grzech_o_1
21.10.07, 01:28
On się nazywa - poranek z TVN czy jakoś tak.
Gośćmi były dwie panie. Jedna około trzydziestki [dwoje dzieci],
druga około piędziesiątki. Oboje męzowie w Iraku, czy w
Afganistanie.
Pani, prowadząca program, chyba nie wiedziala co gada. Chyba z
durnej durnoty.
Gadala glupoty, że przykrym obrazem jest, jak TV pokazuje lądowanie
samolotu i wynoszenie trumny przybyłej z Iraku.
Takie gadki do kobiet, które tam mają mężów.
Szczęście, że się durnota nie zapytała, czy będą szczęśliwe, gdy
pośmiertnie którejś mąż nie zostanie awansowany i odznacxzony.
Przez Pana Prezydenta. Za obronę Ojczyzny sej w Iraku.
Kuśwa!
Była Korea, Wietnam, Angola, lata Afgani i diabli wiedzą co jeszcze
było.
Nigdy Ruski nie żądał naszych żołnierzy.
Ps.
Panie.
Czy któraś z Was ma męża, żołnierza?
Ma jedna, to pewne - Dzikoozka
Mój ojciec całe życie był żołnierzem. I niechaj takie życie szlag
trafi.
Ja, durny, młody i głupi przewaliłem w tym fachu 8 lat.
Osiem lat życia.
Dobranoc wszystkim.
Napisałem to, bo w programie prowadząca go pani nie miała pojecia o
yzm mówi. Gadała tak, jaky gadała porannie o smażeniu jajecznicy.
Chyba ta dziecinka nie ma nawet pojęcia, co to jest wojna.
A zresztą, kto ma pojęcie, co to jest wojna.
Będzie miał każdy, jak go kuśwa ta 'Piękna Pani' nawiedzi.
A że może dla kaprysu jakiegoś cymbała nawiedzić? Może. Kto nie
wierzy? Zapraszam do środka Europy.
Do Serbii, Chorwacji, Słoweni. Do Dubrownika.
Na Falklabdy. Gdzie o głupie, nic nie warte trzy wysepki starły
się w wojnie prawdziwej państawa, niby to cywilizowane.