Dodaj do ulubionych

No to się doigrałam...

17.10.07, 20:53
Wstyd dziewczyny straszny...to pewnie jeden z ostatnich dni kiedy
mozemy posmigac...i ja dzisiaj na kurs chcialam moja Hondzia...bo
juz niedlugo stanie w nowo zakupionym dla niej specjalnie
garazu...godzina 9,w stolicy Pyrlandii straszne korki wiec
motonitka,tak,jakby byla blondynka,nie obrazajac
blondynek,wymyslila sobie trase objazdowa przez te wszystkie
korki....tylko po drodze sie okazalo ze nie mozna skrecic w
pozadanym kierunku...hm...szybka mysl o zawroceniu na najblizszym
skrzyzowaniu...rozkrecamy manetke(bylam juz spozniona)i bach...cos
blysnelo z boku...q...za 300m pan policjant z lizakiem zamachal
i "wcale mnie nie pozdrawial".Witam Pana...powitanie-odkad mam
lustrzana szybke jakos nie widac-o witam Pania:)zdziwienie
straszne,a za chwile w krotkofalowce komunikat o ile motocyklista
przekroczyl predkosc...motocyklistka poprawiam go.Panowie policjanci
niezly mieli ubaw...jak tak mnie spisywali-upomnieli ze tyle
wypadkow na koncowke sezonu w Poznaniu bylo...ze powinnam dostac 6
a dostane 4 pkt...i jeszcze 200zl...oj boli...ale coz glupota wlasne-
nigdy wczesniej nie szalalam po miescie z predkoscia,zawsze bylam
powodem wysmiewania sie panow w puszkach i ich zdziwienia bo taki
przecinak a ja tak przepisowo jade...no i dostalam-pierwszy mandat
w swym motocyklowym zyciu-nadmienie ze wszystkich innych udalo sie
uniknac w ilosci 3 wczesniej dzieki urokowi osobistemu i odmiennosci
motocyklowoej plci-w tym jeden jeszcze przed egzaminem na prawko kat
A...
No to zakonczylam sezon...mandatem...koledzy z przecinakow maja
niezly ubaw-Ty???dostalas mandat???przeciez Ty jezdzisz z chooperowa
predkoscia...wredni
pozdrawiam Was motoniktki-Aniela-demon predkosci i lamania zakazow:)
Obserwuj wątek
    • madera46 Re: No to się doigrałam... 17.10.07, 21:03
      oj szkoda :( no cóż widać nasz urok osobisty nie zawsze działa... oby jak
      najmniej takich przygód ;) pozdrawiam serdecznie !
    • goha66 Re: No to się doigrałam... 18.10.07, 07:57
      docaniela napisała:
      powinnam dostac 6 a dostane 4 pkt...i jeszcze 200zl...oj boli...

      niezbyt tania fotka;) a tak zupełnie serio - mandat może się
      przytrafić nawet na ogół bardzo rozsądnie jeżdżącym ludziom -
      niefarta miałaś i tyle. radzę zapłacić go możliwie jak najszybciej -
      minęły bezpowrotnie czasy, gdy mandat można sobie było powiesić w
      antyramie i po dwóch, trzech latach zapłacić go ze śladowymi
      odsetkami ... obecnie komornicy bardzo szybko siadają na pobory lub
      zwroty z urzędu skarbowego i zamiast 200 trzeba oddać 300 ...
      P.S.
      chyba "demonka", a nie "demon" ? :) pozdr.
      • pani_virago Re: No to się doigrałam... 18.10.07, 08:58
        radzę zapłacić go możliwie jak najszybciej -
        > minęły bezpowrotnie czasy, gdy mandat można sobie było powiesić w
        > antyramie i po dwóch, trzech latach zapłacić go ze śladowymi
        > odsetkami ... obecnie komornicy bardzo szybko siadają na pobory
        lub
        > zwroty z urzędu skarbowego i zamiast 200 trzeba oddać 300 ...

        niezupełnie ;-) Z mojego doświadczenia wiem, że od daty wystawienia
        mandatu do daty wejścia na pobory mija 10-11 miesięcy. Wtedy za 200
        zł mandatu przychodzi zapłacić: ok. 205 zł ;-))) Warto czekać ;-)))
        Wiem to ze swojego doświadczenia (niestety) oraz z doświadczenia
        ludzi którym to zdejmuję z pensji ;-)))))
        • visha pani_virago = visha 18.10.07, 09:05
          to wyżej to pisałam ja... visha ;-))) Nie potrafiłam się zalogować
          jako ja więc zalogowałam się chwilowo inaczej ;-))))
          przepraszam :-)
        • goha66 Re: No to się doigrałam... 18.10.07, 09:26
          pani_virago napisała:

          Z mojego doświadczenia wiem, że od daty wystawienia mandatu do daty
          wejścia na pobory mija 10-11 miesięcy. Wtedy za 200 zł mandatu
          przychodzi zapłacić: ok. 205 zł ;-))) Warto czekać ;-)))

          ... mój małż nie miał takiego farta (chociaż pewnie na niego
          liczył :)) dwa miechy temu zdjęto mu z pensji (w miejsce 100
          mandatu) łącznie z "kosztami komorniczymi" kwotę 186 zł
          • visha Re: No to się doigrałam... 18.10.07, 11:09
            to w takim razie nie rozumiem w czym rzecz :-|
            U mnie był madat. Potem nic przez 10 miesięcy a potem przyszło z
            urzędu skarbowego miasta Rybnkia to obciążenie pensji w wysokości
            205 zł zamiast 200 zł.
            A pracownikom, którym stącałam ostatnio z pensji też tak
            potrącałam :-| Dziwny ten świat!
            • goha66 Re: No to się doigrałam... 18.10.07, 11:54
              visha napisała:
              ...przyszło z urzędu skarbowego miasta Rybnkia to obciążenie ....

              no właśnie TU może być przyczyna różnicy w sposobie i szybkości
              załatwienia sprawy - Piotr swój mandat dostał od policji bielskiej
              (widocznie są szybsi i bardziej zdecydowani w działaniach) ... jeśli
              sie nie mylę pieniadze z mandatów zasilają kasy lokalnych
              samorządów ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka