Dodaj do ulubionych

A propos Naszej Klasy...

20.01.08, 15:27
... to zarejestrowałem się. Jeśli chcecie, to można mnie już znaleźć :)

Przy okazji, mam pytanie do bardziej doświadczonych Naszoklasowców. Pewnie
głupie, ale khm, powiem to:

Znalazłem na Naszej Klasie aktorkę, która, no tego... podoba mi się. Ale
oczywiście jej osobiście nie znam. Czy, ekhm, byłoby wielkim faux pas, napisać
do niej, hm, wiadomość..?

(uf, wyrzuciłem to z siebie. Nie bijcie :)))
Obserwuj wątek
    • isma Cel i srodki 20.01.08, 16:02
      Bic nie bedziemy.
      Nooo, do odwaznych swiat nalezy, napisac niby mozesz. Ryzykujesz
      najwyzej to, ze Ci nie odpisze, nic wiecej.
      Ale, yyyyyy, nie bardzo potrafie dojsc, po co chcesz do tej pani
      pisac (cum finis est licitus, etiam media sunt licita ;-)))?
    • kochanica-francuza Nie, ale pewnie podoba się nie tylko tobie 20.01.08, 16:17
      i dostaje kupę takich wiadomości. ;-)

      A co chcesz napisać i co chcesz osiągnąć?
      • stephen_s No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 16:45
        Ja chcę się z nią umówić na kawę :)))))
        • diabollo Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 18:25
          stephen_s napisał:

          > Ja chcę się z nią umówić na kawę :)))))
          >

          A nie na randkę rozbieraną?

          Kłaniam się nisko.
          • stephen_s Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 19:52
            > A nie na randkę rozbieraną?

            A Ty tylko o jednym, Czcigodny ;)
            • diabollo Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 20:12
              stephen_s napisał:

              > > A nie na randkę rozbieraną?
              >
              > A Ty tylko o jednym, Czcigodny ;)

              Czcigodny Stephenie, eh, nie to nie tak...
              Po prostu wydaje mi się, że właściwe zdefiniowanie celo to już połowa drogi do
              jego osiągnięcia.

              Poza tym, trudno mi się wypowiadać za kobiety, ale kobiety, które mi się
              podobają, lubią szczerość intencji.

              Kłaniam się nisko.
          • hiperrealizm diabolo 20.01.08, 21:49
            to się teraz tak nazywa.
            PS
            Powinieneś zwrócić uwagę na szeroki usmiech stefana.
            • kochanica-francuza Re: diabolo 20.01.08, 22:09
              hiperrealizm napisał:

              > to się teraz tak nazywa.

              Tja???

              U mnie się nazywa "drink". ;-)))
            • stephen_s Re: diabolo 20.01.08, 22:46
              Hiper, Ty nie świntusz. ;)

              Dla mnie kawa to kawa :))
              • hiperrealizm !? hyyyy... 20.01.08, 22:52
                świntuszyć to ja dopiero mogę zacząć....
                • stephen_s Re: !? hyyyy... 20.01.08, 22:59
                  Może lepiej jednak nie... :)
                  • kochanica-francuza Re: !? hyyyy... 20.01.08, 23:03
                    stephen_s napisał:

                    > Może lepiej jednak nie... :)
                    >
                    Zależy jaki ma styl świntuszenia. ;-)
        • kochanica-francuza Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 19:03
          stephen_s napisał:

          > Ja chcę się z nią umówić na kawę :))

          Byle nie w tej kafejce z farfoclami, co ze mną. ;-)

          Tylko jakby się zgodziła, to się ubierz porządnie. Masz porządne ciuchy?
          • stephen_s Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 19:52
            > Byle nie w tej kafejce z farfoclami, co ze mną. ;-)

            Spokojnie, już znalazłem lepsze miejsca :)

            > Tylko jakby się zgodziła, to się ubierz porządnie. Masz porządne ciuchy?

            Co znaczy "porządne"?

            Ale owszem, kupiłem ostatnio trochę nowych rzeczy.
            • kochanica-francuza Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 22:11
              1. Ładne.
              2. Dobrej jakości.
              3. Interesujące.
              4. Pasujące do gęby (kolorystycznie) i figury (podkreślające zalety, a nie wady)
              właściciela/ki.
              5. Dobrze zestawione.

              A w których sklepach kupujesz?
              • stephen_s Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 22:45
                > 1. Ładne.
                > 2. Dobrej jakości.
                > 3. Interesujące.
                > 4. Pasujące do gęby (kolorystycznie) i figury (podkreślające zalety, a nie wady
                > )
                > właściciela/ki.
                > 5. Dobrze zestawione.

                Ojej, to ja nie wiem. Aż tak głęboko się nad tym nie zastanawiałem :)

                > A w których sklepach kupujesz?

                No, takim jednym na osiedlu - ale z naprawdę dobrymi rzeczami. Wiem, bo ostatnio
                miałem parę pochwał od znajomych kobiet za nowe ciuchy :)
                • kochanica-francuza Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 22:50

                  > Ojej, to ja nie wiem. Aż tak głęboko się nad tym nie zastanawiałem :)

                  A szkoda, chłopcze, szkoda, bo wiek akurat po temu.


                  > No, takim jednym na osiedlu - ale z naprawdę dobrymi rzeczami.


                  Yyyyyyy? W jakim jednym?
                  • stephen_s Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 22:59
                    > A szkoda, chłopcze, szkoda, bo wiek akurat po temu.

                    A co ma wiek do tego? ;)

                    > Yyyyyyy? W jakim jednym?

                    Oj, nazwy nie pomnę. Nic z "górnej półki", w każdym razie.
                    • kochanica-francuza Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 23:01
                      stephen_s napisał:

                      > > A szkoda, chłopcze, szkoda, bo wiek akurat po temu.
                      >
                      > A co ma wiek do tego? ;)

                      A kiedy masz się stroić? Na emeryturze?

                      Młody jesteś (powiedziała 33-letnia KF :-PPP), kobity szukasz, chcesz robić
                      dobre wrażenie, to jak je będziesz robił???

                      Osobowość swą i zalety umysłu oraz charakteru należy uzupełnić o efektowny
                      wygląd cielesnej powłoki. ;-)




                      > Oj, nazwy nie pomnę. Nic z "górnej półki", w każdym razie.
                      Masz na myśli średnią półkę typu Wrangler i inne takie?
                      • kochanica-francuza poprawak 20.01.08, 23:02

                        >
                        >
                        >
                        >
                        > > Oj, nazwy nie pomnę. Nic z "górnej półki", w każdym razie.
                        > Przez górną półkę rozumiesz średnią półkę typu Wrangler i inne takie?
                      • stephen_s Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 23:05
                        > Młody jesteś (powiedziała 33-letnia KF :-PPP), kobity szukasz, chcesz robić
                        > dobre wrażenie, to jak je będziesz robił???

                        OK, OK, już łapię...

                        > Masz na myśli średnią półkę typu Wrangler i inne takie?

                        No, może - choć to polska firma, mam wrażenie.
                        • kochanica-francuza Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 23:09

                          > No, może - choć to polska firma, mam wrażenie.

                          Polska firma, w osiedlowym?
                          • stephen_s Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 23:09
                            No tak, a czemu nie?
                            • kochanica-francuza Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 23:12
                              stephen_s napisał:

                              > No tak, a czemu nie?
                              >
                              Osiedlowe kojarzą mi się z firmami krzakami, a polskie firmy średniopółkowe
                              wynajmują sklepy w mallach handlowych.

                              Btw. w Arkadii katują klienta reklamą o tamtejszej żarciowni "Street". Potwornie
                              głupia i nachalna.
                              • stephen_s Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 23:15
                                > Osiedlowe kojarzą mi się z firmami krzakami, a polskie firmy średniopółkowe
                                > wynajmują sklepy w mallach handlowych.

                                No, to jest sklep firmowy w takim minimallu, obok niewielkiego supermarketu oraz
                                kilku drobniejszych sklepików.
                                • kochanica-francuza Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 23:16

                                  >
                                  > No, to jest sklep firmowy w takim minimallu

                                  Minimall, kurde, Steph, Galeria Żoliborz?????
                                  • stephen_s Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 23:29
                                    Jaka Galeria Żoliborz? Jednopiętrowa hala z trzema kasami :)
          • hiperrealizm wiesz co 20.01.08, 21:51
            z toba bym sie nie spotkał za żadne skarby świata!
            ======
        • isma Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 20:28
          Nie, no, kawa, fajnie (jako uzalezniona od kawy stwierdzam, ze to w
          pewnych sprzyjajacych okolicznosciach nawet bardzo mocny argument
          moze byc). A dalej co?
          • stephen_s Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 20.01.08, 20:39
            No nie wiem. A muszę wiedzieć, co?

            Może ona zechce podtrzymac znajomość i będę miał nową koleżankę? A może..?
            • isma Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 21.01.08, 14:50
              Hmmmm... No mysle, co poza nalogiem mogloby mnie pchnac do umowienia
              sie na kawe z facetem, ktorego kompletnie nie znam ;-))). Obawiam
              sie, ze jednak nie bylby to zaden walor, mozliwy do zaprezentowania
              przez faceta, niestety ;-(((. Jeszcze mi zycie mile!

              Ale kawa - hmmmm, gdyby to miala byc Jemen Matari... kto wie ;-P.
              • stephen_s Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 21.01.08, 14:58
                > Hmmmm... No mysle, co poza nalogiem mogloby mnie pchnac do
                umowienia
                > sie na kawe z facetem, ktorego kompletnie nie znam ;-))).

                Nie umówiłabyś się? Ja znałem na studiach dziewczynę, którego
                swojego faceta poznała tak, że podszedł do niej po wykładzie,
                powiedział "Nie znam cię, ale wyglądasz na fajną osobę, więc
                zapraszam na kawę"...
                • isma Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 21.01.08, 23:47
                  Hmmmm. Podtrzymuje, co powyzej.
                  Na tej kawie, na Jowisza, trzeba jeszcze o czyms gadac, nie?
                  Jesli atrakcja nie jest kawa (a moze byc, oj, moze), to sam fakt
                  zachwytu ze strony pana (ktory, co nie daj Boze, moze okazac sie
                  przeciez kompletnie nieinteresujacy towarzysko) nie jest
                  wystarczajacym powodem, aby panu poswiecic cenny czas (no, chyba, ze
                  kto sie chce poplawic w - niekoniecznie szczerych - duserach w celu
                  dowartosciowania) ;-))).
                  Nie umowilabym sie (jak dotad, na tej polityce wychodze niezle).

                  No, ale napisales, to teraz juz raz kozie smierc. Courage ;-))).
                  • stephen_s Re: No Is, KF, jak to: po co pisać? 22.01.08, 09:11
                    > No, ale napisales, to teraz juz raz kozie smierc. Courage ;-)

                    I tak pewnie nie odpisze :)

                    Ale i tak czuję się super :)
          • hiperrealizm kawa to kryptonim n/t 20.01.08, 21:52

            • stephen_s Nieprawda :) (n/t) 20.01.08, 22:47

    • kora3 Stephuś :) 21.01.08, 10:41
      :)
      odpisalam Ci juz na n-k :)
      dobrze obstawiłeś :)

      A co do pisania do kogoś tam - nie widzę żadnego problemu.
      Jak ktoś tu juz napisał - najwyżej taka osoba nie odpisze, nic złego
      wiecej wydarzyć się nie moze:)

      Na Twoim miejscu nie zaczynałabym wszelako od zaproszeń na kawe, bo
      ta pani moze to odebrać jako napastliwe, albo okłepane. :)
      Moze króciutko napisz, że marzysz o jej autografie, zapytaj gdzie i
      kiedy planuje jakieś spotkanie z fanami i pozachwycaj sie talentem.
      Powodzenia
      • stephen_s Re: Stephuś :) 21.01.08, 13:55
        > A co do pisania do kogoś tam - nie widzę żadnego problemu.
        > Jak ktoś tu juz napisał - najwyżej taka osoba nie odpisze, nic
        złego
        > wiecej wydarzyć się nie moze:)

        A nie naśle na mnie policji, czy cuś..? Że zaczepiam itd.?

        > Na Twoim miejscu nie zaczynałabym wszelako od zaproszeń na kawe,
        bo
        > ta pani moze to odebrać jako napastliwe, albo okłepane. :)
        > Moze króciutko napisz, że marzysz o jej autografie, zapytaj gdzie
        i
        > kiedy planuje jakieś spotkanie z fanami i pozachwycaj sie talentem

        No ale problem w tym, że ja autografów nie zbieram, a zachwycać się
        jej talentem tak szczerze nie mogę, bo akurat jej za wybitną aktorkę
        nie uważam ;)

        Po prostu jest to dziewczyna, z którą chętnie bym się spotkał -
        wydała mi się sympatyczna z tego, co widziałem ją w TV :)
        • kora3 Re: Stephuś :) 21.01.08, 14:43
          stephen_s napisał:
          >
          > A nie naśle na mnie policji, czy cuś..? Że zaczepiam itd.?

          JEśli nie ma świra to nie:)
          To jest portal do poszukiwania ludzi, nie tylko z klasy :)
          Nie miałaby nawet podstaw oskarżac kogoś o zaczepianie, jesli mail
          byłby napisany w tonie nieerotycznym, nienapastliwym itepe.

          >
          > > kiedy planuje jakieś spotkanie z fanami i pozachwycaj sie
          talentem
          >
          > No ale problem w tym, że ja autografów nie zbieram, a zachwycać
          się
          > jej talentem tak szczerze nie mogę, bo akurat jej za wybitną
          aktorkę
          > nie uważam ;)

          Steph , jakoś zagaić trzeba:)
          czy ktoś sprawdza czy Ty autografy zbierasz? :)

          NApisanie o kawie moze być xle odebrane, ta osoba Cię nie zna i
          nawet ze zwyczajnych względów bezpieczeństwa powinna odmówić na
          tekst typu "Bardzo mi sie pani podoba, zapraszam na kawę". ?Niemal
          kazda kobieta odbiera takie coś jako obcesowe i
          nachalne "wyrywanie".
          nie muszisz też podkreślać, ze nie jesteś miłosnikiem jej talentu,
          tylko buzi, czy biustu :) to nie bedzie mile widziane :)

          >
          > Po prostu jest to dziewczyna, z którą chętnie bym się spotkał -
          > wydała mi się sympatyczna z tego, co widziałem ją w TV :)
          >

          ok, nikt też nie każe ci jej przyznawac Oscara :) zagaj cos o
          jakiejś jej roli, sympatycznym i ciepłym odbiorze przez widza itepe.
          jakoś musisz zaczać:)

          do dzieła :)

          PS. Dzięki za przyjęcie mego zaproszenia. A propos:) w mojej galerii
          mozna zobaczyć, jhak Korcia ostro zwalcza kler i jak sie
          wzajemnie "nienawidzimy":)
          • stephen_s Re: Stephuś :) 21.01.08, 15:05
            > To jest portal do poszukiwania ludzi, nie tylko z klasy :)

            Z drugiej strony, nie jest to portal do tego, by fani zapraszali
            aktorki na randki... :)

            > NApisanie o kawie moze być xle odebrane, ta osoba Cię nie zna i
            > nawet ze zwyczajnych względów bezpieczeństwa powinna odmówić na
            > tekst typu "Bardzo mi sie pani podoba, zapraszam na kawę". ?Niemal
            > kazda kobieta odbiera takie coś jako obcesowe i
            > nachalne "wyrywanie".

            Naprawdę? Nie wiedziałem :\\

            > do dzieła :)

            Przyznaję, że pomysł coraz bardziej mi się podoba :)

            > PS. Dzięki za przyjęcie mego zaproszenia

            Cała przyjemność po mojej stronie :)
            • kora3 Re: Stephuś :) 21.01.08, 15:15
              stephen_s napisał:

              > > To jest portal do poszukiwania ludzi, nie tylko z klasy :)
              >
              > Z drugiej strony, nie jest to portal do tego, by fani zapraszali
              > aktorki na randki... :)

              niby nie, ale też nie do tego, żeby forumowi znajomi sie
              odnajdywali :)a ja sie bardzo ciesze z tego, ze paru z Was mam na
              liscie znajomków:)

              przyznam ci sie , ze dostałam na tym portalu mailika z zaproszeniem
              do ... zawarcia znajomosci, od miłego pana, z niedalekiej
              miejscowosci, który powiedział, ze miło mu się mnie czyta i
              oglada :) i czy jest mozliwosc, żebyśmy zostali znajomymi.

              odpowiedziałam, ze czemu nie, bo znajomych mam sporo. Zapytał, czy
              jest jakas szansa na pogadanie i owszem, spotkaliśmy sie przy okazji
              koncertu, na który ja poszłam zawodowo, a on prywatnie. Miły
              człowiek:) pogadaliśmy po koncercie:) przy kawce. Nie ukrywał, ze mu
              sie spodobałam. Miło wyjasniłam, że jestem z kimś i tego rodzaju
              znajomosc mnie nie interesuje. Pzryjął do wiadomosci i czasem, kiedy
              jest w moim miescie i ja mam czas spotkamy sie na jakieś kawie.
              jak widzisz - nic złego sie nie stało:)

              >

              > Naprawdę? Nie wiedziałem :\\

              no, ale tak jest. Muszisz delikatniej :)
              >
              > > do dzieła :)
              >
              > Przyznaję, że pomysł coraz bardziej mi się podoba :)
              >
              > > PS. Dzięki za przyjęcie mego zaproszenia
              >
              > Cała przyjemność po mojej stronie :)
              >
              :)
              • stephen_s Re: Stephuś :) 21.01.08, 16:23
                Ha, niezła historia z tym panem, co z Tobą się kontaktował. Jak
                widać, można :)

                To ja może faktycznie spróbuję napisać :)
                • kora3 Re: Stephuś :) 22.01.08, 10:04
                  stephen_s napisał:

                  > Ha, niezła historia z tym panem, co z Tobą się kontaktował. Jak
                  > widać, można :)

                  eee historia, jak historia, przecież to nic takiego:)
                  facio miły, sympatyczny, grzeczny - w czym problem, przecie to miłe,
                  ze ktoś nas lubi:)
                  >
                  > To ja może faktycznie spróbuję napisać :)
                  >
                  daj znac co z tego wynikło :)
    • stephen_s OK, zrobiłem to... 21.01.08, 21:12
      .... ha!

      :)))
      • kann2 A może wybierz inną opcję? 22.01.08, 05:02
        Księża ewangelizują w serwisie nasza-klasa
        "Metro": Popularność serwisu Nasza-Klasa postanowili wykorzystać
        duchowni. Publikują swoje zdjęcia, udzielają się na forach i
        wymieniają mailami, a przy okazji - ewangelizują.
        W najpopularniejszym w Polsce serwisie społecznościowym
        zarejestrowało się już ponad 6 mln użytkowników. Wśród nich coraz
        łatwiej znaleźć księdza. Niektórzy szukają tu kolegów z seminarium,
        ale coraz więcej rejestruje się po to, by... ewangelizować.

        - Trudno się temu dziwić. Wszędzie, gdzie są ludzie, tam też i my
        powinniśmy pójść, by im pomagać - tłumaczy ks. Wojciech Grzesiak,
        wikariusz w parafii św. Stanisława B. i M. w Bytomiu. Jest jednym z
        ponad 80 absolwentów Wyższego Seminarium Duchownego w Katowicach,
        którzy już zarejestrowali się w Naszej-Klasie.

        - Tylko z mojego rocznika naliczyłem osiem osób - mówi. W sumie w
        portalu jest już kilkuset duchownych. Wszyscy oni widzą w nim duży
        potencjał: - Po tym, jak trzy tygodnie temu umieściłem profil w
        Naszej-Klasie, zgłasza się do mnie coraz więcej osób z prośbami o
        różnego rodzaju rady duchowe. To nie tylko znajomi ze szkolnych ław,
        których nie widziałem wiele lat, ale często zupełnie nieznani mi
        ludzie - opowiada ks. Eugeniusz Burzyk, pracownik kurii bielsko-
        żywieckiej.

        Z jakimi problemami użytkownicy Naszej-Klasy zwracają się do
        zarejestrowanych tam duchownych? Jak mówi ks. Burzyk, często są to
        prośby o praktyczne wskazówki - gdzie odbywają się rekolekcje czy
        gdzie najlepiej udać się na kościelne spotkania dla małżeństw. Ale
        nie tylko. - Internauci czują wyraźny głód obecności księdza i nie
        brakuje też trudnych pytań dotyczących indywidualnych życiowych
        problemów. W takich wypadkach kapłan zobowiązany jest jednak do
        dyskrecji - mówi ks. Burzyk.

        Otwarty na takie trudne zwierzenia jest o. Adam, jeden z ponad
        trzydziestu jezuitów, którzy też zapisali się do Naszej- Klasy. -
        Dopiero co zgłosił się do mnie przez portal znajomy z liceum, który
        żyje obecnie w związku niesakramentalnym. To dla niego duży problem,
        więc podałem maila i zaczęliśmy korespondować - opowiada. Jak mówi,
        zwraca uwagę, by w takich sytuacjach udzielać porad duchowych poza
        forum Naszej-Klasy, bo te są dostępne dla innych. - W niektórych
        trudnych przypadkach wiem, że nie obędzie się też bez bezpośredniego
        spotkania. Wtedy zapraszam do swojej parafii - opowiada
        gazecie "Metro".

        wiadomosci.onet.pl/1677514,11,item.html
        • isma Re: A może wybierz inną opcję? 22.01.08, 06:27
          Chichchichi.

          Kto ma ksiedza w klasie...
        • stephen_s Re: A może wybierz inną opcję? 22.01.08, 09:09
          To znaczy co, mam się podać za księdza i ją ewangelizować..?
          • kann2 Re: A może wybierz inną opcję? 22.01.08, 10:00
            Ależ nie. Szukaj księdza i otwórz się na ewangelizację. Może w
            Twojej klasie jest jakiś?
            • kora3 Przepraszam KAnnie... 22.01.08, 10:02
              kann2 napisał:

              > Ależ nie. Szukaj księdza i otwórz się na ewangelizację. Może w
              > Twojej klasie jest jakiś?

              z vcałym szacunkiem, ale jak sie owa rada ma do tego o czym my tu
              gadamy?:) pytam, bo nie kumam
              • kann2 Re: Przepraszam KAnnie... 22.01.08, 11:45
                kora3 napisała:

                >
                >
                > z vcałym szacunkiem, ale jak sie owa rada ma do tego o czym my tu
                > gadamy?:) pytam, bo nie kumam

                A o czym gadacie? Bo ja widze wyżej wątki o kawie i o firmach
                krzakach. Kumasz?
                • kora3 Re: Przepraszam KAnnie... 22.01.08, 14:50
                  kann2 napisał:

                  > kora3 napisała:
                  >
                  > >
                  > >
                  > > z vcałym szacunkiem, ale jak sie owa rada ma do tego o czym my
                  tu
                  > > gadamy?:) pytam, bo nie kumam
                  >
                  > A o czym gadacie? Bo ja widze wyżej wątki o kawie i o firmach
                  > krzakach. Kumasz?

                  nie no czaje bazę o czym jest wąt - o tym, czy i jak Steph powinien
                  zagadać do aktorki co u się podoba na naszej -klesie :)
                • kochanica-francuza Re: Przepraszam KAnnie... 22.01.08, 16:51
                  Rozumiem, że kawa i firmy krzaki są przyziemnymi tematami, niegodnymi Kanna.

                  Co do xiędza - co tam nauki przedmałżeńskie, co tam problemy osobiste, ja mam
                  problemy TEOLOGICZNE, ha! Ale na forum nie powiem, bo mi kann przeczyta i się
                  przyczepi, wyjaśniając, że moje problemy są głupie, że źle zrozumiałam albo że
                  mam sumienie krzywo ukształtowane, a w ogóle to wszystko efekt dorastania w
                  rozbitej rodzinie. Który tam poseł twierdził, że z rozbitych rodzin biorą się
                  "prostytutki, bezdomni i żebracy", hę? Znaczy, mam zostać czymś z powyższych,
                  żeby potwierdzić jego tezę, czy już jestem, tylko o tym nie wiem?
                  • kora3 To jest forum na pogaduszki :) 23.01.08, 08:42
                    kochanica-francuza napisała:

                    > Rozumiem, że kawa i firmy krzaki są przyziemnymi tematami,
                    niegodnymi Kanna.

                    A nie głowne KiR wiec temat, jak najbardziej na miejscu :)
                    >
            • isma Oves in medio luporum 22.01.08, 10:20
              Nie no, Kannie, miej zrozumienie dla realiow. Moze w celach
              ewangelizacyjnych jakas pasterka, to jest, przepraszam, pastorka, by
              sie w klasie Stepha znalazla - odnosze bowiem wrazenie, iz w tym
              przypadku warunkiem koniecznym jest jednak kontakt z osoba plci
              odmiennej.

              [Stephen, nie gniewaj sie. Ja jastem niewyspana i gadam od rzeczy, a
              i Kann, co mozna wnosic z, eeee... jego dzisiejszych porannych
              postow, wiele dzisiajszej nocy nie spal ;-)))]
              • kann2 Re: Oves in medio luporum 22.01.08, 11:44
                A przepraszam, nieuświadomiony jestem, że Stefan był jedeyny pośród
                białogłów w klasie.
                • stephen_s Re: Oves in medio luporum 22.01.08, 12:09
                  Że co? Już się zgubiłem, co masz na myśli :)))
                  • kann2 Re: Oves in medio luporum 22.01.08, 12:19
                    Ja sam się też zgubiłem. Miałem po prostu bardzo krótką noc. Starsi
                    ludzie tak mają. Jedną z najczęstszych dolegliwości zgłaszanych
                    przez osoby w wieku podeszłym stanowi bezsenność.
                    • isma Wypij i sluchaj: 22.01.08, 12:33
                      Tu radza, co robic (wystepujace obficie w tekscie bledy
                      ortograficzne sa, oczywiscie, dowodem, ze madry pisal):

                      www.aloe.com.pl/sieczka/article_info.php/articles_id/36
                      Aczkolwiek radzilabym, odnosnie do pkt. 1, nie myslec o plazach
                      wloskich, to moze bardzo podnosic cisnienie. Co zas do pkt. 6, to
                      mam nadzieje, ze jeszcze nie wszystkie pielegniarki od Helclow
                      wyemigrowaly do UE?
                      • kann2 Mulier multi consilii 22.01.08, 12:49
                        Dziekuję, dziękuję. Oj, pielegniarki też mogą podnosić ciśnienie!

                        Pkt 2 jest wspaniały. Poproszę, żeby mi któraś (z tych starszych)
                        kupiła gruby zeszyt. Jest o czym pisać.

                        Ktoś tu zapowiadał od rana, że ma dziś ciężki dzień...
                        • isma M-sz Polski Ordynaryjny 22.01.08, 13:00
                          Nie tu, tylko tam, ale istotnie, ktos zapowiadal. Biorac wszakze w
                          nawias prawdomownosc gloszacych zapowiedzi, to:

                          Dzien jest ciezki, bo moja przyslowiowa lotnosc jest dzisiaj nieco,
                          ekhm, ograniczona zwlaszcza kawa i alkohol poteguja bezsennosc, nie
                          tylko zaawansowany wiek), to raz.
                          Dwa, ze, jak wiesz, nie daj Boze podpasc dziennikarzom - chocby
                          eksmitujac z kamienicy w znakomitej lokalizacji pewna zasluzona na
                          polu i w zagrodzie fundacje. Bliskie mordobicie przed kamerami
                          bedzie porownywalne z walka Goloty, a obaj majacy uczestniczyc w
                          starciu panowie sa zawodnikami wagi superciezkiej ;-/.
                          A trzy - co tez wiesz - zasada entuzjazmu dla tematow innych, niz
                          aktualnie z obowiazku eksplorowane dziala, oj, dziala...
            • kochanica-francuza Re: A może wybierz inną opcję? 22.01.08, 17:34
              kann2 napisał:

              > Ależ nie. Szukaj księdza i otwórz się na ewangelizację. Może w
              > Twojej klasie jest jakiś?

              Kannuchna, nawracanie "młotkiem w łeb", z użyciem trybu rozkazującego, jest na
              ogół nieskuteczne. Powstrzymaj się lepiej od pisania na forum, jak się nie wyśpisz.

              Co to znaczy "otworzyć się na ewangelizację"? Stephen nie jest portfelem,
              cyborgiem ani drzwiami, żeby mógł się otworzyć. Poproszę przekład na polski
              niekościelny.
              • kann2 Re: A może wybierz inną opcję? 22.01.08, 17:52
                sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2497123
                znaczenie 7.
                • kochanica-francuza Re: A może wybierz inną opcję? 22.01.08, 18:13
                  kann2 napisał:

                  > sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2497123
                  > znaczenie 7.

                  To teraz mi jeszcze powiedz, jak to się robi na zawołanie. Bo zwracasz się do
                  stephena w trybie rozkazującym.

                  "Wstaw herbatę" - dobra, mogę wstawić. "Usiądź" - mogę usiąść. "Zadzwoń" - mogę
                  zadzwonić. "Zrób kanapki" - mogę zrobić. "Pomyśl" - mogę pomyśleć.

                  Ale jak można "stać się jakimś" na życzenie, i w dodatku cudze???

                  "Bądź imprezowa i towarzyska" - no żebym pękła, nie będę.
                  • kann2 Re: A może wybierz inną opcję? 22.01.08, 18:20
                    Ty się też do mnie zwracasz w trybie rozkazującym, a ja Ci nie
                    odpowiem.

                    Widzisz. Jakie to proste.
                    • kochanica-francuza Re: A może wybierz inną opcję? 22.01.08, 18:48
                      kann2 napisał:

                      > Ty się też do mnie zwracasz w trybie rozkazującym, a ja Ci nie
                      > odpowiem.

                      Przejmuję styl adwersarza, primo. :-PPPPP Secundo, sam nie znasz odpowiedzi, a
                      prędzej pękniesz niż się do tego przyznasz. Tertio, chcesz mi dowalić.

                      Widzę, jakie to proste. Nie dasz sobie zburzyć swojego pięknego światka, nawet
                      kosztem skopania bliźnich.
                    • kochanica-francuza Re: A może wybierz inną opcję? 22.01.08, 18:50
                      Ale ty stephowi każesz na zawołanie zmienić stan psychiczny, a ja cię pytam o
                      odpowiedź. A ty się wykręcasz, bo nie wiesz. A pycha i poczucie wyższości nie
                      pozwalają ci się przyznać, że nie wiesz. Zwłaszcza mnie.

                      Czytam w tobie jak w otwartej książce. Z OBRAZKAMI!

                      Widzisz. Jakie to proste.
    • diabollo Trochę off-topic... 23.01.08, 22:57
      ***************
      Co się dzieje z Naszą-klasą
      Mateusz Halawa 2008-01-23, ostatnia aktualizacja 2008-01-22 20:25:41.0

      Nasza-klasa nie jest sexy jak inne strony internetowe. Po niej się nie surfuje.
      Człowiek siedzi i wspomina. Albo się gapi. Co z tego wynika? Nic, czyli bardzo wiele

      Słyszeliśmy ostatnio dużo o Naszej-klasie, głównie w tonie sensacyjnym. Gdyby
      polegać na mediach, ten poczciwy serwis może jawić się jako pułapka na naiwnych,
      którą powinny się zająć państwowe służby.

      Kolejne osoby z milionów użytkowników Naszej-klasy - czytaliśmy w "Gazecie" -
      "uświadamiają sobie, jakie zagrożenie niesie beztroskie opowiadanie o swoim
      prywatnym życiu". Ale wystarczy przypomnieć podobne niepokoje towarzyszące
      upowszechnianiu się telegrafu, później telefonu, by sceptycznie traktować takie
      alarmy.

      Nikomu o nic nie chodzi

      Być może w Naszej-klasie ktoś się pod kogoś podszywa, ktoś kogoś podgląda i na
      niego czyha. Jednak odsetek podszywających się, podglądających i czyhających nie
      wydaje się wyższy niż w "realu". Co najmniej kilka osób dziennie otrzymuje
      pogróżki przez telefon, ale telefonia słusznie nie budzi medialnej ekscytacji,
      bo większość zastosowań telefonu jest raczej niegroźna. Dlatego zamiast pisać
      kronikę kryminalną Naszej-klasy, warto przyjrzeć się jej banalnej codzienności.

      Jako jedno z pierwszych polskich miejsc internetowych Nasza-klasa przekracza
      zarówno bariery wiekowe (są na niej i kilkunastolatki, i ich rodzice, rzadziej
      dziadkowie), jak i różnice klasowe. Odtwarzając po latach podstawówkową listę
      obecności, członkowie Naszej-klasy spotykają w sieci osoby o odmiennej
      biografii, stylu życia, pracy, miejscu zamieszkania, wykształceniu.

      Popularność portalu ściągnęła na niego gromy. Zlastrona.org przyznał mu tytuł
      najgorszej strony roku. Spece od sieci narzekają w blogach, że jest brzydka i
      niefunkcjonalna, bez wyrafinowanych aplikacji, że serwery są za wolne, właściwie
      nic się na niej nie da zrobić, można tylko siedzieć i się gapić na koleżankę ze
      szkoły w sukni ślubnej.

      Rzeczywiście nie pasuje to do wizerunku internetu jako rewolucyjnego medium
      aktywnych konsumentów-producentów. Z bycia w internecie miało przecież coś
      wynikać - globalna wioska, sieciowe społeczeństwo obywatelskie, uwolniona
      kreatywność milionów użytkowników. A co wynika z siedzenia w Naszej-klasie? Nic.

      I w tym jej siła. Tak jak do luźnej, towarzyskiej rozmowy wystarczy kilka osób,
      stół i krzesła (często piwo), tak i towarzyskość w Naszej-klasie obywa się bez
      wyrafinowanych technologii. Ta towarzyskość jest kluczowa dla jej fenomenu.

      W towarzyskiej rozmowie, pisał klasyk socjologii Georg Simmel, nikomu o nic nie
      chodzi. Jedynym celem jest podtrzymanie rozmowy, rozmowa sama w sobie, pamięć o
      niej i zapewnienie sobie możliwości dalszego gadania. Takie kontakty, słowne
      iskanie, są najważniejsze w podtrzymywaniu relacji społecznych.

      Nasza-klasa przenosi towarzyskość do sieci. Repertuar zachowań jest wąski:
      zaprosić do listy znajomych, zapisać się do klasy, pokazać zdjęcie, na
      internetowym forum wspomnieć zabawne powiedzonka polonistki, umówić się na piwo
      po latach.

      Że nudno? Życie też jest w sumie nudne.

      Internetowa nostalgia

      Co napędza towarzyskość w Naszej-klasie? Wieści od dawno niewidzianych osób i
      plotki na ich temat: "Za to Magda jest w Madrycie/I wychodzi za Hiszpana,/Maciek
      w grudniu stracił życie,/Gdy chodzili po mieszkaniach" (Jacek Kaczmarski, "Nasza
      klasa"). Ważniejszy jest nostalgiczny nastrój: "Pierwsza saletra, asfaltu
      wybuchy/pierwszy szpan na zagraniczne ciuchy/pierwszy zegarek
      elektroniczny/pierwszy kontakt z dziewczyną fizyczny" (Sidney Polak, "Chomiczówka").

      Społeczny potencjał sieci tkwi właśnie w angażowaniu emocji i choćby chwilowych
      więziach opartych na wspólnocie sentymentów. Nasza-klasa tworzy doskonałe
      środowisko dla nostalgicznego myślenia i odczuwania, które mało ma wspólnego z
      odkrywaniem przeszłości. Bywa raczej utopią minionego lub mijającego "dobrego
      życia" pisaną z punktu widzenia nie zawsze udanej teraźniejszości.

      Nostalgia, pisze Svetlana Boym, to nie tylko tęsknota za tym, co utracone, ale
      też romansowanie z własnymi marzeniami. Wydarzenia nabierają sensu, układają się
      w opowieści, zyskują na uroku. Arbitralne przyporządkowanie do klasy przez
      szkolną biurokrację (ty z "a", ja z "c") znowu staje się tożsamością - nawet
      jeśli to erzac zakorzenienia.

      Ciekawe, że internetowej nostalgii oddają się też dwudziestolatkowie
      umieszczający w Naszej-klasie zdjęcia z przedwczorajszej imprezy. Można w tym
      dostrzec paradoksalną nostalgię za teraźniejszością, którą opisywał przenikliwy
      krytyk postmodernizmu Fredric Jameson. Różnica między kiedyś a teraz zaciera
      się; w szybkich czasach łatwo zatęsknić za szybko umykającym teraz.

      W biurach, gdzie pod arkuszami kalkulacyjnymi ukrywa się okno wyszukiwarki z
      Naszą-klasą, w domach, gdzie Nasza-klasa staje się często pierwszym impulsem do
      skorzystania z internetu, ale także w knajpie za rogiem, gdzie trwa
      zorganizowane w sieci spotkanie po latach (lub ledwie po tygodniu), nostalgiczne
      ludzkie gadanie zyskuje w technologii nieoczekiwanego sprzymierzeńca.

      Mateusz Halawa

      www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4860598.html
      *********************
      • grzespelc Trochę bardziej off-topic 25.01.08, 11:51
        Podszywał się na naszej-klasie pod piosenkarkę
        Policjanci z Opola przy współpracy administratorów portalu nasza-
        klasa.pl zatrzymali oszusta, który podszywał się pod znaną aktorkę i
        wyłudzał pieniądze - powiedział rzecznik opolskiej policji kom.
        Maciej Milewski.
        23-letni student z Głubczyc (Opolskie) założył na portalu profil, w
        którym umieścił dane piosenkarki i aktorki Marii Peszek. - Aby
        uwiarygodnić profil, dołożył jej zdjęcia i wywiady, które na bieżąco
        aktualizował oraz list, w którym "piosenkarka" zwraca się do swoich
        fanów o pomoc finansową dla ciężko chorego Łukasza - powiedział
        Milewski.

        W liście był nr konta i prośba by wpłaty zaznaczyć dopiskiem "pomoc
        dla Łukasza". Wpłacone pieniądze trafiały do oszusta. Policjanci
        ustalili, że logowanie do portalu nasza klasa.pl następowało z
        komputera w Opolu oraz z dwóch innych w Głubczycach. "Ustalono, że
        związek z tymi trzema miejscami ma tylko jedna osoba, 23-letni
        Łukasz P., mieszkaniec Głubczyc, student jednej z opolskich
        uczelni" - wyjaśnił policjant.

        W czwartek policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości
        internetowej wkroczyli do trzech wytypowanych wcześniej mieszkań. W
        jednym z nich zatrzymali 23-latka.

        "Młodzieniec był bardzo zaskoczony wizytą policjantów. Wyjawił
        sposób całego procederu. Wskazał też osoby, które dokonały wpłat na
        jego konto i wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze" -
        zaznaczył rzecznik.

        Milewski podkreślił także "wzorową wręcz współpracę z
        administratorami portalu, dzięki którym ustalenie i zatrzymanie
        sprawcy było możliwe w krótkim czasie".

        Łukaszowi P. przedstawiono zarzut oszustwa. Grozi mu nawet kara do 8
        lat pozbawienia wolności.
        • diabollo Re: Trochę bardziej off-topic 28.01.08, 20:35
          grzespelc napisał:

          > Podszywał się na naszej-klasie pod piosenkarkę
          > Policjanci z Opola przy współpracy administratorów portalu nasza-
          > klasa.pl zatrzymali oszusta, który podszywał się pod znaną aktorkę i
          > wyłudzał pieniądze - powiedział rzecznik opolskiej policji kom.
          > Maciej Milewski.
          > 23-letni student z Głubczyc (Opolskie) założył na portalu profil, w
          > którym umieścił dane piosenkarki i aktorki Marii Peszek. - Aby
          > uwiarygodnić profil, dołożył jej zdjęcia i wywiady, które na bieżąco
          > aktualizował oraz list, w którym "piosenkarka" zwraca się do swoich
          > fanów o pomoc finansową dla ciężko chorego Łukasza - powiedział
          > Milewski.
          >
          > W liście był nr konta i prośba by wpłaty zaznaczyć dopiskiem "pomoc
          > dla Łukasza". Wpłacone pieniądze trafiały do oszusta. Policjanci
          > ustalili, że logowanie do portalu nasza klasa.pl następowało z
          > komputera w Opolu oraz z dwóch innych w Głubczycach. "Ustalono, że
          > związek z tymi trzema miejscami ma tylko jedna osoba, 23-letni
          > Łukasz P., mieszkaniec Głubczyc, student jednej z opolskich
          > uczelni" - wyjaśnił policjant.
          >
          > W czwartek policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości
          > internetowej wkroczyli do trzech wytypowanych wcześniej mieszkań. W
          > jednym z nich zatrzymali 23-latka.
          >
          > "Młodzieniec był bardzo zaskoczony wizytą policjantów. Wyjawił
          > sposób całego procederu. Wskazał też osoby, które dokonały wpłat na
          > jego konto i wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze" -
          > zaznaczył rzecznik.
          >
          > Milewski podkreślił także "wzorową wręcz współpracę z
          > administratorami portalu, dzięki którym ustalenie i zatrzymanie
          > sprawcy było możliwe w krótkim czasie".
          >
          > Łukaszowi P. przedstawiono zarzut oszustwa. Grozi mu nawet kara do 8
          > lat pozbawienia wolności.

          No, proszę, jakie to proste, aby parę groszy wpadło...
          Ale chyba złapali łobuza?

          Wydaje mi się, że cały problem z "Naszą Klasą" i wszystkie obawy z nią związane
          polegają na tym, że w Ojczyźnie generalnie mamy głęboką nieufność do siebie
          nawzajem.
          Moi rodzice zawsze, kiedy odbierali telefon podawali nazwisko.
          W Niemczech jest tak samo.
          Tymczasem u nas nikt się nie przedstawia. Panuje jakiś wielki strach przed
          ujawnieniem tożsamości.

          Chyba tutaj leży pies pogrzebany.

          Kłaniam się nisko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka