21.02.08, 19:08
Zapewne wielu z was, wierzy w raj czy zycie po smierci.
Jak sobie go wyobrazacie?
Bo jezeli to ma byc prawdziwy raj, to czy nie bedzie troche nudno:), bez
zmartwien, problemow, itp....
co tam bedziecie robic? Leżec w hamaku?
Czy ktos sie nad tym zastanawiał
Obserwuj wątek
    • missssi-3 Re: "TAM" 21.02.08, 19:10
      Zeby nie bylo to pisze powaznie.Ale brak zmartwien to tez zmartwienie. Często
      własnie ludzie z nudow są nieszczęsliwi, nie mają sensu zycia,nie uważacie? :))
      • teletoobis Re: "TAM" 21.02.08, 19:14
        Raj to uwolnienie od Rydzykow, Giertychow, Kaczynskich, Lepperow,
        Cymanskich , Gosiewskich, Debi-Bebi i Crimena
        • missssi-3 Re: "TAM" 21.02.08, 19:17
          teletoobis napisał:

          > Raj to uwolnienie od Rydzykow, Giertychow, Kaczynskich, Lepperow,
          > Cymanskich , Gosiewskich, Debi-Bebi i Crimena

          Dwoch osotatnich swietych nie znam to sie nie wypowiadam a pozostalych pieklo
          pochlonie Raj jest dla takich jak ja:)
          • teletoobis Re: "TAM" 21.02.08, 19:20
            Ja ich znam 8 lat. I to od podszewki :(

            Raj? nie ma raju. gasnie swiatlo, wylaczaja kinematograf i zaczyna
            sie uczta bialych robaczkow
            • missssi-3 Re: "TAM" 21.02.08, 19:28

              Jestes szczesciarzem jakmasz kontakty ze świetymi.

              Nie ,mnie nie zeżrą robaczki,spala mnie na stosie

              "Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało i do serca ludzkiego nie wstąpiło,
              to przygotował Bóg tym, którzy Go miłują".
              1 Kor 2,9.
              Co o tym sadzisz???
              • teletoobis Re: "TAM" 21.02.08, 19:34
                Nie wierze w Boga opisanego w Starym, czy Nowym testamencie. To dla
                mnie zmanipulowane bajeczki
                • missssi-3 Re: "TAM" 21.02.08, 19:35
                  teletoobis napisał:

                  > Nie wierze w Boga opisanego w Starym, czy Nowym testamencie. To dla
                  > mnie zmanipulowane bajeczki


                  Powinnam sie domyslec ...
                  • teletoobis Re: "TAM" 21.02.08, 19:37
                    Co nie znaczy, ze nie uznaje istnienia jakiejs sily wyzszej
              • missssi-3 Re: "TAM" 21.02.08, 19:34
                Cokolwiek my na ten temat pomyslimy, to rzeczywistość na pewno będzie jeszcze
                wspanialsza tak sobie mysle i z tymymi myslami sie juz wynosze..
    • debi_bebi Re: "TAM" 21.02.08, 19:41
      Oczywiście, że wierzę w życie po śmierci, a innych niech zjadają te białe
      robaki, bo wcale bym ich nie chciała spotkać raz jeszcze w kolejnym wcieleniu.
      Mam inne plany!
      :))))
      • teletoobis Re: "TAM" 21.02.08, 20:10
        spotkasz w tym i zablokuj mnie
      • aga-43 robale..brrr 21.02.08, 22:10
        A mnie nie zjedzą, bo każę spalić swoje zwłoki. Nie dlatego że się brzydzę
        robali czy gnicia (choć nie brzmi to superapetycznie) tylko dlatego że wydaje mi
        się to bardziej efektywne jeśli chodzi o przechowywanie zwłok. Groby muszące
        pomieścić trumny zajmują za dużo miejsca.
        • debi_bebi Re: robale..brrr 22.02.08, 06:49
          W zasadzie jest mi wszystko jedno, co stanie się z moim ciałem po śmierci.
          Zresztą, to już nie będzie wtedy moje zmartwienie :)
          • obt37 Re: robale..brrr 22.02.08, 08:32
            le zrą najszybciej najgorsze jędze.
            • debi_bebi Re: robale..brrr 22.02.08, 12:59
              Jestes kolejne glistowate wcielenie mario2 vel
              teletoobisia? Bo wygladasz i gadasz, jakbys wlasnego
              rozumu nie mial, tylko zapozyczony od tego kolegi;)

              _
              • obt37 Re: robale..brrr 22.02.08, 18:05
                debi_bebi napisała:

                > Jestes kolejne glistowate wcielenie mario2 vel
                > teletoobisia? Bo wygladasz i gadasz, jakbys wlasnego
                > rozumu nie mial, tylko zapozyczony od tego kolegi;)

                Ty glupioa stara babo!
                Napisalem ogolnie a ty zareagowalas tzn poczuwasz sie do tego ze jestes jedza.
                Juz nawet mnie wzialas za twojego teletoobisa ,masz schize na jego punkcie lecz
                sie babo
                To glupi chlop bo ja bym wiedzial jak z taka jak ty zrobic porzadek

                >
                > _
    • grzech_o_1 'TAM'??? Misipsipsi, będziemy 21.02.08, 20:40
      sobie leżec na hamakach, bujac się do woli. Anioły będą spełniać
      każde nasze życzenie. Mnie będą obskakiwać hurysy, wieczne
      dziewice. A Ciebie? Wedle życzenia Twego. Może Eskimosy, Indianie,
      albo murzyny somalijskie czarne jak heban?
      :)))
    • iskierka_radosci Re: "TAM" 21.02.08, 21:00
      Napewno ładniejsza wizja to ta z Rajem w ..perspektywie..:)))
      Może będę oglądać Boga twarzą w twarz ??( o ile się porządnie uprzednio
      nawrócę:)), owieczki się będą pasły, krówki latały, słońce świeciło i tak po
      wsze czasy....:)))
      Reinkarnacja ...genialna wizja choć dla mnie trudna do uwierzenia...:))
      W zakładanym przeze mnie przypadku po drugiej stronie.... nie będzie nic.
      Tymczasem .. spróbuję sie nacieszyć tym, co mam w czasie, jaki jest mi
      przeznaczony. Jednorazowo! :)
      pl.youtube.com/watch?v=Am1kJM823Vk
      • grzech_o_1 Re: "TAM" 21.02.08, 21:22
        To chyba telepatia albo szósty zmysł. Już miałem Iskiereczko
        zamknąć kompa, ale jeszcze mnie coś ;tknęło'. No i zasadnie.
        Wieczorek Iskierko.
        Iskierko, racjonalnie myśłąc, czyli 'szkiełkiem i okiem' trudno w
        coś tam wierzyć. Jestem pewien jednego, TAM nie ma NIC. To TAM, nie
        istnieje. Człowiek jest tylko drobniutkim pyłkiem dla Matki Natury.
        Matka Natura nie rozróżnia człowieka od drzewa, zwierzęcia, skały.
        Dlatego posyła piorun na Ziemię i już nie wybiera w co. Jest to jej
        obojętne. Bo drzewo, skała, zwierzę, są jej dziećmi.
        Natomiast, czy wierzymy w COŚ? To już sprawa wyboru człowieka. Bo
        różni różnie stworzyli tego KOGOŚ. I wierzą.
        Iskiereczko. To bardzo skomplikowane i zawiłe. Niesamowicie.

        Ale zdecydowanie odrzućmy reinkarnację.
        Matka Natura nas powołuje do życia. Matka Natura nas zabiera do
        siebie. To jest niepowtarzalne. To się nigdy drugi raz nie zdarzy.
        Ale czy człowiek, homo sapiens może się z tym pogodzić? Nie, nie
        godzi się. A więc mamy myśli człowieka jakie mamy.

        Ps.
        Iskiereczko, ja chyba przez Ciebie przestanę się wysypiać.:))))))))
        • iskierka_radosci Re: "TAM" 21.02.08, 21:37
          Czy ja tu bywam za pózno??Nie czekaj na ..mnie:)
          Nie moge wcześniej ..nie mam czasu:)
          Może TAM bedziemy mieli mozliwośc w inny sposób myśleć i to pozwoli nam
          ....poznać odpowiedzi na odwieczne pytania ...metafizyczne, ontologiczne i
          wszelkie inne...?:)
          A tak w ogóle to muszę gruntownie przemyśleć ....kwestię swojego
          (nie-?)chrześcijaństwa. A potem w tę albo wewtę.....:))
          • iskierka_radosci Re: "TAM" 21.02.08, 21:45
            Co będzie?? ..nie wiem co będzie po... ale jakoś mi to nie przeszkadza że nie
            wiem ...:)
            Dobranoc:)
            pl.youtube.com/watch?v=fd3a189vcVc
            • otworz-oczy Re: "TAM" 22.02.08, 10:13
              iskierka_radosci napisała:

              > Co będzie?? ..nie wiem co będzie po... ale jakoś mi to nie przeszkadza że nie
              > wiem ...:)


              Mnie też nie przeszkadza")
              Smierci sie nie boję Bo nie może sie bać smierci jest się ateista i
              racjonalista. Nie czeka żadne piekło, żadne diabełki z widłami i baczki ze
              smołą. Niebyt nie jest straszny, bo jeśli umieramy, to niebyt nie daje nam
              szansy na strach, żal etc. Po prostu nie ma żadnego podmiotu, który mógłby takie
              odczucia mieć.;)
              Pozdrawiam radosną niewiastę;)
          • grzech_o_1 Re: "TAM" 21.02.08, 21:49
            Iskiereczko, przemyśleć trzeba i należy. ale w miarę racjonalnie.
            nie wolno popaść w jakąś mistykę. Ale to temat rzeka. Czy to
            chrześcijaństwo czy nie. To do dyskusji i osobistego wyboru. Ale i
            zaprzalego ateistę, jeżeli chce się mienić człowiekiem, dekalog
            obowiązuje.

            Ja Islierko póxno chodze spać. Ale już miałem zamknąc kompa, ale
            mój osobisty Aniołek mi podszepnął -'wstrzymaj palec'!!!, bo za
            chwilę będzie Iskiereczka. A ja Aniołka się słucham.:))))))))
            • iskierka_radosci i nie mów ,że to nie prawda.... 21.02.08, 21:57
              Anioły ..kiedyś pisałam ,pamietasz??
              Nie zatrzymuję Ciebie już ..>czuje się winna<

              zobacz

              Błękit zimny jak kamień o który ostrzą skrzydła
              aniołowie wyniośli i bardzo nieziemscy
              idąc po szczeblach blasku i po głazach cienia
              zapadają się z wolna w urojone niebo
              lecz po chwili wychodzą jeszcze bardziej bladzi
              po tamtej stronie nieba po tamtej stronie oczu
              Nie mów że to nieprawda że nie ma aniołów
              pogrążona w sadzawce leniwego ciała
              ty która widzisz wszystko w kolorze swych oczu
              i stajesz syta świata – na granicy rzęs
              nie mów że to nieprawda że nie ma aniołów
              ( Z.Herbert)

              Snów pieknych w objęciach ..Morfeusza...:)
              pl.youtube.com/watch?v=e2Ma4BvMUwU
              • iskierka_radosci Re: i nie mów ,że to nieprawda....:) 21.02.08, 22:05
                "staraj się zostawić świat odrobinę lepszym niż go zastałeś"- bardzo
                chciałabym(( nie tylko ja ,napewno :)) zrealizować treść tej sentencji:)
                Pa
                pl.youtube.com/watch?v=MBxb5NZFzVU&feature=related
                • melulu_1 Re: i nie mów ,że to nieprawda....:) 21.02.08, 22:17
                  Tak 'iskierko' każdy chciałby....pozdrawiam
              • alex33_live Re: i nie mów ,że to nieprawda.... 21.02.08, 22:39
                Co będzie potem?
                Nic. Koniec, bez happy endu, fanfarów i hight score'ów. "Śmierć nie jest
                momentem życia ale kresem". I to najbardziej wybawiająca myśl jaka kiedykolwiek
                zalęgła się w mojej głowie;
                Pozdrawiam 'iskierko-radości':)
                Zawsze się z Tobą mijam.Pech!!
              • kaprys9 Re: i nie mów ,że to nie prawda.... 22.02.08, 20:24
                Pikny wierszyk:)
                • druga_strona_lustra Re: i nie mów ,że to nie prawda.... 22.02.08, 21:03
                  Pikny.
                  Czekamy na twą produkcję. Może i rym sklecisz.
                  • kaprys9 Re: i nie mów ,że to nie prawda.... 22.02.08, 21:21
                    Druga strona ??A jaka jest pierwsza:)
                    Podoba ci sie moje sklecenie:)
                    Nie??
                    To popisz sie Ty swoimi zdolnościami:)
                    • druga_strona_lustra Re: i nie mów ,że to nie prawda.... 22.02.08, 22:32
                      Przejdź na drugą stronę lustra, to doznasz wtajemniczenia.
    • aga-43 Re: "TAM" 21.02.08, 22:11
      Jeśli chodzi o to, co jest po, to bardzo chciałabym żeby tam jeszcze coś było,
      ale nie mogę zdeklarować, że wierze, że po śmierci z duszą/człowiekiem dzieje
      się coś konkretnego, bo tego porostu nie wiem...
      Chciałabym żeby to nie był koniec...<Chociażby ze względu na wszystkich tych
      wspaniałych ludzi, którzy odeszli z tego świata, miło jest wierzyć ze oni gdzieś
      jeszcze są>
    • melulu_1 Re: "TAM" 21.02.08, 22:16
      Reinkarnacja to, moim zdaniem, całkiem niezła pociecha dla nas - śmiertelnych.
      Nie umiem uwierzyć w niebo, bo po prostu nie wyobrażam sobie permanentnego
      szczęścia (chyba tym jest niebo?).O piekle to w ogóle wolę nie myśleć za
      dużo.Gdy mam świadomość złego postępowania nie mówię sobie: - będę się za to
      smażyć Wink

      Chciałabym mieć szansę kilka razy TU być.
    • onl3 Re: "TAM" 21.02.08, 22:24
      ciężko mi sobie wyobrazić własną skończoność. Mimo że niebardzo wierzę w
      egzystencję w jakiejkolwiek formie po swojej śmierci, to mi po prostu szkoda, że
      się skończę.
    • ann.a2 Re: "TAM" 21.02.08, 22:57
      Życie po śmierci...? Na stronie B. Pawlikowskiej przeczytałam wpis o kulturze
      Dalekiego Wschodu:


      Przychodzenie... Odchodzenie... Sprawa względna, jesli spojrzeć na nią z innego
      punktu widzenia. Nasze życie to przystanek w dalekiej drodze. Każda myśl, kazdy
      gest i uczynek składają się nie tylko na nadchodzące tygodnie i miesiące, ale
      także na nowa postać, jaką kazdy z nas przybierze w następnym życiu. Dobrzy
      ludzie stana się jeszcze lepsi. Źli zamienią się w kamienie. Tako rzecze wiara
      Dalekiego Wschodu...
      • debi_bebi Re: "TAM" 22.02.08, 06:56
        Kultura Dalekiego Wschodu jest o wiele starsza od naszej, europejskiej, i o
        wiele mądrzejsza, dlatego jeśli już, to skłaniam się ku myślom o reinkarnacji,
        przejściu energii w inny stan itp.
        Dopuszczam jednak, że po śmierci może nic nie być, no ale w takim przypadku
        nawet nie będę w stanie tego stwierdzić.
        Jedno jest pewne - na razie żyje tu i teraz, więc staram się robić to tak, jak
        najlepiej potrafię.
        • teletoobis Re: "TAM" 22.02.08, 10:26
          I z tyloma partnerami, ile tylko dam rade
          • otworz-oczy Re: "TAM" 22.02.08, 10:29
            teletoobis napisał:

            > I z tyloma partnerami, ile tylko dam rade

            ahhh to musi być radosna 'tfórczość';)
            • teletoobis Re: "TAM" 22.02.08, 10:37
              Wybacz, szczegolow nie ujawnie :)
              • otworz-oczy Re: "TAM" 22.02.08, 10:50
                teletoobis napisał:

                > Wybacz, szczegolow nie ujawnie :)
                Ale od czego mamy wyobraźnię???
                cześć::)
                • teletoobis Re: "TAM" 22.02.08, 10:59
                  mamy tez archiwum forum, jakby ktos sie uparl :)
    • zawsze.kinia333 wszystko to jest dziwne .......... 21.02.08, 23:02
      ja mysle,ze duzo rzeczy w religii jest strasznie 'dziwnych' chociazby samo
      potepienie.jesli pismo zaklada ze Bog jest do konca milosierny to jaki sens ma
      potepienie? wg mnie zadnego.bo jak czlowiek cala wiecznosc ma cierpiec za np
      krotkie zycie na ziemi?
    • zawsze.kinia333 Re: "TAM" 21.02.08, 23:05
      po śmierci sądzę, że nie ma nic i bardzo mnie to uspokaja
    • pytanie-o Re: "TAM" 21.02.08, 23:30
      nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić, cokolwiek to będzie - nicość czy
      jakiś inny świat, mój rozum tego nie ogarnia; dlatego właśnie nie wykluczam
      niczego, nie czuję się wszechwiedzący - może się zdarzyć po prostu wszystko.
      -
    • mam_py_tanie1 Re: "TAM" 22.02.08, 08:46
      Mnie po smierci zjedza robaczki, i tyle tego bedzie. Nie wierze w zadne zycie po
      smierci i nie odczuwam leku z powodu jego braku.
      • grzech_o_1 Re: "TAM" 22.02.08, 09:06
        A więc by uniknąc 'zjedzenia' przez robaczki, należy się zkremować.
    • peiekna-sara Re: "TAM" 22.02.08, 08:59
      poo...

      ja też chcę być spalona... robaki są obrzydliwe, ale tak naprawdę chodzi o to ze
      ja nie chce obudzić się w trumnie a potem się w niej udusić, jak już mam obudzić
      się w trumnie to wolę w płomieniach
      • ann.a2 Re: "TAM" 22.02.08, 09:59
        Takie „nic” po śmierci wydaje mi się bardzo smutne
        Nie wydaje mi się, aby tylko TO istnienie było prawdziwe.
        • otworz-oczy Re: "TAM" 22.02.08, 10:05
          ann.a2 napisała:

          > Takie „nic” po śmierci wydaje mi się bardzo smutne


          No i co że smutne. Śmierć z głodu 20 tys. osób każdego dnia też jest smutna, ale
          czy przez to mniej prawdziwa?


          > Nie wydaje mi się, aby tylko TO istnienie było prawdziwe.

          A jakie jest prawdziwe?
          Ja innego istnienia nie znam.
          Doświadczam jedynie "tego istnienia". Ufam na tyle moim zmysłom żeby stwierdzić,
          że "to istnienie" jest prawdziwe.
        • grzech_o_1 Re: "TAM" 22.02.08, 10:44
          Ann. Jest to po prostu WIARA.:)))
          • otworz-oczy Re: "TAM" 22.02.08, 11:05
            Relgia- czy też może raczej różne formy wierzeń zostały stworzone już przez
            ludzi pierwotnych. Człowiek po prostu miał potrzebę tłumaczenia sobie wielu
            zjawisk [chociażby atmosferycznych], oraz porządkowania życia społecznego. Nie
            można dojść do tego, co było pierwotną formą relgii [anmizm? totemizm?], jednak
            wiadomo, że od bardzo dawnych homo istniały jakieś wierzeniowe systemy. Często
            łączyła się z nimi magia. Pytanie, czy dziś nauka nie jest w stanie zastąpić nam
            wiary i religii?

            Ale chyba odbiegamy od tematu
            Tyle na dziś mojego :)
            • ann.a2 Re: "TAM" 22.02.08, 11:34
              czytam was i czytam i mam mentlik w glowie:)
              • grzech_o_1 Ann. Żadem Bóg nie stworzył religii. 22.02.08, 11:57
                Jahwe nie stworzył judaizmu, nasz Bóg, czy Chrystus chrześcijaństwa,
                Allach islamu.
                Religie stworzyli ludzie. Wielcy charyzmatycy stworzyli ich
                elementarne podwaliny. Prorocy, Mojżesz, Jezus, Mahomet, czy Gothama
                Budda.
                Pozdrawiam serdecznie. Miłego weekendu.:)))
                • ann.a2 Re: Ann. Żadem Bóg nie stworzył religii. 22.02.08, 12:04
                  Ostatnio za duzo czytam o religii Boge etc Nie ,Nie ,Nie!!Koncze z tym|!!
                  Pozdrawiam również:)
                  • 1.fxx Re: Ann. Żadem Bóg nie stworzył religii. 07.06.08, 20:14
                    ann.a2 napisała:

                    > Ostatnio za duzo czytam o religii Boge etc Nie ,Nie ,Nie!!Koncze z tym|!!
                    > Pozdrawiam również:)

                    Odpusc sobie bo zwariujesz!!
            • grzech_o_1 Re: "TAM" 22.02.08, 11:51
              Amuletyzm, totemizm, szamanizm, religia. To kolejne etapy. Żadna
              nowoczesna nauka nie wyeliminuje religii. Religia jest zwiazana ze
              sfera duchowa umysłu człowieka. I każda religia daje człowiekowi
              uspokojenie, nadzieje, że śmierć, to nie kres wszystkiego po wsze
              czasy.
              To w wielkim srócie.
              • mam_py_tanie1 Re: "TAM" 22.02.08, 11:54
                grzech_o_1 napisał:


                Wstepujecia w obszary nie pojete dla mojego malego rozumku!
                Co to jest 'srócie'??????:)


                > To w wielkim srócie.
                • grzech_o_1 Re: "TAM" 22.02.08, 12:01
                  W "SKRÓCIE"!!!

                  W kompie przy którum teraz jestem schrzanił się monitor. Praktycznie
                  nic nie widać.

                  A co do meritum, wystarczy jak kilka razy przeczytasz katechizm i
                  nauczysz się Dekalogu na pamięć.:)
                  • mam_py_tanie1 Re: "TAM" 22.02.08, 12:07
                    Daj mi spokój z nauką ,wolę inne ''rozrywki''
                    Milego dnia .Ja do pracy na popoludnie:)) paaaaaaaaaaaaaaaaa
    • menk.a Re: "TAM" 22.02.08, 11:07
      Ja się TAM nie wybieram. Jeśli to COŚ istnieje to wedle wszelakich
      prawideł i drogowskazów, zwyczajnie nie dostanę się do tej strefy.
      Jak tam jest? Wierzysz w ideał? To tam jest idealnie, jak
      zapowiadają święte ksiegi.;)
      • mam_py_tanie1 Re: "TAM" 22.02.08, 11:28
        Różne są te święte ksiegi i różnie piszą:)
        • menk.a Re: "TAM" 22.02.08, 11:39
          I różni autorzy je pisują;)
          • mam_py_tanie1 Re: "TAM" 22.02.08, 11:52
            menk.a napisała:

            > I różni autorzy je pisują;)


            I każdy na swoj sposób interpretuje czytając:)
            • grzech_o_1 Re: "TAM" 22.02.08, 12:03
              Interpretowanie Świętych Ksiąg na swój sposób, to herezja. Tego nie
              wolno robić. To leży w zakresie tylko uczonych teologów.:)
      • grzech_o_1 Re: "TAM" 22.02.08, 11:45
        MEMENTO MORI!
        Pamiętaj, że najmilsza Bogu jest nawrócona duszyczka. Choćby w
        ostatniej chwili, w trakcie ostatniego tchnienia.:)
        • menk.a Re: "TAM" 22.02.08, 12:16
          Tak się możemy pocieszać.
          Nie wiem czy będąc Bogiem wpuściłabym do raju ową duszyczkę, która w
          obliczu śmierci dopiero krzyczała, że wierzy, a całe życie żyła
          wg 'hulaj dusza, piekła nie ma'.
          Tak, tak, wiem, niezmierzona jest Jego mądrość, dobroć i
          wyrozumiałość dla ludzkich słabości, że dając wolną wolę wiedział,
          że człowiek słaby grzeszył będzie. Ale nie zaominajmy o karze. Bo i
          ta jest przewidywana dla tych, którzy nie uwierzą i nie będą czynić,
          jak nauczał JCH.
          • grzech_o_1 Re: "TAM" 22.02.08, 12:53
            Kara, czyli wieczne potępienie jest przewidziana tylko dla tych,
            którzy grzeszyli i nigdy nie wykazali skruchy. Nie będę wiecznie
            potępieni nawet zatwardziali heretycy, jeżeli tylko żyli zgodnie z
            Dekalogiem.
            • menk.a Re: "TAM" 22.02.08, 15:46
              Zatem mnie czeka wieczne potępienie. Piekło czyli wieczność bez Boga.
              • grzech_o_1 Re: "TAM" 22.02.08, 18:33
                Trudno Menka. Nic na to nie poradzę.
                Jedynie mogę Cię pocieszyć. Nie będziesz w tym piekle potępiennym
                smażyć się sama. Ja tam będę na sto procent. Jakoś damy sobie radę.
                :)))

                "Jeszcze nigdy tak nie było, zeby jakoś nie było"
                [Józef Szwejk]
    • missssi-3 Re: "TAM" 22.02.08, 19:37
      troche sie rozkreciliscie musze przyznac.
    • mariola25-the-best Re: "TAM" 22.02.08, 19:44
      ja tak szczerze to nie wiem co jest dalej, ale tak sobie myślę, że chyba lepiej
      wierzyć, że jest coś po życiu.

      Jeśli wierzymy w niebo, piekło czy czyściec to jeśli one są to będziemy
      zadowoleni i dumni z siebie, że wierzylismy i mieliśmy rację
      • grzech_o_1 Re: "TAM" 22.02.08, 21:12
        Ludzie są różni. Nie ma dwojga jednakowych. Jeżeli wierzysz, ze to
        się nie kończy, to łatwiej przejśc przez życie. Życie, które nigdy
        nie jest ścieżką prostą i łatwą do przejścia. Wiara pomaga. Cz esto
        pozwala się podnieść po upadku, bo taki bywa los.
        I to niezależnie od rodzaju wiary, czyli w co, czy w kogo wierzymy.
        Wiara jest w 'duszy' człowieka i jest wielką siłą sprawczą. Pozwala
        podnieść się i stawia na nogi.

        To temat rzeka. Niewyczerpany.
    • agent006 Re: "TAM" 22.02.08, 20:22
      Jak sobie wyobrażam raj? Spokój, spokój i jeszcze raz spokój. Wszyscy, którzy byli, są obok. Wszyscy wiedzą, że to co było jest nieistotne. Jakiś inny wymiar, o którym nie mamy pojęcia, który nawet trudno sobie wyobrazic. Byt, w którym jedyne to co ważne to nie "ja" tylko "my", jednoś ze wszystkimi i wszystkim. Trudno ubrac to w słowa.
      Leżałaś kiedyś nocą na łące wpatrując się w rozgwieżdżone niebo? Czułaś zapach trawy, lasu, jeziora? Słyszałaś rechot żab, głosy wodnego ptactwa? Widziałaś cień sowy przecinającej bezszelestnie pachnącą wolnością noc? Czułaś się maleńką cząstką tego wszystkiego? Nic nie znaczącą a jednak potrafiącą docenic piękno i wagę tej chwili...?
      I ten spokój, który Cię ogarnia bo nic oprócz niej nie jest ważne.

      Raj to taka wiecznie trwająca chwila.
      • kaprys9 Re: "TAM" 22.02.08, 20:23
        • kaprys9 Re: "TAM" 22.02.08, 20:24
          A ja Raj widze w Piekle:)
    • zwierz_futerkowy Re: "TAM" 22.02.08, 21:21
      księżyc zapalił zbłądzonym statkom
      swoją latrnię na nieboskłonie
      Usiadłem w oknie z zieloną herbatką
      grzejąc zziębnięte od wiatru dłonie

      i myślę sobie w ten wieczór dżdżysty
      co ze mną będzie, co się stanie
      kiedy zapadnę w sen wiekuisty
      odchodząc w - Waszą również - niepamięć...

      pozostawiając ten wierszyk niezgrabny
      z prostackich rymów czasem złożony
      i kilka inwencji kulinarnych
      nie zawsze na trzeźwo wynalezionych

      skończy się moje bycie w czasie
      zabiorę ze sobą moje wspomnienia
      (ostatnią dygresję zamknę w nawiasie)
      przepadnie miłość, żal i pragnienia...

      I kiedy uleci tchem dusza ze mnie
      Ikara marzeniem niesiona do góry
      wzbiję się w niebo lekko i zwiewnie
      na skrzydłach gołębich, wysoko do góry

      oczy spojrzeniem się już nie spotkają
      tym zagadkowym, wieloznaczącym
      dłonie dotykiem się nie poznają
      myśli we włosach się nie zaplączą...

      czy trafię do nieba jesiennego (?)
      będę przechadzał się nad stawem
      pośród listowia kolorowego
      w zbyt długim swetrze z dziurawym rękawem...

      słońce zajączkiem figlarnie pozdrowi
      chmury szarością błękit zabrudzą
      przyglądnę się - w ręce - kasztanowi
      dziecięcą fantazją do życia go budząc

      zabłądzę pośród brzóz kolumnady
      w świątyni leśnego zagajnika
      a pod sklepieniem liści dziurawych
      i żeber konarów brzmi wiatru muzyka

      gdzie słońce w rozety zagląda listowia
      "ave verum corpus", plynie muzyką
      pośród maswerków, w zdobieniach mrowiu
      w natury cudnym, leśnym gotyku

      tam moja dusza usiądzie na chwilę
      patrząc na wszelkie stworzenie Pańskie
      gdzieś w trawie pająk tka pajęczynę
      by złapać szczęście świętojańskie

      pod wiatr idąc bedę radośnie nucił
      żółśmiechną do mnie się kaczeńce
      pod kapeluszem się gdzieś zasmucił
      grzyb - mu humorem... czerwieńsze serce

      przemoczę w deszczu nowe trampki
      wdychając zapach mokrej trawy
      pozbieram do zielnika kwiatki
      podczas sobotniej na łąkę wyprawy

      i myślę sobie, że kiedy zgasnę
      zabraknie mi kolorów tylu...
      jedynie kilka ich zaznaczę
      (to z braku weny oraz luk w stylu)

      zabraknie mi błękitu nieba
      co życie całe mi towarzyszył
      sluchał łez, zawsze był tam gdzie trzeba
      zachody słońca ze mną liczył

      zabraknie mi granatu nocy
      (gwiazd smutnych pościel, cień dnia minionego)
      co kładzie nas do snu, bogatszych o wczoraj
      kołysząc nadzieją dnia kolejnego

      a może będę wielkim kamieniem?
      ( nad rzeką wśród innych kamieni tłumie)
      a może będę wielkim drzewem?
      (mógłbym się wreszcie przynajmniej wyszumieć...)

      a może będę kwiatuszkiem na łące?
      latem na wianek ukradkiem zerwanym
      mój listek bym wynajmował biedronce
      lub miłość pierwszą wróżył płatkami...

      czym będę nie wiem, i co się stanie...
      myśli się w głowie kołaczą z chałasem
      przepraszam, szanownych Panów i Panie,
      że nudzę w moich postach czasem...

      pozdrawiam cieplutko.
      • kaprys9 Re: "TAM" 22.02.08, 21:30
        Nigdy nie odejdziesz w niepamięc zwierzaczku. Bez obaw:)
        • zwierz_futerkowy Re: "TAM" 22.02.08, 21:32
          hmm... czy to obietnica?
          :))
          • kaprys9 Re: "TAM" 22.02.08, 21:32
            Przysięga:)
            • zwierz_futerkowy Re: "TAM" 22.02.08, 21:41
              trzymam za slowo, a jak ja trzymam to.... :)))
    • obt37 Re: "TAM" 23.02.08, 11:31
      TAM nie ma nic .
    • 1.fxx Re: "TAM" 23.02.08, 13:56
      robaczki maja wyżerke 'tam' :)
    • onl3 Re: "TAM" 23.02.08, 21:43
      Van Lommel podaje bardzo ciekawy przykład związany ze swoją pracą z ludźmi
      bliskimi śmierci.
      Pewnego razu na sali reanimacyjnej znalazł się pacjent, w którego przypadku
      elektroencefalogram pokazywał prostą linię. Doktorzy próbowali go reanimować
      przez intubację. Pacjent posiadał sztuczną szczękę, która przed wykonaniem tej
      czynności została mu wyjęta z jamy ustnej. Po godzinie walki o życie pacjenta,
      jego serce zaczęło znów bić i ciśnienie powróciło do normy. Po tygodniu podczas
      pobytu na jednej ze szpitalnych sal, pacjent zapytał pielęgniarkę: "Nie wiesz
      gdzie jest moja szczęka?! Wzięliście mi ją i położyliście w misce na wózku!"
      Pacjent dokładnie potrafił opowiedzieć poszczególne czynności doktorów podczas
      jego reanimacji z najdrobniejszymi szczegółami. Jak mówił, cały czas bał się, że
      lekarze mogą przerwać jego reanimację i próbował im wszelkimi sposobami pokazać,
      że... żyje.

      Wniosek??
      • zwierz_futerkowy Re: "TAM" 23.02.08, 22:08
        Raymond A. Moody - życie po życiu pełne jest podobnych przykładów. ze swojego doświadczenia powiem że typowe jest wśród osoób które umierają np; wyciąganie przed siebie ( w geście jakby pozdrowienia) rąk, rozmowa z "kimś", najczęściej są to osoby z rodziny ( bardzo często rodzice) tuż przed śmiecią.
        I znowu; czyżby wszyscy umierający mieli te same "zwidy"? ... hmmm malo prawdopodobne.
        jednak co po życiu, pozostaje i powinno pozostać tajemnicą.
        Nie chcę powtarzać sam siebie, napisalem o tym wątek już wcześniej:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=75959753
        • onl3 Re: "TAM" 23.02.08, 22:11
          Wlasnie czytajac takie przyklady przekonana jestem ze TAM coś jest:)
          • zwierz_futerkowy Re: "TAM" 23.02.08, 22:14
            osobiście, myślę ze na tym polega caly sens "duchów" pokazują nam iz ISTNIEJE coś... jakaś forma istnienia po życiu.
            Sam Stephen Hawking mowi iż nasze zycie w 4 wymiarach to jedynie wstęp do tego z czym (prawdopodobnie ) przyjdzie nam się zmierzyć. niestety nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić jak wyglądalby świat w wiekszej ilosci wymiarów (czy mialy by one byc) ale mamtematycznie jest to udowodnione.
            innymi slowy wszystko PRZED nami!
            :)
            • onl3 Re: "TAM" 23.02.08, 22:17
              I bedzie okazja poznania sie ''osobiscie'';)
              • zwierz_futerkowy Re: "TAM" 23.02.08, 22:19
                hmm najchętniej spotkałbym Darwina...
                mam z nim na pieńku... :)))
                • onl3 Re: "TAM" 23.02.08, 22:22
                  zwierz_futerkowy napisał:

                  > hmm najchętniej spotkałbym Darwina...
                  > mam z nim na pieńku... :)))

                  A ja Grzecha, tego Pożadnego Pana ;)
                  Do jutra zwierzaczku;)
                  • zwierz_futerkowy Re: "TAM" 23.02.08, 22:28
                    hejjjj...
                    • irc.1 Re: "TAM" 14.04.08, 21:22
                      Tylko ludzie bez rozumu wierza ze tam cos bedzie
                      • zawsze.kinia333 Re: "TAM" 16.04.08, 21:09
                        irc.1 napisał:

                        > Tylko ludzie bez rozumu wierza ze tam cos bedzie
                        a bedzie ,bedzie nudziarzu! !!:)bedziesz sie smazył razem z Rydzykiem ,w jednym
                        kotle !!
    • m-mmm Re: "TAM" 18.04.08, 01:36
      TAM bede się zabawiał z Anielicami grajacymi na cytrach :)
    • mam_py_tanie1 Re: "TAM" 20.04.08, 23:53
      Tam to ja bede figlowala z Diablami .To dopiero bedzie zycie!!TU jest troche
      nudnawo .
      Pozdrawiam
    • sisi_4 Re: "TAM" 19.07.08, 09:39
      Atak ze nic tam po mnie nie zostanie Jedynie robaczki beda zadowolone Bo nie ma
      innego zycia poza tym na Zienmi Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka