Dodaj do ulubionych

wesprzyjcie mnie

28.08.03, 22:03
Fora W-wa, Zoliborz, Zwierzęta i wątki o mordowaniu kotów przez spółdzielnię
podpisane nickiem : alex.z.deszczu.
Kurde.
Jestem cholernie chora.
A jakos mi się udaje zwierzaka za zwierzakiem uratować, który może zginąc, bo
gnomy spółdzielcze kłamią i robią ze mnie nienormalną.
Proszę - podałam tam telefony - niech ta spółdzielnia wie, ze jest pod
obstrzałem.
Policja warszawska jest gotowa mi pomóc, bylem zgłosiła się i należy spisać
protokół o popełnieniu przetępstwa.
Ja jeszcze nogi nie wyleczyłam, a już następne mam bydło - trudno mi samej.
Dziś czterooosobowa ekipa ze spółdzielni zjawiła się, by mi udowodnić, że mam
omamy i że nie zamyka w swych piwnicznych pomieszczeniach kotów na śmierć z
pragnienia i głodu.
Udalo się im udowodnić kłamstwo.
Ale trudno mi było.
Mam noge po operacji.
Po to, by zamkniętego w celi spółdzielczego betonu malca nakarmic i napoić,
musiałam wdrapywać się na taboret i ręką przez małą dziurę w drzwiach jakoś
kotka ratować.
Wiem - nie wiecie o co idzie - wcale nie umiem tych linków przenosić i
jeszcze komputer mi co chwila szwankuje, a ja jestem bardzo chora.
Hej, Dzidko - weź te teksty jakoś tu przelinkuj czy co - wesprzyjcie mnie.
Jak mozna być takimi bydlakami, by pozwolić, żeby koty zdychały przez
zwykłych spółdzielczych chamów , z głodu. I te łapiny poranione od skoków na
beton, by się móc wydostać...
Odezwijcie się.
Dzwońcie do tych ludzi.
Niech się opamietają w swej obojętności.
całuję
alex.z.deszczu
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka