Dodaj do ulubionych

wyjaśnienia motocykllistki ;-)))

09.10.07, 09:01
A ja chciałabym wyjaśnić kilka "prawd" z którymi spotykam się na co
dzień (co najdziwniejsze ze strony kobiet):
1.to, że mam motocykl nie znaczy, że jestem babochłopem. Ja
tylko czasem piję piwo z butelki i klnę jak szewc ;-)
2.to, że nie używam makijażu do jazdy moto nie znaczy, że go
nie stosuję w ogóle. Stosuję go... tylko czasem pył drogowy go
baaaardzo szczelnie przykrywa ;-)
3.to, że do jazdy na moto używam spodni nie oznacza, że
nienawidzę spódnic. Chętnie jeździłbym w spódnicy tylko obawiam się,
że znacznie wzrosłaby wtedy ilość wypadków na drogach ;-)
4.to, że czasem chodzę po ulicach w skórzanych spodniach i
glanach przy 30 stopniach nie oznacza, że to uwielbiam. Oznacza
tylko, że nie mam się gdzie przebrać w przewiewną sukienkę ;-)
5.to, że jeżdżę na moto w jednej gromadzie z facetami nie
oznacza, że z nimi wszystkim sypiam. Uprawiam seks tylko z
niektórymi z nich ;-) I raczej nie grupowy, bo obawiam się, że
któryś z nich byłby pominięty ;-)
6.to, że jeżdżę na moto nie oznacza, że jestem niesamowicie
odważna. Czasem boję się jak cholera. Szczególnie gdy jadę swoim
pasem, wychodzę z zakrętu i nagle okazuje się, że jakiś
katamaryniarz jedzie prosto na mnie.
7.to, że jeżdżę na moto nie oznacza, że mam idealne rozeznanie
w terenie i mapę w głowie. Czasem się gubię. Nawet w mojej okolicy ;-
) Tyle tylko, że potrafię czytać mapę ;-)
8.to, że mam motocykl nie oznacza, że wiem jak w nim działają
poszczególne części. Oznacza tylko, że mam kolegów, którzy się na
tym znają.
9.to, że potrafię się spakować na dwutygodniowy weekend w dwie
sakwy nie oznacza, że nie muszę w nich upchnąć kremów i innych
kobiecych pierdół. Oznacza tylko, że z sakwy wywalam „niepotrzebne”
drobiazgi. Np. klucze do naprawy moto ;-)
10.na zloty motocylkowe nie jadę po to żeby znaleźć tam sobie
męża. Jeżdżę tam by nauczyć się striptisu i zanocować z nieznajomymi
w jednym namiocie ;-)
11.to, że jeżdżę na moto nie oznacza, że znam każdego
motocyklistę. Oznacza tylko, że znam niektórych z nich.

Na pewno znajdzie się jeszcze parę szczegółów wartych wyjaśnienia...
więc proszę o ich dopisanie ;-)
Obserwuj wątek
    • pszczola35 Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 09.10.07, 09:13
      12. To ,że jeżdzę na motorku, nie oznacza,że będę każdemu wpadać w
      ramiona, a tym bardziej w pracy, tylko dlatego że jest
      cytuję "zafascynowany Kobietami - Motocyklistkami":-D;-D

      Ewa, piękne dzięki, za wspaniałe rozpoczęcie dnia;-D
      • gosik661 Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 09.10.07, 10:00
        sama bym tego lepiej nie wyjasnila.Powinni to przeczytac nasi partnerzy,mezowie
        i reszta d..ów.
        • zaciszanka30 Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 09.10.07, 10:18
          świetne :) wydrukuję to sobie i będę wręczała każdemu znajomemu,
          który po usłyszeniu informacji, że mam prawo kat.A ( a i niedługo
          może 2oo) zaczyna " no co Ty ... to teraz z Ciebie babochłop się
          zrobi ... itp. itd". Na szczęście to były 2 wybiórcze przypadki, ale
          zamiast zaczynać dyskusję, przy następnej takiej "okazji" po prostu
          wręczę karteczkę z powyższymi punktami :)))
          Kasia
      • visha Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 09.10.07, 10:22
        dobry punkt ;-)
      • anika.dd Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 25.11.07, 01:38
        to że kocham motory nie oznacza że jestem blacharą
    • carrymoon Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 09.10.07, 11:04
      świetne :)
    • 4sta15 Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 09.10.07, 11:38
      Trafione! :-)
    • avocado67 Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 09.10.07, 12:11
      Ja by dodała jeszcze:
      To, że umiem sobie sama wymienić lusterka czy sissy bar, naładować akumulator i
      napompować koła nie znaczy, że nie lubię, jak zrobi to za mnie przystojny mężczyzna.
      To, że jest mi przyjemnie, jak wyżej wymieniony przystojny mężczyzna wykona za
      mnie te czynności nie znaczy, że jestem mentalną blondynką i mam dwie lewe ręce.
      To, że jestem zwykłą kobietą nieprzepadającą za szowinizmem i preferowaniem
      mężczyzn w różnych dziedzinach życia nie znaczy, że spojrzenia mężczyzn "w
      okolicznościach motocyklowych" sprawiają mi wyraźną przykrość.
    • cruk Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 09.10.07, 12:12
      14. to ze jestem mama, zona, kochanka, corka i jezdze na moto nie
      oznacza ze mnie bozia opuscila i jestem nieodpowiedzialna, to znaczy
      ze jezdze swiadomie i bynajmniej nie dla szpanu czy dla kumpli :-)

      15. to ze jezdze na moto oznacza to samo co w meskim przypadku,
      realizuje swoja pasje i robie to co lubie :-)
    • giencia Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 09.10.07, 12:16
      Vischa to jest piekne :))))
      To się nadaje do wydrukowania i oprawienia w ramki!!!
      • aneka20 Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 09.10.07, 14:01
        Swietny tekst brawo za twórczość ;-)
    • giencia Prośba do Vichy... 09.10.07, 12:50
      Vicha czy mogłabym te prawdy wkleić na stronkę Bractwa Suzuki, żeby
      chłopacy sobie poczytali??
      • josss Re: Prośba do Vichy... 09.10.07, 15:17
        Giencia, przychylam sie do Twojej prosby :D Niech czytaja chlopaki,
        tylko punkty 5 i 11 moga oni potraktowac zbyt powaznie ;)

        Visha, przez Ciebie musze isc do sklepu po jakas ramke ;)


        16. To, ze jezdze na moto głównie z facetami, a moja druga połowa
        nie podziela mojej pasji i nie jezdzi ze mna, wcale nie oznacza, ze
        szukam okazji do zmiany i ze traktuje moich towarzyszy podrozy jako
        kogos wiecej anizeli tylko braci, znajomych czy przyjaciol :D

        17. To, ze po jezdzie na moto usmiecham sie jak glupia do ludzi
        dookola nie oznacza, ze mam na nich ochote ;)

        18. To, ze czasami podczas jazdy lekko zwolnie, by poprawic jakis
        element stroju, odgarnac wlosy czy strzasnac jakies robactwo z
        szybki kasku nie oznacza, ze zaraz trzeba specjalnie dla mnie
        zwalniac czy sie zatrzymywac ;)
        • pszczola35 Zbierzcie to do "kupy", proszę:-D 09.10.07, 16:28
          Dziewczyny ,zbierzcie do kupy wszystkie punkty( patrz cruk i jossik)
          i wtedy na ściankę:-D:-D:-D Matko, jako pierwsza wywieszę ten "hymn"
          u siebie w robótce oraz własnym domu:-D:-D

          pzdr, Aga:-))
        • margushia Re: Prośba do Vichy... 15.10.07, 13:04
          Powalilo mnie to.. punkt 17 - z zycia wziete.. kiedys jak z jazd
          wracalam, usmiech od ucha do ucha i siedzialam sobie w busie
          rozmyslajac o tym.. facet ktory siedzial kolo mnie zaczal mnie
          napastowac, odtracilam go, a on na to: przeciez sie usmiechalas...
          hahaha.. tak mi sie skojarzylo, choc wtedy do smiechu wcale mi nie
          bylo..
          a tak w ogole dziewczyny gratuluje, nic tylko w ramke oprawic i
          dopisac: podaj dalej ;)
      • visha Re: Prośba do Vichy... 10.10.07, 06:22
        jasne :-) wklejaj :-)
    • olo2222 do Gosik661 09.10.07, 13:09
      co rozumiesz przez reszta
      d..ów ???????????????????????????????????????????????????????????????
      ?????????????????????????????????????????????????????????????????????
      ??????????????????????????
      • yacey do Ola 09.10.07, 15:03
        To sie nazywa damski szowinizm :)
    • yacey Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 09.10.07, 15:01
      Jeszcze raz sie usmialem, brawo Ewa, ale i tak nie ma odpowiedzi na
      zasadnicze pytanie:)
    • qgel600 Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 09.10.07, 15:40
      Visha, musimy częściej razem śmigać :D
      a teraz oddaję się dalszej analizie wyjaśnień motocyklistki... ;)
    • viking-76 Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 09.10.07, 17:11
      Doprawdy, punkty 5 i 10 wywołują we mnie hmm..mieszane uczucia. Bo z jednej
      strony chciałbym potraktować je niemal dosłownie..Z drugiej zaś..BOJĘ
      SIĘ..:D:D:D..(o siebie, rzecz jasna)..:D:D:D.
      A poważnie mówiąc, to poważnie się..najpierw uśmiechnąłem, potem uśmiałem, a na
      koniec stwierdziłem, że poprawił mi sie nastrój..:):)
    • goha66 Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 09.10.07, 21:53
      visha napisała:
      A ja chciałabym wyjaśnić kilka "prawd" z którymi spotykam się na co
      > dzień (co najdziwniejsze ze strony kobiet):

      ... ihahaha :D ... uśmiałam się jak norka :D brawo Ewa ! :D

      19. (lub kolejne) ... to że na zlocie paplam 3 godziny jak opętana z
      jakimś facetem (lub facetami) oznacza jedynie, że znaleźliśmy
      wspólny, ciekawy temat i nie zagraża to żadnemu związkowi
      małżeńskiemu czy pozamałżeńskiemu.
      20. to że polazłam z jakimś kolesiem w krzaki oznacza tylko jedno -
      to skrót do parku maszyn (albo ja się chcę pochwalić moim
      motocyklem, albo facet swoim)
    • luk-kasia Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 09.10.07, 22:16
      Rewelacja - superkowe i jakie trafne!!!
    • visha Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 10.10.07, 06:28
      no... proszę ;-) reszta motonitek też miała kilka FAJNYCH
      wyjaśnień ;-) muszę sobie to skomponowac w całość i wrzucić w
      ramkę ;-)
      Cieszę się, że potraktowaliście to z poczuciem humoru... szczególnie
      punkt 5 i 10 ;-))
      Dziękuję za współpracę.
      A gdy wam się coś przypomni to proszę o wpisanie ;-)
    • visha Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 10.10.07, 07:18
      Postanowiłam zebrać wszystkie punkty razem i zredagować je by były w
      jednorodnym stylu ;-) Mam nadzieję, że sie nie obrazicie za
      przeróbki ;-) A teraz sobie je wydrukuję i oprawię ;-)

      A ja chciałabym wyjaśnić kilka "prawd" z którymi spotykam się na co
      dzień (co najdziwniejsze ze strony kobiet):
      1.to, że mam motocykl nie znaczy, że jestem babochłopem. Ja tylko
      czasem piję piwo z butelki i klnę jak szewc ;-)
      2.to, że nie używam makijażu do jazdy moto nie znaczy, że go nie
      stosuję w ogóle. Stosuję go... tylko czasem pył drogowy go baaaardzo
      szczelnie przykrywa ;-)
      3.to, że do jazdy na moto używam spodni nie oznacza, że nienawidzę
      spódnic. Chętnie jeździłbym w spódnicy tylko obawiam się, że
      znacznie wzrosłaby wtedy ilość wypadków na drogach ;-)
      4.to, że czasem chodzę po ulicach w skórzanych spodniach i glanach
      przy 30 stopniach nie oznacza, że to uwielbiam. Oznacza tylko, że
      nie mam się gdzie przebrać w przewiewną sukienkę ;-)
      5.to, że jeżdżę na moto w jednej gromadzie z facetami nie oznacza,
      że z nimi wszystkim sypiam. Uprawiam seks tylko z
      niektórymi z nich ;-) I raczej nie grupowy, bo obawiam się, że
      któryś z nich byłby pominięty ;-)
      6.to, że jeżdżę na moto nie oznacza, że jestem niesamowicie odważna.
      Czasem boję się jak cholera. Szczególnie gdy jadę swoim pasem,
      wychodzę z zakrętu i nagle okazuje się, że jakiś katamaryniarz
      jedzie prosto na mnie.
      7.to, że jeżdżę na moto nie oznacza, że mam idealne rozeznanie w
      terenie i mapę w głowie. Czasem się gubię. Nawet w mojej okolicy ;-)
      Tyle tylko, że potrafię czytać mapę ;-)
      8.to, że mam motocykl nie oznacza, że wiem jak w nim działają
      wszystkie części. Oznacza tylko, że mam kolegów, którzy się na tym
      znają.
      9.to, że potrafię się spakować na dwutygodniowy wyjazd w dwie sakwy
      nie oznacza, że nie muszę w nich upchnąć kremów i innych kobiecych
      pierdół. Oznacza tylko, że z sakwy wywalam „niepotrzebne” drobiazgi.
      Np. klucze do naprawy moto ;-)
      10.na zloty motocylkowe nie jadę po to żeby znaleźć tam sobie męża.
      Jeżdżę tam by nauczyć się striptisu ;-)
      11.to, że jeżdżę na moto nie oznacza, że znam każdego motocyklistę.
      Oznacza tylko, że znam niektórych z nich.
      12.to, że mam pasję motocyklową, nie oznacza, że będę wpadać w
      ramiona każdego kto jest zafascynowany „Kobietami -
      Motocyklistkami"... szczególnie jeśli ci fascynaci to kumple z
      pracy ;-)
      13.to, że patrzę z radością na to jak przystojny mężczyzna
      robi ”coś” przy moim moto, nie oznacza, że jestem „mentalną
      blondynką” i mam dwie lewe ręce. Oznacza tylko, że lubię jak
      przystojny facet mi pomaga ;-)
      14.to, że lubię spojrzenia mężczyzn "w okolicznościach
      motocyklowych" nie oznacza, że lubię szowinizm i preferowanie
      mężczyzn w różnych dziedzinach życia. Oznacza tylko tyle, że lubię
      się czuć kobietą ;-)
      15.to że jestem mamą, żona, kochanką, córką i jeżdżę na moto nie
      oznacza, że mnie bozia opuściła i jestem nieodpowiedzialna. Oznacza
      to tylko tyle, że jestem świadomym uczestnikiem ruchu drogowego... i
      ciągle kocham swoją rodzinę ;-)
      16. to, że jeżdżę na moto nie znaczy, że jeżdżę dla szpanu. Oznacza
      tylko, że zupełnie jak w męskich przypadkach robię to bo to kocham
      i realizuję swoją pasję
      17.to, że moja druga połowa nie podziela mojej pasji i nie jeździ
      ze mną, nie oznacza, że szukam okazji do zmiany partnera. Oznacza
      tylko tyle, że lepiej jeździ się w grupie oraz to, że nagle mam
      więcej braci ;-)
      18.to, że po jeździe na moto uśmiecham się jak głupia do wszystkich
      wokół nie oznacza, że mam na nich ochotę ;-) Oznacza tylko, że to
      była super przejażdżka.
      19.to, że czasami podczas jazdy lekko zwalniam nie oznacza, że cała
      kolumna musi się zatrzymywać. Oznacza tylko, że muszę poprawić jakiś
      element stroju, odgarnąć włosy czy strząsnąć robactwo z szybki
      kasku ;-)
      20.to, że paplam 3 godziny jak opętana z jakimś motocyklistom nie
      oznacza, że znalazłam sobie faceta. Oznacza tylko, że znaleźliśmy
      wspólny, ciekawy temat... prawdopodobnie motocyklowy ;-)
      21.to, że poszłam z jakimś facetem w krzaki oznacza tylko jedno – to
      skrót do parku maszyn gdzie będziemy się chwalili swoimi
      motocyklami ;-)

      Przy współudziale: 12- pszczola35, 13-14 avocado67, 15-16 cruk, 17-
      19 – joss, 20-21 goha66
      • 1_leo Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 10.10.07, 08:47
        Suuuuper, u mnie już wisi.

        Leo

        Jutro to dzisiaj tyle że jutro
      • cruk genialne!!!! 10.10.07, 09:36
        a ja przed chwila znalazlam takie o to naklejki na sciane
        (www.glamstore.com.pl) i az mnie swierzbi wszystko zeby sobie
        nie zamowic naszej listy na cala sciane :-D na razie drukne zeby
        zawisla w formacie A4 ;-D
        • visha Re: genialne!!!! 10.10.07, 10:02
          te naklejki wogóle są super :-) a z takim tekstem... faktycznie...
          genialne ;-))
      • lech-potynski Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 10.10.07, 10:04

        1. To że mam motocykl nie znaczy, że myślę fiutkiem i zaraz mam
        ochotę dopasć każda napotkaną laskę.
        2. To, ze nie jeżdżę na zloty nie oznacza, ze jestem kochającym
        inaczej. po prostu zloty mnie nie bawią.
        3.To, ze nie chodze po mieśście w skórkowych spodniach nie oznacza,
        ze ich nie mam. po prostu są niewygodne do chodzenia.
        4. To ze mam motocykl oznacza, że rozumem i wiem jak działaja
        wszystkie jego częsci
        5. To że sprawia mi przyjemność widok ładnie wypietego damskiego
        tyłka na motocyklu nie oznacza, ze zaraz mam imperatyw, zeby się z
        nia przespać.
        6. To ze zwalniam gdy zwalnia ktoś jadący ze mna w grupie uważam za
        objaw całkowicie normalny, niezależnie od posiadanej płci
        zwalniającego.
        7. To ze nie lubię jeździć stadnie niczego nie oznacza :)
        • visha Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 10.10.07, 10:25
          Fajne ;-) Ale chyba wyjaśnienia MOTOCYKLISTY ;-)
          • lech-potynski Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 10.10.07, 11:52
            raczej tak, ale to było Re: czyli po naszemu "responde" (chyba)
        • goha66 Re: do Lecha (i reszty świata) :) 11.10.07, 15:12
          Świetnie, że wypunktowałeś męski punkt widzenia, aczkolwiek żadna z
          nas nie atakowała motocyklistów :D.Pozdrawiam Cię serdecznie - cenię
          sobie Twoje wpisy na forum i zawsze chętnie je czytam :)...
          Cieszę się, że Ewa z odrobiną czarnego humoru wyliczyła męczące
          stereotypy, które "o nas - babach na motocyklach" funkcjonują w
          świecie ludzi nie związanych z jednośladami. Część z tych
          stereotypów dotyka też facetów - bo przecież jak motocyklista to
          musi być nieodpowiedzialny i niewierny ;)
          P.S.
          Do wszystkich niezorientowanych (obojga płci) - BABOZLOT to nie jest
          spotkanie kilkudziesięciu kobiet, które przez 3 dni wyginają się
          przy motocyklach odziane wyłącznie w koronkową bieliznę ;)
          • lech-potynski Re: do Lecha (i reszty świata) :) 12.10.07, 10:02
            Ale przecież to nie był atak (ani tym bardziej wsciekły agresywny
            atak, jak to jest ostatnio modne) tylko taki żarcik słowny.
      • pszczola35 Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 10.10.07, 11:29
        Ewa!!!:-D

        Cud ,miód, malina:-)) Wyszlo świetnie ;-D:-D Już drukuję i w ramki ,
        na ściankę, szykuję:-))

        pozdróweczka, Aga
        • megi847 Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 13.10.07, 19:08
          Rewelacja!!!!
      • amfiria Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 19.10.07, 22:39
        extra.. nic dodać nic ująć.. fajnie tu macie :D
      • hlm Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 08.11.07, 22:26
        bardzo dziekowac za super sciage na nastepne glupie zaczepki! :D
        od siebie dodam:
        - to ze moj maz jezdzi motocyklem nie znaczy, ze powinnam jezdzic z nim skoro
        mnie samej dosiadanie wlasnego jednoslada sprawia frajde nad frajdy.
        [troche mniej w konwencji ale teksty w stylu - "no ale przeciez moglabys jezdzic
        z nim" zwalaja z nog, nudza a czasem wkurzaja]
    • akalinka Re: wyjaśnienia motocykllistki ;-))) 06.11.07, 16:48
      Ja chętnie dodam jeszcze jeden punkt:
      To, że mam motocykl nie oznacza, że życie mi się znudziło i mam
      ochotę się zabić.
      To jest chyba najczęstsza reakcja znajomych na informację, że jeżdżę
      motorem :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka