Dodaj do ulubionych

Dzis debata

01.10.07, 18:42
której nie mam zamiaru oglądać. Ale interesuje mnie jedno: na jakiej
zasadzie telewizja publiczna udostepnia 65 minut przedstawicielom
tylko dwóch komitetów wyborczych na uprawianie propagandy. Czy to
zostanie jakoś wyrównane? Wiecie coś na ten temat?
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Dzis debata 01.10.07, 18:48
      debata się odbędzie w TVN24 - która jest stacją prywatną i może sobie
      transmitować co chce, kogo chce i jak długo chce.

      może inne stacje się gościnnie pokażą, ale w ramówkach tego nie widać.

      • kann2 Re: Dzis debata 01.10.07, 18:52
        O nie. TVP2 jest organizatorem, a inne kupują.

        A pytanie podobne do tego: czy brak nauczania religii hinduistycznej
        w szkole podstawowej w Pcimiu Dolnym stanowi dyskryminację
        religijną? vide główne forum KR
        • isma Re: Dzis debata 01.10.07, 19:32
          No, ale zaraz, w kwestii Pcimia to przynajmniej kryteria sa w miare
          klarowne - liczba zainteresowanych. Natomiast na temat kryteriow
          doboru zawodnikow do tej telewizyjnej walki kogutow nic chyba nie
          wiadomo (poza, oczywiscie, gustem p. Kaczynskiego).
    • gumpel Jak oceniacie ? 01.10.07, 22:34
      Kaczyński wypadł moim zdaniem nieco lepiej. Ale zwycięzcą jest
      chyba ... Platforma. Jakoś tak i prezydent i premier mówili tak, że
      mogli przekonać jedynie już przekonanych. I zniechęcali do siebie
      nawzajem. W każdym bądź razie Platformy chyba wbrew intencjom
      Kaczyńskiego nie zgnietli. Panowie nudzili wyświechtanymi formułami,
      których wszyscy się po nich spodziewali. Niczym nie zaskoczyli.
      Wręcz nudzili. W sumie był to taki pojedynek na uszczypliwości. Nie
      umieli odpowiedzieć na poranną ofertę Tuska, przez co może on teraz
      przejąć inicjatywę. Rzecz jasna, jesli Tusk będzie to umiał
      wykorzystać.

      G.
      • isma Re: Jak oceniacie ? 01.10.07, 22:42
        Podzielam poglad, ze nie zgnietli Platformy. Jakkolwek ona sama sie
        potrafi zgniesc...
        Natomiast moim zdaniem, jesli patrzec na rzecz jako na zawody czysto
        retoryczne, to lepszy byl Kwasniewski. Sztabowcy odwalili kawal
        roboty - wyposazyli go w rozne drobne uszczypliwosci pod adresem
        Kaczynskiego ("oczywista oczywistosc"), autoironiczne tricki ("do
        mnie pani piiiiiije?"), zadbali, zeby sprzedal pare nosnych haselek
        ("w naszych szeregach sa ludzie, ktorzy maja rozne zyciorysy", "moj
        czas sie dopiero zaczyna").
        Zaplatal sie chyba tylko raz - przy ulaskawieniach, ale tu chyba
        nerwy puscily, bo nie sadze, zeby sztabowcy tego pytania nie
        przewidzieli.

      • kann2 Re: Jak oceniacie ? 01.10.07, 22:46
        Podzielam opinię o wygranej premiera, ale nie wydaje mi się, by
        Platforma wiele na tym ugrała. Rzeczywiście, nic wielkiego się nie
        stało, a obaj politycy niczym nie zaskoczyli.

        Natomiast źle odebrałem prztyczek Olejnikowej o tym włoskim zastepcy
        dowódcy w Iraku. Ja odebrałem to jako prztyczek w strone
        Kaczyńskiego, jaka to niby polska polityka zagraniczna nieudolna.
        Nie potrafiła okazać bezstronności.

        No i niesubrordynacja Kwaśniewskiego: ustalenia, ustaleniami, ale my
        tu sobie możemy...
      • lynx.rufus Re: Jak oceniacie ? 01.10.07, 23:01
        gumpel napisał:

        > Nie
        > umieli odpowiedzieć na poranną ofertę Tuska, przez co może on teraz
        > przejąć inicjatywę. Rzecz jasna, jesli Tusk będzie to umiał
        > wykorzystać.

        Debaty nie oglądałem, więc się nie wypowiem. Ale ten fragment mnie
        zainteresował. Oferta "wielkiej koalicji" jest moim zdaniem największym
        idiotyzmem, a przy okazji z ducha antydemokratyczna. Tusk bowiem mówi: olejmy
        wyborców i dogadajmy się, tworząc listę jedności narodowej. Akurat myślę, że to
        zagranie pod publiczkę, ale głupie i napewno nie liberalne. Po raz kolejny
        okazuje się, że PO nie ma pomysłu na wygranie wyborów.

        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
        • maria421 Re: Jak oceniacie ? 01.10.07, 23:57
          Ogladalam w TV Polonia. Kwasniewski moim zdaniem wypadl ciut lepiej.
          Samego sensu tej debaty jednak nie rozumiem. Debata miedzy premierem a bylym
          prezydentem ktory nie zamierza kandydowac w wyborach nie moze byc niczym innym
          jak wymiana uszczypliwosci , zarzutow i strojeniem sie w piorka wlasnego
          domniemanego sukcesu. Zupelnie niepotrzebny show.
        • gumpel Re: Jak oceniacie ? 02.10.07, 08:01
          lynx.rufus napisał:
          > Debaty nie oglądałem, więc się nie wypowiem. Ale ten fragment mnie
          > zainteresował. Oferta "wielkiej koalicji" jest moim zdaniem
          największym
          > idiotyzmem, a przy okazji z ducha antydemokratyczna. Tusk bowiem
          mówi: olejmy
          > wyborców i dogadajmy się, tworząc listę jedności narodowej. Akurat
          myślę, że to
          > zagranie pod publiczkę, ale głupie i napewno nie liberalne. Po raz
          kolejny
          > okazuje się, że PO nie ma pomysłu na wygranie wyborów.

          Gdyby oferte tuska traktowac jako propozycje polityczną do
          realizacji to rzecz jasna masz rację. Tyle, że tu chodzi o starcie
          na wizerunki. Tusk przewidując, że premier z prezydentem rzucą się
          sobie do gardeł wysłał sygnał do wyborców, że mają alternatywę dla
          takiej walki w postaci kompromisowej Platformy. Sztabowcy LID i PIS
          rzecz jasna to zauważyli i obydwaj panowie pilnowali się jak mogli.
          A więc plan Tuska w tym względzie nie wypalił. Moim zdaniem dość
          niespodziewanie wypalił natomiast na innym polu. Otóż, ani
          Kaczyński, ani Kwaśniewski nie zaprezentowali w debacie żadnej
          pozytywnej skierowanej w przyszłość wizji politycznej. Nic na
          przyszłość co by pokazało do czego zmierzają. Tylko znany repertuar:
          Kaczyński, że zlikwiduje układ Kwaśniewskiego do końca, a
          Kwaśniewski, żeodkręci to co przez 2 lata robił Kaczyński. I w tym
          kontekście propozycja Tuska okazała się jedyną pozytywna propozycją
          dla Polski - wyliczyłco wspólnie możemy zrobić. Pytanie tylko czy
          Platformersi będa umieli to teraz odpowiednio w kampanii
          wyeksponować.

          G.
          • isma Re: Jak oceniacie ? 02.10.07, 08:14
            Eee, nie, chyba jednak Kwasniewski jakos w miare systematycznie
            saczyl, ze umie sie dogadac z kazdym, i o tym umiarkowaniu tez
            zapodawal. O ile mozna powiedziec, ze Kaczynski nie mial wiekszych
            szans na polkniecie chocby czesci elektoratu Platformy, to
            Kwasniewski, chyba, gral wlasnie w te gierke.

            Co jest ciekawe - jak sie patrzy na procenty, kto wg widzow wypadl
            lepiej w debacie, to procenty Kaczynskiego mozna - z pewna korekta -
            przypisac jego wlasnemu elektoratowi, podczas gdy procenty
            Kwasniewskiego - przeciez nie tylko tym kilkunastu procentom
            popierajacym LiD!
            Oczywiscie, to nie znaczy, ze to sie przelozy od razu na decyzje
            wyborcze (u mnie sie nie przelozy, he, he), ale wydaje mi sie nie
            bez znaczenia.
          • lynx.rufus Re: Jak oceniacie ? 02.10.07, 11:06
            gumpel napisał:

            > Gdyby oferte tuska traktowac jako propozycje polityczną do
            > realizacji to rzecz jasna masz rację. Tyle, że tu chodzi o starcie
            > na wizerunki. Tusk przewidując, że premier z prezydentem rzucą się
            > sobie do gardeł wysłał sygnał do wyborców, że mają alternatywę dla
            > takiej walki w postaci kompromisowej Platformy. Sztabowcy LID i PIS
            > rzecz jasna to zauważyli i obydwaj panowie pilnowali się jak mogli.
            > A więc plan Tuska w tym względzie nie wypalił. Moim zdaniem dość
            > niespodziewanie wypalił natomiast na innym polu. Otóż, ani
            > Kaczyński, ani Kwaśniewski nie zaprezentowali w debacie żadnej
            > pozytywnej skierowanej w przyszłość wizji politycznej. Nic na
            > przyszłość co by pokazało do czego zmierzają. Tylko znany repertuar:
            > Kaczyński, że zlikwiduje układ Kwaśniewskiego do końca, a
            > Kwaśniewski, żeodkręci to co przez 2 lata robił Kaczyński. I w tym
            > kontekście propozycja Tuska okazała się jedyną pozytywna propozycją
            > dla Polski - wyliczyłco wspólnie możemy zrobić. Pytanie tylko czy
            > Platformersi będa umieli to teraz odpowiednio w kampanii
            > wyeksponować.

            Tak, zgadzam się, że prawdopodobnie chodziło o zagranie "my chcemy zgody".
            Budować, nie burzyć i inne podobne brednie. Nie wiem, może i da to PO parę
            punktów, ale na dłuższą metę jest to szkodliwe, bo zaciemnia debatę.

            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
        • monikaannaj A jak funkcjonuje idiotyzm w Niemczech? 02.10.07, 10:19
          Nie wiem jak jest w tej chwili, ale na własne oczy widziałam kiedys
          wyniki sondaży w ktrych rodacy twierdzili ze dla Plski najlepiej
          byłoby gdyby rządziła koalicja od prawej do lewej. Poza tym - czy
          Niemcy sa z ducha antydemiokratyczni? cześc głosowała na
          chrzscijańską demokrację, częsc na socjalistów a mają teraz
          koalicję.I póki co jakoś nie widać żeby była ona wiekszym idiotyzmem
          niż indywidualne rządy socjalistów czy chadeków.

          A co do pomysłów na wygranie wyborów - to już wolę ich brak od
          takich jak przyspieszone uroczystosci ku czci ofiar z Katynia...
          • lynx.rufus Re: A jak funkcjonuje idiotyzm w Niemczech? 02.10.07, 11:03
            monikaannaj napisała:

            > Nie wiem jak jest w tej chwili, ale na własne oczy widziałam kiedys
            > wyniki sondaży w ktrych rodacy twierdzili ze dla Plski najlepiej
            > byłoby gdyby rządziła koalicja od prawej do lewej. Poza tym - czy
            > Niemcy sa z ducha antydemiokratyczni? cześc głosowała na
            > chrzscijańską demokrację, częsc na socjalistów a mają teraz
            > koalicję.I póki co jakoś nie widać żeby była ona wiekszym idiotyzmem
            > niż indywidualne rządy socjalistów czy chadeków.

            "Wielka koalicja" ma sens w jednym przypadku, gdy kraj stoi na skraju
            katastrofy. Tak było np. gdy pod Warszawę zmierzały azjatyckie hordy z czerwoną
            gwiazdą na czapkach. Ale dzisiaj? Jaki cel miałaby koalicja PiS-PO-LiD-PSL a
            może jeszcze +LPR-SO? Moim zdaniem zgłaszanie takich propozycji to skrajne
            niezrozumienie zasad demokracji. Chyba że przyjmiemy, że politycy stają się
            zwykłą warstwą rządzącą i dbają wyłącznie o własne interesy.

            Co do Niemiec, to ich sprawa. Prawdopodobnie SPD i CDU/CSU mają tak zbliżone
            programy, że nie ma między nimi właściwie różnic. To chyba źle?

            > A co do pomysłów na wygranie wyborów - to już wolę ich brak od
            > takich jak przyspieszone uroczystosci ku czci ofiar z Katynia...

            Mówisz o szczegółach. Choć z drugiej strony, można by powiedzieć, że
            uroczystości te są _opóźnione_ o 17 lat... (żeby nie powiedzieć o 60 lat)

            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
            • monikaannaj Re: A jak funkcjonuje idiotyzm w Niemczech? 02.10.07, 11:29
              Mówisz o szczegółach. Choć z drugiej strony, można by powiedzieć, że
              > uroczystości te są _opóźnione_ o 17 lat... (żeby nie powiedzieć o
              60 lat)

              Tak już mam że zwracam uwagę na szczegóły. A uczczenie ofiar jest
              tak bardzo opóznione że już kilku miesięcy nie dało sie czekać.
              Tylko wdowy i sieroty sa troche zdziwione.
              Poza tym - czyzbys sugerował że przez ostanie 17 lat ofiary w zaden
              sposób nie zostały uczczone??? Dopiero posmiertny awans w obecności
              prezydenta Kaczyńskiego to jest coś?
              • lynx.rufus Re: A jak funkcjonuje idiotyzm w Niemczech? 02.10.07, 11:47
                monikaannaj napisała:

                > Mówisz o szczegółach. Choć z drugiej strony, można by powiedzieć, że
                > > uroczystości te są _opóźnione_ o 17 lat... (żeby nie powiedzieć o
                > 60 lat)
                >
                > Tak już mam że zwracam uwagę na szczegóły. A uczczenie ofiar jest
                > tak bardzo opóznione że już kilku miesięcy nie dało sie czekać.
                > Tylko wdowy i sieroty sa troche zdziwione.
                > Poza tym - czyzbys sugerował że przez ostanie 17 lat ofiary w zaden
                > sposób nie zostały uczczone??? Dopiero posmiertny awans w obecności
                > prezydenta Kaczyńskiego to jest coś?

                Myślę, że trzeba było zrobić więcej wcześniej. Dlatego krytykę dzisiejszej
                polityki historycznej traktuję z rezerwą. Nie powiesz chyba, że uroczystości w
                Charkowie (tak, tak, _te_ uroczystości...) były właściwym uczczeniem pamięci ofiar.

                gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                • monikaannaj Re: A jak funkcjonuje idiotyzm w Niemczech? 02.10.07, 11:56
                  zachowanie Kwasniewskiego nie było własciwe. sama uroczystość
                  otwarcia cmentarza była jak najbardziej własciwym uczczeniem ofiar.

                  > Myślę, że trzeba było zrobić więcej wcześniej.

                  Np, prezydent Kaczyński mogł pojechac z wieńcami w 2006 roku?
                  • lynx.rufus Re: A jak funkcjonuje idiotyzm w Niemczech? 02.10.07, 12:00
                    monikaannaj napisała:

                    > zachowanie Kwasniewskiego nie było własciwe. sama uroczystość
                    > otwarcia cmentarza była jak najbardziej własciwym uczczeniem ofiar.
                    >
                    > > Myślę, że trzeba było zrobić więcej wcześniej.
                    >
                    > Np, prezydent Kaczyński mogł pojechac z wieńcami w 2006 roku?

                    No właśnie, w jakim okresie mógł nadrobić wszystkie zaległości 16 lat
                    niepodległości? W tydzień? Dwa? Skoro nagle się okazuje, że mimo wszystko się
                    zbytnio spieszy?

                    A pijaństwo Kwaśniewskiego poniekąd przekreśla całą uroczystość. Bo gdy główna
                    osoba obchodów ma je w dupie, to o czym tu w ogóle mówić?

                    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                    • monikaannaj Re: A jak funkcjonuje idiotyzm w Niemczech? 02.10.07, 12:14
                      No właśnie, w jakim okresie mógł nadrobić wszystkie zaległości 16
                      lat
                      > niepodległości? W tydzień? Dwa? Skoro nagle się okazuje, że mimo
                      wszystko się
                      > zbytnio spieszy?
                      >

                      całe sczęscie że biedaczek nie musiał juz osobiście robić
                      ekshumacji i cmentarzy budować. Wszystko stało gotowe żeby zaraz po
                      wyborze na przezydenta pojechac z wieńcem - skoro to taka zapomniana
                      przez 3 rp kwestia.

                      > A pijaństwo Kwaśniewskiego poniekąd przekreśla całą uroczystość.
                      Bo gdy główna
                      > osoba obchodów ma je w dupie, to o czym tu w ogóle mówić?

                      a o to to już bys musiał sie spytac np rodzin katyńskich. Na pewno
                      nie było im przyjemnie, na pewno poczuli sie bardziej urazeni przez
                      prezydenta niż teraz gdy ich ojcowie sa wykorzystywanie w kampanii
                      wyborczej. Ale sądzę że twoje zdanie o przekresleniu uroczystosci
                      nie spotkałoby sie z ich aprobatą. A już zwłascza nazwanie
                      prezydenta "główna osoba obchodów". Tak jak kwach nie był nią wtedy
                      tak i Kaczor nie będzie teraz. Jeszcze czego.
                      • maria421 Re: A jak funkcjonuje idiotyzm w Niemczech? 02.10.07, 13:47
                        Chce tylko zaznaczyc, ze o budowaniu koalicji mowi sie PO wyborach, a nie przed.
                        Niemcy obecna "wielka koalicje" stworzyli, z oporami, dopiero po wyborach w
                        2005, przed wyborami zaden polityk o niej nie mowil. Zreszta Schröder byl do
                        konca pewny ze SPD wygra.

                      • lynx.rufus Re: A jak funkcjonuje idiotyzm w Niemczech? 02.10.07, 14:25
                        monikaannaj napisała:

                        > > A pijaństwo Kwaśniewskiego poniekąd przekreśla całą uroczystość.
                        > Bo gdy główna
                        > > osoba obchodów ma je w dupie, to o czym tu w ogóle mówić?
                        >
                        > a o to to już bys musiał sie spytac np rodzin katyńskich. Na pewno
                        > nie było im przyjemnie, na pewno poczuli sie bardziej urazeni przez
                        > prezydenta niż teraz gdy ich ojcowie sa wykorzystywanie w kampanii
                        > wyborczej. Ale sądzę że twoje zdanie o przekresleniu uroczystosci
                        > nie spotkałoby sie z ich aprobatą. A już zwłascza nazwanie
                        > prezydenta "główna osoba obchodów". Tak jak kwach nie był nią wtedy
                        > tak i Kaczor nie będzie teraz. Jeszcze czego.

                        Wiesz, jak mi ktoś składa życzenia imieninowe i czyni to w sposób urągający
                        wszelkiej przyzwoitości, to cała uroczystość jest na nic. I o to mi chodziło.

                        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
      • sion2 Re: Jak oceniacie ? 02.10.07, 12:09
        Według mnie jesli oceniać kto mówił bardziej gładko i hasła
        bardziej nośne to zwyciezył Kwach ale jesli brac pod uwagę
        merytorykę to Kaczka.

        Bład popełnił Kaczynski gdy się zapędził ze swoim "jak będzie
        koalicja z PO to na naszych warunkach" itp ale także Kwasniewski
        widać ze był bardzo wytrącony z równowagi i nie potrafił nawet nie
        przerywać Kaczynskiemu. W koncu znizył sie do dziecinnego
        przedrzezniania - to poziom piaskownicy, gdzie dzieci argmentow nie
        maja wiec sie przedrzezniają.
        Zawuazyłam ze Kwasniewski poza sloganowymi haslami typu "my
        budujemy, w dzielicie" "my dialogujemy a wy dyktujecie" itd tak
        naprawde nie uzywal zadnych argumentow programowych, mówił puste
        słowa, hasła z mediów pt "Kaczynscy są be" ale nie dał zadnej
        konstruktywnej krytyki. I ten upór z jakim przyjmowanie wszystkiego
        co nam łaskawie panująca Unia Europejska zechce zesłac nazywane
        jest przez Kwacha "dialogiem" i "otwartością".
        Panstwo silne na arenie międzynarodowej to panstwo z ktorego
        decyzjami inni sie liczą a nie panstwo przyjmujące wszystko
        cokolwiek mu sie zaproponuje.
        • grzespelc Re: Jak oceniacie ? 03.10.07, 08:41
          > Panstwo silne na arenie międzynarodowej to panstwo z ktorego
          > decyzjami inni sie liczą a nie panstwo przyjmujące wszystko
          > cokolwiek mu sie zaproponuje.

          Państwo silne to państwo które jest silne, a nie państwo, którego
          przedstawiciele twierdzą, że jest silne.
    • fnoll kwas spłynął po kaczce 02.10.07, 00:09
      bez sensacji ta debata - spotkali się, powiedzieli swoje, i rozeszli się

      a mógł choćby prezio na pytanie pomocnika rydzyka:

      "Po której stronie pan jest: przestępców czy ofiar?"

      odpowiedzieć pytaniem:

      "a pan jest po stronie prawa czy linczu medialnego? ilu jeszcze podejrzanych
      chce pan skuć przed kamerami dla poklasku?"

      takie proste...
      • isma Re: kwas spłynął po kaczce 02.10.07, 00:24
        Pytal sie przeciez Kwas, kiedy bedzie w Polsce "takie jedno piekne
        wiezienie".
      • lynx.rufus Re: kwas spłynął po kaczce 02.10.07, 01:08
        fnoll napisał:

        > bez sensacji ta debata - spotkali się, powiedzieli swoje, i rozeszli się
        >
        > a mógł choćby prezio na pytanie pomocnika rydzyka:
        >
        > "Po której stronie pan jest: przestępców czy ofiar?"
        >
        > odpowiedzieć pytaniem:
        >
        > "a pan jest po stronie prawa czy linczu medialnego? ilu jeszcze podejrzanych
        > chce pan skuć przed kamerami dla poklasku?"
        >
        > takie proste...

        Każdy mógł powiedzieć coś więcej. Ale jeśli chodzi o politykę karną, to Kwas
        lepiej żeby nic nie mówił. Łaska dla Sobotki była skandalem.

        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
        • diabollo Re: kwas spłynął po kaczce 02.10.07, 07:51
          lynx.rufus napisał:

          > fnoll napisał:
          >
          > > bez sensacji ta debata - spotkali się, powiedzieli swoje, i rozeszli się
          > >
          > > a mógł choćby prezio na pytanie pomocnika rydzyka:
          > >
          > > "Po której stronie pan jest: przestępców czy ofiar?"
          > >
          > > odpowiedzieć pytaniem:
          > >
          > > "a pan jest po stronie prawa czy linczu medialnego? ilu jeszcze podejrzan
          > ych
          > > chce pan skuć przed kamerami dla poklasku?"
          > >
          > > takie proste...
          >
          > Każdy mógł powiedzieć coś więcej. Ale jeśli chodzi o politykę karną, to Kwas
          > lepiej żeby nic nie mówił. Łaska dla Sobotki była skandalem.
          >
          > gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus


          A propos Sobotki to szczegółów tej wielkiej "afery" dalej nie znamy, bo o dziwo
          pozostają tajne, nie wiedzieć czemu?
          Bardzo to dziwne, tym bardziej, że Kaczory obiecywały wszystkie zbrodnie III RP
          dokładnie "wyświetlić" i materiały upublicznić.

          A pan Kwaśniewski zapoznał się z materiałami.

          Nie wykluczone, że było tak, że pan Kwaśniewski zachował się nie fair, że
          Sobotki skazanego pod ogromną presją polityczną w procesie poszlakowym po prostu
          nie uniewinnił, tylko zamienił karę więzienia na karę więzienia w zawieszeniu,
          pod publikę, żeby opozycja nie powiedziała, że Kwach jest taki mięciuśki dla
          przestępców (i tak powiedziała).

          Tak to już jest, że polityce lepiej przechodzi się do historii podpisując wyroki
          śmierci, niż uniewinnienia... co chyba nie najlepiej świadczy o nas, małpach
          gatunku homo sapiens.

          Kłaniam się nisko.
          • maria421 Re: kwas spłynął po kaczce 02.10.07, 10:19
            Debata pokazala bardzo mizerny obraz najwyzszych polskich politykow.
            Obaj panowie nie grzesza elokwencja, blyskotliwoscia, charyzma, zdolnoscia
            argumantacji, przygotowaniem merytorycznym, juz nie mowiac o przejrzystosci idei
            jakie chca przekazac widzom.
            Jezeli to jest to "najlepsze" co Polska ma w tej chwili do zaoferowania, to...
            biedna Polska.
            • diabollo Re: kwas spłynął po kaczce 03.10.07, 00:40
              maria421 napisała:

              > Debata pokazala bardzo mizerny obraz najwyzszych polskich politykow.
              > Obaj panowie nie grzesza elokwencja, blyskotliwoscia, charyzma, zdolnoscia
              > argumantacji, przygotowaniem merytorycznym, juz nie mowiac o przejrzystosci ide
              > i
              > jakie chca przekazac widzom.
              > Jezeli to jest to "najlepsze" co Polska ma w tej chwili do zaoferowania, to...
              > biedna Polska.

              Etam, przesadzasz, czcigodna Mario.
              Może za słabo znam Niemcy, może za słabo znam niemiecki, choć odnoszę wrażenie,
              że cały dowcip w politycznej debacie w Niemczech polega na tym, że aktorzy
              niemieckiej sceny politycznej są mistrzami w sprawianiu wrażania merytoryczności.

              Ot, czego nie dotkniesz: otwarcia rynku niemieckiego rynku pracy czy raczej
              zamknięcia (dla Polski chyba dobrze, dla Niemiec fatalnie), plityki
              europejskiej, energetyki jądrowej, podatków, sfery socjalnej, służby zdrowia,
              etc, etc, wszystko czysty pic na wodę zalany danymi bez żadnej wyartykułowanej
              opinii.

              To nawet widać w programach motoryzacyjnych - ładują w widza jakimiś parametrami
              w stylu moment obrotowy (Drehzalmoment), a przecież wszystko jedno czy pokaże
              się to w Polsce, Nigerii, Połudnowej Afryce czy w Niemczech 95% widzów pojecia
              nie ma pojęcie o co chodzi z tym "momentem", bo przecież wiedza z dziedziny
              fizyki jest żadna, no może w Polsce z tym lepiej niż w Niemczech.

              Homo sapiens, czyli ssak najczęściej występujący na tym łez padole, reaguje
              przede wszystkim na przekaz emocjonalny. Argumetny tzw. "merytoryczne" są tylko
              nieco bardziej wyrafinowaną formą agitacji emocjonalnej.

              Tacy "humaniści" wierzący w mity XIX jak czcigodny Lynx (Ryś) jeszcze jako
              jedyni chyba wierzą w tzw. "merytoryczną debatę", co jest oczywistą bzdurą przy
              bliższym poznaniu naszego gatunku.

              Ot, w Europie różnimy się stylem, wierzymy w Polsce (za Niemcami, naszym polskim
              narodowym wzorcem w mit merytoryczności), niemniej chyba nieźle tendencje
              wyborów politycznych w US opisuje pan Chomsky:
              www.gazetawyborcza.pl/1,76498,4531295.html

              Osobiście jestem całym sercem za demokracją, ludzie powinni rządzić się
              emocjami, ot, ważne, aby w demokracji, podobnie jak niemieckiej, istniały
              mechanizmy stabilizujące.

              Kłaniam się nisko.
              • fnoll Re: kwas spłynął po kaczce 03.10.07, 03:29
                diabollo, każdy "mechanizm stabilizujący" jest wrogiem władzy z ambicją do bycia
                "silną" i jedyną sprawiedliwą

                nie bardzo widzę, jakim mechanizmem można by "ustabilizować" duet Kaczyńskich -
                poza wyborami, które działają krótko i rzadko
                • diabollo Re: kwas spłynął po kaczce 03.10.07, 09:34
                  fnoll napisał:

                  > diabollo, każdy "mechanizm stabilizujący" jest wrogiem władzy z ambicją do byci
                  > a
                  > "silną" i jedyną sprawiedliwą
                  >
                  > nie bardzo widzę, jakim mechanizmem można by "ustabilizować" duet Kaczyńskich -
                  > poza wyborami, które działają krótko i rzadko
                  >

                  Zgadzam się. Buc-Kaczyńskich trzeba po prostu odsunąć demokratycznie od władzy.

                  Kłaniam się nisko.
              • maria421 Re: kwas spłynął po kaczce 03.10.07, 10:31
                diabollo napisał:


                > Etam, przesadzasz, czcigodna Mario.
                > Może za słabo znam Niemcy, może za słabo znam niemiecki, choć odnoszę wrażenie,
                > że cały dowcip w politycznej debacie w Niemczech polega na tym, że aktorzy
                > niemieckiej sceny politycznej są mistrzami w sprawianiu wrażania merytorycznośc
                > i.

                Nie o to chodzi, Diabolciu.
                W Niemczech jest tez masa glupich politykow, ktorzy gadaja co im slina na jezyk
                przyniesie, tylko po to, zeby zagadac przeciwnika.

                Jednakze debata Kaczynski-Kwasniewski to nie byl jakis tam, jeden z wielu
                programow w studio w ktorym kazdy polityk ma swoj czas na powiedzenie swoich
                madrosci, lecz pojedynek na najwyzszym szczeblu , co prawda nieporownywalny do
                pojedynkow Stoiber-Schröder czy Merkel-Schröder bo Kwasniewski nie jest
                kandydatem, ale byl to przeciez pojedynek osob piastujacych najwyzsze funkcje
                panstwowe.
                Do takiego pojedynku trzeba sie przygotowac. Nasi panowie K i K najwyrazniej tak
                sie wzajemnie olewaja, czuja taka wyzosc jeden nad drugim, ze nie zadali sobie
                nawet trudu jakiegokolwiek przygotowania sie.
                Zreszta dziennikarze tez byli nie najlepsi.
                • diabollo Re: kwas spłynął po kaczce 03.10.07, 23:31
                  maria421 napisała:

                  > Nie o to chodzi, Diabolciu.
                  > W Niemczech jest tez masa glupich politykow, ktorzy gadaja co im slina na jezyk
                  > przyniesie, tylko po to, zeby zagadac przeciwnika.
                  >
                  > Jednakze debata Kaczynski-Kwasniewski to nie byl jakis tam, jeden z wielu
                  > programow w studio w ktorym kazdy polityk ma swoj czas na powiedzenie swoich
                  > madrosci, lecz pojedynek na najwyzszym szczeblu , co prawda nieporownywalny do
                  > pojedynkow Stoiber-Schröder czy Merkel-Schröder bo Kwasniewski nie jest
                  > kandydatem, ale byl to przeciez pojedynek osob piastujacych najwyzsze funkcje
                  > panstwowe.
                  > Do takiego pojedynku trzeba sie przygotowac. Nasi panowie K i K najwyrazniej ta
                  > k
                  > sie wzajemnie olewaja, czuja taka wyzosc jeden nad drugim, ze nie zadali sobie
                  > nawet trudu jakiegokolwiek przygotowania sie.
                  > Zreszta dziennikarze tez byli nie najlepsi.

                  Cóż, wypada się zgodzić. Moje subiektywne odczucia są zupełnie zbieżne do
                  Twoich. Choć oczywiście trudno porównywać sprawy nieporównywalne.

                  Kłaniam się nisko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka