verte34
28.10.07, 12:09
Znowu przyprowadziła mi do domu gości, bez ustalenia tego ze mną. Sobota, późne popołudnie, ja po uszy w sprzątaniu, wszędzie rozwalone szmaty, wiadro, bałagan totalny, a tu nagle wparowują wujostwo męża, z tych raczej ęą, bo chcieli zobaczyć jak ich siostrzeniec mieszka. Więc teściowa ich przyprowadziła.
Z uśmiechem posłałam ich na górę, gdzie już było sprzątnięte, no bo gdzie miałam - w salonie bajzel nie do pokazania - i mąż bawił ich trochę w naszej sypialni, a trochę w pokoju Bubu. O, wrr... od wczoraj mi nie przeszło :((