesan = ładną pamiętajkę nam dosłali, - obiadu nie przypaliłam a podwieczorek też był dobry. --- Macie jeszcze jakieś ucieszanki? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Ucieszanki 07.10.07, 21:45 Kolejna ucieszanka: A_skowe zwiedzanie = też dostałam. --- A_ska: czy możliwe jest zdjęcie zamówieniowe? Jeśli możliwe, to: ja poproszę o zdjęcie nad morzem. Zdjęcie ma wygladać tak: - morze, - latarnia morska w tle, - a na pierwszym planie Ty. --- Tak mi się morza zachciało ( bo o nim była mowa ). I: morze mi się przypomniało. I: moje pożegnanie z morzem ( jak od Ciebie wyjeżdżałam ). --- Zamówienie nie jest terminowe. Jest przyokazyjne. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Ucieszanki 07.10.07, 22:47 KTCT: ale zadanie mi dałaś z tym zdjęciem: morze, latarnia i ja. Ale coś tam wyszukałam :) latarnia wprawdzie daleko i nieostra, ale jest! zaraz Ci podeślę @ Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 skarbonkowanie c.d. 07.10.07, 21:34 Hanulka, myślę, że dzisiaj nikt Ci kosztu planowanej wycieczki jeszcze nie poda: zależy czy na trzy dni pojedziesz, czy na dziesięć, jakim środkiem transportu, jaka linią itp. Poza tym trzeba się rozeznać w kosztach noclegów. Na razie hasło zostało rzucone :) jak chcesz jechać - kasę od dziś zbieraj. A bliżej maja plany skrystalizujemy. (myślę, że po nowym roku do tematu powrócimy - wtedy już będą konkrety) Jak nam nie wypali Paryż - to pojedziemy gdzie indziej :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: 07.10.07, 21:42 Niedzielę miałam leniwczo-spacerową. Zanim sie zebrałam - pogoda mi sie popsuła. Więc na zwykły jesienny spacer do parku poszłam. A tam niespodzianka - jesienne krokusy :) Nie wiem, czy mam się cieszyć czy martwić (że np. wiosennych krokusów może zabraknąć) Powiedzcie mi: czy to normalne - krokusy w październiku? bo może to normalna sprawa, a ja się niepotrzebnie dziwię? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto czy to normalne - krokusy w październiku? 07.10.07, 21:48 A_ska: to chyba normalne. Normalność wynoszę z faktu: w Bożenkowie mi to kwitnie, w październiku ( od kilku lat ). Tylko: to się jakoś inaczej nazywa ( ale nie wiem jak ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: czy to normalne - krokusy w październiku? 07.10.07, 21:55 Elissa, Podejrzewam, że Ty wiesz: jak się nazywają krokusy październikowe!? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: czy to normalne - krokusy w październiku? 07.10.07, 21:56 KTCT: ale te moje parkowe to raczej na pewno krokusy są, bo wiosną kwitły w tym samym miejscu. Zdjęcie Ci posłałam (link), zobacz, czy to takie same kwiatki jak u Ciebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Zaległości... 07.10.07, 22:21 .. na poczcie odrobiła. A_ska ja to muszę do dwóch, a nawet trzech skarbonek odkładać: pierwsza to Szkocja(!!!!!), druga to dom (w budowie), trzecia to Paryż. Wynika z tego prosty wniosek. :(( Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe zimowit jesienny 07.10.07, 22:26 To te kwiaty:) pl.wikipedia.org/wiki/Zimowit_jesienny Już jakiś czas temu widziałam w naszym Ogrodzie Botanicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: zimowit jesienny 07.10.07, 22:30 Kabe: jak to miło, że jesteś. Dodatkowo: jesteś użyteczna!. Fakt, masz rację = to te kwiaty. --- Dzięki, że się fatygowałaś. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: zimowit jesienny 07.10.07, 22:40 Dzięki Dziewczyny :) oj, to dobrze, że to: zimowity jesienne są :) bo ja już miałam obawy, że to te normalne wiosenne krokusy się pospieszyły.. Jesień jest w tym roku wyjątkowo ciepła i słoneczna, ale natura nie taka głupia, nie da się oszukać :) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: zimowit jesienny 07.10.07, 23:00 a_ska1 napisała: > Dzięki Dziewczyny :) > oj, to dobrze, że to: zimowity jesienne są :) > bo ja już miałam obawy, > że to te normalne wiosenne krokusy się pospieszyły.. > Jesień jest w tym roku wyjątkowo ciepła i słoneczna, > ale natura nie taka głupia, nie da się oszukać :) > Hmmm, hihihi ... No właśnie gdy Ty to pisałaś to powyżej, ja pisałam swoje i teraz wyszło na to, że znowu zamąciłam sugerując że może jednak natura potrafi trochę zgłupieć; przynajmniej u nas. :) Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Paryżewo.. 07.10.07, 23:13 Wstępnie tak, ale czy 8 dni? Uprzedzam że Paryż to drogie miasto. Bez zaplecza rodzinno-znajomościowego trzeba mieć gruby portfel. Tu niektóre biura podróży oferują szybkościowe 3-4 dniowe wycieczki do P. Ale to zwiedzanie miasta w sposób amerykańsko-japoński czyli możliwie jak najwięcej w możliwie jak najkrótszym czasie. Jak to wygląda? Bieg, bieg i jeszcze raz bieg z jęzorem na brodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Paryżewo.. 07.10.07, 23:31 ja raczej o przedłużonym weekendzie myślałam (3 dni), bo zawsze z urlopem u mnie krucho :( i tak nie zobaczy się wszystkiego.. a zorganizowanych (przez biuro podróży) wycieczek - nie cierpię! zwiedzałam w ten sposób kiedyś Pragę: "Bieg, bieg i jeszcze raz bieg z jęzorem na brodzie" koszmar! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Paryżewo.. 07.10.07, 23:39 A_ska: też myślałam = 3-4 dni. I też: nie z wycieczką! --- Morze ( z Tobą i latarnią ) doszło. Dziękuję. Chciałam takie zdjęcie ( 3 w jednym ), by za jednym spojrzeniem 3 piękności mieć. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
rawskiesloneczko Re: Zaległości... 07.10.07, 22:33 Zaległości na forum przyjdzie mi długo odrabiac, ale nie damy rade;) Dawno mnie nie było. Jakoś czasu było brak na wszystko:( To koniec praktyk, to nowe zlecenia z firmy, to znów powrót na uczelnie. Dziękuje Asce za maile i parmesanowi oczywiście tez:) Sporo nowych osób sie pojawiło i wątek szybko się zapełnia nowymi postami:) Ostatnio spotkała mnie miła niespodzianka. Do Polski przyleciał mój kolega z podstawówki, z pochodzenia Rosjanin, który obecnie robi kariere naukową w USA, mamy spotkać się na dniach, a bedzie co wspominac:) pozdrawiam wszystkich cieplutko i słonecznie:) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zaległości... 07.10.07, 22:46 Słoneczko: Ty się nie przejmuj zaległościami. Zawsze: najważniejsze są aktualności. Cieszę się, że u Ciebie ( aktualnie ) jest O.K. Bo to, że masz dużo zajęć = plusem jest. A ten kolega = to już nie plus a plusisko. --- Serdeczności ślę. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: czy to normalne - krokusy w październiku? 07.10.07, 22:27 A_ska: Szkockie, październikowe krokusy = zobaczyłam. Są takie same = jak te jesienne, w Bożenkowie. --- Krokusy wiosenne ( w Bożenkowie ) - mają łodyżki krótsze i mocniejsze ( i listeczki inne ), - te jesienne = łodyżki wiotkie, długie. --- Elissa? Jak się nazywają te jesienne? --- A_ska: zdjęciowe opowieści ze spacerów Twych ( wczoraj i dziś ) = cudownościowate. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 znowu wiosna jesienią? 07.10.07, 21:53 A_ska może nie należy się dziwić krokusom w październiku, trzeba chyba iść z postępem meteorologicznym. W zeszłym roku były stokrotki w grudniu (tuż przed świętami) i bratki w styczniu, to co w tym mogą być krokusy, przecież one nie gorsze. Dzisiaj widzieliśmy 18 żurawi szykujących się do odlotu... aby do wiosny. Jeśli chodzi o przyrodnicze radości - grzybków trochę zebrałam. Całkiem niechcący ślicznego, 15 cm, zdrowiutkiego prawdziwka, już się suszy. Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: Zbieranki 07.10.07, 19:01 szczesliwatrzynastka napisała: > A kto zbiera "żaby"? > Bo żab ci u nas zatrzęsienie. > A ja jeszcze ślimaki dorzucę. Każdą ilość! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zbieranki 07.10.07, 22:54 Wpadłam do Ginger: a tam zmiana dekoracji. Dzięki temu wiem: Ginger = też aniołki lubi. Tylko nie wiem = ile tych aniołków ma? Czy: Ginger jest na początku zbierania ( aniołków ) czy już w stadium zaawansowanym? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Zbieranki 07.10.07, 23:03 Aniołków kilka jest, ale już się opamiętałam, bo w raju wśród aniołów nudnawo. Obecnie wiszą ulubione szt.6, reszta schomikowana w szufladzie. Kiedyś więcej takich "kurzozbieraczy" miałam, ale stałam się bardziej praktyczna z wiekiem i co jakiś czas zmieniam dekorację. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 zmiana dekoracji 07.10.07, 23:03 KTCT: zmiana dekoracji nie tylko u Ginger :) dzięki temu wiem, ze nie tylko kotki, ale także pieski ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: zmiana dekoracji 07.10.07, 23:14 A_ska: Fakt = II zmiana dekoracji. Fajnie. Dzięki temu wiem: Punka i Figa = świetne są. A: ich właścicielka = zgrabna jest. I: w mieszkaniu nie ma bałaganu ( a wręcz przeciwnie! ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 morza szum... 07.10.07, 23:46 Miłośniczkom morza zorganizowałam spacer po plaży w swoich fotkach. Mam tego duuuużo, ale byście mnie znielubiły za nadmiar, więc się ograniczyłam (nie żebym ograniczona umysłowo była, choć mam kołowrotek w łepetynie) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: morza szum... 08.10.07, 00:05 Ginger, miasto, w którym teraz mieszkam - jest na morzem (Północnym) ale to morze nie umywa się do naszego polskiego Bałtyku! przede wszystkim - nie ma nad nim zachodów słońca.. nie ma takich cudnych wydm.. takiego piasku też nie ma (głównie są kamienie). Dzięki za przypomnienie mi jak polskie morze wygląda :) bardzo ładne te Twoje zdjęcia :) eh, nostalgia mnie ogarnia... Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 na dobranoc 08.10.07, 00:12 wróciłam własnie z teatru.Sztuka "Wątpliwość" się zowie-polecam. Dziękuję za wszystkie miłe listy.Na pewno będzie mi się lepiej teraz spało.Buziaczki na dobranoc dla wszystkich:) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: morza szum... 08.10.07, 00:19 Zdjęciami A_ski i Ginger oczy nacieszyłam. Dziękuję. Wiosna jesienią jest również u mnie. Na mojej działce fiołki i stokrotki ponownie zakwitły. Idę teraz A-skowym krokiem do łazienki. Jutro mnie nie będzie - jadę do mego Tatuśka. Dobrej nocy wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: morza szum... 08.10.07, 00:29 na zakończenie dnia taki teledysk Wam dedykuję: www.youtube.com/watch?v=tU9KWl9QVWk dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: morza szum... 08.10.07, 07:18 Emi: bardzo żałuję, że nie będę mogła pójść (jutro )do: Klub ZAK ( ul. Szyperska - boczna od Garbary ). A tam będzie to: www.ballada.pl/poznajbardow.htm Piotr Bakal ( bard ) = pewnie zaśpiewa to: BALLADA W E-MOLL Gdy już wszystko zmasakrują i wyszydzą czego nie da się przemienić w duży szmal gdy dokładnie już zakreślą nam horyzont czy nas będzie jeszcze wtedy stać na żal Złoty cielec znów się wdrapał na cokoły i czciciele jego tworzą zwarty tłum nie ma czasu na rozterki, subtelności i półtony muzykanci grają tylko w skali dur... Płyń, ballado, za balladą nieś melodio wiersza treść dźwięcz gitaro dobrą miarą z tobą wszystko da się znieść Płyń, ballado, za balladą znaj melodio wagę słów zostań z nami, śpiewaj z nami porzuć zgiełk, porzuć tłum... Czy znajdziemy w sobie jeszcze tyle siły by nie poddać się watahom tępych pał czy się tylko niepotrzebnie ośmieszymy bo nasz głos tak anemicznie będzie brzmiał Czy na wszystko będzie trzeba zamknąć oczy i uciekać w rezerwaty naszych snów bo ten świat stworzony wokół wyda nam się całkiem obcy i nie będzie sensu pozostawać tu... Płyń, ballado, za balladą (...) ---- Miłego dnia. I: spotykajcie ludzi = śpiewających w skali moll. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: morza szum... 08.10.07, 07:27 Hanula: A Ty możesz mieć jeszcze fajniej. Bo: może pójdziesz ( w listopadzie )tu www.ballada.pl/OPPA%20INFO%20PL.htm Tam też Bakal wystąpi. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Śpiewajmy w skali moll 08.10.07, 07:29 Miłego dnia. I: spotykajcie ludzi = śpiewających w skali moll. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 muzyka ... 08.10.07, 08:19 Uwielbiam tą piosenkę Joe Cockera, a na dzień dobry posyłam Wam utwór Billy Joela, który bardzo lubię i "przypomniałam" sobie o jego istnieniu ostatnio. www.youtube.com/watch?v=rgmJ1miBzek Dzisiaj nastroił mnie jakoś strasznie smętnie, muszę chyba poszukać czegoś na ożywienie i rozweselenie. Miłego dnia wszystkim życzę i zwijam żagle do pracy :) Gingi Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: muzyka ... 08.10.07, 08:34 a ja mam jeszcze tydzień urlopu i smętnie mi nie jest.Mimo pogody:) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: muzyka ... 08.10.07, 08:40 A mnie smętnie, a Ty chyba wiesz dlaczego :( urlop tu by niewiele pomógł. Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: muzyka ... 08.10.07, 08:44 Mnie pomaga,szczególnie w fajnym towarzystwie na piwku:))) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: muzyka ... 08.10.07, 09:19 muzyka jest dobra na wszystko! ja jestem miłośniczką muzyki wszelakiej - zależnie od nastroju. urlop... niektórym to dobrze.. :)) ale pocieszam się: do urlopu mam TYLKO 2 miesiące i 2 tygodnie. A teraz już muszę do pracy - i nie mam tam szans na to, żeby się choć troszkowato ponudzić :( milusiego poniedziałku :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zbieranki 07.10.07, 23:07 Alsma: dalej o zbierankach mowa ( i o kwiatach jesiennych ). Zobacz czy: tam, gdzie siostra mieszka = podobieństwa krokusowe kwitną? I: zobacz = jak tam piwo smakuje. Oraz: co dobrego ugotowali ( oraz jak ). --- Nasze pozdrowionka ślemy Ci. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
slawek004 Witam 07.10.07, 11:20 i dziękuję za pamięć :) W remoncie siedzę, a i moja przyjaciółka rwa się przypomniała. Tzn, remont robi ekipa pod czujnym nadzorem Z., a ja przebywam w pracy, jakoś jej dużo ostanio się narobiło. Witam nowe osobowości, widzę że i żaglarka nam się trafiła. Stopy wody...:) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Witam 07.10.07, 11:45 Sławek, też Cię witam. --- Innych też witam. Miłego dnia życzę. --- Znikam ( dowieczornie ). Goście ( zaproszeni ) przyjdą. Obiad robię lepszowaty, podwieczorek też. A czy kolacja też (?) - nie wiem. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Alsmowe podróżowanie: 07.10.07, 11:28 Alsma: - fajnie, że dojechałaś ( szęśliwościowo ), - fajnie, że z miejsca pobytu = też możesz klikać. Twoją siostrę pozdrawiamy ( przyjaciele naszych przyjaciół są naszymi przyjaciółmi ?). Ślemy Ci pozdrowionka i życzenia: - nałykaj się ciepełka rodzinnego, - zobacz coś nowego, - zjedz coś smacznego ( i przepis - dla nas - zabierz ), - wracaj z pamiętajką ( jakiś drobiazg, kupiony lub znaleziony ). ----- Pamiętajką może być wszystko: kamyk, kasztan, tulipanowa cebulka, jakaś kurzostajka, widokówka, itp. Kiedyś przywoziłam kurzostajki. Ale: tak kurz łapały = że się wycofałam ( dla wygody swej ). -- Np. Mandy = nadal zbiera kurzostajki. Z każdej strony świata - przywozi jamniki. Ma jamniki z drewna, szkła, pluszowe, papierowe ( i jeszcze jakieś ). Hanula zbiera aniołki. A TY? Czy też coś kolekcjonujesz? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: metoda skarbonkowa 07.10.07, 10:29 Mam dwie skarbonki. Jedną na drobne, drugą na papierowe. Gdy skarbonka na drobne sę zapełni, drobne wymieniam na papierowe. Gdy skarbonka na papierowe się zapełni to wpłacam na książeczkę PKO. Ta książeczka to prawie relikt, ale PKO ją jeszcze honoruje. A potem ruszam w świat. Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_o_1 Wiecie co Dzieciaczki kochane? 07.10.07, 22:48 Pogubilem sie trochę w tym wszystkim przez dwa dni. Ale od jutra będę wszystko prostował. I naprostuję. Obiecuję solennie. Jakem Grzech. A teraz Dzieciaczki, może noski pod kołderki i spanko?:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Dzień dobry bladym świtem 08.10.07, 09:23 Buziaki dla wszystkich poranne:) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Dzień dobry bladym świtem 08.10.07, 09:48 Za oknek ponuro, brr i zimno. Mimo wszystko do kina się wybieram, ale dziś nie do Luny, bo nie ma nic ciekawego. Dziś do Multikina się udaję. Po kinie czeka na mnie obiad u kumpla. Najpierw jednak po odbiór butów od szewca trzeba się ruszyć. Udanego poniedziałku życzę. hanula1950.blox.pl haneczka1950.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dzień dobry bladym świtem 08.10.07, 10:35 A ja ciągle jeszcze w domu! i nie nudzę się wcale: już, już miałam do pracy wychodzić, myję zęby w łazience i nagle słyszę - deszcz leje. Wychodzę z łazienki - a to nie deszcz tylko w kuchni leje mi się z sufitu! I to jak! To ja szybko: ręczniki, miski na podłogę i do sąsiada z góry uderzam. Na szczęście był - jeszcze - w domu! A teraz wodę z podłogi wycieram i czekam na właściciela mieszkania, boję się światło włączyć - bo najbardziej kapało z żyrandoli.. ale atrakcyjnie mi się tydzień zaczął! Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Mogło być gorzej 08.10.07, 10:41 Współczuję Ci A_ska, ale pocieszające jest to, że byłaś w domu jak to się stało i mogłaś szybko zareagować. Lepiej nie myśl jak wyglądało by mieszkanie, gdyby ta woda lała się tak pół dnia np. Takie przeżycia nie należą do miłych, ale może reszta dnia odwdzięczy Ci się czymś wspaniałym dla równowagi, czego Ci życzę :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dzień dobry bladym świtem 08.10.07, 11:54 A_ska: czy biegając ( ze szmatami mokrymi i wiadrami wodnymi ) = pamiętasz o kroku A_skowym? Bo: im gorzej jest = tym krok (A_skowy ) jest bardziej potrzebny. -- Suchych dni Ci życzę i by lampy świeciły ( a właściciel pozałatwiał, wszystkie, usterko/majsterkowości ). --- Oraz: rączki trzeba posmarować kremem! Bo: rączki ( nawet po powodzi ) = musisz mieć ładne ( i zdrowe ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dzień dobry bladym świtem 08.10.07, 11:57 Już nie świt. Ale dalej: bladawo, bezsłonecznie jest. Wychodzę ( załatwianki służbowe ). Do Was: wpadnę wieczorem. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Dzień dobry bladym świtem 08.10.07, 12:01 Miłego, skutecznego załatwiania, słonko się faktycznie nie może wygramolić zza chmury. Też bym się z chęcią ruszyła nawet na służbowe załatwianko. Do miłego... Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan SMS od Ktocosi... 08.10.07, 14:49 ..dotarł, za co wielkie dzięki i całuski od 13. Po wielkich trudach (prawdopodobnie brak zasięgu u Ciebie- a właściwie to jaką masz sieć?) poszedł SMS zwrotny. Odpowiedź @ poszła już wczoraj też do A_ski. Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: Dzień dobry bladym świtem 08.10.07, 16:36 już popołudnie jest.A ja wszystko pomyślnie pozałatwiałam i skoczyłam ze swoim synem na piwo.Tak,fajnie czasem syna mieć:))) A-ska,bardzo Ci współczuję.Nie znoszę takich sytuacji.No,ale jak mówi Ginger,teraz coś dobrego powinno się przydarzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Witam po weekendzie 08.10.07, 19:28 ależ miałam czytania, z trudem nadgoniłam weekendowe zaległości. Pogoda była nieciekawa, grzybów też mizerniutko - przez dwa dni może z kilogram uzbierałam, ale i tak na działce było OK. Cieszę się, że przybyły mi już dwie krajanki, trzeba będzie chyba jakieś małe spotkanko w Wawie zmontować, Kabe, Hanula co Wy na to? Oswajamy nowe koleżanki? Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Dobry wieczór 08.10.07, 19:33 Wróciłam od Tatuśka. U niego to dopiero wiosna jest. Motyle fruwają. Jakieś krzaczki bazie wypuszczają. Truskawki ponownie zakwitły i owocują. Mały koszyczek truskawek przywiozłam. Zrobię ze śmietanką i będę odpoczywać. Zmęczona jestem bo ponad 50 km przepedałowałam. Ale szczęśliwa: Tatuśkowi sił przybyło (zawsze na wiosnę do zdrowia wraca). Jak nie zasnę to się odezwę. Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Jeszcze lepszy wieczór :) 08.10.07, 21:11 Cieszę się, cieszę się, cieszę się, dawno nie było mi tak radośnie. Jak komuś potrzeba radości, to mogę się podzielić. Wszak szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli. Mandy do Taty ty rowerkiem pognałaś??? 50 km to duuuużo. Piwo za Ciebie obaliłam, tak że swoje możesz oszczędzić na jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Re: Dobry wieczór 08.10.07, 21:11 Truskawki?????? Mandy, czy tobie pazdziernik pomylił się z czerwcem??? Gdzieś ty była? U mnie w sklepie śliwki, nie truskawki:( Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Dobry wieczór 08.10.07, 21:15 A_ska - alw cię dopadło z tym zalaniem i to przy poniedziałku. Mam nadzieję, że prąd masz. U mnie rano gazu nie było. Dorcia - ja oczywiście jestem za warszawskim spotkaniem i oswajaniem. Film ,,Po prostu razem", na który dziś się wybrałam, jest bardzo ciepły. Akurat na ponury jesienny dzień. Na obiadek u kumpja jadłam grochówkę i żeberka. Zamówiłam sobie, bo już zapomniałam, jak te potrawy smakują. hanula1950.blox.pl haneczka1950.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie ... 08.10.07, 22:30 W sobotę: Miałam pójść na zdjęciowanie ( z przyjaciółmi i z piwem ). Nie poszłam = bo ktoś "umierał". "Umieranie" jest metodą = na zatrzymanie tego, kto chce żyć. Mówiłam sobie ( w sobotę ): nie płacz, nie marudź, nie jest źle. -- W niedzielę: Chciałam zaległości nadrobić i poleniuchować. Ale = ktoś ( bezuzgodnieniowo ) gości zaprosił. To: gotowałam i podawałam. Mówiłam sobie ( w niedzielę ): nie płacz, nie marudź, nie jest żle. --- W poniedziałek ( dziś ): miałam się z kolegą żegnać = odlatywał do Australii. Widziałam go, poprzednio, w 1973r. Ale: ktoś sobie poszedł do lasu ( i się zgubił!!!). Autentyczne!!! --- Wieczór jest. Właśnie wróciłam z lasu ( a nie z pożegnania do/australijskiego ). Powinnam mówić sobie ( dziś ): nie płacz, nie marudź, nie jest żle. Ale: coś mi mówienie = nie wychodzi. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 22:35 KTCT - ja Ciebie bardzo proszę: nie płacz. Serce mi się kraje jak ktoś płacze. Pomarudzić i pokrzyczeć pozwalam bo to pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 22:36 Ktocosiu milutki, byłaś dzielna w sobotę i niedzielę, a dzisiaj sobie odpuść i wywal z siebie żale, bo ile można robić dobrą minę do złej gry! Coś czuję, że drugie piwo trzeba otworzyć na te smutki! Bierz ode mnie ten radosny nastrój, którego się dorobiłam wieczorową porą, dam Ci trochę uśmiechu i radości w sercu :))) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 23:03 > Ktocosiu milutki, byłaś dzielna w sobotę i niedzielę, a dzisiaj > sobie odpuść i wywal z siebie żale, bo ile można robić dobrą minę do > złej gry! Tak napisała Ginger. I to jest bardzo mądrze napisane :) I ja sie pod tym (jeśli wolno) obiema rękami podpisuję! Ciepłe i puchate tulinki dla Ktocosi <tulu tulu> :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 22:37 To nic. Trzeba być optymistą i chodzić krokiem A_skowym. Trzeba pamiętać, że: - zdrowie jest ważne, - miłość jest ważna, - są ludzie tacy, jak w wierszu: .... Jesteś przyjacielem, ponieważ jesteś węzłem, który łączy, lecz nie zniewala. Przyjacielem, ponieważ jesteś podmuchem, który uspokaja, lecz nie usypia. Przyjacielem, ponieważ jesteś bratem, który poprawia, lecz nie upokarza. Przyjacielem, ponieważ jesteś wzrokiem, który śledzi, lecz nie osądza. Przyjacielem, ponieważ jesteś ręką, która prowadzi, lecz nie ciągnie na siłę. Przyjacielem, ponieważ jesteś oazą, która pokrzepia, lecz nie zatrzymuje. Przyjacielem, ponieważ jesteś sercem, które kocha, lecz nie zmusza. Przyjacielem, ponieważ jesteś czułością, która chroni, lecz nie podporządkowuje. Przyjacielem, ponieważ jesteś ...., - właśnie dlatego. Helen Oshiro --- Jak to dobrze, że Was znam ( i chcę się, z Wami , kumplować). I: jak to dobrze, że nie każdy jest moim przyjacielem ( i nie z każdym chcę się kumplować ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 22:46 Ktotocoto, piękne to, co napisałaś! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 22:47 Mandy, Ginger: jeszcze nie zdążyłam, wiersza o przyjacielach napisać - a Wy już, do mnie, z pocieszankami. To: - czy Wy znacie wiersz o przyjaźni? - czy wiedziałyście, że ja to piszę? -- Ginger: - nawet piwa nie mam. I: na stację benzynową nie mogę pójść ( po piwo ). Bo: mi się mój dres ( stary, zielony, rozciągnięty ) = gdzieś zapodział. A: to był dres dostacjowy ( na awarie papierosowe lub piwne ). --- Mandy: ja jestem tak zmęczona, że tylko marudzo/smuteczkuję. Ja nie mam sił na płacze. Bo: ja 25 km przeszłam ( szukając ). I teraz wiem: 25 km ( relaksowych ) = to nic, to pecha. Ale: 30 km stresowych = urasta do km 138 ( a nawet 158 ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 22:56 A_ska: tego sąsiada - z dołu - nigdy nie widziałam. Ale: dobrze go zapamiętałam ( a raczej = jego wizytówkę ). Jego wizytówka ( w drzwiach jego wetknięta ): tak mnie zaintrygowała, że - wizytówkę wyjęłam - Ciebie, za tłumacza, wziełam. Przetłumaczyłaś. I: ależ się zdziwiłam!. --- Aska: ja, chętnie, do tego z dołu ( wizytówkowego ) pobiegnę. Chętnie zapytam: - czy szkody ma. Nawet dodam, że szkody pokryję. Bo: warto zapłacić ( za cudze szkodowanie ), po to = by wizytówkowego zobaczyć. --- A_ska: nie będziemy płakać ( umówmy się, że nie!). Będziemy myśleć: - o wiośnie, - o Paryżu, - o tym. że ludzie wierszowaci ( = jak z wiersza ) - też są. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 23:11 Ginger: Ty mi nic nie posyłaj. Ty zrób wszystko, by było tak ( między nami ). Czli: byś Ty umiała i bym ja umiała. I: to wystarczy ( zupełnościowo ). --- A jeśli wyjdzie ( Tobie, mnie, nam ): to nawet pisać o tym nie trzeba ( zapewnościowo ) = bo to się wie, to się czuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 22:59 Ktotocoto, w sprawie leśnych poszukiwań, to nie wiem jak Cię pocieszć:( Może odpocznij, połóż się wcześniej spać? Co za dzień? Ktotocoto, jak Cię pocieszyć? Pocieszjki netowe wysyłam:))) Tulu, tulu... Co za dzień! U A_ski powódź, u Ktotocoto - leśny alarm. To moje są tylko malutkimi niedogodnościami, o których nie warto wspominać. Ale nie wszystko było źle. Były też miłe akcenty. Chyba już pójdę spać. Na dodatek portal dziś mi wolno chodzi. Dlaczego tylko Gazeta jest wolna? Dobranoc wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 23:03 E..tam, tak miało być: > Ktotocoto, w sprawie leśnych poszukiwań, to nie wiem jak Cię pocieszć:( > Może odpocznij, połóż się wcześniej spać? > Pocieszjki netowe wysyłam:))) > Tulu, tulu... > Co za dzień! . . . > Dobranoc wszystkim > > Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 23:09 KTCT rozumiem, że po 30 km stresowych Ktoś się odnalazł? To całe szczęście - w tym nieszczęściu. Piwa nie masz - to może gin z tonikiem? U mnie jeszcze stoi ten przywieziony przez Ciebie :) Chodź, napijemy się ;) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 23:14 a ja jeszcze dzisiaj dowiedziałam się, że przyszedł do mnie (na polski adres) jakiś list polecony z policji. Oczywiście nikt z domowników go nie odebrał - i słusznie. Ale ja teraz siedzę tu i w głowę zachodzę - w związku z czym ten list? Jak żyję - nigdy z policją nie miałam do czynienia. Najmniejszego! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 23:22 A-ska, może jak ostatnio byłaś w kraju, przekroczyłaś przepisy ruchu drogowego - np.nadmierna prędkośc, coś na skrzyżowaniu, itp. - zrobili Ci zdjęcie, bo teraz wszędzie kamery są i przyszło to zdjęcie do Ciebie razem z mandatem? Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: ?? 08.10.07, 23:35 Kabe, wszystkie samochody w naszym domu są zarejestrowane na mojego męża, to na pewno nie to :) NIC mi do głowy nie przychodzi, a pewnie rozwiązanie bardzo proste jest! No nic, nie dowiem się i muszę z tym (ciekawstwem) żyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 23:25 a ja chciałam tylko nieśmiało powiedzieć: Dobranoc Nic strasznego mi się dziś nie przydarzyło,czego wszystkim serdecznie życzę.Takich dni właśnie,spokojnych,pogodnych,z uściskiem i uśmiechem. Nawet Ginger się już nie mazgai.I słówka nie pisnęła,choć ja cały czas przy kompie.A fajnie jest się cieszyć,gdy ktoś też się cieszy. Dobrej nocki Wam życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 23:42 Dobranoc, śpij dobrze. (Marijola) Oj jak to nie pisnęłam! piszczałam tu na forum żem uradowana w duszy mej! Było czytać kochana, nie widziałam Ciebie, bo skowronki mi ćwierkały, sama rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 23:50 tak,teraz już wiem,że piszczałaś na forum.Nie zaglądałam tu,bo bujałam w obłokach przy wspaniałym śpiewie Chóru Aleksandrowa.No i nie tylko............. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 09.10.07, 12:15 A_ska, pewnie robiłaś agitkę dla PO i z tego powodu masz "zaproszenie na rozmowę". Nie przejmuj się, Mija jak ból zęba. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 23:23 A_ska: jeszcze mam nogi ( i ręce ) w biegu. Dlatego; jeszcze nie zasnę = jeszcze muszę się "wynerwować " ---- Ale, to nic, to "pecha" = bo już alarm odwołany. --- Teraz mam takie zmartwienie: piszę ( do Ginger ) o desie ( starym i zielonym ). O mym dresie ( starym i zielonym ): była mowa wtedy, gdyśmy my, na forum, raczkowały ( 2005r). To: zachodzi obawa = że Ginger nie wie - jaki to ważny ( dla mnie ) dres - i jaki ( przez nieempatyczną ) wyśmiany. --- Ginger: Ty się nie martw ( dresem mym ). Jak ja nie będę miała: - umierań aktorskich, - obiadów narzucanych, - i kniejów poszukiwawczych. To ja, Tobie, o dresie ( starym, zielonym i rozwleczonym ) opowiem. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 23:30 KTCT :) dedykuje Tobie: pl.youtube.com/watch?v=-MtU94z62js&mode=related&search=devekt%20radom%20polska%20poland%20hip%20hop%20rap Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 23:20 Piwo za Ciebie dzielnie wysączyłam, możesz uznać, że zaliczyłaś browarek, teraz popraw tym ginem z tonikiem i będzie dobrze. Ja się po jednym łyku upijam tym zestawem, na mnie więc nie licz, jeśli chodzi o maczanie dzioba w szklaneczce. Kilometry w ilości 30 nawet bezstresowe zwaliły by mnie z odnóży krocznych na tydzień. Jesteś dzielna Baba i silna jak tur, mnie na samą myśl wszystko boli. W zeszły weekend przelecieliśmy relaksowo 11 km po Kampinosie i miałam dość, "małomocna" jestem w porównaniu z Tobą. Medal złoty Ci się należy za wytrwałość i hart ducha! Pochyl głowę bo trzeba go zawiesić na Twej piersi... wstążeczkę przez łepetynę trzeba nałożyć :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto w związku z czym ten list? 08.10.07, 23:29 A_ska, Należy przyjąć wersję uspokajającą. Uspokajająca brzmi tak: - lekarze im uciekli ( do Anglii lub w prywatne gabinety polskie ), - nie ma lekarzy = do leczenia ludzi ważnawych. Dlatego: Ciebie poszukują. --- Przyznasz, że: - mają prawo szukać ( do leczenia ludzi ważnawych ), - a Ty masz prawo leczyć w kraju, w którym chcesz ( i kogo chcesz ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Nawet Ginger się już nie mazgai.I słówka nie ... 08.10.07, 23:38 Marijola: witaj ( kochanie ). Jak to dobrze, że się Ginger nie mazgai. Dziś: jeszcze kilka kobiet = nie mazgaiło się. Ja: ciut/troszeczkę = się pomazgaiłam. Ale: już mi rozum wrócił. Już: krok A_skowy = odzyskałam. Już ( ponownie ) w palny wejdę ( paryskie ). --- Serdecznie Cię pozdrawiuam i zgłaszam: właśnie tak = dobrze jest. A dobrze jest, gdy: - część (z nas) ma dobry dzień a część (z nas) dzień średniowaty. Dzięki temu: - nie wpadamy w euforię, samozachwyt i mrzonki samouwielbieniowe, - ale też dołki nasze = są dołeczkami któtkodystansowo/płytkimi. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Nawet Ginger się już nie mazgai.I słówka nie 08.10.07, 23:53 Ja się przyznam, że ostatnio się mazgaiłam pozaforumowo z nasileniem większym lub mniejszym (Marijola biedna tego słuchała cierpliwie), ale jak powiedziałyście, że wiosna, kwiatki kwitną, truskawki, to w sercu mym też zrobiłam wiosenny porządek i jest dobrze... niech trwa wiosna mimo smutnej jesieni :))) Będzie dobrze! Czasami musi być gorzej, bo byśmy przestali zauważać, że to co dobre jest dobre. Idę spać, bo rano do przedszkola maleństwo i do pracy mamusia musi iść. Wszystkim wesołych snów i jutro kawy z pysznym rogalikiem na śniadanie. Gingi Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Nawet Ginger się już nie mazgai.I słówka nie 09.10.07, 00:08 Ginger: jak to dobrze, że Ci do serca wrócił maj (".. a w sercu tylko maj..." Bo: - jak ktoś ma córkę kozowatą ( i dostęp do kozy prawdziwej), - jak ktoś był, bywał i pływał ( jachtowato ), - jak ktoś wierzy w dobre anioły ( i je na ścianie ma ), - jak ktoś lubi muzykę rykowania ( rykowiskowego ) - i lubi żabie żabowanie ( dlatego żaby ratuje ) to taki ktoś musi wierzyć, że: po zimie ( uczuciowej lub okolicznościowej ) = będzie wiosna ( nawet jesienią ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Nawet Ginger się już nie mazgai.I słówka nie 09.10.07, 00:15 A_ska: Rynkowskiego posłuchałam ( przyjemnościościowo ). Ja nie potrafię sobie przypomnieć ( dlaczego, do diaska, nie potrafię???!!!): czy ja Tobie opowiadałam = o spotkaniu z Rynkowskim ( w Brodnicy ). --- Jeśli Ci opowiadałam ( o tym spotkaniu ), to: wiesz, że mam powody ( wielgaśne ) = Rynkowskiego uwielbiać. --- Jeśli Ci nie opowiadałam ( o tym spotkaniu ), to: kiedyś Ci opowiem. Bo: też bym chciała = byś Rynkowskiego uwielbiała. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Nawet Ginger się już nie mazgai.I słówka nie 09.10.07, 00:29 A teraz: idę pod prysznic. Jak wyjdę - to pomyślę, czy: - idę na balkonowanie, - czy na stację benzynową, - czy do łóżka swego. --------- Z tym łóżkiem ( moim) ) to też cała heca i historia. --------- Tą hecę ( i historię ) = kiedyś opowiem ( jak się słuchacz znajdzie). ----- A teraz , tylko wspomnę ( łóżko swe ). Wspomnę, bo: - śpię na materacu ( z łóżka swego, ukochanego ). Dobrze się śpi = bo materac gruby i twardości odpowiedniej. Oraz: jak się kładę do łóżka ( aktualnie = na materac ), to się kładę w celach spaniowych ( a nie w celu marudzenia na groszek ). Czyli: - mogę wspominać łóżko me ( ukochane ), - i mogę mówić o aktualności ( materacowej ). --- Łożko me: miało wrócić ( do materaca mego ) w ciągu 5 dni. Mineło dni 4 x 7 = 28 ( 4 tygodnie ). I: nadal nie wiem = kiedy łóżko , do materaca, wróci. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto jest twarda i dzielna i nie daje się! 09.10.07, 01:00 Dorotko: jam ani twarda ani dzielna. Ja ( tylko ) wiem: jak mus, to mus. I: jak jest mus = to człowiek i powinien i musi. A: powinien i musi = sił dodaje. Oraz: człowiek dużo może, musi i powinien. I: da sobie radę ( jak musi i powinien ). Byle, ludzie pamiętali, że: wcale a wcale nie muszą mi ( Tobie, nam, wam ) pomagać ( bo każdy ma swoje musi i powinien ). Rownoczesnie, byle ludzie pamietali,ze: nie powinni przeszkadzac, utrudniac, dobijac, drapac, gryc, podkladac, sztyletowac, ciagnac, blotowac czy wyszydzac, itd... Byle ludzie znali i stosowali: zasade wzajemnosci. /Jak pozdrawiasz = tak bedziesz pozdrawiany/. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 o spotkaniu z (w Brodnicy) 09.10.07, 00:29 ... mi nie opowiadałaś! = kiedyś mi opowiesz :) ale ja i tak Rynkowskiego i jego śpiewanie bardzo lubię. siedzę teraz w mojej kuchni i ryczę do siebie: 'a gdy jest już bardzo źle - pod dach przyjaciół sie schowaj..' ryczę tak na mniej-więcej 1/10 moich możliwości, coby sąsiadów nie pobudzić! Oj dobrze, że mamy tutaj ten dach :)) Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: Nawet Ginger się już nie mazgai.I słówka nie 08.10.07, 23:55 KTCT: po nocy przychodzi dzień,po burzy spokój-może to oklepane jest,ale przecież takie prawdziwe. Czasem wymazgajenie się pomaga.Nie zawsze trzeba się przed tym bronić. Na dobranoc ściskam Cię bardzo mocno i serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Nawet Ginger się już nie mazgai.I słówka nie 09.10.07, 00:03 Maluchy - spać! a starszaki jeszcze trochę pobuszują :) jakieś archiwalne kawałki Szansy na sukces - na YouTube wygrzebałam, nie widziałam ich wcześniej = ale śmieszne :) dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam KTCT 09.10.07, 00:17 jest twarda i dzielna i nie daje się! Ja próbuję brać z niej przykład, ale nie bardzo mi to wychodzi! Trzymaj się KTCT i niech jutro (no to już dzisiaj właściwie) zaświeci dla Ciebie słoneczko i spotka Cię coś miłego! A_ska, to pewnie jakieś głupstwo, u nas było tak - wyjeżdżaliśmy w sobotę na urlop, a w piątek do męża list ze Skarbowego przyszedł, a ponieważ mąż późno wrócił do domu, to już odebrać się nie dało, w nerwach wyjechaliśmy, myśląc o najgorszych możliwościach,w poniedziałek dziecko na pocztę poszło, list odebrało, a tam - potwierdzenie rejestracji firmy ;-), wcześniej tego nie było, takiej możliwości nie braliśmy pod uwagę! Marijola, czy Ty też naszą (Gingi i moją) sąsiadką jesteś, czy w innej stronie naszego miasta mieszkasz? Może do Flo i Hanuli masz bliżej? U mnie na działce wiosny brak! Ani krokusów ani stokrotek, ani truskawek :-(( tylko ziemowit sobie kwitnie, marcinki i resztki aksamitek. A mnie spacerek po Łazienkach się marzy, kto ze mną? Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Dorotka: 09.10.07, 00:33 z Twej opowieści wniosek dla mnie taki: nie warto martwić się na zapas. I przestaję już o tym liście myśleć :) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Dorotka: 09.10.07, 00:43 no właśnie o to mi chodziło! Dobranoc wszystkim, miłych snów i cudownego przebudzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 23:31 Gingi, za to wszystko, co przechodzi nieraz ktotocoto, za te nieprzewidywalne i niejednokrotnie niemal tragiczne wydarzenia, naprawdę Jej się należy medal. Niejedna z nas by tego nie wytrzymała, naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Mówiłam sobie = nie płacz, nie marudź, nie .. 08.10.07, 22:50 Ładnie to ujęłaś :) Siedzę i myślę, co Ci posłać ładnościowego zamiast plasterka dla duszy strapionej? Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Dobry wieczór 08.10.07, 22:32 A_ska teraz wiem co czuła moja sąsiadka gdy dwukrotnie ją zalałam tak jak sąsiad Ciebie. Sumienie mnie gryzie. Flo - autentycznie, truskawki kwitną i owocują (w październiku) u mojego Taty. I nie w szklarni, czy pod folią, ale pod gołym niebem. Zaraz wyślę Tobie moje zdjęcie z Tatuńcem byś mogła zobaczyć jak się cieszymy. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Dobry wieczór 08.10.07, 22:40 A_ska, nie zazdroszczę Ci tych porannych atrakcji. Co na to właściciel mieszkania? Mandy, 50 km na rowerze w taką pogodę! To Ty jednak masz zdrowie! Albo kondycję :) Hanula, jakieś dwa lata temu czytałam kisążkę ‘Po prostu razem’. i żałowałam, że nie ma drugiego tomu. Wówczas pomyślałam, że Francuzi na pewno nakręcą film na jej podstawie i nie trzeba było długo czekać. Film też mi się podobał. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Co na to właściciel mieszkania? 08.10.07, 22:51 zanim właściciel przyjechał sytuacja już była opanowana = przestało się lać z sufitu, pomógł mi wodę z podłogi ścierać, zalecił światła górnego na razie nie używać, do pracy mnie odwiózł. Jutro wyjeżdża na 3 tygodnie do Francji, więc powódź jakoś mało go obeszła. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dobry wieczór 08.10.07, 22:45 Melduję, że powódź została szybko opanowana, przyszedł hydraulik i połączył, to co się rozłączyło. Ta awaria była u sąsiada na górze - a skutki u mnie, no i - być może - u sąsiada na dole. Tego nie wiemy, bo on rzadko w domu bywa i akurat dziś go nie ma. Całe szczęście, że ja nie zdążyłam rano z domu wyjść, bo po 8 godzinach to ta woda chyba oknami zaczęła by się wylewać.. To tyle tytułem relacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 wiosna jesienią 07.10.07, 22:55 To całkiem możliwe, że u A_ski po raz wtóry zakwitły krokusy. U mnie klimat ostrzejszy a właśnie się martwię, że cebulki krokusów które wygrzebuję z ziemi już ruszyły i mają prawie centymetrowe "ogonki". Ale to jeszcze nic. Siedzą sobie w ciepłej ziemi i pewnie pomyślały, że to już wiosna. Natomiast wszystkie ... prymulki mają pąki i niektóre już(!) kwitną. Ale i to nie wszystko. Pięknie i obficie kwitnie pięciornik (byłam w sklepie ogrodniczym zobaczyć jak te u nich, a tam bajka, wszystkie obsypane kwieciem). Nasturcje jeszcze dość aktywne i dalie. Ale i to nie koniec. Kwitnący w maju/czerwcu krzew (boszsz, zapomniałam jak się nazywa) też ma 2 kiście czerwonych kwiatów. Zimowitki też mam w ogrodzie ale one jeszcze się u mnie nie pokazały. Może też myślą, że to wiosna. :) Wiośna, ludzie! Wiośna! :) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Tak lubię tę piosenkę ... 07.10.07, 23:11 Właśnie, pewnie po raz ... 15-ty :), obejrzałam "Nothing Hill" i wzięło mnie na "When you say nothing at all" w wykonaniu Ronana Keatinga youtube.com/watch?v=AuJrEBtmM1Q Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Tak lubię tę piosenkę ... 07.10.07, 23:43 Elissa: i ja też. ---- Teraz: - jeszcze raz ją wysłucham, - balkonowanie zrobię - i pójdę ( krokiem A_ski ) - umyć zęby. Resztę nie będę myła. Bo: z resztą byłam pod prysznicem. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Tak lubię tę piosenkę ... 07.10.07, 23:57 Oj, jak późno się zrobiło, a rano trzeba wstać :( Miłych snów Wam życzę, jutro w ciągu dnia pewnie będę się nudzić w pracy, to wpadnę na kawę do Was. Miłych marzeń sennych Gingi Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Pełno Serdeczności dla Potrzebujących ... 09.10.07, 00:29 które dziś miały bardzo, bardzo pod górkę! Dziewczyny Tulu Tulu! :) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: Pełno Serdeczności dla Potrzebujących ... 09.10.07, 00:32 elissa2 napisała: > które dziś miały bardzo, bardzo pod górkę! > Dziewczyny Tulu Tulu! > :) I pofrunęło za szybko! Choć najważniejsze i tak już było. Ja też dzisiaj miałam pod górkę ale Wam przyznaję ... palmy pierwszeństwa. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Strach ma wielkie oczy :) 09.10.07, 00:47 Krótkie opowiadanko dedykuję A_sce. Prawie rok temu, w Wigilię rano moje dziecko poszło po ważne zakupy (upominki) z koleżanką. Na szczęście nie sama a z koleżanką. Ale najpierw do bankomatu. A ten nie dość że nie wydał kilku setek to i karty oddać nie chciał (ani nie oddał ani nie wciągnął całkiem. Tak więc siedziała uziemiona w tej kabinie i wydzwaniała komórką na numery alarmowe, co nie przynosiło większego efektu. Dziewczyny wymyśliły więc, że skoro w kabinie jest alarm to trzeba zrobić coś takiego, żeby się włączył. Co można zrobić? Ano kopnąć kilka razy w bankomat. :) Alarm się włączył. Ktoś wreszcie przyjechał ... po godzinie. Kartę wciągnęło, pieniędzy nie wypłaciło. Ale był protokół. A że pieniądze mogła z banku wypłacić dopiero po świętach to już drobnostka. W styczniu przychodzi wezwanie na policję. Głowimy się nad przyczyną. Byłam pewna, że chodziło o ... wyczyn chuligański (?) przy bankomacie, zarejestrowany przez kamerę. No bo co innego??? 4 dni niepewności i łamania sobie głowy. Co się okazało? Ktoś z dalszych znajomych ... podał ją jako świadka, że autentycznie miał taki samochód jaki zgłosił że mu skradziono. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Strach ma wielkie oczy :) 09.10.07, 00:57 Elissa :))) ja nawet stracha nie mam, bo żadnego punktu zaczepienia nie mogę znaleźć, sumienie mam czyściutkie :) Poza tym - już prawie dwa lata mnie tam nie ma. Ale ciekawa jestem - co to? chyba już pora na dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: Strach ma wielkie oczy :) 09.10.07, 01:06 a_ska1 napisała: > Elissa > :))) > ja nawet stracha nie mam, > A nie, nie! To ja miałam stracha i łamałam sobie głowę. Ty, na szczęście, tylko gubisz się w domysłach. :) > > bo żadnego punktu zaczepienia nie mogę znaleźć, > sumienie mam czyściutkie :) > Poza tym - już prawie dwa lata mnie tam nie ma. > Ale ciekawa jestem - co to? > Pewnie jakiś taki drobiazg. :) Zawsze ktoś z Twojej rodziny może tam podejść, wyjaśnić że Cię nie ma i zapytać o co chodzi ... A może sami przyjdą ... :) > > chyba już pora na dobranoc :) > Dobrej Nocy! :) Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Dzień doberek:))) 09.10.07, 08:22 Dziś takie ładne od rana słoneczko:) Dorotka: już od kilku lat nie mieszkam w pobliżu.Teraz życie mnie rzuciło na pogranicze Ochoty i Mokotowa. KTCT: hostele widziałam od 13 euro.A na czyjejś stronie przeczytałam,że Paryż z założenia tani być nie może:) Do wszystkich: uśmiechnijcie się.To będzie taki "przyciągacz szczęścia". Pozdrowionka słoneczne(wiosna w październiku? -SUPER!) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Strach ma wielkie oczy :) 09.10.07, 08:08 Pomsłowe dzieciaki. Słyszałam analogiczną historię, która przytrafiła się komuś podczas wakacji na południu Włoch. Niestety przez cały weekend poszkodowany ganiał do bankomatu sprawdzać czy karta jeszcze tam tkwi. Nikomu nie przyszło do głowy, żeby narozrabiać, to wtedy ktoś się błyskawicznie pojawi. Wiadomo najprostrze metody są najlepsze :))) A ja jestem baaardzo zaprzyjaźniona ze strachem o wielkich oczach, można rzec, że jestem mistrzynią wyobrażania sobie różnych scenariuszy, wiadoma rzecz, że "czarnych". Pozdrawiam śpiochy, kawa już dawno wypita (rogalik zastąpiony wafelkiem) mróz za oknem, a ja chyba jednak wrócę do rowerowania do pracy (może mi się dzisiaj nie zrobi słabo). Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Dzień doberek :))) 09.10.07, 08:57 Dzień doberek wszystkim :) A-Ska wracając do Twojej poczty = może jest to zaproszenie, abyś im pomogła w identyfikacji jako ekspert. Przecież metoda identyfikowania na podstawie stanu szczęki jest stosowana :) Miłego:) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Przyciągacz szczęścia 09.10.07, 09:00 Bardzo podoba mi się określenie : przyciągasz szczęścia . Zaraz go biorę ze sobą :)) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Przyciągacz szczęścia 09.10.07, 09:10 przyciągacz szczęścia ma więcej zalet: ułatwia kontakty międzyludzkie i w ogóle - z nim jesteśmy po prostu jeszcze ładniejsze :)) milusiego dnia bez fajerwerków i wodotrysków :) Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: Przyciągacz szczęścia 09.10.07, 09:27 Witam serdecznie...Nie wiem na czym polega Wasze sprzęganie, ale bardzo przyjemnie się czyta Wasze wesołe wynurzenia. Jestem Kasia i moje życie jest...normalne,odcień szarości,różu,bieli....w sumie cała paleta. Jestem codzienna i mało sumienna:)) Pozdrawiam Was wszystkich:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Re: Przyciągacz szczęścia 09.10.07, 09:36 Cześć, Kaśka Siadaj z nami, na dłużej czy na chwilkę, jak chcesz, jak możesz. Coraz więcej nas się robi. Fajnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka na pogranicze ochoty i mokotowa... 09.10.07, 09:32 ...ja się muszę dzisiaj udać. A wszystko dlatego, że załatwiania spraw urzędowych nie znoszę i zawsze zostawiam na ostatnią chwilę. I chwila ostatnia dziś właśnie nadeszła. A ponieważ chwila jest właśnie ostatnia, to na rzeczone pogranicze się muszę udać do centrali zamiast załatwić sprawę w pierwszej lepszej agencji. Jak to ludzie sami potrafią sobie skomplikować życie:) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Przyciągacz szczęścia 09.10.07, 09:43 Ten przyciągacz szczęścia, to taki klucz do ludzkich serc, faktycznie czasami otwiera nawet te zardzewiałe zamki. Och jak świetnie się pedałowało, nie śmiejcie się ze mnie ale po tygodniu odkryłam, że skrót był dłuższy niż normalna droga. Po raz kolejny się potwierdziło, że trzeba iść (w tym wypadku jechać) prostą drogą, a nie jakimiś bokami :))) Idę zalać sobie herbatkę z cytryną, bo łapki mi zgrabiały na kierownicy. Miłego dnia wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Przyciągacz szczęścia 09.10.07, 10:36 Witam kaśkę słonecznie, bo dzis u mnie słoneczko za oknem. Dość chłodno jednak jest. Fajną , na razie, mamy jesień tego roku. Wczorajszy film juz opisałam, wszystkich zachęcam hanula1950.blox.plhttp;//haneczka1950.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Przyciągacz szczęścia 09.10.07, 10:59 Hanula podany przez Ciebie link się nie otwiera. Dobrze, że Twój blog mam dodany do ulubionych więc recenzję przeczytałam. Zazdroszczę Tobie tego chodzenia do kina. W mojej mieścinie kino zlikwidowano (ponoć nieopłacalne było), więc do kina mogę się wybrać tylko podczas bytności u dzieci. Tam nie zawsze mam czas a poza tym jest tyle innych atrakcji, że muszę dokonywać wyboru. Czasami z kinem teatr wygrywa albo spotkanie z kimś kogo lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Przyciągacz szczęścia 09.10.07, 11:14 Link Hanuli się nie otwiera, z tej prostej przyczyny, że to są dwa linki podane ciurkiem. Jak wywalić jeden to się otworzy. Właśnie Hanulu siedzę i oglądam fotki z Twojego blogu - superowe, a jak duuużo tego! Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: Przyciągacz szczęścia 09.10.07, 12:31 jestem wymasażowana i z uśmiechem od ucha do ucha.Nie przyjmuję do wiadomości,że coś złego mi się dziś przydarzy!!!!!!!!!! Parmesan: dzięki za poprawiacz humoru w postaci dowcipu:) Dołączam się oczywiście do sredecznych powitań Kaśki. Hanula: Twoje blogi są rzeczywiście "superowe"-jak mówi Ginger. A ogólnie wszystko mnie dziś do życia nastraja optymisycznie.Tym optymizmem dzielę się z Wami.Dla każdego wystarczy:) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Pozdrowienia słoneczne..... 09.10.07, 14:35 ...ślemy wszestkiem ;)Wczoraj była piękna słoneczno-jesienna pogoda a dziś też się podobna zapowiada. Wczoraj mieliśmy trochę bieganiny. Byliśmy u medykusa. Długo trwało aż ZUS 13-stce dośle całą dokumentację. A i to z problemami. Potrzeba było kilka telefonów by wreszcie dotarło do nich że żadnej łaski nie robią. Taka mała a postawiła cały ZUS na nogi :)) Za to u Dock'a było b. uprzejmie i sam od siebie wypisał skierowania do innych lekarzy bez pytania i upominania się. Summa summarum: pozytywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 podsumowanie dzionka 09.10.07, 19:32 Pod koniec dnia tego uśmiech troszku zmalał-zapłaciłam rachunki( tu znaczące westchnienie ).Do tego miła memu sercu osoba nie zdoła raczej do mnie zawitać:(((( No,ale głowa do góry,bez załamywania rąk.Jutro dzionek następny,kto wie,co też on przyniesie. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Przyciągacz szczęścia 09.10.07, 10:48 piękny i bardzo mi się podoba. Od rana się do wszystkich uśmiechałam. Do ekspedientek, do pań w PKO i do spotkanych po drodze ludzi. Nie wszyscy uśmiech odzwajemnili. Może mają jakieś problemy? Teraz do Was się uśmiecham i Kasię serdecznie witam. Mam słabość do tego imienia. Nawet noje dziecko ma Kaśka na drugie. Ginger: podczas moich wędrówek rowerowych nieraz już doświadczyłam, że na skróty jest znacznie dalej niż prostą drogą. I nadal tak jeżdżę. Bo dzięki skrótom zobaczyłam wiele pięknych miejsc, o których istnieniu nie miałabym zielonego pojęcia, gdybym jechała prosto. Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: Przyciągacz szczęścia 09.10.07, 13:46 Ach,już trzeci raz piszę, bo mój sun dobiera mi się do klawiatury.... Dziękuję za powitanie,jest mi bardzo szczęśliwo bo znalazłam wasze miejsce i jest tu cieplutko! Postaram się jak najczęściej tu do Was wpadać:)) Miłego popołudnia życzę wszystkim:)) Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Hallo nowa!! 09.10.07, 15:14 Witamy nową koleżankę. By przestać być "nową" dokonaj czynności jakie wykonała Gigi np. Wyślij przy pomocy @ (Imię/Nick/Imieniny/Urodziny/Miasto/GG-Skype/Mail). A zostaniesz wpisana na Forumową Listę Obecności, natychmiast drogą zwrotną otrzymasz całą listę. Pytania i wątpliwości tłumaczy Ktocosia lub KaBe, lub każde z uczestniczek. Odpowiedz Link Zgłoś
laklik Re: Pozdrowionka i Pozdrowionki!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.10.07, 18:58 KTOCO-sia!!!!!! Dzięki za zainteresowanie moją skromną osobą i zuważenie mojej obecności na Forumie. Fakt, że sporadycznie bywam. Samo życie. Jestes spostrzegawcza!!!! Ostatnie nadawanie było wspólne z jednego komputera. :-) :-) PARMESAN!!!!! Fotografia Wasza prześliczna. Ciekawym, czy EMI-lutka dała by się na coś takiego namówić??? Bo przecież jest to Kobieta INTRYGUJĄCA ze wszech miar. O czym wiem od dłuższego czasu. WOJAŻE!!!! Paryż, romantyczny!!! Powietrze w nim niespecjalne. Kasztanów na Placu.... nie jadałem. Norwiegia - najpiękniejszy kraj europejski. Powietrze kapitalne. A krajobrazy....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam wszystkich!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Pozdrowionka i Pozdrowionki!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.10.07, 22:46 Lakliczku! Nic prostszego, zaopatrzasz sie w aparat Kodaka, wybierasz odpowiednia pogode, bierzesz Emi pod reke i wybierasz sie na spacer w okolice przyjazne fotografii. Prosisz przypadkowa osobe o przysluge, (koniecznie przypadkowa osoba by zdjecie wyszlo) i pozniej wykorzystujac program Kodaka do opracowywania zdjecia i wybraniu zdjecie wybierasz tez odpowiedniu ramke i juz masz. Proste jak budowa cepa. Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: Hallo nowa!! 09.10.07, 19:47 no nie bardzo zrzumiałam bo ja laik w tych sprawach,gdzie tego maila wysłać i tak bardziej łopatologicznie poproszę:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: Hallo nowa!! 09.10.07, 19:56 No to może ja,postaram się łopatologicznie:) Maila z danymi (swoimi) wyślij do Parmesana.Jak klikniesz w jego nicka,pokaże się wizytówka i z boczku zobaczysz" napisz do mnie". A potem czekasz na tabelkę od Niego z danymi innych.I to wszystko. Czy reszta się zgadza z moim tłumaczeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Hallo nowa!! 09.10.07, 19:59 Witaj, Kasiu. Jeśli rzeczywiście nie chcesz być 'nowa' tylko 'nasza' to wysyłasz @ na adres parmesan(małpa)gazeta.pl swoje dane: imię, miasto, data imienin, data urodzin = ale tylko dzień+miesiąc (chociaż możesz podać też rok), nr GG/Skype, adres @, na który chcesz otrzymywać od nas listy, zdjęcia, itp. W zamian otrzymasz tabelkę z naszymi danymi. Cieszę się, że nasza forumowa rodzina nam się powiększa. Sądzę, że robi się wielopokoleniowa:) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Przyciągacz szczęścia 09.10.07, 20:06 Z domu wyszłam z zamiarem zastosowania magicznego przyciągacza szczęścia przez cały dzień, zresztą zawsze mam go przy sobie, ale ledwie dojechałam do Placu Wilsona i stacji metra, a on wcale nie zadziałał, nie mógł. Nie wypadało. To było niezależne ode mnie i taki stan trwał dłuższy czas, jeszcze o tym myślę :( Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Tabelka: 09.10.07, 20:37 Przepraszam, mam zdanie inne. --- Moje dane pozwalam wysyłać wtedy, gdy wiem - do kogo są rozsyłane. Mariola i Ginger = pokazały nam siebie ( w tym i fotograficznie ). Dlatego: tabelkę dostały = bo się uwiarygodniły. --- Takie są zasady: najpierw wiarygodność a potem tabelka. --- Parmesan: ja się zaraz zaloguję - jako antosia. I: podam Ci swoje dane ( z datą urodzenia 05.07.1962r. ). I nr gg Ci podam ( nareszcie. ) --- I: jeszcze Wam Wszystkim jakieś pochwałki poślę ( na połaskotanie próżności ). I: tabelkę - antosia = dostanie. ---- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
antosia1962 Re: Tabelka: 09.10.07, 20:47 Witam. Jestem nowa. Bardzo mi się podobacie. Nie rozumiem o co tu chodzi ale bardzo was lubie. Kto rozdaje ta tabelke i gdzie ja mam posłać info, że się w 1962 roku urodziłam i że mieszkam w Krakowie? Serdecznie Was pozdrawiam. antosia. Odpowiedz Link Zgłoś
emi152 Re: Tabelka: 09.10.07, 22:16 Antosia......nie wytrzymam:)))))))))))))) No tylko nr stanika nie podałaś, a buta? Idę spać.....bo zaraz pęknę. Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: Tabelka: 09.10.07, 22:23 ok,ja sie nie domagam, szanuje cudza prywatnosc... ale naprawde jestem kasia mam syna antosia ,meża Piotra i mieszkam w Warszawie,a pochodze z Borow Tucholskich. Corka Waldemary i Mariusza:)). Mieszkam w Wawie od 4 lat i jeszcze mnie nie zabilo(mam na mysli moje zielone pluca). Ale z ta tabelka masz racje, popieram,zbyt szybkie hop siup... Popieram,popieram!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Tabelka: 09.10.07, 22:24 Antosi na staż forumowy nie przyjmujemy, bo za mało wiarygodnie brzmi:) Coś kręcisz, Antosia :))) Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Re: Tabelka: 09.10.07, 22:36 Antosia ubawiła mnie bardzo. A Kasia fajna, nie obraziła się:) Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: Tabelka: 09.10.07, 22:45 a nawt siem ujawnila zem:))))) macie fotki... Nie lubie swojej gęby na fotosach ale chyba w tej sytuacji nieuniknione:)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Re: Tabelka: 09.10.07, 22:54 Kasiu Gdzie te fotki???????? No podpowiedz blondynce:) Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: Tabelka: 09.10.07, 22:57 Wiesz,wkleiłam ale ja też blondynka więc może coś nie tak zrobiłam... hmmmmm u siebie mam 5 fotek,ale może jakoś inaczje je musze ujawnić,proszę o podpowiedź.... Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Re: Tabelka: 09.10.07, 23:06 Kasiu, jedyny znany mi sposób ujawniania swego oblicza to wysyłanie zdjęć mailem. Ale pamiętaj, że jestem blondynką. Poczekajmy, co powiedzą brunetki:) PS Ale tak naprawdę nic nam nie musisz wysyłać. Możemy spokojnie poczekać na twoje zdjęcia tydzień, miesiąc, tyle, ile tobie będzie potrzebne, żebyś była przekonana, że chcesz się nam pokazać. Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: Tabelka: 09.10.07, 23:10 ok,maile ale to znowu na jaki adres?!?!?!?!?!?!? Oj,aż mi się ciężko zrobiło:)) Eeee...miesiąc,nie nie koniecznie.Nie boję się ujawniać i racze jestem z tych ufnych i otwartych jak wrota od stodoły;)) Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan W sprawie reklamacji.. 09.10.07, 23:11 ..A gdzie znajdują się Twoje zdjęcia? Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: W sprawie reklamacji.. 09.10.07, 23:32 (Parmesan) Foty były przez jeden dzień w wizytówce, ale nie chcę ich upubliczniać na stałe i wycięłam. Padam ze zmęczenia, w głowie mi się kręci idę więc spać. Kolorowych snów wszystkim życzę Gingi Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Reklamacja jeszcze raz... 09.10.07, 23:45 ..uprzejmie zawiadamiam ze skrzynki pocztowe na Poczcie Gazety sa przepelnione. Dotyczy to wiekszosci. Prosze auktualizowac skrzynke pocztowa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Gigi.. 09.10.07, 23:48 ..nie było nas w domu długi dzień cały prawie więc nie mogliśmy wizytówki zobaczyć. Z łaski swojej podrzuć na @ Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Gigi.. 09.10.07, 23:51 Skrzynkę mam pełną w 6%, foto jutro dam wieczorkiem do wizytówki (na trochę) Pozdrawiam dobranckowo Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Do Ginger..w sprawie zdjec 09.10.07, 23:14 NA tym zdjęciu nie jestem tylko ja. Również i 13 tam jest. Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: Do Ginger..w sprawie zdjec 09.10.07, 23:19 w wizytówce nie mam,fakt,ale nic nie chce mi tam się zmieścić. a mam je u siebie...jak się to nazywa po zalogowaniu...hihihihihi.... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto ....syna antosia 09.10.07, 23:25 kkosiek: teraz to ja się ubawiłam. Z tysiąca imion: antosię wybrałam ( tak mi się, samoistnie, zachciało ). I: jak już antosią zostałam = to Twój wpis przeczytałam. A tam napisałaś: mam syna antosia. --- To: może ten zbieg imion = jest dobrowróżący? Oby tak było. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: ....syna antosia 09.10.07, 23:32 może dlatego że to imię jest na II miejscu jeśli chodzi o nadawanie go dzieciaczkom.... no tak antosiu... Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Reklamacja :))) 09.10.07, 22:59 Co do fotek, to chyba złożę reklamację, bo widziałam oblicze Mandy, Aski, Hanuli, Parmesana, Marijoli, a gdzie reszta??? Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Paryż 09.10.07, 22:31 Znalazłam takie info. Może nam się przyda:) EasyJet uruchamia nowe połączenia z Krakowa do Paryża. Codzienne loty rozpoczną się 15 lutego 2008 r. Ceny biletów zaczynają się od 125 zł w jedną stronę z opłatami lotniskowymi. Rezerwacja: www.easyJet.com Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Paryż 09.10.07, 22:40 o! o! o! o! i to jest to! Kraków za jednym razem można zaliczyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: Paryż 09.10.07, 22:46 i zaleciec na prawie walentynki:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Sprawy tabelkowe: 09.10.07, 22:58 kkosiek: Twoja reakcja ( na mą wypowiedź ) = podobała mi się. Ja musiałam tak napisać, bo: naszym celem jest i cel = dopilnować swoich ważności. A: ta tabelka = jest rzeczą ważną. --- Oby się stało i okazało = że zostaniesz z nami. Wtedy: w naszej tabelce też będziesz. I wtedy: pilnując tabelki = i Twej prywatnośći będziemy bronić. Bo: będziemy rozumieli = że nie chcesz dać swych danych każdemu, kto kiwnie. --- Mnie odpowiada podział. Bliscy = tabelkę mają. Inni: - albo na nią pracują ( współpracą z nami ), - albo się do posiadania tabelki nie nadają. --- Reasumując: serdecznie Cię witam. I: mam nadzieję, że się z nami zaprzyjaźnisz ( a my z Tobą ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: Sprawy tabelkowe: 09.10.07, 23:05 dopiero dzisiaj tak naprawdę korzystam z tej formy znajomości(oj! jesteście jak magnez...od na dzień dobry!)i jestem trochu zielonkawa w tym wszystkim i niestety nie poruszam się w tym świecie najlepiej...Ale od czegoś zacząć trzeba(bizuuuuuuuuuuuuuu leci znowu samolot...wrrrrrrr....) Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Re: Sprawy tabelkowe: 09.10.07, 23:07 Ktotocoto Masz absolutną rację co do meritum:) Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek nic z tego.... 09.10.07, 23:26 więcej nie wymyślę,ale jutro nowy dzień i pokombinuję. Życzę słodkich snów i spokojnej nocy... Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Parmesanku drogi 10.10.07, 00:00 Czy program kodaka da się zastosować bez aparatu kodaka? I czy program jest napisany dla blondynek? I skąd się go bierze? Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 późno już 10.10.07, 00:24 światełko i kojącą/nostalgiczną muzyczkę zostawiam: www.youtube.com/watch?v=FcUZq52igPo&mode=related&search= dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: późno już 10.10.07, 00:28 z powodu późnej pory pomyliłam linki, to miało być: www.youtube.com/watch?v=VRsJlAJvOSM&mode=related&search=Clapton%20Acoustic%20Gitars Sorry :) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: późno już 10.10.07, 01:04 Ja skrzynkę mam w 98% zapełnioną, więc na inną pocztę plese ;-) Zdjęcia pilnie szukałam, ale u mnie zawsze jest tak, że to co potrzebne mam w innym komputerze, ciągle korzystam z cudzych, bo mój nie chce współpracować z internetem! W moim mam jakieś świeże fotki i nawet grzyby z poprzedniego grzybobrania, jak jutro dopadnę pędraka to przerzucę! Dzisiaj sciągnęłam już nawet fotkę z naszej-klasy, ale już na tyle późno, że jutro coś powysyłam! Szkoda, że nikt nie chce się ze mną do Łazienek wybrać, może sama jutro pojadę :-( Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 kolejny słoneczny dzień 10.10.07, 08:05 Witajcie słonecznie o zimnym poranku :) Dorotko, ja bym z przyjemnością do Łazienek z Tobą podreptała, ale wracam późno :( a w piątek raniutko wyjeżdżam. Przyszły tydzień ewentualnie, jest jakaś szansa na taki spacerek. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: kolejny słoneczny dzień 10.10.07, 08:19 Ginger: czemu wyrzuciłaś swoje zdjęcia? Przecież były fajne.Ja jeszcze dołożyłam swoją "kociarnię".Tę żywą i tę mniej. A tak ogólnie piękny nam dzień nastał. Ponownie witam Kasię,już zaakceptowaną.:)))) Dorotka: jakoś mi wczoraj umknęło,że szukasz towarzystwa na spacer.Jeśli moje Ci odpowiada-służę.Chyba że już za poźno:( Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: kolejny słoneczny dzień 10.10.07, 08:24 Witam serdecznie. Ta noc była nie przespana ale słońce za oknem....NNNNNIEEEEEEEEEEEE....ja już się świetnie czuję,śiweża i pełna wigoru. No. dzisiaj ładuję brykę młodego i zasuwamu na spacer:)) Miłego poranka a ja lece na kawę:)) Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: kolejny słoneczny dzień 10.10.07, 08:41 Kkosiu, a ile młody liczy sobie wiosenek? Bo z tego co piszsz,to chyba nie za wiele jeszcze? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: kolejny słoneczny dzień 10.10.07, 09:05 15 miesięcy, maluch z niego. Płacze...bo bama(przewrócił się) zrobił. A może ty Marjiolu pomożesz mi coś w sprawie fotek?Nie ruszyłam z miejsca z tematem. P.S. Marjiola pracowała ze mną i byłam w niej (JESTEM NADAL!!!) zakochana, myślę że ty również jesteś fajną babeczką:)) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: kolejny słoneczny dzień 10.10.07, 09:16 A spacerek z młodym nie do Łazienek? Marijolu, zajrzałam specjalnie aby sprawdzić, czy ktoś w sprawie spacerku się nie odezwał, ja chyba ruszę tam tak między 10-11, na rowerku, więc trochę potrwa! Podam Ci swoją komórkę na gg, jeśli dasz radę - odezwij się i się umówimy! Gingi - na przyszły tydzień jesteśmy wstępnie umówione, co do konkretów dogadamy się na gg. Życzę wszystkim miłego dnia - u nas słoneczko świeci, chociaż chłodno i mknę na spacerek z krokodylkiem! Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: kolejny słoneczny dzień 10.10.07, 09:20 kkosiek napisała: > P.S. Marjiola pracowała ze mną i byłam w niej (JESTEM NADAL!!!) > zakochana, myślę że ty również jesteś fajną babeczką:)) Hmmmm,bo się rumienię:)) Czy jestem fajną babeczką musisz sama ocenić. Jeśli o fotki chodzi,to w wizytówce mam taką robioną telefonem (malutki rozmiar).Dlatego weszła.Natomiast resztę można dodać w np moich ulubionych www.Ja tak zobiłam w każdym razie.Spróbuj. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: kolejny słoneczny dzień 10.10.07, 09:20 witam z rana :) u mnie za oknem na razie słoneczka nie widać, ale ciepło i bezwietrznie jest. pozdrawiam serdecznie i już zmykam do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: kolejny słoneczny dzień 10.10.07, 09:23 Dorotka-czekam,gg mam włączone.Niestety rowerek aktualnie popsuty:((( Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: kolejny słoneczny dzień 10.10.07, 11:16 U mnie też pięknie, też słonecznie. Fajnie jest, choć chłodnawo. Zwierzati domowe sa oporządzone, więc z czystym sumieniem mieszkanko mogę opuścić i do kina, a potem na spacerek iść. Dorcia - nie napisałaś, czy krokodylek też grzybki lubi zbierać. A może masz tak dużo, bo on ich dla ciebie szuka? Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Flo i Kodak 10.10.07, 13:03 Szczerze mówiąc to nie wiem.Ma 13 teraz aparat Kodak a z nim na CD program do przetwarzania obrazów. Właśnie podpowiada mi, że sprawdzi i powie czy się da zrobić. Program jest łatwy w obsłudze. Każda blondynka da sobie z nim rade :) Można też w Google poszukać programy do obróbki obrazów. Gimp jest jednym z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Flo i Kodak 10.10.07, 13:07 Tu jest wersja Gimp dla Windows www.chip.de/downloads/c1_downloads_12992070.html Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam W Łazienkach 10.10.07, 17:24 było super, pogoda piękna, chociaż jeszcze kolorków jesiennych za mało! Były kaczki, wiewiórki, wyskubane pawie i nawet szczur, a przede wszystkim przemiłe towarzystwo! Tak się zagadałyśmy, że w pewnym momencie zgubiłyśmy się - dobrze, że w zasięgu wzroku była mapa, gdzie pokazano "tu jesteś" ;-) Przyznaję rację kkosiek - Marijola jest bardzo sympatyczna i liczę, że zostanie z nami na dłużej i wiele takich spotkań jeszcze przede mną! Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Kabe kochana moja:))))) 10.10.07, 17:46 Dostałam dzisiaj "przyciągacz szczęścia":))))) Prześlicznego, artystycznego żółwika. Zmieści się do kieszeni, torebki, kosmetyczki, a najlepiej leży w dłoni. Więc myślę, że jest on jak ten kamyk zielony... Kabuniu dziękuję, dziękuję bardzo. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 A tak poza tym.... 10.10.07, 17:51 że mam przyciągacz szczęścia, to mam barrrrdzo dużo pracy i nie wiem, co najpierw robić. Dlatego tak mnie mało na forum. Poza tym gubię się z lekka w gąszczu wpisów i nicków:( Czy jakieś prywatne zdjęcia nowych twarzy były dosyłane na @? W wizytówkach obejrzałam Ginger i Alsmę. A w tabelce przybyła Ginger. Może by tak zwolnić i lepiej się poznać? A Ty Dorota opowiadaj jak było w Łazienkach, bo ciekawe jesteśmy bardzo nowej twarzy w naszym towarzystwie:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: W Łazienkach 10.10.07, 19:05 Uwielbiam spacery po łazienkach...czysta przyjemność w centrum miasta:)). Tak samo na mnie działa Wilanów,uroczy zakątek na spacery i pogaduchy:). Ale z młodym nie ruszę się za bardzo bo mu z nosa cieknie, jesze takiego katarzyska dzieciak nie miał... Próbowałam jeszcze raz stoczyć walkę z fotkami ale poleglam. Nie bardzo rozumiem o co chodzi z @...to do każdego z osbna mam fotki wysłać czy jakiś jeden konkretny. Fajno jest bo dziadzia wrócił i mam komu podrzucić swoje ukochane niewiniątko:)). A jeszcze fajnie się ma sprawa z wyjazdem na wieś do moich rodziców,wyjeżdżam w niedzielę na dwa tygodnie,aleeeeeee..... buuuuu przez dwa tygodnie tu do WAS nie zawitam... Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: W Łazienkach 10.10.07, 19:13 Dorotka tak wszystko trafnie opisała,że ja już nie mam nic do dodania.Poza tym jedynie,że w dobrym towarzystwie czas upływa błyskawicznie. Tylko gapy jesteśmy,bo żadna nie miała orzeszków dla wiewiórek.Następnym razem pójdziemy lepiej przygotowane:) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: W Łazienkach 10.10.07, 21:47 Ja się bardzo cieszę = że Dziewczyny były razem ( i to w Łazienkach!). --- Łazienki: bardziej mi się z A_ską kojarzą - niż zespołem pałacowo-parkowym (klasycystycznym ). I: bardziej z A_ską - niż z królem Stanisławem Augustem Poniatowskim. Tak, wiem, wiem: co tam jest, jakie to jest piękne, kto zakładał a nawet jednego z królewskich architektów pamiętam ( Dominika Merliniego ). Ale: Łazienki = głównie z A_ską mi się kojarzą . Bo: A_ka mnie tam zawiozła i A_ska mi Łazienki pokazała ( całodniowo ). I: A_ska mi zdjęcia zrobiła. I: ja te zdjęcia mam ( i bardzo lubię ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: W Łazienkach 10.10.07, 21:48 Jeszcze lubię zdjęcie: Flo w Łazienkach. Zdjęcie jest zimą robione. Robił = Nieświęty. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan O babie... 10.10.07, 21:48 Przychodzi baba bo lekarza i mówi; - Panie doktorze niech pan coś zrobi, żebym ja tyle nie tyła... - No to niech pani tyle nie je! - A ile ja tam jem, resztki po dzieciach... - A ile ma pani dzieci? - Trzynaścioro... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: W Łazienkach 10.10.07, 21:54 Marijola: ja nie wiedziałam = że Ty Kkosiek znasz. Szkoda, że nie wiedziałam. Bo: to całkiem sytuację zmienia. I: to powoduje = że ma ( wczorajsza ) ostrożność ( antosiowa ) = była nazapasowa. Bo: nie ma nic lepszego ( i pewniejszego ) = jak osoba wprowadzająca. --- Mariola: to ja wnioskuję = byś jeszcze 3-4 ( a nawet 6 ) osób wprowadziła. Tylko: szepnij nam = że to nie są przebierańco/udawańce. --- Wtedy: ja się nie będę wygłupiać = z pyskowaniem. --- kkosiek: jeszcze raz Ci dziękuję: żeś taka fajna, rozważna i nieobrażalska. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Pomyłka: 10.10.07, 21:57 A_ska: ja się ucieszyłam, że link pomyłkowy dałaś. Bo: Twoja pomyłka ( niżej ją przytaczam ): www.youtube.com/watch?v=FcUZq52igPo&mode=related&search= podobała mi się -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto wyjeżdżam w niedzielę na dwa tygodnie,aleeeeeee... 10.10.07, 22:01 kkosiek: jak wyjedziesz = to odpoczniesz ( i grzybów nazbierasz ). A my? My: na Ciebie zaczekamy. I: nawet , czekając, tęsknotki wyślemy. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: wyjeżdżam w niedzielę na dwa tygodnie,aleeeee 10.10.07, 22:04 Marijola: pytałaś o noclegi w Paryżu. Uważam, że: my tam jedziemy włóczyć się po Paryżu ( a nie hotelować ). Dlatego: nocleg może być średniawy ( np. hostel ). Bo: nawet w średniawym = będzie dobrze i wesoło. Oraz: nawet noce będą ( w części ) uliczne. To: po co nam hotel z gwiazdkami *****? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Niemożliwe niemożebności - a jednak są! 10.10.07, 22:11 A_ska: @ Ci posłałam. W @ opisałam = niemożliwe niemożebności. --- Jak ta niemożliwa niemożliwość mnie spotkała, to: sobie pomyślałam = że świat jest durnowaty ( i ostrożnośći nigdy = zbyt dużo ). Z drugiej strony: niemożliwa niemożebność mnie spotkała = mimo ostrożności. Wniosek: ludzie takie cyrki wyczyniają, że: nawet ostrożność nasz = nie jest ( dla nas ) ochroną . === To, co mnie spotkało = A_sce opisałam. Ale: bardzo mnie korci = by i Wam opisać. Chcecie? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Niemożliwe niemożebności - a jednak są! 10.10.07, 22:35 Zadałam pytanie: chcecie? --- Nikt nie napisał = że chce. Ale: i tak Wam posłałam. --- Bo: tyle mnie to zastanowio/nerwo/zdrowia kosztowało ( przez dni kilka ), że musiałam Wam powiedzieć = co mnie spotkało. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Niemożliwe niemożebności - a jednak są! 10.10.07, 22:51 po obiedzie dzisiaj zrobiłam sobie leżakowanie, ze spaniem. Leżakowanie, ze spaniem przeciągnęło się do teraz :) no to teraz będzie chyba buszowanie do rana.. bo pora na dobranoc się zbliża - a ja radosna jak skowronek o świcie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Niemożliwe niemożebności - a jednak są! 10.10.07, 23:08 Nie wiem Aska czy nie będę z Tobą trenować nocnego markowania, bo koleżanka ugościła mnie wieczorową porą kawą mrożoną, zmęczona jestem jak diabli, a oczy wciąż nie chcą się przymknąć. Może taki trening niespania będzie przydatny przed piątkowym wstawaniem bladym świtem i weekendowym integrowaniem się. O ile mój organizm nie wytrzyma, to zasnę gdzieś razem z nietoperzami w bunkrach i będą mnie szukać, zamiast tańcować na dyskotece. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Niemożliwe niemożebności - a jednak są! 10.10.07, 23:03 Dzięki za niesamowitą historię. Człowiekowi brakuje czasami fantazji, żeby wydumać co mu się może przytrafić. Dobrze, że już masz to za sobą, najgorsze jest zawsze snucie domysłów. Pozdrawiam wieczorowo :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Niemożliwe niemożebności - a jednak są! 10.10.07, 23:10 ginger: mnie fantazji zabrakło = nie wymyśliłam. --- Za to: z tego myślenia ( i braku myśleniowych efektów ) byłam = nerwowata. Wczoraj: miałam apogeum. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Niemożliwe niemożebności - a jednak są! 10.10.07, 23:15 Miłych snów Ktocosiu! Mnie się niemożliwości pozytywne parę razy w życiu zdarzyły takie, że inni tylko w książkach o tym czytają - sama chwilami myślę, że mi się to tylko śniło. Samych takich niemożliwości Tobie i innym życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Nocne Marki:) 10.10.07, 23:38 Dołączam się nocnego markowania, bo dopiero kolejne zlecenie kończę, a jeszcze parę zaległych czeka:( O której pójdę spać? Któż to wie! W każdym razie lampeczka u mnie się pali i muzyczka gra:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Nocne Marki:) 10.10.07, 23:54 Część Zazuś :) Ja wieczoruję leniwie, marzeniowo. Słuchawki podłączone do laptopa, muzyczka (marzeniowa) w uszy się sączy, kocica u boku, mąż też, a do pracy pognam rano - nieprzytomna z niewyspania ale z głową w chmurach :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Nocne Marki:) 11.10.07, 00:20 a ja - wręcz przeciwnie - Boney M wrzeszczy mi do uszu :) ...dyskoteki w Medyku mi się przypomniały ho, ho, kiedy to było... Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Nocne Marki:) 11.10.07, 01:06 nie tylko ja nocno-markuję, od Parmesana świeża partia wesołości dotarła :) Uśmiałam się i .. nadal po uszy w głośnej muzyce siedzę! The Beatles zachęcają mnie: Twist and shout. No nie, krzyczeć o tej porze nie będę. Twistowym krokiem - pod prysznic i do łóżeczka się udam. A potem książkę poczytam, może przed świtem się wyciszę :) dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Skowronek i słowiczek: 11.10.07, 07:01 Wstałam skowronkowato. Krok miałam A_skowy. Do pracy dotarłam ( wcześniej, niż powinnam ). I: teraz sobie słowikuję. -- Mam nadzieję, że mnie żadne niespodzianki nie czekają ( że już wszystkie zaliczyłam ). Bo: u mnie niespodzianka = zwykle kłopoty oznacza. --- Miłego dnia. I: jeśli niespodzianki = to tylko miłe. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Skowronek i słowiczek: 11.10.07, 07:19 Mandy musiała wyjechać. Myślę, że jeśli śpiewy słyszy, to: są to śpiewy tęskne. Może i sama śpiewa = tęsknie. --- Mandy: pamiętasz wpisy dopamiętnikowe? Np. "Gdzie słyszysz śpiew, tam wchodź, tam ludzie serca mają. Źli ludzie, wierzaj mi, ci nigdy nie śpiewają ". -- Tak to już jest, że: czasem są pieśni wesołe a czasem smuteczkowe. Ważne: trzeba śpiewać. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Skowronek i słowiczek: 11.10.07, 07:27 Tak się skowronkowaniem i słowikowaniem zajełam = że kawy nie zrobiłam. Ale: czy skowronki i słowiki kawę piją? -- Macham do Was. Słoneczko doklejam ( bo u mnie jest ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 poproszę czarną z jedną łyżeczką cukru :) 11.10.07, 07:33 Dzień dobry, sowronki piją kawę, to ich podstawowe "paliwo". Słoneczko doklejane również cieszy oczy. Ja sobie zrobiłam opis na gg, że słońce świeci zawsze :) Miłego dnia, u mnie poranek będzie ze sporym przyspieszeniem w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: poproszę czarną z jedną łyżeczką cukru :) 11.10.07, 09:06 bywają też wyjątki skowronkowe, które kawy nie pijają wcale, a z rana popijają sobie herbatkę - owocową najchętniej. do uśmiechów i słoneczek - śpiewanie doklejam ..obiecał mi poranek szczęście dziś.. szczęścia o poranku i przez dzień cały Wam życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: poproszę czarną z jedną łyżeczką cukru :) 11.10.07, 09:31 Wiemy, że: - ginger: czarna, z łyżeczką cukru, - A_ska: na owocowo, - KTCT: czarna,mocna, gorzka. A pozostali? - Dorotka? - Emi? - Elissa? - Flo? - Hanula? - Kabe? - kkosiek? - Mandy? - Marijola? - Szczęśliwatrzynastka? - Zaza? - a Panowie? -- Dobrze, że dziś skowronkowato/słowikowa jestem. Bo: w minionych dniach taka byłam zakręcona = że mi ( znowu ) paznokcie latały. A dziś: dziś po rozum do głowy przyszłam. Paznokcie i obciełam i ich latanie zatrzymałam. I sobie przypomniałam ( po wypowiedzi ginger ), że: też miewałam = życio/chwilo/zajścia niespotykanie pozytywne. Po jednym z takich zajść, to: nawet żoną zostałam ( mimo, że w ciąży nie byłam ). To żaden sukces = zostać żoną. Ale: żoną Takiego Faceta = to sukces. -- Koniec gadania. Wracam do pracy. Zajrzę , do Was, wieczorem. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek ************************** 11.10.07, 10:01 Słoneczka za oknem nie ma ale śpiewanie zawsze rozgrzewa do tego stopnie że człowiek promienieje, Prażynki sobie wcinam i mruczankę pod nosem sobie mruczę:)) Miłego przedpołudnia Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: poproszę czarną z jedną łyżeczką cukru :) 11.10.07, 10:33 Musiałam się wrócić, bo: zadając pytanie "A pozostali?" = zapomniałam zapytać - Rawskiesłoneczko ( co i jak pije )? - a kicia ( wesoła )? Ciekawe kogo jeszcze = zapomniałam zapytać?. Nie pytam co pije ( kiedy i jak ) - Agnieszka K. Bo: A.K. = to albo teraz nic nie pije ( przez zalatanie ) albo kawy pije 2-3 litrów/dobowo. -- Kabe, Jeśli moje zapomnionki ( dalsze ) wykryjesz, to: napraw je ( proszę ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 usiądź i buty na stół postaw :))) 11.10.07, 10:53 Nie, żebym zabobonna była, wcale! Nie znoszę się wracać... Udanego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: usiądź i buty na stół postaw :))) 11.10.07, 11:19 Ginger, moja babcia zawsze mówiła, że jak buty na stole, to awantura pewna :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: usiądź i buty na stół postaw :))) 11.10.07, 16:15 Ginger: o butach mi napisałaś ( że na stól ). Ale: ja tego nie zrobiłam ( bo już mnie nie było - już w innościach siedziałam ). --- Teraz wiem: nie, żebym zabobonna była ... ale nie należy się wracać. A: ja się wróciłam ( butów, na stół, nie postawiłam ). No to mam ( za swoje ). Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: usiądź i buty na stół postaw :))) 11.10.07, 16:30 Teraz to się czuję jak ruda wrona, która dziobem niepotrzebnie kłapała :( O tych butach, to kiedyś było w jakimś rosyjskim filmie, daaaawno temu, i tak mi utkwiło w pamięci. Mam nadzieję, że już wszystko O.K. na ile to możliwe. Ja jeszcze godzinę w pracy, a później jazda na wariackich papierach - kupić latarkę, aby w bunkrach ciemność rozjaśniać, łepetynę ufarbować, by kolegów lepiej kokietować na dyskotece (a raczej, żeby jakiś ze mną zatańczyć chciał). Ta czerwień może nietoperze od moich włosów odstraszy (ponoć to mit, że się wplątują we włosy, ale lepiej samemu zadbać). Zapakować się trzeba - pamiętać o aparacie, któremu pamięć trzeba wyczyścić, bo inaczej relacji nie dostaniecie po moim powrocie. Przypomnijcie mi wieczorem o tym, proszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Przypomnijcie mi wieczorem o tym, proszę :) 11.10.07, 16:37 Przypomnimy. Jak nie ja, to Kabe, jak nie Kabe to Mandy itd.... Przypomnimy z powodu: zdjęcia chcemy zobaczyć. --- Żle napisałam. Poprawka: prosimy o zrobienie zdjęć i dosłanie nam tych, które wyjdą. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Przypomnijcie mi wieczorem o tym, proszę :) 11.10.07, 16:39 Przypomnijcie mi ( wieczorem ), że jeszcze piątek, sobota i niedziela = i już nowy ( lepszy ) tydzień będzie. -- Koniec. Do życia wracam. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Przypomnijcie mi wieczorem o tym, proszę :) 11.10.07, 16:47 A po co czekać z tym lepszym do poniedziałku? Już piątek, sobota i niedziela niech będą lepsze! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Przypomnijcie mi wieczorem o tym, proszę :) 11.10.07, 16:45 ginger: rude lubimy ( nawet bardzo i bardzowato ). Ciuteczkową awersję mamy do wron ( ludzkich ). Wrony ptasie - nasza awersja nie obejmuje. -- My się zgadzamy ( a nawet chcemy ): bądź ruda. Ale prosimy: bądź wiewiórką - a nie wroną. Jeśli Ci wiewiórka nie odpowiada = to zostań rudym rydzem. Pamiętasz? "... rudy rydz ... mam na rydza smaczek..." -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: poproszę czarną z jedną łyżeczką cukru :) 11.10.07, 11:17 ktotocoto napisała: > Kabe, > Jeśli moje zapomnionki ( dalsze ) wykryjesz, to: > napraw je ( proszę ). Alsma? Jaką kawę/herbatę pije? Ja właśnie zrobiłam sobie przerwę na kawę. Piję kawę z mleczkiem (skondensowanym, niesłodzonym) i małą - tak 1/2- łyżeczką cukru. Może ta kawa mnie trochę uspokoi... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: poproszę czarną z jedną łyżeczką cukru :) 11.10.07, 16:24 Po uzupełnieniach i wyjaśnieniach = jest tak: Wiemy, że: - Alsma? - A_ska: suszone owoce wodą ( gorącą ) zalane), - Dorotka? - Emi? - Elissa: drink, - Flo? - ginger: czarna i naturalna, z łyżeczką cukru, - Hanula? - Kabe:naturalna+mleko skondensowane (niesłodzone)+1/2 łyżeczki cukru - kkosiek? - KTCT: czarna, mocna i naturalna oraz gorzka, - Mandy: woda z miodem, dodatek piwa w ciągu dnia, - Marijola? - Szczęśliwatrzynastka? - Zaza? - a Panowie? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: poproszę czarną z jedną łyżeczką cukru :) 11.10.07, 16:33 Poprzednie uzupełnmienie było złe. Teraz ( chyba ?) dobre jest. -------- Po uzupełnieniach i wyjaśnieniach = jest tak: Wiemy, że: - Alsma? - A_ska: suszone owoce wodą ( gorącą ) zalane), - Dorotka? - Emi? - Elissa: drink, - Flo? - ginger: czarna i naturalna, z łyżeczką cukru, - Hanula? - Kabe:naturalna+mleko skondensowane (niesłodzone)+1/2 łyżeczki cukru - kkosiek? - KTCT: czarna, mocna i naturalna oraz gorzka, - Mandy: woda z miodem, dodatek piwa w ciągu dnia, - Marijola? - Rwaskiesłoneczko? - Szczęśliwatrzynastka? Wesoła kicia? - Zaza? - a Panowie? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: poproszę czarną z jedną łyżeczką cukru :) 11.10.07, 18:19 ja to lubię czarną jak z gruntem piję(zwykła parzona po turecku) a jak rozpuszczalna to z mleczkiem i białą śmiercią(chili cukier). Uwielbiam kawę ale nigdy nie piję jej na wychodnym bo wtedy diabła wolę zamienić na bursztynowy napój zwany piwkiem:)) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: poproszę czarną z jedną łyżeczką cukru :) 11.10.07, 20:07 Ja piję kawę fusiastą (rozpuszczalnej nie lubię)zalaną mlekiem i bez cukru! Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: poproszę czarną z jedną łyżeczką cukru :) 11.10.07, 16:52 Ja jak zwykle herbatkę, gorącą i aromatyczną. Z 2-3 łyżeczkami cukru. Chętnie cukier z trzciny cukrowej. A i kawę też pijam. Czarną jak noc. Słodką jak miłość. A że miłość o poranku najlepsza bywa to, trochę śmietanki do kawy poproszę. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 chwila relaksu 11.10.07, 17:34 Dzisiaj przez kilkadziesiąt minut pozostawiono mi pod opieką 5- letnie dziecko. Poprosiło by włączyć komputer to coś mi pokaże. I pokazało. Między innymi to: www.ferryhalim.com/orisinal/g3/bells.htm Wklejam "to" dla Kabe, Marijoli i innych wielbicielek kotów. Dobrze mieć włączone głośniki. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: chwila relaksu 11.10.07, 17:38 Co innego mi się wkleiło. Miało być to: www.ferryhalim.com/orisinal/g3/cats.htm Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka kawy filizanka 11.10.07, 18:04 a dla mnie poproszę: kawa czarna, mocna, bez cukru, ale z mleczkiem do kawy i koniecznie w filiżance- najlepiej smakuje. Kawa musi być obowiązkowo, nawet i dwa razy dziennie. W ciągu dnia pijam herbatkę, czarną, bez cukru, wodę mineralną, uwielbiam napoje typu Pepsi Cola, choć wiem, że nie są zbyt zdrowe. O napoju miodowym, który z rana pija Mandy słyszałam, o jego właściwościach również, nawet swego czasu go popijałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: chwila relaksu 11.10.07, 18:28 Mandy ja już tam byłam,słodko tam i faktycznie chwila relaksu, narazie pograłam sobie w króliczka czy zajączka skaczącego po dzwoneczkach do nieba:)))) Hm, jednak dzieciaki to dzieciaki, Ciekawam cóż mnie mój Antonio będzie uczyć jak dorośnie..... Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: chwila relaksu 11.10.07, 19:41 Kasiu nie musisz czekać aż Antoś dorośnie. On Ciebie zacznie uczyć juz za 1,5 roku. MMŻ (czyli mój wnuk) uczył mnie układania puzzli i gier internetowych w wieku 3 lat. Czasmai miałam wrażenie, że myszką operuje lepiej ode mnie. Nawet mówił mi na jakim adresie znajdę taką czy inną grę. W obecnych czasach dzieci są bardzo bystre i dużo potrafią. Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: chwila relaksu 11.10.07, 20:28 no to ja normalnie w tył jestem, jakaś nieświeża....bo miałam nadzieję ze ta WIELKA chwila za parę latek nadejdzie...hm....czyżbym cosiczek przespała?!?!?!!?? Mam również cieplutką nadzieję że się kiedyś z Wami poznam:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: chwila relaksu 11.10.07, 20:34 Pracuję na 4 ręce ( a może 6 ?). Bo: pralka ( 2 ręce ), gotowanie ( 2 ręce ), sprzątanie ( 2 ręce ) i prasowanie ( 2 ręce ). Oj, wyszło rąk 8. --- W trakcie ośmiorękowania: radia słucham ( bezrękowo ). I usłyszałam horoskop swój: "...uczucia zagrożone zostaną zjadliweą trucizną zwątpienia..." --- Matko święta = jeszcze i to? A jeśli to prawda, to: czy ja zwątpię czy we mnie zwątpią? --- Zastanowię się jak: dziesięciorękowanie zakończę ( czytaj = łazienkowanie ). --- Komputera nie liczę ( jako dwunastorękowanie), bo: komputer to nie praca. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: chwila relaksu 11.10.07, 20:43 Wykaz kawowy uzupełnię = jak mi się rękowanie zakończy. --- A może ktoś nie ma ( teraz ) rękowania i: wykaz ( w miarę napływania informacji ) uzupełni? Bo: ten wykaz jest niezbędny ( na wypadek spotkania kompletnego ). Gdyż: jak spotkanie kompletne nastąpi, to: gospodarz musi wiedzieć = co kto pije ( jak z łóżka, gospodarza, wstanie ). --- Ja nie wiem = kiedy zjazd kompletny będzie. Nie wiem też kto będzie owym gospodarzem ( odważnym i pracowitym ). Ale wiem: rozsądniej jest być ( na taką chwilę ) przygotowanym. --- Więc: wykaz ( połóżkowy ) trzeba robić. --- P.S. Zjazd kompletny oznacza: komplet. A komplet to = spójrz do wykazu osobowego. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: chwila relaksu 11.10.07, 21:21 Nie mogłam siedostać, bo reklamy nie pozwala ly się zlikwidować, a przez to nie mogłam notki dodać. Teraz wszystko przeczytałam, Dorci az fotki z Łazienek wielkie dzięki. Kawy pic nie mogę w związku z chorobą, ale nigdy za nią nie przepadałam.HERBACIARĄ JESTEM. Jeśli już to śmietankowe capuccino. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: chwila relaksu 11.10.07, 21:31 wróciłam z pracy zła jak osa, tak mnie tubylczy "personel pomocniczy" wkurzył! musiałam na spacerek - dłuuugi - pójść, teraz już lepiej :) Herbatkę z bergamotką sobie piję i czytam: co u Was? Ginger - czy Ty na jakąś 'strzelankę' jutro jedziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: chwila relaksu 11.10.07, 21:25 Wnusia moja jest zakataraona, więc jutro nie idzie dom przedszkola, a ja dyżur mam. od 8 do 13. hanula1950.blox.pl Napisałam o eutanazji, jestem ciekawa waszego zdania - dopiszcie się, nie trzeba się logować Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: chwila relaksu 11.10.07, 19:16 Fajnie, coś nowego dla mojej 5-latki, ucieszy się :) Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: chwila relaksu 11.10.07, 19:28 Witam wszystkich! Dopiero zjawiłam się w domu dziś i nadrabiam zaległości. Kotki,króliczki-słodziutkie:) Rano piję kawę parzoną,sypaną,dużo cukru i mleczko. Piwo w ciągu dnia-popieram! Dziękuję za wszystkie miłe maile:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: chwila relaksu 11.10.07, 19:29 aha,Kkosiek już wyjaśniła,że nie znamy się osobiście.Ale mam nadzieję,że poznamy:) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: poproszę czarną z jedną łyżeczką cukru :) 11.10.07, 12:05 Dzień od szeregu lat rozpoczynam szklanką wody mineralnej z miodem. Na 1 szklankę 1 łyżka miodu - tak przygotowany napój stawiam wieczorem przy łózku i rano wypijam. Stało się to regułą - wyjątki tylko jak wyjeżdżam. Na śniadanie herbata owocowa lub zwykła. Kawy nie piję, bo źle na mnie działa. A w ciągu dnia Tyskim nie pogardzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek sprostowanie 11.10.07, 12:13 Znajomą Miarijoli nie jestem, ztego co słyszę to szkoda:)) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: sprostowanie 11.10.07, 13:07 kkosiek napisała: > Znajomą Miarijoli nie jestem, ztego co słyszę to szkoda:)) a parę dni wcześniej: kkosiek 10.10.07, 09:05 ...... P.S. Marjiola pracowała ze mną i byłam w niej (JESTEM NADAL!!!) zakochana, myślę że ty również jesteś fajną babeczką:)) Re: kolejny słoneczny dzień marijola1 10.10.07, 08:41 Kkosiu, a ile młody liczy sobie wiosenek? Bo z tego co piszsz,to chyba nie za wiele jeszcze? Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jakaś niegramotna jestem. Nic z tego nie rozumiem. Wy się znacie, czy nie znacie? Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: sprostowanie 11.10.07, 14:05 Bo moja znajoma była również prze ze mnie nazywana Marijola, Przepraszam za niedomówienie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: sprostowanie 11.10.07, 14:08 dodam Mandy4 że czasami szybciej myślę niż piszę i czasem tak jakoś fiknie ma skróty. Na bank gramotna to ty jesteś:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: sprostowanie 11.10.07, 16:29 Tydzień mam zakręceniowy. Pewnie dlatego się nie wczytałam i też uznałam: kkosiek z Mariolą pracował. --- Ale podkreślam: tydzień mam zakręceniowy ( bardzo ). --- kokosiek: Ty się nie przejmuj. Ja wiem, co to jest zakręcenie. Więc: jak Ty zakręcisz ( i sprostujesz ), to ja: zrozumio/wybaczę. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Niemożliwe niemożebności - a jednak są! 10.10.07, 22:57 @ o niemożebnościach przeczytałam, a to Ci historia.. :) utwierdziłam się w przekonaniu, że zastanawiać się nie będę = bo i tak nic nie wymyślę! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Niemożliwe niemożebności - a jednak są! 10.10.07, 23:54 a_ska1 napisała: > @ o niemożebnościach przeczytałam, > a to Ci historia.. :) Ja też przeczytałam. Niebywałe! Czego to ludzie nie wymyślą i co się z niektórymi stało! Zanik morale i przyzwoitości. Mnie, jak na razie, nic takiego się nie przytrafiło, ale za to czekam na list wysłany do mnie 29 września z Olsztyna. Czekam też na paczkę wysłaną 2 października z Łodzi. Nadawcy tychże śmieją się, że gdyby wiedzieli, że do tej pory nie otrzymam, to z pewnością przynieśliby mi to na piechotę, w weekend, dla sportu by się przebiegli:) Zaza7, cieszę się, że żółwik przypadł Ci do gustu. Jest już trochę stary, ale ceramika nie traci na urodzie:) Dorotka, obejrzałam zdjęcia z Łazienek. Szkoda, że nie ma tam osób, a tylko zwierzęta. Ponieważ mnie ciągle wylogowuje mówię: Dobranoc Lampkę dla nocnych marków zostawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Niemożliwe niemożebności - a jednak są! 11.10.07, 07:10 Kabe: w ubiegłym roku = paczuszkę do Ciebie wysłałam. I: ona nigdy nie dotarła. Ale: ile ceregieli było ( przy wyjaśnianiu ). Jak już reklamację zrobiłam ( i Ciebie wypytali ), to: forsę zwrócili = za zawartość i za opłatę ( wysyłkową ). Jednak: ta forsa ( mi zwrócona ) = nie dała satysfakcji. Bo: paczka nigdy do Ciebie nie doszła. A: w paczce był drobiazg. Ale: drobiazg był z serii niepowtórzeniowej. Więc: co mi po forsie = jak niepowtórzeniowego już nie mogłam kupić ( bo był z serii limitowanej ). ---- Od tego czasu: mam wstręt wysyłkowy. Ten wstręt mam tak wielki, że: już drugi tydzień leży ( na krześle )- stosik do wysłania. A ja: nie mogę się zmobilizować = zapakować w kartonik i wysłać . -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Re: Flo dziękuje parmesanowi 10.10.07, 22:22 Za wierszyk flo dziękuje. Tylko nie wiem, czy on bardziej śmieszny, czy bardziej smutny? Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Dzień Dobry! :) 11.10.07, 13:44 Ledwie oczy otworzę to sięgam po drinka.:) Od lat muszę go sobie chlapnąć na dobry początek. Kto w domu pierwszy wstaje ten wyjmuje z lodówki buteleczkę bakcyli, żebym nie piła lodowatych. :) Kawy nie piję choć lubię jej smak i aromat. Ostatnio znowu pojawiła się pyszna "Gevalia". Można ją kupić ... na poczcie! :DDD A najlepsza na świecie (moim skromnym zdaniem) to "Royal Mocca" Douwe Egberts. Bardzo popularna marka kaw i herbat w Beneluxie i Danii. Nie wiem dlaczego nie ma jej u nas. pl.wikipedia.org/wiki/Douwe_Egberts Herbata to moja miłość! Sypana, liściasta, dość mocna, słodzona ... To ostatnie niezbyt rozsądne (niesłodzona herbata jest zdrowa) ale taką lubię. Kawę, od wielkiego dzwonu, małą filiżankę jako przysmaczek; np.dobra mocca, capuccino, irish coffee ... Broń Boże niczego do kawy! Żadnych ciast, słodyczy ... Najwyżej szklankę wody. Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Miód 11.10.07, 14:45 W naszej rodzinie zjadało się dużo miodu. Moja mama jada go prawie codziennie. My jakoś mniej ... Pora chyba wrócić do tego bardzo zdrowego nawyku, o którym wspomniałaś, Mandy. Dziś wieczorem "namoczę" miód w letniej wodzie. Podnosi odporność, wzmacnia serce, żyły i przewód pokarmowy, zapobiega niedokrwistości, wzmacnia ... Taki napój z miodu + sok z cytryny stawia z rana na nogi jak kawa. A jeśli jeszcze zje się potem banana ... Samo zdrowie! Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Miód 11.10.07, 16:25 Podobno jeszcze dodać do tego sok z cytryny, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Miód... 11.10.07, 16:58 ...miód towarzysz mi od małego już. Po prostu mieliśmy pasiekę w domu. Więc było go dosyć. Ale to już dawne i odległe czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Dobranoc... 11.10.07, 22:37 Wam Wszystkim... paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaa kotki dwa... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dobranoc... 11.10.07, 22:46 kkosiek: jeszcze nie idź spać. Jeszcze tą ankietę wypełnij ( jest króciutka ). Bo: tak grzecznie proszą ( na sąsiednim wątku ). www.uned.es/474031/_vti_bin/shtml.exe/disca/Emocje.htm-- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dobranoc... 11.10.07, 22:52 Głupkowato link dałam. Może teraz mądrzej dam? www.uned.es/474031/_vti_bin/shtml.exe/disca/Emocje.htm Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dobranoc... 11.10.07, 22:53 KTCT mnie o wypełnienie ankiety wprawdzie nie prosiłaś, ale ja ciekawska jestem, chciałam sobie tę ankietę podejrzeć link nie działa :( Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dobranoc... 11.10.07, 22:57 A_ska, Ciebie nie prosiłam, bo sobie pomyślałam, że: ciekawska jesteś, zechcesz sobie tę ankietę podejrzeć. Dlatego: w link wejdziesz. A jak wejdziesz - to już wypełnisz. Bo: Ty dobra dziewczyna jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dobranoc... 11.10.07, 23:05 no tak, masz racje ankietę wypełniłam, ale mam problem z jej wysłaniem nie wiem, błąd jakiś chyba jest = wciąż odsyła mnie do kolejnych pytań, które już raz zaznaczyłam i tak w koło Macieju.. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dobranoc... 11.10.07, 23:10 okazuje się, że uparta też jestem, uparłam się, że wypełnię i wyślę za już drugim podejściem się udało = wysłałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Dobranoc...jeszcze nie:) 11.10.07, 22:49 No tak najpierw lektura a teraz o kawie: koniecznie ze dwie w ciągu dnia od rana czarna, mocna, sypana, bez cukru. Herbaty tylko zielone, czerwone, też bez cukru. No i oczywiście, podobnie jak Mandy, piwko chętnie, Tyskie, w ciągu dnia, w tak zwanym międzyczasie:)))) W szkole dalej jestem odcięta od netu, za to w domu roboty zatrzęsienie:( Ginger, dobrze, że ze mną zostałaś dłuugo w noc. Pewnie była z nami na czuwaniu i Flo:)) Rano oczka bardzo mi się kleiły. Teraz już znikam, ale jeszcze nie idę spać:) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
alsma Re: Dobranoc...jeszcze nie:) 11.10.07, 23:25 Witam.Chcialam sie tylko z wami przywitac.Jestem do tylu z waszymi wiadomosciami.Czytalam tylko watek KTCT,kiedy nie spotkala sie z kims ,kogo dawno nie widziala.Smutno mi sie zrobilo i ten wiersz--piekny!!!!!! Jestem tutaj odcieta od Netu-mam tylko laczenie przez modem (przez bardzo wolny modem),ale dobrze jest jak jest. Jesien jest tutaj przepiekna i te pola,laki,lasy. Uwielbiam to miejsce. Kiedys chcialam tu wyjechac,ale teraz kiedy jestem tutaj tesknie za domem,a kiedy jestem w domu tesknie za tym miejscem. Musze koniecznie przeczytac dokladnie o tej ankiecie,ale dopiero w domu. Pozdrawiam Wszystkich!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dobranoc...jeszcze nie:) 11.10.07, 23:37 A_ska: wiem, że jesteś uparta. Dlatego: góry zdobywasz i góry ( takie życiowe ) pokonujesz. Podwójne PApatki Ci ślę. Bo: te drugie są za ankietę. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Dobranoc...jeszcze nie:) 11.10.07, 23:41 Jak to cudnie, że: Alsma za nami zatęsknotkowała. Alsma: my o Tobie pamiętamy. Na Twój powrót, zgodnie z daną obietnicą, zaczekamy. Pozdrowionka Ci ślemy . A jak wrócisz: to nam napisz = co pijesz rano - na zaczęcie życia. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Literacki Nobel dla Doris Lessing 11.10.07, 23:54 A to nowina! Dostała! Tyle razy była nominowana ( raz - nawet do Pokojowej Nagrody Nobla ). Nareszcie dostała! --- Dawno temu czytałam jej: - Piąte dziecko - i Podróż Bena. Już kilka lat mineło, od tego czytania - a ja nadal pamiętam wstrząsające pytania ( i odpowiedzi ) zawarte w książkach. Np. - co to znaczy być matką? - jakie człowiek ma emocje, uczucia i bezradności? -- Jak to fajnie, że jej Nobla dali. Bo: teraz jej książki ( ponownie ) się ukażą. I: ludziska będą czytali. --- P.S. Jak w ubiegłym roku chciałam kupić Piąte dziecko i Podróż Bena ( dla kogoś, na prezent ) = to we wszystkich księgarniach patrzyli na mnie dziwnowato. I: nie kupiłam. Bo ciężko kupić coś, czego nie ma. A: teraz będzie. Bo: Noblistów to i wydawać chcą i czytać chcą. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
alsma Re: Literacki Nobel dla Doris Lessing 12.10.07, 00:02 Dlaczego nie spisz ktct???? Ja tez nie spie,ale musze wylaczy ten modem,bo sie nie wyplace na tym zachodnim krancu ziemi. Odpowiadam na pytanie: Oczywiscie pije rano kawe. Raz wysiadl mi zaladek i lekarz zabronil mi picia na czczo kawy. Kiedy zaladek podleczylam wrocilam do....kawy. Dobranoc!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Literacki Nobel dla Doris Lessing 12.10.07, 00:04 Zaza, Tylko teraz ( przedsennie ): nie zabieraj się za czytanie = Piąte dziecko. Bo: po takim czytaniu = to kłopoty senne mogą być. Gdyż: myślenie o tym, co się przeczytało = spać nie daje. -- Podróż Bena też nie czytaj. Bo najpierw trzeba Piąte dziecko. Dopiero potem Bena, bo Ben jest tym piątym dzieckiem ( urośniętym ). --- Dobranocki ślę. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Alsma: 12.10.07, 00:14 No to mamy odpowiedź = Alsma jest kawowa. Ale: nie wiemy = czy jest też piwna? Wróci to opowie. Wiedza o piwnośći lub bezpiwnośći = jest istotna ( dla nas ). Bo: jeśli Alsma jest piwna to może być, na zlotach ( w pokoju )np. z Mandy lub Zazą. A jeśli jest bezpiwna = to np. z 13szczęśliwą. --- Sami widzicie: jak się preferencje napojowe zna to się łatwiej zakwaterowanie robi. --- Kiedyś się okaże, że są i inne użyteczność wiedzy napojowej. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Literacki Nobel dla Doris Lessing 12.10.07, 00:47 A_ska, Zapomniałam dodać, że: Doris Lessing też by Cię pochwaliła za wypełnienie www.uned.es/474031/disca/Emocje.htm Bo: Piąte dziecko jest o trudzie bycia matką dziecka niepełnosprawnego ( i tego trudu matka nie wytrzymała ). A: Podróż Bena jest o trudzie bycia niepełnosprawnym. -- A tera zajmę się dobrą nocą. Dobranoc. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Literacki Nobel dla Doris Lessing 12.10.07, 00:49 :) nie czytałam, ale jak zdobędę - przeczytam. KTCT już chyba tylko my nocno-markujemy.. pora na dobranoc światełko i taką muzyczkę zostawiam: uk.youtube.com/watch?v=ggsCw4i0S-U&NR=1 Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Rano? 12.10.07, 08:11 Gdy wstałam było tak ciemno, jak nocą. Więc pytam: rano wstawałam? A tak jeszcze do wczorajszych napojowych pytań przypomniał mi się taki wierszyk: Gacek uchato-uszaty herbaty nie pił z mlekiem z wiekiem to da rezultaty. Pamiętam go od czasów licealnych i teraz mam problem, bo nie wiem skąd mi sie on wziął. Czy gdzieś go przeczytałam, czyli ktoś go wymyślił, czy sama go popełniłam:))) Słoneczne pozdrowionka tak dla równowagi z deszczowym zaoknem:) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Rano? 12.10.07, 08:13 Ktocosiu, wczoraj nie miałabym czasu czytać, na takie książki jak piszesz muszę mieć czas i nastrój. Ale zapamiętam i poszukam, bo warto je, takie książki, znać:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 witaski :) 12.10.07, 09:23 słoneczko przebłyskuje, w radiu obiecują, że 18 stopni ma dzisiaj być :) szkocki upał! za oknem widziałam dziewczynę w japonkach i z odkrytymi ramionami! hmmmm... milusiego piąteczku :) już za kilka godzin weekend :DD Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: witaski :) 12.10.07, 09:38 Ktotocoto... Ankieta wypełniona bez problemów technicznych! Chili zadanie wykonane, z kilkugodzinnym obsuwem ale wyspana to i zadanie lepsiej wykonane. Z głośników sączy się BOLERO bo kkosiek też ciekawskie jajo i wejść na link musiało,ao !!! nie będę gorsza. Pada i pada, gdzie to szkockie lato???? P.S. Antonio kiwa się w takt Bolera, czyżby rośnie kolejny koneser klasyki? Apropos klasyki, Kocham Ją do bólu,wierna Miłości mego życia;)). MIŁEGO PRZEDPOŁUDNIA WAM WSZYSTKIM zYCZĘ Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: witaski :) 12.10.07, 09:42 Witam wszystkich serdecznie,choć pogoda mnie troszku przeraża.Podobnie jak Ginger wyjeżdżam,tylko że jutro. Proszę,wymódlcie dla mnie trochę słoneczka!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: witaski :) 12.10.07, 09:52 Ankietę-wypełniłam. Hanula: co do eutanazji,ja akurat jestem za.Szczególnie,jeśli osoba dotknięta cierpieniem domaga się tego.Czy utrzymywanie jej przy życiu w niewyobrażalnym dla nas cierpieniu to nie okrucieństwo? Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: witaski :) 12.10.07, 11:45 Fajnie, ze ktoś ankietę wypełnia (tym, którzy wypełnili - ja uśmiech ślę). Wiem, że uśmiech = to mało. Ale wiem też, że: deficyt uśmiechowy = jest stresowy ( i/lub depresyjny ). Dlatego: uśmiechy wysyłam i uśmiechy lubię przyjmować. Bo: uśmiechy są antystresorami i antydepresjonowcami. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: witaski :) 12.10.07, 11:56 Eutanazja: ja bardzo proszę, by eutanazja była zalegalizowana ( ustawowo!). Proszę o eutanazję ustawową, bo wtedy jakieś ramy, granice i procedury sa. Tak, wiem = Polak potrafi - nawet ustawe zlamac lub ominac. Ale ustawa to wiecej niz obietnica , no i restrykcje,za zlamanie, wieksze sa. A ludziska dziwne sa mniej sie boja wyrzutow sumienia a bardziej sie boja restrykcji ustawowych. Mnie to dziwi, bo uwazam = najgorsze sa wyrzuty sumienia- ze sie zrobilo zle, ze sie nie zrobilo, ze wbrew prawu lub wbrew zasadom spolecznieakceptowalnym. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: witaski :) 12.10.07, 12:18 Eutanazja: ja bardzo proszę, by eutanazja była zalegalizowana ( ustawowo!). Proszę o eutanazję ustawową, bo; jak mnie będzie ( już tak niemożebnie ) bolała dusza lub ciało = to ja chcę do Nieba ( choć ja nie wie, czy ono jest ). Ale: jak mnie tak będzie bolało niemożebnie ( i długo i pozytywnie/bezrokowanieniowo ), to - ja do Nieba chcę. Bo: wolę Niebo i te wyobrażenia, że; będzie zielono, słonecznie . Będzie przyjacielsko. Między roślinkami = będą psy i koty biegały ( oraz inne stworzonka ). A ja będę świeże rogaliki jadła, piwem je popijała. I będę: zwiedzała, tanczyła, ogniskowała, czytała przednoblistów i Noblistów. I: bedę robiła = wyłącznie to, co lubię. --- Dodatkowo: spotkam się z Tymi, których kocham ( nadal ). A spotkam , bo: oni, już = w Niebnie są. Itd. = można by pisać ( uzasadnienie ) nadal i długo. ==== To ja proszę o eutanazję. Bo: mnie się bardziej podoba eutanazja - niż męka niewytrzymaniowa. -- Myślę, że do sprawy eutanazji = jeszcze powrócę ( kiedyś, jak nie będę w życiowym biegu ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: witaski :) 12.10.07, 12:21 Elissa: do uśmiechów dla A_ski, kkosiek, Zazy = doklejam uśmiechy Twojowe. Jeśli jeszcze ktoś wypełnił: to mu też uśmiech ślę ( certyfikowany ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: witaski :) 12.10.07, 12:34 Dlaczego ja na ankietę nalegam ( choć ankietera nie znam)? Bo: ja jestem wrogiem pomagania finansowego ( takiego anonimowego = wpłacam i nie wiem dla kogo to pójdzie i nie wiem na co ). Ale: ja lubię pomagać bezpośrednio. Prędzej biednego nakarmię ( i to w domu, przy własnym stole - a potem dezynfekcję mieszkania zrobię ) niż na konto organizacji dobroczynnych wpłacę. Prędzej dam swoje siły i swój czas = niż złoitówkę ( nie wiedząc na co ). Ankieta = to moje siły, mój czas ( nieprzespany ). Dlatego ankietę wypełniam. Bo wiem: że wszelkie programy pomocowe = opierają się na potrzebach zgłoszonych i na opinii społecznej. --- Też wiem: że ludzie ( czasami ) prędzej 1,00 zł. dadzą ( do puszki ) = niż ankietę wyp[ełnią. Bo ( czasmi ): łatwiej dać 1,00 zł. do puszki = niż ankietę wypełbnić. Ale: ja nie lubię ludzi łatwych ( jak panienki?) i nie lubię łatwizny. Dlatego: tych, którzy swój czas = potrafią dać ( w celach dobrych ) dla kogoś cenię. Ale : cenię tylko za to ( a nie za całokształt ). === Ten całokształt musiałam dodać, bo: różności cenię i nawet tymczasowości ( lub wyrywkowości ). Ale kumpluję się tylko z tymi : z którymi za całokształt. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: witaski :) 12.10.07, 12:44 Tyle mi się narobiło ( choć Ginger życzyła pozytywniej ), że : nie wiem w co ręce włożyć ( choć wczoraj liczyłam - że rąk mam od ośmiu do dwunastu ). Z tego porobienia: nic nie robię. Tu weszłam - i sobię pisankowanie uskuteczniam. To pisankowanie: da czas na ochłonięcie. A: jak ochłonę = to do pracy ruszę ( z kopyta ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Zastanawianki: 12.10.07, 12:59 Tak się zastanawiam = dlaczego ja się mazgolo/mazgawię? Przecież: wszystko jest, jak zawsze. Przecież: żadna nowość i żadne zdziwienie ( nie powinnam mieć ). --- Po zastanowieniu: dziś się mazgaję = z powodu łóżka mego ( ukochanego ). --- Łóżko jest ( lub było ) rodzinne ( po prababci ). Jest ( lub było ) = więcej niż piękne. I: ładunek emocjonalny miało. O jego warości ( np. na Allegro ) - nie piszę - bo to nieistotne ). ==== Łóżko dałam do renowacji ( profesjonalnej ). === Dużo wskazuje na: łóżko utraciłam. === Mam papier, że dałam. Mam pisemną gwarancję. Co mi po tym? Łożka nie mam! =-== Wniosek: żadne papiery, gwarancje, zapewnienia i zaklino/obietnice = nic nie dają. --- Jak trafisz na solidnego człowieka = to bez zapewnień i potwierdzeń pisemnych = będzie solidny ( z natury ). A: jak Ci się przytrafi = na miglanca, udawańca trafić to: żadne papiero/kwity nie pomogą. --- Mam tak: kwity mam. Dlatego: forsę mogę odzyskać. Ale: ja nie chcę forsy. Ja chcę łożko moje ( jedyne i ukochane )! --- I chcę: tylko to łożko! żadne inne ( nawet piękniejsze ) nie chcę! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zastanawianki: 12.10.07, 13:04 Tyle się wywnętrzowiłam = z powodu: nie wiem, czy do Was wpadnę dziś, jutro czy w poniedziałek. Na wypadek ( wdszelaki ): PApatki Wam posyłam ( na 3 dni ). I: powodzonka Wam życzeniuję ( też 3 dniowe ). Dalsze PApatki ( i powodzonka ) doślę. Bo: eutanazję = to ja tylko popieram. O: eutanazji - to ja ( jeszcze ) nie myślę . Jeszcze nie myślę, bo: jeszcze się da udźwignąć ( mimo, że mam historię z łóżkiem ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: witaski :) 12.10.07, 14:11 Wiesz co do tej bezpośredniej pomocy przypomniała mi isę znajoma jak to biednego dzieciaka chciała nakrmić, kupić świeże bułeczki i mleczko dla rodzeństwa(z tego co mówił chłopczyk tata i mama piją a ich w 7 na śniadanie czeka},a On nie ,kasę chce. Koleżanka nie,albo zakupy albo nici z pomocy,a smarkacz ją od k... i dzi... wyzwał. Taka wdzięczność za pomoc(lub jej chcęć niesienia). Ta ankieta była dosyć trudna pomimo swej prostoty. Zaczęłam się zastanawiać nad niepełnosprawnościa, zawsze byli obok (na osidlu 3 4 na wózkach i 1 dziewczynka z downem)ale to dla mnie było normale...ale... Jest ok, traktuję ich ja normalnych ludzi(mialam przypadkowo w liceum integrację klasową,koleżanka l lekkim upośledzeniem,ale normalna i w nauce pondprzeciętna),choć mają ciężej i trudniej w życiu.W sumie jestem zdania następującego MY WSZYSCY JESTESMY NIENORMALNI, bo kazdy ma w sobie jakąś niepełnosprawność życiową niestety nie widoczną Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: witaski :) 12.10.07, 15:44 hanula a gdzie sie dopisałaś?!?!?!?!?!??! nie ogarniam snagu netowego.... Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: witaski :) 12.10.07, 14:02 no to jak z certyfikatem to ja se go na ścianę chlapnę żeby ja co rano kiedy "gały" otworzę to od razu na mojej dębie uśmiech zawita:))))))))))))))))))))))) A rano muszę tkiego coś mieć bo inaczej to kijem nie ruszać....dopiero po kawie łagodnieję:))) Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: witaski :) 12.10.07, 17:10 Witam wszystkich! Chciałam o coś zapytać.Mam od pewnego czasu wrażenie,że jestem tu ignorowana.Czy to coś oznacza? Nie znam jeszcze do końca tutejszych zwyczajów.Bardzo proszę o wyjaśnienie.Naprawdę nie chcę się narzucać. Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan ??? Ignorowana..? 12.10.07, 17:24 Hmm, jakoś nie można zauważyć by ktoś tu Ciebie ignorował, Marijolu. Tu nikt nikogo, kto jest z naszych nie ignoruje. Może nie otrzymasz natychmiast odpowiedzi na Twój wpis, ale IGNOROWAĆ? Nie, tego tu między nami niema. Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: ??? Ignorowana..? 12.10.07, 17:58 Nie,oczywiście,że nie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: 12.10.07, 18:37 Marijola :) małpę z piwkiem do Ciebie posłałam :) kkosiek :) ale sobie dzień na urodziny wybrałaś.. jak w takim dniu imprezę urodzinową zrobić? a o eutanazji i innych poważnych sprawach nie chce mi się dzisiaj myśleć, więc głosu na ten temat (dzisiaj) nie zabiorę. Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: 12.10.07, 18:51 To przez ten deszcz,zimno, i mój katar.Poddałam się napadowi złych myśli.Ale już się poprawiam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: 12.10.07, 19:00 a: jak zimno, deszcz i katar - to piwko grzane z sokiem malinowym :) Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Wykaz napojów: 12.10.07, 19:34 Kolejność zupełnie przypadkowa: Ginger- kawa czarna,lyżeczka cukru.Wiem że piwo lubi A-ska- herbatki owocowe. Piwo grzane z sokiem( na ziąb) KTCT- kawa czarna,mocna,gorzka Kabe.abe- kawa z mleczkiem(skondensowanym),i pół łyżeczki cukru Mandy4- woda mineralna z miodem.Kawy nie.Piwo tak Elissa2- drink na dobry początek.Kawa nie.Herbatka tak(liściasta) Parmesan- herbatki aromatyczne,2-3 łyżeczki cukru.Kawa czarna jak noc,słodka,trochę śmietanki Szczęśliwa13- kawa mocna,czarna,bez cukru,z mleczkiem.Czarne herbatki.Woda mineralna,napoje typu Pepsi Kkosiek- kawa sypana czarna z gruntem.Rozpuszczalna z mleczkiem i cukrem.Lubi piwo Dorota-zam- kawa sypana,mleko,bez cukru Hanula- stanowczo herbata.Z kaw tylko śmietankowa capuccino Zaza7- kawa czarna,mocna,sypana,bez cukru.Herbata zielona i czerwona.Piwo chętnie Alsma- kawa(bez szczegółów) Marijola1- kawa sypana,dużo cukru,mleczko skondensowane.Herbata z cukrem i cytryną.Piwo chętnie. Kto się jeszcze nie określił,sam będzie najlepiej wiedział.Mam nadzieję,że pomogłam. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Wykaz napojów: 12.10.07, 19:50 Witam wszystkich przedweekendowo, widzę, że większość piwko pije i znowu nigdzie nie będę pasować ;-), ja piwko to w małych ilościach parę łyków to tak, mężowi troszkę podpijam, ale generalnie wolę pigwóweczkę, mniam, mniam właśnie będę lada chwila zlewać, musi jeszcze dojrzeć, gdzieś pewnie w styczniu będę degustować, na szczęście jeszcze trochę zzeszłorocznej zostało! A tak normalnie, w ciągu dnia to czarna herbata, żadnych kolorowych ani owocowych, a najpyszniejsza to oczywiście ta od A_ski, jeszcze trochę jej mam, oszczędzam jak mogę! Ostatnio zauważyłam, że dziecko mi ją podpija, chyba muszę głęboko zakopać! Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Za pogodę 12.10.07, 19:53 dla Marijoli kciuki mocno trzymam, może się poprawi, troszkę lata od A_ski dojdzie i będzie OK! Dzisiaj paskudna plucha, zimnica, na działkę nie jadę, bo grzybów pewnie i tak nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Wykaz napojów: 12.10.07, 19:55 Mariola - wszysy swoi są. Parmesan na brak kontaktu nie dał odpowidzi. Dprcia słoików z grzybami nie przysłała. Ale się narobiło! Ja zmoknięta, ale już w wannie podgrzana na debatę polityków czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Wykaz napojów: 12.10.07, 20:03 hanula1950.blox.pl haneczka1950.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Wykaz napojów: 12.10.07, 20:05 Debatę zaczynam oglądać, wiecie z jakim nastawieniem. Kaczor się mota. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 kawa czy herbata? 12.10.07, 20:05 Marijola, kawał dobrej roboty wykonałaś :) a mnie zainspirowała Elissa: ciekawi mnie, jakie drinki pije Elissa? czy ktoś jeszcze: drinki? jeśli ktoś jeszcze drinki - to jakie? Moje ulubione: Cuba libre Składniki: 1/3 rumu (najlepiej Bacardi) 2/3 coli, limonka, kostki lodu i: Caipirinha Składniki: likier cacacha, limonki(ćwiartki), cukier (najlepiej brązowy), pokruszony lód :)) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: kawa czy herbata? 12.10.07, 22:01 a_ska1 napisała: > > ciekawi mnie, jakie drinki pije Elissa? > Hihihi ... te z bakcylami pałeczki serowej (lactobaccilus casei), którymi zaczynam dzień to najczęściej "actimel" :) > > Moje ulubione: > Cuba libre > Składniki: 1/3 rumu (najlepiej Bacardi) 2/3 coli, limonka, kostki lodu > Mmmmmmm, też lubię > > i: Caipirinha > Składniki: likier cacacha, limonki(ćwiartki), cukier (najlepiej brązowy), pokruszony lód > Tego nie znam ale brzmi smakowicie :) Alkohol raczej rzadko pijam ... After dinner coctail: likier Cointreau, apricot brandy, sok z limonki; Świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy + wino musujące Sok z pomarańczy j.w., sok ananasowy + wino Sok winogronowy + czerwone wino Tego czorta lubię www.facogel.it/public/178.jpg i tego www.spirituosenworld.de/produkte/likoer/details/baileys_gr.jpg i ... słodową whisky :) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: kawa czy herbata? 12.10.07, 22:08 I jeszcze o jednym pychotku zapomniałam ... Pisang Ambon (j.indonez.- zielony banan) www.monnik-dranken.nl/downloads/flessen/pisang_ambon_70.jpg pyszny, aromatyczny jako dodatek do lodów a przede wszystkim z sokiem z cytrusów lub "sprite" Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek a ja po piwku)))) 12.10.07, 22:24 W nosie mam kaczorowo tuskowe debaty i z koleżankami na spacerek się wybrałam. A że pogoda nijaka to na browarked się wybrałyśmy. Reeds jabłkowy to jest to:)).Bo w sumie od zajścia z Antoniem w ciążę to nic innego nie piję(Antonio pomimo 15 miesięcy mleczko prosto z cyca popija). Ale czasem dziecię przypłaca dobą niekarmienia cyckiem bo mamuśka walnie sobie drinka, a nawet kilka. bo uwielbiam bazillio z pepsi, campari i słodki likier z whisky(nazwa wyleciała mi z głowy,jestem po piwku) Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: kawa czy herbata? 12.10.07, 22:27 Miłego weekendu życzę,ja już jutro zaiwjam sie ma wieś, Marijolu nie martw sie,jutro bedzie lepsza pogoda... papapa Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: kawa czy herbata? 12.10.07, 22:28 Kochani ani to, ani to. Czuję się jak cienki Bolek. chociaz nie wiem co to znaczy. I nie wieem co tznczy wypasiony. Moze ktos miwyjaśni. Kasiu licze na Ciebie, boTy z tego pokolenia. Boję się, że źle skońcyę. A jak debsts? Nie maiam okazji zobaczyć. Ps. Kabe dzięki. Cieszę się. Flo jesteś jednak doskonała. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: kawa czy herbata? 12.10.07, 22:33 O kurcze. Kasiu To my Troszke podobne. A może nie? Debata mnie jednak interesuje. <"//======\\----- Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka cienki bolek 12.10.07, 22:34 Wypasiony jest przeciwieństwem cienkiego bolka:) Mandy, ja też cię kocham :**** Mam strasznie dużo pracy przez weekend, więc tak naprawdę mnie wcale tu nie ma. Wracam w poniedziałek albo we wtorek. Pozdrówka dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Flo.. 12.10.07, 23:06 ..gdzie można poczytać twoje texty? daj jakiś link. Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: kawa czy herbata? 12.10.07, 22:34 wypasiony- super,na czasie,inni mogą Ci pozazdroscić. cienki Bolek- to właśnie taki "cienias",nie dotrzymuje kroku innym,szybko wymięka. Czy takie tłumaczenie Cię zadowala? Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: kawa czy herbata? 12.10.07, 22:41 Aha, Już wszystko wiem. Jestescie kochane. A mozna być jedboczesnie cienkim i wyoasionym Bolkiem? Idę spć bo cos mi sie miesza. Och Flo, żedbvyś Ty byłA .......... Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 urodziny Kasi 12.10.07, 22:44 Kasiu to kiedybTy masz urodziny? Tabelka Parmesana nie chciała mi się otworzyuc. I teraz zwatpiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan F.L.O. 12.10.07, 23:21 Mandziu. Jak się nie otworzyła? Znowu? To na który wysłać? F.L.O. otrzymali wszyscy. Bez wyjątku. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: F.L.O. 13.10.07, 01:54 Mandy: posłałam Ci na wp (po uzgodnieniu z Parmesanem) wersję tabelkową - powinna Ci się otworzyć. Jak nie - składaj reklamacje :) dzisiaj taką kołysankę Wam zagram: www.youtube.com/watch?v=e_p0dxEGvj8 dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Na dzień dobry słoneczko:))) 13.10.07, 08:01 Mam jeszcze chwilę więc piszę. Poczty nie mam przepełnionej o jedną i druga regularnie dbam. Ale trudno, widocznie jeszcze na tabelke nie zasłużyłam i może w przyszłości ją dostanę:)))). Marijolu POGODĘ MASZ JAK NA ZAMÓWIENIE< baw się dobrze. Weekendujcie się i odpoczywajcie pełną parą:) Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: F.L.O. 13.10.07, 08:06 pl.youtube.com/watch?v=3xbfFAYTN-g Ja też się dorzucę. Zawsze jak mam doła to się tym pocieszam. My z mężem się ubwaiamy pękając ze śmiechu, a masz potomek ma już wypracowany układ taneczny. Wiocha a tak bawi.... P.S. Czy ktoś z Was miał przyjemność bawić się na wiejskich festynach? Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: F.L.O. 13.10.07, 08:35 Dziękuję wszystkim,którzy "modlili" się ze mną o słoneczko. F.L.O.-jajo kondora super.Prawdziwa perełka. A ja lubię się relaksować przy tym: pl.youtube.com/watch?v=MWINPSk47CU Miłego dzionka:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: F.L.O. 13.10.07, 08:56 A_ska dzięki za tabelkę. @ wysłałam myśląc, że wysyłam ją do Parmesana. Stąd w niej pozdrowienia dla obojga. Wczorajszego popołudno-wieczoru trochę poimprezowałam. Nie wiem jakim cudem po imprezie udało mi się jeszcze na forum wejść. Kkosiu życzenia na zapas. Chyba nieuważnie Ciebie przeczytałam. Na festynach wiejskich często bywałam. Obecnie czasami jeżdżę rowerkiem na gminne dożynki organizowane w promieniu 10 -30 km od mojego miejsca zamieszkania. Lubię folklor i jego klimacik. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 kołysanka 13.10.07, 09:46 A_ski kołysankę dzisiaj na dzień dobry sobie posłuchałam. A nawet próbowałam zatańczyć. Niezła gimnastyka. Znikam na działeczkę. Pogoda marzenie. Niebo błękitne jak nigdy. Wszystkim miłego dnia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: kołysanka 13.10.07, 11:44 witam z rana :) Mandy: uwielbiam takie klimaty (gaelforce dance) a ten hiszpański romans który wczoraj Wam zostawiłam na dobranoc - (..)lat temu grywał dla mnie na gitarze mój chłopak (obecnie mój mąż :)) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 gaelforce dance 13.10.07, 11:54 pomyliłam się! Gaelforce podesłała Marijola :) Dzięki :) z przyjemnością sobie na to patrzę i słucham. a taniec szkocki jest bardzo podobny :) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: kołysanka 13.10.07, 11:47 Taki dziś piękny jesienny dzień. Słoneczko przygrzewa, pogoda iście spacerowa. Aż żal w domku siedzieć. Wybywam wiec, potuptam tu i tam, zażyję kąpieli promykach słońca. Mariola, dzięki za link, lubię bardzo ten typ tańca i muzyki. Miłego dnia dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Taki dziś piękny jesienny dzień 13.10.07, 12:08 a ja muszę w mieście zostać.. najpierw do banku podskoczyć, a potem po sklepach się przelecieć. Po południu idę na urodziny do koleżanki, prezencik jakiś niebanalny chcę jej kupić :) milusiego dzionka :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: kołysanka 13.10.07, 12:34 pobawiłam się w skojarzenia: Antoni -> gitara -> nasza klasa -> youtube i otrzymałam wynik taki: pl.youtube.com/watch?v=0BNQfHlAoc8 z tym panem chodziłam do ogólniaka na warszawskiej Woli, śpiewaliśmy przy tych samych ogniskach - on grał nie widziałam go od 30 lat nie poznałabym go na ulicy! eh, wspomnienia.. a teraz już zmykam, bo zaraz bank mi zamkną! Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: kołysanka 13.10.07, 13:21 Rano cudne słoneczko mnie powitało. Teraz buro i ponuro, a ja zaraz na imieninowy obiad do przyjaciela się wybieram. Znów parasol trzeba będzie taszczyć, brrr hanula1950.blox.pl haneczka1950.blox.pl KTCO @ dostałam. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Imprezka:)) 13.10.07, 15:39 Była wczoraj na czterdzieści fajerek. To był mój pierwszy Dzień Nauczyciela jako emerytki. No i dałyśmy sobie nieźle do wiwatu:)) Efekt był taki, że głowa trzeźwo myślała, wszystko śmieszyło a nogi chodziły jak chciały!! W ogóle nie mogłam nad nimi zapanować. Potem łóżeczko wygodne, sen do rana. Słoneczko mnie obudziło i jak skowronek wzięłam się za sprzątanie. Teraz pojadę do lasu, bo chcę uchwycić w obiektywie kolory jesieni:))) Pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: F.L.O. 13.10.07, 11:48 Mandy :) @ pewnie dobrze wysłałaś - bo ja jej nie mam :) na forum napisałaś, że tabelka Ci się nie otwiera, z Parmesanem na GG ustaliłam, że to ja Ci ją ponownie wyślę. Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: Dobranoc 12.10.07, 22:49 No tak .... Macie coś o mnie... Tabelka Parmesana.... Parmesan DOBRY CHŁOP, tabelki nie przesłał i broni jak lew waszych danych... TAK TRZYMAĆ!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dobranoc 12.10.07, 22:57 Kkosiek :) a skrzynka Twoja to czasem nie przepełniona jest? bo z tego co moje piękne oczy widzą - powinnaś "coś" w niej mieć! .. ale wiesz - to JA extremalnie blond jestem, hahaha (mam na mysli kolor włosów oczywiście ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek P.P.P.S 12.10.07, 22:52 W dzień Wszystkich Świętych, proszę nie mylić z Zaduszkami. Do północy impreza może być ale nie ma chętnych, wszyscy szaleją ze zniczami na grobach... Ale jest jesden wieeeeeeeeeeeelki plus, jak pójdę wieczorem na cmentarz to jest mnóstwo palących się lampech i ta łuna bijąca od nich i ciepło.... pozdrawiam Już idę spać... Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 urodziny 12.10.07, 23:01 Kasiu nie wiem. Ale życze Tobie wszystkiego co piekne i dobre. I by A. sie dobrze chował. Usciski przesyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Dobranoc 12.10.07, 22:48 mi uckło. Ale spokojnej nocy Wam zyczę Idę A+skowym krokiem. O Was pomyslę. Jednak jestem cienka Bolesia. Nie dotrzymam Wam kroku. Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: kawa czy herbata? 12.10.07, 22:43 debata.... jestem apolityczna, nie lubię tego... a wracając do debaty,po co marnować czas na znane wywody skoro jutro mój mąż(będąc jeszcze w pracy) wyłuszczy mi sytuację w telegrficznym skrócie.... A nowoczesny język jest po za mną...nie potrafię się w mom poruszać. Miłego weekendu,i do napisania za dwa tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: kawa czy herbata? 12.10.07, 22:35 wypasiony to inaczej zajebi.....sty ekstra.... co do mojego dnia urodzin< Poniekąd był termin na 17 października ale że mnie się nie śpieszyło to wyskoczyłam jak Filip z konopi, i tak mam do dzisiaj powoli a później na wariata. Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: 12.10.07, 22:47 aska1 a skąd ty wiesz kiedy mam urodziny????????? Jezu....nie mam tego w profilu.... Boże drogi ja się kompletnie na blon przerobię(przepraszam jeśli komuś ubliżyłam) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 gdzie to szkockie lato???? 12.10.07, 18:48 kkosiek: no jak to gdzie? w Szkocji jest! Szkocki upał wysyłam Wam expressem :) może na jutro dojdzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: gdzie to szkockie lato???? 12.10.07, 22:16 no domyslam się ale tu nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Dzień Dobry! :) 12.10.07, 12:02 Od rana lało i siąpiło. Teraz wyszło słoneczko i od razu zrobiło się miło. :) Miłego Dnia! Ankietę wypełniłam w nocy. Niczego na forum napisać nie mogłam gdyż już od trzech dni natrętna, migająca reklama uniemożliwia forumowanie i zniechęca do pobytu na portalu GW. Reklamacje złożyłam na forum o forum (i inne osoby również) ale nikogo to chyba nie obchodzi. Nie wiem jaki jest sens takich reklam? Osoby, które mają nowsze komputery blokują takie reklamy i ich nie oglądają, ci, którzy tego zrobić nie mogą też ich nie oglądają bo zwiewają z portalu. Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Eutanazja 12.10.07, 12:18 Jestem za. Przede wszystkim za tą metodą, którą pogardliwie nazywa się kryptanazją. W Holandii eutanazja została zalegalizowana już jakiś czas temu. Ale z pewnością nie jest to tak jak niektórzy ją pokazują. Formalności trwają bardzo długo a pacjent potwornie cierpi. Wielu Holendrów zrzesza się w stowarzyszeniach zwolenników eutanazji licząc na to, że w razie potrzeby przyspieszą procedurę. Poza tym spisują u notariusza swoją wolę wtedy gdy jeszcze są w pełni władz umysłowych. Holendrzy twierdzą jednak, że nie za bardzo liczą na tę możliwość i w razie czego sami zadbają o siebie. Natomiast za bardzo humanitarne uważam utrzymywanie pacjenta, który potwornie cierpi w stanie śpiączki farmakologicznej w wyniku której organizm powoli "usypia" na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek zapomnialam 12.10.07, 15:47 Oki Hanula już wiem gdzie się mi dopisałaś, zapomniałam że od kilku dni w blogu dłubię. Dzięki:)) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: zapomnialam 12.10.07, 16:03 Troche humoru na deszczowy dzień: W korytarzu biura szef spotyka pracownika i pyta: - Fąfara, powiedz jednym słowem - jak się dziś czujesz? - Dobrze - odpowiada Fąfara. - A jak byś miał to powiedzieć w dwóch słowach? - Nie dobrze! Hrabia mówi do lokaja: - Janie, czy już wyczyściłeś mi buty? - Właśnie czyszczę drugiego, panie hrabio. - To podaj mi ten pierwszy, Janie. - Nie mogę, tego pierwszego zawsze czyszczę na końcu! Dyrektor więzienia zwołuje więźniów na apel i pyta: - Który z was z was skacze najwyżej? Ponieważ nikt się nie zgłasza, podchodzi do pierwszego więźnia i pyta: - Ile skoczysz? - Metr. - Dać mu bochenek chleba. - A ty? - pyta drugiego. - Ile skoczysz? - Dwa metry. - Dać mu dwa bochenki chleba - mówi dyrektor do strażnika. Trzeci myśli: "Jak powiem, że trzy metry, to dostanę trzy bochenki chleba". - No, a ty ile skoczysz? - dyrektor pyta trzeciego. - Trzy metry! Dyrektor: - Dać mu łańcuch i kulę mu nogi, bo jeszcze mur przeskoczy! Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Łóżko ktocosi.. 12.10.07, 16:51 ..Ktocosiu, a próbowałaś w Izbie Rzemiosła? Złóż skargę w Rzemiośle na nierzetelnego Fachowca, a uprzednio podjedź do tego Zakładu i na własne oczy przekonaj się o postępach. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe dziś imieniny szczęśliwejtrzynastki :)) 13.10.07, 20:54 Jeśli dziś trzynastego, to nasza Szczęśliwatrzynastka ma imieniny:) Wszystkiego najlepszego. Taką skromną balladę Ci przesyłam: pl.youtube.com/watch?v=ATuzUY2YlbA (Hanula, na podstawie tego co powyżej, wiesz gdzie byłam i co oglądałam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: dziś imieniny szczęśliwejtrzynastki :)) 13.10.07, 21:00 A teraz trochę prywaty: Wiem, że nas czytasz. Wiem, że spóźniłam się jeden dzień. Pamiętałam, ale... Jedyne, co mogę zrobić, to dedykować Ci tę piosenkę: pl.youtube.com/watch?v=pBbWZ6pJ2wc I dziękuję za 'radyjko' ... :*) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: dziś imieniny szczęśliwejtrzynastki :)) 13.10.07, 21:34 Wczoraj toczyły sie dyskusje: -o eutanazji ( na ten temat napisałam w blogu Hanuli) - o napojach, więc uzupełnię, bo oprócz kawy, którą pijam tylko 1 raz dziennie, lubię też herbatę z małym cukrem = ostatnio Earl grey. Lubię kefir (najchętniej Bakoma), bardzo chętnie piję herbaty ziołowe. Piwo czasem pijam - jak muszę w towarzystwie, ale generalnie nie przepadam. Wolę zdecydowanie kieliszek wina. Ponieważ dziś bardzo, ale to bardzo zmarzłam, zaraz powinnam sobie zrobić coś na rozgrzewkę. Może najpierw gorąca kąpiel? Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: dziś imieniny szczęśliwejtrzynastki :)) 13.10.07, 21:39 Dziś szczęśliwejtrzynastki imieniny, więc częstujcie się drinkami:)) www.e-drinks.com.pl/drinki/ Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Trzynastego! :) 13.10.07, 22:54 Szczęśliwa Trzynastko! Wszystkiego Najlepszego! :) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: Trzynastego! :) 13.10.07, 23:33 Dziękuję dziękuję :) Miło, ze pamiętacie o mnie, mimo takiej wielkiej odleglosci kilometrowej. Drinkami proszę się częstować ile kto chce. Zrobiłam dziś śledziki ze śliwką suszoną i miodem, będą na przystawkę :) Napstrykałam dziś sporo jesiennych zdjęć, właśnie nad nimi pracuję, jak skończę, porozsyłam wam Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Trzynastego! :) 14.10.07, 00:01 Zdążyłam? Wszystkiego najlepszego 13! Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Trzynastego! :) 14.10.07, 00:09 Jak to dobrze, ze Trzynastka miała forumowe imieniny. Dzięki temu mogłam Wysockiego posłuchać i zobaczyć. Kabe - nie masz pojęcia jaką mi przy okazji przyjemność zrobiłaś. Wysocki to moja wielka miłość jeszcze z czasów młodości. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Trzynastego! :) 14.10.07, 00:11 Dzięki A_sce mogłam dzisiaj z Trzynastką pogadulić na gg. A_śka jeszcze raz dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan kkosiek.. 14.10.07, 01:13 wyślij, proszę, na @ jeszcze raz Twój mail, gdyż było trochę niewyraźnie napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: 14.10.07, 01:34 wróciłam - z koleżanki urodzin trzydziestych krokiem tanecznym, a jakże :) w rytmie południowoamerykańskim :) ależ ciepła jest ta noc :) www.youtube.com/watch?v=dcmQoKy16wY dobranoc :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Witam 14.10.07, 09:38 w ten piękny słoneczny poranek. Dla mnie poranek, bo dopiero przed 10 minutami wstałam. Pogoda zapowiada się piękna, ale za oknem tylko + 2 stopnie. Chyba będę zmuszona w domu pozostać - złapałam jakiegoś wirusa. Jutro mam jechać do MMŻ a tu bez chusteczek do nosa nie mogę się ruszyć i dreszcze mną wstrząsają. Biorę się za kurację a Wam życzę miłej niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Witam 14.10.07, 09:50 Mandy, a my już po śniadaniu... U mnie za oknem też piękne słoneczko, na termometrze +6'C. Kuracja rozgrzewająca pomogła i dziś czuję się już lepiej:) A_ska, dzięki za pięknego, jak zawsze, Santanę i ... w takim rytmie zaczynam dzień:) Jeszcze zajrzę do bloga Hanuli. Miłej niedzieli wszystkim życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Witam 14.10.07, 12:26 późno dzisiaj wstałam, a tu za oknem prawie 15 stopni - w cieniu! 'wypadam' za miasto :D milusiej niedzieli :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Witam 14.10.07, 15:54 Ja dziś pół dnia w OBI spędziłam, ale drzwi do łazienki zostały zakupione. Montowanie będzie we wtorek. 13 dzieki za piekne zdjęcia. hanula1950.blox.pl haneczka1950.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
alsma Re: Witam 14.10.07, 18:45 Hallo. Tu-gdzie jestem tez dzis piekna pogoda. Aska zazadroszcze Ci tych urodzin od kolezanki, a najbardziej tego tanecznego kroku.Na pewno tanczylas Salse ;-)Po powrocie moze tez wybiore sie na jakies tany,bo mi jakos ostatnio smutno na duszy.Ale salsy nie bede tanczyc,bo mi kolejny dysk wypadnie. Parmezan--dziekuje za tabelke,mozesz podac w niej moj rocznik-juz przestalam sie go wstydzic :-))) Hanula--milego montowania drzwi--oby Ci wszystko pasowalo,bo kiedy ja cos kupie zawsze musze robic jakas reklamacje,albo wymiane--nigdy nie jest tak powinno! Odpowiedz Link Zgłoś
alsma Re: Witam 14.10.07, 18:53 Mandy mam nadzieje,ze chorobsko sie nie rozwinelo. Mnie najbardziej w poczatkowej fazie pomaga Polopiryna C:No,ale kazdy ma juz wyprobowany sposob na to,aby za dlugo nie zabrudzac husteczek.Pozdrawiam--milego wieczoru!!! Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Witam 14.10.07, 22:57 Alsma: linka specjalnie dla Ciebie (i dla innych, którym smutno na duszy) www.superlaugh.com/1/behappy.htm Odpowiedz Link Zgłoś
alsma Re: Witam 14.10.07, 18:48 Mandy--mam nadzieje,ze juz lepiej,albo???? Nie wiem jak innym,ale mnie najbardziej w poczatkowej fazie przeziebienia pomaga--Polopiryna C.No,ale z pewnoscia kazdy ma juz swoj wyprobowany sposob, zeby chusteczki higieniczne byly suche ,wiec powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
alsma Re: Witam 14.10.07, 18:57 Ten komputer mi sie nie podoba!!!!Myslalam,ze nie udalo mi sie wyslac wiadomosci do Mandy,wiec ponownie napisalam!!! A moze to poczatek czegos innego,skoro tak sie powtarzam?? Boje sie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Witam 14.10.07, 19:14 Alsmo dziękuję. Już mam się lepiej. Nalewka bursztynowa i podwojna dawka rutinoscobinki zrobiły swoje. A jak obejrzałam załącznik do @ Flo to dopiero sie poczułam. Nowy duch we mnie wstąpił. Znikam na parę dni. Jutro jadę do Mężczyzny Mego Życia. Strasznie się za nim stęskniłam. Może powłóczymy się po W. Aparat biorę. Na fotki krasnoludków z krasnoludkiem i jego babcią możecie liczyć. Słonecznych dni Wam i sobie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Hanula 14.10.07, 19:16 Zdołowałaś mnie swoim wpisem. Swój ślad zostawiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: 14.10.07, 19:46 jejku, zapomniałam że dzisiaj mamy Dzień Nauczyciela! A wśród nas są co najmniej 4 przedstawicielki tego zawodu: Kabe, Hanula, Zaza, Rawskiesłoneczko wszystkim nauczycielom - najlepsze życzenia składam :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: 14.10.07, 20:29 A_ska jak zwykle czujna:))) Dzięki, ja właściwie po piątkowym świętowaniu prawie zapomniałam, że to dzisiaj przypada. W szkole będzie jutro uroczystość z kwiatami i takie tam... Zimno za oknem, więc moje plany wędrowania po jesiennym lesie nie całkiem wyszły. Może uda mi się parę zdjęć Wam wrzucić:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Alsma:) 14.10.07, 20:31 Przeczytałam Twój wpis pod adresem Parmesana dotyczący rocznika. Czyżbyś była tak samo młoda jak my:))) Witaj serdecznie:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
alsma Re: Alsma:) 15.10.07, 00:12 Hallo Zaza. Tak jestem tak samo MLODA-no ciut starsza lub mlodsza(nie wiem w jakim kierunku isc )ale domyslisz sie o co chodzi.Powiem krotko--jestesmy poprosu SIKSY !!!!hihi Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: Alsma:) 15.10.07, 00:25 A_ska, dzięki za dzisiejsze sprawozdanie. Bardzo mi się podoba :) do linku, który podałaś wprawdzie dla Alsmy zajrzalam i sobie posłuchałam :) Marioli dziekuję za życzenia. A gdzie podziewa się KTCT? Późno już, więc dobranoc wszystkim mowię. Lampkę jak zwykle zostawiam dla zapracowanej Flo i innych nocnych marków :) i radyjko cicho mruczące, żeby pozostałym nie przeszkadzało w śnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Wróciłam do Was :) 14.10.07, 20:46 Cześć Kochani, ale dużo napisaliście przez te trzy dni. Człowiek nawet nie może spokojnie zniknąć, żeby później nie mieć zaległości. Po dwóch prawie całonocnych imprezach i 7 godzinach w podróży ledwie żyję. Czytanie zostawiam na jutro, bo oczy mi się zamykają, w głowie huczy. Było super, foty będą w najbliższych dniach. Prześlę jak dostanę jeszcze te z aparatu koleżanki- oj działo się! Pozdrawiam dobranockowo :))) Odpowiedz Link Zgłoś
emi152 Re: Wróciłam do Was :) 14.10.07, 21:54 Ale mam zaległości:) Dzięki za jesień piękną Trzynastko. W piątek miałam balangę z okazji Dnia Nauczyciela. Naprawdę się dyrekcja spisała.Tańce nawet były:)Nagrody też:) Wczoraj impreza "leciowa". Oj działo się działo!:). Dopiero dziś mnie nogi zaczęły boleć:) Jestem wykończona.Ktocosia..tabelkę zaliczyłam.Najpierw tak ambicjonalnie się do niej zabrałam, bo zmobilizowałaś, a potem od serca.Ide dalej odsypiać, bo jutro do pracy:( Gingi...tabelkę jutro obejrze, nie mam sił juz dzisiaj. Pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
emi152 Re: Wróciłam do Was :) 14.10.07, 21:57 Teraz przeczytałam wpis Gingi:) To wiesz, jak się czuję. Witaj w klubie:) Pa Odpowiedz Link Zgłoś
emi152 Re: Wróciłam do Was :) 14.10.07, 22:05 Sami widzicie w jakim stanie jestem:( Oczywiście Ktocosia ...Ankietę wypełniłam, a dane Gingi w tabelce przeczytam:) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Wróciłam do Was :) 14.10.07, 22:08 A o co chodzi z moimi danymi w tabelce? Czy ja o czymś nie wiem, przecież one tam są od dawna? Jaka ankieta? Ech muszę poczytać, bo straciłam wątek! To tak jakby mi się film urwał, a piłam z duuużym umiarem i nawet kaca nie mam :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Wróciłam do Was :) 14.10.07, 22:27 Emi: oczywiście życzenia okolicznościowe także Tobie składam, tyle nas tu już jest, że z tego wszystkiego Ciebie sie nie doliczyłam myślę o Tobie cieplutko :) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: Wróciłam do Was :) 14.10.07, 22:33 I my przyłączamy się do życzeń dla wszystkich Pań nauczycielek z okazji ich święta. Mandy, pól dnia próbowałam wysłać małpkę do Ciebie, w końcu chyba się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: Wróciłam do Was :) 14.10.07, 22:49 Witam wszystkich serdecznie! Wyjazd był super.Wytańczyłam się i obśmiałam jak juz dawno nie. Dziś pogoda była fantastic.Aż żal było wracać. 13-stka,dzięki za piękny album.A dla Ciebie spóźnione,ale z serca płynące życzenia imieninowe:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: 14.10.07, 22:32 Zaza, ja dzisiaj jesienny las spacerkiem zaliczyłam - foty już do Was poszły! jesienny las zaskoczył mnie swoim "letnim" wyglądem, pogoda też była iście letnia. Z tego wszystkiego źle aparat ustawiłam (czułość) i zdjęcia wyszły mi w większości prześwietlone - tyle słońca w całym lesie! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe poniedziałkowo 15.10.07, 08:33 Niektórzy nie lubią poniedziałków:) Miłego dnia więc wam życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: poniedziałkowo 15.10.07, 08:49 Miłego dnia Wam życzę. Dziękuję za @ i galerie. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: poniedziałkowo_Alsma:) 15.10.07, 08:54 Przeczytałam tabelkę, czyli F.L.O. i powiem Ci, że jesteś w wieku mojego młodszego brata, czyli siksa (hi, hi). A tak w ogóle, to podobało mi się zestawienie napojowe:)) Tylko ciekawe gdzie je wykorzystamy?:))) Dzień wstał mroźny (0 stopni za oknem) ale tak słoneczny, że chce sie żyć! Dlatego krokiem A_skowym idę do pracy i ciekawe czy net już będzie? Pozdrowionka:)) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: poniedziałkowo 15.10.07, 09:11 noc u mnie była tak ciepła, że w nocy wstawałam okna otwierać! i dodam, że kaloryfery miałam wyłączone. Aż szkoda, że na tyle godzin w murach muszę się zamknąć.. milusiego :) Odpowiedz Link Zgłoś
emi152 Re: poniedziałkowo 15.10.07, 10:57 Asiu..nie wiem o co chodzi, ale za życzenia dziękuję:) Dzisiaj już funkcjonuję po staremu i wpisy poczytam, pocztę przejrzę. Wszystko, co piękne szybko się kończy, ale następne "piękne" przed nami, więc pełna optymizmu jestem. Na krótko dzisiaj do pracy...czyli "Aśkowym krokiem". Słoneczne promienie z mego grodu wszystkim ślę, zdrowia Mandy życzę. Gingi...ja jeszcze do tabelki Parmesana nie zajrzałam, stąd ta ciekawość, co owa tabelka zawiera:).Pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
emi152 Re: poniedziałkowo 15.10.07, 11:24 Mniej więcej na bieżąco jestem:) Dorotka zdjęcia super:) Asiu...leśny spacer piękny, aż się chce tam być. Podobny wczoraj miałam...było pięknie i cicho w lesie, ale krótko i strasznie spać mi się chciało...powietrze mnie odurzyło po przebywaniu ostatnio w zamkniętych pomieszczeniach. Flo....tańczyć mi się na nowo zachciało:)) Te ciała, jak magnesy:)Uciekam...pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: poniedziałkowo 15.10.07, 12:28 Jest, jest, jest!!! Internet w pracy:))) Słoneczko świeci, coraz cieplej, jednym słowem tydzień zaczął się dobrze. I według reguły, jaki poniedziałek taki cały tydzień, niech tak zostanie!!:)))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka więcej więcej więcej 15.10.07, 12:31 Z powodu tego więcej więcej więcej, o którym bez przerwy w telewizorze trąbią, to ja mam pracy więcej więcej więcej. Ale za to już niedługo idę sobie do teatru w fantastycznym towarzystwie, a w listopadzie do Zakopanego na kilka dni sie wybieram. Więc teraz spokojnie mogę się udać a_skowym krokiem do pracy po więcej więcej więcej:) Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Cisza taka... jak w Kościole. 15.10.07, 21:31 Gdzie wywiało wszystkich? A tutaj? Późne lato do nas zawitało. Cieplutko, słonecznie. Aż miło się spaceruje. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Nieobecna, usprawiedliwiona (?) 15.10.07, 21:41 Ja już się tłumaczę z nieobecności. Cały dzień siedzę i uczę się obsługiwać album Picasa2, a to wszystko "przez A_skę". Tak mnie zachęciła tymi swoimi linkami do zdjęć, że też zapragnęłam sobie coś takiego zrobić i dzielnie dziergam. Jeszcze jak mi powie jak dać linka do albumu, a może sama się doszukam, to Wam też podeślę. Pozdrawiam wieczorowo :) Gingi Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Nieobecna, usprawiedliwiona (?) 15.10.07, 22:39 Ginger, tam jest taka opcja: wyślij zaproszenie do obejrzenia albumu. Nie musisz wtedy dodawać linka, tylko wpisujesz kontakty = nasze adresy i ... leci. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Nieobecna, usprawiedliwiona (?) 15.10.07, 22:45 Ginger no i jak tam samokształcenie? już Cię za rączkę prowadzę :) w Picasa: wchodzisz w Albumy zdjęć (prawy górny róg) klikasz wybrany album po otworzeniu się albumu klikasz pole Share album (prawy górny róg) otwiera Ci sie okno do którego wpisujesz nasze adresy i .. Send invitation :) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Dobrze idzie :) 15.10.07, 23:11 Ufff, już mnie łapki bolą od tego całodziennego klikania, sortowania, poprawiania jakości. Ale A_sko bardzo się cieszę, że mnie tak zmotywowałaś - nauczyłam się czegoś pożytecznego. Już miałam taki kosmiczny bałagan w fotkach - dwa lata nieobrobione (aż wstyd się przyznać). Z tym programem to czysta przyjemność. Wam dam linka dopiero jak dostanę zdjątka z aparatu koleżanki, bo mam niewiele swoich z tego wyjazdu. Idę spać - choć energia mnie rozpiera z radości, że taki kawał dobrej roboty odwaliłam. Pozdrawiam dobranockowo obecnych i nieobecnych (faktycznie cisza, że aż w uszach dzwoni). Gingi :))) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 :) 16.10.07, 09:03 hej tam! zaczynamy nowy dzień! Gingi, czekam (cierpliwie) na link do Twojego nowego dzieła zajrzę tu wieczorkiem, a tymczasem: milusiego dnia wszystkim :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Nieobecna, usprawiedliwiona? 16.10.07, 09:14 Wczoraj wykorzystując pogodę rowerowałam troszkę a potem na działkę. Tak się zmachałam przerzucając ziemię, że wieczorem padłam jak nieżywa. Rączki nie chciały klikać ani stukać w klawiaturę, a oczka o 21 zamknęły się dziwnie łatwo:)))) Dostałam za to wczoraj sms-a od KTCT z życzeniami, bardzo pięknymi, z okazji 14 października. Dzięki Ktocosiu:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: :) 16.10.07, 10:37 A-ska,skoro pomogłaś tak chętnie ingi,proszę pomóż i mnie.Wpakowały mi się dwa zdjęcia w "schowek importu".Nie mam oczywiście pojęcia jak.Najgorzej że nie dają się stamtąd usunąć i bardzo mi brużdżą.Wczoraj nawet kolegę zaangażowałam do myślenia,ale nic z tego.Może Ty będziesz wiedziała jak się ich pozbyć? Zrozpaczona..... Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: więcej więcej więcej 15.10.07, 22:44 florentynka napisała: > Z powodu tego więcej więcej więcej, o którym bez przerwy w > telewizorze trąbią, to ja mam pracy więcej więcej więcej. Flo, no właśnie, chciałam Cię kiedyś zapytać: jak to jest, jak się ma więcej w mniejszym:) Pracy z pewnością więcej! A na wesele litewskie też się piszę:) Odpowiedz Link Zgłoś
emi152 Re: więcej więcej więcej 16.10.07, 10:59 Ktocosiu...łezka mi się w oku zakręciła od życzeń z serca płynących. Zapisałam sobie ten sms-ik, bo nie tylko treść mnie ujęła, ale i poczułam, jak bardzo na nas się liczy i jak wiele od nas zależy. Czyli będę "tkała", jak tylko potrafię i nie zawiodę zaufania tych, którzy ufają mi bezgranicznie. U nas pogoda przepiękna, ciepło, słonecznie. Do zmagań z albumem też się przymierzałam, ale jak te fachowe wskazówki ujrzałam, to chyba jednak poczekam. Z motyką na księżyc? Miłego dnia wszystkim. Co do płynów moich ulubionych, to przedkładam kawę i czerwone wino nad inne rarytasy. Niestety do piwa się nie przekonam chyba nigdy, choć kiedyś wytykano mi, że jak go nie piję, to znaczy, że nie wiem, co dobre:) Jakoś nie wiem:) To k'woli wyjaśnienia ta informacja, bo ktoś na forum o to mnie pytał:) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Rodzinności: 16.10.07, 11:37 Kochani: Z powodu rodzinności = mnie tu nie było. Ale: się martwiłam ( obok zmartwionek rodzinnych ): że pedagogom nie powiedziałam ( publicznie ) = że ich cenię. A cenię, bo: pedagogów miałam wspaniałych. Nauczyli mnie wiele i wiele mi wpoili. Ważne: nauczyli i wpoili = tylko mądrości i tylko pożyteczności. Jeśli: zbyt mało mądrości ( i pożyteczności ) w sobie mam: to tylko dlatego, że = zbyt krótko, zbyt mało i zbyt lekko słuchało/zastosowałam ( to, co mi nauczyciele mówili ). --- Nauczyciele: ja do Was nie potrafię powiedzieć tego, co czuję i co Wam zawdzięczam ( i co Wam - jestem winna ). Dlatego - Gałczyńskiego zmieniając - mówię: . . "... Z dnia , na dzień, tkaninę tkacie - wzorzystą, dla pokolenia. Ja chcę: Wasze dłonie - ocalić od zapomnienia, blask Waszej lampy - ocalić od zapomnienia. -- Ja chcę: byście wiedzieli = że ja Was cenię. I byście wiedzieli, że ja dla Was: - kwiaty ślę, - podziękowania ślę - i ukłony ślę ( kapelusze z głów, Panowie !!!). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Rodzinności: 16.10.07, 12:09 Ja , wypowiedź Gałczyńskiego: . "...Z dnia, na dzień, tkaninę tkamy - wzorzystą, dla pokolenia..." uwielbiam. . Bo, ta wypowiedź, mi pasuje: do stosunków rodzinnych, sąsiedzkich, koleżeńskich, przyjacielskich, społecznych itd. Bo ona mówi: że nie akcja, nie wyskok, nie szybkie efekciarstwo. Ona mówi o tkaniu. A jak tkanie: - to i wątek i osnowa, - to trud i znój i długofalowe tworzenie. I jak tkanie, to: - reguły tkania, - zgodno/naprzemienność wątku z osnową, - ale i efekt autorski. -- Tkanie to postęp i rozwój i wyciąganie wniosków ( z błędów ). Tkanie to ważność = i wątku i osnowy. Tkanie: to znój, i cierpliwość i wiedza o tym , gdzie trzeba się dostosować ( i nie mędrkować ) a gdzie można sobie pozwolić na indywidualizm. Tkanie to ciężka praca. Dlatego: każdego, kto chce i potrafi tkać ( z szacunkiem dla wątku i osnowy ) = cenię. --- Dlatego cenię pedagogów ( tych, co tkają ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Ciepłości: 16.10.07, 12:22 Mnie nie było ( bo w rodzinnościach siedziałam ). Ale: @ ( słowne, zdjęciowe i muzyczne ) dostałam. Za te @ ( słowne, zdjęciowe i muzyczne ) = dziękczynki Wam odsyłam. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Ciepłości: 16.10.07, 12:50 Marijola: zwróciłam uwagę na Twe zawachanie (= czy mnie widzą?, czy mnie słyszą?, czy się ze mną liczą?, czy ja też istnieję ? ). I sobie pomyślo/poczułam: - ja Marijolę rozumiem, ja wiem o czym ona mówio/myśli. --- Równocześnie myślo/czułam: - my tu mówimy, - i my tu czujemy. My tu empatycznie. A: jak nie zawsze odpisujemy = to nie oznacza lekceważenia (czy pozanawiasowania ). To może oznaczać: - wiemy, - rozumiemy, - my tak samo, - to nie wymaga komentarza, - bo my tak samo = i się cieszymy i martwimy i pragniemy, - bo my tak samo = i czujo/chcemy i marzymy. --- Mariola: czasami piszemy ( = literkami mówimy ). I: słuchacz słucha, myśli, rozumie ( Cię ). Ale: słuchacz nie zawsze mówio-odpowiada. -- W słuchaczu najważniejsze jest: by słuchał, rozumiał, identyfikował się z Tobą. --- Marijola: tu ( na naszym wątku ) = nie ma ważnych czy ważniejszych. A osób nieważnych: = nie ma wcale!. --- Tak sobie piszę ( zwracając się do Ciebie ). Ale: zwracam się do wszystkich. Bo mi zależy, by każdy rozumiał: każdy jest ważny ( i sprawy oraz odczucia = każdego ). Ale: nie każda wypowiedź = wymaga odpowiedzi ( naszej ). Natomiast: każda wypowiedź wymaga wiary -że słuchacze, na wypowiedź, czekają, - przeczytają, pomyślą, zrozumieją i wczują się. Każda wypowiedź wymaga wiary, że: mówimy do "swoich ", do przyjaciół ( którzy, czasami, milczą ). I: - taką wiarę chcę mieć, - taką wiarę dawać, - taką wiarę otrzymywać. -- Niech tak będzie. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: Ciepłości: 16.10.07, 12:59 KTCT: dziękuję za te słowa.Nie pierwsze zresztą,co pozwoliło mi się bardzo podbudować.Już teraz to wszystko wiem i już tak nie myślę! Wrócę jeszcze na chwilkę do programiku Picasa: PORADZIŁAM SOBIE!!! Jednak świeży umysł i świeże spojrzenie-to jest to.Program działa,uczę się na błędach. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: 16.10.07, 22:47 Marijola: widzisz, jaki zuch z Ciebie :) w sprawie picasowego schowka pewnie niewiele bym pomogła - chyba go nie używałam? albo używałam nieświadomie ;) bo ja też działam głównie metodą prób i błędów! pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: 16.10.07, 23:04 Udało mi się, album działa. Coś juro podeślę dla Was, bo wyjazd znowu trzeba było odwołać. Nic na siłę, tylko młotkiem. Za to będę robić coś innego w miłym towarzystwie, ale o tym na razie sza... Dobranoc Kochani, miłych snów wszystkim życzę i dużo ciepełka tego pod kołderką i w serduchu (bo tam zimno to najgorsza rzecz z możliwych). Gingi Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 co ja tutaj robię? 17.10.07, 00:50 ehhh grzańca nie zrobiłam - bo piwa nie lubię nalewki nie napiłam się - bo nie mam i w ogóle tak mi jakoś - marudnie.. nie ma Was.. Muzykoterapię przeprowadzam: na zmianę: Elektryczne Gitary (co ty tutaj robisz) i Maanam (krakowski spleen) www.youtube.com/watch?v=Wfq2YpcubSs www.youtube.com/watch?v=-FysG72APrs i w takim nastroju idę spać. Dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Schowek 17.10.07, 01:30 Ginger, jesli chodzi o schowek w Picassie, to laduja sie do niego zdjecia, ktore zaznaczasz do obrobki, czy do wyslania. Jesli zadne zdjecie nie jest zaznaczone, to schowek jest pusty. Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka A_ska 17.10.07, 01:34 Ty nie markotuj prosze. Ja tez za piwem nie przepadam, Cos rozgrzewajacego z procentami by sie przydalo, bo nocki juz chlodne, mimo cieplych i slonecznych dni. A jak nie ma procentow, mozna herbatki z sokiem malinowym wypic, tez rozgrzeje :) chyba sobie takiej herbatki zrobie i chop do lozka. Milych snow wszystkim zycze Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Schowek 17.10.07, 01:37 Nie wiem o czym mówisz szczęśliwatrzynastko:) Właśnie uporałam się z albumem dla Was. U sąsiadów zegar bije, ale chyba źle chodzi, bo o tej porze wybija jakąś godzinę? Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: Schowek 17.10.07, 01:52 KaBe, zdjecia juz obejrzalam, sa piekne. mowilam o schowku w Picassie (jest po lwej stronie na dole), bo Gingi pytala o niego. :) Dorotko, moze Krakow jeszcze nie calkiem stracony? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Schowek 17.10.07, 01:52 Pisząc: > Nie wiem o czym mówisz szczęśliwatrzynastko:) miałam na myśli ten schowek, a nie napoje rozgrzewające. Na taką pogodę dobrze też robią potrawy rozgrzewające, czyli doprawione ostrymi przyprawami, jak ktoś lubi i może. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Schowek 17.10.07, 08:29 Witajcie; mam zamętlikowanie, to mniej tu bywam. --- Wczoraj ktoś mi przysłał @ z wierszem pięknym. Wiersz (Tuwima) jest o każdej z nas. To ja ( dla nas ) Wam go wkleję. ---- My country is my home. Ojczyzna Jest moim domem. Mnie w udziele Dom polski przypadł. To - ojczyzna. A inne kraje są hotele. Mój dom. Mieszkanie. Pokój. Biurko. A w nim (pamiętasz?) ta szuflada, Do której się przez lata składa Nie używane już portfele, Wygasłe kwity, wizytówki, Resztki żarówki, ćwierć-ołówki... Leży tam spinka, fajka, śrubka, Syndetikonu pusta tubka, Jakaś pincetka czy pipetka, Stara podarta portmonetka. Kostka do gry, koreczek szklany. Bilet na dworcu nie oddany, Szary zamszowy futeralik, Zeschły pędzelek, lak, medalik, Przycisk z jaszczurką bez ogona, Legitymacja przedawniona, Brązowe pióro wypalane Z białym napisem "Zakopane". Korbka od czegoś, klucz do czegoś, Lecz już oboje "do niczegoś" Słowem, wiesz, jaka to szulflada... A gdy jej wnętrze dobrze zbadasz, Znajdziesz tam małe zasuszone Serce twe, w gratach zagubione... Więc nie wyrzucaj nic, nie sprzątaj... Przyda, nie przyda się Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto @ 17.10.07, 08:31 Dziękuję Wam za @ zdjęciowe: - Asce za spacer leśny, - Szczęśliwej13 za to, co spotkała i nam pokazała, - Kabe za róże. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Twardzielem trzeba być: 17.10.07, 08:35 A_ska: jak mi twardzielowatość nie wychodzi - to sobie o Tobie myślę. I myślę sobie tak: A_ska jest taka delikatna, subtelna. Ale: kruka przetrzyma i wronę przetrzyma. To ty (ktct) też przetrzymaj. Czyli: Twoja delikatność i subtelność może być wzorcem dla innych . Dla mnie jest. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Ty nie markotuj prosze. 17.10.07, 08:39 Bardzo mi się podoba: " Ty nie markotuj prosze ". Która z nas ( pierwsza) to powiedziała? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Ty nie markotuj prosze. 17.10.07, 08:44 A_ska: pomachaj do nas ze swojej kuchni. --- My: nawet jeśli Ci nie machamy to krok Twój = pamiętamy. --- Np. dziś wstałam i sobie przypomniałam, że: - nie wolno markotować - i trzeba tanecznym krokiem ( A-ski ). I: tak zrobiłam. Markotanie pod poduszkę włożyłam a krok A_skowy zastosowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Ty nie markotuj prosze. 17.10.07, 08:48 Czy jeszcze ktoś markotuje? Jeśli, to: - co możemy zrobić, by markotanie ( kogoś ) zmniejszyć? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Ty nie markotuj prosze. 17.10.07, 08:58 W ramach niemarkotania: poszłam ( wczoraj ) spać w porze ludzkiej. Dlatego: Was nie czytałam i nie odpowiadałam. Dziś: czytam = że Zakopane. To odpowiadam: mnie się chce wszędzie ( to Zakopane też ). Ale: czy ja mogę?, czy pojadę? Chyba nie moge. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Ty nie markotuj prosze. 17.10.07, 09:04 Myśląc o planach zakopania sie ( Zakopane ) pomyślałam ( ni z gruszki ni z pietruszki?) o Sylwestrze. I mi się pomyślało tak; znowu Sylwester będzie ( dla mnie ) utrapieniem . Znowu Sylwester będzie ( dla mnie ) nocą: "... ja się nie skarżę na swój los, potulna jestem, jak baranek, ... bo chyba wiesz, co robisz, Panie ." -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Ty nie markotuj prosze. 17.10.07, 09:23 Przepraszam za wczorajsze markotanie, tak mi jakoś smutno było. Na własne życzenie tak mam. Ale: 'Czekam na wiatr co rozgoni ciemne skłębione zasłony..' Obiecuje poprawę :) KTCT: Kraków i Zakopane nie dla nas - ale Paryż na pewno nam wyjdzie! I tego musimy się trzymać - żeby nie zwariować. Milusiego, spokojnego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Ty nie markotuj prosze. 17.10.07, 09:29 .. i dziękuję za małpki, które przyszły do mnie ciemną nocą :) Kabe, Trzynastka, Parmesan - kochani jesteście :)) KTCT - Tobie dziekuję za.. całokształt :) no muszę już - chociaż nie chcę! - do pracy do wieczorka :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Ty nie markotuj prosze_Elissa:) 17.10.07, 10:30 No tak, ja nie markotowałam wczoraj, ale teraz dopiero poczytałam wpisy. Odpowiadam: Elissko kochana - masz chyba wiśnióweczkę pińską. Jeżeli dobrze pamiętam:))) Cieszę się, że Ci smakuje. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Dorota:) 17.10.07, 10:33 Ja nie do Zakopanego. Nie dam rady, teraz to ja tylko praca - dom (na chwilę) - działka - dom (do rana spanie). taki mały kieracik:)) Ale pamiętając o zasadzie A_skowego kroku i optymistycznego spojrzenia na świat, bo słonko świeci, całkiem ciepło sie zrobiło:))) Czuję się z Wami (w tle:)))) jak ta "siłaczka":))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Różana Kabuniu:))) 17.10.07, 10:41 Dzięki Tobie utwierdzam się w zachwycie i uwielbieniu dla róż:))) Piękne w każdej chwili swego trwania, niezależnie od koloru, kształtu, wielkości. Po prostu piękności świata całego:))) Różane: Dziękuję:) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Jesienny spacer w miłym towarzystwie :) 17.10.07, 15:15 A ja właśnie wróciłam z miłego rowerowania z Dorotką. Był też program kulturalny - zwiedziłyśmy wystawę zorganizowaną pod patronatem Muzeum Powstania Warszawskiego, "1944 - Skrzydła Nadziei - Halifax JP276" robi wrażenie. Wspaniały dzień, to była rekompensata rezygnacji z wyjazdu w góry. Pozdrawiam wszystkich cieplutko i z uśmiechem. P.S. Zastanawiam się, czy jak jestem w skowronkach, to chodzę krokiem Aśkowym, czy nie umiem tego, hmmm? Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Tak bardziej szczegółowo... 17.10.07, 15:20 Wklejam Wam linka do strony Muzeum, gdzie możecie przeczytać kilka słów n/t wcześniej wspomnianej wystawy www.1944.pl/index.php?a=site_news&STEP=02&id=1167 Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto masz chyba wiśnióweczkę pińską 17.10.07, 15:40 Zaza: pinia jeszcze jest ( na krzakach ). Ja bardzo a bardzo chcę zrobić to, co tak Elissa chwali. Czy: wiśnióweczka pińska jest z przepisu zastrzeżonego? Jeśli przepis jawny ( lub dla wtajemniczonych ) to bardzo a bardzo proszę = o wskazówki robieniowe. Przy przepisie jawnym = wskazówki na forum. Przy wtajemniczeniowym = na @. Przy przepisie tajemnym = wpraszam się na degustację. Przy degustacji: proszę o dużą ilość trunku. Bo: jak będzie dużo ( i dużo wypijesz) = to się zapomnisz i przepis podasz. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: masz chyba wiśnióweczkę pińską 17.10.07, 22:18 Ktocosiu, do wiśnióweczki pińskiej potrzebne są owoce i liście wiśni, więc trzeba poczekać do lata. Pińska od miasta Pińsk, dlatego pinia nam się nie przyda. Przepis jest jawny, ale muszę go znaleźć, żeby podać prawidłowe proporcje:)) Poza tym, nie wiem czy ten trunek dostał się Elissie. Może to był likier z czarnego bzu? Muszę poczekać na podpowiedź Doroty, bo ona też dostała jedną buteleczkę trunku i teraz nie pamiętam który - która:))) A najbardziej pasuje mi ostatnia opcja przez Ciebie wymieniona, hi, hi. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: masz chyba wiśnióweczkę pińską 17.10.07, 22:31 Zaza: to ja do wiosny ( i lata ) zaczekam = z robieniem. Ale: przepis poproszę ( jak będziesz miała, cudem, chwilę nudy ). -- Wiśnie, w Bożenkowie, mam. Stare są. Dlatego: dają sporo liści i ciut wiśni maleńkowatych. Ale: na wiśnióweczkę starczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: masz chyba wiśnióweczkę pińską 17.10.07, 22:34 Zaza: to ja do wiosny ( i lata ) zaczekam = z robieniem. Ale: przepis poproszę ( jak będziesz miała, cudem, chwilę nudy ). -- Czarny bez, w Bożenkowie, rośnie. Młody jest = obficie kwitnie i owocuje. Dlatego: daje sporo liści, kwiatów i owoców. Na sporo nalewek starczy. -- Byle przepis mieć i do lata dożyć. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Jesienny spacer w miłym towarzystwie :) 17.10.07, 15:51 Dorotka: Dobrą robotę robisz ( sklejasz nas ). Jeszcze kkosiek Ci został ( do sklejania ). Ale: kkosiek ( chyba ) gdzieś koło Tucholi (może w Czarnej Wodzie?). --- Fajnie, że na spacerze byłyście. Taki spacer: to i zacieśnianie więzów i poznanie ( w tym i Powstania ). W link weszłam. Dużo zobaczyłam ( nazwisko swojego przodka też ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Jesienny spacer w miłym towarzystwie :) 17.10.07, 16:03 Parmesan: na łóżko Ci nie odpowiedziałam (skarga do Cechu ). Nic mi po skardze. Pan pobrał wiele mebli ( do renowacji ). Część mebli sprzedał. Łóżko jest szukane ( stare, unikatowe było, sygnowane ). --- Pan sobie uciekł. Kierunek ucieczki = nieznany ( może jest u Ciebie a może u A_ski?). --- Śpię na materacu. Nie chcę kupić nic nowego. Bo: nadal na cud liczę ( odnalezienie łóżka ). Szanse ( niewielkie ) są. Bo: uczniowie Pana turysty "strzępy" wiedzy mają ( cosik widzieli i cosik słyszeli i cosik sobie przypominają ). Dzięki temu: już kilka mebli odnaleziono. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: Jesienny spacer w miłym towarzystwie :) 17.10.07, 17:54 Pogoda dziś piękna była,zazdrostkuję Wam tych spacerów.Ja niestety przespałam pół dnia po cieżkim,nocnym dyżurze.Ale miło poczytać Wasze wpisy:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto jestem w skowronkach, to chodzę krokiem A_skowym? 17.10.07, 21:42 Ginger: jak w skowronkach jesteś - to krok A_skowy masz. Ale; chodzi o to, by = krokiem A_skowym ( który jest uśmiecho/taneczny ) chodzić nawet wtedy, gdy - jest nam szaro, buro i ponuro. To jest ta sztuka ( którą trenujemy ): A_skowy krok mieć ; " czy jest słońce czy też pada deszcz ". W wyniku treningu: już ( czasem ) nam się udaje = mieć słońce w kapeluszu ( w deszczowy dzień). Ale: czasem nam się nie udaje. Bo: my jesteśmy w fazie wiecznego treningowania. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: jestem w skowronkach, to chodzę krokiem A_sk 17.10.07, 21:50 W poprzednim wpisie błąd mi się zakradł. Napisałam tak: ---- "Ale: czasem, nam się nie udaje. Bo: my jesteśmy w fazie wiecznego treningowania." --- . A chciałam napisać tak: . "Ale: czasem nam się nie udaje. Dlatego: my jesteśmy w fazie wiecznego treningowania." --- Co robicie? Czy ( właśnie) trenujecie? -- PApatki -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: jestem w skowronkach, to chodzę krokiem A_sk 17.10.07, 22:11 KTCT: w ramach treningowania posłuchajmy sobie razem: www.youtube.com/watch?v=N_OxFhyprhs papatki ciepłe i puchate ( z kuchni mojej ) :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: jestem w skowronkach, to chodzę krokiem A_sk 17.10.07, 22:23 Że też Ona ( autorka kroków )zawsze wie: co mam ochote ( i powinnam ) posłuchać! --- Więc ( z przyjemnością i zrozumieniem ) = słucham. www.youtube.com/watch?v=N_OxFhyprhs-- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Łóżko ktocosi.... 17.10.07, 22:09 No tak, teraz rozumiem. Szuje wszędzie się znajdą. Dlaczego tylko na tych pada, którzy są najmniej tym zainteresowani. Nadzieja że kiedyś go dopadną. Ale, czy dopadną czy nie to strata jest niepowetowana. Kiedyś zapłaci za to co zrobił, tylko że to mała pociecha. Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Łóżko ktocosi.... 17.10.07, 22:22 ..a by złą passę odwrócić, kup sobie piękne metalowe, łóżko. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Łóżko ktocosi.... 17.10.07, 22:28 Parmesan: nie ma łóżek tak pięknych (jak moje ). Nigdy w życiu tak pięknego nie widziałam! I: już nie zobaczę. Bo: "najpiękniejsze widzi się tylko sercem". I wiem, że to zrozumiesz. Bo: widziałam jak na szczęśliwą13 patrzyłeś! -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Ciepłości: 16.10.07, 13:06 O ciepołościach mówię a sama miałam zimności takie, że dziwnowato spałam. Spałam ( dzisiaj ) tak: - w dresie. I było mi zimno ( z zimna zasnąć nie mogłam ). Wstałam = kamizelkę ( polarową ) ubrałam. Próba zaśnięcia nieudana. To: znowu wstałam i bluzę (polarową, z podpinką = taką na jesienne góry ) = na ten dres i kamizelkę - ubrałam. Kaloryfery też sprawdziłam = grzały. --- Rano się obudziłam = bezspoceniowo. --- To: czy ja jestem normalna? --- A może jestem normalna? Bo: ludzkie zimno = jest mrożące ( bardziej od mrozu ). Więc: jak się z zimnem spotkałam = to marzłam. -- Ale: już się ogrzałam. I żyję ( bezkatarowo i bezgorączkowo ). --- Wieczorem sobie zrobię grzańca ( piwnego ). Grzaniec będzie na rozgrzanie serca i głowy. I będzie na myśli pozytywne. --- Krokiem A_skowym: wracam do tkania tkaniny ( wzorzystej, dla pokolenia ). --- Miłego dnia i ciepłości fizyczno/psychicznych. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Ciepłości: 16.10.07, 18:53 Jak to dobrze, że od międzyludzkich zimności mnie się tylko na duszy zimno robi, a nie na ciele! Nie lubię jak mi zimno! A ja ostatnio takie międzyludzkie codziennie mam! Wrrrr! Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Zakopane 16.10.07, 18:57 W Krakowie zjazd jakoś nam nie wyszedł, a może do Zakopanego byśmy się wybrali? Kto chętny? Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Zakopane 16.10.07, 19:34 Niestety, ja sie nie piszę na Zakopiec. Drzwi w łazience już mam - hurra! Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Zakopane 16.10.07, 20:33 Ja się piszę z przyjemnością, bo jadę i dojechać nie mogę... Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Ciepłości: 16.10.07, 23:02 grzańce piwne, naleweczki, rumowe herbatki i ludzkie ciepłości-puchatości - tego nam jesienną porą trzeba :) ja się dzisiaj rano z zimnym nosem obudziłam.. a na zimny nos - to chyba ani dres, ani polar, ani nawet skarpetki nie pomogą :) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Pyszności! :) 16.10.07, 22:32 Wypiłam dwie lampeczki (takie 50-tki chyba, takie do porto czy chery) czegoś tak wspaniałego, przepysznego, cudownie pieszczącego język i kubki smakowe ... Właściwie to nie wiem co to. :) Gapa jestem. To prezent od naszej Zazy, nalewka jej produkcji. A że taki pijaczek ze mnie drobniutki to całkiem o tym zapomniałam. I stało sobie i czekało. I dobrze chyba bo teraz, jesienią, chyba jeszcze lepiej smakuje niż latem. Zazulko Czarodziejko, co za wspaniałości wypiłam? Pychota! I jakie antidotum gdy życie zaboli. :) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Pińska wiśnióweczka :) 17.10.07, 23:48 Wydawało mi się, że przede wszystkim czuję ... jeżyny, czarne jagody, jakby odrobinę ... poziomek :))) Ale może to czarny bez? Coś przepysznego! Zaza, jesteś mistrzynią. Jeszcze raz dziękuję za tak luksusowy, taką przyjemność sprawiający prezent. Czy i ja mogę poprosić o przepis? Ale czy uda mi się powtórzyć Twój sukces? :) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Może jakoś, dzięki Wam, przetrwam trudne chwile :) 17.10.07, 23:54 Naleweczka od Zazy Wywoływacze uśmiechu od Parmesana Wasze albumy i zdjęcia jak rośnie ich wartość w pewnych momentach! Dziękuję! Z całego serca. :* Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Może jakoś, dzięki Wam, przetrwam trudne chwi 18.10.07, 00:10 Elissa: a do mnie ktoś zadzwonił ( choć nie musiał i choć się nie spodziewałam ). Jeden telefon - a taki leczący. I: jakie leczące są @!!!!. -- Elissa: z pewnością przetrwasz trudne chwile. Przetrwaj. Przetrwanie jest Tobie potrzebne. Ale: i my mamy interes - byś przetrwała. No, przetrwaj! -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Może jakoś, dzięki Wam, przetrwam trudne chwi 18.10.07, 00:16 jedzmy kolorowe landrynki :) taką m.in. "receptę" znalazłam na to, żeby nas jesienna melancholia nie dopadła :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Może jakoś, dzięki Wam, przetrwam trudne chwi 18.10.07, 00:19 Elissko, to ja też przycupnę obok Ciebie i obok Ktotocoto, to może uda mi się przetrwać trudne chwile? Wprawdzie bez wiśnióweczki, ale może mi się jakoś uda? :)) Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Kolorowe landrynki ? 18.10.07, 00:23 A_ska, dlaczego to piszesz? Chcesz mieć więcej pracy? :))) Chyba lepsza jest witamina D3, albo jakiś inny tran? Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Kolorowe landrynki ? 18.10.07, 00:42 Kabe: O tranie też w tym artykule czytałam, ale: w landrynkach chyba chodzi o te KOLORY :) i o to że słodkie? tran jest taki nudnie bezbarwny i obrzydliwie smakuje.. ja wybieram landrynki (koniecznie kolorowe) I mogę pisać o tym bez obawy, że pracy mi przybędzie bo moi klienci i tak tego na pewno nie przeczytają :P Ooops! właśnie sobie przypomniałam, że jutro mam wizytę u dentysty! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Może jakoś, dzięki Wam, przetrwam trudne chwi 18.10.07, 00:27 Zadanie na jutro ( dla mnie ): kupić landrynki ( kolorowe). Kupę. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Może jakoś, dzięki Wam, przetrwam trudne chwi 18.10.07, 00:47 Kabe napisała ( i się uśmiałam): "...przycupnę obok Ciebie...". Kabe: ja Cię zapraszam ( do przycupnięcia ). Ale: czy jesteś gotowa na przyleżenie? Bo to jest tak: sobie cupałam ( pisząc do Was ). Jak mnie cupanie zmęczyło ( i "mrówki" zaczeły po nogach latać ), to się położyłam ( na podłodze). I: teraz sobie leżę ( na brzuchu ) i sobie piszę. Dlaczego tak? Bo to jest tak: do tego łóżka, to i biurko dochodzi. -- Na biurku była klawiatura i monitor. Jak biurka zabrakło: to monitor i klawiatura = na podłogę. Jak monitor na podłodze ( i klawiatura ) = to i ja na podłogę. -- O tym biurku nie wspominałam ( choć ważne - ale łóżko ważniejsze). Teraz: jakoś mi się śmieszniej i odważniej zrobiło = to biurko dodaję. Liczę się = że nikt nie uwierzy. No, bo jak uwierzyć = w takie niemożliwości. --- A ( jednak i na nieszczęście ) = to szczera prawda. --- Kabe: nie polecam Ci przycupnięcia ( bo "mrówki" wchodzą ). Możesz sobie przy mnie poleżeć ( na podłodze ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Może jakoś, dzięki Wam, przetrwam trudne chwi 18.10.07, 00:54 Alsma mi przypomniała, że: muszę balkonowanie zrobić ( z zapalniczką ). Więc: dobranocki mówię i w stronę zapalniczki zmierzam. --- Jak noc dobrą zaliczycie, to: niech się Wam = dobry dzień trafi ( i Ci ludzie, dobrzy ludzie!). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Może jakoś, dzięki Wam, przetrwam trudne chwi 18.10.07, 00:58 Jeszcze mi się pomyślało: dlaczego nie ma Marijoli? Znowu ma dyżur? --- Jeśli ma dyżur = to niech będzie lekki, łatwy i przyjemny. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
alsma Niemozliwe???A jednak!!! 18.10.07, 00:24 Czesc kochani. Jak wam wiadomo nie jestem w domu tylko wyjechalam gdzies...ale od poczatku. Akurat teraz o tej porze powinnam byc gdzies w okolicy Wiednia,gdyz po pogrzebie mojej babci wybralam sie do mojej rodzinki mieszkajacej.....w Niemczech. Dzis mial byc moj powrot do domu,ale firma przewozowa u ktorej ok.2tygodnie wczesniej wykupilam bilet--jeszcze w Polsce, nie zabrala mnie z umowionego miejsca. Tak,tak...czekalam 2 godziny na przystanku z pelnym bagazem i nikt sie po mnie nie zjawil. Po powrocie do domu rodzinki zadzwonilam do owej firmy z trzesacym sie glosem z pytaniem ---dlaczego nikt po mnie nie przyjechal????-a oni ZDZIWKO!!!!-przeciez kierowca ich inormowal,ze ma komplet. Myslalm,ze mnie..ach szkoda mowic co myslalam. Teraz sie z tego smieje i po 2- och piwkach tlumacze sobie---nie ma nic zlego co by na dobre nie wyszlo. Nie wiem kiedy bede miala powrot,bo owa Firma--TRANS-EKSPRES wyjezdza dopiero w piatek i ma juz prawdopodobnie komplet!Za bilet zaplacilam 240 zl. Znowu jestem u rodzinki, a druga rodzinka na mnie czeka--czy z utesknieniem????--ciezko powiedziec. Pozdrawiam caluje i brak mi Was choc jestem z wami tak krotko!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
alsma Re: Alsma dla Elissy. 18.10.07, 00:40 Jasne,ze pasuje!!!!!!jest mi smutno--zaczal padac teraz deszcz- -mam czekac nie wiedomo na co!!!!!KTCT ide zapalic,a potem musze wylaczc internet,bo sie nie wyplace po tej zachodniej stronie swiata!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
alsma Re: Alsma dla Elissy. 18.10.07, 00:48 Hallo Elissa. Napisalam specjalnie dla Ciebie,zeby nie bylo Ci smutno,ale znowu jakies problemy na laczach!!!Wstyd sie przyznac,ale jestem do tylu ze wszystkim i nie wiem z jakiego powodu sie smucisz--ale prosze Cie nie smuc sie!!! Wierze,ze bedzie lepiej--musi byc!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Elissa dla Alsmy :) 18.10.07, 01:10 alsma napisała: > Hallo Elissa. Napisalam specjalnie dla Ciebie,zeby nie bylo Ci smutno, ale znowu jakies problemy na laczach!!!Wstyd sie > przyznac,ale jestem do tylu ze wszystkim i nie wiem z > jakiego powodu sie smucisz--ale prosze Cie nie smuc sie!!! > Wierze,ze bedzie lepiej--musi byc!!!! > Dziękuję Ci Bardzo! :* A ja Ci życzę Szczęśliwego Powrotu do Domku. Pomyślności! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto "Koperku za dużo dodała do ziemniaczków purree!" : 18.10.07, 01:24 Elissa: sprawę koperku rozumiem. Bo: też mam takie sprawy, które ktoś = koperkiem tłumaczy. A ja: nie lubię spraw koperkowych. Prawdziwości lubię ( i realności ). Jak coś komuś szkodzi, to niech powie: że fasola lub makowiec lub ja . A nie: że biedny koperek = winowajcą. Ale: fajnie jest, że umiemy się z tego śmiać ( na końcu ). Kolejne ( ostateczne) dobranockowanie robię. Dobranoc ( z lampką i radyjkiem ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: "Koperku za dużo dodała do ziemniaczków purre 18.10.07, 01:45 Jeszcze jeden dopisek: jutro zanoszę, do obcięcia, płaszcz. Płaszcz jest długaśny ( do kostek ). Dobrz leży ( ale długość niewygodna ). Zaniosę - niech zrobią do kolan. Jeśli płasz wezma 9 i z nim wyjada 0 = to nie będę płakała. Bo: inne płaszcze ( też ) mam. Nawet kurtki mam ( dwie ładne i trzy brzydkie ). A: łóżko ( i to cudownościowe!) miałam tylko jedno ( i biurko też ). Jeszcze mam dziecko ( jedno ) i też cudownościowe. Bo: czy można mieć dzieci inne ( niż cudownościowe )? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Pobudka:))) 18.10.07, 08:04 Wstawać śpiochy:))) Chociaż za oknem ponuro i deszczowo i jeszcze wietrznie, to po przeczytaniu Waszych nocnych wpisów bardzo mi sie humorek poprawił:)))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Wiśnióweczka_ Elissa:) 18.10.07, 08:07 Ja już wszystko wiem, Dorota mi przypomniała a ja jej:)) Dostałaś dwuletnie wino z czarnej porzeczki!! To była taka zakamuflowana produkcja mojego Taty, trzymana na specjalne okazje:) A wyjazd do Ciebie był taką specjalną okazją:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: Wiśnióweczka_ Elissa:) 18.10.07, 13:57 zaza7 napisała: > Ja już wszystko wiem, Dorota mi przypomniała a ja jej:)) Dostałaś dwuletnie wino z czarnej porzeczki!! To była taka zakamuflowana produkcja mojego Taty, trzymana na specjalne okazje:) A wyjazd do Ciebie był taką specjalną okazją:))) > Pozdrowionka > A nie mówiłam, że to coś bardzo niezwykłego??? Dziękuję :* Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Naleweczki:) 18.10.07, 08:09 Jestem za landrynkami na ponurość jesienną:) Ale dziewczyny, ja mam dojrzewającą, bardzo zdrowotna nalewkę z aronii, podobno dobrze robi na arteriosklerozę. Czy któraś czasem nie posiada takiej dolegliwości? Można ją również aplikować sobie profilaktycznie, hi, hi. To co? Gdzie robimy zjazd z degustacją? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Naleweczki:) 18.10.07, 09:07 Witam. Ostatnio net mi działa jak sam chce. Wczoraj tylko raz udało mi sie dostać, ale wpis nie chciał sie dodać. Dzwoniłam do nich - ponoć wszystko jest w porządku. Nic nie rozumiem. Dziś do Niuni nie jadę, bo zięć w domu siedzi - też źle sie czuje. Mam zamiar w końcu zapłacić za RTV i za mieszkanie. Muszę iść do nanku, bo punkt w spółdzielni mieszkaniowej mi zlikwidowano. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: "Koperku za dużo dodała do ziemniaczków purre 18.10.07, 09:09 hihi :) przypomniało mi się w związku z tą historia koperkową: moje dziecko jedyne (też cudownościowe, a jakże!) po jednej z pierwszych 'osiemnastek" w jakich uczestniczyło i różne winka tam piło (= pomieszało) baardzo ciężko się pochorowało. Dlaczego? Czipsy mu zaszkodziły! ;) milusiego dzionka :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: "Koperku za dużo dodała do ziemniaczków purre 18.10.07, 10:21 Dziś zrobię i zjem: klopsiki w sosie koperkowym. --- Hanula: w Twoim blogu mam literki wielkości ciupenieczkowej ( trudne do zidentyfikowania ). Nie wiem co się stało? - czy mój komputer literki minimalizuje? - czy mój wzrok ( nagle i mocnawo) szwankuje? - czy coś w blogu się pokickowało? -- Bezkićkowań życząc - idę robić kawę. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Niemozliwe???A jednak!!! 18.10.07, 00:33 Alsma: to Ty do nas bardziej pasujesz ( niż myślałam ). Twoje pasowanie jest wielopasujące. Dlaczego? Bo nas też = ciągle niemożliwości dotykają. I: ciągle (po mgle lub burzach ) z niemożliwości wychodzimy ( spadając na 4 łapy ). To: witaj w klubie. I: spadnij ( znowu ) na 4 łapy. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Niemozliwe???A jednak!!! 18.10.07, 00:35 jak widać nie ma rzeczy niemożliwych.. Alsma: spójrz na to tak: masz dodatkowe dwa dni 'wakacji' :) Odpowiedz Link Zgłoś
alsma Re: Niemozliwe???A jednak!!! 18.10.07, 00:43 hahahaha-wiem wiem,ale mnie sie juz tu nudzi. Kasy nie mam,zeby odwiedzac sklepy,teraz deszcz pada-piwo wypilam i jutro znowu czekanie z walizkami nie wiadomo na co!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Uściski i buziaczki dla Was! :* 18.10.07, 01:06 Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa. :* Coż, mówi się, że kłopoty chodzą parami Ale czasem tych par jest kilka! Ale opowiem Wam coś zabawnego ... Moja mama może, nawet powinna jeść prawie wszystko. Ale z pewnością nie może jeść kombinacji wszystkiego, czego nie powinna. Co spowodowało ostrą biegunkę (kilkudniową) u mojej mamy? Jej zdaniem oczywiście. Nie zgadniecie. :) "Koperku za dużo dodała do ziemniaczków purree!" :))) I jak się złości, że się śmiejemy! (bo teraz już się z tego śmiejemy) Bo to, że sobie udusiła opienieczki z cebulką, resztę opieniek wkomponowała w pyszną fasolówkę z białej fasolki i zjadła pudełeczko marynowanych koreczków śledziowych to przecież co za problem dla osoby po dwóch bardzo ciężkich operacjach. Aaa i jeszcze kawałek makowca do kawusi ... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 To jest pomysł! :) 18.10.07, 14:01 KTCT, wspaniała myśl! Moja mama powinna już zjeść coś konkretniejszego. Pulpeciki w sosie koperkowym to jest to! Ciekawe jak zareaguje na "koperek"? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: To jest pomysł! :) 18.10.07, 16:00 O, koperek, moja ulubiona roślina przyprawowa. Króluje całe lato w mojej kuchni. Może go sobie trochę zamrożę na zimę? Kiedyś, kiedyś, tak robiłam... Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Koperek 18.10.07, 16:43 kabe.abe napisała: > O, koperek, moja ulubiona roślina przyprawowa. > Króluje całe lato w mojej kuchni. > Może go sobie trochę zamrożę na zimę? > Kiedyś, kiedyś, tak robiłam... > Ja też uwielbiam koperek. Zawsze mam trochę zamrożonego na sytuacje awaryjne a na zimę to już kilka woreczków. Wiecie, że ... W Holandii nie jest popularny. Owszem, można go kupić w delikatesach, kilka gałązek za 2 euro. W latach 80-tych kupowałam go u ... kwiaciarki. One miewały do do zdobienia bukietów, takie całe "gałęzie", z których obrywałam gałązki, często przy kramie, robiąc sobie mały bukiecik, wtedy często oferowano mi kupno jakichś małych drobnych kwiatków, różyczek czy fiołków. :))) Ale jest też jakaś niearomatyczna odmiana kopru i raczej niejadalna. Nieraz ludzie patrzyli na mnie ze zdziwieniem, że skubnęłam trochę i żuję w buzi. Kiedyś, gdy trafiłam na taką i wyplułam, jakiś sympatyczny starszy pan powiedział z uśmiechem: "Od razu wiedziałem, że to niejadalne" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Koperek 18.10.07, 18:28 Koperek, taki zwyczajny, ogrodowy, jest narodową przyprawą Szwedów, którzy dodają go nawet do niektórych potraw słodkich :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Koperek 18.10.07, 21:00 Melduję, że sprawy mieszkaniowe załatwiłam. Nawet w banku kolejki nie było. Koperek lubię,często dodaję. Szczypior lubię, ale jeść nie mogę, bo źle się czuję. KTCO - u mnie litery są normalne. Tak jak tu. Nie mam pojęcia, co to może być. Podobno dużo zależy od przeglądarki. Może zmieniłaś? Może niech jeszcze ktos doniesie, jak widać. hanula1950.blox.pl haneczka1950.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Doniesienie: 18.10.07, 21:07 Poproszę o doniesienie: jakie literki macie ( na swoim komputerze ) w blogu Hanuli? Pytam, bo: jak jej się wpisuję = to mam maczkowatość ( a nawet półmaczkowatość ). To: czy mi się wzrok przeterminował czy komputer? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Doniesienie: 18.10.07, 21:20 Donoszę, że klopsiki ( w sosie koperkowym ) dobre były. Jutro będzie tak: - ryba smażona ( bo kiedyś trzeba ją zrobić ), - surówka z kapusty kiszonej, - ziemniaki ( takie = jakie szkodzą Mamie Elissy ). --- Lubię taki obiad - bo jest szybkościowy. Ziemniaki zalewam wrzącą wodą ( by szybkościowanie było szybkościowe ). Zanim się ziemniaki ugotują i pokoperkują = to już ryba gotowa ( panierowana, usmażona ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Psikus nieudany: 18.10.07, 21:35 Chciałam Marijoli zrobić psikusa: - weszłam w jej wizytówkę, - zalogowałam się, - w księdze gości dodałam wpis. Wpis był o teści: "Gdzie Ty jesteś, co porabiasz? My na Ciebie czekamy, tęsknotkujemy" I jak kliknełam wysyłanie: to mi się napis ( czerwony ) pokazał = że drugi raz ( w księdze gości) mnie nie wpisze. To ja reklamację składam, bo: - psikus mi nie wyszedł, - a i gościem lubię być wielokrotnym ( a nie jednorazowym ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Psikus nieudany: 18.10.07, 21:55 Jutro mam dyżur u wnusi od 9 do 12, a na 13 idę na odiad do greckiej knajpki na rybkę, bo już dawno rybki nie jadłam. Okrutna ochota mnie wzięła. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Psikus udany... albo nie 18.10.07, 22:05 zależy z czyjego punktu widzenia sprawę oceniać. Maleństwo wykąpało kocicę, biedne stworzonko ma teraz masę roboty, żeby wylizać całe futerko. Zniosła mordercze zapędy latorośli dzielnie i z godnością wyszła z łazienki, bez najmniejszego pośpiechu. Ani nie mruknęła, ani drapnęła, ani zęba nie wbiła w organizm wroga. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: Doniesienie: 18.10.07, 22:18 Ja donoszę, że wczorajsza wycieczka z Ginger nadzwyczaj udana była i licze na to, że pogoda pozwoli nam jeszcze na powtórki. Zdjęcia robiłam, jak wrzucę do kompa i "zapicassuję" to zaproszenie wyślę. Donoszę też, że ja u Hanuli w blogu widzę wszystko normalnie. Kabowych róż, ktorymi się zachwycacie nie udało mi się jeszcze zobaczyć - wciąż nie mogę się dostać na gazetową pocztę, wrrrr! Aha, jeszcze donoszę, że ja koperek i natkę też mrożę - bez tego zimy się nie da przeżyć. A na obiad miałam danie podpatrzone u Elissy - nawet rodzina nie narzeka i chętnie je zjada, a kilka razy już je robiłam! Elissko, trzymaj się cieplutko i nie dawaj biedzie! Dużo cieplutkiej puchatości Ci przesyłam! Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Doniesienie: 18.10.07, 22:43 Wróciłam. Tęsknoty duże i małe zaspokojone. Krasnoludki pogłaskane. Z nowym też się przywitałam. @ i wpisów nie zdążyłam jeszcze przeczytać. Zostawiam to na jutro. Dzisiaj już Wam mówię DOBRANOC a na dobranoc: www.youtube.com/watch?v=U7Uhgm5Ox9Q&mode=related&search= Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Doniesienie: 18.10.07, 22:55 Wzruszyłam się słuchając tej piosenki, lubię ją bardzo... w wykonaniu takiego słodkiego maleństwa ma szczególne brzmienie. Miłych snów wszystkim :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: talenty 18.10.07, 23:48 oglądałam tę edycję Britains Got Talent na bieżąco w brytyjskiej telewizji, ależ emocje były! dzieciaki słodkie są, ale na mnie największe wrażenie zrobił ten sprzedawca telefonów komórkowych: www.youtube.com/watch?v=O-Pv-0vpxSc&mode=related&search= a piosenkę wybrałam celowo tę - dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: talenty 19.10.07, 01:17 A_ska: w talentach posiedziałam www.youtube.com/watch?v=O-Pv-0vpxSc&mode=related&search= Bardzo a bardzo mi się podobało. Tacy, jak ja = falszujący ( nawet ) kotka, który na płotek wlazł: słuchając = otwierają i uszy i gębę zdziwieniową. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Doniesienie: 18.10.07, 22:45 Dorotko, zawsze zapominam na jaki adres mam Ci coś wysyłać. Tym razem chyba poszło na Gazetę, do większości na Gazetę, do nowych też. A grzybobranie miałaś obfite, co widać na zdjęciach, dzięki. Ktotocoto, ja literki we wpisach blogu Hanuli mam małe, ale spokojnie czytam bez pomocników=okularów, natomiast w komentarzach litery są bardzo duże. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe młode talenty 18.10.07, 22:52 Mandy, pięknie śpiewa ta dziewczynka. U nas też nie brakuje utalentowanych dzieci. Posłuchajcie, znane nazwisko, tak, tak... Ładny głos i piosenka ładna :)) pl.youtube.com/watch?v=kEILmCD8m08 Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Kabuniu! 18.10.07, 23:30 Wreszcie udało mi się wejść na pocztę, ale link do albumu mi nie działa :-((( Pokazuje mi się komunikat: "Google Error 404 NOT_FOUND Unable to process request." Może jeszcze raz? Please! Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Dobranoc 18.10.07, 23:45 Dorocia, to chyba chwilowe trudności, ale wysłałam teraz na inną:) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto danie podpatrzone u Elissy 19.10.07, 01:12 Elisso: jak się robi danie podpatrzone u Elissy? Pytam z powodu: też chcę takie danie zrobić. Ale: z czego to się robi i jak sie robi? --- W zamian za danie podpatrzone u Elissy: dam przepis na sałatkę. Ten przepis dam drugi raz, bo: już raz dawałam - ale jestem pewna, że nikt sałatki nie zrobił. A to błąd! Sałatka jest łatwowata, szybkopowstająca i dobra. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Rybny dzień: 19.10.07, 01:24 Jutro mam dzień rybny. O obiedzie ( ryba, kapusta, ziemniaki ) = już pisałam. Ale nie pisałam, że pastę Kabową ( na śniadanie ) robię. A zrobiłam. Tylko: przepis Kabowy ( z konieczności czasowej ) sprofanowałam. --- Zrobiłam tak: kostka twarogu + puszka śledzi (w oleju i z tym olejem) + cebulka + ogórek kiszony. Wszystko do jednej miski i widelcem podusiłam ( ale dokładnie ). I: pasta kanapkowa ( jak ciut postoi ) = pysznowata jest. --- Kabe: ja się boję, że jak przeczytasz mą profanację Twojej kuchni = to mi więcej swego przepisu nie dasz. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Rybny dzień: 19.10.07, 01:39 Kabe: to jeszcze nic. Ja potrafię, Twoją pastę pysznowatą = jeszcze bardziej sprofanować. Jak sobie przypomnę, że u Ciebie jest dokładnościowo ( zmielone ) i wysmakowane, to mi za swo kuchnię wstyd. Ale: trzeba mówić prawdę. A prawda jest taka: raz,do tej pasty , wrzuciłam warzywa ( z rosołu ). I: też widelcem ( tylko ). I też było pysznowate. Albo dorzuciłam papryki ( bo jej pół w lodówce usychał ). Kiedyś wrzuciłam seler naciowy ( bo do niczego mi nie pasował ). Pasta: zawsze dobra wyszła. --- Dlatego uważam: baza jest ważna = kostka sera + puszka śledzi + cebula + ogórek. A potem już można szaleć. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Łożkowy i biurkowy dzień: 19.10.07, 01:42 Dzisiaj, ponownie, swoje łóżko i biurko opisywałam. Nic z tego nie wynika = nadal na materacu śpię i komputer mam na podłodze. Ale: to miłe, że ktoś mnie o łóżko i biurko pyta ( sprawiając wrażenie, że kiedyś łóżko i biurko bedę miała ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Rybny dzień: 19.10.07, 01:48 Dalszy ciąg ryb. Skoro dzień rybny = to i śledzie zrobiłam. Ale: śledzie nie będą na jutro ( bo bez przesady! ). Śledzie będą następnodniowe. --- Robienie śledzi ( z matiasów ) = to jest totalna łatwizna. Z powodu łatwizny: - zrobiłam w oleju, - zrobiłam w sosie śmietanowo/majonezowym. Specjalnie dwa rodzaje zrobiłam. Bo: robi się to błyskawicznie i bezwysiłkowo. A jak się zrobi, to: jedzący sądzą, że robiący jest osobą pracowitą. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Flo: 19.10.07, 01:49 Niech to już się skończy. Bo: przez to, że trwa = to Ciebie nie ma. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Mandy: 19.10.07, 01:52 Wolę jak wracasz ( niż jak Cię nie ma ). Mało: jak Cię nie ma = to mnie to wkurza! --- Witaj Mandy. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Czy to już czas spania ? 19.10.07, 01:56 Jakoś cicho tutaj. Może to ( już ? ) czas spania? --- Dobranocki ślę. Lampkę zostawiam i radyjko. -- Na balkon pójdę, z wierzbą pogadam, zapalniczką się pobawię. Bo: dzień miałam głośno/ruchliwy. To: trochę ciszy potrzebuję. --- A rano, znowu, będę miała: chęć zamordowania budzika. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Czas pobudki 19.10.07, 07:55 O 5 deszcz mnie obudził...No to się nam prawdziwa jesień zaczęła. Taka, jakiej nie lubię. Parasol duży wyciągnęłam, bo zaraz z domu wyruszam. Ja , śladem KTCO, do wizytówek się dopisałam. Może i u mnie ktoś się dopisze? Zapraszam dziś wszystkie dziewczyny do pierwszego blogu, bo jest wynalazek dla nas.Z serii: czego to ludzie nie wymyślą. hanula1950.blox.pl W drugim blogu jest o wyborach i szkolnych wynalazkach. haneczka1950.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Czas pobudki 19.10.07, 08:18 Oj oczka się otworzyły przedterminowo :( bo skleroza w głowie i budzik nie został wykasowany, choć nie był dzisiaj potrzebny. Dziękuję Hanula za wpis do wizytówki, ja nie pamiętam czy jestem u Ciebie, sprawdzę i uzupełnię ewnetualne braki. Leje jak z cebra, łóżko aż pachnie, a tu trzeba się zbierać do pracy. Ale będę miała więcej czasu na forumowanie niż w domu (przynajmniej taką mam nadzieję). Pozdrawiam wszystkich słoneczkowo :))) Gingi Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Dzień Dobry! :) 19.10.07, 07:47 Życzę Wam Miłego Dnia! Komuś kawkę, herbatkę, kakao??? :) Mam nadzieję, że i mój będzie dobry lub chociaż nie będzie zły. Spałam tylko 2 godziny ale chyba nie powinnam się teraz kłaść bo jak zasnę ... choćby na 5 godzin ... Chyba muszę jakoś się przemęczyć do wieczora, radykalnie zmienić plany bo chyba nie dam rady spędzić go tak aktywnie jak zamierzałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Dzień Dobry! :) 19.10.07, 08:50 Elissko, ja kakao poproszę, nie wiem dlaczego, ale dawno nie piłam :)) Hanula, z restauracją rybną to dobry pomysł, bo jak tydzień temu robiłam na obiad takie danie, jak dziś ktotocoto, to nie mogłam później tego zapachu rybnego z kuchni przegonić mimo włączonego wyciągu i otwartego okna. Z tego powodu najczęściej piekę rybę w naczyniu żaroodpornym.Macie jakiś skuteczny sposób na zmniejszenie tego zapachu w kuchni? Ktoś mi radził smażyć rybę na plancie, ale nie wiem? Przepraszam, że tak kulinarnie zaczęłam dzień. Dobrego dnia wszystkim życzę:) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Dzień Dobry! :) 19.10.07, 09:21 a u mnie pogoda nie najgorsza, chmurki są, ale słońce przebłyskuje słoneczne promyki do Was ślę :) Ryba pieczona jest pyszna i zdrowsza, no i tego smażeniowego zapachu w domu nie zostawia. Ja w Polsce smażyłam na Rama culinesse - nieco lepiej niż na oleju, ale jednak zostawał (ten zapach). milusiego piąteczku :) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Dzień Dobry! :) 19.10.07, 10:19 Oj głodna się zrobiłam, pora zjeść jakieś śniadanko. Zrobiłyście mi apetyt na rybkę, choć za nimi nie przepadam. Dziękuję bardzo i częściej proszę o zachęty do zdrowego jedzonka :) Miłego dnia wszystkim życzę Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Dzień Dobry! :) 19.10.07, 10:34 Oj dziewczyny, tylko nie śledzie!!!! Rybę rozmrożoną mam, pangę, do tego ziemniaczki i sałatę po włosku, bo tak lubię:)) Za to z sałatek lubię wędzonego dorsza po obraniu z ości i skóry z jajkiem na twardo, cebulką, pomidorkiem, papryką, ogóreczkiem kiszonym i majonezem. Nie trzeba doprawiać! Pycha:)) A na śniadanko był biały ser z cebulką, bo jesienią ona najlepiej uodparnia, zaraz po czosnku:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Dzień Dobry! :) 19.10.07, 12:36 Oj, zostawiłyście mnie samą sierotkę Kasię i śpicie gdzieś cichaczem, ani się do kogo nie ma odezwać :((( Jakoś nie daję rady przestawić się na to nocne pisanie. Minęło mi nocne niespanie trwające od kwietnia do sierpnia i padam wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: Dzień Dobry! :) 19.10.07, 13:23 kabe.abe napisała: > Elissko, ja kakao poproszę, nie wiem dlaczego, > ale dawno nie piłam :)) > Może organizm sam Ci podpowiada? Wapń, magnez ... coś tam jeszcze. > > Macie jakiś skuteczny sposób na zmniejszenie tego zapachu w kuchni? > Surowego dorsza skrapiam octem lub cytryną. Podczas smażenia (szczeg. śledzi, dorsza) gotuję wodę z octem (dość dużo octu,nawet pół na pół), liściem laurowym, zielem ang., można też dodać inne zioła, tymianek majeranek) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto jak się robi danie podpatrzone u Elissy? 19.10.07, 18:44 Elissa: właśnie tak smażę ( gotując ocet z przyprawami ). I: nie śmierdzi ( a jeśli śmierdzi - to krótko ). Mało: tego octu nie wylewam ( jak smażenie zakończę ). Tylko: kolejna partię śledzi ( w occie ) robię. Dzięki temu mam: czwartkowe śledzie ( w oleju i w śmietano/majonezie ) oraz piątkowe z octu. I: jeszcze nigdy nie było nadmiaru. Bo: jak się nadmiar zapowiada - to sąsiadce daję. A sąsiadka, za te śledzie: daje mi drożdżówkę (choć ja = daję bezinteresownie). Z drugiej strony: dobrze, że mi drożdżówkę daje ( ze śliwkami ). Bo: ja jestem beztalencie drożdżówkowe ( totalne! ). Ale: nikomu o tym nie mówcie. Bo: i bez Waszego mówienia ( komuś ) = mam wyrzuty i skrupuły i pretensje do samej siebie ( o bezdrożdżówkowanie ). -- P.S. Inne pretense, do samej siebie, też miewam. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: jak się robi danie podpatrzone u Elissy? 19.10.07, 18:48 Elissa: nadal mi spokoju nie daje - danie u Ciebie podpatrzone. -- Pomyślałam, tak: jutro kupię produkty do dania Elissowego. I: się zabiorę do zrobienia tego, co u Elissy podpatrzono. Ale: co mam kupić i jak to zrobić? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Wnioskuję: 19.10.07, 19:03 1] Mandy = dalej śpio/odpoczywa. 2] Marijola = suszy kota. 3] Parmesan + 13 = zabawiają się ( sobą ?). 4]Flo w dyplomacji. 5] Sławek ( nadal?) w remoncie. 6] Nieświęty = z młodymi kobietami lub ze źrebakami ( albo, z obiektywem, wśród bezdomnych oryginałów ), 7] A_ska, przed lustrem, sprawdza efekty ( dziś była u stomatologa! ), 8] Rawskie słoneczko = rozwija się ( wielopłaszczyznoiwo ). 9] Alsma = w drodze, 10] Agnieszka K. = w nadziei ( jak i my! ), 11] Dorota = piecze ( o mój wstydzie! ) drożdżówkę? 11] Emi ( z Laklikiem ) = na grzybach? 12] Hanula w medialnościach. 13) Wesoła kicia = o nas zapomniała? --- Pozostałych nie pyto/wymieniam, bo: znak życia dali (dzisio/nam ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Błędny wniosek 19.10.07, 19:15 To ja suszyłam kota, a nie Miriola. Uprzejmie donoszę, że kot wysuszony dobrze, bez użycia wirówki lub innych urządzeń przyspieszających parowanie wody, miewa się nieźle. Siedzi przy mnie zrelaksowany na kanapie - musi jej się ta kąpiel nawet podobała, bo nie ucieka dzisiaj przed swoim oprawcą. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Błędny wniosek 19.10.07, 19:31 Ginger; rozumiem, że jak ktoś pomoczy kota ( a nawet przemoczy ) = to go musi wysuszyć. Ale nie rozumiem: dlaczego ktoś moczył kota ( a nawet przemoczył )? --- Jeśli się da = to mi zrozumienie zrób. -- Choć najważniejsze = że kot ma się dobrze. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Błędny wniosek 19.10.07, 19:35 Jeśli to nie Marijola moczyła kota ( i go, nie suszyła ), to: co robi Marijola? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Błędny wniosek 19.10.07, 19:39 Mnie też trudno było pojąć, ale zostałam uświadomiona, że kot został zaproszony do wspólnej kąpieli przy świecach i z zaproszenia skorzystał. Może nie do końca z własnej i nieprzymuszonej woli wlazł do wanny, nie miał wszak innego wyjścia. Jako, że jest łagodnego usposobienia do kociego łba jej nie przyszło, że można pazurów użyć albo tych 3 zębów na przedzie, żeby się wyswobodzić z objęć agresora. Ze zdumienia głos miaukliwy też jej całkiem odebrało. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Błędny wniosek 19.10.07, 19:45 Ginger; Czy ja, w tym błędnym wnioskowaniu: dobrze wnioskuję, że = kota, do kąpieli, zaprosła ( bezwyborowo ) Julisia? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Po Twojej @ w myślach mi jesteś. 19.10.07, 19:49 Mandy: cieszę się, że w myślach jestem. Cieszę się ( egoistycznie ) = z powodu: jak myślisz i myślisz = to się zastanowisz. Jak się zastanowisz = to mi odpowiesz: skąd siły czerpiesz? Bo: taki był senso/pyto przekaz @ mej. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 test od Parmesana 19.10.07, 20:08 kto się przetestował? z jakim skutkiem? bo ja marnie wypadam.. wychodzi mi, że z uporem używam lewej półkuli mózgu swego. ciekawa jestem czy komuś wyszło inaczej tylko szczerze, proszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
florentynka Re: test od Parmesana 20.10.07, 15:14 Moja też jak nawiedzona kręci się tylko w jedną stronę i nie chce się zatrzymać, nie mówiąc już o tym, żeby ją namówić na kręcenie się w stronę drugą.:((((( a_ska1 napisała: > kto się przetestował? > z jakim skutkiem? > bo ja marnie wypadam.. > wychodzi mi, że z uporem używam lewej półkuli mózgu swego. > ciekawa jestem czy komuś wyszło inaczej > tylko szczerze, proszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: test od Parmesana 20.10.07, 17:34 florentynka napisała: > Moja też jak nawiedzona kręci się tylko w jedną stronę i nie chce > się zatrzymać, nie mówiąc już o tym, żeby ją namówić na kręcenie się w stronę drugą.:((((( > > a_ska1 napisała: > > > kto się przetestował? > > z jakim skutkiem? > > bo ja marnie wypadam.. > > wychodzi mi, że z uporem używam lewej półkuli mózgu swego. > > ciekawa jestem czy komuś wyszło inaczej > > tylko szczerze, proszę :) > U mnie to samo! Już tak się koncentrowałam, już tak się wysilałam że aż monitor zaczął ... lewitować :DDD a tancerka jak tańczyła niezgodnie z ruchem wskazówek zegara tak tańczyła. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: test od Parmesana 20.10.07, 20:44 Mnie się kręci zgodnie ze wskazówkami zegara, czyli używam prawej półkuli? Hmmm, czy ja jakaś porąbana jestem? Zmienić kierunku tez nie chce, nie ma mowy :-( Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: test od Parmesana 20.10.07, 21:04 Hmmm, mnie też się kręci zgodnie ze wskazówkami zegara i nie ma mowy, żeby było inaczej. Ale u Elissy kręciła się w drugą stronę, czy to możliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: test od Parmesana 20.10.07, 21:12 Mózg jest bardzo skomplikowanym i nie poznanym do końca tworem.A więc wszystko jest możliwe! Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 na dobranoc 20.10.07, 21:30 Idę już spatki i zostawiam Wam ten link,z przesłaniem dobrej nocy,dobrego jutra ( a może nie tylko jutra? ) pl.youtube.com/watch?v=c5IIXeR5OUIPapatki Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: na dobranoc 20.10.07, 21:40 Teraz poprawny link pl.youtube.com/watch?v=c5IIXeR5OUI Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: na dobranoc 20.10.07, 22:01 marijola1 napisała: > pl.youtube.com/watch?v=c5IIXeR5OUIPapatki > A to było niechcący??? Bo ja uwielbiam tę piosenkę a i clip z "Gladiatora jest piękny" Również moja ulubiona Enya ją wykonuje ale chyba właśnie tym razem troszkę bardziej wolę to w wykonaniu Lisy Gerrard Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: na dobranoc 21.10.07, 10:03 elissa2 napisała: > marijola1 napisała: > > > pl.youtube.com/watch?v=c5IIXeR5OUIPapatki > > > A to było niechcący??? > Bo ja uwielbiam tę piosenkę a i clip z "Gladiatora jest piękny" > Również moja ulubiona Enya ją wykonuje ale chyba właśnie tym razem > troszkę bardziej wolę to w wykonaniu Lisy Gerrard Elissko,to nie było niechcący,tylko do linku wpisały się "Papatki".Dlatego potem zapodałam jeszcze raz prawidłowo. Piękny dziś dzionek mamy.No i WYBORY.Ale cicho sza! Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 na dzień dobry 21.10.07, 10:13 A to dla Elisski na miły początek dnia.Oczywiście dla pozostałych również,w zależności od stopnia "kochania" Enii. pl.youtube.com/watch?v=Ae68NB-mOe4 Ja też ją bardzo lubię.Czyli jak narazie mamy podobne gusta:) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: na dzień dobry 21.10.07, 12:31 KTCT w stosunku do Ciebie to ja mam tak: jak Ciebie tutaj nie widzę (w porze kiedy moim zdaniem mogłabyś tu być) natychmiast się martwię, że u Ciebie pożar. Bardzo proszę, żeby żadnego pożaru nie było i abyś się nam tu objawiła :) Odpowiedz Link Zgłoś
slawek004 Re: na dzień dobry 21.10.07, 13:00 Witam, widzę sporo nowych osób, cieszę się :) Malarze sobie w piątek poszli, teraz tylko jakie takie porządki i da się mieszkać. Wybaczcie, ale tyle wpisów popełniliście, że chyba tego nie nadrobię :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Dzieńdoberek wszystkim..... 21.10.07, 13:26 ...późne śniadanko już było, kawka też (z drożdżówką oczywiście) a teraz zamykamy drzwi za sobą i przy użyciu środków komunikacji zbiorowej udawamy się spełnić obowiązek wobec Kraju i nas samych. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Na uśmiech Sławkowy czekałam :) 21.10.07, 13:35 A_ska: ja się nie odzywałam, bo: na uśmiech ( Sławka ) czekałam. Teraz, jak się ( do nas ) uśmiechnął : czekanie zakończyłam = to mam czas na odzywanie się :) -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Jest łóżkowo ( ale bezpożarowo ). 21.10.07, 13:38 Chwilowo nie mam pożarowania. Tylko - łóżkowanie mam. Utrudnienie: jedno łóżkowanie na jednej ulicy a drugie na innej. I: tak sobie biegam między łóżkami ( i ulicami ). Ale: nie jest źle = nic groźnego się nie dzieje. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Nie flaki z olejem a roół z serem: 21.10.07, 13:41 Nie, nie gotuję flaków ( z olejem ). Gotuję rosół ( z serem ). Jak gotowanie zakończę - to na drugą ulicę pójdę ( do łóżka drugiego ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Nie flaki z olejem a rosół z serem: 21.10.07, 13:56 Rosół z serem: jak już rosół ( prawdziwy) mam = to w nim serek ( topiony ) rozpuszczam i czosnek dodaję. Do tego grzanki. Cel: bo lubią, bo zjedzą, bo kaloryczne. --- Proporcje: na 1/2 litra rosołu = 1 kostka serka topionego (100g) + jeden ząbek czosnku ( przez praskę ). ==== Tak się robi dla tych, co łóżkują. ==== Dla tych, co głodni i czasu na gotowanie nie mają = można zrobić tak ( ale sporadycznie !): - pół kostki rosołowej ( bo na 250 ml wody ), - pół serka topionego(50g)=rozpuścić (gotując) w tym sztucznym rosole - pół ząbka czosnku, przez praske ( dla czosnek lubiących ) - dodać coś zielonego ( pietruszka, koperek ), - posypać grzankami ( grzanki zrobić np. w tosterze = i pokrojone wrzucić do sero/rosołu ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Nie flaki z olejem a rosół z serem: 21.10.07, 14:03 Gotując rosół ( a nie flaki z olejem ): czytam "Podstawy terapii grupowej " pod redakcją Harolda S.Bernarda i K.Roya MacKenzie. Już to kiedyś czytałam ( a nawet wykład, na tej podstawie, robiłam ). A teraz: do książki wróciłam. Bo: muszę sobie przypomnieć = co mądrzejsi piszą o flakach z olejem i o agresji ( oraz jej przyczynach ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Blair Castle i Perthshir 21.10.07, 14:13 A_ska; Dziękuję za dosłanie Blair Castle i Perthshire. Bo: takie widoki ( i taka wiedza ) = to ani flaki z olejem ani rosół z serem. To: wiedza dla koneserów. A my: ciągotki mamy koneserowskie. Tyle: że nie każda dziedzina nas interesuje ( to nie w każdej dziedzinie - do koneserostwa dążymy ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Blair Castle i Perthshir 21.10.07, 14:38 Rosół mi sie dogotowuje ( wołowo/drobiowy ). W trakcie dogotowywania = w Google weszłam i Blair Castle obejrzałam. Wnioski: A_ska: Twoje zdjęcio/reportaże ( na @ nam przesłane ) są: - ładniejsze, szczegółowsze, poglądowsze. To: Ty je w Google umieść ( dla tych, co to szersze horyzonty mają ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Blair Castle i Perthshir 21.10.07, 16:22 Rano mi się pokazało, że ta strona nie istnieje!!!Że prawdopodobnie ktoś ją wykasował! Dzień spędziłam na działce mego byłego. Zamknięcie sezonu było, ale bez podtekstów - to było dosławne zamknięcie, czyli zakręcenie kranów itd. -hanula1950.blox.pl haneczka1950.blox.pl- Ale wkoło jest wesoło! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Nie ma tego złego-co by nam, na dobre 21.10.07, 16:45 Nie ma tego złego - co by mi, na dobre, nie wyszło. --- Tak ni z gruszki , ni z pietruszki = do wspomnień wróciłam: - do teścia ( co to miał korzenie z Dąbrowy Górniczej ) a życie spędził ( jako ratownik ) w każdej kopalni ( = gdzie go górnicy wołali ), - do męża, który mnie miłości nauczył ( w tym i do Śląska ) oraz Śląska nauczył ( i Śląskiem zaraził ), - do dziecka, które się urodziło i wychowało ( i się czuje ze Śląska ) tu: www.gornyslonsk.republika.pl/gi/tgg.jpg--- Ja tak, ni z gruszki ni z pietruszki. Ale: do przyjaciół ( z Tarnowskich Gór ) zadzwoniłam . Bo: ja ich lubię ( i tęsknotkuję ) - a oni też. --- A teraz: idę ( z trojaczkami ) na ulicę inną. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Nie ma tego złego-co by nam, na dobre 21.10.07, 16:51 Jakoś link źle dałam. Szkoda = bo link pokazywał miejsce, w którym lat 20 spacerowałam. Jeszcze raz daję: www.gornyslonsk.republika.pl/gi/tgg.jpg Jeśli: znowu źle dałam = to nic, to się nie przejmujcie. Bo: jak ktoś zechce ( bardzo ) to go po miejscach ( moich i ukochanych ) = Bytom, Zabrze, Tarnowskie Góry, Nakło, Świerklaniec, Radzionków, Piekary Śląskie i kilku innych = oprowadzę. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Twierdzili, że dadzą radę :)) 21.10.07, 16:57 Twierdzili, że dadzą radę! Jak miło i jak dobrze, że: pozytywni twardziele bywają. -- Pozytywnych twardzieli pozdrawiam. -- Kabe: za info ( że Oni tam ) = dzięki. === SMSa im poślę. Niech wiedzą, że my to docenio/uznajemy. -- Koniec: musze iść = na sąsiednią ulicę ( już jestem spóźniona! ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: test od Parmesana 20.10.07, 21:44 ginger43 napisała: > Hmmm, mnie też się kręci zgodnie ze wskazówkami zegara i nie ma > mowy, żeby było inaczej. Ale u Elissy kręciła się w drugą stronę, > czy to możliwe? > Hihihihi ... żartowałam! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: test od Parmesana 20.10.07, 21:48 Tak myślałam, że to pewnikiem jakiś błąd :))) Żartownisia! Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: test od Parmesana 20.10.07, 22:58 słuchajcie, ale u mnie dziewczynka naprawdę kręci się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara - nie żartuję :) myślę sobie, że ona kręci sie raz w jedną, raz w drugą, a Trzynastka przyuważyła moment zmiany :) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: test od Parmesana 20.10.07, 23:04 a u mnie teraz kreci sie w prawo, zgodnie ze wskazowkami zegara Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: test od Parmesana 20.10.07, 23:09 a teraz zmiana i w odwrotnym kierunku tanczy Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Ciasto 20.10.07, 23:24 drożdżowe dziś upiekłam. Smaka mi narobiłyście. Teraz pachnie w całym domu. Miłych snów wszystkim życzę Lampki na razie nie zostawiam, bo górne światło się świeci. A na dobranoc jedna z moich ulubionych piosenek w wykonaniu ulubionego śpiewaka pl.youtube.com/watch?v=Sp0ccQVy1og Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Sarah i Andrea 20.10.07, 23:41 szczesliwatrzynastka napisała: > A na dobranoc jedna z moich ulubionych piosenek w wykonaniu ulubionego śpiewaka > > pl.youtube.com/watch?v=Sp0ccQVy1og > Wspaniała! Tylko śpiewaka? A Sarah Brightman? Uwielbiam jak to śpiewają w duecie. Sarah to teraz głos nr 1, tzn. mezzosopran. Ma niesamowicie szeroki zakres, prawie jak sławna Yma Sumac a co wspaniałe, ma szkolony głos operowy a potrafi śpiewać naturalną techniką tzn nieoperowo poza operą. Niewiele śpiewaczek to potrafi. A tu to samo tylko taki bardzo romantyczny video clip (i oboje tacy piękni) pl.youtube.com/watch?v=jmS41_JdVLg Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Re: Sarah i Andrea 21.10.07, 00:25 Dobrej nocy wszystkim życzę. Dziękuję za porcję wzruszeń przedsennych, piękna muzyka, też uwielbiam ten utwór. Dzień sprzątaniowo bardzo upłynął, a wieczór muzyczny przy świecach i majlu ważnym - dużo myślenia, mniej pisania - sama esencja wyszła. Do jutra :))) Gingi Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: test od Parmesana 21.10.07, 00:53 Mnie się nie udało ani razu trafić na tańczącą w drugą stronę, ani na zmianę kierunku, a wpadam i wypadam po kilka razy! Dla mnie zawsze w kierunku "zegarowym" tańczy! Czary? Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: test od Parmesana 21.10.07, 01:02 Dorotka: uparłam się i gapiłam się na nią chyba z pięć minut. Zmieniała kierunek kilka razy, w nieregularnych odstępach czasu. Zagadka rozwiązana, muzyczki przez Was proponowanej z przyjemnością wysłuchałam, teraz pora spać! I jak to dobrze, że jutro dopiero niedziela :) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: test od Parmesana 21.10.07, 01:20 A_ska - mam, przyłapałam ją! Ale w o wiele dłużej kręci się w prawo niż w lewo! No to teraz już i ja idę spać, dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Po Twojej @ w myślach mi jesteś. 20.10.07, 00:14 KTCT napisała: > skąd siły czerpiesz? > Bo: > taki był senso/pyto przekaz @ mej. Ktocosiu w Twoim @ było więcej senso/pyto, a nie tylko to skąd siły czerpię. Jeśli o moje siły chodzi to odpowiem w skrócie - żyję w zgodzie z własnym sumieniem. A odkąd stałam się dorosła: - otaczam się ludźmi, których kocham, lubię lub cenię, - staram się robić to co lubię. Szerzej w @, ale nie dzisiaj. Dorabianie ukończyłam i oczka mi się kleją. Dobranoc wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto KTCT - u kruka byłam! taka odważna jestem!) 19.10.07, 20:05 A_ska: faktycznie = odważna jesteś! Ja: jestem odważna ( ale wszystko ma swoje granice ). Z powodu tych granic: nadal chodzę z trójką ( górna, lewa ) = mocno dziwnowatą. Ta trójka mi wyrosła = jak w ciąży byłam ( taka dziwnowata ! ). Jak rosła : to ją miała " w nosie" = bo się ciążą zajmowałam. Potem też miałam nosowatości = bo dziecko było ważne. A jak dziecko urosło: to swoją trójkę ( dziwnowatą ) = zobaczyłam. --- Teraz mam tak ( od lat kilkunastu ): swojej trójki nienawidzę! Wyrawać jej nie mogę ( Twoi koledzy i koleżanki - odradzają ). Ukryć jej nie moge ( bo jak?). Każdy ( stomatolog i stomatolożka ) zaleca = dobrze jest, polubić! A: ja nie potrafię polubić! ( choć się staram od roku 1978 ). Ja, polubić, nie chcę!. --- Tylko Ty, jak u Ciebie ( w Szkocji ) byłam = wymyśliłaś: - że można coś zrobić, - i wymyśliłaś = jak to zrobić. --- To ja: na Twój powrót zaczekam. Jak wrócisz: to się, na wizytę = do Twej przychodni zapiszę. Opłatę, za świadczenie, wniosę " z góry ". Warunek postawię = Tylko Ty!. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto drogą kupna, nie licząc się z kosztami: 19.10.07, 20:17 A_ska: ja do Twego rozsądku apeluję! Przecież Ty: w tanich spodnach = wyglądasz rewelacyjnie! To: po co, Ty, drogie kupujesz ( nie licząc się z kosztami ). Przecież: To Ty ozdabiasz spodnie ( a nie one Ciebie !). Dlatego: możesz kupować tanie ( a nawet żadne! ). -- Mówię tak, bo: widziałam Cię ( nagawą ) = w drodze z łazienki do sypialni. Ponieważ nagawa byłaś = to i bez spodni. Stwierdziłam: ubrania ( to i drogawych spodni ) = nie potrzebujesz!. Ładna jesteś i zgrabna jesteś ( nawet bez ozdobników ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: drogą kupna, nie licząc się z kosztami: 19.10.07, 20:30 Chce mi się pisać i chce mi się pytać ( Was ) o różności. Ale: nadszedł czas jedzonkowania i łazienkowania. To: ja do życia ( prozaicznego ) wracam. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: drogą kupna, nie licząc się z kosztami: 19.10.07, 20:35 KTCT: hahahaha, ale teraz to mi reklamę zrobiłaś :D spodnie wcale nie były drogie, tak sobie napisałam o tych kosztach, z którymi się nie liczę - bo takie mam powiedzonko: kupuję = nabywam droga kupna nie licząc sie z kosztami :) Odpowiedz Link Zgłoś
sceptykoptymistyczny Ku wesołości: 19.10.07, 21:06 Kolację zrobiłam ( to ma 30 minutową przerwę). W przerwie donoszę, że dzisiaj miałam tak: - ktoś rehabilitacji wymaga ( bo ja "wysiadam" ). To do lekarza poszłam ( i dał skierownie na rehabilitację ). Ze skierowaniem: poszłam w miejsce właściwe = do Poradni Rehabilitacyjnej. A tam: zapisy do lekarza ( który zabiegi zleci ) = na styczeń. Jak ( w styczniu ) zleci = to się trzeba ( w styczniu ) na zabiegi zapisać. Jak się w styczniu zapisze = to może na grudzień ( 2008 ). Matko! Przecież człowiek jest teraz w potrzebie, teraz jest chory! --- Ponieważ człowiek ma potrzebę teraz = to zrobiłam tak: zapisałam ( tego człowieka ) na wizytę prywatną ( bezproblemowo = i na poniedziałek najbliższy ). Po wizycie będą zlecenia ( na zabiegi ). Ponieważ: zlecenia powinny być realizowane teraz ( a nie w grudniu 2008 ) = to je zrealizuję teraz ( za forsę swoją a nie Funduszu Zdrowia ). --- Tylko mi myśl kołacze: czy ja ( czasem ) = nie przepijam swego pobytu w Paryżu? Bo: to by było straszne = bez picia a przepić!. --- Agnieszko K. Wygraj! Wygraj ten wyścig ( te wybory ). Proszę Cię, wygraj!. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
sceptykoptymistyczny Re: Ku wesołości: 19.10.07, 21:24 Agnieszko K: ja jestem sceptyk optymistyczny. Ja, Tobie = zaraz @ poślę. W @ Ci powiem: - wygraj te wybory, koniecznie wygraj. I Ci powiem: Wygraj. Wygraj, bo: - tak dalej być może ( choć część pyta - a czemu nie? ). Ale: z nami już tak być nie może = bo my "wysiadamy". Dlatego (Agnieszko K. ). Wygraj. I zrób coś ( inne łepetyny otwórz ). Jak je otworzysz, to im powiedz: że my też ludzie, że też potrzeby mamy i że tylko o " ludzkość " prosimy. --- Ja, sceptyk optymistyczny: proszę ,by do Sejmu i Senatu = weszli tylko Ci, co to życie znają ( bo je nie dostali a sami musieli przerabiać ). Dlatego: prosze, byś Ty wygrała. Bo: Tyś musiała życie przerabiać ( własną praca bezmachlojkową, własnym trudem i nieprzespaniem ). Dlatego: zrozumiesz o czym mówię i jak mi jest. -- Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Zaczynam weekend:) 19.10.07, 21:40 Właśnie wróciłam po dyżurze.Nadrobiłam forumowe braki(a sporo tego).Ale fajnie się czyta Wasze wpisy.I o takich smakołykach piszecie...mmmmm....ślinka cieknie. Zrobiłam test z tancerką-ze mnie też zwykły przeciętniak. Pogoda całkiem spaskudzona,postanowiłam grzane piwo zrobić.Macie może jakieś przepisy na coś takiego?Ja słyszałam,że trzeba wsypać cukru,podgrzać i dosypać goździków z imbirem.Nie wolno zagotować. Ciekawe,czy to dobre...... Andrzejki-no tak.Jakie macie plany? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zaczynam weekend:) 19.10.07, 21:57 Marijola: mnie ( teraz ) Agnieszka w głowie . mazowieckie.demokraci.pl/index.php?do=hotnews&navi=0010,0011&id=441 [ Mam nadzieję, że dobrze link dałam ]. A mnie ona w głowie, bo: mnie jest tak jakoś i ja ( czasami ) "wysiadam" . To ja chcę: by ona przeszła, wygrała. Bo: ona wie, jak to jest i o czym ja mówię. Dlatego: ja, sceptykoptymistyczny = chcę, by ona wygrała. --- A: jak wygra = to nam się uda ( ideałów i marzeń i resztek życia nie zatracić ). -- Ideałów nie zatraciłam, marzeń też nie. To: żeby jeszcze te resztki życia ocalić. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zaczynam weekend:) 19.10.07, 22:16 Marijola; --- Jakoś nie miałam okazji: powiedzieć Ci = że Cię lubię. To teraz Ci mówię = tak bezokazyjnie. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: Zaczynam weekend:) 19.10.07, 22:19 KTCT: dziękuję bardzo.Szkoda,że ludzie częściej "bezokazyjnie" nie mowia sobie takich rzeczy.... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Zaczynam weekend:) 19.10.07, 22:43 Domowości robię - ale do komputera zerkam. Przez to zerkanie = domowości mi się ślimaczą. Ale to nic. Mimo ślimaczenia zdążę, bo: jutro do zawodowości nie idę. --- Marijola: a co z Twoim kotem? Czy suchy? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 Dobranoc .... 19.10.07, 23:16 Miłych, cieplutkich snów wszystkim życzę w tą deszczową i zimną noc. Jutro trzeba popracować domowo, idę więc siły gromadzić do walki z żywiołem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Zaczynam weekend:) 19.10.07, 23:34 domowości jakieś też powinnam zrobić, ale tylko na praniu się skończyło. Jutro też domowości nie zrobię, bo pogoda ma być ładna i koleżanki na wycieczkę mnie wołają :)) o 8:30 zbiorka.. grrrr - dlaczego tak wcześnie!? no nic, może w niedzielę dłużej pośpię. Bo okazji wycieczkowej nie przepuszczę: będzie nowy zamek do kolekcji i wędrówka w plenerze :) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Zaczynam weekend:) 19.10.07, 23:51 marijola napisała: KTCT: dziękuję bardzo.Szkoda,że ludzie częściej "bezokazyjnie" nie mowia sobie takich rzeczy.... Marijolu my mówimy. Ktoś parę lat temu przysłał mi treść listu Gabriela G. Margueza. Onego czasu słowa tego listu ja przesłałam wszystkim, których lubię. Dzisiaj podaję link Tobie, Ginger i Alsmie: www.marhan.pl/Spojrzenia23.html Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 test od Parmesana 19.10.07, 23:55 Parmesanie kochany prześlij mi test na wp. Na gazecie mi się nie chce otworzyć. Będę wdzięczna. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 dobranoc 20.10.07, 00:13 muszę już do łóżeczka, bo dzień ciężki miałam, a rano muszę (i chcę) wstać. Nie wiem, czy rano zdążę tu zajrzeć. Zostawiam Wam taką prostą piosenkę: www.youtube.com/watch?v=lVv_0vohum8&mode=related&search= pa pa :) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Re: dobranoc 20.10.07, 00:50 ja też mówię, idę wreszcie spać! KTCT - ciasto piekłam wczoraj, ale nie dożdżowe, tylko takie niby-szarlotkowe, ale nie jest wybitne. Drożdżowe piekę, owszem, ale u mnie prawie zawsze z zakalcem jest, ale takie ma być - nieudane drożdżowe to takie bez zakalca ;-), tak moje chłopaki mają! Natomiast boję się biszkoptu - nigdy nie piekłam, chociaż wciąż mam nadzieję, że wreszcie kiedyś się odważę! Miłego weekendu wszystkim życzę, ja jutro na działkę jadę - miałam już dzisiaj jechać ale bałam się, że zamarznę w nocy, u mnie na termometrze tylko 2 stopnie, to tam pewnie zero albo minus, brrrrr! Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: Zaczynam weekend:) 20.10.07, 12:52 ktotocoto napisała: > Marijola: > a co z Twoim kotem? > Czy suchy? > -- > PApatki Ktocosiu kochany! Mój kot nie był mokry.To Mrusia Ginger została zaproszona do wspólnej kąpieli przez Julcię.Moja kociczka nie poddała by się tak łatwo:) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Zaczynam weekend:) 20.10.07, 13:39 Po wczorajszej ulewie dziś rano było śliczne słoneczko. Obecnie znów się chmurzy. Dziś dzień domowo - sprzątaniowy sobie robię. Pierwszą porcję zakupów z Tesco już mam przez przyjaciela przywiezioną : żywiec dla syb, papier toaletnu, kasze, makarony, herbata. Zima idzie, trzeba zapasy gromadzić hi, hi.Teraz poszedł do źródełka po wodę i zakupy wędlinowe, a ja za przygotowanie obiadu się biorę. Wczorajszy obiad rybny połączył się z kolacją, bo znajomych spotkaliśmy. Kabe - ja rybki lubię, ale tak samo jak ty nie lubię przesiąknięcia siebie i mieszkania ich zapachem. Odpowiedz Link Zgłoś
marijola1 Re: Zaczynam weekend:) 20.10.07, 13:52 Jakoś wszyscy dziś sprzątamy.Ja też niedawno skończyłam.Teraz sobie odpoczywam. Miłego dnia Wam życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
ginger43 teraz w 100% właściwy wniosek 19.10.07, 20:08 Kochany Kotcosiu, przecież chyba nie przypuszczałaś, że to ja kota maltretowałam. Bardzo mi się spodobało określenie - "bezwyborowo". Dokładnie tak było. Idę na winko do sąsiadów relaksować się w ten deszczowy wieczór. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Błędny wniosek 19.10.07, 19:37 hihi - błędny wniosek! u stomatologa byłam wczoraj, (KTCT - u kruka byłam! taka odważna jestem!) a dzisiaj to ja ząbki (cudze) dziurkowałam :) znałam kiedyś kota (perskiego), który był regularnie kąpany i potem suszony... suszarką do włosów! bo jego pani miała fisia na punkcie czystości w domu. biedny kotek! Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Błędny wniosek -ale nie do końca 19.10.07, 19:44 o 19:03 - to u mnie była 18:03 wtedy stałam przed lustrem w przymierzalni i czarne dżinsy mierzyłam - ze skutkiem: dżinsy nabyłam - drogą kupna, nie licząc się z kosztami :) ufff.. nareszcie mam ten zakup z głowy i jutro po sklepach nie muszę ganiać :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto śmiesznostka: 19.10.07, 19:27 Dziś zadzwonił Pan. Pan jest kolegą tego Pana: u którego, w samochodzie, śmierdzi papierosami ( i z popielniczki się wywala ) - ale palić nie wolno! I: kolega (samochodowego brudasa) = zapraszał mnie na Andrzejki. --- To ja sobie analizę ( myśleniową ) zrobiłam . Wynik: nie mogę akceptu dać z powodu doświadfczeń ubigłorocznych. W ubiegłym roku = było tak: - zaproszenie ( na Anrzejki ), - zaproszenie obwarowane = mam być w mini!. Matko Boska ( i inne ważności ): - ja mam być w mini ( choć nogi mam średnianiowate! ). --- Sprawę przemyślałam ( w ubiegłym roku ) - i odpowiedziałm tak: - chętnie, - nawet w stroju wieczorowym będe, - ale to nie będzie mini ( a będzie kombinezon= piękno/wieczorowy). Na to: dzwoni brudas samochodowy ( choć nie on zapraszał! ). I się rzuca = że ma być mini!. To ja: za zaproszenie ( nadmiernie grzecznie ) podziękowałam - i nie poszłam. No, poszłam, ale: - nie tam, - i poszłam w kombinezonie., I: świetnie się bawiłam ( choć adoratora nie miałam ). --- Opowieść na temat, bo: Andrzejki się zbliżają. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 mój dzień 19.10.07, 19:40 KTCT moje bytowanie we W. już odespałam. @ przeczytałam, nadesłane zdjęcia obejrzałam. Po Twojej @ w myślach mi jesteś. Wasze wpisy przeczytałam. Po południu dorabiałam. Z Kabe przez telefon porozmawiałam. Teraz A_skowym krokiem robię domowe porządki. Wieczorem znów się zabiorę za dorabianie - bo na wczoraj ma być. Gdzieś ok. północy powiem Wam dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś