Dodaj do ulubionych

Przemyślmy to

12.10.07, 22:30
red
2007-10-12, ostatnia aktualizacja 2007-10-12 21:55
Według sondaży przeprowadzonych przez największe polskie portale Donald Tusk
odniósł w debacie miażdżące zwycięstwo nad Jarosławem Kaczyńskim.
Pytanie brzmiało: Kto zwyciężył w debacie? Wyniki dwadzieścia minut po
zakończeniu debaty:

Gazeta.pl - 13168 głosów

Tusk - 89 proc.

Kaczyński - 8 proc.

Jest remis - 4 proc.

Onet.pl - głosy oddało 14,5 tys osób

Donald Tusk - 83 proc.

Jarosław Kaczyński - 15 proc.

remis - 1 proc.

nie wiem - 3 proc.

Interia.pl - 9236 głosów

Tusk - 78 proc

Kaczyński - 22 proc

WP.pl - 6115 głosów

Tusk - 79 proc.

Kaczyński - 16 proc.

remis - 1 proc.

nie wiem - 1 proc.
żródło: serwisy.gazeta.pl/wybory2007/1,85057,4574526.html
Obserwuj wątek
    • jagus007 Re: Przemyślmy to 12.10.07, 23:05

      Czy Kaczyński mierzył do Tuska z ''malutkiego pistoleciku"?
      red
      2007-10-12, ostatnia aktualizacja 2007-10-12 22:44
      Zobacz powiększenie
      Jarosław Kaczyński opuszcza budynek telewizji
      Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
      Zdumiewające wydarzenie przytoczył podczas debaty Donald Tusk. Według jego
      relacji Jarosław Kaczyński pokazał mu kiedyś w Sejmie pistolet mówiąc "Dla mnie
      zabić ciebie, to jak splunąć". - Nigdy niczego takiego nie było. Donald Tusk ma
      wyraźne kłopoty z pamięcią, takie - można powiedzieć - radykalne kłopoty z
      pamięcią - mówił po debacie premier. Przyznał jednak, że w tamtych czasach nosił
      broń.
      Szef PO Donald Tusk podczas debaty opowiedział zdarzenie sprzed lat : -
      Spotkaliśmy się kiedyś w windzie, w Sejmie w 1991 roku. Nosił pan wtedy przy
      sobie krótką broń. Dlaczego? Nie wiem do dziś. Wtedy wyjął pan broń, popatrzył
      się na mnie i powiedział: "Dla mnie zabić ciebie, to jak splunąć."

      - Nie było takiego wydarzenia - odparł Jarosław Kaczyński. I dowodził, że ma
      bardzo dobrą pamięć

      Tusk wyjaśnił, że przypomniał tę historię, bo Jarosław Kaczyński "przed kamerą
      czasami umiejętnie odgrywa człowieka gołębiego serca". Lider PO twierdził też,
      że wydarzenie to krążyło przez jakiś czas jako anegdota.

      Kilka minut później, podczas konferencji prasowej premier powiedział, że to
      wydarzenie wyglądało nieco inaczej i nieuprzejmością ze strony Tuska jest
      przytaczanie dawnych rozmów. Pytany, czy nosił broń, Kaczyński odpowiedział
      jednak: - Tak, w tych czasach miałem taki malutki pistolecik, miałem,
      rzeczywiście miałem.

      żródło:serwisy.gazeta.pl/wybory2007/1,85057,4574679.html
      • jagus007 Re: Przemyślmy to 12.10.07, 23:39
        The debate: relacja na żywo

        19.54 - Donald Tusk wszedł na salę. Skupiony, wcześniej bez sensu odpowiadał na
        pytania dziennikarzy.

        19.56 - Tusk opowiada sobie dowcipy z prezesem Urbańskim.

        19.57 - premier wszedł, obaj panowie sobie podają ręce

        19.58 - znowu handshake

        19.59 - w TVN24 Piotr Semka odmawia wskazania tego, który wygra; Michał
        Karnowski próbuje coś powiedzieć, ale Piotr mu przerywa; Tomasz Lis nie ma
        zielonego pojęcia i przewiduje Polska Kazachstan 3-1; Piotr Pacewicz ze smutkiem
        wskazuje na Kaczyńskiego;

        20.01 - panowie zastygli. Stoją.

        20.02 - ruszamy. Polska wstrzymała oddech. :) A mój kot się myje i nie ogląda.
        Jakiś nie-patriota.

        20.02 - publiczność postanowiła zagłuszyć obu uczestników. Skandowanie na wyścigi.

        20.03 - zaczyna Joanna Wrześniewska z TV Biznes. Będzie o gospodarce.

        20.04. - Kaczyński mówi, że polityka gospodarcza rządu jest świetna. Bardzo
        dobre wskaźniki. Trzeba odrzucić politykę liberalną.

        20.05 - Tusk po raz pierwszy. Mówi do premiera, że w ciągu tych dwóch lat 2 mln
        Polakó wybrało liberalną gospodarkę, ale na Zachodzie. Nie odkrywajmy Ameryki.
        Wystarczy w Polsce zbudować gospodarkę na takich zasadach, jak w Wielkiej
        Brytanii czy Irlandii. Yes, yes, yes.

        20.07 - pytania własne. Tusk do Kaczyńskiego: o ile podrożał chleb, ziemniaki,
        jabłka, gaz i coś jeszcze. I ile pielęgniarka dostaje po 20 latach na rękę?
        Kaczyński odpowiada: pielęgniarki dostają więcej o mniej więcej 30 proc.
        Wypomina Tuskowi rządy Bieleckiego, liberałowie spowodowali, że znikały miejsca
        pracy. Bezrobocie wzrosło.

        Powiedział premier do Tuska: - Panie Donaldzie. Tusk się cieszy z ocieplenia i
        mówi: - Drogi panie Jarosławie.

        Przy okazji się dowiedziałem, że kurczaki podrożały o 54 proc.

        20.11 - pyta Kaczyński. Pyta nie do końca wiem o co. Zdaje się, że o uprawnienia
        związków zawodowych. Tusk odpowiada, że górnikom z kilofami to się ustępuje, a
        pielęgniarkom nie.

        Tuskowi idzie nieźle. Premier wygląda na zmęczonego i taki jakby spuchnięty
        chyba. Tusk wygłasza gotowe formułki, widać, że jest przygotowany. Jest OK.

        Kaczyński mówi, że tolerował przez wiele tygodni demonstracje pielęgniarek mimo,
        że utrudniały pracę Kancelarii Premiera. Oj, to nie wypadło dobrze. Biedny
        premier nie mógł pracować. A i minister Gosiewski pewnie musiał siedzieć z
        zatyczkami w uszach.

        20.13 - panie Donaldzie, Tusk się śmieje. Jarek się pyta, czy ma mówić Donusiu,
        Donaldusiu. Mów mi Donek - odpowiada roześmiany Tusk. - Dobrze, drogi Donku -
        odpowiada premier. Jest fajne.

        Premier znowu pyta o budżet i się gubię. Tusk pyta, gdzie się podziały pieniądze
        z budżetu. I mówi, że są wysokie koszty utrzymania władzy. To szokujące liczby -
        mówi. Biurokracja kosztuje najwięcej w Europie.

        20.17 - Tusk pyta, gdzie są 3 mln mieszkań. Premier odpowiada, że to plan na 8
        lat, a nie na 2 lata. Nie wiedziałem. Zrealizujemy plan - mówi premier.

        20.19 - Tusk mówi, że dom buduje się z cegieł, a nie walcząc z układami. Dane
        statystyczne kompromitujące dla PiS.

        A co z autostradami? Tusk: - Nie ma 3 mln mieszkań, są mieszkania po 3 mln. A
        jeśli chodzi o autostrady, to PiS przecina wstęgi, a tempo budowy autostrad w
        Polsce jest 7 km na rok, a w Hiszpanii 1000 km. Ja chcę do Hiszpanii!

        Tusk wypada póki co świetnie. Moim zdaniem nokautująco. Premier wygląda na
        potwornie zmęczonego.

        20.22 - premier mówi, że autostrady się będą budować, a wcześniej to się tylko
        ludzie bogaci na budowie tych autostrad. To była III RP.

        Koniec pierwszej rundy. 2:0 dla Tuska.

        Nadchodzi Monika Olejnik.

        Jaka powinna być polityka RP wobec Niemiec?

        20.24 - Tusk przywołuje dyplomatołki prof. Bartoszewskiego. I mówi, że mamy
        najgorsze od lat stosunki z Rosją i Niemcami. Zgadza się. PiS-owcy krzyczą "Na
        kolanach!". I mówi, że prowadzimy uległą politykę wobec USA.

        20.25 - Kaczyński mówi, że mamy świetne stosunki z Niemcami. Mówi, że Tusk
        przyjmował Steinbach i zastanawiał się, czy Gdańsk jest polski, czy niemiecki.
        Robi się ostro, więcej żartów już chyba nie będzie.

        20.27 - Kaczyński pyta Tuska, dlaczego powiedział Barroso, że podoba mu się
        Karta Praw mimo, że mogą z niej wyniknąć małżeństwa homoseksualne.

        Tusk mówi, że Kaczyński nie wie, na czym polega Karta. Karta gwarantuje godziwe
        życie. Kaczyński się śmieje, że karty nie gwarantują godziwego życia. Jest
        Tuskowi wstyd, gdy premier sugeruje, że są społeczności, które nie są całkowicie
        polskie. Mówi, że na Śląsku BOR musiałby chronić premiera przed wściekłością
        Ślązaków.

        20.29 - Kaczyński mówi, że mamy lepsze rozwiązania niż Karta Praw. To Tusk -
        mówi - nie zna realiów europejskich.

        20.30 - Tusk dementuje, że przyjmował Steinbach. I informuje, że godzinę
        wcześniej PiS przegrał proces o zarzucanie PO, że chce zlikwidować KRUS. Premier
        tłumaczy, że we wcześniejszym programie był zapis o KRUS, bo PO zawsze chciało
        uderzać w słabszych.

        Robi się smutno. Premier mówi, że taka jest filozofia liberalizmu.

        20.32 - Tusk mówi, że PiS przegra, bo kłamie.

        20.33 - Tusk pyta, dlaczego jesteśmy ciągle w Iraku.

        Kaczyński odpowiada widzom, że w imię sojuszu z USA pozostajemy w Iraku. A poza
        tym Polacy nigdy nie byli dezerterami. Jesteśmy bardzo zaawansowani w sprawie
        tarczy.

        20.35 - co mamy z sojuszu z USA - pyta Tusk. Ale odpowiedzi nie będzie. Teraz
        pyta Kaczyński. Jak Tusk ocenia Bartoszewskiego, który powiedział, że Polska to
        brzydka panna bez posagu.

        20.37 - Tusk odpowiada, że przed Bartoszewskim trzeba nisko się skłaniać. A
        dobra polityka zagraniczna nie polega na robieniu groźnych min. Kaczyński
        proponuje, że zrobi groźną minę. Tusk mówi, że się nie przestraszy. I że
        problemem PiS jest Fotyga. Of course.

        Kaczyński mówi do "pana Donalda", że polska dyplomacja jest świetna. Uzyskaliśmy
        wiele. I w tym dużą rolę odegrała pani minister.

        20.40 - Kaczyński mówi, że w nowym Sejmie trzeba będzie zmieniać konstytucję.
        Będzie potrzebne do tego PO.

        20.41 - Tusk zachwyca się przygotowaniem Kaczyńskiego. I mówi, że czuje rękę
        Jacka Kurskiego. Wstyd! Tak ponoć mówią Polacy na Wyspach o polskiej dyplomacji.

        piątek, 12 października 2007, bartosz.weglarczyk
        żródło:kampaniawmediach.blox.pl/2007/10/The-debate-realcja-na-zywo.html

        PS. Przez google na to patrzę, jeśli ktoś pokaże mi inny zasadny punkt widzenia
        - będę wdzięczna.
    • jagus007 Re: Przemyślmy to 13.10.07, 00:08
      Kiedyś było tak: na udeptanej ziemi spotykało się dwóch takich, co mieli
      niezbieżne, także sprzeczne zdania, i wtedy liczono na rozstrzygnięcie w tzw
      "sądzie bożym".

      Dziś ważniejszy jest sąd (i osąd) ludzki...
      • jagus007 Re: Przemyślmy to 13.10.07, 00:28
        12 października 2007
        Debata Tusk - Kaczyński

        Z początku Tusk bardziej atakował, a Kaczyński się bronił. Mniej więcej w
        połowie debaty pozycje były już równe. Szef Platformy wyciągał co rusz
        nieprzyjemne tematy: trzy miliony mieszkań, autostrady, strajki pielęgniarek -
        słabości rządów PiSu. Moim zdaniem był w tym dosyć sztuczny, chociażby to
        wyuczenie się o ile % wzrosły ceny danych produktów. Kaczyński mimo wszystko
        potrafił się zręcznie obronić, choć widać było, że był trochę zmieszany. Chwalił
        się projektami ustaw, a niektóre nieprawidłowości w funkcjonowaniu Polski
        tłumaczył, zresztą nierzadko słusznie, działalnością Tuska sprzed 2005r. i jego
        głosowaniem w VI kadencji Sejmu RP. Generalnie debata była bardziej dynamiczna
        niż ta sprzed tygodnia z Aleksandrem Kwaśniewskim.

        Moim faworytem w tej debacie jest premier. Irytował mnie cynizm i brak kultury
        ze strony Tuska. Nawet w kwestii miłości do ojczyzny skupił się w połowie na
        atakowaniu premiera Kaczyńskiego. Premier zastosował kilka sztuczek
        socjotechnicznych, m.in. ten zwrot do kamery lub zagranie "o ile pan Tusk się
        utrzyma". Jak dla mnie wygrał, tym bardziej, że startował na znacznie gorszej
        pozycji: ze skandalicznie nieobiektywną publicznością i z ciężarem dwóch lat
        rządzenia - w końcu łatwiej krytykować niż ponieść odpowiedzialność za rządzenie.

        Nic szokującego raczej się nie pojawiło. Monika Olejnik nie palnęła nic
        głupiego, Tusk nie rzucił się w objęcia Kaczyńskiego, premier nie oświadczył się
        na antenie Szczypińskiej :-) . WNIOSEK: Uważam, że ta debata wpłynie nieznacznie
        na wzrost mniejszych partii i doprowadzi do kilkudniowego wzrostu poparcia dla
        partii, której politolodzy i "specjaliści" w mediach przyznają zwycięstwo. Bo
        nie ukrywajmy, że wynik debaty kreować będzie telewizja! Do 21 października!
        Dnia 12 października 2007 napisany w Media, Polityka, Wszystkie

        Źródło: ethan.jogger.pl/2007/10/12/debata-tusk-kaczynski/
        • jagus007 Re: Przemyślmy to 13.10.07, 00:44
          Ja przemyślałam.
          Wiem, ze będę głosować za wolnością, a nie zniewoleniem w myśl jakichś kompleksów...


          Wybierzmy najlepiej, jak potrafimy.
          To (mimo wszystkich możliwych błędów) - będzie lepszym wyborem, niż zdanie się
          na wybór innych...

          Nie głosując - dajesz innym głosującym prawo opowiadania się w Twoim imieniu.
          Za Ciebie.
          Tego właśnie chcesz? Żeby ktoś za Ciebie mówił?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka