Dodaj do ulubionych

Uprzejmie zawiadamia się

25.08.03, 09:23
Uprzejmie zawiadamia się, że dzisiaj jest poniedziałek.
Obserwuj wątek
    • bain_de_sang Re: Dzień dobry 25.08.03, 09:29
      the_dzidka napisała:

      > Uprzejmie zawiadamia się, że dzisiaj jest poniedziałek.

      O, dzięki. A ja zawiadamiam, /że wróciłem.

      marcin
      • the_dzidka Cześ Marcy-panku 25.08.03, 09:41
        > O, dzięki. A ja zawiadamiam, /że wróciłem.

        Opowiesz, jak było? Poczujmy tchnienie świeżości granitu...
        Fajnie, że jesteś.
        • jureek Re: Cześ Marcy-panku 25.08.03, 09:44
          the_dzidka napisała:

          > > O, dzięki. A ja zawiadamiam, /że wróciłem.
          >
          > Opowiesz, jak było? Poczujmy tchnienie świeżości granitu...

          Wydawało mi się, że granity są na ogół nieświeże.
          Jura (co nie czuje knura)
          • the_dzidka Re: Cześ Marcy-panku 25.08.03, 09:57
            > Wydawało mi się, że granity są na ogół nieświeże.

            A czym pachnie nieświeży granit?

            Dzidka zaciekawiona
            • jureek Re: Cześ Marcy-panku 25.08.03, 12:42
              the_dzidka napisała:

              > A czym pachnie nieświeży granit?

              Granitem.
              J.
        • bain_de_sang Re: Cześ Marcy-panku 26.08.03, 09:24
          the_dzidka napisała:

          > Opowiesz, jak było?

          Na początku było super, a później skręciłem sobie nogę. Najgorsze jest to, że
          nie po locie, tylko w głupim zejściu. Ludzie się pytali, gdzie pierdolnąłem, a
          ja musiałem tłumaczyć, że nie jestem ofiarą trudnej drogi, tylko ofiarą losu ;-)
          Niemniej było O.K., po Mnichu mogę biegać z zawiązanymi oczami, widziałem misia
          i poznałem TOPRowców, którzy ściągali moją kumpelę.

          marcin
          • the_dzidka Re: Cześ Marcy-panku 26.08.03, 09:28
            > Na początku było super, a później skręciłem sobie nogę. Najgorsze jest to, że
            > nie po locie, tylko w głupim zejściu. Ludzie się pytali, gdzie pierdolnąłem,
            a
            > ja musiałem tłumaczyć, że nie jestem ofiarą trudnej drogi, tylko ofiarą losu

            No, ale chyba nie skręciłeś jej pierwszego dnia?

            > Niemniej było O.K., po Mnichu mogę biegać z zawiązanymi oczami, widziałem
            misia
            >
            > i poznałem TOPRowców, którzy ściągali moją kumpelę.

            ... a jak wytrzeźwieję, opowiem resztę ;-)

            Nie znoszę misiów (tych prawdziwych). Są brzydkie i odrażające.
            • bain_de_sang Re: Cześ Marcy-panku 26.08.03, 09:36
              the_dzidka napisała:

              > Nie znoszę misiów (tych prawdziwych). Są brzydkie i odrażające.

              Nie, nie. Ten z Moka jest jeszcze mały, ma dwa lata. Jest ładniutki i grzeczny.
              Już się nie boi latarki i flashów. Jazdy się zaczną dopiero gdy dorośnie :-)
              Na razie misio, zamiast zapierdalać po lesie za jagodami, przychodzi do schronu
              na "sznikersa". W końcu chodzi o kalorie...

              marcin

              • the_dzidka Przepis na misia 26.08.03, 09:46
                No, takie małe to sa kiut. Wszystko, co malutkie, jest ładne (no, prawie ;-).
                Ale tak generalnie to nie mogę pojąć, dlaczego twórcy zabawek wzięli sobie
                misie za wzór. Przecież jak tak popatrzeć, to niedźwiedzie są naprawdę
                obrzydliwymi zwierzakami.

                Oto przepis na rozpoznanie niedźwiedzia:
                Podchodzisz do niedźwiedzia, drażnisz go, gdy jest juz rzeczywiscie wkurzony
                zaczynasz uciekac.
                I wtedy:
                1. jezeli biegniesz i biegniesz, i znajdujesz drzewo, wchodzisz, a niedzwiedz
                za toba - to jest niedzwiedz brunatny;
                2. jezeli biegniesz i biegniesz i znajdujesz drzewo, wchodzisz, a niedzwiedz
                strzasa cie z drzewa - to jest niedzwiedz grizzly
                3. jezeli biegniesz i biegniesz i nie mozesz znalezc drzewa - to jest
                niedzwiedz polarny.
    • catalina1 Re: Uprzejmie zawiadamia się 25.08.03, 09:32
      no i co w związku z tym??? ;-))
      • the_dzidka Re: Uprzejmie zawiadamia się 25.08.03, 09:40
        catalina1 napisała:

        > no i co w związku z tym??? ;-))

        Jak to co?! Z takiego stwierdzenia można wysnuć milion wniosków!!

        Przykład 1:
        O k-urczę, poniedziałek, jak fajnie :-) Mimo że od dwóch godzin jestem w pracy,
        jeszcze nic nie gruchnęło, więc zapowiada się przyjemny dzień. Trochę nudnawo
        było w domu w weekend. Nowy tydzień przed nami, całe 7 dni, podczas których
        może się zdarzyć coś fajnego :-) W środę ciotka zaprosiła na pierogi - mniam!!
        A w piątek powinny być pieniążki na koncie. No i wreszcie się wybiorę do
        kilowni...

        Ale można i tak:
        Przykład 2:
        O kurwa, znów ten poniedziałek....

        ;-))
        • tomjakub Re: Uprzejmie zawiadamia się 25.08.03, 13:32
          the_dzidka napisała:

          > Przykład 2:
          > O kurwa, znów ten poniedziałek....

          Wybieram te wersje
          • jureek Re: Uprzejmie zawiadamia się 25.08.03, 19:00
            tomjakub napisał:

            > the_dzidka napisała:
            >
            > > Przykład 2:
            > > O kurwa, znów ten poniedziałek....
            >
            > Wybieram te wersje

            Ja też
            J.
            • the_dzidka Malkontenty :-P 25.08.03, 19:06
              > > Wybieram te wersje
              >
              > Ja też

              A dlaczego nie pomyślicie w ten sposób - po poniedziałku jest wtorek, a więc
              już blizej do soboty? ;-))))

              Dzi
              • konradbryw Re: Malkontenty :-P 25.08.03, 19:12
                the_dzidka napisała:

                > A dlaczego nie pomyślicie w ten sposób - po poniedziałku
                > jest wtorek, a więc już blizej do soboty? ;-))))

                nieeeee.... to wcale nie jest pocieszające. Wolę wtorek. Albo środę. Albo czwartek.

                W sobotę mam wesele. :(
                /nie, nie swoje, proszę nie składać gratulacji :P /

                K.
                • the_dzidka Re: Malkontenty :-P 25.08.03, 19:41
                  > nieeeee.... to wcale nie jest pocieszające. Wolę wtorek.

                  No to czego brzęczysz?! Wtorek już jutro!!!!!
                  • konradbryw Re: Malkontenty :-P 25.08.03, 19:48
                    the_dzidka napisała:

                    > No to czego brzęczysz?!

                    Czy ja beczę?? Ja tylko mówię, że mnie perspektywa soboty wcale nie pociesza. :P

                    > Wtorek już jutro!!!!!

                    No i z tego powodu się cieszę. ;>

                    K.

                    • the_dzidka Re: Malkontenty :-P 25.08.03, 20:02
                      > Czy ja beczę??

                      Nie beczysz, tylko brzęczysz :-DD

                      > Ja tylko mówię, że mnie perspektywa soboty wcale nie pociesza.

                      Aaaaaa, znaczy to wesele Ci nie pasuje. Rozumiem. Pocieszy Cię, że ja jakoś tak
                      pojutrze muszę zakuwać b. nudne rzeczy?....

                      > No i z tego powodu się cieszę. ;>

                      No, ja też. Bliżej piątku. A jeszcze bardziej mnie to cieszy, bo w sobotę na
                      Ponderosie przychodzi na kolację ksiądz ;->
                      • konradbryw Re: Malkontenty :-P 25.08.03, 20:07
                        the_dzidka napisała:

                        > > Czy ja beczę??
                        >
                        > Nie beczysz, tylko brzęczysz :-DD

                        dobradobra :P

                        > Aaaaaa, znaczy to wesele Ci nie pasuje. Rozumiem.

                        niom.
                        Nie lubię wesel. Organicznie. A nie wypada się wykręcić.

                        > Pocieszy Cię, że ja jakoś tak pojutrze muszę zakuwać
                        > b. nudne rzeczy?....

                        Nie pocieszy... :D

                        > > No i z tego powodu się cieszę. ;>

                        > No, ja też. Bliżej piątku. A jeszcze bardziej mnie to
                        > cieszy, bo w sobotę na Ponderosie przychodzi na
                        > kolację ksiądz ;->

                        O? Co za okazja?

                        K.
                        • the_dzidka Re: Malkontenty :-P 25.08.03, 20:19
                          > > A jeszcze bardziej mnie to
                          > > cieszy, bo w sobotę na Ponderosie przychodzi na
                          > > kolację ksiądz ;->
                          >
                          > O? Co za okazja?

                          No, nowy proboszcz poznaje parafian. Cieszę się głównie dlatego, że w tym
                          czasie będę w Poznaniu ;->
          • konradbryw Re: Uprzejmie zawiadamia się 25.08.03, 19:07
            tomjakub napisał:

            > > Przykład 2:
            > > O kurwa, znów ten poniedziałek....
            >
            > Wybieram te wersje

            Przez moment też miałem takie uczucie, bo się gorąco zrobiło. Ale na razie wygląda na to, że są firmy, gdzie jest większy b..., niż ja mam na biurku. ;>

            A tydzień zapowiada się milusio. ;)

            K.
    • the_kami Re: Uprzejmie zawiadamia się 25.08.03, 09:49
      the_dzidka napisała:

      > Uprzejmie zawiadamia się, że dzisiaj jest poniedziałek.

      Widzę. Bu. Zimno mi.
      • the_dzidka Śniło mi się :-) 25.08.03, 09:56
        Tym razem sen był nonsensowny geograficznie. Spróbuję to opisać.
        Półwysep Apeniński czyli Włochy. Po zachodniej stronie zamiast Morza
        Tyrreńskiego jest Pacyfik, po wschodniej (tam gdzie normalnie Adriatyk) -
        Atlantyk. Mniej więcej na wysokości Neapolu jest niemiecka enklawa, gdzie
        mieszka Jura (ten od knura), i ja podobno tam właśnie jadę. Aż nagle na
        autostradzie widzę zjazd z informacją:

        "Kłodawa 15 km"
        • the_dzidka Kamisiu!! 25.08.03, 11:00
          To był opis SNU. SNU, czyli tego, co się śni. Nie jawy. Tak tylko zaznaczam, bo
          wiem od wczoraj, że możesz mieć z tym kłopoty :-PPP
          • the_kami Re: Kamisiu!! 25.08.03, 11:11
            the_dzidka napisała:

            > To był opis SNU. SNU, czyli tego, co się śni. Nie jawy. Tak tylko zaznaczam,
            > bo wiem od wczoraj, że możesz mieć z tym kłopoty :-PPP

            Wiesz, moja droga, to nie ja mam kłopoty ze snami tudzież z rzecywistością, nie
            wspominając o ich opisach :-PPPPPPPPPPPPPPP
            • the_dzidka Re: Kamisiu!! 25.08.03, 11:14
              > Wiesz, moja droga, to nie ja mam kłopoty ze snami tudzież z rzecywistością,
              nie
              > wspominając o ich opisach :-PPPPPPPPPPPPPPP

              Ale masz kłopoty z czytaniem. JA wyraźnie rozgraniczyłam wczoraj sen od jawy
              (vide kioskarz z Dziwnówka). A że Ty czytasz po łebkach....

              Dzi
              • the_kami Re: Kamisiu!! 25.08.03, 11:21
                the_dzidka napisała:

                > Ale masz kłopoty z czytaniem. JA wyraźnie rozgraniczyłam wczoraj sen od jawy
                > (vide kioskarz z Dziwnówka). A że Ty czytasz po łebkach....

                Nie, ja po prostu znam już Twoje sny, i wiem, ze mogą być dziwniejsze od
                najdziwniejszej rzeczywistości :-DDD
                • the_dzidka Auć :-( 25.08.03, 11:52
                  > Nie, ja po prostu znam już Twoje sny, i wiem, ze mogą być dziwniejsze od
                  > najdziwniejszej rzeczywistości :-DDD

                  Fakt, że mogą, tylko że akurat to, co Ci opowiadałam, wcale nie było dziwne :)

                  Jezuuu... ale sobie zajechałam w palec nożyczkami!! Dopiero skończyłam ścierać
                  krew z biurka, ściany i podłogi. NIE przesadzam tym razem!!

                  Dzi Co Ją Paluszek Ziazia
                  • the_kami Re: Auć :-( 25.08.03, 11:57
                    the_dzidka napisała:

                    > Fakt, że mogą, tylko że akurat to, co Ci opowiadałam, wcale nie było
                    > dziwne :)

                    Jakby to rzec - dla mnie już niemal wszystko, co opowiadasz wydaje się być
                    dziwne :-DDD A przynajmniej doszukuję się podstępu :-D

                    > Jezuuu... ale sobie zajechałam w palec nożyczkami!! Dopiero skończyłam
                    > ścierać krew z biurka, ściany i podłogi. NIE przesadzam tym razem!!

                    Tyyy...? Ale po co to zrobiłaś?!

                    > Dzi Co Ją Paluszek Ziazia

                    Daj, podmucham...
                    • the_dzidka Re: Auć :-( 25.08.03, 12:03
                      > Jakby to rzec - dla mnie już niemal wszystko, co opowiadasz wydaje się być
                      > dziwne :-DDD A przynajmniej doszukuję się podstępu :-D

                      Oooooo Ty!! Ja to sobie zapamiętam!! Nic Ci dzisiaj nie powiem!!!!!! Będę
                      przesyłała Ci same emy. A TY interpretuj!!!!!!!!

                      > Tyyy...? Ale po co to zrobiłaś?!

                      Bu... Bo chciałam otworzyć kopertkę i ten... no... trochę się spieszyłam...


                      > Daj, podmucham...

                      Masz. Ale obawiam się, że nic poniżej strumienia ciekłego azotu nie pomoże :-(
                      • the_kami Re: Auć :-( 25.08.03, 12:10
                        the_dzidka napisała:

                        > Oooooo Ty!! Ja to sobie zapamiętam!! Nic Ci dzisiaj nie powiem!!!!!! Będę
                        > przesyłała Ci same emy. A TY interpretuj!!!!!!!!

                        No, ale ja sporo z nich zrozumiem wbrew pozorom :-DDD

                        > Bu... Bo chciałam otworzyć kopertkę i ten... no... trochę się spieszyłam...

                        A nie macie takich specjalnych tępych nożyków nadających się tylko do
                        otwierania kopert? :-PPP

                        > Masz. Ale obawiam się, że nic poniżej strumienia ciekłego azotu nie pomoże :-(

                        Ale jeszcze kapie?

                        > PS. Własnie przed chwila natknęłam się na niestartą plamę juchy w łazience :)

                        Sprawdź podłogi w korytarzach :-PPPP
                        • the_dzidka Re: Auć :-( 25.08.03, 12:15
                          > No, ale ja sporo z nich zrozumiem wbrew pozorom :-DDD

                          Albo tak Ci się będzie zdawało :-PP

                          > A nie macie takich specjalnych tępych nożyków nadających się tylko do
                          > otwierania kopert? :-PPP

                          Mamy. Ale się spieszyłyśmy, bo teammate na drugim końcu druta żądał szybkiego
                          sprawdzenia zawartości, a nożyk był w drugim pomieszczeniu, więc nie chciało
                          nam się biegać.

                          > Ale jeszcze kapie?

                          Kapać już nie kapie, ale ziazia (a raczej tępo nap***la). A kapało na tyle
                          dużo, że był potrzebny podwójny plasterek.

                          > Sprawdź podłogi w korytarzach :-PPPP

                          Od nich zaczęłam :-P Przez korytarz leciałam po apteczkę, więc tam wyglądało
                          najgorzej.
                          • the_kami Re: Auć :-( 25.08.03, 12:33
                            the_dzidka napisała:

                            > Albo tak Ci się będzie zdawało :-PP

                            Ja się tym nie przejmę :-P

                            > Mamy. Ale się spieszyłyśmy, bo teammate na drugim końcu druta żądał szybkiego
                            > sprawdzenia zawartości, a nożyk był w drugim pomieszczeniu, więc nie chciało
                            > nam się biegać.

                            No to pocięłyście sobie paluszka, bu... Warto mieć tępy nożyk na biureczku, o!
                            A poza tym czy teammate dowiedział się, czego chciał, czy trzasnęłaś słuchawką
                            i pobiegłaś dać się reanimować?

                            > Kapać już nie kapie, ale ziazia (a raczej tępo nap***la).

                            Bu.

                            > A kapało na tyle
                            > dużo, że był potrzebny podwójny plasterek.

                            A to nie lepiej było pognać do lekarza i zażądać zwolnienia z powodu ran
                            odniesionych podczas pełnienia obowiązków służbowych...?

                            > Od nich zaczęłam :-P Przez korytarz leciałam po apteczkę, więc tam wyglądało
                            > najgorzej.

                            Dobrze Wam. _Macie_ apteczkę.
                            • the_dzidka Re: Auć :-( 25.08.03, 12:40
                              > No to pocięłyście sobie paluszka, bu... Warto mieć tępy nożyk na biureczku, o!

                              Uważasz, że gdybym się pochlastała tępym nożykiem, byłoby mi lepiej?

                              > A poza tym czy teammate dowiedział się, czego chciał, czy trzasnęłaś
                              słuchawką
                              > i pobiegłaś dać się reanimować?

                              Musiałam trzasnąć, bo stopień zachlapania biurka (jak również interesujących
                              przeuroczego t-m'a papierów) gwałtownie wzrastał. Ale po reanimacji zadzwoniłam
                              do niego ponownie.

                              > A to nie lepiej było pognać do lekarza i zażądać zwolnienia z powodu ran
                              > odniesionych podczas pełnienia obowiązków służbowych...?

                              ??? A ta cała robota to się sama zrobi? zawiesiłam palec na temblaku i jazda...

                              > Dobrze Wam. _Macie_ apteczkę.

                              A bo to porządna firma jest.

                              Dzi Wypuszczająca Zatrutą Strzałę
                              • the_kami Re: Auć :-( 25.08.03, 12:54
                                the_dzidka napisała:

                                > Uważasz, że gdybym się pochlastała tępym nożykiem, byłoby mi lepiej?

                                Podejrzewam, że ryzyko pochlastania się zdecydowanie by zmalało :-D

                                > Musiałam trzasnąć, bo stopień zachlapania biurka (jak również interesujących
                                > przeuroczego t-m'a papierów) gwałtownie wzrastał. Ale po reanimacji
                                > zadzwoniłam do niego ponownie.

                                Ja bym nie dzwoniła, bo przecież to on winny :-P

                                > ??? A ta cała robota to się sama zrobi? zawiesiłam palec na temblaku i
                                > jazda...

                                Ja - jako ranna - poszłabym się kurować :-P

                                > A bo to porządna firma jest.

                                Phi :-P

                                > Dzi Wypuszczająca Zatrutą Strzałę

                                Nie dotarła :-P
              • konradbryw Re: Kamisiu!! 25.08.03, 11:30
                the_dzidka napisała:

                > Ale masz kłopoty z czytaniem. JA wyraźnie rozgraniczyłam wczoraj sen od jawy
                > (vide kioskarz z Dziwnówka). A że Ty czytasz po łebkach....

                Ja miałem ostatnio sen zapętlony. Śniło mi się, że mi się śniło, że się
                obudziłem za późno, a to mi się tylko zdawało, bo w rzeczywistości mi się to
                tylko śniło, że jest za późno. No, jakoś tak. :P

                K.
                • the_dzidka Re: Kamisiu!! 25.08.03, 12:05
                  A mnie się kiedyś Urban śnił. W różówej muszce i białym garniturze.
                  Niemniej ostatnio szaleńczo rozbawił mnie sen jednego chłoptasa z Łodzi, jak
                  jechał szosą na maszynie do szycia :-) I jak był w szczerym polu, to kabel mu
                  się skończył :-DDDDDD
                  • konradbryw Re: Kamisiu!! 25.08.03, 12:10
                    the_dzidka napisała:

                    > A mnie się kiedyś Urban śnił. W różówej muszce i białym garniturze.
                    > Niemniej ostatnio szaleńczo rozbawił mnie sen jednego chłoptasa z Łodzi, jak
                    > jechał szosą na maszynie do szycia :-) I jak był w szczerym polu, to kabel mu
                    > się skończył :-DDDDDD

                    LOL!

                    Ja dziś czytałem wczesne opowiadanie Irvinga o gościu, któremu się śniły sny
                    ludzi (śnienia snu psa nie odważył się próbować), którzy wcześniej spali w
                    danym miejscu. :D

                    K.
                    • the_dzidka NieKamisiu!! 25.08.03, 12:17
                      Mnie się jeszcze śniło, że mi zwolnili kolezanke z pracy. Chyba jej tego nie
                      powiem ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka