Dodaj do ulubionych

Prawdziwe przyjaciolki....

30.07.03, 09:01
czy macie prawdziwe przyjaciolki?
ja dlugo szukalam....w podstawowce trzymalysmy sie w 8, papuzki nierozlaczki
a jedna druga by w lyzce wody utopila, bo ladniejsza, bo madrzejsza, bo ma
wieksze powodzenie.
W liceum identyczna syttuacja tylko ze we 4. Mialam jednak szczescie bo
spotkalam moja Gosie, przyjaciolke z czasow liceum, ze szkolnej lawki.
Uwielbialysmy sie, zadnych klotni, po prostu przyjazn i zrozumienie idealne.
Widywalysmy sie w szkole, po szkole, w weekendy...
Rownolegle mialam druga przyjaciolke Renate, "z podworka", widywalysmy sie
przez 20 min rano w autobusie jadac do szkoly a potem nie...
ale to wlasnie z nia ta przyjazn przetrwala. z Gosia sie ochlodzilo gdy
poszlysmy na studia (mocno przezylam "strate" przyjaciolki)
a z Renia? bywaja burze, jedna umie drugiej powiedziec co mysli nawet gdy sa
to slowa ciezkie i przykre, ale umiemy sie wspierac. To ona jest dla mnie jak
druga siostra...to ona mnie podnosi na duchu gdy teraz bedac we francji
placze z tesknoty za rodzina i przyjaciolmi, no i to ona umie na mnie
nawrzeszczec gdy trzeba !!!
Nie wiem jak to ujac ale chyba kochamy nasze przyjaciolki?
Co o tym myslicie? Macie takiego kogos jak ja Renie?
Obserwuj wątek
    • iwona_ar Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 30.07.03, 10:50
      No właśnie nie mam przyjaciółki:( Z moimi byłymi przyjaciólkami wiazą sie
      przykre dosyć wspomnienia. Można powiedzieć, ze na przyjaciłkach sie
      zawiodłam.
      Ale teraz kiedy ich nie mam, brakuje babskiego towarzystwa. Fajnie, ze chociaż
      na forum moge z wami pogadać:) No i cały czas szukam bratniej kobiecej duszy.
      • kasienka80 Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 30.07.03, 10:53
        Ale wiesz co? tylko zdrowa prawdziwa przyjazn jest czegos warta, tam gdzie za
        duzo "bab" jest zawsze zle- ploty, robienie sobie przykrosci, docinki, zazdrosc
        Teraz pracuje jako stazystka w Auchan w Luksemburgu i jestem bardzo nie lubiana
        przez dziewczyny w moim wieku, ktore pracuja na stoisku....w oczy sa milutkie a
        za plecami obrabiaja dupe o wszystko....ciuchy, wlosy, spojrzenie, chod
        brrrrr okropnosc
      • goggle Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 30.07.03, 10:56
        mialam kiedys przyjaciolke
        potem okazalo sie - co sie zreszta podobno czesto zdarza - ze jak tylko pojawil
        sie facet, rzucila mnie w kat jak zuzyta rzecz
        • iwona_ar Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 30.07.03, 11:00
          U mnie było to samo. Wszystko przez faceta. Naprawdę nie rozumiem niektórych
          kobiet, że potrafią tak zrywać wszystkie wiezy kiedy sie facet pojawi.
          Chciałabym mieć taką prawdziwą przyjaciółkę, żebym mogła sie z nia co jakiś
          czas spotykać na miescie, rozmawiać, zwierzać sie jej, no wiecie jak to jest z
          przyjaciółkami. I żeby nie było żadnej zawiści.
          • goggle Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 30.07.03, 11:03
            ja tez chcialabym miec przyjaciolke
            ale po tym co sie stalo boje sie
            boje sie np. powiedziec jej cos o sobie
            tamtej powierzalam wszystkie moje sekrety...
            • iwona_ar Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 30.07.03, 11:07
              A ona rozpowiadała? Faktycznie mozna stracić zaufanie do przyjaciółek. Ale
              mimo wszystko potrzebuje sie takiej osoby, której można wszystko powiedzieć.
              • goggle Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 30.07.03, 11:23
                nie wiem... ale nie chce wiedziec!
                juz wole nie wiedziec...
                ale zla bylam na siebie ze jej zaufalam....
                • ola Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 30.07.03, 13:45

                  moja przyjaciolka jest suuuuuuper babką, znamy sie juz hmmmm ...dziewiec lat,
                  ona od osmiu jest ze swoim facetem , ktory w kolejnosci moich najlepszych
                  przyjaciol zajmuje jakas druga/ trzecia pozycje. Sęk w tym, ze Moj Kochany jej
                  nie znosi :(((
                  ale jakos sobie radzimy...
                  • archs Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 30.07.03, 14:29
                    mam wrazenie, ze z biegiem lat prawdziwe przyjaznie kobiece sa coraz
                    trudniejsze do utrzymania. pojawiaja sie inna zwiazki, malzenstwa.

                    • goggle Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 30.07.03, 16:27
                      jezeli ktos przestaje byc przyjacielem to nigdy nm nie byl
                      czyli jak "nie da sie utrzymac przyjazni" to znaczy ze te dwie kobiety nigdy
                      nie byly przyjaciolkami
                      • dorota.28 Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 30.07.03, 16:56
                        ponad 20 lat szukałam i znalazłam! mam przyjaciółkę, której wszystkim życzę
                        nie rozpowiada moich tajemnic, pomoże kiedy trzeba, wysłucha i nie jest z tych
                        co przytakną tylko też powie swoje racje, przez 4 lata się jeszcze nie
                        pogniewałyśmy na siebie
                        i nawet częściej przebywała ze mną niż ze swoim chłopem ;-))
                        najgorsze jest to, że ja chyba dla Niej nie jestem taka dobra, ale staram się,
                        staram
                        oj, jak ja Jej nie lubiłam jak się poznałyśmy (zawsze sępiła ode mnie
                        papierosy!!!)
                      • iwona_ar Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 31.07.03, 10:19
                        Nie do końca się zgodzę. Czy można powiedzieć, że dwoje ludzi, którzy rozstają
                        się po latach, nigdy się nie kochało? To zbyt daleko idące uproszczenie.
                        • goggle Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 31.07.03, 12:20
                          milosc to cos innego niz przyjazn
                          z miloscia wiaze sie uczucie duzo bardziej burzliwe i niespokojne
                          poza tym milosc czesto mozna pomylic z zauroczeniem
                          zauroczenie sie wypala po jakims czasie - moze to byc nawet 10 lat
                          milosc zostaje
                          tak samo jak z przyjaznia
                          jest sie przyjacielem na dobre i zle
                          a nie tylko wtedy jak nam jest wygodnie - jak juz cos przeszkadza to konic
                          przyjazni?
                          • pireneje Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 01.08.03, 15:39
                            Mam przyjaciółkę, której ufam bardzo, niestety od kilku lat mieszka na drugim
                            końcu Polski. I bardzo odczuwam brak bratniej duszy. Nie mam z kim pójść na
                            kawkę czy na zakupy, a przede wszystkim pogadać.
                            Dzwonimy do siebie, ale przecież nie wszystko da się powiedzieć przez telefon
                            :-(
                          • iwona_ar Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 01.08.03, 16:45
                            A mogłabyś dalej być przyjaciółką kobiety, która w jakiś tam sposób Cię
                            zdradziła? Z jej strony przyjaźń sie kończy, a Ty nadal jesteś jej
                            przyjaciółką? Bo jeśli nie to z Twojej strony też to nie była przyjaźń
                            • goggle Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 07.08.03, 20:52
                              iwona_ar napisała:

                              > A mogłabyś dalej być przyjaciółką kobiety, która w jakiś tam sposób Cię
                              > zdradziła? Z jej strony przyjaźń sie kończy, a Ty nadal jesteś jej
                              > przyjaciółką? Bo jeśli nie to z Twojej strony też to nie była przyjaźń
                              zly tok rozumowania
                              to ona przestaje byc przyjacielem, czyli to ona nigdy nim nie byla
                              nie ja
                              jak ona przestaje byc przyjacielem, to ja nawet jak chce, nie moge tez nim
                              pozostac
                              bo do przyjazni trzeba 2 osob
    • labeg Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 31.07.03, 08:50
      Mysle ze ja mam taka prawdziwa przyjaciolke. Bliskie sa mi 3 dziewczyny: moja
      siostra, I. i M., ale wlasciwie najbardziej rozumie mnie I. ... Skonczylysmy te
      same studia, pracujemy w tym samym zawodzie, Obie nosimy aparaty sluchowe i
      mamy takie same problemy codzienne do rozwiazania. Ona co prawda jest juz
      mezata i "corcata" a ja ciagle sama, ale z nikim tak nie pogadam jak z nia. Na
      nieszczescie mieszkamy daleko od siebie - ponad 100 km i rzadko sie widujemy
      twarza w twarz. Ciagle jednak piszemy do siebie listy i sms. A spotkan ciagle
      nam malo.. Niektorych rzeczy nawet nie musimy sobie mowic slowami bo je
      rozumiemy tak samo. Wlasciwie .. tylko o jednym boje jej sie powiedziec ... ze
      dostalam podwyzke.. Z siostra mieszkam i bywa roznie, ale generalnie dogadujemy
      sie jakos. A z M. mam lepszy kontakt via e-mail niz rozmowe. Ona tez mieszka
      daleko, w przestrzeni blizej do I. niz do mnie.
      dobrze miec przyjaciolki, chocby mieszkajace daleko. Ale i tutaj na miejscu
      dobrze miec jakas blliska znajoma
    • kamcia_79 Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 07.08.03, 11:06
      Ja też nie mam prawdziwej przyjaciółki. Miałam w podstawówce, ale poszłysmy do
      różnych szkół i sie jakos rozmyło. W liceum miałam tylko bardzo dobre
      kolezanki, a to dlatego ze w 1 klasie poznałam swojego obecnego mężczyznę i to
      z nim spędzałam cały wolny czas więc brakowało go na pielegnowanie przyjazni.
      Teraz mam kolezanki, ale najlepszym przyjacielem jest mój ukochany... zadnej
      dziewczynie nie powiem tego co mówie jemu... Nie wiem czy to dobrze ale tak to
      juz jest między nami
      Pozdrawiam
      • ferla Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 07.08.03, 11:16
        hej, kamcia, twoja historia jest podobna do mojej :)) ja tez przez cale liceum
        czesciej spotylalam sie z moim mezem niz z kolezankami, potem studia
        rozdzielily nas juz niemal calkowicie. teraz jeszcze sporadycznie uda nam sie
        spotkac, ale to moj maz jest moim najepszym przyjacielem. mam wiele kolezanek,
        ale nie moge powiedziec, ze sa moimi przyjaciolkami. i caly czas wierze, ze
        prawdziwa babska przyjazn jest jeszcze przede mna :))
        • kamcia_79 Re: Prawdziwe przyjaciolki.... 07.08.03, 12:19
          Ciesze sie, że jest jeszcze ktoś taki jak ja :)) bo juz zaczynałam mieć
          wątpliwości czy to zdrowe.... :)))
          Mi najbardziej brakuje takich czysto babskich plotek na temat facetów, swojego
          i innych :)) Trzeba przecież kiedyś Go obgadać i pozachwycac się innymi
          przystojniakami.... a nie z każda kolezanką można sobie na takie tematy pogadać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka