Dodaj do ulubionych

Granice prywatności w związku

09.12.07, 09:16
Czy są takie informacje z naszego życia, których nie udzielamy, mężowi
(żonie), partnerowi? Czy też mówimy wszystko i szczerze? Czy mówimy o byłych
partnerach? O obecnych sympatiach, naszych gustach i preferencjach, sprawach
intymnych, zaspokojeniu seksualnym, bądź jego braku? Do jakiego stopnia
otwieramy swą intymność, do jakich granic, jeśli są takowe?
Obserwuj wątek
    • jehonala Re: Granice prywatności w związku 09.12.07, 17:56
      Mówię o tym, o czym on chce słuchać. O sprawach intymnych tylko w
      odpowiednich okolicznościach przyrody, znaczy nastroju. Nie mówię
      wszystkiego, bo nie jest to potrzebne do niczego.
      • janchomicz Re: Granice prywatności w związku 09.12.07, 19:01
        jehonala napisała:

        > Mówię o tym, o czym on chce słuchać. O sprawach intymnych tylko w
        > odpowiednich okolicznościach przyrody, znaczy nastroju. Nie mówię
        > wszystkiego, bo nie jest to potrzebne do niczego.

        No to masz dobrze. A jeśli pyta o najdrobniejsze szczegóły z dawnych związków?
        Jeśli uważa, że ma prawo wiedzieć o wszystkim?
        • jehonala Re: Granice prywatności w związku 09.12.07, 20:58
          Nie pyta:) Zresztą nie ma za bardzo o co.
          Ja jego też nie pytam.
          • janchomicz Re: Granice prywatności w związku 10.12.07, 08:53
            Szczęściara! Nawet nie wiesz jak dobrze mieć takiego partnera! Przeważnie
            wypytują o wszystko! Dociekliwe to takie, mówię o kobietach, bo jak panie mają z
            innymi menami, to nie wiem. Ja w każdym razie nie wnikam w historię, ale jak
            zdarzy się mieć partnerkę, to ta chce wiedzieć wszystko! Do głowy by mi wlazła i
            myśli przebadała! Ehhhh Jehonala, Tobie się udało... :DD
            • jehonala Re: Granice prywatności w związku 10.12.07, 20:48
              Wiem i doceniam to:)
              Tak prawdę mówiąc, to sam mi kiedyś opowiedział, nieproszony. Chyba
              myślał, że chcę wiedzieć.
              • janchomicz Re: Granice prywatności w związku 10.12.07, 22:37
                Wiesz co? Ty się tak bardzo nim nie zachwycaj, bo coś mi się zdaje, że chciał
                się pochwalić, popisać przed Tobą (to w ramach eliminowania konkurencji
                <cwaniak>) :DD
                • jehonala Re: Granice prywatności w związku 11.12.07, 09:27
                  Nie wiem, czy chciał. On nawet o nagrodzie Nobla, gdyby dostał,
                  powiedziałby "aaa, jakąś nagrodę mi chyba dali" :)
                  • iguana1978 Re: Granice prywatności w związku 11.12.07, 11:35
                    ja mam potrzebe mówienia niemalże o wszystkim mój partner niemalże o
                    niczym heheh :P

                    no ale ponoć on jest z Marsa a ja z Wenus heheh

                    a tak poważnie wszystko wedle potrzeb :), są rózne pary i różnie te
                    granice wygladają...
                    • janchomicz Re: Granice prywatności w związku 11.12.07, 22:54
                      iguana napisała:
                      > ja mam potrzebe mówienia niemalże o wszystkim mój partner
                      > niemalże o niczym heheh :P

                      To ma tak jak ja, ona niech sobie mówi a ja będę robił... jej i sobie dobrze :DDDD
                      • iguana1978 Re: Granice prywatności w związku 12.12.07, 08:50
                        janchomicz napisał:

                        > iguana napisała:
                        > > ja mam potrzebe mówienia niemalże o wszystkim mój partner
                        > > niemalże o niczym heheh :P
                        >
                        > To ma tak jak ja, ona niech sobie mówi a ja będę robił... jej i
                        sobie dobrze :D
                        > DDD


                        znaczy się mężczyźni hehe :D
                        • janchomicz Re: Granice prywatności w związku 12.12.07, 19:36
                          Ale nie powiesz, że jak men z Tobą robi dobrze sobie, to Tobie jest źle? Bo cały
                          problem zasadza się na tym, aby obie strony miały satysfakcję, czyż nie? ;)
                          • iguana1978 Re: Granice prywatności w związku 13.12.07, 08:00
                            powiedzmy tak to temat zdecydowanie nie na forum otwarte :P

                            • janchomicz Re: Granice prywatności w związku 13.12.07, 17:23
                              No dobrze, to powiedzmy głośno i wyraźnie: To nie jest temat na forum otwarte!
                              Powiem więcej, to nie jest temat na żadne forum, to temat który można omówić PO
                              fakcie! :DDD
                  • janchomicz Re: Granice prywatności w związku 11.12.07, 22:53
                    jehonala napisała:

                    > Nie wiem, czy chciał. On nawet o nagrodzie Nobla, gdyby dostał,
                    > powiedziałby "aaa, jakąś nagrodę mi chyba dali" :)

                    Aha, olewa nagrody?
                    To zróbmy tak, on będzie się zasługiwał u Ciebie, a ja będę się zgłaszał po
                    "nagrody";))
                    • jehonala Re: Granice prywatności w związku 12.12.07, 10:26
                      A wiesz, co u mnie jest nagrodą?
                      • janchomicz Re: Granice prywatności w związku 12.12.07, 19:35
                        Zaraz, to nie mogę sobie sam wybrać??
                        • jehonala Re: Granice prywatności w związku 14.12.07, 12:36
                          To zależy od mojego kaprysu.
                          • janchomicz Re: Granice prywatności w związku 15.12.07, 12:36
                            Ahaa, to trzeba dobrze trafić? Niedobrze, bo od dzieciństwa nie trafiam w gusty
                            kobiet?? Na przykład:
                            Raz ciotce na imieniny dałem butelkę rycynusu,
                            a miał być taki lek wzmacniający na bazie spirytusu?!
                            :DDD
                            • jehonala Re: Granice prywatności w związku 15.12.07, 23:50
                              Subtelna różnica: ktoś trafił albo komuś się trafiło, niby nic, a
                              jednak...:) To tak mimo ciotki.
                              • janchomicz Re: Granice prywatności w związku 16.12.07, 07:32
                                jehonala napisała:

                                > Subtelna różnica: ktoś trafił albo komuś się trafiło...

                                Akurat w tym przypadku, mnie się pomyliło!
                                Małolat byłem a w aptece bez recepty dali całkiem niedrogo i dość duża butla,
                                więc wziąłem! A co, jest prezent? No jest! Jak znalazł dla chorowitej
                                ciotki!:))) Przez parę lat jeszcze było wspominanie i śmiech z tego "prezentu".
                                I tak przez pomyłkę zostałem rodzinnym Stańczykiem, niestety:( A niestety, bo
                                jak tu widać po zagadkach, rozumku za wiele to nie mam, więc pierwowzorowi do
                                pięt nie dorastam! :))
                              • janchomicz Oj, z tematu o zakresie prywatności 16.12.07, 07:38
                                w związku, zjechaliśmy na prezenty i na chorowitą ciotkę!
                                Może wróćmy? Pytanie, czy partner (partnerka) wypytuje o układy w pracy? O
                                sympatie prywatne? O rozmowy ze znajomymi? Czy zgadza sie na samodzielne wyjście
                                bez niego "do koleżanki"? Czy rozlicza z czasu spędzonego poza zasięgiem jego
                                wzroku? Do jakiego stopnia tolerujemy ingerencję w nasze sprawy prywatne?
                                • jehonala Re: Oj, z tematu o zakresie prywatności 17.12.07, 07:38
                                  I znowu nie wiem, czy to pytanie ogólne czy szczególne.
                                  Nikt chyba tego nie toleruje. Każdy (wielu?/wiele?) odczuwa może
                                  potrzebę wypytywania i ograniczania, ale dobrze jest się
                                  powstrzymać, co oświadczam z doświadczenia.
                                  • janchomicz Możemy ogólnie 18.12.07, 23:23
                                    jehonala napisała:
                                    > Nikt chyba tego nie toleruje. Każdy (wielu?/wiele?) odczuwa może
                                    > potrzebę wypytywania i ograniczania, ale dobrze jest się
                                    > powstrzymać, co oświadczam z doświadczenia.

                                    Dobrze dla której strony, pytającej czy przesłuchiwanej?
                                    • jehonala Re: Możemy ogólnie 19.12.07, 07:42
                                      Dla obu.
                                • klacz_patriotka Re: Oj, z tematu o zakresie prywatności 03.02.08, 16:42
                                  Wypytywanie to się różnie odbiera. Bywa że te same pytania
                                  wychodzące od jednej osoby są traktowane jak ciekawskość, a od innej
                                  jako zainteresowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka